Niech Batdavaa wrócą do ich Krakowa!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.11, 23:47
Autor zapomniał dodać, że rodzina Batdavaa sama przyznała się do zignorowania tematu legalności swego pobytu. Przez lata nic nie zrobili aby dostać pobyt tolerowany, choć w międzyczasie były dwie amnestie dla nielegalnych imigrantów z których mogli skorzystać. A teraz próbują uzyskać pobyt albo od razu obywatelstwo korzystając z medialności...
Sami są winni tej sytuacji, taka jest brutalna prawda. Przy okazji wychodzi na jaw jak słaby jest nasz system walki z nielegalną imigracją...
    • Gość: ale po co? Niech Batdavaa wrócą do ich Krakowa! IP: *.play-internet.pl 30.01.11, 23:49
      ja się pytam kto za tym wszystkim stoi
      • Gość: Iza za co ci chamscy urzędnicy biora forsę???!!! IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.11, 03:51
        co za nieroba urzędnik nie zaopiekował się nimi, by papiery mieli w porządku; niech zwróci pensje
    • Gość: Smok_Wawelski Czy to pisał ten Kuraś z filmu "Polskie Drogi"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.11, 23:50
      ciekaw jestem
    • Gość: ciekawy Trzeba było ich aresztować, aby osądzić? IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.11, 23:56
      Jednego jeszcze nie złapali. Tez będzie miał wyrok?
    • Gość: madznun Re: Niech Batdavaa wrócą do ich Krakowa! IP: 77.236.26.* 31.01.11, 00:15
      Wydaje mi się, że za duzo o tej sprawie wiesz. Nie mogłeś im podpowiedzieć wcześniej, co mają zrobić?
    • Gość: Leonidas Re: Niech Batdavaa wrócą do ich Krakowa! IP: *.multi-play.net.pl 31.01.11, 00:56
      to samo chciałem powiedzieć. Rozsądny komentarz.
      GW i gazety lubią grać na emocjach takimi newsami, a fakty niezgodne z założoną linią? - tym gorzej dla faktów!
    • eminey Czy to sa jakies jaja? 31.01.11, 02:03
      "Gdyby tak ktoś wcześniej w urzędzie dłużej z nimi porozmawiał, pofatygował się do ich mieszkania czy zapytał o opinię tych, którzy dobrze poznali ich przez ostatnie 11 lat pobytu w Polsce..."

      Moze jeszcze urzednicy mieli ich blagac, zeby laskawie dopelnili formalnosci?

      Jak mnie pamiec nie myli, to jesli ktos ma sprawe sam musi ja zalatwic w urzedzie. Nierzadko ma na to okreslony czas i musi sie go trzymac. O ile w formalnosciach moze liczyc na pomoc czy rade (czy to pracownikow urzedu czy innych osob) to juz formalnosci zalatwia kazdy sam. Dotyczy to w zasadzie wszystkich obywateli Polski...mam nadzieje imigrantow tez...
      • Gość: Iza [...] IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.11, 03:52
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: ? Re: Kretynie, chciałbyś być tak obsłużony na obcz IP: 77.236.16.* 31.01.11, 05:39
          czy jedyny argument marksistkokulturowa Izo to "kretynie" .... ???
          • Gość: ? a na temat: IP: 77.236.16.* 31.01.11, 05:40
            A na temat:

            zajmują się "drobnym handlem"

            czyli to pewnie są Żydzi mongolscy, dlatego GW rozpętała taką aferę medialną :-)
      • bleku666 Re: Czy to sa jakies jaja? 31.01.11, 09:59
        Dokładnie tak, proszę pana! Panu Kurasiowi chyba się już całkiem coś odkleiło... To się nazywa poszanowanie prawa według krakowskiej gazety: nas,naszych przyjaciół i znajomych prawo nie obowiązuje i nalezy nam sie specjalne traktowanie. Poziom oderwania od rzeczywistości i mniemanie o sobie i słuszności swoich racji tych "dziennikarzy" osiąga już niewyobrażalne rozmiary. Szkoda, że "dziennikarz" nie zadbał o przedstawianie prawnych uregulowań kwestii, o kótrcyh pisze i skupia sie na pluciu na urzędników, którzy są tak wdzięcznym obiektem do wyładowania wszelkich frustracji. Ciekawe jest tylko czy wynika to z braku mozliwości intelektualnych "dziennikarza" czy jak zwykle w krakowskiej gazecie po prostu z tego, że rzetelnie przedstwiony obraz rzeczywistości nie pasowałby do przyjetego założenia?
        • eminey Re: Czy to sa jakies jaja? 31.01.11, 13:45
          Dziekuje, ulzylo mi - jak widac nie wszyscy zostali tym obledem zarazeni.

