stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 05.07.04, 18:47 miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2164342.html Fałszywi policjanci grasują po Krakowie jk 04-07-2004 , ostatnia aktualizacja 05-07-2004 09:59 Uwaga - dwóch mężczyzn podszywa się pod policjantów i okrada zagranicznych turystów. Policja zamieściła już ich portrety pamięciowe na swoich stronach internetowych, ale na razie nie udało się ich zatrzymać. czytaj dalej » r e k l a m a Oszuści działają bardzo sprytnie: łamaną angielszczyzną przedstawiają się jako funkcjonariusze wydziału narkotykowego i proszą o pokazanie bagaży. W tym czasie kradną pieniądze. Udało im się w ten sposób zarobić kilka tysięcy euro, bo okradli już co najmniej sześć grup. Mężczyźni są w wielu 40-45 lat, śniadzi, mają południowy typ urody, elegancko ubrani i umieją zrobić dobre wrażenie na turystach. Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 06.07.04, 19:52 miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2167355.html Drogowa wpadka poszukiwanego przestępcy Ire 06-07-2004 , ostatnia aktualizacja 06-07-2004 18:36 Policjanci z chrzanowskiej komendy zatrzymali po brawurowym pościgu mężczyznę poszukiwanego przez prokuraturę i sąd w Krakowie czytaj dalej » r e k l a m a Akcję policji wywołał anonimowy telefon. W poniedziałek wieczorem nieznana osoba zawiadomiła, że jedną z ulic w Trzebini jedzie prawdopodobnie nietrzeźwy kierowca. Patrol wysłany natychmiast na miejsce zauważył bordowego forda escorta. Na wezwanie do zatrzymania samochód gwałtownie przyśpieszył. Radiowóz rozpoczął pościg. Uciekające auto o mały włos nie spowodowało wypadku z innymi pojazdami, wymuszając pierwszeństwo na skrzyżowaniu. W końcu wypadło na wirażu z jezdni i staranowało betonowe ogrodzenie mijanego domu. Przewrócony przy okazji słup telefoniczny uszkodził linię energetyczną, pozbawiając prądu okolicznych mieszkańców. Ścigany mężczyzna nie dał za wygraną. Próbował uciekać przez zniszczone ogrodzenie, ale policjanci byli szybsi. Czuć było od niego alkoholem, mówił coś bez sensu. Po opatrzeniu w szpitalu niegroźnych obrażeń trafił za kratki. Początkowo podawał fałszywe dane personalne. Po sprawdzeniu okazało się, że mieszka w gminie Zielonki i jest poszukiwany w związku z kilkoma postępowaniami karnymi za włamania i kradzieże. Od zeszłego roku miał też zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Forda, którego prowadził, zrabował znajomemu. Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 06.07.04, 19:53 miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2167362.html Nielegalny, prywatny arsenał w Krakowie PAP 06-07-2004 , ostatnia aktualizacja 06-07-2004 18:38 Pocisk przeciwpancerny, rewolwer bębenkowy i kilkaset sztuk, amunicji do karabinka sportowego to tylko niektóre militaria, jakie przechowywał w swym mieszkaniu 41-letni krakowianin. We wtorek zatrzymała go policja. czytaj dalej » r e k l a m a Trwa ustalanie, skąd pochodziła broń, jakie było jej przeznaczenie i czy była ona używana - poinformował rzecznik małopolskiej policji podinspektor Dariusz Nowak. W mieszkaniu właściciela nielegalnego arsenału policja znalazła także granat ręczny i pojedyncze sztuki amunicji gazowej oraz hukowej. Mężczyzna nie miał pozwolenia na posiadanie broni, grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności. Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 09.07.04, 18:29 dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/01.03/Krakow/02/02.html Za gwałt i rozboje 29-letni mieszkaniec Krakowa, który w kwietniu ubiegłego roku zgwałcił 15- latkę, odpowie przed krakowskim sądem. Mężczyzna jest też podejrzany m.in. o dokonanie rozbojów na trzech innych kobietach. Grozi mu kara do 15 lat więzienia. Pod koniec kwietnia ubiegłego roku, w okolicach placu Imbramowskiego, mężczyzna wciągnął do bramy 15-latkę. Kilka razy uderzył ją drewnianą pałką, a potem zgwałcił. Dziewczyna wyrwała się napastnikowi i uciekła do domu. Zawiadomieni o przestępstwie funkcjonariusze policji szybko przybyli na miejsce i razem z pokrzywdzoną zaczęli szukać napastnika. W pewnym momencie zauważyli uciekającego mężczyznę, więc krzyknęli, by się zatrzymał. To nie odniosło jednak skutku. Oddali więc dwa strzały ostrzegawcze, ale i wtedy mężczyzna nie stanął. Wówczas jeden z policjantów strzelił po raz trzeci, raniąc napastnika w nogę. Na miejscu zdarzenia policjanci znaleźli drewnianą pałkę, którą posługiwał się napastnik, a także rzeczy nastolatki. Zatrzymanym okazał się mieszkaniec podkrakowskiej miejscowości, skazany wcześniej za rozboje na 10 lat więzienia, z czego - ze względu na warunkowe przedwczesne zwolnienie - odsiedział tylko 8 lat. Początkowo mężczyźnie postawiono zarzuty napaści, pobicia i zmuszania do czynności seksualnych. Prokuraturze udało się jednak zebrać dodatkowe dowody, które pozwoliły zarzucić sprawcy dokonanie m.in. gwałtu i rozbojów. Ustalono bowiem, że w podobnych okolicznościach zostały zaatakowane trzy inne dziewczyny. Wszystkie rozpoznały w zatrzymanym mężczyźnie napastnika. (STRZ) Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 09.07.04, 18:34 dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/01.10/Krakow/0102/0102.html Napad na Salwatorze Skrępowany, zakneblowany 54-letni mieszkaniec Salwatora został w piątek napadnięty w swoim mieszkaniu. Mimo szybkiej pomocy, skrępowanego mężczyzny nie udało się uratować. Policja poszukuje zabójców. Do zdarzenia doszło na pewno przed godz. 15, wtedy do mieszkania w jednej z kamienic w okolicy ul. Kościuszki wróciła 51-letnia lokatorka. Zauważyła, że wnętrze jest splądrowane, a na podłodze leży jej mąż ze związanymi rękami i nogami. Ofiara miała także zakneblowane usta. Mimo że pogotowie zabrało mężczyznę natychmiast do szpitala, zmarł on w czasie akcji reanimacyjnej. Na razie nieznane są okoliczności samego zdarzenia. Nie wiadomo także, co było bezposrednią przyczyną śmierci lokatora. Policjanci nie wykluczają, że zakneblowany lokator udusił się albo zmarł w wyniku ataku serca. Będzie to jednak mogła potwierdzić dopiero sekcja zwłok. Prowadzący śledztwo w tej sprawie cały czas sprawdzają, czy z mieszkania coś nie zginęło. Odpowiedz Link Zgłoś
