wolna_galicja
05.05.04, 12:23
Mam jeden komentarz:
Śp. Jerzy Waldorff zajmował się kulturą, po prostu kulturą. Był świetnym
krytykiem muzycznym a jego homoseksualizm był jego prywatną sprawą.
Tymczasem banda krzykaczy wspierana pieniędzmi podatnika przez "feministyczny
beton" - p. Jarugę-Nowacką ogłasza cudo: "kulturę gejów i lesbijek". Czy to
polega na wymyślnym spółkowaniu jednopłciowym czy może na demonstracjach
ulicznych i wyciąganiu łapy po nieswoje pieniądze?
Jeśli tak, to niedługo czekają nas:
- dni kultury lubiących seks "na pieska",
- dni kultury piegowatych,
- dni kultury lubiących piwo z pianką,
- dni kultury abstynentów seksualnych,
- dni kultury palących "cudzesy",
- itd, itp.
A wszystko to za pieniądze podatnika.