          Na urzednikow (i ogolnie wlacze) pluc najlatwiej - kazdy to robi i wystarczy tylko drobny pretekst.
          Pisalem o tym pod innym artykulem, ze gdyby Ci Mongolowie (hipotetycznie) popadli w konflikt z prawem, to prawdopodobnie media by pluly, bo prawo zle, bo kryminalisci (wciaz mowie czysto hipotetycznie) od 11 lat bezprawnie przebywaja w Polsce, a urzednicy maja to sobie za nic.

          Dwujmyslenie jak w Orwellu. Wladza obnizyla dzienna porcje czekolady...ale ludziom wmowila, ze ta wzrosla - i wszyscy szczesliwi...

          Jako post scriptum. To niestety nie tylko wyborcza - temat podlapaly inne gazety/telewizje/portale i nagle anonimowi (sic!) Mongolowie urosli do rangi bohaterow. Nasz nowy Drzymala...z Ulan Bator...
      • jamnnik Re: Czy to sa jakies jaja? 31.01.11, 10:22
        eminey napisał:

        > Jak mnie pamiec nie myli, to jesli ktos ma sprawe sam musi ja zalatwic w urzedz
        > ie. Nierzadko ma na to okreslony czas i musi sie go trzymac. O ile w formalnosc
        > iach moze liczyc na pomoc czy rade (czy to pracownikow urzedu czy innych osob)
        > to juz formalnosci zalatwia kazdy sam. Dotyczy to w zasadzie wszystkich obywate
        > li Polski...

        tak, ale tylko w Polsce, bo np. w UK urzędnik pomoże Ci pozałatwiać wszystkie formalności i jeszcze wskaże najlepsze dla Ciebie rozwiązania.... nawet imigrantowi z Polski...

        Niestety nasze mózgi przeżarte są poddaństwem wobec władzy i we łbie nam się nie mieści że urzędnik jest od pomagania bo to my mu płacimy a nie odwrotnie. Ale cóż... wieki zaborów zrobiły swoje.

        • ponury_swiniarz Bo w UK urzednik to 31.01.11, 10:48
          Civil Servant a nie pan, przed ktorym trzeba stac z oczyma wbitymi w podloge i mietosic beret w rekach. Wiekszosc spraw zalatwia sie przez internet lub telefonicznie, nie trzeba brac dnia wolnego zeby pofatygowac sie do urzedu. Wszystko mozna zalatwic z domu lub pracy.
          • jamnnik Re: Bo w UK urzednik to 31.01.11, 11:01
            naprawdę dziwię się że Unia Europejska nas przygarnęła skoro mentalnie wciąż siedzimy w Carskiej Rosji
            • eminey Re: Bo w UK urzednik to 31.01.11, 13:29
              Radze wam sobie przypomniec jak bylo w UK przed naszym wejsciem do Unii.

              Zreszta odwolam sie do tego przykladu. W UK nikt by sie z nimi nie patyczkowal - deportowaliby ich natychmiast...o ile Mongolowie w ogole by na wyspe dotarli - zdobycie zgody na prace i pobyt dla kogos spoza unii wcale nie jest proste...

              Nie chce juz mowic o tym, ze rodzina moglaby ZAPOMNIEC o tym, ze w UK panstwo oplaci ich dzieciom uniwersytet.
              W zasadzie goscinny kraj ta POlska. Przyjezdzasz sobie, siedzisz bezprawnie, ksztalcisz za nic...a jak chca Cie deportowac, to media naciskaja na sady i urzedy domagajac sie odstapienia od prawa - kapitalnie!
              • ponury_swiniarz Re: Bo w UK urzednik to 31.01.11, 13:43
                > Radze wam sobie przypomniec jak bylo w UK przed naszym wejsciem do Unii.

                No jak bylo?

                > Zreszta odwolam sie do tego przykladu. W UK nikt by sie z nimi nie patyczkowal
                > - deportowaliby ich natychmiast...o ile Mongolowie w ogole by na wyspe dotarli
                > - zdobycie zgody na prace i pobyt dla kogos spoza unii wcale nie jest proste...