kriss.forum Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 09.07.04, 20:36 Daj sobie już spokój z tymi wpisami, i tak tu jest tylko kilka innych wpisów niż twoje. Jeśli uważasz, że NH jest najbezpieczniejszą dzielnicą, to można ci tylko współczuć. -- www.kazimierz.com Pozdrawiam, Kriss. Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 10.07.04, 15:22 dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/04.01/Krakow/06/06.html SPODOBAŁY MU SIĘ BUTY. 44-letniego krakowianina, idącego wieczorem przez Planty od strony ul. Westerplatte, zaczepił mężczyzna, któremu towarzyszyły dwie kobiety. Zażądał od przechodnia, aby do nich podszedł, a gdy ten odmówił - uderzył go w twarz. Po krótkiej szarpaninie napastnik stwierdził, że bardzo podobają mu się buty, jakie miał na sobie zaatakowany. Próbował mu je zdjąć, w czym wspierała go jedna z towarzyszących mu pań. Jednak się to nie udało, bowiem zatrzymał ich policyjny patrol. (made) PIĘĆ NA JEDNĄ. Policjanci z I komisariatu zatrzymali pięć dziewcząt w wieku od 16 do 17 lat, które tydzień temu z użyciem noża zaatakowały na ul. Basztowej swą koleżankę i zabrały jej zegarek oraz pierścionek. Wobec niepełnoletnich stosowne konsekwencje wyciągnie Sąd Rodzinny, starszym przedstawiono już zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia i wystąpiono z wnioskiem o policyjny dozór. (made) Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 10.07.04, 15:22 dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/02.02/Krakow/01b/01b.html Magazyn łupów Kamery, aparaty fotograficzne i telefoniczne - stacjonarne oraz komórkowe, sprzęt komputerowy, a także elektronarzędzia znaleźli policjanci w jednym z krakowskich mieszkań, które stanowiło magazyn złodziejskich łupów. Kilka dni temu informowaliśmy w "Dzienniku" o zatrzymaniu przez policję dwóch recydywistów, którzy włamali się do pralni na os. Olsza. Mieszkanie, w którym ich zatrzymano, stanowiło prawdziwy magazyn łupów. Oprócz przedmiotów skradzionych z pralni ujawniono tam rzeczy, które prawdopodobnie pochodzą z włamań do mieszkań, piwnic, strychów i altanek. Lista zabezpieczonych "fantów" liczy prawie 150 pozycji. Figurują na niej też: żelazka, figurki ozdobne i świeczniki, slajdy ze zdjęciami z wycieczek zagranicznych i odzież. - Policja chce dotrzeć do właścicieli tych przedmiotów i tym samym ustalić okoliczności, w jakich zostały skradzione. Dlatego też od 2 do 6 lutego wszystkie osoby, które utraciły tego typu rzeczy, proszone są kontakt z II Komisariatem Policji przy ul. Lubicz - informuje podkom. Sylwia Bober z zespołu prasowego małopolskiej policji. (EK) Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 11.07.04, 16:46 dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/03.09/Krakow/a4/a4.html Rozbójnicy z Plant Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia odpowie przed sądem trzech mieszkańców Krakowa; czwarty sprawca stanie przed sądem dla nieletnich. W październiku ubiegłego roku na Plantach, w rejonie ul. Grodzkiej, do rozmawiającego przez telefon mężczyzny podeszło kilku młodych ludzi uzbrojonych w siekierę i nóż kuchenny. Chcieli zabrać mu telefon komórkowy. Gdy przechodzień odmówił - sprawcy rzucili go na ziemię, a następnie wyrwali mu telefon i zabrali 200 zł. Jeden z napastników uderzył pokrzywdzonego styliskiem od siekiery w głowę, zaś drugi wbił mu nóż w plecy. W wyniku szybko podjętej interwencji policjanci zatrzymali czterech młodych mężczyzn, podejrzanych o dokonanie tego rozboju. Wcześniej odnaleźli odrzucony nóż oraz skradziony telefon. Zatrzymani zostali przewiezieni do Policyjnej Izby Zatrzymań oraz Izby Dziecka. Teraz odpowiedzą przed sądem pod zarzutem dokonania rozboju. Grozi im kara do 10 lat więzienia. Tylko jeden z napastników przyznał się do winy i opowiedział szczegóły zajścia. (STRZ) Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 11.07.04, 16:47 dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/03.02/Krakow/06/06.html Łatwiejsze ofiary? Napady na nieletnich Coraz częściej do krakowskiej policji docierają informacje o ulicznych rozbojach - szczególnie w centrum miasta i rejonach hipermarketów - których ofiarami stają się osoby nieletnie. Jednego dnia aż siedem osób zostało zatrzymanych po dokonaniu dwóch takich napadów. Idący w samo południe ul. Krowoderską dwaj 15-letni chłopcy zostali otoczeni przez nieznanych osobników, którzy zażądali wydania pieniędzy i wszelkich cennych przedmiotów. Ponieważ napastnicy byli bardzo agresywni, przestraszone ofiary oddały im telefony komórkowe. Zaraz po tym, jak przestępcy się oddalili, napadnięci powiadomili jednak o wszystkim napotkany patrol policyjny. Ulicznych bandytów (dwóch 16-latków i dwóch 18-latków) udało się zatrzymać. Znaleziono przy nich skradzione komórki. Również w chwilę po napadzie schwytanych zostało dwóch innych młodych mężczyzn i kobieta. Ci z kolei zaatakowali na płycie Rynku Głównego dwóch nieletnich. Ponieważ ofiary miały tylko trzy złote i telefon komórkowy, "rozbojowcy" zaczęli je na siłę przeszukiwać. Wtedy jeden z napadniętych, korzystając z chwili zamieszania, zaczął uciekać. - Napastnicy jednak go schwytali i zaczęli bić. Zauważyli to patrolujący ten rejon policjanci, którzy ujęli wszystkich sprawców - mówi Katarzyna Padło z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. - Tak jak w poprzednim przypadku z ul. Krowoderskiej, wszystkim zatrzymanym (w tym jednemu nieletniemu) przedstawiono zarzut wymuszenia rozbójniczego. Jak potwierdzają funkcjonariusze, takich zdarzeń stale przybywa; prawdopodobnie jest ich nawet kilkanaście dziennie. Niestety, nieletnie ofiary rzadko kiedy zgłaszają o tym policji, nauczycielom oraz rodzicom. - Ciemna liczba może być bardzo duża, wielu poszkodowanych traci bowiem kieszonkowe lub - coraz częściej - telefony komórkowe w trakcie wagarów, spędzanych w okolicach Rynku lub w centrach handlowych, i nie chce o tym nikomu zgłaszać, wymyślając zazwyczaj inne wytłumaczenia - stwierdza komisarz Jacek Górecki, naczelnik sekcji ds. nieletnich krakowskiej policji. (MADE) Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 11.07.04, 18:01 www2.gazeta.pl/metroon/1,0,1882973.html Na Ruczaju seria napadów na kobiety Bartłomiej Kuraś (23-01-2004 21:43) Od końca listopada na osiedlu Ruczaj grasują młodzi bandyci, którzy napadają na kobiety. Zawsze w tym samym miejscu i o tej samej porze. Policji nie udało się jeszcze nikogo złapać. Artykuł archiwalny; Kraków / 2.3 kB Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 12.07.04, 18:01 dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/02.05/Krakow/06/06.html Likwidacja ruchomych punktów dilerskich Najpierw obserwacja, potem zasadzka Mężczyzna, zatrzymany na ul. Stachiewicza przez policjantów z sekcji obserwacji krakowskiej policji, miał przy sobie 128 woreczków z amfetaminą. W ostatnich dniach wywiadowcy zatrzymali w mieście kilka osób prowadzących ruchome punkty dilerskie, oferujące rozmaite środki psychoaktywne. Coraz częściej ich sprzedaż odbywa się na śródmiejskich parkingach - prosto z samochodu. 