totus.tytus
30.03.11, 21:23
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Radni-Krakowa-apeluja-10-kwietnia-wywiescie-flagi,wid,13274057,wiadomosc.html?ticaid=1c0a5
No i co obywatele - czy gremialnie i spontanicznie wywiesicie się 10.04., okryjecie się kirem i zatrąbicie dowolną częścią Waszego ciała? Kto ma trąbę, niech trąbi, reszta może puszczać wiatry lub wydawać inne dźwięki, co kto lubi i przede wszystkim - co kto potrafi.
Ja natomiast uroczyście oświadczam, że w wigilię tego dnia wywieszę w celu skruszenia kaczkę garmażeryjną (z Biedronki), którą następnego dnia równie uroczyście przyrządzę, poświęcę i spożyję w gronie rodziny, przyjaciół i znajomych, na hucznej imprezie plenerowej z dala od Krakowa. W programie grillowanie, ostre sympozjum (z greki: sympotein - "pić razem", "wspólne picie", w starożytnej grece symposion oznaczało przyjęcie w męskim gronie, na którym piło się wino), tańce i swawole, w momencie kulminacyjnym złożymy sobie wszyscy nawzajem życzenia "nigdy więcej Smoleńska, nigdy więcej kaczyzmu", i potem będzie balanga do białego rana (jeśli uczestnicy nie padną). W programie również konkurs wywierania nacisków na pilotów. Z braku lotników będą to zaprzyjaźnieni piloci wycieczek (kierunki inne niż Smoleńsk), lub łatwo poddające się naciskom piloty od TV, odbędzie się konkurs obalania małpek na czas w trakcie lotu, oraz dokonywanie zamachu. Zamiast pokazu sztucznych ogni zostanie wykonany pokaz sztucznej mgły. Już teraz przygotowuję specjalny koktajl alkoholowy o wdzięcznej nazwie "Mętne oczy Antoniego M.", w menu będą też kartofle (po 2 na osobę) oraz kwaśno-cuchnąca sałatka smoleńsko-wawelska z rydzyków w sosie trumienno-wyborczym.
W wyznaczonym czasie i miejscu będzie można bezkarnie puścić pawia (wliczone w koszt zabawy).