                Dla chcacego nic trudnego. Przepisy wizowe sa jasne i przejrzyste. Wize studencka dostaje sie bez trudu. Wiza ta uprawnia do pracy (na pol etetu) a potem na pelny przez rok po ukonczeniu studiow. Ponadto, jesli zarabia sie odpowiednia sume, mozna dostac wize jako skilled worker, czy cos takiego i spokojnie tu zyc i pracowac. Czasem trzeba sie natrudzic, ale czlowiek wie co moze oczekiwac i moze wsztstko zalatwic sam, a nie lazic z prawnikiem od Annasza do Kajfasza i przez 11 lat nie moc zalatwic sprawy.
                • eminey Re: Bo w UK urzednik to 31.01.11, 14:05
                  No jak. Mogles sobie z rodzinka od tak przyjechac i siedziec 10 lat majac wszystkich w dupie?
                  Nie sadze...

                  Mongolowie mieli wize studencka...no jesli tak, to rzuca to nowe swiatlo na sprawe. Jesli nie to laczysz 2 zupelnie rozne rzeczy.

                  W kazdym panstwie prawa za taki numer jak oni (Mongolowie) wykrecili byloby sie natychmiast deportowanym.
                  Argumenty o tym, jacy to urzednicy zli, panstwo bezduszne etc. sa po prostu smieszne. Prawo jest dla wszystkich takie samo i tak samo ludzi traktuje.

                  Ojej biedni Mongolowie. Moze i biedni - ale sami sobie winni. Nikt sie na nich nie uwzial, nikt ich nie nagabywal, nikt ich z widlami nie gonil. Ich tez - mimo ze nie sa Polakami - obowiazuje nasze prawo. Nieznajomosc, czy ignorowanie go nikogo nie usprawiedliwia.

                  Moim zdaniem swietna nauczka dla wszystkich innych imigrantow. Moze warto sie do tego urzedu pofatygowac i zalatwic sprawe z niesympatyczna pania z okienka, niz potem w jeszcze mniej sympatycznym obozie dla uchodzcow siedziec.
                  • ponury_swiniarz Re: Bo w UK urzednik to 31.01.11, 14:20
                    > No jak. Mogles sobie z rodzinka od tak przyjechac i siedziec 10 lat majac wszys
                    > tkich w dupie?

                    Nadal mam.

                    > Mongolowie mieli wize studencka...no jesli tak, to rzuca to nowe swiatlo na spr
                    > awe. Jesli nie to laczysz 2 zupelnie rozne rzeczy.

                    Nie mieli. Studentom nie wydano wizy studenckiej, co jest niepojete w cywilizowanych krajach.

                    > Argumenty o tym, jacy to urzednicy zli, panstwo bezduszne etc. sa po prostu smi
                    > eszne. Prawo jest dla wszystkich takie samo i tak samo ludzi traktuje.

                    Nie jest takie samo, inne jest dla imigrantow z UE, inne dla Polakow a inne dla imigrantow spoza UE.
                    • eminey Re: Bo w UK urzednik to 31.01.11, 16:44
                      Nielegalnie przebywasz w Uk? To ciekawe...

                      No to jak nie mieli to z czym chcesz dyskutowac?

                      Mialem na mysli, ze dla wszystkich imigrantow spoza UE jest takie samo - nie musisz lapac mnie za slowka...
                      Chociaz ciesze sie, ze napisales, ze imigrantow tez obowiazuje prawo - to przelom w naszej dyskusji :)
                      • ponury_swiniarz Re: Bo w UK urzednik to 31.01.11, 17:43
                        > Nielegalnie przebywasz w Uk? To ciekawe...

                        Nie, pytales czy mam wszystkich w d... wiec odpowiedzialem, ze owszem.

                        > Chociaz ciesze sie, ze napisales, ze imigrantow tez obowiazuje prawo - to przel
                        > om w naszej dyskusji :)

                        Proponuje zapoznac sie z tym prawem. A jest tak proste ze nawet czlonkowie rodziny obywateli polskich maja problemy z zalegalizowaniem pobytu.
                        • eminey Re: Bo w UK urzednik to 31.01.11, 18:32
                          Zawsze mogloby byc lepiej...ale ja nie narzekam.
      • jamnnik Re: Czy to sa jakies jaja? 31.01.11, 11:14
        eminey napisał:

        > Moze jeszcze urzednicy mieli ich blagac, zeby laskawie dopelnili formalnosci?
        >
        > Jak mnie pamiec nie myli, to jesli ktos ma sprawe sam musi ja zalatwic w urzedz
        > ie. Nierzadko ma na to okreslony czas i musi sie go trzymac. O ile w formalnosc
        > iach moze liczyc na pomoc czy rade (czy to pracownikow urzedu czy innych osob)
        > to juz formalnosci zalatwia kazdy sam. Dotyczy to w zasadzie wszystkich obywate
        > li Polski...mam nadzieje imigrantow tez...

        zapewne masz rację, dotyczy wszystkich.... a nie orientujesz się przypadkiem co tam słychać u najsłynniejszego po Wałęsie i Wojtyle Polaku na świecie - Emmanuelu Olisadebe? jeszcze jest Polakiem czy już może Chińczykiem?
        • eminey Re: Czy to sa jakies jaja? 31.01.11, 13:32
          To pytanie do mnie?
          Ja mu przyznalem obywatelstwo, czy jestem jego matka - bo nie bardzo rozumiem dlaczego pytasz wlasnie mnie.

          Zreszta 2 diametralnie rozne sprawy, bo w przypadku Olisadebe wszystko bylo uczciwe...naciagane ale jednak uczciwe.

          Jesli chcesz wiedziec gdzie jest Olisadebe pisz do 'GPK Sports Management' - reprezentuje pilkarza jako agent.
          • jamnnik Re: Czy to sa jakies jaja? 31.01.11, 15:16
            eminey napisał:

            > To pytanie do mnie?
            > Ja mu przyznalem obywatelstwo, czy jestem jego matka - bo nie bardzo rozumiem d
            > laczego pytasz wlasnie mnie.

            bo to Ty napisałeś:
            "O ile w formalnosciach moze liczyc na pomoc czy rade (czy to pracownikow urzedu czy innych osob) to juz formalnosci zalatwia kazdy sam."
            a o ile dobrze pamiętam, facet słowa po polsku nie umiał gdy został Polakiem - czyli jest różna miara dla różnych ludzi - a nie jak piszesz "każdy sam"

            > Zreszta 2 diametralnie rozne sprawy, bo w przypadku Olisadebe wszystko bylo ucz
            > ciwe...naciagane ale jednak uczciwe.

            ciekaw jestem Twojej definicji uczciwości
            • eminey Re: Czy to sa jakies jaja? 31.01.11, 18:34
              Nie popieralem, ani nie popieram przyznania mu obywatelstwa - takze nie bede tego komentowal.
              Owczesnego prezydenta tez nie wybieralem...

              Dobrze, mialem na mysli prawidlowe pod wzgledem formalnym...
              • jamnnik Re: Czy to sa jakies jaja? 31.01.11, 23:08
                eminey napisał:

                > Nie popieralem, ani nie popieram przyznania mu obywatelstwa - takze nie bede te
                > go komentowal.
                > Owczesnego prezydenta tez nie wybieralem...

                ja też nie, ale nie o to chodzi
                chciałem Ci tylko pokazać że to nie prawo działa tylko urzędnicze widzimisie
                dobrobytu nie zbudujemy na kopaniu piłki ale raczej na wykształconych i mądrych obywatelach ale jak widać inżynierów mamy aż za dużo skoro pozbywamy się ich tak łatwo.... ale nic to, ci ludzie nie stracą, my ich wywalimy to albo Austriacy albo w Australijczycy przyjmą ich z otwartymi rękami.
                • eminey Re: Czy to sa jakies jaja? 01.02.11, 01:16
                  Do Australii nie tak latwo sie dostac.

                  Ja bym raczej ubolewal nad tym, ze ten inzynier zostal wyksztalcony za nasze pieniadze - bo nielegalni imigranci sie chyba z fiskusem nie rozliczaja...
                  • jamnnik Re: Czy to sa jakies jaja? 01.02.11, 21:29
                    eminey napisał:

                    > Do Australii nie tak latwo sie dostac.
                    >
                    > Ja bym raczej ubolewal nad tym, ze ten inzynier zostal wyksztalcony za nasze pi
                    > eniadze - bo nielegalni imigranci sie chyba z fiskusem nie rozliczaja...

                    z fiskusem rozliczasz się w miejscu gdzie zarabiasz tak jak polscy lekarze pracujący w Norwegii płacą podatki Norwegom

                    a ja wolę utrzymywać 10 zagranicznych studentów niż jednego urzędnika w Polsce
                    • eminey Re: Czy to sa jakies jaja? 03.02.11, 00:01
                      A z kim sie rozliczasz, jesli jestes nielegalnym imigrantem?