19-latek, którego po operacyjnych informacjach "namierzono" na Azorach, miał przy sobie towar pochowany w kilkunastu kieszeniach. Ostatnio najczęściej specjalna grupa policyjnych wywiadowców zatrzymuje dilerów, którzy pojawiają się w określonych miejscach, prowadząc handel prosto z samochodu. Tak wpadł 41- letni krakowianin, który w styczniu działał regularnie w rejonie ulic Wielopola i Starowiślnej - na parkingu przed dawną kawiarnią "Olimpijka". Kilka dni temu czekali na niego od rana funkcjonariusze w cywilu. Gdy w pewnej chwili do forda eskorta podeszło kilka osob i doszło do transakcji, przeprowadzono zatrzymania. - Mężczyzna natychmiast zamknął auto i wyrzucił kluczyki w śnieg; zauważyła to jedna z policjantek i po otworzeniu pojazdu okazało się, że w bagażniku oprócz drobnej ilości amfetaminy było kilkaset centymetrów sześciennych polskiej heroiny oraz 44 strzykawki, w których zatrzymany sprzedawał "kompot" - relacjonuje jeden z funkcjonariuszy sekcji obserwacji. - Potem wyszło na jaw, że także auto, którym poruszał się zatrzymany, było kradzione. W podobnych okolicznościach, w ostatnich dniach, wpadł kierowca i trzech pasażerów fiata ritmo, których zatrzymano na ul. Chełmońskiego. W skrytkach auta był worek z marihuaną oraz 22 tabletki ecstasy. Cały towar miał trafić na jedną ze śródmiejskich dyskotek. Kolejny ruchomy punkt sprzedaży środków odurzających zlikwidowano na ul. Balickiej - w czasie zasadzki zatrzymano tam czarne bmw. Jego kierowca miał kilkanaście tabletek ecstasy. - Po przeszukaniu jego mieszkania znaleźliśmy kolejnych kilkadziesiąt, także z amfetaminą oraz broń z amunicją - mówią policjanci uczestniczący w akcji. (MADE) Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 12.07.04, 18:02 dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/02.05/Krakow/04/04.html ODZYSKANE AUDI. Dużo szczęścia miał właściciel samochodu audi, który przy ul. Krzywdy zgłosił Straży Miejskiej jego zniknięcie. Wkrótce bowiem strażnicy znaleźli na ul. Wodnej skradzione auto ze śladami włamania. (wes) TRZECH NA JEDNEGO. Strażnicy miejscy zatrzymali na Rynku Kleparskim trzech napastników, którzy wieczorem zaatakowali mieszkańca Krakowa i dotkliwie go skopali. Widok funkcjonariuszy SM spłoszył napastników, którzy zaczęli uciekać, lecz zostali złapani. Odpowiedzą za swe czyny przed sądem. (wes) ŚLADY WŁAMANIA. Strażnicy miejscy podczas patrolowania ul. Kochanowskiego zauważyli fiata z wybitą boczną szybą. Zamki samochodu nosiły ślady włamania. Na miejsce wezwano policję i zabezpieczono pojazd do czasu jej przyjazdu. (wes) Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 13.07.04, 07:35 dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/02.13/Krakow/05/05.html Podwójny rozbój z nożem Napad w pociągu W pociągu dojeżdżającym do Krakowa trzech mężczyzn napadło na pasażera, który siedział sam w przedziale. Zażądali, by oddał pieniądze i wartościowe przedmioty, po czym zabronili mu wychodzenia na korytarz (by nie poinformował kogoś o zdarzeniu). Chwilę później bandyci zauważyli jednak swoją ofiarę poza przedziałem; mężczyzna został wtedy pobity - uderzono go w głowę i pocięto nożem ręce. Napadnięty stracił m.in. kurtkę, dokumenty oraz 140 złotych. Ponieważ policja została powiadomiona o zdarzeniu jeszcze nim pociąg przybył do Krakowa - na peronie czekano już na przestępców. Po krótkim pościgu zostali oni zatrzymani; są to mieszkańcy Brzeska i Bochni (w wieku od 25 do 32 lat). Wprawdzie, gdy uciekali, usiłowali się pozbyć zrabowanych rzeczy i noża, ale znaleziono je i zabezpieczono. Policja wystąpiła o zastosowanie wobec wszystkich tymczasowego aresztu; przedstawiono im zarzuty "podwójnego rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia". (J.ŚW) Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 13.07.04, 07:35 dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/02.16/Krakow/02/02.html Twarzą do posadzki Zatrzymano dwóch mężczyzn podejrzewanych o zabójstwo Zwłoki młodego mężczyzny znaleziono w nocy z soboty na niedzielę na klatce schodowej kamienicy przy ul. Podbrzezie. Policja zatrzymała dwóch lokatorów budynku, podejrzewanych o jego zabójstwo. Ciało mężczyzny lokatorzy budynku znaleźli tuż po godzinie 22. - Leżał na trzecim piętrze klatki schodowej twarzą do posadzki. Miał na sobie tylko kalesony i na szyi zaciśnięty szalik. Obok leżały jego spodnie. Początkowo sądziliśmy, że to jakiś pijaczek uciął sobie drzemkę. Ale ponieważ nie dawał znaku życia, wezwaliśmy pogotowie - opowiada jeden z lokatorów. Lekarz z karetki pogotowia mógł już jednak tylko stwierdzić zgon. Na miejsce wezwano policję. - Pies tropiący doprowadził policjantów do jednego z mieszkań w tej kamienicy. Ponieważ właściciel nie chciał otworzyć drzwi, uzyskaliśmy zgodę prokuratora na siłowe wejście do mieszkania i wezwaliśmy straż pożarną. Dopiero widząc strażaków, właściciel wpuścił nas do środka. W mieszkaniu zastaliśmy dwóch nietrzeźwych mężczyzn - w wieku 49 i 38 lat. A podczas oględzin znaleziono brunatne plamy, przypominające krew. W tej sytuacji zatrzymaliśmy obydwu mężczyzn jako podejrzewanych o zabójstwo - mówi podkom. Krzysztof Dymura z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Do wczoraj podejrzewanych o zabójstwo nie udało się przesłuchać. Dochodzili do siebie w izbie wytrzeźwień. W chwili zatrzymania jeden z nich miał ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu, drugi - ponad 3 promile. - Dopiero dzisiaj rozpoczną się czynności procesowe z ich udziałem - dodaje podkom. Dymura. Na razie policja nie zna tożsamości zabitego. Nie miał przy sobie dokumentów, lokatorzy budynku też go nie rozpoznali. Sekcja zwłok ustalili przyczyny jego śmierci. Zaciśnięty na szyi szalik może wskazywać, że został uduszony, ale miał również obrażenia na głowie. (EK) Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 14.07.04, 18:24 dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/02.14/Krakow/16/16.html Efekty ulicznej kontroli Narkotyki i nietypowa broń Fot. Anna Kaczmarz 150 porcji dilerskich amfetaminy