Gość: Sławek Warszawa
IP: *.chello.pl
06.05.04, 00:09
Autorytety takie jak Szymborska i Miłosz ratują honor mieszkańców Krakowa!
Sławni nobliści apelują o poszanowanie praw osób homoseksualnych , o
tolerancję. Ich głosy zagłuszają jednak wrzaski przeciwników.
Jestem zdumiony tym, co zobaczyłem dziś w TVN 24, w migawkach z grodu Kraka.
Ludzie mamy XXI wiek, a nie XIX !!! Czasy pani Dulskiej powinny odejść do
lamusa, ale jak widać - nie w Krakowie.
Jestem gejem i wszystko, co sprowadza się do relacji damsko-męskich nie budzi
we mnie entuzjazmu. Powiem więcej, czasem demonstracyjne,publiczne
akcentowanie swojej seksualności np. kiedy dziewczyna w tramwaju wwierca się
swoim tyłkiem w przyrodzenie chłopaka, wywołuje u mnie odrazę. Nie robię
jednak z tego problemu, po prostu odwracam głowę i myślę o czymś innym.
Ale... o czym ja tu piszę - przecież heteroseksualnej większości wszystko
wolno.
Kilka słów jeszcze do bogobojnych mieszczek krakowskich (mam nadzieję, że są
i takie, które zaglądają do internetu).
Drogie Panie!
Niech i Wasza wyobraźnia popracuje troszeczkę.
Czy nie przyszło Wam nigdy do głowy, że ręka kapłana, który udziela Wam
komunii, jeszcze godzinę wcześniej gładziła kobiece lub męskie ciało?
Znam wielu księdzy -gejów. Z przyczyn oczywistych nazwisk na tej stronie nie
podam . Co się dzieje za murami niektórych kobiecych zakonów lepiej nie
wspominać - prawda mogłaby wstrząsnąć niejednym katolikiem, a nie jest moją
intencją spowodowanie, by ktoś z czytających te słowa zachwiał się w swojej
wierze. Osobiście uważam, że zakonnice i księża, jak inni ludzie, mają prawo
do zaspokajania swoich potrzeb biopsychospołecznych.
Pani, która Miłosza wygania na Litwę,(za to tylko, że prosi o odrobinę
tolerancji), sama pewnie dobrze czułaby się w Rosji Radzieckiej lub w
Trzeciej Rzeszy. W tych państwach homoseksualiści byli więźniami obozów
koncentracyjnych lub zwyczajnie ich się mordowało. Na szczęście państw tych
już nie ma!
Pozdrawiam wszystkich normalnych hetero- i homosekualnych, niezdulszczonych i
nieskołtunionych Krakowian.