Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd

IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.11, 12:05
Jestem za tym żeby wprowadzić jazdę pod prąd dla rowerów. Rower to nie wielkie auto, zmieści się wszędzie i nie ma sensu go blokować. Jeśli dojdzie do kolizji czy wypadku to proponuję po prostu wtedy uznawać, że to wina rowerzysty bo to on powinien zachować ostrożność. Coś za coś.
    • Gość: łaganowski głuptak tylko w Belgii kierowcy szanuja pieszych i rowerzy IP: *.static.virginmedia.com 04.03.11, 12:15
      maja oni wszedzie pierwszenstwo na drodze. wszyscy przepuszczają pieszych na przejsciach. a jak jedziesz po rondzie i zniego zjeżdzasz to muszisz pierw przepuścic rowerzyste. u nas w bidopolandzie drogi to dżungla. najmniejszy nie ma szans na przetrwanie
    • Gość: Krakus Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 13:03
      brawo Panie Radny!
      jestem kierowcą/rowerzystą i uważam to za świetne posunięcie!

      więcej przepisów ułatwiających życie rowerzystom = więcej rowerzystów!
      więcej rowerzystów = mniej samochodów!
      mniej samochodów = mniejsze korki, zdrowsze społeczeństwo (zarówno fizycznie jak i psychicznie :)) = sympatyczniejszy Kraków!!!
      • Gość: qwerty Re: Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.11, 18:36
        Jak ludzie moga wierzyc, ze dzieki temu zmniejsza sie korki i ilosc samochodow na ulicach, proponuje wyjsc z internetu i wejsc w prawdziwe zycie...
    • Gość: mieszkaniec Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd IP: *.cusi.uj.edu.pl 04.03.11, 13:25
      bardzo dobra wiadomość!
    • Gość: balusz Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd IP: *.multi-play.net.pl 04.03.11, 14:41
      Akurat z tym pomysłem się nie zgadzam. Ruch jest w jedną stronę albo w dwie, i KONIEC. Ruch samochodów w Paryżu się zmniejszył głównie nie dzieki rowerą, których używamy kilkadziesiąt tygodni w roku, i to pod warunkiem że nie pada, a dzięki metru. Po trzecie nie ma nic za darmo, ostatecznie ktoś musi za to zapłacić. Więc nie widzę powody dlaczego dla garstki uzytkowników rowerów elektrycznych wszyscy mieszkańcy miasta mają pokrywać dopłaty z miejskiego budżetu. Chcesz mieć rower to sobie go kup. A obowiązek budowy parkingów rowerowych przy nowo powstających budynkach mieszkalnych, nie ma co komentować, to sprawa dla psychiatry.
      • Gość: Kazik Re: Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd IP: 77.236.26.* 04.03.11, 15:57
        A co to jest ta "rowera"? Piszesz, że dzięki "rowerą". Może warto powtórzyć podstawy języka polskiego zanim się zacznie wypowiadać publicznie.

        Poza tym na logikę biorąc, jeśli używasz roweru "kilkadziesiąt tygodni w roku", to jeździsz nim przez okrągły rok.

        Ale, nie licząc miernego poziomu lingwistycznego, z argumentami się zgadzam.



        Gość portalu: balusz napisał(a):

        > Akurat z tym pomysłem się nie zgadzam. Ruch jest w jedną stronę albo w dwie, i
        > KONIEC. Ruch samochodów w Paryżu się zmniejszył głównie nie dzieki rowerą, któr
        > ych używamy kilkadziesiąt tygodni w roku, i to pod warunkiem że nie pada, a dzi
        > ęki metru. Po trzecie nie ma nic za darmo, ostatecznie ktoś musi za to zapłacić
        > . Więc nie widzę powody dlaczego dla garstki uzytkowników rowerów elektrycznych
        > wszyscy mieszkańcy miasta mają pokrywać dopłaty z miejskiego budżetu. Chcesz
        > mieć rower to sobie go kup. A obowiązek budowy parkingów rowerowych przy nowo p
        > owstających budynkach mieszkalnych, nie ma co komentować, to sprawa dla psychia
        > try.

      • astrum-on-line Re: Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd 04.03.11, 20:28
        Roweru przy budynku mieszkalnym wolę nie zostawiać, jeden zostawiliśmy kiedyś na klatce, to się komuś przydał (mimo że był przypięty).
        I jestem zdecydowaną przeciwniczką dofinansowywania zakupu rowerów elektrycznych. Rozumiem, że trzeba je ładować, więc żrą pięknie prąd. A ideą roweru jest wykorzystanie siły własnych mięśni. Jak już ma być coś porządnie dofinansowane, to może dofinansować wypożyczalnię i wreszcie umożliwić korzystanie z niej mieszkańcom mieszkającym poza II obwodnicą.
        • Gość: turysta Re: Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.11, 14:50
          strum-on-line napisała:

          > Roweru przy budynku mieszkalnym wolę nie zostawiać, jeden zostawiliśmy kiedyś n
          > a klatce, to się komuś przydał (mimo że był przypięty).

          Widocznie źle był. Ja i dziewczyna stawiam rower przed blokiem (na noc) od ok. 3 lat. Przypinamy u-lockami, choć same rowery nie są warte więcej, niż te z hipermarktetów. To wystarczy, by złodziejowi się nie opłacało tego brać.. Chyba, że jakiś zdeterminowany by się znalazł..

          > I jestem zdecydowaną przeciwniczką dofinansowywania zakupu rowerów elektrycznyc
          > h. Rozumiem, że trzeba je ładować, więc żrą pięknie prąd.

          Posiadam też rower elektryczny. Przejechanie nim 40km to wydatek rzędu 1zł (wliczając koszt zakupu nowych akumulatorów po iluś tam cyklach ładowań). Liczyłem.

          >A ideą roweru jest wy
          > korzystanie siły własnych mięśni.

          Zwykły rower sprawdza się najlepiej na dystansie kilku kilometrów. Wraz ze wzrostem odległości, jego zalety się zmniejszają i przestaje on być alternatywą. Rower elektryczny pozwala przejechać do 30km bez zmęczenia, więc jest świetnym uzupełnieniem roweru, ze wszystkimi jego zaletami (nie stoi w korkach, jest cichy)..
    • Gość: BOB Czyli nigdzie IP: 77.236.26.* 04.03.11, 15:24
      "Powinniśmy pozwolić rowerzystom na jazdę pod prąd wszędzie tam, gdzie będzie to bezpieczne..." - czyli gdzie?
      • Gość: Stefan Re: Czyli nigdzie IP: 77.236.26.* 04.03.11, 16:05
        No jak to, gdzie? Przecież piszą: wszędzie tam, gdzie to będzie bezpieczne. :-)

        A z definicji wynika, że to nie może być bezpieczne. Jakikolwiek pojazd poruszający się "pod prąd" stwarza zagorożenie.

        To jest majstersztyk: ogłosić coś, co nie może być wdrożone.

        Gość portalu: BOB napisał(a):

        > "Powinniśmy pozwolić rowerzystom na jazdę pod prąd wszędzie tam, gdzie będzie t
        > o bezpieczne..." - czyli gdzie?
        • terrtt Re: Czyli nigdzie 04.03.11, 19:39
          Prosty przykład: ulica Kielecka. Ta droga jest pusta i szeroka, lecz jednokierunkowa od ul. Mogilskiej do ul. Brodowicza. Obecnie rowerzysta jadący od ul. Brodowicza na Rondo Mogilskie musi jechać wzdłuż ul. Brodowicza, stwarzając duże zagrożenie dla ruchu drogowego. Likwidując (dla rowerów) jednokierunkowość ul. Kieleckiej cykliści przestaną blokować ul. Brodowicza, przestaną być narażeni na wypadki, przestaną stresować kierowców. W zamian za to przejadą nieuczęszczaną drogą nie powodując ŻADNYCH niedogodności dla innych uczestników ruchu.
          • Gość: Stefan Re: Czyli nigdzie IP: 77.236.26.* 05.03.11, 01:05
            Pozwól, że zacytuję samego siebie:

            "Jakikolwiek pojazd poruszający się "pod prąd" stwarza zagorożenie."
            • terrtt Re: Czyli nigdzie 05.03.11, 11:40
              To ma być argument? Głupota powtórzona dwa razy wcale nie staje się przez to mądrością.
              • Gość: Stefan Re: Czyli nigdzie IP: 77.236.26.* 05.03.11, 14:46
                A co w mojej wypowiedzi jest "głupotą", proszę mądrego adwersarza?
                • terrtt Re: Czyli nigdzie 05.03.11, 16:45
                  Proszę szanownego Pana o przejechanie się na rowerze ul. Brodowicza oraz Beliny-Prażmowskiego, a następnie dla porównania (pod prąd) ulicą Kielecką. Wniosek jest jeden: zdecydowanie bezpieczniej poruszać się Kielecką, tak więc wprowadzenie tam dwukierunkowego ruchu dla rowerów poprawia bezpieczeństwo. I proszę zauważyć, że mimo tego, iż ten przejazd będzie nielegalny, to jednak żaden kierowca samochodu nie zdziwi się, ani nawet nie zareaguje na to, że jedzie Pan pod prąd. Po prostu jeżeli nic nie traci na Pańskim przejeździe, to ma ten zakaz dla Pana w głębokim poważaniu.

                  Owszem, o ile na samej Kieleckiej bezpieczeństwo ciut się zmniejszy, bo wzrośnie ruch, to wcale nie oznacza, że nie trzeba wprowadzić tej innowacji, gdyż alternatywne trasy zostaną odciążone. Zagregowany poziom bezpieczeństwa zostanie powiększony.
                  • Gość: Stefan Re: Czyli nigdzie IP: 77.236.26.* 06.03.11, 18:23
                    Mam wrażenie, że nasza polemika nie ma sensu. Ja o niebie, Ty o chlebie.

                    Nie neguję, że może bezpieczniej (statystycznie rzecz biorąc) jest przejechać rowerem pod prąd niż jechać na około zgodnie całych ruchem miejskim. Ale to nie jest na temat.

                    Ja się odnosiłem tylko i wyłącznie do faktu, że nigdy pojazd poruszający się "pod prąd" po drodze jednokierunkowej nie robi tego bezpiecznie. Wynika to z faktu, że kierowca jadący ulicą jednokierunkową ma prawo zakładać, że z przeciwka nic nie nadjedzie. Podobnie kierowca dojeżdżający do skrzyżowania z ulicą jednokierunkową, zawsze uważej patrzy czy coś nie nadjeżdża z dozwolonego kierunku, niż z drugiej strony.

                    Zatem dopuszczenie jazdy rowerów pod prąd na Kieleckiej spowoduje, że będzie ona mniej bezpieczna niż Kielecka na której nie dopuści się takiego rozwiązania. Twierdzenie, że Kielecka jest bezpieczniejsza niż Beliny-Prażmowskiego jest po prostu nie na temat.
    • Gość: lokals Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd IP: 89.174.214.* 04.03.11, 15:52
      Nie do wiary, krakowscy decydenci zaczynają odkrywać Amerykę i przestają walczyć ze sprawdzonymi przez lata praktyki na zachodzie (a ostatnio w Gdańsku) pomysłami? Toż to rewolucja kopernikańska w zarządzaniu! Jak tak dalej pójdzie to może jeszcze w tym stuleciu zacznie się wyrzucać z chodników blokujące je auta.
      • Gość: Stefan Re: Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd IP: 77.236.26.* 04.03.11, 15:59
        Jestem za. Tylko gdzie je wyrzucimy?

        Gość portalu: lokals napisał(a):

        > Jak tak dalej pójdzie to mo
        > że jeszcze w tym stuleciu zacznie się wyrzucać z chodników blokujące je auta.

        • Gość: lokals Re: Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd IP: 89.174.214.* 04.03.11, 17:48
          Jeśli to sugestia typu "gdzie się mają auta podziać", to odpowiedź na pewno nie brzmi "na chodniku w sposób utrudniający ruch pieszych" ani "tam, gdzie twój problem z parkowaniem zamienia się na problem twoich bliźnich z chodzeniem".
          • terrtt Re: Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd 04.03.11, 19:48
            Problemem nie jest nadmiar samochodów tylko głupie prawo i beztroska kierowców. Wiadomo, że w centrum znalezienie miejsca, gdzie można przepisowo zaparkować (tj. zostawiając 1,5 chodnika pieszym, 15 metrów od skrzyżowania, 15 metrów od przejścia dla pieszych, 20 metrów od przystanku...) graniczy z cudem, dlatego powszechną praktyką jest zmniejszanie tych odległości w centrum, pieszym wystarcza metr, a przed skrzyżowaniem można zaparkować 5 metrów i nic się nie stanie. Jest to nielegalne, ale sprawiedliwe i skuteczne. Niestety nie do wszystkich dociera, że jeżeli zamiast 1 metra zostawią pieszym 25 cm na przeciśnięcie się powodują tym samym wielkie utrudnienia dla pieszych, praktycznie uniemożliwiając sprawne poruszanie się po mieście. W świetle prawa jest to niestety takie samo naruszenie przepisów jak zostawienie tylko metra odstępu, dlatego też Straż Miejska rzadko interweniuje jeżeli jakiś samochód zastawi chodnik. I to takie buce niszczą opinię normalnym kierowcom...
            • Gość: ? Re: Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd IP: 77.236.16.* 04.03.11, 20:28
              hmmmm.....
              gdy zostawi 25 cm to raczej musi też rozstać się z lusterkiem ?
              /dosyć skuteczna metoda wychowawcza/
              • terrtt Re: Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd 04.03.11, 20:34
                Niestety stosowana tak często, jak mandaty od Straży Miejskiej :( Może w nocy statystyka się trochę poprawia, ale jak dla mnie to dalej jest bandytyzm.
    • Gość: ? we Francji takie rowery spowodowały, że ludzie zac IP: 77.236.16.* 04.03.11, 15:59
      "we Francji takie rowery spowodowały, że ludzie zaczynają porzucać samochody - tłumaczy Hyła.


      hmmmm... Guru rowerzystów - zwariował na stare lata :-)
      /to tak zazwyczaj się dzieje z superego/


    • Gość: STOP dwum pedałom powinno się likwidować ściezki rowerowe IP: *.multi-play.net.pl 04.03.11, 16:31
      bo tylko powodują zagrożenie, kiedyś musiałem się bić z jakimś chamem na ulicy bo nibu mu stanąłem na ścieżce. A jak mam do k... nędzy wejść z ulicy na chodnik? przefrunąć? nie dajcie się rowerowym terrorystom.
      • Gość: mkk Re: powinno się likwidować ściezki rowerowe IP: 212.247.124.* 04.03.11, 18:58
        oczywiście, powinno się likwidować ścieżki rowerowe. powinno to iść w parze z ograniczaniem ruchu samochodowego, tak aby rowerzyści mogli wygodnie i bezpiecznie jeździć po jezdni.
    • urbanizm Bardzo dobra inicjatywa 04.03.11, 17:57
      Bardzo dobra inicjatywa, gdyż miejsce rowerzystów w śródmieściu jest na jezdniach, wśród uspokojonego ruchu samochodowego, a nie na wydzielonych fragmentach chodników, zwanych DDR, jak to ma miejsce n.p. na Pl. Matejki.
    • Gość: qwerty Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.11, 18:29
      Żal mi tych rowerzystów muszą mieć własną ścieżkę, bez tego nie potrafią jeździć. Czego jednak można oczekiwać od osoby która nie potrafi przyswoić sobie kilku najważniejszych zasad poruszania się po drodze publicznej.
    • Gość: ANtek Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.11, 19:27
      >"Mamy już w Krakowie kilkumiesięczne doświadczenia z kontrapasami. Pomimo początkowych kontrowersji okazało się, że świetnie spełniają swoją rolę. Rowerzystom ułatwiają życie, a kierowcy odetchnęli, bo miejsc parkingowych wcale nie ubyło - mówi Woźniakiewicz."

      Bzdury. Miejsc parkingowych nie ubyło? A cała strona ulicy Mostowej? A kilka miejsc parkingowych na ul. Skawińskiej koło szpitala, gdzie ludzie naprawdę nie mają gdzie zaparkować?

      Ubyło miejsc parkingowych i to sporo. A najśmieszniejsze w tym jest to, że jeszcze nie widziałem rowerzysty jadącego którąś z tych ulic pod prąd - a jeżdżę lub przechodzę tamtędy codziennie parę razy. Niemalże nikt z tego nie korzysta. Po co wywalono na takie coś pieniądze? I jeszcze pan Woźniakiewicz twierdzi, że kontrapasy świetnie spełniają swoją rolę - ciekawe w jaki sposób i jaka to rola?

      >"Powinniśmy pozwolić rowerzystom na jazdę pod prąd wszędzie tam, gdzie będzie to bezpieczne - proponuje radny Jerzy Woźniakiewicz."

      Na Skawińskiej nie jest to bezpieczne, bo akurat na odcinku gdzie zrobiono kontrapas jest dojazd karetek do szpitala, a ulica bardzo wąska i obstawiona samochodami po obu stronach - tak że karetka z rowerzystą się na pewno nie miną. Mimo to wprowadzono tam kontrapas.
      • Gość: closeau Re: Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.03.11, 23:09
        Gość portalu: ANtek napisał(a):

        > Bzdury. Miejsc parkingowych nie ubyło? A cała strona ulicy Mostowej?

        Bajki opowiadasz. Dwustronne parkowanie na fragmencie Mostowej od strony Podgórskiej było tylko podczas budowy kładki. Wcześniej było tak, jak teraz. A na odcinku bliżej Wolnicy parkowanie jest obustronne jak było. Szukaj naiwnych na swoje pierdoły gdzie indziej.

        > Ubyło miejsc parkingowych i to sporo. A najśmieszniejsze w tym jest to, że jesz
        > cze nie widziałem rowerzysty jadącego którąś z tych ulic pod prąd

        Załóż okulary, albo najlepiej podjedź tam bo z tego co piszesz nigdy tam nie byłeś :-)

        > Na Skawińskiej nie jest to bezpieczne, bo akurat na odcinku gdzie zrobiono kont
        > rapas jest dojazd karetek do szpitala,

        Na Kopernika też jest szpital, też są karetki i przez 10 lat nic się złego nie stało. Karetka po to jedzie na sygnale, żeby ją było słychać i widać z daleka i rowerzysta MUSI jej ustąpić pierwszeństwa (podobnie jak każdy inny pojazd) - niezależnie w którą stronę jedzie. Nie znasz przepisów ruchu drogowego najwyraźniej.

        > a ulica bardzo wąska i obstawiona samoc
        > hodami po obu stronach - tak że karetka z rowerzystą się na pewno nie miną.

        Ze zwykłym dostawczakiem się miną, a z karetką nie? A jak się samochody mijają na DWUKIERUNKOWEJ ul. Krupniczej, teoretyku z Bożej łaski? :-)
        • Gość: ANtek Re: Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.11, 15:07
          Widać, że to Ty w tym miejscu nigdy nie byłeś. Szkoda, że mimo to wypowiadasz się o czymś o czym nie masz bladego pojęcia. Miejsc parkingowych ubyło sporo, na wielu miejscach parkingowych porobiono śluzy rowerowe. Po co? Roweru tam nie uświadczysz.

          Piszesz, że karetka jedzie na sygnale i rowerzysta musi jej ustąpić. Ciekawe... Gdzie Twoim zdaniem podzieje się rowerzysta, skoro ulica Skawińska na tym odcinku jest obstawiona szczelnie samochodami po obu stronach?

          Błędnie też Ci się wydaje, że na Skawińskiej wyminie się samochód dostawczy z rowerzystą jadącym pod prąd - nie wyminie się nawet z przeciętnym samochodem osobowym, tak jest tam wąsko. Szczęście w tym, że rowerzyści z tego kontrapasa praktycznie nie korzystają - jeszcze żadnego nie spotkałem, a jeżdżę tamtędy parę razy dziennie.
    • Gość: CM Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd IP: 77.236.26.* 05.03.11, 22:56
      Rowerem na prąd pod prąd, fajnie. Tylko jak rower jest na prąd to już nie jest rower.
      • Gość: ? Re: Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd IP: 77.236.16.* 06.03.11, 20:42
        podobno już jest. Lobby leniwych pedalarzy przeforsowało zmiany w Prawie o Ruchu Drogowym.
        Jeszcze tylko podpis Gajowego zdaje się...
        • Gość: vvv Re: Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.11, 17:31
          Gajowy nie podpisze bo pilnuje kartofla przed dzikami.
    • Gość: ale Rowerem elektrycznym w Krakowie pod prąd IP: *.usr.onet.pl 12.04.11, 14:24
      no tak
Pełna wersja