oraz sprzęt do włamań i broń do walk ulicznych miał zatrzymany na terenie Prądnika Czerwonego 34-letni mieszkaniec Krakowa. Policja sprawdza, czym oprócz handlu narkotykami zajmował się - karany już wcześniej za różne przestępstwa - krakowianin. Wieczorem funkcjonariusze z sekcji kryminalnej komisariatu III zauważyli w rejonie ronda Polsadu dwóch podejrzanie zachowujących się mężczyzn. Gdy do nich podeszli, chcąc ich wylegitymować, jednen z nich zaczął stawiać opór. Jak się potem okazało, z powodu nader zrozumiałego - miał bowiem przy sobie aż 15 gramów amfetaminy, wystarczającej do zrobienia 150 porcji dilerskich. Grozi mu teraz za to do 5 lat pozbawienia wolności. Obu mężczyzn zatrzymano, a przeszukanie mieszkania jednego z nich przyniosło bardzo ciekawe efekty. Znaleziono tam bowiem nie tylko łom i specjalne nożyce, które być może służyły do dokonywania włamań, ale także specyficzną broń, nawiązującą do średniowiecznych wzorów. Była tam m.in. stalowa kula z wkręconymi kolcami połączona łańcuchem ze specjalną rączką. - Obecnie sprawdzamy - do czego mogły służyć zatrzymanemu te wszystkie przedmioty. Raczej nie podejrzewamy, że wykonana współcześnie broń do walk została tam zgromadzona w celach historycznych - stwierdza komisarz Robert Szydło, zastępca komendanta komisariatu III. (MADE) Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 14.07.04, 18:24 dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/04.17/Krakow/05/05.html Hejnał ściąga kieszonkowców Zabierają pieniądze, oddają portfele Francuskiego turystę dopiero policjanci poinformowali o tym, że moment wcześniej skradziono mu paszport i karty bankowe. W ostatnich dniach krakowscy wywiadowcy specjalizujący sie w zatrzymywaniu kieszonkowców zatrzymali już 11 takich przestępców. Oprócz przyjezdnych z Kielc, Radomia i Legnicy, w mieście działa także kilka grup arabskich okradających przede wszystkim gości krakowskich kawiarni oraz restauracji. Siedzącą w czwartek w ogródku na Rynku wycieczką z Francji zainteresowało się dwóch młodych mężczyzn o ciemnej karnacji. Nie minęła chwila, gdy jeden z nich, siedząc tyłem do lekarza z Paryża, najpierw powiesił na oparciu swego fotela kurtkę, a następnie korzystając z tej zasłony i odpowiednio manewrując dłońmi, wyciągnął sąsiadowi portfel z kieszeni. Gdy zaraz po tym obaj Arabowie chcieli odejść, do akcji wkroczyli siedzący obok policjanci z sekcji obserwacji krakowskiej komendy. - 37- i 33-letni Algierczycy zostali zatrzymani; to już kolejna taka grupa w ostatnich miesiącach, jaką udało się nam zlikwidować - mówi szef zespołu wywiadowców zajmujących się kieszonkowcami. - Niedawno przez innych arabskich kieszonkowców został w podobnych okolicznościach okradziony obywatel USA. Dzięki szybkiej naszej reakcji odzyskał 700 dolarów i paszport. Niestety w ostatnim czasie złodziei specjalizujących się w takich przestępstwach przyjeżdża do Krakowa bardzo wielu. Penetrują przede wszystkim liczne krakowskie lokale, w tym kawiarniane ogródki. Nierzadko do kradzieży dochodzi teraz pod kościołem Mariackim, gdy wszyscy patrzą w górę - słuchając hejnału. Ofiarami są najczęściej turyści, ale także pasażerowie środków miejskiej komunikacji. Spośród 11 zatrzymanych ostatnio przez wywiadowców policyjnych złodziei wielu nadal pracuje w okolicach dworca. W środę mężczyźnie czekającemu tam na autobus, gdy schylił się po bagaże, jeden z trzech kieszonkowców wyjął szybko portfel, w którym było 1100 złotych. Wszystkich zatrzymano, gdy liczyli pieniądze w pobliskim barze. - Ostatnio kieszonkowcy doszli już do takiej wprawy, że wyjmują komuś portfel, zabierają z niego szybko pieniądze i oddają nieświadomej niczego ofierze - ostrzegają policjanci. - Nie łudźmy się, że kieszonkowców będzie mniej - średni zarobek dobrej klasy "fachowca" w Krakowie, to nawet 400 zł dziennie. Dlatego jadąc tramwajem lub autobusem, albo idąc na kawę lub zakupy, szczególnie teraz uważajmy na swe kieszenie lub bagaż. (MADE) Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Gdzie jest najbardziej niebezpiecznie? artukuł DP 23.07.04, 07:34 dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/07.23/Krakow/03/03.html Niebezpieczne Stare Miasto Więcej przestępstw, większa wykrywalność Fot. Anna Kaczmarz Prawie 29 tys. przestępstw zanotowano w Krakowie w minionym półroczu. To aż o 6 tys. więcej niż od stycznia do czerwca roku ubiegłego. Na szczęście ze wzrostem zagrożeń idzie także znaczna poprawa wykrywalności. Nadal najłatwiej stać się ofiarą w centrum Krakowa, a najbezpieczniej jest w rejonie Prądnika Czerwonego i Białego. W Komendzie Miejskiej Policji podsumowano minione półrocze. Spośród blisko 23600 przestępstw o charakterze kryminalnym, jak zawsze najwięcej zanotowano kradzieży i włamań (odpowiednio 6892 i 6810). Tych pierwszych jest aż o tysiąc więcej niż w zeszłym półroczu. Doszło też do wielu rozbojów, było ich aż 1695 (1555 rok temu). Wzrosła także liczba gwałtów z 19 do 25 oraz bójek i pobić z 144 na 177. Mniej jest za to kradzieży samochodów - w tym roku 1275, a rok temu - o 50 więcej. Od stycznia do końca czerwca w Krakowie zanotowano 16 zabójstw - w zdecydowanej większości już wykrytych. W tym czasie wzrosła liczba przestępstw drogowych - policjanci ujawnili ich aż 524, w tym 411 dotyczy pijanych kierowców. Zatrzymano ich w mieście niestety o 102 więcej niż w takim samym okresie roku ubiegłego. - Mimo wzrostu liczby przestępstw tendencje dotyczące pracy policji są jednak optymistyczne - uważa podinspektor Wacław Orlicki, zastępca komendanta krakowskiej policji. - Cieszy zwłaszcza wzrastająca wykrywalność. Bardzo dobrze w tym podsumowaniu wypadają piony zajmujące się walką z przestępczością gospodarczą - ujawniające coraz większą liczbę takich czynów. W zeszłorocznym półroczu było ich 788, a w tym aż 4367, to pokazuje tylko operatywność policjantów i coraz lepsze rozpoznanie. Równie dobre wyniki mamy w tzw. przestępczości narkotykowej. Jeżeli chodzi o zagrożenie poszczególnych rejonów Krakowa, to nie zaszły tutaj poważne zmiany. Nadal najwięcej przestępstw jest popełnianych w rejonie Starego Miasta - zanotowano tam ponad 6 tys. zgłoszeń (o półtora tysiąca więcej niż zeszłym roku). Drugim rejonem, gdzie jest dość niebezpiecznie, są okolice Bronowic, Zwierzyńca i Łobzowa - 3811 (3047 w roku ub.) oraz Podgórza, Dębnik i Łagiewnik - 3680 (3410). Wbrew powszechnym opiniom o wiele bezpieczniej jest na terenie Nowej Huty - działające tam dwa komisariaty zanotowały w sumie 6789 przestępstw. W tym na terenie starej Nowej Huty i Czyżyn 3139, a Mistrzejowic i Bieńczyc - 3650. Zdecydowanie najbezpieczniej jest w okolicach Prądnika Czerwonego i Białego - tylko 2515 stwierdzonych przestępstw. Nieco inaczej jednak wygląda sytuacja, gdy chodzi o wykrywalność. W minionym półroczu najlepsze wyniki osiągnął VIII Komisariat (Nowa Huta-Czyżyny) - 45,7 proc. (w roku ubiegłym 27,8 proc.) oraz VII - Bieńczyce-Mistrzejowice - 41,3 proc. (20,9 proc.). Bardzo ważne, że dobre efekty wykrywcze ma także najbardziej obciążona jednostka, czyli Stare Miasto - 39,3 proc. (21,8 proc.) oraz V podgórski komisariatat - 37,8 proc. - Ta znaczna poprawa wykrywalności to efekt nowej organizacji krakowskiej policji (zamiast 13 komisariatów jest ich bowiem obecnie 8), a także mniejszej liczby wakatów oraz uruchomienia stanowiska wspomagania dowodzenia - twierdzi podinsp. W. Orlicki. - Liczymy, że te tendencje uda się utrzymać, szczególnie w czterech kategoriach najbardziej dokuczliwych przestępstw, czyli rozbojów, kradzieży, włamań i pobić. Poza tym na pewno na lepszą pracę wpłyną tegoroczne inwestycje, czyli budowa komisariatu przy ul. Strzelców oraz remont siedziby VII Komisariatu na os. Złotej Jesieni. (MADE) Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick ja przerobiłem ten artykuł humanisty dla odbioru.. 23.07.04, 21:19 ja przerobiłem ten artykuł "humanistyczny" na taki przystępny do obioru dla logików: (chociaż dla logików najlepsze są mapki i wykresy [mniej pisania - i bardziej logiczne prawda? :) ]) zobaczmy na trzy różne zestawienia: ------------------------------------------------------------- ~~_~~ kolejność (zaczynając od najniebezpieczniejszej okolicy) wg liczby przestępstw: 1. Komisariat 1 (dzienica: I Stare Miasto) - 6000 zgloszen (59 664 mieszkańców) (powierzchnia 580 ha) 2. Komisariat 4 (dzielnice: VI Bronowice + VII Zwierzyniec (Wola Justowska) + V Lobzow) - 3811 zgłoszeń (84 308 mieszkańców) (powierzchnia 4732 ha) 3. Komisariat 5 (dzielnice: XIII Podgorze + VIII Debniki (Ruczaj) + IX Lagiewniki ) - 3680 zgłoszeń (84 439 mieszkaców) (powierzchnia 7205 ha) 4. Komisariat 7 (dzielnice: XV Mistrzejowice + XVI Bienczyce + XVII Wzgórza Krzesławickie) - 3650 zgłoszeń (126 456 mieszkańców) (powierzchnia 3494 ha) 5. Komisariat 8 (dzielnice: XVIII Nowa Huta + XIV Czyzyny) - 3139 zgłoszeń (86 116 mieszkańców) (powierzchnia 8305 ha) 6. Komisariat 3 (dzielnice: III Pradnik Czerwony + IV Prądnik Bialy) - 2515 zgłoszeń (107 418 mieszkańców) (powierzchnia 2938 ha) ---------------------------------------------------------------------- ~~_~~ kolejność (zaczynając od najniebezpiczniejszej okolicy) wg stosunku liczby przestępstw do liczby ludności (czyli: "jak wielu bandytów mamy wsród mieszkańców") : 1. Komisariat 1 (dzienica: I Stare Miasto) - 6000 zgloszen (59 664 mieszkańców) (powierzchnia 580 ha) 2. Komisariat 4 (dzielnice: VI Bronowice + VII Zwierzyniec (Wola Justowska) + V Lobzow) - 3811 zgłoszeń (84 308 mieszkańców) (powierzchnia 4732 ha) 3. Komisariat 5 (dzielnice: XIII Podgorze + VIII Debniki (Ruczaj) + IX Lagiewniki ) - 3680 zgłoszeń (84 439 mieszkaców) (powierzchnia 7205 ha) * 5. Komisariat 8 (dzielnice: XVIII Nowa Huta + XIV Czyzyny) - 3139 zgłoszeń (86 116 mieszkańców) (powierzchnia 8305 ha) * 4. Komisariat 7 (dzielnice: XV Mistrzejowice + XVI Bienczyce + XVII Wzgórza Krzesławickie) - 3650 zgłoszeń (126 456 mieszkańców) (powierzchnia 3494 ha) 6. Komisariat 3 (dzielnice: III Pradnik Czerwony + IV Prądnik Bialy) - 2515 zgłoszeń (107 418 mieszkańców) (powierzchnia 2938 ha) ------------------------------------------------------------------------ ~~_~~ kolejność (zaczynając od najniebezpiecznieszej okolicy) wg stosunku liczby przestępstw do obszaru (czyli: "jak wielu bandytów przypada na jeden centymetr kwadratowy") : 1. Komisariat 1 (dzienica: I Stare Miasto) - 6000 zgloszen (59 664 mieszkańców) (powierzchnia 580 ha) * 4. Komisariat 7 (dzielnice: XV Mistrzejowice + XVI Bienczyce + XVII Wzgórza Krzesławickie) - 3650 zgłoszeń (126 456 mieszkańców) (powierzchnia 3494 ha) * 6. Komisariat 3 (dzielnice: III Pradnik Czerwony + IV Prądnik Bialy) - 2515 zgłoszeń (107 418 mieszkańców) (powierzchnia 2938 ha) * 2. Komisariat 4 (dzielnice: VI Bronowice + VII Zwierzyniec (Wola Justowska) + V Lobzow) - 3811 zgłoszeń (84 308 mieszkańców) (powierzchnia 4732 ha) * 3. Komisariat 5 (dzielnice: XIII Podgorze + VIII Debniki (Ruczaj) + IX Lagiewniki ) - 3680 zgłoszeń (84 439 mieszkaców) (powierzchnia 7205 ha) * 5. Komisariat 8 (dzielnice: XVIII Nowa Huta + XIV Czyzyny) - 3139 zgłoszeń (86 116 mieszkańców) (powierzchnia 8305 ha) ------------------------------------------------------------------------ ~~_~~ Porównywalne wielkościowo/mieszkańcowo komisariaty (zaczynając od niebezpieczniejszej okolicy) ....................................... 1. Komisariat 5 (dzielnice: XIII Podgorze + VIII Debniki (Ruczaj) + IX Lagiewniki ) - 3680 zgłoszeń (84 439 mieszkaców) (powierzchnia 7205 ha) 2. Komisariat 8 (dzielnice: XVIII Nowa Huta + XIV Czyzyny) - 3139 zgłoszeń (86 116 mieszkańców) (powierzchnia 8305 ha) ...................................... ...................................... 1. Komisariat 7 (dzielnice: XV Mistrzejowice + XVI Bienczyce + XVII Wzgórza Krzesławickie) - 3650 zgłoszeń (126 456 mieszkańców) (powierzchnia 3494 ha) 2. Komisariat 3 (dzielnice: III Pradnik Czerwony + IV Prądnik Bialy) - 2515 zgłoszeń (107 418 mieszkańców) (powierzchnia 2938 ha) ...................................... widoczek na podział dzielnicowy: www.bip.krakow.pl/bip/dzielnice/?dz=wyb PS ?????? w Artykule nie zamieszczono danych dla komisariatu 2 (Grzegórzki [pewnie przestępczość podobna jak w starym miescie ; a powierzchnia niewielka]) ; oraz dla komisariatu 6 (Wola Duchacka-Swoszowice + Prokocim + Bieżanów [przypuszczam, że ten komisariat odnotował więcej przestępstw niż komisariat 8 w NH]) Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick dodam jeszcze 23.07.04, 21:24 dodam jeszcze, że dla porównania dla komisariatu 1 i 4 (wielkościowo/mieszkańcowo) najlepsze byłyby (te niezamieszczone w artykule) 2 i 6 Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick aha, i jeszcze najciekawsze zestawienie.... 