                      Przyjmuje. Prosze, abys tak zrobil :)
    • Gość: UFO Niech Batdavaa wrócą do ich Krakowa! IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 31.01.11, 08:17
      Ten artykuł jest tendencyjny.
    • Gość: sekiluk Re: Niech Batdavaa wrócą do ich Krakowa! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.11, 08:18
      Jak nie znasz tematu to się nie wypowiadaj, przez 7 lat ich sprawę prowadziła wynajęta przez nich prawniczka i walczyli o zalegalizowanie pobytu, za każdym razem decyzje były odmowne, jedyne co mogli urzędnicy zaproponować to był wyjazd do Lwowa i próba uzyskania tam wizy (bez gwarancji, równie dobrze mogli ich już nie wpuścić z powrotem do Polski!) Druga sprawa dotyczy amnestii, były one tak skonstruowane, że niestety nie spełniali warunków żadnej z nich. Więc może na początek się dowiedz czegoś a potem komentuj w ten sposób!
      • www.piotr.26 Re: Niech Batdavaa wrócą do ich Krakowa! 31.01.11, 08:58
        Ludzie to kupia i znow rowni,rowniejsi ponad prawem...
    • ponury_swiniarz Po raz kolejny pytam 31.01.11, 10:12
      Jakie byly PODSTAWY wydawania kolejnych negattywnych decyzji (w tym odmowa wydania wizy studenckiej studentowi). Pytanie jest o tyle wazne, ze bedziemy mogli poznac szczegoly funkcjonowania odpowiednich organow i domagac sie zmiany przepisow na bardziej przejrzyste/ludzkie. Obecnie wszystko zalezy od stopnia naglosnienia sprawy przez media, a nie tak powinno dzialac panstwo. Jestesmy panstwem prawa czy panstwem idiotele? Nie kazda rodzina imigrancka bedzie w stani zainteresowac swoja sprawa media (nie zawsze temat bedzie medialny, gawiedzi sie znudzi a chore prawo pozostanie).
    • Gość: Leon A może do Mongoli zamiast Krakowa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.11, 10:48
      Skoro przebywali nielegalnie (a tak jest) to co w tym dziwnego, że zosatli odesłani do obozu dla uchodźców? To, że dla rodziny takie rozdzielenie jest tragedią to nie ulega wątpliwości, ale do jasnej anielki prawo jest prawem! Może czasem głupie, może bezsensowne ale w końcu to prawo, którego wypadałoby przestrzegać.
      Pracowali nielegalnie (sic!), nie płacili podatku (i proszę nie pisać mi o podatku od towarów i usług zawartym w cenie podstawowych produktów czyli o VAT), czyli jakby nie patrzeć okradali Polskę. W jaki sposób? A już tłumaczę: np taka karta miejska czyli bilet długookresowy - jest dofinansowywany z budżetu miasta, opłata wnoszona przez pasażera jest tylko częścią należności resztę dopłaca miasto. Takich przykładów można podać więcej...

      Przez 11 lat nie potrafili dopełnić formalności, żyle w pełni świadomi następstw a teraz płacz, zgrzytanie zębów i próba medialnego wymuszenia obywatelstwa? To mówiąc delikatnie co najmniej śmieszne...
      • ponury_swiniarz Re: A może do Mongoli zamiast Krakowa? 31.01.11, 10:57
        Skoro nie doczepil sie fiskus to znaczy ze nie zalegali z podatkami. Nasi na nielegalu w USA placa normalnie podatki i social security i nie widze powodu dla ktorego nielegale u nas z dzialalnoscia gospodarcza mieliby zalegac z podatkami. Zreszta to sprawa dla FISKUSA nie urzedu imigracyjnego.

        Rodzina wynajela prawnika, ktory latami zajmowal sie sprawa. Czemu ferujesz wyroki kto tu nie dopelnik formalnosci. Nie slyszales nigy o urzednikach, ktorzy nie dopelniaja formalnosci, czesto wrecz lamiac prawo. Albo o naduzywajacych swojej wladzy, zeby wymusic bakszysz?
        • Gość: Leon Re: A może do Mongoli zamiast Krakowa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.11, 11:03
          A jak miał doczepić się fiskus, skoro pracowali nielegalnie? Sam wiesz, jak działają u nas urzędy - może po prostu (zanim zrobiła się medialna nagonka) nie wiedział (czytaj nie interesował się) o całej sprawie? Sprawa podatku jest oczywiście dla fiskusa - tu masz 100% racji, ale skoro byli nielegalnie to już sprawa dla imigracyjnego.

          Skoro wynajęli prawnika, który nic nie rozbił przez wiele lat to akurat świadczy o nich nienajlepiej :( Skoro płacili temu człowiekowi za "nicnierobienie" i trzymali go latami to, wybacz ale tylko ich głupota. Czy Ty będąc na ich miejscu nadal płaciłbyś takiemu prawnikowi czy poszukał innego?

          Reasumując: skoro świadomie przebywali nielegalnie w Polsce i nie dostawali prawa pobytu (w to czemu nie wnikam) to powinni się spodziewać takiej reakcji a nie innej...
          • ponury_swiniarz Re: A może do Mongoli zamiast Krakowa? 31.01.11, 11:57
            > A jak miał doczepić się fiskus, skoro pracowali nielegalnie?

            No wlasnie tak, skoro pracowali nielegalnie i wg. Ciebie nie placili podatkow to jest to przestepstwo podatkowe. Fiskus sie nie doczepil ale Ty tak. Jak cos wiesz to zawiadom odpowiednie organy.

            > Skoro wynajęli prawnika, który nic nie rozbił przez wiele lat to akurat świadcz
            > y o nich nienajlepiej :( Skoro płacili temu człowiekowi za "nicnierobienie" i t
            > rzymali go latami to, wybacz ale tylko ich głupota. Czy Ty będąc na ich miejscu
            > nadal płaciłbyś takiemu prawnikowi czy poszukał innego?

            Ja od 10 lat place jednemu prawnikowi, do ktorego mam zaufanie. Sprawy w Polsce ciagna sie latami, co nie oznacza ze czlowiek nic nie robi. Odpowiedz w trybie pilnym (14 dni) to fikcja, urzad nie odpowiada przez pol roku, a jak idziesz ze skarga, mowia ci ze mozesz wyslac zazalenie do warszawy (ktore rozpatrywane jest drugie tyle). Bez zadnych konsekwencji dla opieszalych urzedow (zawsze maja wytlumczenie - np. nadmiar pracy)
    • Gość: Nemo Niech Batdavaa wrócą do ich Krakowa! IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 31.01.11, 11:07
      Jeżeli chodzi o urzędników - może i wydają często złe decyzje, może się nie znają, może są źle opłacani, może są przyjęci po znajomości ale jest jeszcze sąd. Sam kierowałem sprawę do sądu jeżeli urzędnicy wykazywali się postawą "ja wiem najlepiej" a nie mieli racji. Porównywanie tego do procesu Kafki jest nie na miejscu. W Polsce jest jak jest. Na pewno nie jest idealnie ale to w końcu Europa i jakieś tam procedury odwoławcze są.
      Jest tyle istotnych spraw którymi mogliby się zająć dziennikarze ale wolą maglować sprawę Mongołów już któryś raz z rzędu i obrażać ten kraj. Osobiście nie wierzę że jeżeli mieli prawnika to zostali potraktowani rażąco niesprawiedliwie. Chyba że mieli marnego prawnika.
      Jeżeli w Polsce jest tak źle jak w powieściach Kafki to dlaczego chcą tu zostać???
    • sprawazlewa Panie Kuraś trochę rozwagi w ferowaniu wyroków 31.01.11, 13:04
      Urzędnicy wszędzie na świecie działają zgodnie, z prawem tam obowiązującym. Jeśli urzędnicy złamali przepisy to trzeba napisać jakie, że "skompromitowały się na całego". Być może tak jest, ale trzeba napisać, co zrobili niezgodnie z prawem, a co zgodnie. Co zrobili Batdavaa, a czego nie dopełnili. Rodzina pewnie sympatyczna i z pewnością powinniśmy im pomóc, ale histeria z tego powodu wcale nie jest potrzeba. Sąd wyda wyrok na podstawie dokumentów, a nie enuncjacji prasowych czy innych demonstracji. Redaktor chce wpłynąć na wyrok sądu? Tak samo jak Wojewoda, na decyzję Konsula czy wydać wizę do Polski, mówiąc, że we Lwowie na pewno dostaną wizę? Proponuję więcej rozwagi w ferowaniu opinii, a pomijanie niektórych spraw źle świadczy o obiektywności Gazety. Zresztą "GW w Krakowie" nie pierwszy raz tak robi. Może czas na wymianę kadr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja