Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chciał bym

    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 05.07.04, 18:47
      miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2164342.html






      Fałszywi policjanci grasują po Krakowie




      jk 04-07-2004 , ostatnia aktualizacja 05-07-2004 09:59

      Uwaga - dwóch mężczyzn podszywa się pod policjantów i okrada zagranicznych
      turystów. Policja zamieściła już ich portrety pamięciowe na swoich stronach
      internetowych, ale na razie nie udało się ich zatrzymać.

      czytaj dalej »
      r e k l a m a





      Oszuści działają bardzo sprytnie: łamaną angielszczyzną przedstawiają się jako
      funkcjonariusze wydziału narkotykowego i proszą o pokazanie bagaży. W tym
      czasie kradną pieniądze. Udało im się w ten sposób zarobić kilka tysięcy euro,
      bo okradli już co najmniej sześć grup.

      Mężczyźni są w wielu 40-45 lat, śniadzi, mają południowy typ urody, elegancko
      ubrani i umieją zrobić dobre wrażenie na turystach.
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 06.07.04, 19:52
      miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2167355.html




      Drogowa wpadka poszukiwanego przestępcy




      Ire 06-07-2004 , ostatnia aktualizacja 06-07-2004 18:36

      Policjanci z chrzanowskiej komendy zatrzymali po brawurowym pościgu mężczyznę
      poszukiwanego przez prokuraturę i sąd w Krakowie

      czytaj dalej »
      r e k l a m a





      Akcję policji wywołał anonimowy telefon. W poniedziałek wieczorem nieznana
      osoba zawiadomiła, że jedną z ulic w Trzebini jedzie prawdopodobnie nietrzeźwy
      kierowca. Patrol wysłany natychmiast na miejsce zauważył bordowego forda
      escorta. Na wezwanie do zatrzymania samochód gwałtownie przyśpieszył. Radiowóz
      rozpoczął pościg. Uciekające auto o mały włos nie spowodowało wypadku z innymi
      pojazdami, wymuszając pierwszeństwo na skrzyżowaniu. W końcu wypadło na wirażu
      z jezdni i staranowało betonowe ogrodzenie mijanego domu. Przewrócony przy
      okazji słup telefoniczny uszkodził linię energetyczną, pozbawiając prądu
      okolicznych mieszkańców.

      Ścigany mężczyzna nie dał za wygraną. Próbował uciekać przez zniszczone
      ogrodzenie, ale policjanci byli szybsi. Czuć było od niego alkoholem, mówił coś
      bez sensu. Po opatrzeniu w szpitalu niegroźnych obrażeń trafił za kratki.
      Początkowo podawał fałszywe dane personalne. Po sprawdzeniu okazało się, że
      mieszka w gminie Zielonki i jest poszukiwany w związku z kilkoma postępowaniami
      karnymi za włamania i kradzieże. Od zeszłego roku miał też zakaz prowadzenia
      pojazdów mechanicznych. Forda, którego prowadził, zrabował znajomemu.
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 06.07.04, 19:53
      miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2167362.html




      Nielegalny, prywatny arsenał w Krakowie




      PAP 06-07-2004 , ostatnia aktualizacja 06-07-2004 18:38

      Pocisk przeciwpancerny, rewolwer bębenkowy i kilkaset sztuk, amunicji do
      karabinka sportowego to tylko niektóre militaria, jakie przechowywał w swym
      mieszkaniu 41-letni krakowianin. We wtorek zatrzymała go policja.

      czytaj dalej »
      r e k l a m a





      Trwa ustalanie, skąd pochodziła broń, jakie było jej przeznaczenie i czy była
      ona używana - poinformował rzecznik małopolskiej policji podinspektor Dariusz
      Nowak.

      W mieszkaniu właściciela nielegalnego arsenału policja znalazła także granat
      ręczny i pojedyncze sztuki amunicji gazowej oraz hukowej. Mężczyzna nie miał
      pozwolenia na posiadanie broni, grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 09.07.04, 18:29
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/01.03/Krakow/02/02.html



      Za gwałt i rozboje


      29-letni mieszkaniec Krakowa, który w kwietniu ubiegłego roku zgwałcił 15-
      latkę, odpowie przed krakowskim sądem. Mężczyzna jest też podejrzany m.in. o
      dokonanie rozbojów na trzech innych kobietach. Grozi mu kara do 15 lat
      więzienia.

      Pod koniec kwietnia ubiegłego roku, w okolicach placu Imbramowskiego, mężczyzna
      wciągnął do bramy 15-latkę. Kilka razy uderzył ją drewnianą pałką, a potem
      zgwałcił. Dziewczyna wyrwała się napastnikowi i uciekła do domu. Zawiadomieni o
      przestępstwie funkcjonariusze policji szybko przybyli na miejsce i razem z
      pokrzywdzoną zaczęli szukać napastnika. W pewnym momencie zauważyli
      uciekającego mężczyznę, więc krzyknęli, by się zatrzymał. To nie odniosło
      jednak skutku. Oddali więc dwa strzały ostrzegawcze, ale i wtedy mężczyzna nie
      stanął. Wówczas jeden z policjantów strzelił po raz trzeci, raniąc napastnika w
      nogę. Na miejscu zdarzenia policjanci znaleźli drewnianą pałkę, którą
      posługiwał się napastnik, a także rzeczy nastolatki.

      Zatrzymanym okazał się mieszkaniec podkrakowskiej miejscowości, skazany
      wcześniej za rozboje na 10 lat więzienia, z czego - ze względu na warunkowe
      przedwczesne zwolnienie - odsiedział tylko 8 lat. Początkowo mężczyźnie
      postawiono zarzuty napaści, pobicia i zmuszania do czynności seksualnych.

      Prokuraturze udało się jednak zebrać dodatkowe dowody, które pozwoliły zarzucić
      sprawcy dokonanie m.in. gwałtu i rozbojów. Ustalono bowiem, że w podobnych
      okolicznościach zostały zaatakowane trzy inne dziewczyny. Wszystkie rozpoznały
      w zatrzymanym mężczyźnie napastnika. (STRZ)
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 09.07.04, 18:34
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/01.10/Krakow/0102/0102.html



      Napad na Salwatorze


      Skrępowany, zakneblowany


      54-letni mieszkaniec Salwatora został w piątek napadnięty w swoim mieszkaniu.
      Mimo szybkiej pomocy, skrępowanego mężczyzny nie udało się uratować. Policja
      poszukuje zabójców.

      Do zdarzenia doszło na pewno przed godz. 15, wtedy do mieszkania w jednej z
      kamienic w okolicy ul. Kościuszki wróciła 51-letnia lokatorka. Zauważyła, że
      wnętrze jest splądrowane, a na podłodze leży jej mąż ze związanymi rękami i
      nogami. Ofiara miała także zakneblowane usta. Mimo że pogotowie zabrało
      mężczyznę natychmiast do szpitala, zmarł on w czasie akcji reanimacyjnej.

      Na razie nieznane są okoliczności samego zdarzenia. Nie wiadomo także, co było
      bezposrednią przyczyną śmierci lokatora. Policjanci nie wykluczają, że
      zakneblowany lokator udusił się albo zmarł w wyniku ataku serca. Będzie to
      jednak mogła potwierdzić dopiero sekcja zwłok. Prowadzący śledztwo w tej
      sprawie cały czas sprawdzają, czy z mieszkania coś nie zginęło.
      • kriss.forum Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 09.07.04, 20:36
        Daj sobie już spokój z tymi wpisami, i tak tu jest tylko kilka innych wpisów niż
        twoje. Jeśli uważasz, że NH jest najbezpieczniejszą dzielnicą, to można ci tylko
        współczuć.

        --
        www.kazimierz.com

        Pozdrawiam,
        Kriss.
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 10.07.04, 15:22
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/04.01/Krakow/06/06.html




      SPODOBAŁY MU SIĘ BUTY. 44-letniego krakowianina, idącego wieczorem przez
      Planty
      od strony ul. Westerplatte, zaczepił mężczyzna, któremu towarzyszyły dwie
      kobiety. Zażądał od przechodnia, aby do nich podszedł, a gdy ten odmówił -
      uderzył go w twarz. Po krótkiej szarpaninie napastnik stwierdził, że bardzo
      podobają mu się buty, jakie miał na sobie zaatakowany. Próbował mu je zdjąć,
      w
      czym wspierała go jedna z towarzyszących mu pań. Jednak się to nie udało,
      bowiem zatrzymał ich policyjny patrol. (made)

      PIĘĆ NA JEDNĄ. Policjanci z I komisariatu zatrzymali pięć dziewcząt w wieku
      od
      16 do 17 lat, które tydzień temu z użyciem noża zaatakowały na ul. Basztowej
      swą koleżankę i zabrały jej zegarek oraz pierścionek. Wobec niepełnoletnich
      stosowne konsekwencje wyciągnie Sąd Rodzinny, starszym przedstawiono już
      zarzut
      rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia i wystąpiono z wnioskiem o
      policyjny dozór. (made)
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 10.07.04, 15:22
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/02.02/Krakow/01b/01b.html

      Magazyn łupów


      Kamery, aparaty fotograficzne i telefoniczne - stacjonarne oraz komórkowe,
      sprzęt komputerowy, a także elektronarzędzia znaleźli policjanci w jednym z
      krakowskich mieszkań, które stanowiło magazyn złodziejskich łupów.

      Kilka dni temu informowaliśmy w "Dzienniku" o zatrzymaniu przez policję dwóch
      recydywistów, którzy włamali się do pralni na os. Olsza. Mieszkanie, w którym
      ich zatrzymano, stanowiło prawdziwy magazyn łupów. Oprócz przedmiotów
      skradzionych z pralni ujawniono tam rzeczy, które prawdopodobnie pochodzą z
      włamań do mieszkań, piwnic, strychów i altanek. Lista zabezpieczonych "fantów"
      liczy prawie 150 pozycji. Figurują na niej też: żelazka, figurki ozdobne i
      świeczniki, slajdy ze zdjęciami z wycieczek zagranicznych i odzież.

      - Policja chce dotrzeć do właścicieli tych przedmiotów i tym samym ustalić
      okoliczności, w jakich zostały skradzione. Dlatego też od 2 do 6 lutego
      wszystkie osoby, które utraciły tego typu rzeczy, proszone są kontakt z II
      Komisariatem Policji przy ul. Lubicz - informuje podkom. Sylwia Bober z zespołu
      prasowego małopolskiej policji.

      (EK)
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 11.07.04, 16:46
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/03.09/Krakow/a4/a4.html




      Rozbójnicy z Plant


      Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia odpowie przed sądem trzech
      mieszkańców Krakowa; czwarty sprawca stanie przed sądem dla nieletnich.

      W październiku ubiegłego roku na Plantach, w rejonie ul. Grodzkiej, do
      rozmawiającego przez telefon mężczyzny podeszło kilku młodych ludzi uzbrojonych
      w siekierę i nóż kuchenny. Chcieli zabrać mu telefon komórkowy. Gdy
      przechodzień odmówił - sprawcy rzucili go na ziemię, a następnie wyrwali mu
      telefon i zabrali 200 zł. Jeden z napastników uderzył pokrzywdzonego styliskiem
      od siekiery w głowę, zaś drugi wbił mu nóż w plecy. W wyniku szybko podjętej
      interwencji policjanci zatrzymali czterech młodych mężczyzn, podejrzanych o
      dokonanie tego rozboju. Wcześniej odnaleźli odrzucony nóż oraz skradziony
      telefon. Zatrzymani zostali przewiezieni do Policyjnej Izby Zatrzymań oraz Izby
      Dziecka. Teraz odpowiedzą przed sądem pod zarzutem dokonania rozboju. Grozi im
      kara do 10 lat więzienia. Tylko jeden z napastników przyznał się do winy i
      opowiedział szczegóły zajścia. (STRZ)
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 11.07.04, 16:47
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/03.02/Krakow/06/06.html




      Łatwiejsze ofiary?


      Napady na nieletnich


      Coraz częściej do krakowskiej policji docierają informacje o ulicznych
      rozbojach - szczególnie w centrum miasta i rejonach hipermarketów - których
      ofiarami stają się osoby nieletnie. Jednego dnia aż siedem osób zostało
      zatrzymanych po dokonaniu dwóch takich napadów.

      Idący w samo południe ul. Krowoderską dwaj 15-letni chłopcy zostali otoczeni
      przez nieznanych osobników, którzy zażądali wydania pieniędzy i wszelkich
      cennych przedmiotów. Ponieważ napastnicy byli bardzo agresywni, przestraszone
      ofiary oddały im telefony komórkowe. Zaraz po tym, jak przestępcy się oddalili,
      napadnięci powiadomili jednak o wszystkim napotkany patrol policyjny.

      Ulicznych bandytów (dwóch 16-latków i dwóch 18-latków) udało się zatrzymać.
      Znaleziono przy nich skradzione komórki. Również w chwilę po napadzie
      schwytanych zostało dwóch innych młodych mężczyzn i kobieta. Ci z kolei
      zaatakowali na płycie Rynku Głównego dwóch nieletnich. Ponieważ ofiary miały
      tylko trzy złote i telefon komórkowy, "rozbojowcy" zaczęli je na siłę
      przeszukiwać. Wtedy jeden z napadniętych, korzystając z chwili zamieszania,
      zaczął uciekać.

      - Napastnicy jednak go schwytali i zaczęli bić. Zauważyli to patrolujący ten
      rejon policjanci, którzy ujęli wszystkich sprawców - mówi Katarzyna Padło z
      biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. - Tak jak w poprzednim
      przypadku z ul. Krowoderskiej, wszystkim zatrzymanym (w tym jednemu
      nieletniemu) przedstawiono zarzut wymuszenia rozbójniczego.

      Jak potwierdzają funkcjonariusze, takich zdarzeń stale przybywa; prawdopodobnie
      jest ich nawet kilkanaście dziennie. Niestety, nieletnie ofiary rzadko kiedy
      zgłaszają o tym policji, nauczycielom oraz rodzicom. - Ciemna liczba może być
      bardzo duża, wielu poszkodowanych traci bowiem kieszonkowe lub - coraz
      częściej - telefony komórkowe w trakcie wagarów, spędzanych w okolicach Rynku
      lub w centrach handlowych, i nie chce o tym nikomu zgłaszać, wymyślając
      zazwyczaj inne wytłumaczenia - stwierdza komisarz Jacek Górecki, naczelnik
      sekcji ds. nieletnich krakowskiej policji. (MADE)
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 11.07.04, 18:01
      www2.gazeta.pl/metroon/1,0,1882973.html




      Na Ruczaju seria napadów na kobiety


      Bartłomiej Kuraś (23-01-2004 21:43)

      Od końca listopada na osiedlu Ruczaj grasują młodzi bandyci, którzy napadają na
      kobiety. Zawsze w tym samym miejscu i o tej samej porze. Policji nie udało się
      jeszcze nikogo złapać.
      Artykuł archiwalny; Kraków / 2.3 kB
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 12.07.04, 18:01




      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/02.05/Krakow/06/06.html






      Likwidacja ruchomych punktów dilerskich


      Najpierw obserwacja, potem zasadzka


      Mężczyzna, zatrzymany na ul. Stachiewicza przez policjantów z sekcji obserwacji
      krakowskiej policji, miał przy sobie 128 woreczków z amfetaminą. W ostatnich
      dniach wywiadowcy zatrzymali w mieście kilka osób prowadzących ruchome punkty
      dilerskie, oferujące rozmaite środki psychoaktywne. Coraz częściej ich sprzedaż
      odbywa się na śródmiejskich parkingach - prosto z samochodu.

      19-latek, którego po operacyjnych informacjach "namierzono" na Azorach, miał
      przy sobie towar pochowany w kilkunastu kieszeniach. Ostatnio najczęściej
      specjalna grupa policyjnych wywiadowców zatrzymuje dilerów, którzy pojawiają
      się w określonych miejscach, prowadząc handel prosto z samochodu. Tak wpadł 41-
      letni krakowianin, który w styczniu działał regularnie w rejonie ulic Wielopola
      i Starowiślnej - na parkingu przed dawną kawiarnią "Olimpijka". Kilka dni temu
      czekali na niego od rana funkcjonariusze w cywilu. Gdy w pewnej chwili do forda
      eskorta podeszło kilka osob i doszło do transakcji, przeprowadzono zatrzymania.

      - Mężczyzna natychmiast zamknął auto i wyrzucił kluczyki w śnieg; zauważyła to
      jedna z policjantek i po otworzeniu pojazdu okazało się, że w bagażniku oprócz
      drobnej ilości amfetaminy było kilkaset centymetrów sześciennych polskiej
      heroiny oraz 44 strzykawki, w których zatrzymany sprzedawał "kompot" -
      relacjonuje jeden z funkcjonariuszy sekcji obserwacji. - Potem wyszło na jaw,
      że także auto, którym poruszał się zatrzymany, było kradzione.

      W podobnych okolicznościach, w ostatnich dniach, wpadł kierowca i trzech
      pasażerów fiata ritmo, których zatrzymano na ul. Chełmońskiego. W skrytkach
      auta był worek z marihuaną oraz 22 tabletki ecstasy. Cały towar miał trafić na
      jedną ze śródmiejskich dyskotek. Kolejny ruchomy punkt sprzedaży środków
      odurzających zlikwidowano na ul. Balickiej - w czasie zasadzki zatrzymano tam
      czarne bmw. Jego kierowca miał kilkanaście tabletek ecstasy. - Po przeszukaniu
      jego mieszkania znaleźliśmy kolejnych kilkadziesiąt, także z amfetaminą oraz
      broń z amunicją - mówią policjanci uczestniczący w akcji.

      (MADE)
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 12.07.04, 18:02
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/02.05/Krakow/04/04.html





      ODZYSKANE AUDI. Dużo szczęścia miał właściciel samochodu audi, który przy ul.
      Krzywdy zgłosił Straży Miejskiej jego zniknięcie. Wkrótce bowiem strażnicy
      znaleźli na ul. Wodnej skradzione auto ze śladami włamania. (wes)

      TRZECH NA JEDNEGO. Strażnicy miejscy zatrzymali na Rynku Kleparskim trzech
      napastników, którzy wieczorem zaatakowali mieszkańca Krakowa i dotkliwie go
      skopali. Widok funkcjonariuszy SM spłoszył napastników, którzy zaczęli uciekać,
      lecz zostali złapani. Odpowiedzą za swe czyny przed sądem. (wes)

      ŚLADY WŁAMANIA. Strażnicy miejscy podczas patrolowania ul. Kochanowskiego
      zauważyli fiata z wybitą boczną szybą. Zamki samochodu nosiły ślady włamania.
      Na miejsce wezwano policję i zabezpieczono pojazd do czasu jej przyjazdu. (wes)
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 13.07.04, 07:35
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/02.13/Krakow/05/05.html



      Podwójny rozbój z nożem


      Napad w pociągu


      W pociągu dojeżdżającym do Krakowa trzech mężczyzn napadło na pasażera, który
      siedział sam w przedziale. Zażądali, by oddał pieniądze i wartościowe
      przedmioty, po czym zabronili mu wychodzenia na korytarz (by nie poinformował
      kogoś o zdarzeniu). Chwilę później bandyci zauważyli jednak swoją ofiarę poza
      przedziałem; mężczyzna został wtedy pobity - uderzono go w głowę i pocięto
      nożem ręce. Napadnięty stracił m.in. kurtkę, dokumenty oraz 140 złotych.

      Ponieważ policja została powiadomiona o zdarzeniu jeszcze nim pociąg przybył do
      Krakowa - na peronie czekano już na przestępców. Po krótkim pościgu zostali oni
      zatrzymani; są to mieszkańcy Brzeska i Bochni (w wieku od 25 do 32 lat).
      Wprawdzie, gdy uciekali, usiłowali się pozbyć zrabowanych rzeczy i noża, ale
      znaleziono je i zabezpieczono. Policja wystąpiła o zastosowanie wobec
      wszystkich tymczasowego aresztu; przedstawiono im zarzuty "podwójnego rozboju z
      użyciem niebezpiecznego narzędzia". (J.ŚW)
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 13.07.04, 07:35
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/02.16/Krakow/02/02.html







      Twarzą do posadzki


      Zatrzymano dwóch mężczyzn podejrzewanych o zabójstwo


      Zwłoki młodego mężczyzny znaleziono w nocy z soboty na niedzielę na klatce
      schodowej kamienicy przy ul. Podbrzezie. Policja zatrzymała dwóch lokatorów
      budynku, podejrzewanych o jego zabójstwo.

      Ciało mężczyzny lokatorzy budynku znaleźli tuż po godzinie 22. - Leżał na
      trzecim piętrze klatki schodowej twarzą do posadzki. Miał na sobie tylko
      kalesony i na szyi zaciśnięty szalik. Obok leżały jego spodnie. Początkowo
      sądziliśmy, że to jakiś pijaczek uciął sobie drzemkę. Ale ponieważ nie dawał
      znaku życia, wezwaliśmy pogotowie - opowiada jeden z lokatorów.

      Lekarz z karetki pogotowia mógł już jednak tylko stwierdzić zgon. Na miejsce
      wezwano policję.

      - Pies tropiący doprowadził policjantów do jednego z mieszkań w tej kamienicy.
      Ponieważ właściciel nie chciał otworzyć drzwi, uzyskaliśmy zgodę prokuratora na
      siłowe wejście do mieszkania i wezwaliśmy straż pożarną. Dopiero widząc
      strażaków, właściciel wpuścił nas do środka. W mieszkaniu zastaliśmy dwóch
      nietrzeźwych mężczyzn - w wieku 49 i 38 lat. A podczas oględzin znaleziono
      brunatne plamy, przypominające krew. W tej sytuacji zatrzymaliśmy obydwu
      mężczyzn jako podejrzewanych o zabójstwo - mówi podkom. Krzysztof Dymura z
      zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

      Do wczoraj podejrzewanych o zabójstwo nie udało się przesłuchać. Dochodzili do
      siebie w izbie wytrzeźwień. W chwili zatrzymania jeden z nich miał ponad 2
      promile alkoholu w wydychanym powietrzu, drugi - ponad 3 promile. - Dopiero
      dzisiaj rozpoczną się czynności procesowe z ich udziałem - dodaje podkom.
      Dymura.

      Na razie policja nie zna tożsamości zabitego. Nie miał przy sobie dokumentów,
      lokatorzy budynku też go nie rozpoznali. Sekcja zwłok ustalili przyczyny jego
      śmierci. Zaciśnięty na szyi szalik może wskazywać, że został uduszony, ale miał
      również obrażenia na głowie. (EK)
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 14.07.04, 18:24
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/02.14/Krakow/16/16.html





      Efekty ulicznej kontroli


      Narkotyki i nietypowa broń




      Fot. Anna Kaczmarz



      150 porcji dilerskich amfetaminy oraz sprzęt do włamań i broń do walk ulicznych
      miał zatrzymany na terenie Prądnika Czerwonego 34-letni mieszkaniec Krakowa.
      Policja sprawdza, czym oprócz handlu narkotykami zajmował się - karany już
      wcześniej za różne przestępstwa - krakowianin.

      Wieczorem funkcjonariusze z sekcji kryminalnej komisariatu III zauważyli w
      rejonie ronda Polsadu dwóch podejrzanie zachowujących się mężczyzn. Gdy do nich
      podeszli, chcąc ich wylegitymować, jednen z nich zaczął stawiać opór. Jak się
      potem okazało, z powodu nader zrozumiałego - miał bowiem przy sobie aż 15
      gramów amfetaminy, wystarczającej do zrobienia 150 porcji dilerskich. Grozi mu
      teraz za to do 5 lat pozbawienia wolności.

      Obu mężczyzn zatrzymano, a przeszukanie mieszkania jednego z nich przyniosło
      bardzo ciekawe efekty. Znaleziono tam bowiem nie tylko łom i specjalne nożyce,
      które być może służyły do dokonywania włamań, ale także specyficzną broń,
      nawiązującą do średniowiecznych wzorów. Była tam m.in. stalowa kula z
      wkręconymi kolcami połączona łańcuchem ze specjalną rączką.

      - Obecnie sprawdzamy - do czego mogły służyć zatrzymanemu te wszystkie
      przedmioty. Raczej nie podejrzewamy, że wykonana współcześnie broń do walk
      została tam zgromadzona w celach historycznych - stwierdza komisarz Robert
      Szydło, zastępca komendanta komisariatu III. (MADE)
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 14.07.04, 18:24
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/04.17/Krakow/05/05.html



      Hejnał ściąga kieszonkowców


      Zabierają pieniądze, oddają portfele


      Francuskiego turystę dopiero policjanci poinformowali o tym, że moment
      wcześniej skradziono mu paszport i karty bankowe. W ostatnich dniach krakowscy
      wywiadowcy specjalizujący sie w zatrzymywaniu kieszonkowców zatrzymali już 11
      takich przestępców. Oprócz przyjezdnych z Kielc, Radomia i Legnicy, w mieście
      działa także kilka grup arabskich okradających przede wszystkim gości
      krakowskich kawiarni oraz restauracji.

      Siedzącą w czwartek w ogródku na Rynku wycieczką z Francji zainteresowało się
      dwóch młodych mężczyzn o ciemnej karnacji. Nie minęła chwila, gdy jeden z nich,
      siedząc tyłem do lekarza z Paryża, najpierw powiesił na oparciu swego fotela
      kurtkę, a następnie korzystając z tej zasłony i odpowiednio manewrując dłońmi,
      wyciągnął sąsiadowi portfel z kieszeni. Gdy zaraz po tym obaj Arabowie chcieli
      odejść, do akcji wkroczyli siedzący obok policjanci z sekcji obserwacji
      krakowskiej komendy.

      - 37- i 33-letni Algierczycy zostali zatrzymani; to już kolejna taka grupa w
      ostatnich miesiącach, jaką udało się nam zlikwidować - mówi szef zespołu
      wywiadowców zajmujących się kieszonkowcami. - Niedawno przez innych arabskich
      kieszonkowców został w podobnych okolicznościach okradziony obywatel USA.
      Dzięki szybkiej naszej reakcji odzyskał 700 dolarów i paszport.

      Niestety w ostatnim czasie złodziei specjalizujących się w takich
      przestępstwach przyjeżdża do Krakowa bardzo wielu. Penetrują przede wszystkim
      liczne krakowskie lokale, w tym kawiarniane ogródki. Nierzadko do kradzieży
      dochodzi teraz pod kościołem Mariackim, gdy wszyscy patrzą w górę - słuchając
      hejnału. Ofiarami są najczęściej turyści, ale także pasażerowie środków
      miejskiej komunikacji. Spośród 11 zatrzymanych ostatnio przez wywiadowców
      policyjnych złodziei wielu nadal pracuje w okolicach dworca.

      W środę mężczyźnie czekającemu tam na autobus, gdy schylił się po bagaże, jeden
      z trzech kieszonkowców wyjął szybko portfel, w którym było 1100 złotych.
      Wszystkich zatrzymano, gdy liczyli pieniądze w pobliskim barze.

      - Ostatnio kieszonkowcy doszli już do takiej wprawy, że wyjmują komuś portfel,
      zabierają z niego szybko pieniądze i oddają nieświadomej niczego ofierze -
      ostrzegają policjanci. - Nie łudźmy się, że kieszonkowców będzie mniej - średni
      zarobek dobrej klasy "fachowca" w Krakowie, to nawet 400 zł dziennie. Dlatego
      jadąc tramwajem lub autobusem, albo idąc na kawę lub zakupy, szczególnie teraz
      uważajmy na swe kieszenie lub bagaż. (MADE)
    • stalynick Gdzie jest najbardziej niebezpiecznie? artukuł DP 23.07.04, 07:34
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/07.23/Krakow/03/03.html



      Niebezpieczne Stare Miasto


      Więcej przestępstw, większa wykrywalność




      Fot. Anna Kaczmarz



      Prawie 29 tys. przestępstw zanotowano w Krakowie w minionym półroczu. To aż o 6
      tys. więcej niż od stycznia do czerwca roku ubiegłego. Na szczęście ze wzrostem
      zagrożeń idzie także znaczna poprawa wykrywalności. Nadal najłatwiej stać się
      ofiarą w centrum Krakowa, a najbezpieczniej jest w rejonie Prądnika Czerwonego
      i Białego.

      W Komendzie Miejskiej Policji podsumowano minione półrocze. Spośród blisko
      23600 przestępstw o charakterze kryminalnym, jak zawsze najwięcej zanotowano
      kradzieży i włamań (odpowiednio 6892 i 6810). Tych pierwszych jest aż o tysiąc
      więcej niż w zeszłym półroczu. Doszło też do wielu rozbojów, było ich aż 1695
      (1555 rok temu). Wzrosła także liczba gwałtów z 19 do 25 oraz bójek i pobić z
      144 na 177. Mniej jest za to kradzieży samochodów - w tym roku 1275, a rok
      temu - o 50 więcej. Od stycznia do końca czerwca w Krakowie zanotowano 16
      zabójstw - w zdecydowanej większości już wykrytych.

      W tym czasie wzrosła liczba przestępstw drogowych - policjanci ujawnili ich aż
      524, w tym 411 dotyczy pijanych kierowców. Zatrzymano ich w mieście niestety o
      102 więcej niż w takim samym okresie roku ubiegłego.

      - Mimo wzrostu liczby przestępstw tendencje dotyczące pracy policji są jednak
      optymistyczne - uważa podinspektor Wacław Orlicki, zastępca komendanta
      krakowskiej policji. - Cieszy zwłaszcza wzrastająca wykrywalność. Bardzo dobrze
      w tym podsumowaniu wypadają piony zajmujące się walką z przestępczością
      gospodarczą - ujawniające coraz większą liczbę takich czynów. W zeszłorocznym
      półroczu było ich 788, a w tym aż 4367, to pokazuje tylko operatywność
      policjantów i coraz lepsze rozpoznanie. Równie dobre wyniki mamy w tzw.
      przestępczości narkotykowej.

      Jeżeli chodzi o zagrożenie poszczególnych rejonów Krakowa, to nie zaszły tutaj
      poważne zmiany. Nadal najwięcej przestępstw jest popełnianych w rejonie Starego
      Miasta - zanotowano tam ponad 6 tys. zgłoszeń (o półtora tysiąca więcej niż
      zeszłym roku). Drugim rejonem, gdzie jest dość niebezpiecznie, są okolice
      Bronowic, Zwierzyńca i Łobzowa - 3811 (3047 w roku ub.) oraz Podgórza, Dębnik i
      Łagiewnik - 3680 (3410).

      Wbrew powszechnym opiniom o wiele bezpieczniej jest na terenie Nowej Huty -
      działające tam dwa komisariaty zanotowały w sumie 6789 przestępstw. W tym na
      terenie starej Nowej Huty i Czyżyn 3139, a Mistrzejowic i Bieńczyc - 3650.
      Zdecydowanie najbezpieczniej jest w okolicach Prądnika Czerwonego i Białego -
      tylko 2515 stwierdzonych przestępstw.

      Nieco inaczej jednak wygląda sytuacja, gdy chodzi o wykrywalność. W minionym
      półroczu najlepsze wyniki osiągnął VIII Komisariat (Nowa Huta-Czyżyny) - 45,7
      proc. (w roku ubiegłym 27,8 proc.) oraz VII - Bieńczyce-Mistrzejowice - 41,3
      proc. (20,9 proc.). Bardzo ważne, że dobre efekty wykrywcze ma także
      najbardziej obciążona jednostka, czyli Stare Miasto - 39,3 proc. (21,8 proc.)
      oraz V podgórski komisariatat - 37,8 proc.

      - Ta znaczna poprawa wykrywalności to efekt nowej organizacji krakowskiej
      policji (zamiast 13 komisariatów jest ich bowiem obecnie 8), a także mniejszej
      liczby wakatów oraz uruchomienia stanowiska wspomagania dowodzenia - twierdzi
      podinsp. W. Orlicki. - Liczymy, że te tendencje uda się utrzymać, szczególnie w
      czterech kategoriach najbardziej dokuczliwych przestępstw, czyli rozbojów,
      kradzieży, włamań i pobić. Poza tym na pewno na lepszą pracę wpłyną tegoroczne
      inwestycje, czyli budowa komisariatu przy ul. Strzelców oraz remont siedziby
      VII Komisariatu na os. Złotej Jesieni.

      (MADE)
      • stalynick ja przerobiłem ten artykuł humanisty dla odbioru.. 23.07.04, 21:19
        ja przerobiłem ten artykuł "humanistyczny" na taki przystępny do obioru dla
        logików:
        (chociaż dla logików najlepsze są mapki i wykresy [mniej pisania - i bardziej
        logiczne prawda? :) ])


        zobaczmy na trzy różne zestawienia:

        -------------------------------------------------------------

        ~~_~~

        kolejność (zaczynając od najniebezpieczniejszej okolicy) wg liczby przestępstw:


        1. Komisariat 1 (dzienica: I Stare Miasto)
        - 6000 zgloszen
        (59 664 mieszkańców)
        (powierzchnia 580 ha)

        2. Komisariat 4 (dzielnice: VI Bronowice + VII Zwierzyniec (Wola Justowska) + V
        Lobzow)
        - 3811 zgłoszeń
        (84 308 mieszkańców)
        (powierzchnia 4732 ha)

        3. Komisariat 5 (dzielnice: XIII Podgorze + VIII Debniki (Ruczaj) + IX
        Lagiewniki )
        - 3680 zgłoszeń
        (84 439 mieszkaców)
        (powierzchnia 7205 ha)

        4. Komisariat 7 (dzielnice: XV Mistrzejowice + XVI Bienczyce + XVII Wzgórza
        Krzesławickie)
        - 3650 zgłoszeń
        (126 456 mieszkańców)
        (powierzchnia 3494 ha)


        5. Komisariat 8 (dzielnice: XVIII Nowa Huta + XIV Czyzyny)
        - 3139 zgłoszeń
        (86 116 mieszkańców)
        (powierzchnia 8305 ha)


        6. Komisariat 3 (dzielnice: III Pradnik Czerwony + IV Prądnik Bialy)
        - 2515 zgłoszeń
        (107 418 mieszkańców)
        (powierzchnia 2938 ha)



        ----------------------------------------------------------------------


        ~~_~~

        kolejność (zaczynając od najniebezpiczniejszej okolicy) wg stosunku liczby
        przestępstw do liczby ludności (czyli: "jak wielu bandytów mamy wsród
        mieszkańców") :

        1. Komisariat 1 (dzienica: I Stare Miasto)
        - 6000 zgloszen
        (59 664 mieszkańców)
        (powierzchnia 580 ha)

        2. Komisariat 4 (dzielnice: VI Bronowice + VII Zwierzyniec (Wola Justowska) + V
        Lobzow)
        - 3811 zgłoszeń
        (84 308 mieszkańców)
        (powierzchnia 4732 ha)

        3. Komisariat 5 (dzielnice: XIII Podgorze + VIII Debniki (Ruczaj) + IX
        Lagiewniki )
        - 3680 zgłoszeń
        (84 439 mieszkaców)
        (powierzchnia 7205 ha)

        * 5. Komisariat 8 (dzielnice: XVIII Nowa Huta + XIV Czyzyny)
        - 3139 zgłoszeń
        (86 116 mieszkańców)
        (powierzchnia 8305 ha)

        * 4. Komisariat 7 (dzielnice: XV Mistrzejowice + XVI Bienczyce + XVII Wzgórza
        Krzesławickie)
        - 3650 zgłoszeń
        (126 456 mieszkańców)
        (powierzchnia 3494 ha)

        6. Komisariat 3 (dzielnice: III Pradnik Czerwony + IV Prądnik Bialy)
        - 2515 zgłoszeń
        (107 418 mieszkańców)
        (powierzchnia 2938 ha)


        ------------------------------------------------------------------------


        ~~_~~

        kolejność (zaczynając od najniebezpiecznieszej okolicy) wg stosunku liczby
        przestępstw do obszaru (czyli: "jak wielu bandytów przypada na jeden centymetr
        kwadratowy") :

        1. Komisariat 1 (dzienica: I Stare Miasto)
        - 6000 zgloszen
        (59 664 mieszkańców)
        (powierzchnia 580 ha)

        * 4. Komisariat 7 (dzielnice: XV Mistrzejowice + XVI Bienczyce + XVII Wzgórza
        Krzesławickie)
        - 3650 zgłoszeń
        (126 456 mieszkańców)
        (powierzchnia 3494 ha)

        * 6. Komisariat 3 (dzielnice: III Pradnik Czerwony + IV Prądnik Bialy)
        - 2515 zgłoszeń
        (107 418 mieszkańców)
        (powierzchnia 2938 ha)

        * 2. Komisariat 4 (dzielnice: VI Bronowice + VII Zwierzyniec (Wola Justowska) +
        V Lobzow)
        - 3811 zgłoszeń
        (84 308 mieszkańców)
        (powierzchnia 4732 ha)

        * 3. Komisariat 5 (dzielnice: XIII Podgorze + VIII Debniki (Ruczaj) + IX
        Lagiewniki )
        - 3680 zgłoszeń
        (84 439 mieszkaców)
        (powierzchnia 7205 ha)

        * 5. Komisariat 8 (dzielnice: XVIII Nowa Huta + XIV Czyzyny)
        - 3139 zgłoszeń
        (86 116 mieszkańców)
        (powierzchnia 8305 ha)




        ------------------------------------------------------------------------

        ~~_~~

        Porównywalne wielkościowo/mieszkańcowo komisariaty (zaczynając od
        niebezpieczniejszej okolicy)

        .......................................

        1. Komisariat 5 (dzielnice: XIII Podgorze + VIII Debniki (Ruczaj) + IX
        Lagiewniki )
        - 3680 zgłoszeń
        (84 439 mieszkaców)
        (powierzchnia 7205 ha)

        2. Komisariat 8 (dzielnice: XVIII Nowa Huta + XIV Czyzyny)
        - 3139 zgłoszeń
        (86 116 mieszkańców)
        (powierzchnia 8305 ha)
        ......................................





        ......................................

        1. Komisariat 7 (dzielnice: XV Mistrzejowice + XVI Bienczyce + XVII Wzgórza
        Krzesławickie)
        - 3650 zgłoszeń
        (126 456 mieszkańców)
        (powierzchnia 3494 ha)

        2. Komisariat 3 (dzielnice: III Pradnik Czerwony + IV Prądnik Bialy)
        - 2515 zgłoszeń
        (107 418 mieszkańców)
        (powierzchnia 2938 ha)
        ......................................






        widoczek na podział dzielnicowy:
        www.bip.krakow.pl/bip/dzielnice/?dz=wyb


        PS ??????
        w Artykule nie zamieszczono danych dla komisariatu 2 (Grzegórzki [pewnie
        przestępczość podobna jak w starym miescie ; a powierzchnia niewielka]) ; oraz
        dla komisariatu 6 (Wola Duchacka-Swoszowice + Prokocim + Bieżanów
        [przypuszczam, że ten komisariat odnotował więcej przestępstw niż komisariat 8
        w NH])
        • stalynick dodam jeszcze 23.07.04, 21:24
          dodam jeszcze, że dla porównania dla komisariatu 1 i 4
          (wielkościowo/mieszkańcowo) najlepsze byłyby (te niezamieszczone w artykule) 2
          i 6
        • stalynick aha, i jeszcze najciekawsze zestawienie.... 23.07.04, 22:00
          cała Nowa Huta (wspomniana liczbowo w artykule)

          kontra

          cały Stary Kraków (wiecie, ta jedna z ładniejszych/niewzmiankowanych dzielnic
          Nowej Huty ;) )




          --------------------------------------------------------------

          1. Komisariat 1 (dzienica: I Stare Miasto)
          - 6000 zgloszen
          (59 664 mieszkańców)
          (powierzchnia 580 ha)

          2. Komisariat 7+8 (dzielnice: XVIII Nowa Huta + XIV Czyzyny + XV Mistrzejowice
          + XVI Bienczyce + XVII Wzgórza Krzesławickie)
          - 6789 zgłoszeń
          (212 572 mieszkańców) !!!!!!!!!!!!!
          (powierzchnia 11799 ha) !!!!!!!!!!!!!!!!!!! :)




          nio!
          • Gość: Robi Re: aha, i jeszcze najciekawsze zestawienie.... IP: *.feedback.pl / *.crowley.pl 23.07.04, 23:02
            Stalynick podoba mi się to co robisz przecież w Nowej Hucie nie mieszkają
            bandyci to dzielnica jak każda inna w Krakowie.W każdej dzielnicy Krakowa można
            być napadniętym , pobitym i Nowa Huta wcale w tym nie przoduje. Wszędzie teraz
            strach na ulicę wychodić nocą (a nawet i w dzień). Nowa Huta jest piękna.
            • stalynick Re: aha, i jeszcze najciekawsze zestawienie.... 23.07.04, 23:10
              zamiast pisać to wszystko wolałbym zrobić coś by przestępców ubywało.
              no ale niestety nie mam takiej władzy :)

              ale na miejscu Kwasa lobowałbym za przywróceniem kary śmierci.

              czegoś się trzeba bać prawda? (skoro nie boją się już więzienia, poicji, opinii
              społecznej, Boga czy samosądu.... to co pozostaje?)

              taki przyszły/niedoszły bandyta od urodzenia musi wiedzieć, że albo mu się
              utnie łapę, albo nogę albo głowę. :) (a najlepiej oddać mu to samo co sam
              uczynił i w ten sam sposób).
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 23.07.04, 07:48
      miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2193200.html






      Finał napadu z siekierami na rodzinę wracającą z meczu




      sid 22-07-2004 , ostatnia aktualizacja 22-07-2004 21:05

      Dwaj młodzi krakowianie, którzy na skrzyżowaniu zaatakowali siekierami samochód
      rodziny wracającej po meczu piłkarskim, stanie przed sądem. Krakowska
      prokuratura oskarżyła ich o brutalny napad z użyciem niebezpiecznych narzędzi.

      czytaj dalej »
      r e k l a m a





      W połowie kwietnia Andrzej B. wraz z rodziną wracał samochodem z meczu
      piłkarskiego. Gdy zatrzymał się na skrzyżowaniu na ul. Zakopiańskiej, z
      zaparkowanego obok auta wyskoczyło trzech młodych mężczyzn. Spod kurtek
      wyciągnęli siekiery i zaczęli uderzać nimi w jeepa Andrzeja B. Po wybiciu szyb
      próbowali dosiegnąć siedzących wewnątrz pasażerów. Usiłującego ich powstrzymać
      Andrzeja B. jeden z napastników zdzielił w głowę tępym narzędziem. Samochód
      zostało doszczętnie zniszczony - koszt naprawy sięgnął blisko 20 tys. zł.

      Na podstawie zeznań pokrzywdzonych udało się sporządzić portrety pamięciowe
      napastników. Dzięki nim po trzech tygodniach policja zatrzymała dwóch mężczyzn.
      Początkowo obaj nie przyznawali się do udziału w napadzie. Później jeden z nich
      przyznał, że był na miejscu zdarzenia, ale - jak twierdził - nie brał czynnego
      udziału w zajściu. Według prokuratury zeznania pokrzywdzonych przeczą jednak
      tej wersji.
      • peteen a ten pożar na makuszyńskiego... 23.07.04, 09:01
        to przypadkiem nie robota krakowianina, w celu udowodnienia tezy, że w hucie
        niebezpiecznie ?
        ;c)
        • stalynick Re: a ten pożar na makuszyńskiego... 23.07.04, 18:58
          Hej wiesz co. Ty to masz głowę :)

          niewykluczone. Przecież Stachura ma tylko dwóch powaznych konkurentów. I obaj
          są w Krakowie (Żmujdzka i Siewna) :)

          Co gorsza ten pierwszy to ekspansja Wawy :)

          ale szczerze powiedziawszy... wątpię
          • Gość: greta Re: a ten pożar na makuszyńskiego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 20:29
            albo, albo..
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 24.07.04, 10:01
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/07.24/Krakow/04/04.html




      Najpierw się bawili, potem zgwałcili


      Ze szczególnym okrucieństwem


      Policja, po trzech tygodniach poszukiwań, zatrzymała dwóch młodych mężczyzn,
      którzy w Podgórzu najpierw pobili do nieprzytomności nauczyciela jednego z
      krakowskich liceów, potem brutalnie zgwałcili jego żonę, a następnie okradli.
      Obaj zostali w piątek aresztowani na trzy miesiące.

      50-letni nauczyciel jednego z krakowskich liceów oraz jego znajomy - prokurator
      w stanie spoczynku, wracając z grilla i szukając w nocy taksówki, poznali dwóch
      młodych mężczyzn. Ci po chwili miłej rozmowy zobowiązali się odprowadzić obu
      panów do podgórskiego mieszkania pierwszego z nich. Potem wspólnie cała czwórka
      doszła do wniosku, że wszyscy mają ochotę na alkoholowo-seksualne spotkanie we
      własnym gronie.

      Najpierw zaczęli pić alkohol; nie przeszkadzało im to, że w sąsiednim pokoju
      przebywała chora żona nauczyciela, z którą od wielu lat jest w separacji. Gdy
      znużony nadmiarem alkoholu prokurator zasnął, goście najpierw zaatakowali
      gospodarza, bijąc go po głowie. Kiedy ten był nieprzytomny, napadli na jego
      małżonkę przebywającą w innym pomieszczeniu. Chora kobieta będąca po operacji
      głowy, została pobita i następnie brutalnie zgwałcona. Sprawcy ukradli z
      mieszkania biżuterię, pieniądze oraz sprzęt radiowo-telewizyjny o wartości 2
      tys. złotych.

      Od 30 czerwca trwały poszukiwania zwyrodnialców. Dwa dni temu funkcjonariuszom
      z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie udało się ich zatrzymać. - Jeden z
      aresztowanych, 20-latek, jest mieszkańcem Wrocławia, drugi 21-letni nie ma
      stałego miejsca zamieszkania - mówi podinspektor Dariusz Nowak, rzecznik
      prasowy małopolskiej policji. - Postawiono im kilka zarzutów - gwałt ze
      szczególnym okrucieństwem, rozbój oraz kradzież. Tylko za pierwszy z tych
      czynów grozi im od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.

      Policja ostrzega, szczególnie homoseksualistów, przed takimi przypadkowymi
      znajomościami. Niestety, jest to już kolejny przypadek w tym roku w Krakowie,
      aczkolwiek ten jest najbardziej drastyczny. - Nierzadko chęć przeżycia
      seksualnej przygody kończy się w ten sposób i nie dotyczy to jedynie osób o
      odmiennych preferencjach seksualnych, ale także np. słomianych wdowców, którzy
      w okresie wakacji zapraszają do siebie do domu przygodnie poznane panie. Te
      często pełnią rolę "wabia", a potem wpuszczają do mieszkania swych wspólników,
      kradnących, co się tylko da - mówi policjant z Wydziału Kryminalnego Komendy
      Wojewódzkiej Policji w Krakowie. (MADE)
      • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 24.07.04, 10:08
        miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2193218.html







        Akt oskarżenia w sprawie napadów na kobiety




        sid 22-07-2004 , ostatnia aktualizacja 22-07-2004 21:13

        O napady na kobiety, które wcześniej wypłacały pieniądze w bankach, oskarżyła
        krakowska prokuratura dwóch mieszkańców Krakowa. Bandyci grasowali na terenie
        kilku miast południowej Polski

        czytaj dalej »
        r e k l a m a





        Na trop szajki policja wpadła po napadzie na na mieszkankę Krakowa Małgorzatę
        M. w styczniu tego roku. Kobieta wcześniej podjęła pieniądze w jednym z banków.
        Tuż przed domem została zaatakowana przez dwóch napastników. Jeden z nich bijąc
        ją po głowie, wyszarpnął torebkę, w której było 2100 zł. Kobieta jednak
        zapamiętała twarze sprawców, zwłaszcza, że jeden z nich zwrócił jej uwagę już w
        tramwaju, którym wracała do domu.

        Portert pamięciowy sporządzony na podstawie jej zeznań pomógł w ujęciu
        napastników. Obaj w przeszłości byli już karani. Jak ustaliła prokuratura, od
        kilku miesięcy grasowali na terenie południowej Polski. Podobnych napadów
        dokonali m.in. w Dąbrowie Górniczej i Tychach. Na swoje ofiary wybierali
        kobiety podejmujące gotówkę w bankach. Później atakowali je, gdy wchodziły do
        domu lub gdy na ulicy nie było nikogo w pobliżu. Swoje ofiary brutalnie bili i
        kopali, zabierając torebki z gotówką.

        Rafał W. przyznał się tylko do napadu na Małgorzatę M. Drugi z oskarżonych -
        Stanisław U. - całkowicie zaprzeczał swojej winie.
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 25.07.04, 11:01
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/07.20/Krakow/04/04.html


      Złodziejska pazerność


      Łup w slipkach


      20-latkowi, podejrzewanemu o włamanie do samochodu i zaprzeczającemu udziałowi
      w tym przestępstwie, zdołano udowodnić winę, znajdując w jego bieliźnie piankę
      do golenia, skradzioną z pojazdu zaparkowanego przy ul. Koletek.

      Informacja o dwóch młodych mężczyznach, kręcących się po krakowskich ulicach,
      dotarła do znajdujących się w pobliżu ul. Piłsudskiego dwóch patroli.
      Podejrzani osobnicy na chwilę się schowali i w pewnym momencie funkcjonariusze
      usłyszeli tylko brzęk tłuczonej szyby. A potem na ul. Koletek zobaczyli dwóch
      uciekających mężczyzn. Ci, gdy policjanci się do nich zbliżali, odrzucili
      radioodtwarzacz i telefon komórkowy.

      Uciekający schowali się następnie w jednej z okolicznych klatek schodowych,
      licząc, że znajdą drugie wyjście z budynku. Ponieważ go nie było, zastali ich
      tam przeszukujący bramę po bramie policjanci. Obaj podejrzewani usiłowali
      zaprzeczać, że uczestniczyli we włamaniu i kradzieży. Dopiero bardzo dokładne
      przeszukanie potwierdziło, iż są w to zamieszani. Dowód - czyli skradziona z
      auta pianka do golenia była na tyle cenna dla jednego z zatrzymanych, że nie
      odrzucił jej z innymi łupami, lecz schował w... slipkach. (MADE)
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 25.07.04, 11:07
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2003/12.08/Krakow/02/02.html



      W poszukiwaniu zabójcy


      Siekiera obok ciała


      Policja wyjaśnia okoliczności śmierci 54-letniego mężczyzny, który zginął (ma
      rozległe obrażenia głowy) na terenie własnej posesji przy ul. Chełmońskiego; w
      pobliżu zwłok leżała siekiera.

      Po wstępnych oględzinach ciało trafiło do Zakładu Medycyny Sądowej. Rozpoczęło
      się zabezpieczanie śladów i przesłuchiwanie osób, które mogły coś wnieść do
      sprawy, np. pozwolić na ustalenie motywów zabójstwa.

      - Policjanci z Sekcji Kryminalnej Komendy Miejskiej zatrzymali 45-letniego
      mężczyznę i 54-letnią kobietę, obywatelkę Ukrainy, którzy mogą mieć związek z
      tym zdarzeniem. W tej chwili trwają ich przesłuchania - informowała wczoraj
      Katarzyna Cisło z zespołu prasowego małopolskiej policji. (EK)
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 27.07.04, 18:46
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/07.27/Krakow/13/13.html



      Stracili pieniądze i samochód


      O wymuszenia rozbójnicze oskarżyła krakowska prokuratura czterech mężczyzn.
      Pokrzywdzone w sprawie osoby straciły ponad 100 tys. zł i samochód.

      Według prokuratury, w grudniu ubiegłego roku, w jednej z restauracji na
      krakowskim Kazimierzu, czterej mężczyźni spotkali się ze znajomym, z którym
      jeden z nich wcześniej prowadził interesy. Już na początku mężczyźni byli
      agresywni. Grozili znajomemu, bili go po twarzy, po czym - tarasując wyjście z
      sali - zażądali zwrotu 50 tys. zł rzekomego długu. Pokrzywdzony nie miał
      pieniędzy. Jednak pod wpływem gróźb podpisał dwie czyste kartki i oświadczenie,
      że zgadza się na przejęcie przez nich sklepu, prowadzonego przez jego
      konkubinę. Oddał też swój samochód.

      Ofiarą drugiego wymuszenia padł właściciel firmy sprzedającej paliwa. Mężczyzna
      od połowy zeszłego roku był nękany telefonami, w których rozmówcy żądali
      pieniędzy. Zdesperowany krakowianin poprosił znajomego o pomoc w znalezieniu
      ochrony. Ten polecił mu Ferdynanda K. i Marka D. Wtedy telefony z pogróżkami
      zamilkły. Za "spokój" biznesmen płacił jednak miesięcznie cztery tysiące
      złotych, na co wydał w sumie ok. 50 tysięcy zł. W połowie stycznia tego roku
      sytuacja się jednak zmieniła. Do biznesmena zadzwonił Ferdynand K. i zaprosił
      do restauracji jednego z krakowskich hoteli. W trakcie spotkania Ferdynand K. i
      Marek D. oraz ich dwaj znajomi zagrozili biznesmenowi, że jeśli nie zapłaci
      połowy rzekomego długu (100 tys. dolarów) za sprzedaż złego paliwa - to nie
      wyjdzie z lokalu. Pokrzywdzony zapłacił, po czym poinformował o wszystkim
      policję.
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 27.07.04, 18:48
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/07.27/Krakow/02/02.html




      Upał robi swoje


      Nieobyczajnie na ulicach


      Mężczyzna w biały dzień na ul. Kalwaryjskiej - grożąc przechodzącej kobiecie
      pobiciem - zażądał od niej ściągnięcia stanika. 30-latce udało się wyrwać i
      zaalarmować policję. Sprawcę, jak się okazało, karanego już za podobne
      przestępstwa, udało się zatrzymać. W ostatnich dniach krakowska policja
      zanotowała kilka przypadków napastowania seksualnego kobiet oraz czynów
      nieobyczajnych.

      Wczesnym popołudniem do idącej ul. Kalwaryjską mieszkanki Podgórza podszedł
      ponad 40-letni mężczyzna. Powiedział jej kilka niewybrednych komplementów, a
      następnie - grożąc pobiciem - zażądał, by zdjęła stanik i pokazała mu biust.
      Kobieta usiłowała uciec, jednak nachalny napastnik próbował sam zdjąć jej
      bluzkę. Wtedy ofiara podniosła alarm, wyrwała mu się i podbiegła do pracowników
      remontujących ul. Kalwaryjską. Ci zawiadomili policję.

      - Poszkodowana zapamiętała dobrze wygląd napastnika i dzięki temu udało się nam
      go zatrzymać - mówi młodszy inspektor Robert Hahn, komendant V Komisariatu. -
      To 40-letni krakowianin, znany ze swych specyficznych seksualnych skłonności,
      zresztą karany już wcześniej za gwałt. Ponieważ zaatakowana nie odniosła
      żadnych obrażeń, postawiliśmy mu tylko zarzut nakłaniania innej osoby do
      czynności seksualnych, za co grozi mu od trzech miesięcy do 5 lat.

      Niestety - upały robią swoje; nie jest to bowiem jedyny taki wypadek w
      ostatnich dniach. Niedawno na kobietę, idącą chodnikiem w towarzystwie kolegi,
      nagle rzucił się jakiś osobnik, łapiąc ją od tyłu za biust. Został zatrzymany
      przez świadków i tłumaczył swe zachowanie ponętnością pani i jakimś trudnym do
      opanowania impulsem. Będzie go to prawdopodobnie nieco kosztowało, bowiem jego
      sprawę skierowano do Sądu Grodzkiego, gdzie ma odpowiadać za wybryk
      nieobyczajny w miejscu publicznym. (MADE)
      • Gość: Gapowiczu wstydź s Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia IP: *.autocom.pl 13.08.04, 11:47
        Upały robią swoje? Że co niby, rozbierają?
    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 28.07.04, 18:05
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/07.28/Krakow/10/10.html




      Kronika krakowska 28-07-2004

      Skup kradzionego


      Przy ulicy Wadowickiej strażnicy miejscy zainteresowali się dwoma mężczyznami
      zajętymi rozbieraniem metalowego ogrodzenia wokół jednej z posesji. Okazało
      się, że są to złodzieje "złomu", którzy wycinali fragmenty ogrodzenia i
      zamierzali zawieźć je do punktu skupu złomu. Strażnicy zawieźli obu mężczyzn do
      komisariatu policji.

      Z kolei do VI komisariatu policji nadeszła informacja o kradzieży stalowej
      konstrukcji z terenu jednej z firm; jej pracownicy natrafili na swoją własność
      w jednym z punktów skupu złomu. Wczoraj złapano 54-letniego mężczyznę, który
      najprawdopodobniej sprzedał w punkcie skradzioną konstrukcję; za ten czyn grozi
      mu do 5 lat więzienia. (J.ŚW)

    • stalynick Re: Ależ w tym Krakowie niebezpiecznie (nie chcia 28.07.04, 18:14
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/07.19/Krakow/08/08.html



      Zastraszone osiedle


      Podgórscy policjanci z rezerwą podchodzą do społecznych inicjatyw wprowadzenia
      dodatkowego monitoringu




      Fot. Piotr Kędzierski



      - Nie czujemy się bezpiecznie, wieczorem strach wyjść z domu - alarmują
      mieszkańcy osiedla Kabel w Krakowie. Wystąpili oni z propozycją wprowadzenia
      monitoringu na terenie osiedla. Zarządzająca nim Spółdzielnia
      Mieszkaniowa "Kabel" zdeklarowała się przeznaczyć środki na kupno 2 kamer.
      Zdaniem policji ich zakup nie jest już problemem, jednak wszystko rozbija się o
      to - kto będzie je obsługiwał i kto zapłaci za położenie światłowodów oraz
      przekaz obrazu.

      W sprawie bezpieczeństwa mieszkańcy osiedla Kabel spotkali się z
      przedstawicielami policji, Straży Miejskiej i zarządem oraz radnymi Dzielnicy
      XIII. Mieszkańcy zwrócili się do radnych z prośbą o wprowadzenie zakazu
      sprzedaży taniego wina w okolicach dworca Kraków Płaszów.

      - Gdyby w sklepie w okolicy dworca nie sprzedawano taniego alkoholu, nie byłoby
      w tym miejscu pochodzących spoza osiedla osób, które stoją tam od rana i
      zaczepiają przechodniów, a także młodzież przyjeżdżającą pociągiem do
      krakowskich szkół. Nieraz panowie raczący się winkiem ledwo trzymają się na
      nogach już przed południem. W rejonie dworca strach także chodzić wieczorami.
      Podobnie jest po drugiej stronie ul. Wielickiej, gdzie grasują grupki
      młodocianych chuliganów. Jak im się zwróci uwagę, to mieszają każdego z błotem.
      Strach wchodzić im w drogę - skarżą się mieszkańcy os. Kabel.

      Przedstawiciele Rady Dzielnicy XIII wyjaśnili im, że nie mają kompetencji do
      tego, by wprowadzić zakaz sprzedaży taniego alkoholu w sklepie nieopodal
      dworca. Z kolei przedstawiciele spółdzielni "Kabel" zadeklarowali, że ufundują
      2 kamery, które zostałyby umieszczone w miejscach o największym zagrożeniu.

      - Myślimy o montażu jednej z kamer wewnątrz osiedla - w pobliżu ul. Dworcowej.
      Tam często dochodzi do dewastacji placu zabaw, ławek i klatek schodowych. Drugą
      z kamer proponujemy umieścić na terenie osiedla po drugiej stronie ul.
      Wielickiej - w okolicy 10-piętrowego bloku. Tam także odnotowujemy wiele aktów
      wandalizmu i chuligańskich wybryków. Niestety, nie mamy środków i możliwości
      uruchomienia stanowiska, w którym kamery byłyby obsługiwane. Do policji i
      Straży Miejskiej zwróciliśmy się także z prośbą zwiększenia liczby patroli na
      naszym osiedlu, zamieszkiwanym przez około 3 tys. osób - informuje Dorota
      Mękosa, prezes SM "Kabel".

      Zdaniem policjantów rejon ul. Dworcowej, a także część osiedla Kabel, położona
      po drugiej stronie ul. Wielickiej, nie należy do szczególnie niebezpiecznych.
      Pewne problemy sprawiają grupy nigdzie niepracujących i nieuczących się ludzi,
      wywołujących burdy i głośno się zachowujących. - Wtedy najprościej jest jednak
      nawet anonimowo wezwać patrol, to odniesie szybszy skutek niż kamery - uważa
      młodszy inspektor Robert Hahn, komendant V Komisariatu. - Przecież nie
      ukrywajmy - tylko część osób, które dają się we znaki na terenie przeróżnych
      blokowisk, to osoby nieznane, w większości to sąsiedzi lub ich dzieci.

      Podgórscy policjanci z rezerwą podchodzą również do pomysłu wprowadzenia
      monitoringu na terenie osiedla.

      - Obecnie jest moda na taki monitoring, w samym Podgórzu mamy kilka takich
      propozycji; kamery chcą instalować także na ul. Zawiłej, przy areszcie na ul.
      Czarneckiego i ul. Śliskiej - mówi mł. insp. R. Hahn. - Zawsze namawiamy
      mieszkańców, aby jednak zacząć od prostszych rozwiązań - chociażby lepszego
      zamknięcia klatek, sprawnych domofonów, solidnych drzwi do piwnic,
      niewpuszczania obcych i zgłaszania nam o wszystkich zakłóceniach porządku.

      Specjaliści od policyjnej łączności tłumaczą, że odkąd w Krakowie działa
      stanowisko wspomagania dowodzenia i w mieście zainstalowano kilkanaście kamer,
      takich społecznych propozycji nie brakuje. - Podpięcie do naszego systemu
      nowych, pozapolicyjnych kamer jest niemożliwe ze względów technologicznych i
      operacyjnych - usłyszeliśmy od funkcjonariuszy z komendy krakowskiej. -
      Całodobowy odgląd monitorów to konieczność skierowania do tego pięciu osób. W
      Nowej Hucie robi to np. Straż Miejska. Niestety, policji nie stać na to,
      dlatego namawiamy do kupowania kamer z rejestratorem, z którego obraz może być
      wykorzystany w prowadzonym postępowaniu. Poza tym zawsze też można kupić za 50
      zł atrapę kamery z migającą diodą i zamontować w wyznaczonym miejscu. Efekt -
      przynajmniej na początku - gwarantowany. (MADE, TYM)
Pełna wersja