23.07.04, 22:00 cała Nowa Huta (wspomniana liczbowo w artykule) kontra cały Stary Kraków (wiecie, ta jedna z ładniejszych/niewzmiankowanych dzielnic Nowej Huty ;) ) -------------------------------------------------------------- 1. Komisariat 1 (dzienica: I Stare Miasto) - 6000 zgloszen (59 664 mieszkańców) (powierzchnia 580 ha) 2. Komisariat 7+8 (dzielnice: XVIII Nowa Huta + XIV Czyzyny + XV Mistrzejowice + XVI Bienczyce + XVII Wzgórza Krzesławickie) - 6789 zgłoszeń (212 572 mieszkańców) !!!!!!!!!!!!! (powierzchnia 11799 ha) !!!!!!!!!!!!!!!!!!! :) nio! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robi Re: aha, i jeszcze najciekawsze zestawienie.... IP: *.feedback.pl / *.crowley.pl 23.07.04, 23:02 Stalynick podoba mi się to co robisz przecież w Nowej Hucie nie mieszkają bandyci to dzielnica jak każda inna w Krakowie.W każdej dzielnicy Krakowa można być napadniętym , pobitym i Nowa Huta wcale w tym nie przoduje. Wszędzie teraz strach na ulicę wychodić nocą (a nawet i w dzień). Nowa Huta jest piękna. Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: aha, i jeszcze najciekawsze zestawienie.... 23.07.04, 23:10 zamiast pisać to wszystko wolałbym zrobić coś by przestępców ubywało. no ale niestety nie mam takiej władzy :) ale na miejscu Kwasa lobowałbym za przywróceniem kary śmierci. czegoś się trzeba bać prawda? (skoro nie boją się już więzienia, poicji, opinii społecznej, Boga czy samosądu.... to co pozostaje?) taki przyszły/niedoszły bandyta od urodzenia musi wiedzieć, że albo mu się utnie łapę, albo nogę albo głowę. :) (a najlepiej oddać mu to samo co sam uczynił i w ten sam sposób). Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 23.07.04, 07:48 miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2193200.html Finał napadu z siekierami na rodzinę wracającą z meczu sid 22-07-2004 , ostatnia aktualizacja 22-07-2004 21:05 Dwaj młodzi krakowianie, którzy na skrzyżowaniu zaatakowali siekierami samochód rodziny wracającej po meczu piłkarskim, stanie przed sądem. Krakowska prokuratura oskarżyła ich o brutalny napad z użyciem niebezpiecznych narzędzi. czytaj dalej » r e k l a m a W połowie kwietnia Andrzej B. wraz z rodziną wracał samochodem z meczu piłkarskiego. Gdy zatrzymał się na skrzyżowaniu na ul. Zakopiańskiej, z zaparkowanego obok auta wyskoczyło trzech młodych mężczyzn. Spod kurtek wyciągnęli siekiery i zaczęli uderzać nimi w jeepa Andrzeja B. Po wybiciu szyb próbowali dosiegnąć siedzących wewnątrz pasażerów. Usiłującego ich powstrzymać Andrzeja B. jeden z napastników zdzielił w głowę tępym narzędziem. Samochód zostało doszczętnie zniszczony - koszt naprawy sięgnął blisko 20 tys. zł. Na podstawie zeznań pokrzywdzonych udało się sporządzić portrety pamięciowe napastników. Dzięki nim po trzech tygodniach policja zatrzymała dwóch mężczyzn. Początkowo obaj nie przyznawali się do udziału w napadzie. Później jeden z nich przyznał, że był na miejscu zdarzenia, ale - jak twierdził - nie brał czynnego udziału w zajściu. Według prokuratury zeznania pokrzywdzonych przeczą jednak tej wersji. Odpowiedz Link Zgłoś
peteen a ten pożar na makuszyńskiego... 23.07.04, 09:01 to przypadkiem nie robota krakowianina, w celu udowodnienia tezy, że w hucie niebezpiecznie ? ;c) Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: a ten pożar na makuszyńskiego... 23.07.04, 18:58 Hej wiesz co. Ty to masz głowę :) niewykluczone. Przecież Stachura ma tylko dwóch powaznych konkurentów. I obaj są w Krakowie (Żmujdzka i Siewna) :) Co gorsza ten pierwszy to ekspansja Wawy :) ale szczerze powiedziawszy... wątpię Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greta Re: a ten pożar na makuszyńskiego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 20:29 albo, albo.. Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 24.07.04, 10:01 dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/07.24/Krakow/04/04.html Najpierw się bawili, potem zgwałcili Ze szczególnym okrucieństwem Policja, po trzech tygodniach poszukiwań, zatrzymała dwóch młodych mężczyzn, którzy w Podgórzu najpierw pobili do nieprzytomności nauczyciela jednego z krakowskich liceów, potem brutalnie zgwałcili jego żonę, a następnie okradli. Obaj zostali w piątek aresztowani na trzy miesiące. 50-letni nauczyciel jednego z krakowskich liceów oraz jego znajomy - prokurator w stanie spoczynku, wracając z grilla i szukając w nocy taksówki, poznali dwóch młodych mężczyzn. Ci po chwili miłej rozmowy zobowiązali się odprowadzić obu panów do podgórskiego mieszkania pierwszego z nich. Potem wspólnie cała czwórka doszła do wniosku, że wszyscy mają ochotę na alkoholowo-seksualne spotkanie we własnym gronie. Najpierw zaczęli pić alkohol; nie przeszkadzało im to, że w sąsiednim pokoju przebywała chora żona nauczyciela, z którą od wielu lat jest w separacji. Gdy znużony nadmiarem alkoholu prokurator zasnął, goście najpierw zaatakowali gospodarza, bijąc go po głowie. Kiedy ten był nieprzytomny, napadli na jego małżonkę przebywającą w innym pomieszczeniu. Chora kobieta będąca po operacji głowy, została pobita i następnie brutalnie zgwałcona. Sprawcy ukradli z mieszkania biżuterię, pieniądze oraz sprzęt radiowo-telewizyjny o wartości 2 tys. złotych. Od 30 czerwca trwały poszukiwania zwyrodnialców. Dwa dni temu funkcjonariuszom z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie udało się ich zatrzymać. - Jeden z aresztowanych, 20-latek, jest mieszkańcem Wrocławia, drugi 21-letni nie ma stałego miejsca zamieszkania - mówi podinspektor Dariusz Nowak, rzecznik prasowy małopolskiej policji. - Postawiono im kilka zarzutów - gwałt ze szczególnym okrucieństwem, rozbój oraz kradzież. Tylko za pierwszy z tych czynów grozi im od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. Policja ostrzega, szczególnie homoseksualistów, przed takimi przypadkowymi znajomościami. Niestety, jest to już kolejny przypadek w tym roku w Krakowie, aczkolwiek ten jest najbardziej drastyczny. - Nierzadko chęć przeżycia seksualnej przygody kończy się w ten sposób i nie dotyczy to jedynie osób o odmiennych preferencjach seksualnych, ale także np. słomianych wdowców, którzy w okresie wakacji zapraszają do siebie do domu przygodnie poznane panie. Te często pełnią rolę "wabia", a potem wpuszczają do mieszkania swych wspólników, kradnących, co się tylko da - mówi policjant z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. (MADE) Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 24.07.04, 10:08 miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2193218.html Akt oskarżenia w sprawie napadów na kobiety sid 22-07-2004 , ostatnia aktualizacja 22-07-2004 21:13 O napady na kobiety, które wcześniej wypłacały pieniądze w bankach, oskarżyła krakowska prokuratura dwóch mieszkańców Krakowa. Bandyci grasowali na terenie kilku miast południowej Polski czytaj dalej » r e k l a m a Na trop szajki policja wpadła po napadzie na na mieszkankę Krakowa Małgorzatę M. w styczniu tego roku. Kobieta wcześniej podjęła pieniądze w jednym z banków. Tuż przed domem została zaatakowana przez dwóch napastników. Jeden z nich bijąc ją po głowie, wyszarpnął torebkę, w której było 2100 zł. Kobieta jednak zapamiętała twarze sprawców, zwłaszcza, że jeden z nich zwrócił jej uwagę już w tramwaju, którym wracała do domu. Portert pamięciowy sporządzony na podstawie jej zeznań pomógł w ujęciu napastników. Obaj w przeszłości byli już karani. Jak ustaliła prokuratura, od kilku miesięcy grasowali na terenie południowej Polski. Podobnych napadów dokonali m.in. w Dąbrowie Górniczej i Tychach. Na swoje ofiary wybierali kobiety podejmujące gotówkę w bankach. Później atakowali je, gdy wchodziły do domu lub gdy na ulicy nie było nikogo w pobliżu. Swoje ofiary brutalnie bili i kopali, zabierając torebki z gotówką. Rafał W. przyznał się tylko do napadu na Małgorzatę M. Drugi z oskarżonych - Stanisław U. - całkowicie zaprzeczał swojej winie. Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 25.07.04, 11:01 dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/07.20/Krakow/04/04.html Złodziejska pazerność Łup w slipkach 20-latkowi, podejrzewanemu o włamanie do samochodu i zaprzeczającemu udziałowi w tym przestępstwie, zdołano udowodnić winę, znajdując w jego bieliźnie piankę do golenia, skradzioną z pojazdu zaparkowanego przy ul. Koletek. Informacja o dwóch młodych mężczyznach, kręcących się po krakowskich ulicach, dotarła do znajdujących się w pobliżu ul. Piłsudskiego dwóch patroli. Podejrzani osobnicy na chwilę się schowali i w pewnym momencie funkcjonariusze usłyszeli tylko brzęk tłuczonej szyby. A potem na ul. Koletek zobaczyli dwóch uciekających mężczyzn. Ci, gdy policjanci się do nich zbliżali, odrzucili radioodtwarzacz i telefon komórkowy. Uciekający schowali się następnie w jednej z okolicznych klatek schodowych, licząc, że znajdą drugie wyjście z budynku. Ponieważ go nie było, zastali ich tam przeszukujący bramę po bramie policjanci. Obaj podejrzewani usiłowali zaprzeczać, że uczestniczyli we włamaniu i kradzieży. Dopiero bardzo dokładne przeszukanie potwierdziło, iż są w to zamieszani. Dowód - czyli skradziona z auta pianka do golenia była na tyle cenna dla jednego z zatrzymanych, że nie odrzucił jej z innymi łupami, lecz schował w... slipkach. (MADE) Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 25.07.04, 11:07 dzis.dziennik.krakow.pl/?2003/12.08/Krakow/02/02.html W poszukiwaniu zabójcy Siekiera obok ciała Policja wyjaśnia okoliczności śmierci 54-letniego mężczyzny, który zginął (ma rozległe obrażenia głowy) na terenie własnej posesji przy ul. Chełmońskiego; w pobliżu zwłok leżała siekiera. Po wstępnych oględzinach ciało trafiło do Zakładu Medycyny Sądowej. Rozpoczęło się zabezpieczanie śladów i przesłuchiwanie osób, które mogły coś wnieść do sprawy, np. pozwolić na ustalenie motywów zabójstwa. - Policjanci z Sekcji Kryminalnej Komendy Miejskiej zatrzymali 45-letniego mężczyznę i 54-letnią kobietę, obywatelkę Ukrainy, którzy mogą mieć związek z tym zdarzeniem. W tej chwili trwają ich przesłuchania - informowała wczoraj Katarzyna Cisło z zespołu prasowego małopolskiej policji. (EK) Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 27.07.04, 18:46 dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/07.27/Krakow/13/13.html Stracili pieniądze i samochód O wymuszenia rozbójnicze oskarżyła krakowska prokuratura czterech mężczyzn. Pokrzywdzone w sprawie osoby straciły ponad 100 tys. zł i samochód. Według prokuratury, w grudniu ubiegłego roku, w jednej z restauracji na krakowskim Kazimierzu, czterej mężczyźni spotkali się ze znajomym, z którym jeden z nich wcześniej prowadził interesy. Już na początku mężczyźni byli agresywni. Grozili znajomemu, bili go po twarzy, po czym - tarasując wyjście z sali - zażądali zwrotu 50 tys. zł rzekomego długu. Pokrzywdzony nie miał pieniędzy. Jednak pod wpływem gróźb podpisał dwie czyste kartki i oświadczenie, że zgadza się na przejęcie przez nich sklepu, prowadzonego przez jego konkubinę. Oddał też swój samochód. Ofiarą drugiego wymuszenia padł właściciel firmy sprzedającej paliwa. Mężczyzna od połowy zeszłego roku był nękany telefonami, w których rozmówcy żądali pieniędzy. Zdesperowany krakowianin poprosił znajomego o pomoc w znalezieniu ochrony. Ten polecił mu Ferdynanda K. i Marka D. Wtedy telefony z pogróżkami zamilkły. Za "spokój" biznesmen płacił jednak miesięcznie cztery tysiące złotych, na co wydał w sumie ok. 50 tysięcy zł. W połowie stycznia tego roku sytuacja się jednak zmieniła. Do biznesmena zadzwonił Ferdynand K. i zaprosił do restauracji jednego z krakowskich hoteli. W trakcie spotkania Ferdynand K. i Marek D. oraz ich dwaj znajomi zagrozili biznesmenowi, że jeśli nie zapłaci połowy rzekomego długu (100 tys. dolarów) za sprzedaż złego paliwa - to nie wyjdzie z lokalu. Pokrzywdzony zapłacił, po czym poinformował o wszystkim policję. Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 27.07.04, 18:48 dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/07.27/Krakow/02/02.html Upał robi swoje Nieobyczajnie na ulicach Mężczyzna w biały dzień na ul. Kalwaryjskiej - grożąc przechodzącej kobiecie pobiciem - zażądał od niej ściągnięcia stanika. 30-latce udało się wyrwać i zaalarmować policję. Sprawcę, jak się okazało, karanego już za podobne przestępstwa, udało się zatrzymać. W ostatnich dniach krakowska policja zanotowała kilka przypadków napastowania seksualnego kobiet oraz czynów nieobyczajnych. Wczesnym popołudniem do idącej ul. Kalwaryjską mieszkanki Podgórza podszedł ponad 40-letni mężczyzna. Powiedział jej kilka niewybrednych komplementów, a następnie - grożąc pobiciem - zażądał, by zdjęła stanik i pokazała mu biust. Kobieta usiłowała uciec, jednak nachalny napastnik próbował sam zdjąć jej bluzkę. Wtedy ofiara podniosła alarm, wyrwała mu się i podbiegła do pracowników remontujących ul. Kalwaryjską. Ci zawiadomili policję. - Poszkodowana zapamiętała dobrze wygląd napastnika i dzięki temu udało się nam go zatrzymać - mówi młodszy inspektor Robert Hahn, komendant V Komisariatu. - To 40-letni krakowianin, znany ze swych specyficznych seksualnych skłonności, zresztą karany już wcześniej za gwałt. Ponieważ zaatakowana nie odniosła żadnych obrażeń, postawiliśmy mu tylko zarzut nakłaniania innej osoby do czynności seksualnych, za co grozi mu od trzech miesięcy do 5 lat. Niestety - upały robią swoje; nie jest to bowiem jedyny taki wypadek w ostatnich dniach. Niedawno na kobietę, idącą chodnikiem w towarzystwie kolegi, nagle rzucił się jakiś osobnik, łapiąc ją od tyłu za biust. Został zatrzymany przez świadków i tłumaczył swe zachowanie ponętnością pani i jakimś trudnym do opanowania impulsem. Będzie go to prawdopodobnie nieco kosztowało, bowiem jego sprawę skierowano do Sądu Grodzkiego, gdzie ma odpowiadać za wybryk nieobyczajny w miejscu publicznym. (MADE) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gapowiczu wstydź s Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia IP: *.autocom.pl 13.08.04, 11:47 Upały robią swoje? Że co niby, rozbierają? Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 28.07.04, 18:05 dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/07.28/Krakow/10/10.html Kronika krakowska 28-07-2004 Skup kradzionego Przy ulicy Wadowickiej strażnicy miejscy zainteresowali się dwoma mężczyznami zajętymi rozbieraniem metalowego ogrodzenia wokół jednej z posesji. Okazało się, że są to złodzieje "złomu", którzy wycinali fragmenty ogrodzenia i zamierzali zawieźć je do punktu skupu złomu. Strażnicy zawieźli obu mężczyzn do komisariatu policji. Z kolei do VI komisariatu policji nadeszła informacja o kradzieży stalowej konstrukcji z terenu jednej z firm; jej pracownicy natrafili na swoją własność w jednym z punktów skupu złomu. Wczoraj złapano 54-letniego mężczyznę, który najprawdopodobniej sprzedał w punkcie skradzioną konstrukcję; za ten czyn grozi mu do 5 lat więzienia. (J.ŚW) Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 28.07.04, 18:14 dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/07.19/Krakow/08/08.html Zastraszone osiedle Podgórscy policjanci z rezerwą podchodzą do społecznych inicjatyw wprowadzenia dodatkowego monitoringu Fot. Piotr Kędzierski - Nie czujemy się bezpiecznie, wieczorem strach wyjść z domu - alarmują mieszkańcy osiedla Kabel w Krakowie. Wystąpili oni z propozycją wprowadzenia monitoringu na terenie osiedla. Zarządzająca nim Spółdzielnia Mieszkaniowa "Kabel" zdeklarowała się przeznaczyć środki na kupno 2 kamer. Zdaniem policji ich zakup nie jest już problemem, jednak wszystko rozbija się o to - kto będzie je obsługiwał i kto zapłaci za położenie światłowodów oraz przekaz obrazu. W sprawie bezpieczeństwa mieszkańcy osiedla Kabel spotkali się z przedstawicielami policji, Straży Miejskiej i zarządem oraz radnymi Dzielnicy XIII. Mieszkańcy zwrócili się do radnych z prośbą o wprowadzenie zakazu sprzedaży taniego wina w okolicach dworca Kraków Płaszów. - Gdyby w sklepie w okolicy dworca nie sprzedawano taniego alkoholu, nie byłoby w tym miejscu pochodzących spoza osiedla osób, które stoją tam od rana i zaczepiają przechodniów, a także młodzież przyjeżdżającą pociągiem do krakowskich szkół. Nieraz panowie raczący się winkiem ledwo trzymają się na nogach już przed południem. W rejonie dworca strach także chodzić wieczorami. Podobnie jest po drugiej stronie ul. Wielickiej, gdzie grasują grupki młodocianych chuliganów. Jak im się zwróci uwagę, to mieszają każdego z błotem. Strach wchodzić im w drogę - skarżą się mieszkańcy os. Kabel. Przedstawiciele Rady Dzielnicy XIII wyjaśnili im, że nie mają kompetencji do tego, by wprowadzić zakaz sprzedaży taniego alkoholu w sklepie nieopodal dworca. Z kolei przedstawiciele spółdzielni "Kabel" zadeklarowali, że ufundują 2 kamery, które zostałyby umieszczone w miejscach o największym zagrożeniu. - Myślimy o montażu jednej z kamer wewnątrz osiedla - w pobliżu ul. Dworcowej. Tam często dochodzi do dewastacji placu zabaw, ławek i klatek schodowych. Drugą z kamer proponujemy umieścić na terenie osiedla po drugiej stronie ul. Wielickiej - w okolicy 10-piętrowego bloku. Tam także odnotowujemy wiele aktów wandalizmu i chuligańskich wybryków. Niestety, nie mamy środków i możliwości uruchomienia stanowiska, w którym kamery byłyby obsługiwane. Do policji i Straży Miejskiej zwróciliśmy się także z prośbą zwiększenia liczby patroli na naszym osiedlu, zamieszkiwanym przez około 3 tys. osób - informuje Dorota Mękosa, prezes SM "Kabel". Zdaniem policjantów rejon ul. Dworcowej, a także część osiedla Kabel, położona po drugiej stronie ul. Wielickiej, nie należy do szczególnie niebezpiecznych. Pewne problemy sprawiają grupy nigdzie niepracujących i nieuczących się ludzi, wywołujących burdy i głośno się zachowujących. - Wtedy najprościej jest jednak nawet anonimowo wezwać patrol, to odniesie szybszy skutek niż kamery - uważa młodszy inspektor Robert Hahn, komendant V Komisariatu. - Przecież nie ukrywajmy - tylko część osób, które dają się we znaki na terenie przeróżnych blokowisk, to osoby nieznane, w większości to sąsiedzi lub ich dzieci. Podgórscy policjanci z rezerwą podchodzą również do pomysłu wprowadzenia monitoringu na terenie osiedla. - Obecnie jest moda na taki monitoring, w samym Podgórzu mamy kilka takich propozycji; kamery chcą instalować także na ul. Zawiłej, przy areszcie na ul. Czarneckiego i ul. Śliskiej - mówi mł. insp. R. Hahn. - Zawsze namawiamy mieszkańców, aby jednak zacząć od prostszych rozwiązań - chociażby lepszego zamknięcia klatek, sprawnych domofonów, solidnych drzwi do piwnic, niewpuszczania obcych i zgłaszania nam o wszystkich zakłóceniach porządku. Specjaliści od policyjnej łączności tłumaczą, że odkąd w Krakowie działa stanowisko wspomagania dowodzenia i w mieście zainstalowano kilkanaście kamer, takich społecznych propozycji nie brakuje. - Podpięcie do naszego systemu nowych, pozapolicyjnych kamer jest niemożliwe ze względów technologicznych i operacyjnych - usłyszeliśmy od funkcjonariuszy z komendy krakowskiej. - Całodobowy odgląd monitorów to konieczność skierowania do tego pięciu osób. W Nowej Hucie robi to np. Straż Miejska. Niestety, policji nie stać na to, dlatego namawiamy do kupowania kamer z rejestratorem, z którego obraz może być wykorzystany w prowadzonym postępowaniu. Poza tym zawsze też można kupić za 50 zł atrapę kamery z migającą diodą i zamontować w wyznaczonym miejscu. Efekt - przynajmniej na początku - gwarantowany. (MADE, TYM) Odpowiedz Link Zgłoś