Amerykanie werbują studentów do pracy na Alasce

25.02.11, 07:44
Bardzo dobrze !

Ale najpierw niech chętny do pracy popracuje choćby jeden dzięń w Krakowie w chłodni,
a później ogladnie w tv jakiś film o pracy rybaków tam na morzu !
    • Gość: Sebastian Amerykanie werbują studentów do pracy na Alasce IP: *.239.spine.pl 25.02.11, 07:50
      Cóż za wspaniała okazja! Można zdobyć doświadczenie zawodowe, nabyć wstrętu do ryb i odmrozić sobie ręce.
      No ale nie każdy może się poszczycić w CV patroszeniem łososi dla amerykańskiej firmy.
      • Gość: Misiek Szukaja jeleni... IP: *.sds.uw.edu.pl 25.02.11, 08:34
        Za taka sama stawke nominalna (z napiwkow drugie tyle) w tym samym programie mozna znalezc prace w duzo, duzo przyjemniejszych miejscach w kontynentalnych USA.

        To jest dobre tylko dla kogos kto KONIECZNIE MUSI zobaczyc Alaske...
        • Gość: zzz Re: Szukaja jeleni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 09:22
          Gdzie oferują pracę za 25 dolarów za godzinę plus napiwki na Work and Travel? Bo byłem kiedyś na tym programie i nigdzie takiej stawki nie otrzymasz.
          • Gość: what a shit! Re: Szukaja jeleni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 12:53
            > A ja po 5 latach studiów, tytule magistra inzyniera architekta i z prawie 5 let
            > nim doświadczeniem w zawodzie dostaje za 10 godzin dziennie niecałe 900 usd mie
            > sięcznie.
            > Nasz kraj jest do doupy pod względem płac.

            apomnieli dodac ze jak przetniesz sobie reke ostrym nozem do patroszenia ryby w domu
            to Ci chirurg to zszyje za darmo a nie za $20 000 dolcow+ to co ewentualnie dorzuci ubezpieczalnia o ile jestes ubezpieczony a 50milionow Amerykanow nie jest wiec badz niemal
            pewnie ze Ty tez nie bedziesz ubezpieczony chyba ze sobie wykupisz cos w PZU w Polsce o ile to przyjmą!
            Alaksa piekna ale zadupie takie o jakim na scianie wschodniej w Polsce nie sniliscie.
            Takie wyjazdy to wielkie naciaganie mlodych niedoswiadczonych ludzi pragnacych zwiedzic swiat. Praca zupelnie nieoplacalna, a jak juz bedziesz tak daleko to nie bedzie Ci zal wrocic szybko do domu bo bedziesz w plecy cene wyjazdu i bilet. teraz jak dolar nic nie wart
            taki wyjazd jak moze nawet burak popracowac w UK to przjeaw totalnej glupoty i niewiedzy o swiecie i ekonomii. Artykul SPONSOROWANY przez GWno! Dobra rada. Zarob sobie w Europie
            i jedz z EURO zwiedzic Alaske. Bedzie sie czuc jak Krol, ale nie jedz tam jako robol bo przezyjesz szok ze to nie Ukraina a USA.
            • Gość: Losos Re: Szukaja jeleni... IP: *.maine.res.rr.com 25.02.11, 13:17
              Bzdury piszesz glupku - bez ubezpieczenia nawet nie powachasz losoia - to nie twoj rodzinny Wachock.
              Zaden koncern nie wezmie Cie do pracy bez ubezpieczenia - zwlaszcza takiej ciezkiej.
              Gdybys ulegl powaznemu wypadkowi mogl bys ich podac do sadu o setki tysiecy dollarow odszkodowania. Od razu widac jak maly Jasio wyobraza sobie Alaske...
              • Gość: ??? Re: Szukaja jeleni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 13:25
                czlowieku 50milionow w USA nie ma ubezpieczenie. twierdzisz ze bezrobotni. Nie pie...mi glupot. Zajmuje sie prawem i wiem co sie tam dzieje.

                > Zaden koncern nie wezmie Cie do pracy bez ubezpieczenia - zwlaszcza takiej ciez
                > kiej. Gdybys ulegl powaznemu wypadkowi mogl bys ich podac do sadu o setki tysiecy dol
                > larow odszkodowania. Od razu widac jak maly Jasio wyobraza sobie Alaske...

                Idioto. Jak pozwiesz kuter rybacki warty 20tys dolarow CALY o odszkodowanie za miliony?
                z czego by Ci wyplacicli? jestes glupi jak cep i nie masz pojecia o systemie prawnym w USA. Nie oszukuj mlodych ludzi. To niewolnicza praca. Nie radze nikomu jechac na ten program!
                • tampa Re: Szukaja jeleni... 25.02.11, 13:59
                  Zajmujesz sie prawem, bo sprzatasz wieczorami w firmie prawniczej? Jeszcze raz: nikt nikogo nie przyjmie do pracy w przetworni ryb bez ubezpieczenia. Zapamietaj.
                  • Gość: Jis Re: Szukaja jeleni... IP: 192.193.245.* 25.02.11, 14:20
                    Tak dostaniesz podstawowe ubezpieczenie, które poważnych wypadków nie pokryje, wiem bo byłem na czymś podobnym do W&T,
                    Kumpel musiał iść do dentysty - ubezpieczenie pokrywało wyrwanie zęba a nie leczenie
                    za leczenie chcielo 2000 $ NO I CO - KOLEŚ WYRWAŁ ZĄB !!!!!!!!
                    Twierdzisz że firma nie przyjmie cię bez ubezpieczenia, ha to kpina chyba jak sam sobie wykupisz to ubezpieczenia, tam nikt na to nie patrzy
                    Ile polaków tam pracuje na budowach bez ubezpieczenia !!!!!!!!!!!!!!
                    • Gość: odradzam! Re: Szukaja jeleni... IP: *.privatedns.com 25.02.11, 14:31
                      podstawowe to może być tez takie , ze rodzina dostanie 25tys dolców jak Cie zabije albo utoniesz. każdemu wykształconemu Polakowi ODRADZAM wyjazd do HARÓWY w rzeźni tylko dlatego ze jest na ODLUDZIU Alaski. w Polsce w rzeźni bezpieczniej. Nie wspomne o
                      zagrżeniu życia i tym ze to śmieszne pieniądze PO DOLICZENIU KOSZTÓW.

                      Zagrożenie zycia jest niebagatelne. w Polsce kazdy ma dostep do dentysty, lekarza, chirurga. Tam jest koszamrne odludzie jakiego ludzie z Polski NIGDY nie dośwadczyli często.

                    • Gość: grr Re: Szukaja jeleni... IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.02.11, 14:33
                      taniej by bylo przyleciec do polski "na wikend" i naprawic zeba niz go wyrywac -> zab-implant kosztuje 5000zl...
                      • Gość: dentysta Re: Szukaja jeleni... IP: *.privatedns.com 25.02.11, 14:35
                        nie wiem czy wiesz ze takie WYRYWANIE zęba moze sie skończyć zakażeniem i śmiercią.
                        Tam są warunki gorsze niż na Białorusi.
                        • Gość: NIGDY WIECEJ Re: Szukaja jeleni... IP: *.privatedns.com 25.02.11, 16:21
                          a dziwi Cie to??? Byłem na work andr travel na Alasce w Ketchikan! Odradzam, pieniądze zależą od połowu ryb. Niektórzy nie pracowali przez 2tygodnie bo nie było ryb a tym samym kasy! Większość pracowników to spady z usa: często byli przestępcy! Byliśmy nielicznymi, którzy nie siedzieli w więzieniu! Polacy byli wykorzystywani przez Meksykańców! Nie wierzcie w te brednie! Największemu wrogowi bym nie życzył takiego wyjazdu! Odradzam w 100% i firme E. C. Phillips and Son is a family owned seafood business in Ketchikan, Alaska. Porażka!!!!!
                          • Gość: Z Alaski Re: Szukaja jeleni... IP: *.privatedns.com 26.02.11, 02:43
                            Nie dajcie sie nabrac.Bywa,ze ktos z tej pracy nie powraca.
                            Mieszkam na Alasce od diecinstwa, moi rodzice przybyli tu, gdy byli jeszcze studentami a ja mialem dwa lata i tak juz zostalismy.
                            Oboje sa ichtiologami.
                            Ojciec czasem zaciagal sie na kuter i ja, gdy doroslem tez dorabialem tak w wakacje.
                            Tysiac dolarow to jakies smieszne pieniadze, ja dostawalem po 2 tysiece i lepiej, gdy ryb bylo duzo.
                            Poza tym, wazne jest ubezpieczenie, ktore jest drozsze bo firmy ubezpieczeniowe doskonale wiedza, jak niebezpieczna to robota i stawki sa odpowiednio wyzsze - koszt to okolo tysiaca dolarow miesiecznie !!!
                            Stracic zycie albo chociaz palucha na pokladzie kutra, jest bardzo latwo.
                            Dodatkowa sprawa jest fakt, ze tu kazdy nosi bron ze wzgledu na wilki i niedzwiedzie, ktore podchodza pod domostwa i wchodza do miast.
                            Jesli nie zastrzelis miska lub wilka, to one cie rozszarpia.
                            Jesli jednak nie jestes obywatelem USA, nie wolno ci nosic broni i nie kupisz jej legalnie a policja w USA nie opitala sie z delikwentami posiadajacymi nielegalnie bron... wiecie co mam na mysli.
                            Owszem, wiekszosc czasu spedzasz na morzu, ale w koncu wrocisz na lad i kilka dni zechcesz posiedziec albo bedziesz musial, bo bedzie sztorm i zakaz wyjscia z portu a wowczas lepiej zostac w domu, bo dzikie zwierze nie bedzie sie zastanawialo czy to idzie uzbrojony Amerykanin czy Polak bez strzelby.
                            Mowiac krotko, cwaniaki szukaja jeleni bo Amerykanie nie chca pracowac na kutrach, jest coraz mniej chetnych do tej pracy a Meksykanow tu jak na lekarstwo.
                            Do Rosji jest blizej, ale Rosjanie nie sa tu mile widziani z oczywistych wzgledow.
                            Kto ma jednak ochote na niebezpieczna przygode, oplacana niewspolmiernie do pracy i ryzyka, to prosze bardzo.
                            Piekne widoki, mili ludzie i zawsze cos innego.
                            pocztyajcie co pisza o tym pod tym samym artykułem sponsorowanym na ONET.pl

                            biznes.onet.pl/studenci-moga-liczyc-na-sezonowa-prace-na-alasce,18563,4194695,1,news-detal

                        • Gość: flik Re: Szukaja jeleni... IP: *.play-internet.pl 26.02.11, 09:43
                          co masz di bialorusi???
                    • Gość: Gość Re: Szukaja jeleni... IP: *.dynamic.chello.pl 13.03.11, 10:45
                      Nikt nie może wyjechać na W&T bez ubezpieczenia. Jest ono w cenie programu i nie musisz mieć nic dodatkowego. Korzystałam z programu W&T 4 razy. Raz sama przeszłam zabieg w szpitalu i nie zapłaciłam ani $. Poza tym dwóch moich znajomych przeszło POWAŻNE operacje i wszystko pokryło ubezpieczenie. A to że mnóstwo Polaków pracuje bez ubezpieczenia na budowach to świadczy tylko o tym co mają w głowie. Na szczęście wyjeżdżając na W&T musisz być ubezpieczony, bo gdyby była to opcja dodatkowa do wyboru, to wielu mądrych Polaków by z tego nie skorzystała, a później pisaliby ile zapłacili za wizytę u lekarza i jakie W&T jest złe. Poza tym pracownicy WNU informują na szkoleniu przed wyjazdem, co obejmuje ubezpieczenie, a czego nie obejmuje. I mówią jak prosto i zrozumiale - jak masz chore zęby to je wylecz :) bo inaczej nie dotrze do połowy studentów.
                  • Gość: co? Re: Szukaja jeleni... IP: *.privatedns.com 25.02.11, 14:22
                    tak tak. każa im samemu za nie zapłacic ale jakie jest jego deductible to juz im nie powiedzą. idioto. Ty chyba sprzatasz.
                  • Gość: do tampa Re: Szukaja jeleni... IP: *.privatedns.com 25.02.11, 14:27
                    tampa, Ty sie lepiej zamknij bo jak sie dowiem ze pracujesz dla tych RYBIARZY i naganiasz tutaj to Cie zobacze w sadzie w USA za to ze OKLAMUJESZ mlodych ludzi i ich naciagasz i twierdzisz ze im dadza ubezpieczenie. wiem wiem sprytnie piszesz ze bez ubezpieczenia nie przyjma. TAK jak sobie SAMI GO KUPIA a to BARDZO DUZO KOSZTUJE zwlaszcza jak jaest tak dzue ryzyko UTRATY ZDROWIA! mordercza ciezka praca w zakladzie gdzie patroszy sie ryby.
                    • Gość: rzezniaCV Re: Szukaja jeleni... IP: *.privatedns.com 25.02.11, 14:59
                      zaraz GW wytnie to forum bo im psuje reklame tej rzeźni ryb z Alaksi ktora ich zakontraktowała
                      razem z AGH dla pozyskania mgr i inż do pracy jako rzeźnicy.
                  • Gość: rybak44 Re: Szukaja jeleni... IP: *.hsd1.ma.comcast.net 25.02.11, 16:54
                    jezeli pracujesz na statku rybackim jestes formalnie ubezpieczony [ale to nie wtym problem] jezeli trafisz na statek gdzie jest system zmianowy masz obowiazek pracy 12h +tak zwane extra worck (ile 4h + ?} nikt ci tego nie powie. wersja 2 statek bez tego systemu pracujesz az skoniczy sie prodokt {nie wiezcie w 4$tys na miesac zastanowce sie dlaczego nie ma chetnych} a co do wyceny statku rybackiego za 20000$ to takiej bzdury jeszcze nie slyszalem(sam bym kupil za taka cene ) jestem w tym kraju od 1988 od samego poczatku pracuje w rybolustwie i jakos nie widze siebie na alasce (ceny podstawowych produktow sporzywczych mleko 1 gal 7,5 $ wmoim stanie MA 2,29$ jajka dozen10,49$ umnie 1,99 boczek paczka 0,45 gr 12,29$ tutaj 2,99 o jeszcze piwo 6sztuk 24$ w MA 5,99 jak to sie miezy z 4$tys
                    • Gość: !!! Re: Szukaja jeleni... IP: *.privatedns.com 25.02.11, 21:51
                      znam te sprawe od strony prawnej bo polskie studentki i studenci do mnie dzownily w 2006, 2008 2004 po pomoc by sie wyrwac z fabryki czekolady i z tych kutrów oraz 10 osób z tych jebanych kasyn w Nevadzie jak ich pracodawaca szantazowal ze uniewazni im wizy jak zrezygnuja z pracy. Tacy menele zarzadzaja ta biedna młodzieża, ze szkoda gadac.

                      Ale 12h + dla takich mlodych ludzi ...nie wiem czy ich rodzice zdaja sobie sprawe na co posyłaja dziatki....zwlaszcza ze w Krakowie mało kto pochodzi z rodziny rybackiej....pomyslcie czmu ludzie ze Szczescina i Gdyni/Gdanska nie sa tak AGRESYWNIE rekrutowani?
                      • astrum-on-line Re: Szukaja jeleni... 26.02.11, 00:10
                        Ostro reklamują tą "super okazję", na onecie też jest artykuł.
                        Żałosne wciskanie. Gdyby ten program był tak dobry jak udają że jest, to nie trzeba by tego reklamować, chętni pchali by się drzwiami i oknami.
              • Gość: mix-er Re: Szukaja jeleni... IP: 173.233.202.* 25.02.11, 19:57
                "Zaden koncern nie wezmie Cie do pracy bez ubezpieczenia - zwlaszcza takiej ciezkiej."

                To nie jest prawda pani(e) "Lososiu"!

                Z pozdrowieniami,
                "mix-er"

                (w USA od r. 1992)
                • Gość: olek Re: Szukaja jeleni... IP: *.privatedns.com 25.02.11, 22:13
                  > "Zaden koncern nie wezmie Cie do pracy bez ubezpieczenia - zwlaszcza takiej cie
                  > zkiej."


                  co Ty kretynie piszesz.....mix-er ma racje... szukaja wlasnie takich co nawet nie wiedza ze warto by KUPIC ubezpieczenie bo nie widza jakie to drogie...bo tylko tacy naiwni niezaznajomieni z realiami z Polski sie na to nabiora...pomyslcie...przyjechali z ALASKI by szukac do pracy w POLSCe....niezle jaja...
            • Gość: Zakochana w Alasce Re: Szukaja jeleni... IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 15:06
              Jaaasne, jadę tam 4raz i jakoś zawsze wracam zadowolona, co roku podwyższają stawkę godzinową i da się zarobić dużo. Jakby sie nie dało ,to po pierwszym razie bym zrezygnowała. Koszty zwracają się po niecałych 2 tygodniach, bo co roku, moj wklad finansowy na wyjazd to okkolo 5tys zl. w tym roku za program placilam 1200 (NIE DAJCIE SIĘ OSZUKAĆ I NIE PŁAĆCIE 3000, są biura, które za program biorą 1500,1200zł). NIE KUPUJCIE DROGICH BILETÓW- POLECAM WWW.ESKY.PL ---TU SĄ NAJTAŃSZE BILETY- W LISTOPADZIE BYŁY NAWET PO 2700ZŁ + 500zł WIZA...TO WSZYSTKO
              • Gość: Ty serio? Re: Szukaja jeleni... IP: *.privatedns.com 25.02.11, 16:16
                sądząc po Twoich postach w tym wątku na dole to TY nie wiesz nawet co to jest
                Quantico prison... kobieto. jesteś ciemna i tępa i najwyraźniej nadajesz sie do pracy w miejscu o charakterze pracy kamieniołomu DOSŁOWNIE.

                Dla innych: przeczytajcie cały ten watek uważnie wszystkie 140+ postów wyrobicie sobie zdanie.
              • Gość: nie pie... Re: Szukaja jeleni... IP: *.privatedns.com 25.02.11, 16:19
                Byłem na work andr travel na Alasce w Ketchikan! Odradzam, pieniądze zależą od połowu ryb. Niektórzy nie pracowali przez 2tygodnie bo nie było ryb a tym samym kasy! Większość pracowników to spady z usa: często byli przestępcy! Byliśmy nielicznymi, którzy nie siedzieli w więzieniu! Polacy byli wykorzystywani przez Meksykańców! Nie wierzcie w te brednie! Największemu wrogowi bym nie życzył takiego wyjazdu! Odradzam w 100% i firme E. C. Phillips and Son is a family owned seafood business in Ketchikan, Alaska. Porażka!!!!!
                • Gość: Zakochana w Alasce Re: Szukaja jeleni... IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 17:34
                  Widać źle trafiłeś.
              • Gość: mix-er Re: Szukaja jeleni...niestety! IP: 173.233.202.* 25.02.11, 20:06
                Czy "Zakochana w Alasce" to spamer pospolity? A moze wlasciciel(ka) serwisu "www.esky.pl"??
      • Gość: mart Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.icpnet.pl 25.02.11, 08:47
        Moze by tak swoich leniwych czarnych tam do roboty wywieźli ?? np: z Detroit ? Polak to współczesny niewolnik. Tylko czekać jak Chinole zaczną rekrutować u nas do swoich fabryk.
        Leniwe "Boby" z Arkansas!!!
        • Gość: haha Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 10:52
          ale misiu już w piasecznie chińczycy szukają do skręcania LCD i plazmy
          • Gość: !!! Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.privatedns.com 25.02.11, 16:23
            Byłem na work andr travel na Alasce w Ketchikan! Odradzam, pieniądze zależą od połowu ryb. Niektórzy nie pracowali przez 2tygodnie bo nie było ryb a tym samym kasy! Większość pracowników to spady z usa: często byli przestępcy! Byliśmy nielicznymi, którzy nie siedzieli w więzieniu! Polacy byli wykorzystywani przez Meksykańców! Nie wierzcie w te brednie! Największemu wrogowi bym nie życzył takiego wyjazdu! Odradzam w 100% Porażka!!!!!
    • Gość: rybak z alaski Amerykanie werbują studentów do pracy na Alasce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 08:10
      Warto wiedzieć, że każdego dnia w trakcie połowów ktoś wypada za burtę. Przy 15 metrowej fali i temperaturze minus kilkunastu stopni załoga tego nawet nie zauważy...
      • Gość: koszmar Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 13:04
        WORK AND SHIT to takie program w ktorym jak bedziesz chcial sie zwolnic to Ci beda szantazowac ze CI WIZE ANULUJA i jestes NATYCHMIAST JAKO NIELEGALNY bo tracisz zwiazek z Towim pracodawcą! Trzymaja tych mlodych ludzi tam niemal jako zakladnikowstarszac ich ze jak straca status to juz NIGDY nie beda mogli wjechac do USA. Tak bylo wobec pracownikow w San Francisco.

        w ZYCIU bym nie pozwolil nikomu z mojej rodziny kiedykowliek na to jechac.
        Lepiej im wyjdzie skrecanie telewizorow LCD w Polsce.
        • Gość: Losos Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.maine.res.rr.com 25.02.11, 13:20
          No to wracaj do skrecania plazmy puchatku - Ameryka jest dla byka - zwlaszcza Alaska - nie dla skrecaczy.
          • Gość: jarek.maltok Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.privatedns.com 25.02.11, 13:49
            > No to wracaj do skrecania plazmy puchatku - Ameryka jest dla byka - zwlaszcza A
            > laska - nie dla skrecaczy.

            dla frajerów raczej co łapaliby sie na taka pracę to raczej nie. dlugo nie pozyja.
            To śmierdzi rybą i to zepsutą od głowy na kilometr.
        • Gość: Zakochana w Alasce Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 15:23
          No to musiałeś miec wyjatkowego pecha, bo na alasce, w minnesocie czy w wisconsin nie ma takich problemow
    • Gość: znawca Amerykanie werbują studentów do pracy na Alasce IP: *.nycmny.fios.verizon.net 25.02.11, 08:11
      Praca przy rybach za min. wage ,ktore na alasce jest 7.75$/godz. Te zarobki 1000$/tydz. to
      przy pracy 16 godz. dziennie bo tak tam sie pracuje w sezonie
      • Gość: józek z szikago prawda, prawda IP: *.gemini.net.pl 25.02.11, 09:13
        nie wiem, jak trzeba zasuwać w tej branży ale wiem, że w stanach nawet na kierowniczych stanowiskach normą jest 14h dziennie, wolne soboty to też rzadki luksus. I nie piszę tu o rodakach wyjeżdżających do Jackowa by zasuwać na budowie tylko o obywatelach amerykańskich lub specjalistach z Polski. Tak się tam pracuje, zapierdzielanie na pełen zegar.

        Więc jeśli komuś się wydaje, że sobie wyjedzie, trochę popracuje a po południu i w weekendy będzie zwiedzał Alaskę to powodzenia.

        Poza tym już drugi akapit mnie rozwalił. "To nie tylko możliwość zdobycia doświadczenia zawodowego, lecz przede wszystkim uzyskania środków finansowych na studia oraz niejednokrotnie przeżycie swojej przygody życia". Czy oni nas mają za jakiś trzeci świat? Doświadczenie zawodowe? Zdobycie środków na studia? Wolne żarty. Chyba ich nikt nie uświadomił, że koszty życia w Polsce są niejednokrotnie wyższe niż w Stanach a ceny za semestr na byle jakiej uczelni? A doświadczenie zawodowe naprawdę "przydatne".

        Oj, przygoda życia to na pewno będzie, choć może lepiej nazwać to ciężkim życiowym doświadczeniem.
        Lepiej szukać przez uczelnie programów pozwalających na pracę w wakacje we własnym zawodzie. Dobrą opcją jest wyjazd na semestr w ramach wymiany z uczelni i w tym czasie znalezienie sobie pracy na miesiąc, dwa, następnie zwiedzanie i do domu zanim się wiza skończy.


      • Gość: niespodziewany Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 10:33
        Za $1000 /w ,ryzykujesz zyciem chyba wiecej niz ci smierdzacy najemnicy w Iraku i Afganistanie,za to po powrocie bedziesz mial wspaniale zdjecia z chlodni , portu lotniczego i...............tyle................
        ps.jankesa wynagrodzenie to ok $4000/w.................ale mysle ze dla studentow to wymarzona okazja zeby nabrac troszke hartu ducha i zobaczyc jak wyglada PRAWDZIWA praca a nie symulka pracy jaka jest w polszy.........
        • Gość: !!! Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 13:00
          Zapomnieli dodac ze jak przetniesz sobie reke ostrym nozem do patroszenia ryby
          to Ci chirurg to zszyje za $20 000 dolcow+ to co ewentualnie dorzuci ubezpieczalnia o ile jestes ubezpieczony a 50milionow Amerykanow nie jest wiec niemal
          pewnie ze Ty tez nie bedziesz ubezpieczony chyba ze sobie wykupisz cos w PZU w Polsce o ile to przyjmą! Alaska piekna ale zadupie takie o jakim na scianie wschodniej w Polsce nie sniliscie. Tam jest gorzej niz na Ukrainie. Takie wyjazdy to wielkie naciaganie mlodych niedoswiadczonych ludzi pragnacych zwiedzic swiat. Praca zupelnie nieoplacalna a warunki czesto SKANDALICZNE, a jak juz bedziesz tak daleko to nie bedzie Ci zal wrocic szybko do domu bo bedziesz w plecy cene wyjazdu i bilet. teraz jak dolar nic nie wart taki wyjazd jak moze nawet burak popracowac w UK to przjeaw totalnej glupoty i niewiedzy o swiecie i ekonomii. Artykul SPONSOROWANY przez GWno! Dobra rada. Zarob sobie w Europie i jedz z EURO zwiedzic Alaske. Bedzie sie czuc jak Krol, ale nie jedz tam jako robol bo przezyjesz szok ze to nie Ukraina a USA.

          Zapytaj ludzi co byli na work and travel co przezywali w Nevadzie w kasynach czy Californii i dziwczyn co pracowaly w fabryce czekolady w san francisco jak plakaly i jak bardzo chciliby wrocic. A Alaksa to juz zupelny koszmar. Zupelny brak cywilizacji i ja bym sie wrecz bal co jakby trzeba bylo jechac do szpitala w razie wypadku przy tym patroszeniu.
          Koszmarne naganianie mlodych niedosciwadczonych ludzi(a przeciez wyksztalconych w POLSCE) do zycia wsrod marginesu spolecznego w USA. Bo kimze jest trudniacym sie tym
          fachem!
      • Gość: Ukraina Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 13:05
        powiedzcie mi...komu z AGH potrzebna doświadczenie w łowieniu ryb na Alasce?
        kretyni naganiają do pracy w warunkach które oferuje dokładnie na takim samym poziomie UKRAINA.
        • astrum-on-line Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas 25.02.11, 16:05
          Też mnie rozbroił kawałek o nawiązaniu kontaktów z przyszłymi pracodawcami.
      • Gość: Zakochana w Alasce Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 17:12
        No tak tak, tylko wyjaśniając tym, którzy nie sa w temacie, 40h tygodniowo to jest 7,75$/h, a reszta to są nadgodziny,na których się zarabia, czyli 150% z 7,75$. Im więcej nadgodzin, tym więcej kasy.
        • Gość: :_) Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.privatedns.com 25.02.11, 21:53
          obyś od tych nadgodzin nie utonał za burta lub by nie zrobili z Ciebie patroszonej ryby w maszynie do ciecie złowionych ryb.
      • Gość: mix-er Re: Amerykanie werbują studentów do pracy ... IP: 173.233.202.* 25.02.11, 19:20
        Pamietajcie o tym, ze na Alasce mozna calkiem dobrze zarobic... ale i ceny (praktycznie na wszystko) sa wyzsze!!!
        • Gość: Alaskan Re: Amerykanie werbują studentów do pracy ... IP: *.privatedns.com 26.02.11, 02:00
          tam to sie nawet niemal nie da dojechac lądem z mainland USA..nawet przez Canadę.
          A jak cokolwiek zamówisz w sieci to zawsze pisze ze dostawa do ALASKI jest EXTRA albo WCALE. przejebane miejsce. Taka UKRAINA lub Białoruś. Wogole, gdziekoliwek w USA to ten cały program WORK and TRAVEL i te sciemy z tymi programami "legalnej pracy" dla Polaków to KOSZMAR!

          praca z ludzmi po odsiadkach i nielegalami. smutne. a najgorsze ze jeszcz takie WHY NOT US
          i inne tego typu "AGENCJE" robia co robią. I dziwic sie potem ze USA jest nielubiane w swiecie.
    • Gość: asde Amerykanie werbują studentów do pracy na Alasce IP: *.jrp.pl 25.02.11, 08:24
      Ech parę razy byłem, łezka z nostalgii się w oku kręci. Skoszarowanie na małym miejscu dużej grupy studentów z Polski, Czech, Słowacji dawało ciekawe historie.
      Ale chętnym powiem to co im rekruterzy powiedzą tylko małym druczkiem: płacą tylko za przepracowane godziny, może się zdarzyć że przyjadą a jak nie będzie ryb to nic zarobią. Należy wziąć ten element pod uwagę przy palowaniu wyjazdu.
      • Gość: Losos Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.maine.res.rr.com 25.02.11, 13:26
        TYLKO za przepracowane godziny ? Cos takiego ! A to wyzyskiwacze !
        Oczywiscie w Polsce nadal jest tak z: czy sie stoi czy sie lezy tysiac dolcow sie nalezy.
        Rodacy - nie dajcie sie wykorzystac - na Alasce was wykorzystaja i zmroza !
        • Gość: asde Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.jrp.pl 25.02.11, 13:38
          mój błąd, nieprecyzyjnie się wyraziłem:)
          lecisz na alaske i nie masz żadnej gwarancji na przepracowanie określonej ilości godzin w ciągu tygodnia.
          • Gość: annaz Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 15:40
            dokładnie. zupełnie trzeba być jebniętym by nie widzieć w tym braku umiejętności negocjacji z pracodawca lub też by nie być świadomym statusu w którym jest się tania i głupią siła roboczą.

            to co, a jak pojedziesz tam i będziesz musieć siedzieć trzy miesiące w baraku bez pracy i nie mogąc podróżować(bo ryby się nie urodziły a mogą zaraz lada dzień co już trwa powiedzmy 1 miesiąc) to co? Spieprzone wycieczki do Tunezji w tym przypadku to pikuś.
            • Gość: !!! Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.privatedns.com 25.02.11, 16:21
              Byłem na work andr travel na Alasce w Ketchikan! Odradzam, pieniądze zależą od połowu ryb. Niektórzy nie pracowali przez 2tygodnie bo nie było ryb a tym samym kasy! Większość pracowników to spady z usa: często byli przestępcy! Byliśmy nielicznymi, którzy nie siedzieli w więzieniu! Polacy byli wykorzystywani przez Meksykańców! Nie wierzcie w te brednie! Największemu wrogowi bym nie życzył takiego wyjazdu! Odradzam w 100% i firme E. C. Phillips and Son is a family owned seafood business in Ketchikan, Alaska. Porażka!!!!!
        • Gość: godziny Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.privatedns.com 25.02.11, 13:47
          Wez pod uwage: placa za przepracowane. Nie pracujesz to TAKZE NIE WOLNO CI PRACOWAC GDZIES INDZIEJ. Wiec nie pracujesz u nich, ALE blokuja CI CZAS i nie mozesz pracowac NIGDZIE INDZIEJ. To jest problem. ONi jednak BLOKUJA CI CZAS i nie placa za to NIC!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Moze sie tak zdarzyc, ze pojedziesz tam za swoje, wydasz na bilet i to łózko w tym slumsie
          i nie zarobisz NIC wiec bedziesz siedzial na Alasce w POKOJU 3 miesiace. Zajebiste.
          Wez odloz sobie 3000PLN wiecej z Polski i jedz na Alaske pozwiedzaj a nie siedz w baraku!
          • Gość: mix-er Re: Amerykanie werbują naiwnych! IP: 173.233.202.* 25.02.11, 20:14
            "Wez pod uwage: placa za przepracowane. Nie pracujesz to TAKZE NIE WOLNO CI PRACOWAC GDZIES INDZIEJ. Wiec nie pracujesz u nich, ALE blokuja CI CZAS i nie mozesz pracowac NIGDZIE INDZIEJ. To jest problem. ONi jednak BLOKUJA CI CZAS i nie placa za to NIC!"

            Taka jest (smutna) prawda i los ludzi pracujacych na (tego typu) wizach w USA!!!
      • Gość: Zakochana w Alasce Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 15:24
        Święta racja, ale i tak opłaca się pojechać i ja każdemu polecam... w tym roku jadę 4 raz :)
        • Gość: lorem Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: 77.236.26.* 26.02.11, 16:03
          przecież ty jesteś zwykłą naganiaczką/naganiaczem internetowym, zwyklym trollem, który albo jest pracownikiem W&T, albo siedzi tu i wpisuje pozytywne opinie, bo dostaje za to kasę.
          nie umiesz się kompletnie maskować, zero profesjonalizmu, nie nadajesz się kompletnie do marketingu szeptanego. ten, kto cię zatrudnił, musiał być nieźle zdesperowany.
          polecasz kademu, tia... jak płacą, to polecasz. jestem pewny, że nigdy nie pracowałaś na Alasce.
    • Gość: josem Praca na kutrze to najcięższa i najniebezpieczniej IP: *.superkabel.de 25.02.11, 08:32
      Studenci z Krakowa nie bądzcie debilami. Nie se grube Amerykany sami ryby łowią.
      Co za cymbał organizuje wogóle takie spotkania: studenci z Krakowa do łowienia ryb na Alasce, co za wredna bezczelność.
      • terrtt Re: Praca na kutrze to najcięższa i najniebezpiec 25.02.11, 11:26
        Dlaczego studenci? Bo dla innych młodych osób nie ma w Polsce przyszłości, a studenci po wakacyjnej przygodzie na pewno wrócą do kraju.
    • Gość: UFO Amerykanie werbują studentów do pracy na Alasce IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 25.02.11, 08:44
      świetny start do kariery hahahahaha
      • Gość: Kosmata córa Rostowskiego dostała 1 pracę w MSZ IP: *.xdsl.centertel.pl 25.02.11, 12:42
        u Radka Sikorskiego - to się nazywa mieć pecha - gdyby jeszcze studiowała to mogłaby się załapać na "do 1000$/tyg", a tak to klapa... trzeba ostro zasuwać za złotówki z MSZ :(
        • Gość: Vincent Re: córa Rostowskiego dostała 1 pracę w MSZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 13:10
          zapomniales dodac, ze syn Kadafiego zrobil PhD od demokratyzacji na tej samej uczelni co Rostowski zrobil dyplom z finansow. To sie nazywa wyksztalcenie! Obydwoje swietni eksperci.


          Tacy ryb nie łowia na Alasce.
          Oni łowią tylko LEPSZE fuchy takie pewnie jak organizacje tego typu rewelacyjnych programów dla smiertelników. Ja bym w życiu nie zatrudniła nikogo kto w dzisiejszych czasach pojechal na taki staż. To świadczy o totalnej głupocie. Inzynier po AGH na stażu w lowieniu ryb lub pracy w kasynie jako kurpier. Jaja na resorach.
      • Gość: cenzorze, biedaku córa Rostowskiego 1 pracę dostała w MSZ IP: *.xdsl.centertel.pl 25.02.11, 12:49
        ominęła ją taka atrakcja...
    • Gość: aga Amerykanie werbują studentów do pracy na Alasce IP: 81.219.145.* 25.02.11, 08:59
      zdobyć doświadczenie zawodowe?
      Nie wiem czy student, ubiegający się o tytuł magistra, chce mieć doświadczenie w przetwórstwie rybnym... No chyba, że z wydziału zoologii czy weterynarii
      • Gość: biedaku tnij córa Rostowskiego 1-wszą pracę dostała w MSZ IP: *.xdsl.centertel.pl 25.02.11, 12:52
        ominęła ją taka atrakcyjna oferta
    • Gość: Góral Amerykanie werbują studentów do pracy na Alasce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 09:05
      Przepracowałem na Alasce 3 sezony.To piękna przygoda, ale tylko dla ludzi o mocnej psychice. Jeśli chcecie się sprawdzić ile jesteście w stanie wytrzymać to jest właściwe miejsce. Pamiętajcie,że do najbliższego lekarza jest za daleko. Wyrywanie zębów i zszywanie głów jakiś nieszczęśników niekoniecznie robią fachowcy:D Coś o tym wiem:D Jeśli sezon będzie udany będziecie pracować po 16-20 h na dobę, bez dnia wolnego przez całe tygodnie, a jeśli łososia nie będzie to zarobicie 1000$ za cały sezon i odpoczniecie przednio na lotnisku w Anchorage. Pamiętajcie gdy ryb brakuje pracodawca was zwolni bardzo szybko. Z roku na rok zarabia się mniej, kiedyś zarobki 10000$ za sezon były normą, teraz często kończy się na 1-2000$. Niestety Amerykanie przetrzebili ławice łososi pacyficznych. Tak więc jeśli zdecydujecie się jechać zróbcie to dla przygody , a nie pieniędzy, których możecie nie przywieźć.
      • Gość: skandal Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 13:16
        > Przepracowałem na Alasce 3 sezony.To piękna przygoda, ale tylko dla ludzi o moc
        > nej psychice.

        pieknie ujete. Dal tych o słabszej o wiele bezpieczie byłoby spedzic 4 miesiące na Ukrainie
        lub w Egipice. Finansowo wyjdzie to samo i poziom bezpieczenstwa suma sumarum ten sam.


        >Jeśli chcecie się sprawdzić ile jesteście w stanie wytrzymać to j
        >est właściwe miejsce.

        Ale tekst. Kocham to. Kilka osob probuje inne metody jak z jak wysokiego mostu mozna by skoczycdo wody by sie jeszcze nie zabic.

        > Pamiętajcie,że do najbliższego lekarza jest za daleko.

        wystarczajaca by na przyklad przy skaleczeniu musieli CI amputować rękę

        > Wy rywanie zębów i zszywanie głów jakiś nieszczęśników niekoniecznie robią fachowc
        > y:D

        a jak bedziesz chcial sie zwolnic z pracy to Cie beda szantazowac ze CI wize anuluja i NATYCHMIAST STANIESZ SIE NIELEGALNYM W USA i wtedy nigy juz nigdy chocby jako pracownik wykwalifikowany do USA nie przyjedziesz.
        WORK AND SHIT to jedno wielkie oszustwo zerujace na krajach bloku wschodniego mlodych zdrowych ludziach ktorych oplaca sie dobrze wykorzystac a jak nie am roboty to sie im mow
        jedzcie sobie gdzies na wycieczke ale jak zadzwonimy top zaraz wracac.

        rektor AGH winien sie wstydzic


        > Coś o tym wiem:D Jeśli sezon będzie udany będziecie pracować po 16-20 h na
        > dobę, bez dnia wolnego przez całe tygodnie, a jeśli łososia nie będzie to zarob
        > icie 1000$ za cały sezon i odpoczniecie przednio na lotnisku w Anchorage. Pamię
        > tajcie gdy ryb brakuje pracodawca was zwolni bardzo szybko. Z roku na rok zara
        > bia się mniej, kiedyś zarobki 10000$ za sezon były normą, teraz często kończy s
        > ię na 1-2000$. Niestety Amerykanie przetrzebili ławice łososi pacyficznych. Tak
        > więc jeśli zdecydujecie się jechać zróbcie to dla przygody , a nie pieniędzy,
        > których możecie nie przywieźć.
      • fanpanajurka Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas 01.03.11, 17:25
        Góral,
        szacun za uczciwy post.
    • Gość: pppp Amerykanie werbują studentów do pracy na Alasce IP: *.elka-torantriebe.de 25.02.11, 09:37
      Witam
      Za taka kase to bym sie nie ruszyl z domu do takiej roboty. Ludzie i mili studenci ktorzy nie maja doswiadczenia w takiej robocie to umra tam w ciagu godziny. Praca jest bardzo ciezka na akord w niskich temperaturach gdzie do patroszenia uzywa sie ostrych nozy!!. Tragarze tez nie maja lekko , skrzynie ciezkie jak skur... . Dlatego maja problem ze znalezieniem pracownikow. Alaska jest moze ladna ale odizolowana od wiekszych miast. Jak praca jest na kurze gdzie z banda chlopow jakies studentki beda siedziec to powodzenia. Kolesie tam dostaja cztery razy wiecej za ta ciezka prace. RADZE POCZYTAC I ZEBRAC INFO O TEJ ROBOCIE PRZED PODJECIEM DECYZJI !!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Kamilo Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.ericpol.com 25.02.11, 09:42
        Witam,

        też spędziłem tam 2 sezony. Są rybki - jest kasa, nie ma rybek - nie ma kasy. Praca jest ciężka. Nie polecam chorowitkom. Zimno, wilgotno. Jeśli już się zdecydujecie od razu kupcie dobre gumowce (polecam XtraTuf do kupienia w sklepie w Anch). Alaska jest piękna, ale: albo praca i kasa, albo zwiedzanie.
        • Gość: Kamilo Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.ericpol.com 25.02.11, 09:44
          Dodam jeszcze, że faktycznie jest to przygoda życia. Ktokolwiek tam pojedzie na pewno nigdy tego nie zapomni. Po 5ciu latach nadal czasem nachodzą mnie myśli "pojechałoby się na Alaskę w wakacje" :)
          • Gość: grr Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.02.11, 11:53
            to jedz, kup bilet i lec, co za problem?
          • Gość: swietne dla Polek Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 13:30
            > Dodam jeszcze, że faktycznie jest to przygoda życia. Ktokolwiek tam pojedzie na
            > pewno nigdy tego nie zapomni.

            zwalszcza te młode Polki co sie zetknęły z kwiatem amerykanskiej inteligencji co pracują tam
            za $7/h a w nocy zajmuja sie ich odkrywaniem. Te młode Polki na pewno tego nie zapomną.
            Bedzie im to sie ciagnąc przec całe życie jako silne wspomnienie.
            • Gość: Zakochana w Alasce Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 15:10
              O czym Ty mówisz? Człowieku, ja jestem młoda Polką, która jedzie tam po raz któryś, znam jeszcze kilka takich jak ja i zapewniam, że żadna z nas nei pracuje za 7$ tylko aktualnie za niemalże 10$, a o wspomnieniach,o których piszesz nic nie wiadomo... Chyba sam masz jakieś niemiłe... ^ ^
              • Gość: lecz się Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.privatedns.com 25.02.11, 16:18
                $10 przed podatkiem i przed kosztami. Kobieto...lecz się. zostanie Ci na rękę po doliczeniu biletu
                $2. A dorabiasz robiąc po 16h dżinnie 7x16=110H tydzień pracy z ludźmi co nie maja podstawówek w takim zadupiu co nie da sie nigdzie nawet wyjsc...lecz się.
                • Gość: Zakochana w Alasce Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 17:07
                  Lepiej naucz się liczyć.
                  pracujesz dzień w dzień po 16h. (w zależnosci od zmiany masz zazwyczaj płacone za 15h, bo odlicza się 2przerwy po 30minut, niepłatne) Czyli liczymy kazdego dnia po 15hx7(dni w tygodniu)=105 przepracowanych godzin. 40godzin, jest stawką podstawową,czyli licząc,że jesteś 1raz-masz 7,75$/h. Reszta,czyli 65h, to nadgodziny czyli 150%x7,75=11,63$/h
                  40x7,75+65x11,63=310+755,95=1065,95$/tydzień- i to jest bez podatku
                  • Gość: !!!!!! Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.privatedns.com 25.02.11, 21:55
                    kobieto...jak Ci nie wstyd naganiac Polakow na takie roboty w kamieniólomach, i na Syberii na LASCE ALASCE... jestes dowodem ze Polak powinien nnajbardziej uwazac na Polaka lub Polkę.Ty
                    KURWA IDIOTKO...to sa wyksztalceni LUDZIE w co ich pakujesz szmato!
                  • Gość: sigma_pi Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: 77.236.26.* 26.02.11, 01:01
                    To, co robisz w tym wątku, na tym forum, nie różni się niczym od zwyklego stręczycielstwa.
                    Jaką trzeba mieć moralność, żeby zachęcać studiującą młodzież do brania w tym udziału? Jak nisko trzeba upaść?
                    • Gość: AGHUJ Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.privatedns.com 26.02.11, 02:03
                      całkowicie sie zgadzam .a Gazeta wyborcza się do tego tak aktywnie przyczynia i REKTOR AGH..

                      CO ZA WSTYD tak wpuszczać w bagno własnych rodaków i to w dodatku młodych niedoświadczonych ludzi! A Pan rektor tez zorganizuje kursy na stręczycieli?
                      W prostytucji jest przecież podobne ryzyko! Co za ciul z tego rektora. WSTYD!
                  • astrum-on-line Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas 26.02.11, 06:08
                    To ma być na poważnie?
                    16 godzin dziennie, dzień w dzień, w niesprzyjających warunkach?
                    Przez trzy miesiące?

                    To w trumnie przywiozą człowieka do kraju i tyle.
                    A nawet jak się wróci o własnych siłach i przywiezie kasę to chyba tylko po to, żeby się mieć za co leczyć. Chore!
                    • Gość: cvbc Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.nsystem.pl 26.02.11, 08:22
                      Ach zeby nasi rodacy chcieli w kraju rypac po te116 godzin na dobe mielibysmy tu juz dawno Ameryke :)
              • Gość: ola Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.prvdri.fios.verizon.net 26.02.11, 04:51
                Na prawdę bywają lepsze prace za "niemalże 10$" niż siedzenie w lodówce przez 3 miesiące. Ja byłam na W&T 5 razy, w Rhode Island. Ciepło, miło, piękny rejon, wyspy, plaże. Fakt, że koło dobrej roboty trzeba się zakręcić, ale gdzie nie trzeba?! No i podstawowa sprawa - TRZEBA znać angielski!!!! Bez języka dobrej pracy się nie znajdzie, no bo i jak? Najlepsza praca - napiwkowa - kontakt z ludzmi - bez języka ani rusz!!!!!!!! Oprócz tego, zazwyczaj pierwszym razem jest średnio - zanim się rozejrzysz co i jak i gdzie, wakacje się kończą i trzeba wracać. Kolejnym razem jest lepiej...przez całe studia jeździłam na W&T, polecam, na prawde dobry pomysł na wakacje..ALE nie żadne ryby i chłodnie, bo to na prawde ciężka praca!!!
    • Gość: robol Do roboty gorszej niż w kompaniach karnych szukają IP: *.aster.pl 25.02.11, 09:50
      wśród biedaków świata
      to już chińczycy i inni hindusowie nie chcą?
      • Gość: Kosmata Polska to BIEDA Europy - wielu Polaków z W&T IP: *.xdsl.centertel.pl 25.02.11, 12:46
        zostaje tam nielegalnie... bo w Polsce czeka na nich "róg obfitości" w postaci OFE, ZUS i rozwoju kariery rodem z PRL.
        • Gość: NIGDY WIECEJ Re: Polska to BIEDA Europy - wielu Polaków z W&T IP: *.privatedns.com 25.02.11, 16:21
          Byłem na work andr travel na Alasce w Ketchikan! Odradzam, pieniądze zależą od połowu ryb. Niektórzy nie pracowali przez 2tygodnie bo nie było ryb a tym samym kasy! Większość pracowników to spady z usa: często byli przestępcy! Byliśmy nielicznymi, którzy nie siedzieli w więzieniu! Polacy byli wykorzystywani przez Meksykańców! Nie wierzcie w te brednie! Największemu wrogowi bym nie życzył takiego wyjazdu! Odradzam w 100% i firme E. C. Phillips and Son is a family owned seafood business in Ketchikan, Alaska. Porażka!!!!!
    • Gość: Dominik_Wrocław ja zarabiam w Polsce 65 $ tygodniowo IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.02.11, 09:52
    • Gość: Krakus Amerykanie werbują studentów do pracy na Alasce IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 09:54
      Południowa Alaska jest pękna ale praca ciężka.
      Dla zdrowych osób ciekawa propozycja ryzko warte podjęcia.
      linkii do wielu miejscowości na Alasce na
      www.airportsbase.com
      Zycze przyjemnej wirtualnej zabawy
    • wybitniemadry polskie wymoczki baja sie fizycznej pracy 25.02.11, 10:00
      dlaczego polscy studenci to takie ofermy
      • terrtt Re: polskie wymoczki baja sie fizycznej pracy 25.02.11, 11:12
        Polscy studenci nie boją się ciężkiej pracy. Tylko forumowi wszystkowiedzący frustraci narzekają, że Amerykanie traktują "nas" jak obywateli trzeciego świata. A gdzie to, szanowni forumowicze, w Polce student może zarobić choćby 1000 ZŁOTYCH tygodniowo? Chyba tylko w handlu, narkotykami oczywiście.
        • hollowcat Re: polskie wymoczki baja sie fizycznej pracy 25.02.11, 11:21
          > A gdzie to, szanowni forumowicze, w Polce student może zarobić choćby 1000 ZŁO
          > TYCH tygodniowo?

          W Polsce nie, ale trochę bardziej na zachód już jest to osiągalne. I nie mówię o zarabianiu tylko o oszczędzeniu tyle.

          Natomiast artykuł o pracy gdzie zarobisz mniej jak 700zł tygodniowo. Więc zupełnie nieopłacalne.
          • terrtt Re: polskie wymoczki baja sie fizycznej pracy 25.02.11, 11:28
            Przepraszam bardzo, ale "trochę na Zachód" też trwa ostre wyzyskiwanie polaczków, harówa od rana do nocy i ryzyko też jest po stronie pracownika.
            • hollowcat Re: polskie wymoczki baja sie fizycznej pracy 25.02.11, 11:34
              > Przepraszam bardzo, ale "trochę na Zachód" też trwa ostre wyzyskiwanie polaczkó
              > w, harówa od rana do nocy i ryzyko też jest po stronie pracownika.

              to jak najbardziej, ale zawsze jest trochę bliżej a stawki raczej podobne lub wyższe
              • Gość: mix-er Re:Popatrz, nie chca smierdzacej roboty na Alasce! IP: 173.233.202.* 25.02.11, 20:25
                "...to jak najbardziej, ale zawsze jest trochę bliżej a stawki raczej podobne lub wyższe"

                I do tego - do wyboru do koloru prac mniej smierdzacych!!

        • yeasus Re: polskie wymoczki baja sie fizycznej pracy 25.02.11, 12:58
          no jasne! od razu by się chciało 1000zł na tydzień! a może by tak zacząć od 1000/miesiąc, pracować solidnie i powoli ale konsekwentnie awansować i zarabiać coraz lepiej.......
          Tylko ciągle słyszę: nie bo za mało płacą..... w takim razie WYP****AĆ za granicę zmienić obywatelstwo i nie narzekać już więcej.

          Oczywiście że w Polsce zarobki są co najmniej złe ale póki co jeszcze można 'przeżyć'.

          Większość studentów którzy pracowali u mnie nie wytrzymało nawet tygodnia, a praca łatwa i nie męcząca bo przy komputerze, więc nie pitol, że "Polscy studenci nie boją się ciężkiej pracy."

          Weź się chłopcze/dziewczynko do pracy!
          • Gość: PK Re: polskie wymoczki baja sie fizycznej pracy IP: *.krakow.hypnet.pl 25.02.11, 13:16
            Nie wiem z której wsi pracodawco piszesz, ale w mieście np takim jak Krk 1 tys zl jakbyś mi zaoferował to bym Cię wyśmiał i zwyzywał. Weź takie pieniądze i spróbuj faktycznie za nie przeżyć potem pisz mądrości.
            • yeasus Re: polskie wymoczki baja sie fizycznej pracy 25.02.11, 13:40
              no właśnie... a bezrobocie rośnie... właśnie przez takie podejście... w Krakowie przepracowałem swoje lata i zarabiałem różnie... bo pracy się nie boję, a ty człowieczku pewnie siedzisz na bezrobociu i doradzasz na forach innym bezrobotnym jak dobrze zarabiać w Polsce co?
              No chyba, że zarabiasz grube tysiące i stać cię na pi***enie o zarobkach innych...
              Przejdź się po mieście i popytaj studentów ile zarabiają, a dopiero potem mędrkuj...
            • yeasus Re: polskie wymoczki baja sie fizycznej pracy 25.02.11, 13:43
              Gość portalu: PK napisał(a):

              > Nie wiem z której wsi pracodawco piszesz, ale w mieście np takim jak Krk 1 tys
              > zl jakbyś mi zaoferował to bym Cię wyśmiał i zwyzywał. Weź takie pieniądze i sp
              > róbuj faktycznie za nie przeżyć potem pisz mądrości.

              PS.
              przeżyłem parę lat za mniej niż tysiąc w Krakowie!
              teraz sam zatrudniam i ludzie zarabiają u mnie znacznie lepiej niż ja kiedykolwiek pracując dla kogoś
        • Gość: 1000 Re: polskie wymoczki baja sie fizycznej pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 13:32
          Kolego... w USA za 1000 dolcow kupisz tyel samo chleba co w Polsce za 1000 zlotych. ale zapewniam Cie, narobisz sie 16h/dobe w USA zanim dostaniesz to 1000 dolcow.

          Nie wpsomne ze w Polsce masz ubezpiecznie w USA nie. Musisz sobie kupic a i tak pokrywa czesto dopieor jak koszty sa powyzej $10000. Do $10000 (jak sobie utniesz palec), płac sobie sam.
      • Gość: Stu Re: polskie wymoczki baja sie fizycznej pracy IP: 192.193.245.* 25.02.11, 14:41
        wybitniemadry napisała:

        > dlaczego polscy studenci to takie ofermy

        Dlatego że studiują na polskich uczelniach rodem z PRL :)
      • Gość: lorem Re: polskie wymoczki baja sie fizycznej pracy IP: 77.236.26.* 26.02.11, 16:09
        Ciekawe, że studentów z Europy Zachodniej tam się nie uświadczy, w tych przetwórniach ryb na Alasce. To pewnie też ofermy, bo znajdują sobie pracę u siebie na miejscu, często w swoim przyszłym zawodzie.
    • Gość: Bartosz Klimek Amerykanie werbują studentów do pracy na Alasce IP: *.deltavista.pl 25.02.11, 10:04
      Ciekawe czy będzie na spotkaniu JE Rektor prześwietnej uczelni? I czy zagrają im "Gaudeamus igitur"? Może się zrewanżujmy i zróbmy wymianę? Wyślijmy na MIT przedstawicieli kopalni, może znajdą jakiś chętnych Amerykanów do spędzenia przygody życia na Śląsku?
      • Gość: !!! Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.privatedns.com 25.02.11, 13:36
        rektor pretiżowej uczelni zaprasza i zacheca studentow do niewykwalifkowanej pracy jako RYBIARZE w USA? wtyd

    • Gość: piphunter Amerykanie werbują studentów do pracy na Alasce IP: *.enpol.pl 25.02.11, 10:14
      Spoko. Byłem. Polecam. Praca wcale nie jest taka ciężka (w Polsce na budowie potrafi być dużo gorzej) za to jest monotonna i długa, w szczycie sezonu są dni kiedy pracuje się 20h. Nikt tam nie ginie na kutrach ;), można spotkać fajne dziewczyny. nie nastawiajcie się na wielki zarobek bo to zależy od sezonu, ja bylem w Ketchiken i na czysto wyszedlem niecale 1000$
      • Gość: laski z EU Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.privatedns.com 25.02.11, 13:56
        >Spoko. Byłem. Polecam. Praca wcale nie jest taka ciężka (w Polsce na budowie potrafi być >dużo gorzej)

        to chesz wysylac mlodych wyksztalconych an robote a w stylu robola na budowie?

        >Nikt tam nie ginie na kutrach ;),

        raczej tonie.

        >można spotkać fajne dziewczyny.

        te z Europy. Tylko po kija jechac by je spotkac w USA jak tutaj pelno.

        >nie nastawiajcie się na wielki zarobek bo to zależy od sezonu, ja bylem w Ketchiken i na >czysto wyszedlem niecale 1000$

        na czysto po 3 miesiacach harówki $1000 ale jaja!!!
        • Gość: pipshunter Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.enpol.pl 25.02.11, 14:30
          To jest program dla studentów, więc jacy oni wykształceni? Jak tam pojechałem to tez bylem studentem. 1000$ za dwa miesiące i jeden tydzień, (w Polsce tyle nie zarobisz ;/ przynajmniej nie w biurze projektów budowlanych) Plus do końca życia bajer na laski ze bylem na Alasce. Pracowałem w kilku krajach w UE i bywało rożnie raz lepiej raz gorzej. Miło wspominam, więc polecam.
          • Gość: laski z alaski Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.privatedns.com 25.02.11, 14:34
            chłopie...bajer na laski ze pracowaleś w rzeźni na Alasce? to chyba werbujesz laski z rzeźni w Polsce. zapytam: werbujesz tuczniki? Na Alasce jest 1 kobieta na 9 facetow. jak tam musi byc super 3 miesiące...zwalszcza jak sie jest młoda Polką z Polski. Tylu pachnących rybami rybaków.
            Jak onedine z Bachleda Curuś...ona tez miala Rybiarza z ONEDINE.
            • Gość: pipshunter Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.enpol.pl 25.02.11, 14:41
              Widzisz różnica między nami polega na tym że ja mowie o tym co widziałem, a ty o tym "jak tam musi być". Widzisz bajer polega właśnie na tym żeby prawdę sprzedać w ładnym opakowaniu, a praca w egzotycznych miejscach to afrodyzjak dla kobiet. Obojętne co o tym myślisz.
              • Gość: wiem dobrze Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.privatedns.com 25.02.11, 14:46
                ja tam byłem i wiem jak jest od podszewki.
                • Gość: pipshunter Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.enpol.pl 25.02.11, 14:49
                  No to napisz ze ci się nie podobało, dlaczego i tyle. Ja napisałem dlaczego mi się podobało, a ty zaczynasz mnie atakować... trochę dystansu.

              • Gość: grr Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.11, 11:59
                to z niezlymi tuftami musisz sie zadawac, skoro leca na "alaske", gratulacje "sukcesu reprodukcyjnego"!
    • Gość: abc Od świtu do nocy na Alasce ("białe noce") w lato IP: *.tktelekom.pl 25.02.11, 10:31
      Od świtu do nocy na Alasce ("białe noce") w lato to chyba 20h na dobę czyli 100 albo 120 godzin tygodniowo
      1000/120 to daje 9-10 dolców na godzinę
      No, no!
      • terrtt Re: Od świtu do nocy na Alasce ("białe noce") w l 25.02.11, 11:17
        Co się będzie student dla takich groszy mordował, jak w Polsce ma szansę nawet na 7 złotych za godzinę!
    • rabbinhood jakie stosunki są dobre? 25.02.11, 10:45
      trzeba wiedzieć jak je podtrzymywać;-) może chodzi o usmiech i mówienie haj po 15 godzinach pracy? Nie zazdroszczę dziewczynom, naharują się.
      • Gość: leje ze smiechu Re: jakie stosunki są dobre? IP: *.privatedns.com 25.02.11, 15:51
        Zwalszcza ze na Alasce na 9 facetów jest jedna KOBIETA w populacji.
        Młode Polki z Krakowa się tam napracują z pewnością :-)
        będzie kariera w Eybiarni jak Alicji Bachledy z Onedine co spotkała RYBAKA w filmie Colina.
        Moga nawet i być dzieci a potem kariera w chłodni.
    • Gość: jonek Amerykanie werbują studentów do pracy na Alasce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 10:47
      WWW.STANY.PL - tu sa normalne oferty na Work&Travel, WHY NOT USA - to ściemniacze, wiem bo byłem 2 x na czyms takim, strzezcie sie
    • Gość: jeleń praca marzenie:D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 10:51
      lol, szczerze po 100kroc wolałbym zbieranie bawełny w luizjanie z łancuchami na nogach, przynajmniej ciepło i nie pada słona woda
      • Gość: Losos Re: praca marzenie:D IP: *.maine.res.rr.com 25.02.11, 13:32
        Alez szanowny jeleniu - naprawde ?
        Czyzbys zapomniales o komarach i tym nadzorcy z batem :) ?
    • Gość: AAAAA Amerykanie werbują studentów do pracy na Alasce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 11:06
      Przeciez to okropny przekret i wyzysk.
      Bylem, widzialem...nie polecam
    • hollowcat to jest jakiś żart? nie wierzę w to 25.02.11, 11:09
      mniej jak 2900zł miesiecznie (zapewne brutto), fizyczna praca niewolnika w arktycznych warunkach, pokrycie kosztów lotu, jedzenie pewnie we własnym zakresie itd - a gdzie tu zysk i szansa na zdobycie cennego doświadczcenia zawodowego dla studenta?

      ktoś sobie jaja robi?

      od maja rynek w Niemczech otwarty. Po za tym będąc nawet zdesperowanym studentem pedagogiki już wolałbym pracować w rzeźni w UK niż lecieć w okolice arktyki i pracować za darmo i dopłacać do interesu. Z UK to chociaż da się jakoś szybko wrócić.

      Co tam niby można zwiedzać - po pierwsze to Alaska po drugie praca od rana do nocy...
      • Gość: miki Re: to jest jakiś żart? nie wierzę w to IP: *.radio17.agh.edu.pl 25.02.11, 11:42
        ..nie byles, nie wiesz to nie zabieraj glosu .. jedzenie i wyzywienie jest za free, pracy duzo owszem ale i kasa niezla ..no i arktyczne warunki ?? to nie biegun polnocny misku :)
        • Gość: hsfjsj Re: to jest jakiś żart? nie wierzę w to IP: 194.116.198.* 25.02.11, 11:51
          moze zle przeczytalem ale oni napisali ze to bedzie 1000 dolarow tygodniowo
          czyli 2900zl tygodniowo nie miesiecznie
          co nie zmienia faktu ze wyplata i tak nedzna za taka robote
          • Gość: kowalsr Re: to jest jakiś żart? nie wierzę w to IP: *.privatedns.com 25.02.11, 14:06
            BRUTTO o ile jest praca 16h/dobe. - koszty własne NA TWOJEJ GŁOWIE. jak oszczędzisz po takiej harówce $200 to życzę CI powodzenia. wiem co sie tam dzieje i jak ludzie chca SPIERDALAĆ do Polski ale nie ma misiu, nie tak łatwo jak już jesteś bilet itp w plecy. Gumiaki lepiej sobie kup w Polsce i lekarstwa. to praca jak ktoś napisał w RZEŹNI a nie praca dla ludzi z wyższym! To wstęp jak zostać niewykwalifikowanym robolem bez kariery.
        • Gość: rzeźnia ryb Re: to jest jakiś żart? nie wierzę w to IP: *.privatedns.com 25.02.11, 14:02

          . Ludzie to praca w RZEŹNI RYB - ale fucha...ja pie... i jeszcze zostanie Ci moze $500 po odliczeniu kosztow o ile nie zostaniesz alkoholikiem lub alkoholiczka!
      • Gość: Alek Re: to jest jakiś żart? nie wierzę w to IP: *.privatedns.com 25.02.11, 14:00

        > mniej jak 2900zł miesiecznie (zapewne brutto), fizyczna praca niewolnika w arkt
        > ycznych warunkach, pokrycie kosztów lotu, jedzenie pewnie we własnym zakresie i
        > td - a gdzie tu zysk i szansa na zdobycie cennego doświadczcenia zawodowego dla
        > studenta

        to jest BRUTTO minus koszty zycia i przelot na wlansy koszt!!!! juz nie wspomne o zyciu z ludzmi co nie potrafia liczyc, nie maja odpowiednika nawet polskiej PODSTAWOWKI i przyjemnosciach dla polskich kobiet jakie je czekaja w takich znajomosciach. Ludzie to rpzeciez praca w RZEZNI RYB!
        • Gość: M Re: to jest jakiś żart? nie wierzę w to IP: 194.181.164.* 25.02.11, 15:59
          Napisali do 1000 dolarów tygodniowo. czytać nie umiecie?
      • Gość: vontrup Re: to jest jakiś żart? nie wierzę w to IP: *.gemini.net.pl 01.03.11, 18:04
        Typowy narzekający polaczek!
        Weź się chłopie lepiej za siebie, bo z takim nastawieniem nigdzie nie zajdziesz i skończysz jako stary, stetryczały, narzekający dziad. Skoro praca Ci się nie podoba to nie jedź, nikt Cię nie zmusza. Ja osobiście lubię arktyczne klimaty, a jeśli będzie do dupy i ciężko jak cholera, to co.... przynajmniej jakieś doświadczenie zdobędę i po tym żadna praca nie będzie mi straszna ;]
        Poza tym nie 2900zł miesięcznie tylko do 1000$ dolców tygodniowo.
    • Gość: Maggie Amerykanie werbują studentów do pracy na Alasce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 11:28
      Wyjazd na Alaskę polecam jak najbardziej. Miejsce jest bajeczne, piękne, niesamowite. Niesamowita przygoda w moim życiu - bylam uczestniczką programu W&T, tylko pracowałam w Anchorage:). Tam wszystko jest inne - trzeba tam pojechać i doznać tego na własnej skórze. Tam chce się żyć. Ludzie są mega sympatyczni, w pracy relacje pracodawca-pracownik bez porównania nawet z najlepszą firmą w PL. A miejsc do zwiedzenia, zobaczenia jest mnóstwo. Dzika przyroda, góry, lodowce - istny czad! Nie zastanawiajcie się - bo być może dzięki takiemu programowi będziecie mogli jedyny raz w swoim życiu zobaczyć AK.
      Ja już byłam dwa razy i jak tylko będę mogła to pojadę jeszcze raz. Więc w drogę....przystanek Alaska:)
      • Gość: haha Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 11:39
        [ciach]

        Dobry marketing w sieci mają. Noszenie ciężkich kubłów z rybami i patroszenie śmierdzących szczątków w zimie przez 12h można tak zareklamować że widoki są. Buahahhaha
        • Gość: duzy dres Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.jrp.pl 25.02.11, 13:00
          Taaa.. lepiej siedzieć w grajdołku z tych którzy gdzieś pojechali, popracowali a za zarobione pieniądze zobaczyli sobie jakieś widoki. Oj trolu, trolu...
          • Gość: asdf Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: 77.236.26.* 26.02.11, 00:49
            tia, pojechali, popracowali, widoki.
            popracuj ty sobie mądralo tydzień w takiej przetwórni na drugim końcu świata, to będziesz śpiewał inaczej.
      • hollowcat Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas 25.02.11, 11:45
        a to nie lepiej jechać do Norwegii?

        też masz lodowce, zimno, super-sympatycznych ludzi :)
        realacja pracodawca-pracownik bez porównania z USA...
        • Gość: !!! Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.privatedns.com 25.02.11, 14:13
          dokladnie. i jak Ci nie opdowiada mozna wrocic bez problemu!
      • Gość: grr przerwa reklamowa IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.02.11, 11:55
        ile dostalas kasy ze te reklame?
        • Gość: cannery rulez!!! Re: przerwa reklamowa IP: *.jrp.pl 25.02.11, 13:09
          Nic robi to reklamuje to tak jak ja: dla pasji.
          widzę że dla niektórych na forach siedząc tylko pracownicy agencji reklamowych i ciężko im się mieści w główce która nie wychyliła się poza granicę powiatu że ktoś może chcieć się podzielić własnym doświadczeniem.
          Moje mówi: jedźcie byle nie z columbusem (bardzo złe biuro), super sprawa
      • Gość: WHY NOT SHIT? Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 12:47
        kobieto...ale naganiasz...caly artykul GW sponsorowany a na forum mimo takich naganiaczy jak Ty z tego WHY NOT SHIT jeste jednak prawda o tym jakim trzeba byc frajerem zeby sie tak dac nabierac na takie wyjazdy!
      • Gość: jarekzalecki Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: *.privatedns.com 25.02.11, 14:09
        a ilu musiałaś przelecieć rybaków z ich wykształceniem po podstawówce i ile dorobiłaś tym sposobem żeby Cie się zwrociło?
      • Gość: Joker Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: 192.193.245.* 25.02.11, 14:54
        Wyjazd na Alaskę polecam jak najbardziej. Miejsce jest bajeczne, piękne, niesam
        > owite. Niesamowita przygoda w moim życiu - bylam uczestniczką programu W&T, tyl
        > ko pracowałam w Anchorage:). Tam wszystko jest inne - trzeba tam pojechać i doz
        > nać tego na własnej skórze. Tam chce się żyć. Ludzie są mega sympatyczni, w pra
        > cy relacje pracodawca-pracownik bez porównania nawet z najlepszą firmą w PL. A
        > miejsc do zwiedzenia, zobaczenia jest mnóstwo. Dzika przyroda, góry, lodowce -
        > istny czad! Nie zastanawiajcie się - bo być może dzięki takiemu programowi będ
        > ziecie mogli jedyny raz w swoim życiu zobaczyć AK.
        > Ja już byłam dwa razy i jak tylko będę mogła to pojadę jeszcze raz. Więc w drog
        > ę....przystanek Alaska:)

        A dostałaś pałą w dziobaska ??
      • Gość: asdf Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: 77.236.26.* 26.02.11, 00:47
        od razu widać, że jesteś z jednej z firm, które żyją z wysyłania ludzi do tych obozów pracy na Alaskę. wszystko cacy, pięknie i różowo.
        puknij ty się w łeb, i to z rozpędu, głupia naganiaro.
      • Gość: asdf Re: Amerykanie werbują studentów do pracy na Alas IP: 77.236.26.* 26.02.11, 01:48
        tia, niesamowita przygoda, chce się żyć. Relacje pracodawca-pracownik w Polsce to znasz chyba z pracy w biedronce.
        gacekrobert.blogspot.com/2009/07/praca-w-leader-creek.html
        leadercreek-naknek.blogspot.com/2010/03/praca-w-leader-creek.html
    • Gość: gosc Amerykanie werbują studentów do pracy na Alasce IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.02.11, 11:44
      do takiej roboty amerykanie maja mexykanow. oni chetnie pracuja za 70$ na tydzin u siebie. u mnie w fabryce placa 8$/h.
    • Gość: gosc Amerykanie werbują studentów do pracy na Alasce IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 11:47
      pedze juz po praktyke? staz?:)
Pełna wersja