Gość: xxxxyxxxx IP: *.tktelekom.pl 12.04.11, 23:31 Większy będzie z nich pożytek po zawodówce niż po jakimkolwiek liceum. Trzeba nam piekarzy, szewców, krawców a nie kolejnych studentów kulturoznawstwa i innych muzykologii. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: marta Re: Po egzaminie gimnazjalnym. Feralne słówko: pó IP: 77.236.26.* 12.04.11, 23:46 Egzaminy, testy i matura powinny być trudne. Żeby odzwierciedlały cokolwiek. A ludzie, którzy nie wiedzą kim był Piłsudski będą świetnymi murarzami i fryzjerkami. Odpowiedz Link Zgłoś
ponury_swiniarz Re: Po egzaminie gimnazjalnym. Feralne słówko: pó 13.04.11, 10:17 > ludzie, którzy nie wiedzą kim był Piłsudski będą świetnymi murarzami i fryzjerk > ami. Bo akurat zglebienie wiedzy na temat towarzysza Ziuka jest potrzebne ludziom do kariery w innych zawodach. Nawet hymn nie jest czlowiekowi potrzebny do sukcesu. Hymn jest potrzebny politykom do robienia ludziom wody z mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jula Re: Po egzaminie gimnazjalnym. Feralne słówko: pó IP: *.pg.com 13.04.11, 15:40 Oczywiście. Po co w ogóle się uczyć, skoro polska mowa nie być trudna, a to kim był Piłsudski to wiedza specjalistyczna, potrzebna tylko historykom. Hymn potrzebny tylko muzykom, a ortografia polonistom. Gimnazjum i liceum kończy się, żeby mieć wiedzę ogólną, a takie rzeczy to podstawa... Ale gratuluje poglądów. Nie posyłaj dzieci do szkoły, żeby się biedne nie przemęczały. Albo inaczej: jesli uważasz, że syn będzie matematykiem, niech polskiego się nie uczy, itp., nieważne, czy Piłsudskiego uzna za polityka/prezydenta/murarza czy kogoś innego. Jak tak dalej pójdzie to hymn będzie znany tylko dziadkom, a Wałęsę uznają za premiera komunistycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
kauzyperda Re: Po egzaminie gimnazjalnym. Feralne słówko: pó 13.04.11, 16:41 Taa i oczywiście pytania iloma spacjami różni się inwokacja w wydaniu paryskim a ile w ossolineum sprawdza wiedzę ogólną... Co do Piłsudskiego jak i całej nauki historii to powinno się wybrać konkretny ograniczony okres (piszę to jako osoba bardzo zainteresowana tematem) możliwy do dogłębnego przerobienia i nauczyć uczniów MYŚLEĆ o przyczynach i skutkach w historii i polityce. Uczyć rozumieć np. pierwszą wojnę światową z perspektywy intereswów Polski ale i Prus, Rosji, Bolszewików, USA itd. To czego uczy się obecnie to koniowalska fantazja na temat urojonego bohaterskiego Polskiego Narodu który nadludzkim wysiłkiem zmieniał dzieje świata. Z pytaniami testowymi na zasadzie czy Piłsudski był :a) genialnym politykiem b) niedoścignionym strategiem, c) Ojcem Narodu czy podchwytliwe d) wszystkie powyższe... Co z tego że uczeń na koniec gimnazjum wyrecytuje daty bitew pod Gaugamelą, Verdun i Kijowem jeśli będzie z nimi tylko kojarzył biało czarny zlepek pojęciowy dobrzy Grecy źli Persowie, dobrzy Francuzi źli Niemcy, dobrzy (ba będący niemal bytami anielicznymi) Polacy i infernalnie źli Bolszewicy. Taki ktoś będzie co najwyżej bezmyślnym bydlątkiem karmionym papką z TV która mu powie kto zły a kto dobry w świecie. P.S. Nie rozumiem tej pogardy dla murarzy że niby oni to nie muszą wiedzieć o Ziuku a już ktoś z wyższym wykształceniem musi. Np. chirurgowi do rżnięcia pacjenta na stole czy prawnikowi do podwyższenia kapitału w spółce taka wiedza też potrzebna jest jak w d... zęby chyba że się ktoś sam intereuje, albo jak pisałem wyżej zmienimy program nauczania tak by kształcić obywateli a nie bydełko wyborcze, któremu wystarczy pomachać biało czerwoną szmatką i już biegną jak cielęta robić co im każą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freiman Re: Po egzaminie gimnazjalnym. Feralne słówko: pó IP: *.elwico.pl 13.04.11, 16:52 Można i w drugą stronę: po co uczyć się matematyki, fizyki, chemii, biologii, informatyki itp. jeżeli wystarczy pięknie mówić polskim językiem,znać wszystkie zwrotki polskiego hymnu, znać zasady ortografii, znać polską historię(zwłaszcza najnowszą) w drobnych szczegółach. To wystarczy aby kwiecistym językiem robić wodę z mózgu, rzemieślnikom, robotnikom, pielęgniarkom... aaa.. zapomniałem, koniecznie trzeba znać pełny życiorys Piłsudskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nik Re: Po egzaminie gimnazjalnym. Feralne słówko: pó IP: *.ghnet.pl 13.04.11, 17:01 No właśnie tu widać jakie polska edukacja ma 'sukcesy'. Koleżanka uważa że wykucie piosenki na pamięć jest trudne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kia I bardzo dobrze, że pójdą do zwodówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 17:29 W końcu wróci ład. Ci najlepsi do liceów, ci słabsi do zawodówek. I tak będzie dobrze. Brakuje frezerów, ślusarzy,spawaczy i instalatorów. Niech się w końcu zaczną uczyć zawodów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jurek nieprawda IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.11, 23:46 to nie prezydent, a prezes Jarosław śpiewał "z ziemi Polskiej do Wolski", nie do sejmu, a do innych członków i sympatykow PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skosem Re: nieprawda 2 IP: *.gazeta.pl 13.04.11, 06:05 Dyrektor Gimnazjum Dwa jest polonistą z doktoratem w tej dziedzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba etnomuzykolog IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.11, 14:56 Tyle hałasu o nic, a każdy etnomuzykolog by to po prostu nazwał "wariantowaniem utworu" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niestały GW ciągle manipuluje IP: *.informel.pl 13.04.11, 16:29 Pewnie, że to kłamstwo. Ale dla GWnianej to norma. Manipulują swoimi głupimi czytelnikami. Nawet w takim "neutralnym" artykule potrafi dokopać opozycji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny edukacja w Polsce sięgnęła dna IP: *.chelmnet.pl 14.04.11, 13:03 zamiast uczyć młodych ludzi radzenia sobie w życiu to uczy się ich jakichś bzdur. Za takie pytanie ten pseudo polonista powinien zostać wywalony z roboty, bo to już nosi znamiona złośliwości. Poza tym taka wiedza jest g. warta, a nie o to chyba chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: póki_lub_czasopism znaczy jak hymn zmienić bo gimnazjum źle napisało? IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.11, 23:50 Nie rozumiem o co chodzi? W czym jest problem? Hymn nie polski? Jakiś spisek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skosem Mozna zmienić IP: *.gazeta.pl 13.04.11, 10:09 ...ale chyba nie chodzi tu tylko o gimnazjalistów? Społeczeństwo ma generalnie braki, celebrytka śpiewająca wg śiebie artystycznie za publiczne pieniądze w Korei, zdecydowana większość posłów, jeden taki, co to chciał nawet do Wolski się wybrać, itepe, itede, itepe, itede. Jestem przeciiwko zmienianiu reguł egzaminu - niech się młodzi uczą, skoro brykali na lekcji, gdy polonista tłumaczył - mam nadzieję, że na to nie wpadnie CKE, by coś ułatwiac młodym. Jestem za tym, by wszystkich, którzy nie potrafią uszanować swojej ojczystej mowy pożegnać. Dziecku wybaczę, że nie zna ortografii, ale politykom już nie. Im nie wybaczę też, że gadają o patriotyzmie, a nie potrafią nawet poprawnie odwtorzyć referenu naszego Mazurka i sklecić zdania. tylko jątrzą, judzą, podżegają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szlag_mnie_trafi Re: Mozna zmienić IP: *.beskidmedia.pl 13.04.11, 15:11 zmienmy tez pisownie slowa ch.u.j na h.u.j bo jak sie patrzy po murach to spoleczenstwo rowniez do ch.u.j.a nie doroslo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mat Re: Po egzaminie gimnazjalnym. Feralne słówko: pó IP: *.ds10.agh.edu.pl 13.04.11, 00:23 Tyle, że to akurat to zdanie: "No, to teraz maszerujemy do zawodówki. Z punktami, jakie za niego pewnie dostaniemy, w dobrym liceum nas nie przyjmą." nie ma większego sensu. Jeśli test był trudny i napisali go słabo uczniowie w całej Polsce, czy nawet tylko w danym mieście, to przecież progi w porównaniu z ubiegłym rokiem pójdą w dół. Tego typu problemy mogą występować na maturze, gdzie np. na studia liczy się fizyka lub matma i jeden z tych przedmiotów jest na maturze dużo trudniejszy, a przeliczniki takie same. Skoro "póki" jest takie powszechne, to te konkretnie dzieci nie są pokrzywdzone i ich szanse nie spadną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak, tak oraz tak Nie jestem humanoidem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 01:58 ale "kiedy" jest (według mnie) formą pytającą - bardziej informatywne jest "gdy" czy "chociaż" w znaczeniu bardziej zbliżonym do "dopóki" niż "pomimo, że". Ale autor; zapewne; chciał żeby chodziło o godzinę odjazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawie_bezrobotny Re: Nie jestem humanoidem IP: 84.10.150.* 13.04.11, 06:10 Do tak taka. Chyba nie jesteś h. Kiedy pada deszcz - borę parasol. O nic nie pytam. "Chociaż" pasuje do niektórych - nie będę wskazywał palcem, by mi go nie ucięto. Tak samo "pomimo że". Poza tym Srednik to nie przecinek (też zresztą zbędny w tych miejscach). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jk Re: Nie jestem humanoidem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.11, 07:37 Racja. Ja też tak to rozumiem: jak długo (dopóki) my żyjemy - tak długo "Polska nie zginęła" i w tym kontekście "kiedy" mnie tu nie pasuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Nie jestem humanoidem IP: *.wil.pk.edu.pl 13.04.11, 15:09 A ja rozumiem "kiedy" jako "podczas gdy". Dobre było skojarzenie "póki" z zaborami - zrobiło się bardziej romantycznie, na zasadzie "dopóki my żyjemy i nie wybijecie nas do nogi dopóty będzie istnieć RP". Czas zaborów się skończył, mamy niepodległość, więc obowiązuje nas mniej dramatyczne "kiedy". To ma sens - w tym momencie kiedy na świecie jesteśmy my, jest również Polska - w domyśle - jeśli nas braknie, ojczyzna również przestanie istnieć, ale wydźwięk jest generalnie mniej tragiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Nie jestem humanoidem IP: *.mimuw.edu.pl 13.04.11, 16:40 To kiedy jest tu ewidentnie w znaczeniu skoro (bo przecież), co można dostrzec w potocznych (choć nieco już chyba archaicznych) zwrotach typu "Ale kiedy ja się naprawdę hymnu uczyłem, pani profesor!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: at Re: Nie jestem humanoidem IP: *.home.aster.pl 13.04.11, 15:12 A mnie pasuje. Ale Twoją opinią i tak nikt nie powinien się przejmować. Proponuję sprawdzić zasady pisania "mnie" i "mi". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 3wcw Re: Nie jestem humanoidem IP: *.cdma.centertel.pl 13.04.11, 15:47 Celna uwaga dotycząca użycia "mnie". Co ciekawe, ludzie nagminnie robią irytujący błąd polegający na używaniu formy "mi" na początku zdania. Jak głupio brzmi "ci" zamiast "tobie" słyszą, "mi" zamiast "mnie" - nieszczególnie. Tu ktoś uczynił odwrotnie :) Radziłbym też nie wiązać istnienia Polski z tym naszym "póki życiem", bo pewnego dnia nas już nie będzie. Polska sobie wciąż "nie zginie". Nie o to w tym tekście chodzi. A pytanie powinno brzmieć inaczej. Np.: Prawidłowa pisownia użytego w polskim hymnie słowa "żyjemy" to: "rzyjemy", "żyjemy", "rżyjemy", "zryjemy". Nikt nie pomaszerowałby do zawodówki i zwiększłaby się znacząco ilość tak wszystkim potrzebnych magistrów dziergania i marketingu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dżondroł Re: Nie jestem humanoidem IP: *.dynamic.chello.pl 13.04.11, 15:35 Mi też "kiedy" nie pasuje. Jest takie, jakieś... wymęczone... "Póki" wypada jakby naturalniej. Wkurza mnie też krytyka w komentarzach, z której wynika, że kto nie śpiewa w hymnie "kiedy" jest nieukiem, albo niewłaściwie pielęgnuje swój patriotyzm. Już na Krakowskim przedmieściu dzielono na zdrajców i patriotów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polonista głupie nauczanie!!a potem mamy w bulu i nadzieji IP: *.adsl.wanadoo.nl 13.04.11, 05:53 Kompletnie szkola nie uczy przygotowania do życia!!!Jeszcze Wolska nie zginęła!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WG Re: Po egzaminie gimnazjalnym. Feralne słówko: pó IP: *.ghnet.pl 13.04.11, 07:09 tłumaczenie, że pod zaborami, w realiach walki o język polski, specjalnie wtrącono rusycyzm wydaje mi się naciągane. już prędzej po odzyskaniu wolności jakiś purysta-lustrator zapragnął pozbyć się trefnego słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Po egzaminie gimnazjalnym. Feralne słówko: pó 13.04.11, 16:36 Mnie uczyła polonistka, że "póki" to rusycyzm. Ale też w hymnie tak śpiewam, skoro potem mogę siąść przy "grillu", zjeść "szaszłyka" popijając "winem", a na deser częstować się "kawą" z "keksem", więc zupełnie mi to nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yu Po egzaminie gimnazjalnym. Feralne słówko: póki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 07:16 Po zawodówce (nie we wszystkim przedmiotach oczywiście, ale po niektórych) zarobicie więcej kasy niż po wielu kierunkach studiów. Szkoda, że sam o tym nie myślałem jakieś 5 lat temu.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: Po egzaminie gimnazjalnym. Feralne słówko: pó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 12:30 Dokładnie. Żałuję, że nie poszłam do zawodówki. Albo do technikum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elche Powinni się cieszyć, jeśli przyjmą ich do zawodówk IP: *.play-internet.pl 13.04.11, 08:24 będą mieli zawód i przyszłość przed sobą, nie trwoniąc żywota na do niczego nie przydatnych studiach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Charat Re: Powinni się cieszyć, jeśli przyjmą ich do zaw IP: *.man.poznan.pl 13.04.11, 14:56 Dlaczego? Ja bym się nie cieszyła, gdyby wyboru za moje przyszłe losy dokonał jakiś układający złośliwe, szczegółowe pytania zgred. Czy do zawodówki czy do liceum, to powinna być świadoma decyzja zdającego, a nie wynik czyjejś urzędniczej nadgorliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vb Re: Powinni się cieszyć, jeśli przyjmą ich do zaw IP: *.lebork.vectranet.pl 13.04.11, 15:27 Dokładnie. 100% racji Odpowiedz Link Zgłoś
sarka.farka Po matematyce... 13.04.11, 09:52 ... napiszecie żałosny artykuł, że w jednym z zadań było dodawanie z przekroczeniem progu dziesiątkowego. I wyrażenia dwumianowane... Testy muszą być trudne, żeby dzieci sprawdziły swoja wiedzę, w jakim stopniu ją opanowały, jakie predyspozycje wykazują. Albo takie albo żadne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maturzystka Re: Po matematyce... IP: *.aster.pl 13.04.11, 11:12 dwumianów nie będzie bo są dopiero w programie liceum ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sarka.farka Re: Po matematyce... 13.04.11, 14:57 Gość portalu: maturzystka napisał(a): > dwumianów nie będzie bo są dopiero w programie liceum ;) Słabo widzę Twoją maturę, jeżeli nie rozróżniasz wyrażeń dwumianowanych od dwumianów. Weź się za naukę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Re: Po matematyce... IP: *.pljtelecom.pl 13.04.11, 15:17 @sarka.farka Slabo widze twoja matematyke, jak nie rozumiesz o co chodzi w artykule, bo na pewno nie o trudnosc pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Po matematyce... IP: *.mimuw.edu.pl 13.04.11, 16:50 Jestem zawodowym matematykiem i obstawiam w ciemno, że co najmniej 90% moich kolegów z UW też nie odróżnia wyrażeń dwumianowanych od dwumianów, ani też nie uważa tego rozróżnienia za istotną wiedzę matematyczną. Jeśli chcemy, by na studia dostawało się jeszcze więcej osób niezdolnych do myślenia niż obecnie (a wciąż są tu pewne rezerwy), to koniecznie dawajmy na maturze zadania typu "Czy ... jest: a) wyrażeniem dwumianowanym; b) dwumianem; c) wyrażeniem dwumianowym?" Odpowiedz Link Zgłoś
sarka.farka Re: Po matematyce... 13.04.11, 18:04 > Jestem zawodowym matematykiem i obstawiam w ciemno, że co najmniej 90% moich ko > legów z UW też nie odróżnia wyrażeń dwumianowanych od dwumianów, ani też nie uw > aża tego rozróżnienia za istotną wiedzę matematyczną No to świadczy to tylko o poziomie tego Uniwersytetu, przykre. To tak jakby nie rozróżniać "szczania w piwnicy" od "picia w Szczawnicy". Wyrażenia dwumianowane to poziom 4 klasy szkoły podstawowej. > Jeśli chcemy, by na studi > a dostawało się jeszcze więcej osób niezdolnych do myślenia niż obecnie (a wcią > ż są tu pewne rezerwy), to koniecznie dawajmy na maturze zadania typu "Czy ... Wiem, że na Waszym Uniwerytecie nikt (no prawie nikt) by nie był w stanie tego ocenić. Ale osoba starająca się na przyjęcie na wasz wydział powinna to umieć. Nie wiem co się teraz wymaga, żeby zostać przyjętym na studia matematyczne, ale pewnie trochę wiecej niż 2 + 2. Prosty fizyk z Krakowa pozdrawia zawodowych matematyków z Uniwersytetu Warszawskiego :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Po matematyce... IP: *.mimuw.edu.pl 13.04.11, 19:30 Widzisz, to jest mniej więcej tak, jak gdybym ja Tobie wypominał, że zamiast Nie wiem co się teraz wymaga, żeby zostać przyjętym na studia matematyczne, ale pewnie trochę wiecej niż 2 + 2. powinieneś napisać Nie wiem, czego sie teraz wymaga od kandydatów na studia matematyczne (...). Z pewnego punktu widzenia pewnie miałbym rację, ale miałoby to z meritum tyle wspólnego, ile wiedza o różnicy pomiędzy wyrażeniami dwumianowanymi a symbolami dwumianowymi Newtona ma wspólnego z umiejętnością stosowania tychże. Zapewniam Cię, że z jednymi i drugimi jakoś sobie na UW jeszcze radzimy, choć twardo obstawiam tezę, że nazwy "wyrażenia dwumianowane" prawie nikt z wykształconych ludzi, poza grupą polskich teoretyków i praktyków dydaktyki szkolnej, nie wiąże z jej znaczeniem. Twoim ideałem jest zapewne słynny efekt finalny francuskiego nauczania abstrakcyjnego - uczeń, który na pytanie "Ile to będzie, sześć razy osiem?", odpowiedział bez wahania, i poniekąd nawet poprawnie, "Sześć razy osiem równa się osiem razy sześć, gdyż mnożenie jest operacją przemienną." Odpowiedz Link Zgłoś
terrtt Gimnazjaliści to jednak debile 13.04.11, 11:07 Problemem nie jest żadne "póki". Problemem jest następne pokolenie, które niczego się nie nauczyło i dalej woli iść do liceum, po którym może co najwyżej wykładać chemię w Biedronce, niż do zawodówek, gdzie nauczyłoby się jak zarabiać pieniądze. Pójście do liceum ma sens tylko wtedy, gdy jesteśmy pewni, że dostaniemy się potem na studia. I to na takie studia, po których jest praca, czyli np. finanse, rachunkowość, transport, górnictwo, budownictwo czy informatyka. To nie są w żadnym wypadku studia łatwe, jeżeli dla kogoś "póki" na egzaminie gimnazjalnym może zaważyć o przyjęciu do liceum, to taka osoba nie ma co pchać się na takie studia. Taka jest niestety prawda, nie dla psa kiełbasa i nie dla głupka studia. Owszem, można się jakoś prześlizgnąć przez 3 lata liceum, potem dostać się na jakieś filologie polskie, zarządzania czy turystyki i rekreacje, ale potem nie dziwcie się drodzy uczniowie, że nie możecie znaleźć pracy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ponury_swiniarz Re: Gimnazjaliści to jednak debile 13.04.11, 11:48 No tak, bo na rozmowach kwalifikacyjnych pracodawcy kaza spiewac hymn. Szczegolnie za granica, jak ktos sie chce zalapac do pracy w Londynie, musi znac hymn Polski, i spiewac 'kiedy' a nie zadne 'pulki' :) A samo slowo 'póki' oczywiscie jest bardzo czesto uzywane na studiach. I to na takich studiach, po których jest praca, czyli np. finanse, rachunkowość, transport, górnictwo, budownictwo czy informatyka. Dlatego sa to studia trudne :) Odpowiedz Link Zgłoś
terrtt Re: Gimnazjaliści to jednak debile 13.04.11, 19:27 Egzamin gimnazjalny jest formą testu inteligencji. Uczniowie uczyli się 9 lat w szkole podstaw życia w społeczeństwie, m.in. hymnu narodowego, mnożenia ułamków czy budowy komórki. Teraz, aby sprawdzić jak gimnazjaliści są inteligentni i czy byli pracowici przez ostatnie 9 lat piszą egzamin gimnazjalny. Jeżeli ktoś przez 9 lat nie był w stanie nauczyć się hymnu państwowego to raczej nie będzie zbyt dobrym pracownikiem. Program gimnazjum i szkoły podstawowej jest tak skonstruowany, żeby uczniowie przyswoili się do życia, pracy nauczyć ma ich szkoła średnia (a geniuszy szkoły wyższe). Odpowiedz Link Zgłoś
terrtt Re: Gimnazjaliści to jednak debile 13.04.11, 20:14 Mówiąc "niczego się nie nauczyło" miałem na myśli, że nie nauczyli się wybierać szkoły ponadgimnazjalnej pod kątem znalezienia później pracy. Dalej mamy tłumy chętnych do liceum, a do zawodówki idą tylko ci, którzy nigdzie indziej się nie nadają. A potem znów będą lamenty nad straconym pokoleniem, że mają 15 fakultetów, 30 języków i nikt ich po badziewnych studiach nie chce przyjąć do pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
prawie_bezrobotny Re: Gimnazjaliści to jednak debile 14.04.11, 08:58 Do Terrta. Przepraszam, ale co to takiego "przyswoić się się do życia"? Ne chodziłem do gimnazjum, ale chciałbym wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos Re: Gimnazjaliści to jednak debile IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.11, 14:37 "I to na takie studia, po których jest praca, czyli np. finanse, rachunkowość, transport, górnictwo, budownictwo czy informatyka" tak, racja. Po medycynie, prawie nie ma żadnej pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Charat Re: Gimnazjaliści to jednak debile IP: *.man.poznan.pl 13.04.11, 14:48 A nie przesadzasz trochę z tym uogólnianiem? Możliwe, że ten głupi błąd zrujnował życie komuś, kto miał na siebie pomysł. Egzamin powinien sprawdzać wiedzę ucznia, ale bez przesady. Nie każdy musi całe życie pamiętać, jakiego koloru były wstążki Zosi w czwartej księdze "Pana Tadeusza". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (.)(.) Re: Gimnazjaliści to jednak debile IP: *.beskidmedia.pl 13.04.11, 15:13 jedna bledna odpowiedz zrujnowala komus zycie? jak ktos umial to napisal i jeden blad nic nie znaczy Odpowiedz Link Zgłoś
pa3dlo_z_warszawy Re: Gimnazjaliści to jednak debile 13.04.11, 15:24 nie chrzań Characie, jeśli ktoś padnie przez ten jeden błąd, to po prostu jest kiepski, ale jeśli jednak ma pomysł na siebie to i tak sobie poradzi Gość portalu: Charat napisał(a): > A nie przesadzasz trochę z tym uogólnianiem? Możliwe, że ten głupi błąd zrujnow > ał życie komuś, kto miał na siebie pomysł. Egzamin powinien sprawdzać wiedzę uc > znia, ale bez przesady. Nie każdy musi całe życie pamiętać, jakiego koloru były > wstążki Zosi w czwartej księdze "Pana Tadeusza". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gimnazjalista Re: Gimnazjaliści to jednak debile IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 14:57 Z Ciebie jest taki debil, że nawet nie potrafisz napisać poprawnie cudzysłowu. Odpowiedz Link Zgłoś
terrtt Re: Gimnazjaliści to jednak debile 13.04.11, 19:36 Gdzie, o Mistrzu, zrobiłem błąd? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Gimnazjaliści to jednak debile IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.11, 15:21 Gimnazjaliści są całkiem normalni. Problemem jest system szkolnictwa. I wcale nie jest prawdą, że trudno dostać się na dobre studia. Nie jest prawdą, że trudno jest skończyć studia. Problem w tym, że od wielu lat, skończone studia nie są wyznacznikiem inteligencji i wiedzy. Przeciętny licealista z pasją, potrafi wiedzieć więcej niż mgr. inż. Co więcej, w dziedzinach szybko rozwijających się, kadra naukowa często jest zapóźniona. Najgorsze jest to, że spora część tłuków, z papierem z uczelni znajdzie pracę, bo nie ma w kim wybierać. To jest smutne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: clint22 Re: Gimnazjaliści to jednak debile IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 15:37 terrtt napisał: > Problemem nie jest żadne "póki". Problemem jest następne pokolenie, które nicze > go się nie nauczyło i dalej woli iść do liceum, po którym może co najwyżej wykł > adać chemię w Biedronce, niż do zawodówek, gdzie nauczyłoby się jak zarabiać pi > eniądze. Pójście do liceum ma sens tylko wtedy, gdy jesteśmy pewni, że dostanie > my się potem na studia. I to na takie studia, po których jest praca, czyli np. > finanse, rachunkowość, transport, górnictwo, budownictwo czy informatyka. To ni > e są w żadnym wypadku studia łatwe, jeżeli dla kogoś "póki" na egzaminie gimnaz > jalnym może zaważyć o przyjęciu do liceum, to taka osoba nie ma co pchać się na > takie studia. Taka jest niestety prawda, nie dla psa kiełbasa i nie dla głupka > studia. Owszem, można się jakoś prześlizgnąć przez 3 lata liceum, potem dostać > się na jakieś filologie polskie, zarządzania czy turystyki i rekreacje, ale po > tem nie dziwcie się drodzy uczniowie, że nie możecie znaleźć pracy!!! nooo...hmm...zrobiles na mnie wrazenie, gosciu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nauki ścisłe studia, ale nie humanistyczne!!! IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.11, 15:47 > Problemem nie jest żadne "póki". Problemem jest następne pokolenie, które nicze > go się nie nauczyło i dalej woli iść do liceum, po którym może co najwyżej wykł > adać chemię w Biedronce, niż do zawodówek, gdzie nauczyłoby się jak zarabiać pi > eniądze. Pójście do liceum ma sens tylko wtedy, gdy jesteśmy pewni, że dostanie > my się potem na studia. I to na takie studia, po których jest praca, czyli np. > finanse, rachunkowość, transport, górnictwo, budownictwo czy informatyka. To ni > e są w żadnym wypadku studia łatwe, jeżeli dla kogoś "póki" na egzaminie gimnaz > jalnym może zaważyć o przyjęciu do liceum, to taka osoba nie ma co pchać się na > takie studia. Taka jest niestety prawda, nie dla psa kiełbasa i nie dla głupka > studia. I kryteria zmian hymnu na przestrzeni dziejów mają się nijak do uzdolnień przyszłych studentów. Humanistów już nam wystarczy, mamy ich tylu, że kilka pokoleń można by nimi obdzielić. Niech humaniści się nie wygłupiają i nie męczą uczniów którzy chcą się uczyć, a nie skończyć jako sfrustrowani humaniści z komisji egzaminacyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
nec999 Re: studia, ale nie humanistyczne!!! 13.04.11, 20:29 Nie można z drugiej strony gloryfikować studiów technicznych. Jest cała masa trudnych studiów, po której też nie ma pracy, bo co można robić po inżynierii biomedycznej czy inżynierii środowiska? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: izzy Re: Gimnazjaliści to jednak debile IP: *.10-3.cable.virginmedia.com 13.04.11, 16:36 Ja bym tutaj nie obwiniala gimazjalistow. To system jest chory i ci wszyscy ministrowie edukacji, ktorzy sobie wymyslili, ze w Polsce bedzie lepiej, jak 90% dzieci pojdzie do liceum, a potem na studia. Matura i wszystkie inne testy, od ktorych tak naprawde niewiele zalezy sa banalnie proste (matura, ktora mozna zdac wybierajac odp. a b lub c???), a jak w ogolnopolskim rankingu sie okazuje, ze jednak za trudny test zrobili to sie wszedzie obniza poziom i tyle. Na studia i tak wszystkich przyjma, bo za kazdym studentem idzie kasa, ktorej uczelnie potrzebuja. Wiec nikt to jednak z grona szacownych ministrow raczej nie mysli o tym co jest dobre dla ucznia. Niestety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka Re: Gimnazjaliści to jednak debile IP: *.olsztyn.mm.pl 13.04.11, 17:22 Co ma znajomość treści hymnu do tego, co napisałeś? To tak samo, jakbyś nawiązał do problemu głodu i przemocy na świecie. Dziękuję;) Odpowiedz Link Zgłoś
dixtar74 Re: Gimnazjaliści to jednak debile 13.04.11, 18:36 "Problemem jest następne pokolenie, które nicze > go się nie nauczyło i dalej woli iść do liceum, po którym może co najwyżej wykł > adać chemię w Biedronce, niż do zawodówek, gdzie nauczyłoby się jak zarabiać pi > eniądze." Dla mnie ciekawym jest, że ci wszyscy, którzy tak dziś propagują zawodówki, nie kwapią się do odpowiedzi na pytanie, dlaczego szkoły te podupadły i skąd się wzięła "moda" na studiowanie. I czy na pewno moda? Jeszcze jakieś 20 lat temu absolwent po technikum, ekonomiku czy nawet ogólniaku (o magistrach nawet nie wspominając) nie miał problemów ze znalezieniem zatrudnienia i to na stanowiskach społecznie szanowanych. ZSZ z kolei przyjmowały głównie dwie grupy uczniów: takich, którzy dany zawód wybierali dobrowolnie i tych, o których mówiło się, że nigdzie indziej się nie nadawali. Dlatego obok hydraulików, elektryków, mechaników i ślusarzy wypuszczały całą masę fryzjerek, które nigdy później nie pracowały w swoim zawodzie, bo nie umiały nawet uczesać koka, szwaczek (zwanych "krawcowymi"), opuszczających szkolne mury z umiejętnością skrócenia spodni i podwinięcia rękawa, "gastronomów" (ni to kucharzy ni intendentów), batalionów sklepowych i rozmaitych innych nieszczęśników, którzy w swoim "zawodzie" nie zrobili kokosów, bo nie potrafili nauczyć się dobrze nawet tego, co próbowano im wtłoczyć do głowy przez 3 lata. Ktoś z Was pamięta może jeszcze stare powiedzenie "Nie chciało się uczyć, trzeba taczki pchać"? Albo "Widać, że po zawodówce..." Stąd właśnie wzięła się "moda" maturę i na studiowanie, bo większość chciała być KIMŚ i nawet najgorszy debil wolał nie być postrzegany w kategorii nieudacznika, "po zawodówce". Dlaczego wspominam o tym przy okazji wałkowania tekstu hymnu państwowego? Bo tematy "wspaniałości" zawodówek wypływają w każdym forum, gdzie mowa o matołectwie, ignorancji lub niemożności znalezienia pracy. To nie hymn jest tu winny, lecz marny poziom edukacji, społeczne przyzwolenie na obcinanie szkolnych programów (bo się młodzież przemęczy) i hipokryzja, dokładnie, HIPOKRYZJA narodowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gimnazjalista Re: Gimnazjaliści to jednak debile IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 18:56 Popie...ny jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
terrtt Re: Gimnazjaliści to jednak debile 13.04.11, 19:59 A Ty kulturalny. Poczytaj trochę o "Straconym pokoleniu" gazetapraca.pl/gazetapraca/1,91734,9280366,Przyjma_kazda_prace.html Odpowiedz Link Zgłoś
r_mol O rany, a kogo to w ogóle obchodzi? 13.04.11, 14:35 Szkolnictwo polskie sięgnęło dna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nik Re: O rany, a kogo to w ogóle obchodzi? IP: *.ghnet.pl 13.04.11, 16:53 Faktycznie totalne dno! co za debile układają te testy??? wkuwanie tekstów na pamięć zamiast samodzielnego myślenia a potem nam głupio że w testach europejskich zajmujemy najwyższe miejsca pod względem analfabetyzmu funkcjonalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Mnie w szkole też uczyli "póki" 13.04.11, 14:37 Też sobie znaleźli moment na prostowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Lewusy jak co roku nie potrafią ułożyć testu 13.04.11, 14:41 ...żeby czegoś nie spartolić. Odpowiedz Link Zgłoś
wmc-33 Można się załamać 13.04.11, 14:43 Tak kretyńskimi pytaniami można by było Mickiewiczowi udowodnić, że nie zna Pana Tadeusza. Co pytek chciał sprawdzić? Póki zakompleksione matoły układają pytania i programy, póty dzieciaki będą uważały, że szkoła jest głupia i niepotrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Charat Re: Można się załamać IP: *.man.poznan.pl 13.04.11, 14:50 Nie wyraziłabym tego lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Można się załamać IP: *.wil.pk.edu.pl 13.04.11, 15:13 Według mnie to nie złośliwość tylko głupota. Jak zwykle zresztą gdy na istotnym egzaminie daje się zagadnienia kontrowersyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: clint22 Re: Można się załamać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 15:44 wmc-33 napisała: > Tak kretyńskimi pytaniami można by było Mickiewiczowi udowodnić, że nie zna Pan > a Tadeusza. Co pytek chciał sprawdzić? Póki zakompleksione matoły układają pyta > nia i programy, póty dzieciaki będą uważały, że szkoła jest głupia i niepotrzeb > na. nic dodac, nic ujac ! straszna maja przy tym napinke, ale zeby byly tego pozytywne efekty - co to to nie. mam wrazenie, ze ostatnimi czasy zalozeniem jest wyhodowanie nadludzi, ale juz to kiedys przerabialismy i nic dobrego z tego nie wyszlo, prawda ?! Odpowiedz Link Zgłoś
prawie_bezrobotny Re: Można się załamać 14.04.11, 09:21 Dołączam się do tych głosów, które zwracają uwagę na kompetencje układaczy pytań egzaminacyjnych, za co odpowiadają Okręgowe Komisje Egzaminacyjne. Odpowiadają nominalnie, bo - jak obserwuję od kilkunastu lat - ciągle sformułowania pytań pozostawiają wiele do życzenia. Kiedyś poproszono mnie o recenzję takiego zestawu. Zacząłem od tego, że sama nazwa broszury z pytaniami ("sylabus") jest błędna i co gorsza budzić może niedobre skoarzenia. W uwagach szczegółowych wytknąłem niespójność, sprzeczności, niejednoznaczności itd. I co? Żadnej z moich uwag nie uwzględniono w wydaniu, które kupiłem w księgarni dla sprawdzenia. Wówczas pomyślałem, że ja sam bym nie zdał takiego egzaminu maturalnego. Teraz widzę, że nawet gimnazjum bym nie zaliczył. Bo na to musiałbym m. in. poprawnie uzasadnić tezę, że Papież JPII po objęciu rządów w Państwie Watykańskim (Stolica Apostolska, Sancta Sedes, City of Vatican) pozostał polskim patriotą. A ja uważam, że głowa państwa dba przede wszystkim o rację stanu tej instytucji, której przewodzi. Gdy przewodzi długo - mamy dowód, że dba o swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lech Re: Można się załamać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.13, 20:30 pisze się puty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx A co, zawodówka to złe? IP: *.jmdi.pl 13.04.11, 14:45 Ludzie po zawodówkach też są potrzebni. I to nawet bardziej niż kolejny niedouczony magisterek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Charat Re: A co, zawodówka to złe? IP: *.man.poznan.pl 13.04.11, 14:53 Pewnie, że są potrzebni. Ale chyba lepiej, żeby to była świadoma decyzja a nie wynik złośliwości kogoś, kto ileś lat temu układał pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: pewnie, że złe 13.04.11, 15:23 > Ludzie po zawodówkach też są potrzebni. prostytutki też są potrzebne a jednak mało który rodzic chciałby aby jego córka tak pracowała Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haribos Po egzaminie gimnazjalnym. Feralne słówko: póki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 14:46 Gdy nie zdałem do liceum myślałem że świat się dla mnie skończył. Poszedłem do zawodówki. O dziwo okazała się być super, miałem tam wiele przedmiotów przygotowujących do prowadzenia własnego biznesu. Po zawodówce poszedłem do liceum zaocznego żeby mieć maturę. Po maturze na studia z zarządzania w informatyce. Obecnie prowadzę własną firmę informatyczną która ma zlecenia od najbardziej prestiżowych instytucji w kraju. Kolega z którym siedziałem w ławce w zawodówce też ma firmę, biuro w centrum warszawy. Z perspektywy czasu cieszę się że poszedłem do zawodówki. Jak ktoś ma olej w głowie to po zawodówce zrobi więcej niż nie jeden po trzech doktoratach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibuc Re: Po egzaminie gimnazjalnym. Feralne słówko: pó IP: 193.22.252.* 13.04.11, 14:46 "Dzieci mogły też mieć trudność z rozróżnieniem pojęć "okupant" i "zaborca" - uważa polonistka." To zmartwić może jedynie polonistów. Ja chciałbym, by moje dzieci żyły w świecie, w którym ani jedno z tych słów nie jest im potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawie_bezrobotny Re: Po egzaminie gimnazjalnym. Feralne słówko: pó IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.11, 10:31 Do Kibuca. Do kibucu - to by co innego znaczyło, prawda? Podobni jak ki-buc. Chyba jednak wolisz siebie z umiejętnością rozróżniania tych pojęć i zapewne nie chciałbyś, żeby ktoś Cię miał - z całym uszanowaniem - za ki-buca. Polonista czy nie. Niby to niewielka różnica (kibuc albo ki-buc), a jednak ktoś mógłby się poczuć urażony. Wydaje mi się ponadto, że unikanie określonych wyrażeń, bądź nawet zakaz ich używania, nie zapobiega sytuacjom przez te wyrażenia określanym. Można popaść pod zabór czy okupację, nie znając tych słów. Tak jak dziecko, które nie wie np. co to takiego białaczka lub mukowiscydoza. Dziecko może tego nie wiedzieć. Jednak z dzieci wyrastają przeważnie rodzice. Ci zaś lepiej żeby wiedzieli, uważam, co to takiego okupacja czy inny AIDS. Też bym wolał, żeby moje dzieci i wnuki nie zaznały zaboru czy okupacji. Ale nie zapobiegnę takiej sytuacji, ani się nie przyczynię do tego, jeżeli nie będę wiedział, co nam zagraża w takich a takich okolicznościach. Po to m. in. posyłamy dzieci do szkoły. Świadomie albo i nie... Odpowiedz Link Zgłoś
pa3dlo_z_warszawy to do jakiej szkoły miałby pójść autor "wolskiej" 13.04.11, 14:47 swoją drogą sytuacja jest wprost beznadziejna, uczy się dzieci wiadomości o Polsce, o świecie współczesnym, a jak posłucham hymnu np. w wykonaniu przedstawicieli Narodu w Sejmie RP to wszyscy śpiewają "póki", to tylko taki śliczny rusycyzm, w dawnych czasach udało mi się przejść przez polski system edukacji z uzyskaniem tytułu naukowego włącznie i nie przypominam sobie, aby kiedykolwiek w przedszkolu, szkole czy na uczelni ktoś uczył bądź przynajmniej wymagał znajomości hymnu Polski, barw i godła RP, barw i herbu mojego miasta, NO TO CZEGO CHCECIE OD DZIECI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwanme Re: to do jakiej szkoły miałby pójść autor "wolsk IP: *.task.gda.pl 13.04.11, 14:57 Żeby miały chociaż podstawową wiedzę. Nie każdy musi zostać profesorem, ja nie jestem ani patriotą, ani humanistą tylko cytując Prezesa: Zomowcem, który pije piwo i ogląda pornografię, a jednak słowa hymnu znam. (Kończę magistra inżyniera z telekomunikacji i od roku pracuję) Pierwsza myśl podczas czytania artykułu "na jakim zadupiu ktoś śpiewa 'póki' ?", nie uważam się za osobę wykształconą, ale bez przesady... Odpowiedz Link Zgłoś
pa3dlo_z_warszawy Re: to do jakiej szkoły miałby pójść autor "wolsk 13.04.11, 15:09 życzę jak najszybszego ukończenia studiów i dalszych sukcesów ( Odpowiedz Link Zgłoś
pa3dlo_z_warszawy Re: to do jakiej szkoły miałby pójść autor "wolsk 13.04.11, 15:06 w uzupełnieniu, nie czepiam się autora "wolski" o nieumiejętność śpiewania, słuchem nie każdy jest obdarzony, ale tylko wyłącznie o to, że ucząc innych patriotyzmu, jako pierwszy a może i jedyny Polak, zapomniał nauczyć się kilku wersetów hymnu Polski, nawet nie wiem jak to określić czy jako niechlujstwo patriotyczne czy po prostu lekceważenie oznak Rzeczypospolitej, co prawda nie była to 4 RP w uzupełnieniu konsekwencji w działaniach przypominam też flagę Polski unoszoną do góry nogami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puolalainen Re: to do jakiej szkoły miałby pójść autor "wolsk IP: *.aster.pl 13.04.11, 15:43 Ciekawe, że wszyscy poloniści tak zaciekle walczą z rusycyzmami, a germanizmów już nie tykają, chociaż jest ich w polskim wielokrotnie więcej: kształt, gwałt, rynek, szyld, gmina, burmistrz, blat, fałsz, flaszka... całe morze. Ani jednego ani drugiego nie powinno się tykać - te słowa są już częścią języka polskiego, więc po wafla je na siłę zmieniać. Co najwyżej w jakimś głupawym odruchu narodowym, połączonym z chęcią utrzymania poczucia władzy nad językiem, która wypełnia wielu polonistów. Odpowiedz Link Zgłoś
marekg12 To Jarosław nie Leszek nie zna Hymnu Narodowego 13.04.11, 14:49 www.aleklipy.pl/view/25/jaroslaw-kaczynski-spiewa-hymn-polski.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krakus Nie prezydent to śpiewał IP: *.lipska.net.74.13.83.in-addr.arpa 13.04.11, 14:50 a jego upośledzone rodzeństwo Odpowiedz Link Zgłoś
konsulhonorowypernambuco Po egzaminie gimnazjalnym. Feralne słówko: póki 13.04.11, 14:50 Największy Polski Patriota - Jarosław Kaczyński nie zna słów hymnu narodowego, a egzaminatorzy odpytują gimnazjalistów. Oczywistością jest prowokacyjny charakter takiego pytania. Należy przypuszcza, że stoją za tym medialne działania nieudolnego rządu Tuska. Mają na celu zdyskredytowanie J.K. w oczach opinii publicznej. Ale to się nie uda. Wiemy i nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziki Po egzaminie gimnazjalnym. Feralne słówko: póki IP: *.4web.pl 13.04.11, 14:55 Gazeto kłamiesz!!! Słowa "z ziemi wolskiej..." to słowa Jarosława Kaczyńskiego, który prezydentem nie był nigdy. Przestańcie pisać wreszcie kłamstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
papa_s Ale kandydował na prezydenta 13.04.11, 16:51 Więc musiał mieć "umiejętności" godne prezydenta;) Odpowiedz Link Zgłoś