Upamiętnią amerykańską załogę latającej fortecy

IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.11, 22:01
proponuję żeby wojewoda kracik w ślad za upamiętnieniem orłów cesarsko-królewskich upamiętnił dzielnych niemieckich przeciwlotników ! (tabliczką w sraczyku) Albowiem coś się chłopakom z Flaku należy ! Zestrzelili ? Zestrzelili ! Żaden nie zginął ? Nie zginął ! legenda jest ? jest ! my Polacy i POlacy mają co wspominać jak zechcą ...
A może wśród tych dzielnych przeciwlotników był kanonier Józef ? hmmmm ?
Nie ma jak .... skuteczność Luftabwehr !
    • Gość: krakus Re: Upamiętnią amerykańską załogę latającej forte IP: *.net.autocom.pl 04.01.11, 23:05
      krakauer, poszukaj jakiegoś psychiatry, co się będziesz męczył?
      • Gość: Collonna Re: Upamiętnią amerykańską załogę latającej forte IP: *.pool.mediaWays.net 05.01.11, 21:36
        Josef R. nie byl kanonierem, jak wszyscy 16-latcy musial przejsc szkolenie na Flaku-
        chyba Flugzeugabwehrkanone-ale jest ciekawe czy tez walczyl z tymi fortecami.
        Tak nawiasem-aliantom bylo dobrze znane, ze przy budowach i produkcji pracowalo tysiace
        robotnikow przymusowych z calej Europy-dla nich nie bylo miejsca w schronach p.lptniczych.
        Mozna smialo powiedziec-to przy tych bombardowaniach zginelo wiekszosc tych ludzi.
    • Gość: Krzysztof K. Upamiętnią amerykańską załogę latającej fortecy IP: *.fema.pl / 172.17.5.* 06.01.11, 00:03
      Żałosne to podlizywanie się Amerykanom, którzy mieli nas głęboko w d...e. Zamiast takich nie mających żadnego znaczenia nalotów, należało bardziej zaangażować się w działania wojenne i nie dopuścić do zajęcia przez wojska radzieckie Polski. Przypominam, że cała ta opisywana tu z pietyzmem heca miała miejsce w końcu grudnia 1944 roku, a już 18 stycznia 1945 bratnia Armia Radziecka wyzwoliła Kraków. Pewnie powstanie jakiś pomnik z samolotem, a może i tym pociągiem pancernym obrony p-lotniczej. W ogóle to jakiś dziwny nalot - jeden samolot bez osłony myśliwców?
      • Gość: teramy Re: Upamiętnią amerykańską załogę latającej forte IP: 213.17.128.* 06.01.11, 07:26
        Dziwny - nie dziwny. Samolot w wyniku uszkodzenia przez obronę p-lot zapewne odłączył od innych. Zapewne ówczesne myśliwce nie miały zasięgu pozwalającego na eskortę nad tak stosunkowo odległy cel. Ale oczywiście mogło być inaczej.
        Z tymi katastrofami lotniczymi jakoś tak już bywa, że się zamiast szukać najprostszego rozwiązania - drugiego dna dopatruje. To jedną z ofiar "znajduje" się w haremie jakiegoś szejka, a to sztuczną mgłę się rozpyla...
        • Gość: jacgna Re: Upamiętnią amerykańską załogę latającej forte IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.11, 08:48
          Niech w końcu upamiętnią załoge liberatora na zabłociu miał być pomnik samoltu 6 osobowej załogi
          • Gość: Collonna Re: Upamiętnią amerykańską załogę latającej forte IP: *.pool.mediaWays.net 06.01.11, 10:57
            Stalin z tego bombardowania to zadowolony nie byl. Zabronil ladowania angloamerykanskiej flocie po wschodniej stronie frontu. Te wielkie zaklady chemiczne jak Slawiencice czy
            Kedzierzyn byly gotowe dopiero pod koniec wojny. Dobrze sie przysluzyly PRL-owi i jeszcze teraz
            istnieja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja