Psycholog: Nie wina psów, tylko ich właścicieli

IP: 77.236.26.* 03.04.11, 23:39
To co robią właściciele psów to nie jest brak empatii, tylko zwykłe chamstwo. Wiele razy odganiałem psa od dziecka na placu zabaw. Psiarzom jakoś nie przeszkadza, że maluchy (ludzkie) się boją. Piesek jest najważniejszy.
    • haldeman79 Oczywista oczywistość. 03.04.11, 23:49
      Pan psycholog odkrył Amerykę. Brawo.
      Oczywiście, że to nie wina psa, że sra i stąd ludzie nic nie mają do samych psów w tym temacie.Ale oczywiście, znowu jak mantrę powtarza się argument o nienawiści do zwierząt jako źródle konfliktu.
      Niestety psiarze to zwykłe buraki i nie widzę innego rozwiązania w temacie niż karanie wysokimi mandatami.
      • Gość: psiarz_podgorze Re: Oczywista oczywistość. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.11, 00:30
        Zupelnie sie z Toba nie zgadzam.

        Sam mam psa i sprzatam po nim 99,9% odchodow ale podejscie karania nie jest rozwiazaniem problemu - po prostu ludzie pojda tam gdzie nikt ich nie ukarze, podrugie surowe karanie ma sens jak rowniez daje sie marchewke - np pojemniki z torebkami na psie kupy.

        Wiem wiem - w idealnym swiecie to jest 100% odp. moja zebym sobie taka torebke wzial z domu - zgadza sie - ale my chcemy zmienic rzeczywistosc (skutecznosc sie liczy) a nie dysktuwac dekade o tym kto ma racje a kto nie.

        Reasumujac: Dawajcie nawet 1000 PLN kary ale dajcie tez "pomocna" dlon - jak ktos jest takim burakiem ze nie posprzata po psie pomimo ze ma opakowanie na kupe 10m od siebie to mu sie nalezy!

        BTW - stare podgorze to najbardziej obsrana dzielnica w tym miescie. Mieszkam tu od 2 lat i chyba jako jedyny sprzatam po swoim psie. Kupy sa nawet na chodnikach, totalna olewka zarowno mlodych jak i starych.

        Acha no i jeszcze jedno - czy Kosciol ma cos do powiedzenia na ten temat? To nie jest to samo co invitro ale tutaj mala kampania z ambony mozeby przekonala zakute lby.
        • haldeman79 Re: Oczywista oczywistość. 04.04.11, 01:07
          Gość portalu: psiarz_podgorze napisał(a):

          > Sam mam psa i sprzatam po nim 99,9% odchodow (...)

          W internecie po psach sprząta 99.9 % właścicieli a ja jak długo mieszkam w Krakowie nie widziałem nawet jednego takiego przypadku.

          >ale podejscie karania nie jest rozwiazaniem problemu - po prostu ludzie pojda tam gdzie >nikt ich nie ukarze, po drugie surowe karanie ma sens jak rowniez daje sie marchewke - np >pojemniki z torebkami na psie kupy.

          Czy w miejscach gdzie są i kosze na psie odchody i nawet torebki się znajda ludzie sprzątają po psach? Oczywiście, że nie. Przykład: Błonia. Proszę więc mi nie wmawiać, że to brak torebek czy Bóg wie co innego stoi na przeszkodzie biednym psiarzom.
          • Gość: Co robić Ale i ty Ameryki nie odkrywasz. IP: *.ists.pl 04.04.11, 06:28
            Masz zupełną rację.

            Z tym, że w sytuacji rosnących cen żywności ja proponuje co innego.

            Odstrzał bydlaków dokonywany przez Wietnamczyków i Arabów z przeznaczeniem na smaczne kebaby.

            Przecież lubisz kebaby.

            A zresztą jeśli nawet nie lubisz, to przynajmniej psiarze lubią. Lubią bydlaków to i muszą lubić kebaby.
          • Gość: psiarz_podgorze pie***** hipolicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.11, 07:17
            Witam,

            A po co mialbym sie pucowac w necie pod anonimowym nickiem :/ ze sprzatam po psie?

            Nie wiem ile mieszkasz w Krk i gdzie - to zapewne ma duze znaczenie - ja mieszkalem 26 lat w Prokocimiu N. i tez tam nigdy nie widzialem kogos sprzatajacego po psie.

            Jesli Twoim sposobem dyskusji jest zaprzeczanie slowom poprzez odwolywanie sie do wlasnych doswiadczen poznawczych to powodzenia, bo z Toba sie nie da dyskutowac!

            Pojemnikow z torebkami NIE MA - tzn pojemniki moze sa ale torebek brak

            Jesli chodzi o Blonia, to zgadzam sie ze tam powinny isc mandaty z szybkoscia karabinu maszynowego, tam nie ma zadnego wytlumaczenia.

            Pozdrawiam
            • haldeman79 Re: pie***** hipolicie 04.04.11, 09:35
              Gość portalu: psiarz_podgorze napisał(a):

              > Pojemnikow z torebkami NIE MA - tzn pojemniki moze sa ale torebek brak

              I przedmówca uważa, że gdyby były to ludzie zaczęliby sprzątać?
        • Gość: Co robić Odstrzał to jedyny sposób IP: *.ists.pl 04.04.11, 06:24
          Zezwolić Wietnamczykom i Arabom na przerób na smaczne kebaby.

          Przecież lubisz kebaby. A one są ze złapanych bydlaków.

          Czyli odstrzał przez hycli lub przez Wietnamczyków na kebaby.

          I spokój.

          A kar się boisz, bo nie chcesz płacić. Proste.
        • pastor dlaczego torebki na psie odchody 04.04.11, 07:37
          mają być za friko?
          W takim razie, niech gmina sponsoruje mieszkańcom papier toaletowy i opłatę za ścieki. Masz psa - płać za jego g...o.
          • ponury_swiniarz Re: dlaczego torebki na psie odchody 04.04.11, 10:29
            A nie sponsoruje? A czym jest papier toaletowy z recykligu sponsorowanego przez gmine? Od psa tez sie odprowadza oplate.

            > Masz psa - płać za jego g...o.

            Wpaniale! Rozwiazales problem geniuszu!
            • pastor Re: dlaczego torebki na psie odchody 04.04.11, 11:22
              opłata, geniuszu, jest za posiadanie psa, a nie za gó..., które wydala. To po pierwsze. Po drugie, nigdzie nie piszę o rozwiązywaniu jakiegokolwiek problemu tylko o tym, że dziwi mnie fakt, że właściciele psów mają mieć worki na gó... za darmo. W takim razie, niech właściciele kotów zażądają dopłaty do żwirku w kuwecie, bo ich koty inaczej zaczną sr... na polu. Tyle w temacie.
              • ponury_swiniarz Nic nie ma za darmo 04.04.11, 12:03
                Psiarze placa podatki, jak kazdy inny. Worki na kupy prawdopodobnie wyjda taniej niz tajniacy patrolujacy Blonia i parki, robiacy fotki i kierujacy sprawy do sadow. Moga tez rozwiazac problem. Ty, jak widac piszesz, dla samego pisania i gdzies masz rozwiazanie problemu ;)
                • Gość: Co robić Najtaniej jak się psiarzu na mnie napatoczycie IP: *.ists.pl 04.04.11, 12:58
                  Tanio i szybko dostarczę obezwładnionego w obronie własnej twojego bydlaka Wietnamczykom i Arabom.

                  Skorzystasz na tym mogąc następnego dnia zeźreć smaczny kebab upieczony z tegoż bydlaka.

                  I już.

                  Chyba naprawdę nie ma innej rady.

                  Wieśniacy przybywają do królewskiego miasta z bydlakami łańcuchowymi i potem się wszyscy musimy z tym wsiowym chamstwem i wsiowym smrodem zmagać.
    • terrtt Psycholog: Nie wina psów, tylko ich właścicieli 04.04.11, 01:51
      Mam kaca moralnego. Widziałem dziś, jak przystojny młodzian ze stadkiem dziewczyn i dużym labradorem stali sobie w kolejce. Nagle piesek zrobił kupę na chodniku, co zauważył jego właściciel, który elegancko olał sprawę (co go to obchodzi, że ktoś w to gó... wejdzie). Chciałem zareagować, ale zawstydziłem się i zawahałem, powiedziałem tylko koledze o tym zajściu, niestety za cicho i właściciel psa nie usłyszał. Potem chciałem wrócić i opieprzyć go za to, że nie posprzątał po swoim psie, ale byłoby to idiotyczne bo ciężko udowodnić, że tę kupę zrobił właśnie jego pies.
      • Gość: Co robić Ciesz się człeku, że żyjesz. IP: *.ists.pl 04.04.11, 06:20
        Mógł cię dresiarz wykończyć wespół ze swoim bydlakiem.

        A g***o i tak by zostało.

        Rozwiązanie jest proste: odstrzał bydlaków. Od tego zawsze byli hycle.

        Albo też niezły pomysł: zezwolenie na łapanie bydlaków wydane Wietnamczykom i Arabom, którzy przerabiają takie bydlaki na smaczne kebaby. Nawet psiarze chętnie to źrą.

        I kłopot z głowy.
    • Gość: Co robić O to to, opowiem co ja widziałem.. IP: *.ists.pl 04.04.11, 06:32
      Widziałem jak pewnego razu spory bydlak odgryzł człowiekowi dość spory kawałek nogi, tak na oko jak pół dłoni, wyglądało to paskudnie.

      Rozpaczliwie indagowany przez przerażoną ofiarę właściciel bydlaka raczył się odezwać w te słowa:

      "ON SIĘ PRZECIEŻ TYLKO TAK BAWI".
    • Gość: Witold Gdzie jest Straż Miejska IP: 149.156.157.* 04.04.11, 07:54
      Na prezentowanym zdjęciu widać właścicieli i psy wolno biegające, bez kagańców. Gdzie jest Straż Miejska, dlaczego nie każe właścicieli mandatami? Ile jeszcze dzieci musi być pogryzionych, żeby właściciele zrozumieli, że pies jest niebezpieczny!!!
      • ponury_swiniarz Na znak oburzenia i protestu 04.04.11, 10:30
        proponuje samospalenie.
      • Gość: Krakuska Re: Gdzie jest Straż Miejska IP: *.interkom.pl 26.04.11, 14:56
        Niebezpieczni to są ludzie - pies jest taki jakim sie go wychowało. U nas na spacerach wszystkie psy mają kagańce - wszyscy wiedzą gdzie i o której się spotykamy - a i tak nie brakuje mamuś, które ciągnąc swoje małe (2 - 3 letnie) dzieci wpychają je na ten jedyny trawnik, by dziecko dotknęło pieska - a ja sobie nie życzę! Zawsze wołam wtedy moją, nie dlatego, że jest agresywna, nie jest, ale jest duża - waży 30 kg i mamusia chyba pojęcia nie ma, że jak z miłości zdzieli kagańcem to też może zrobić krzywdę. Brak pomyślunku rodziców dzieci jest w 90% winą tragedii, choćby tych z ostatnich dni...
      • Gość: ? Re: Gdzie jest Straż Miejska IP: 77.236.16.* 26.04.11, 16:10
        jeden - sra...
    • ponury_swiniarz Nie ma konfliktu 04.04.11, 10:22
      Miedzy normalnymi ludzmi nie ma zadnego konfliktu. Konflikt wymyslila sobie prasa z braku innych tematow. Jasne, ze od czasu do czasu zdarzaja sie buraki i pokloca sie miedzy soba o byle co, ja czasem opieprze psiarza za niesprzatniecie po psie jak walnie kupsztala na chodniku ale sam mam psa. Po ktorej stronie barykady jestem, wg oswieconych dzienniakrzy? Czy jestem zdrajca, psiarzowym Judaszem, czy podzegam do wojny wsrod psiarzy? Czy moze jednak chamstwo nalezy zwlaczac niezaleznie od tego czy ma psa, czy nie ma, czy jezdzi rowerem czy samochodem a nie szufladkowac wszyskich do jednego wora i utozsamiac ich z przypadkami chamstwa.
      • Gość: Co robić Psiarze nie są normalni, ale nie martw się. IP: *.ists.pl 04.04.11, 14:28
        Gdy ich bydlak kogoś nawet głęboko obgryza, zawsze tłumaczą: "on się tylko tak bawi".

        To normalne nie jest.

        Ale czego wymagać od wieśniaków.

        Zatem nie jesteś normalny, ale jak wszędzie tu piszę nie martw się, bo: TEN TEGO PAN KTO KOGO ZJE.

        Na szczęście mamy Arabów i Wietnamczyków. Twoje bydle trafi na kebab.

        I już.
    • Gość: ... Aptel do wlascicieli psow ... IP: *.nsystem.pl 04.04.11, 10:47
      sprzątaj kupy po psie, trzymaj go na smyczy, a jeśli już chcesz puścić to w kagańcu. czy to az takie trudne ? Jesli tego nie rozumiesz to nie powinienes miec psa, bo jestes nieodpowiedzialny i nie szanujesz spokoju i bezpieczenstwa innych ludzi.
      • ponury_swiniarz Re: Aptel do wlascicieli psow ... 04.04.11, 12:05
        A przek kazdym samochodem powinien biec czlowiek z czerwonymi choragiewkami ostrzgajacy przed straszna maszyna, zagrazajaca bezpieczenstwu naszych dzieci i zaklocajaca spokoj mieszkancow miasta ;)
        • Gość: Co robić Natknij się na mnie ze swoim bydlakiem IP: *.ists.pl 04.04.11, 12:53
          A następnego dnia idź do Araba lub Wietnamczyka na smaczny kebab zrobiony z twojego bydlaka.

          To jest dobra wieść, bo bydlak po napatoczeniu się na mnie więcej nikogo nie skrzywdzi.

          No a ty będziesz mógł zeźreć smaczny kebab.

          Chodniki i trawniki odżyją.

          Wszyscy będą zadowoleni.
    • Gość: Wacek Psycholog: Nie wina psów, tylko ich właścicieli IP: *.bj.uj.edu.pl 04.04.11, 10:54
      Rzeczywiscie-odkrywanie Ameryki,ze ludzie za psy odpowiadaja.
      W ogole te psy to sa swiete psy i koniec. W ogole psy do miasta pasuja jak...szczegolnie do blokow-w kazdym mieszkaniu pies i szczek...
      • Gość: Co robić Pasują jak wół do karety, no ale IP: *.ists.pl 04.04.11, 13:01
        Jak się wieśniak jeden z drugim wychował przy psiej budzie, to co się Waszmość dziwisz.

        Jedyną radę podaję w kilku wpisach, nie ma już chyba innej rady.

        I jedzenie stanieje z uwagi na konkurencję.
        • Gość: ? Re: Pasują jak wół do karety, no ale IP: *.tktelekom.pl 04.04.11, 14:32
          Psiarze dość gadania!!!

          Woreczki w łapki i zbierać psie gówienka !!!!
    • Gość: reksio82 Psycholog: Nie wina psów, tylko ich właścicieli IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 21:59
      ,,Może warto mówić na głos ludziom, że jeżeli nie są w stanie podjąć minimum odpowiedzialności narusza swoje zwierzę, to świadczy to o ich niedojrzałości.'' - uwielbiam takie komentarze, które trzeba wychwytywać z całą bezwzględnością i sprowadzać ich autorów na ziemię. Pan psycholog zdaje się używać sformułowań, których do końca sam nie rozumie, gdyż tzw. ,,minimum odpowiedzialności za swoje zwierzę'' jak świat światem przejawiało się poprzez zapewnienie mu picia i jedzenia, a także zapewnienie innym ludziom ochrony przed jego agresywnym zachowaniem.
      Rozwiązanie to wydawało się być dobrym kompromisem, pomiędzy dążeniami tych dwóch przeciwstawnych sobie grup. Jedyną konkretną przyczyną złamania tego niepisanego porozumienia wydaje się być decyzja Straży Miejskiej, która rozdmuchała sprawę psich odchodów do rangi ,,przestępstwa'' chcąc uzasadnić tym nękanie zwykłych ludzi, którzy odważyli się wyjść ze zwierzęciem na spacer.

    • Gość: Krakuska Re: Psycholog: Nie wina psów, tylko ich właścicie IP: *.interkom.pl 26.05.11, 01:31
      A to co robią matki z dziećmi to - głupota. U nas na osiedlu jest jeden trawnik, na którym codziennie, o tej samej porze spotykają się psiarze. Wszystkie psy z grupy mają kagańce. Obok jest kilka innych trawników. 200metrów dalej - ogrodzony plac zabaw dla dzieci.
      A to na trawnik, po którym biegają psy - mamusie namiętnie przyprowadzają dzieci i to często z hasłem: "idź do piesków" - a to głupota - 30kg owczarek w kagańcu - nieagresywny może zrobić krzywdę przebiegając obok - bo się odwróci - uderzy kagańcem. My psy łapiemy na smycze - ale czemu te mamusie nadal lezą na ten trawnik?! To głupota lub złośliwość!!!
      • gazeta_mi_placi Re: Psycholog: Nie wina psów, tylko ich właścicie 27.05.11, 11:58
        Jeżeli ów trawnik nie jest wydzielonym specjalnie tylko dla psów wybiegiem matki (jak i inni ludzie nie posiadający psów) mają pełne prawo z tego trawnika korzystać.
        Z reguły bronię psiarzy, a nie przepadam za matkami małych dzieci, ale tutaj uważam że nie macie racji.
        Matki mogą tak samo chodzić na ów ogrodzony plac zabaw jak i na ów trawnik. Nie możecie im tego zabronić.
    • Gość: realista Re: Psycholog: Nie wina psów, tylko ich właścicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.11, 11:06
      Bardzo słuszny i prawidłowy wniosek, dlatego też nie psa należy walić kijem jak zacznie gryżć dziecko tylko właściciela. W przypadku interwencji miłośników psów w takiej sytuacji Ich należy potraktować podobnie, jako współsprawców pogryzienia dziecka.
    • gazeta_mi_placi Re: Psycholog: Nie wina psów, tylko ich właścicie 27.05.11, 11:55
      Moja koleżanka matka małego dziecka opowiadała, że wielokrotnie dzieci w piaskownicach nawzajem się biją, sypią piasek czy ciągną za włosy i nie raz musiała interweniować gdy jej dwulatkę bił czterolatek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja