Rowerowe trendy do naśladowania w Krakowie

27.04.11, 23:54
Ten pan niech nie wypowiada się u nas w Krakowie, lepiej niech przypilnuje Wrocławia. Wbrew temu co pisze w artykule we Wrocławiu jeszcze nawet nie przetestowano , systemu Bike & Ride, dopiero w czerwcu ruszy na razie można tylko OGLĄDAĆ jedną stacje . Ma ruszyć za mniej więcej 2 miesiące a u nas w Krakowie hula juz od dłuższego czasu.
    • Gość: maciek Re: Rowerowe trendy do naśladowania w Krakowie IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.11, 00:39
      odróżniasz bike&ride od bikeone?
    • Gość: . a możeby zbudować metro? IP: *.multi-play.net.pl 28.04.11, 02:27
      .
      • Gość: Lukas Re: a możeby zbudować metro? IP: *.aster.pl 28.04.11, 07:15
        a ty myślisz ze koszta budowy metra = koszta bike and ride itp dla rowerów ?
    • Gość: MAX Rowerowe trendy do naśladowania w Krakowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.11, 08:46
      Czy ktoś mi może powiedzieć dlaczego w Polsce o infrastrukturze decydują jacyś mędrkowie lubiący rowery a nie inżynierzy ?
      Wygadują i wypisują takie bzdury, z punktu widzenia inżyniera zagrażające bezpieczeństwu ruchu....a przecież to powinno byc najważniejsze...a nie jojczenie rowerzystów...

      P.S.
      Stanowisko oficera rowerowego we Wrocławiu jest niewypałem. Przez jego głupkowate opinie powodujące zagrożenia bezpieczeństwa ruchu jest on totalnie ignorowany przez innych. I bardzo dobrze.
      • Gość: ~krzak Re: Rowerowe trendy do naśladowania w Krakowie IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.11, 09:02
        "Czy ktoś mi może powiedzieć dlaczego w Polsce o infrastrukturze decydują jacyś mędrkowie lubiący rowery a nie inżynierzy?"
        Bo w 95 % inżynierzy nie mają zielonego pojęcia jak projektować i budować drogi rowerowe bo z nich nie korzystają.

        "Wygadują i wypisują takie bzdury, z punktu widzenia inżyniera zagrażające bezpieczeństwu ruchu..."
        Np. jakie? śluzy dla rowerów? wydzielone skręty w lewo? przecież rowerzyści są wtedy lepiej widoczni i nie ma takiego zagrożenia dla nich!

        "Stanowisko oficera rowerowego we Wrocławiu jest niewypałem. Przez jego głupkowate opinie powodujące zagrożenia bezpieczeństwa ruchu jest on totalnie ignorowany przez innych. I bardzo dobrze."
        Widać że nie masz w ogóle pojęcia na czym polega to stanowisko i co ten młody człowiek robi. Z wczorajszego seminarium mogę powiedzieć, że koleś nie dość że ma ogrom pracy (mają zatrudnić teraz dodatkowe osoby), zna się na tym jak chyba nikt w Polsce, to uwierz mi absolutnie nikt go nie ignoruje. Przekonali się do tego stanowiska już prezydent Wrocławia, drogowcy, budowlańcy i radni - dzięki niemu podnieśli wydatki na sprawy rowerowe z 3 do 3,5 mln zł na najbliższy okres.
        Jeśli twierdzisz że coś jest głupkowate to podaj przykład. Zmiażdżę cię za każdym razem
        • Gość: MAX Re: Rowerowe trendy do naśladowania w Krakowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.11, 13:58
          To tak jakby leczeniem nie zajmowali się lekarze kretynie ....
          • bosman_maly Re: Rowerowe trendy do naśladowania w Krakowie 28.04.11, 15:04
            To tak jakby w Polsce leczeniem zajmowali się wróżbici, różdżkarze i homeoterapeuci.
            • Gość: benek Re: Rowerowe trendy do naśladowania w Krakowie IP: *.e-wro.net.pl 29.04.11, 07:13
              > To tak jakby w Polsce leczeniem zajmowali się wróżbici, różdżkarze i homeoterap
              > euci.

              Czyli dyplom oficera --inżynier budownictwa drogowego jest tyle wart co dyplom wróżbity ?
              Pisz bosman_maly o łodziach a nie o rowerach bo widać że na tym się nie znasz.
              Pewnie robisz za urzędola u zarządcy dróg ?


              • bosman_maly Re: Rowerowe trendy do naśladowania w Krakowie 29.04.11, 12:26
                Oo, kolejny jasnowidz. Spadaj na drzewo.
        • Gość: benek Re: Rowerowe trendy do naśladowania w Krakowie IP: *.e-wro.net.pl 29.04.11, 07:10

          > Widać że nie masz w ogóle pojęcia na czym polega to stanowisko i co ten młody c
          > złowiek robi. Z wczorajszego seminarium mogę powiedzieć, że koleś nie dość że m
          > a ogrom pracy (mają zatrudnić teraz dodatkowe osoby), zna się na tym jak chyba
          > nikt w Polsce,
          Pracował w Irlandii na podobnym stanowisku .
          Sekcja od dawna liczy 2 osoby a z pewnością będzie się rozrastać


          >to uwierz mi absolutnie nikt go nie ignoruje.
          No lobby kierowców i urzędników pierdzących w stołek jest liczne ale tak naprawdę jeśli mówić o jakimś ignorowaniu to głownie z braku pieniędzy oraz obawy, że jak rowerzyści coś dostaną to zawołają o więcej.
          Gdyby nie Euro2012 to rowerowy Wrocław byłby na okładkach wielu polskich gazet.


          >Przekonali się do
          > tego stanowiska już prezydent Wrocławia, drogowcy, budowlańcy i radni - dzięki
          > niemu podnieśli wydatki na sprawy rowerowe z 3 do 3,5 mln zł na najbliższy okre
          > s.
          Kłania się Euro i miliardowe zadłużenie.
          Niepotrzebnie budżet rowerowy obciąża system pilotażu rowerów miejskich.
          Poprzedni budżet składany z rożnych środków przekraczał nawet 7 mln i choć nie poszedł na ddr to został wykorzystany na te wiaty stojaki rowerowe około 1000 szt wiec zaprocentuje bo miejsca parkingowe są coraz lepiej wykorzystywane.
          Obecnie mamy rewolucje prorowerowa bo jest zapowiedź i to już się czyni zamykania wielu ulic na starówce dla aut i wprowadzania tm rowerów.
          Kierowcy są wściekli i grożą bojkotem prezydenta.
          Gdyby nie oficer prezydent sam nie wiedziałby co robić.
          Urzędnicy od dróg wcale by mu nie pomogli bo oni od lat poszerzają drogi, wpuszczają auta na torowiska i skracają światła dla pieszych, a wszystko to po to aby poprawić płynność aut, zaś rowerzystów mają tam gdzie człowiekowi nie wyrosła rura wydechowa.


          > Jeśli twierdzisz że coś jest głupkowate to podaj przykład. Zmiażdżę cię za każd
          > ym razem
          To kierowca lub kierbaran i gada coś bo mu się coś nie podoba.
      • bosman_maly Re: Rowerowe trendy do naśladowania w Krakowie 28.04.11, 09:05
        Bzdury w punktu widzenia polskiego inżyniera są genialne z punktu widzenia zachodnioeuropejskiego. Genialność potwierdzają statystyki drogowe.
        • Gość: ~krzak Re: Rowerowe trendy do naśladowania w Krakowie IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.11, 09:08
          co masz na myśli?
          • bosman_maly Re: Rowerowe trendy do naśladowania w Krakowie 28.04.11, 09:16
            errata: Bzdury z punkty widzenia...

            Polski inżynier uważa, że zakręty od ekierki, brak widoczności na skrzyżowaniach, wysokie krawężniki na drodze dla rowerów są wspaniałym remedium na wypadki rowerzystów
            Do tego dokłada przekładanie ddr co chwilę na lewą to na prawą stronę drogi.
            Nie lubią wprowadzać ddr jako n-ty wlot na skrzyżowanie. Nie lubią pasów rowerowych, kontrapasów. Nie lubią równej, asfaltowej nawierzchni drogi dla rowerów. Nie lubią ddr wolnej od słupów, koszy na śmieci itp.
            • Gość: ~krzak Re: Rowerowe trendy do naśladowania w Krakowie IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.11, 09:29
              ano to masz rację
              niestety brak jest konsultacji społecznych gotowych projektów
              wychodzą potem takie "cuda" po których nie da się jeździć

              na marginesie dodam że trzej panowie "experci" z ZIKiTu z wczorajszego seminarium uciekli !! dosłownie minutę przed zadawaniem pytań i dyskusją nad tym co dalej w Krakowie. Widać mają w d***ie nas rowerzystów i nie tylko. Zresztą panowie lat 60+ o wadze grubo powyżej 100 kg chyba daaaawno nie widzieli ROWERU...
            • Gość: cin1977 Re: Rowerowe trendy do naśladowania w Krakowie IP: *.centertel.pl 28.04.11, 10:14
              Dodałbym wszechobecne przyciski do świateł na przejazdach dla rowerów, zresztą niezgodne z normami budowlanymi, o czym szanowni panowie inzynierowie powinni wiedzieć. Także plagę dróg rowerowych tworzonych przy okazji remontu chodników, które dobiegają do skrzyżowania, a następnie biegną dalej za skrzyżowaniem, ale przez jezdnię przechodź piechotą, bo geniusze budowlani "zapomnieli" o wytyczeniu przejazdów.
      • Gość: benek Re: Rowerowe trendy do naśladowania w Krakowie IP: *.e-wro.net.pl 29.04.11, 06:54
        > Czy ktoś mi może powiedzieć dlaczego w Polsce o infrastrukturze decydują jacyś
        > mędrkowie lubiący rowery a nie inżynierzy ?
        Wychodzisz z błędnego założenia , ze osoba lubiąca rower nie może być inżynierem.
        Tak trudno zrozumieć ze dotąd inżynierowie nie jeżdżący na rowerze te sprawy prowadzili ?
        Czy nie rozumiesz, że gdyby jeździli to by części błędów nie popełnili ?


        > Wygadują i wypisują takie bzdury, z punktu widzenia inżyniera zagrażające bezpi
        > eczeństwu ruchu....
        Może jakiś konkretny przykład bo wygląda, że nie mieści ci się w łepetynie, że czas i pieniądze idą na poprawienie bezpieczeństwa ruchu.
        Z pewnością zganianie rowerzystów na chodniki choć daje największą poprawę bezpieczeństwa ma niewiele wspólnego z "ruchem" czy "bezpieczeństwem ruchu".

        >a przecież to powinno byc najważniejsze...a nie jojczenie ro
        > werzystów...
        jojczysz .
        Nikt lepiej niż rowerzyści jedzący kilkanaście czy kilkadziesiąt lat rowerem nie co najbardziej zagraża bezpieczeństwu i taka jest idea powoływania oficerów.To czynni rowerzyści z przygotowanie zawodowym w inżynierii drogowej

        > P.S.
        > Stanowisko oficera rowerowego we Wrocławiu jest niewypałem. Przez jego głupkowa
        > te opinie powodujące zagrożenia bezpieczeństwa ruchu jest on totalnie ignorowan
        > y przez innych. I bardzo dobrze.
        Prze kogo jest ignorowany ?
        To zrozumiałe że są opory innych urzędników przed wprowadzaniem nowych rozwiązań znanych z zachodu.
        Ciekawe dlaczego przenoszenie rozwiązań z zachodu miałoby powodować zagrożenie ruchu skoro tam ginie 40 razy mniej rowerzystów niż w Polsce w przeliczeniu na ilość rowerzystów.
        Jeśli coś wiesz na ten temat to zapewne jesteś jednym z tych urzędników powtarzających ze "niedasie".
        To przez was o prawie 20 latach od wytyczenia ddr dopiero teraz opuszcza się krawężniki i łączy kawałki ddr w całość.
        Gratuluje wam dotychczasowych bezpiecznych rozwiązań.
        W ostatnich dniach wytyczono wiele kontrapasów i pasów w jedni w tym na najruchliwszej ulicy w mieście.
        To zrobiono tylko dzięki prezydentowi bo "inżynierzy" zamiast wydać decyzję wolą dać odmowę aby nie odpowiadać za ewentualny wypadek.
        Wypadki na starych śmieciach nie uderzą w nich więc torpedują wprowadzanie nowych rozwiązań.
        Rzucają kłody ze strachu o własną doopę i to ich dyskwalifikuje.
        Żeby chociaż jeździli rowerem to by się szybciej doszło do kompromisu.
        Dlatego oficer to dobre stanowisko bo przynajmniej wie o jakie zagrożenia chodzi jak się z nim rozmawia.

    • Gość: balusz Rowerowe trendy do naśladowania w Krakowie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.04.11, 23:15
      "Rowerzysta pełnoprawnym uczestnikiem ruchu". A czy ten pełnoprawny członek płaci OC ? Chyba nie, a szkoda. Raczej dobrze że panowie z ZIKITU uciekli, nie dajmy się zwariować rowerowym terrorystą. W Krakowie na rowerach jeździ może 0,2% mieszkanców z czego większość przy Wawelu wzdłuż Wisły, ewentualnie do Tyńca. I to pod warunkeim że jest słoneczny weekend. Rowerowy pomyleńcy !!! Jeszcze jakieś sluzy dla rowerów spowalniające dodatkowo ruch w miescie, błazenada
      • Gość: benek Re: Rowerowe trendy do naśladowania w Krakowie IP: *.e-wro.net.pl 29.04.11, 08:28
        > "Rowerzysta pełnoprawnym uczestnikiem ruchu". A czy ten pełnoprawny członek pła
        > ci OC ?
        A co to jest OC ? Chyba chodzi o odpowiedzialność cywilną kierowców za skutki jakie powodują ich auta po nieuważnej jeździe.
        Do niedawna OC dla kierowców nie było obowiązkowe .
        Po wprowadzeniu tego obowiązku kierowcy przestali uważać (co widać po wzroście składki ) bo przecież nie oni będą płacić tylko ubezpieczenie.
        OC jest tez powodem wielu nadużyć raczej oszustw przy tzw ustawkach gdy robi się boom aby wyłudzić odszkodowanie.
        OC ciebie bardzo apli skoro chciałbyś aby je mieli też inni.
        Najpierw rowerzyści potem, piesi potem psy, potem aby lasy państwie płaciły OC za każdego dzika i sarnę.
        A może ty robisz w ubezpieczeniach ?


        >Chyba nie, a szkoda.
        Wielu rowerzystów ma OC bo je sobie wykupuje lub ma w pakiecie z ubezpieczeniem mieszkania.

        >Raczej dobrze że panowie z ZIKITU uciekli, nie daj
        > my się zwariować rowerowym terrorystą.
        Powinieneś napisać "nie dajcie się" bo "nie dajmy się " jest nie na miejscu.

        > W Krakowie na rowerach jeździ może 0,2%
        > mieszkanców z czego większość przy Wawelu wzdłuż Wisły,
        Mając 100-200 000 rowerów ?
        To poważny błąd tych co odpowiadają za organizację ruchu.
        Skoro bogaci i leniwi Niemcy w miastach osiągają juz 11% i gonią skandynawów i benelux to u nas bez wielkich nakładów można osiągnąć 5% i rozwijać ruch w 10-15 lat do 15%.
        Trzeba po prostu rowerzysto powiedzieć że są oczekiwani na drogach.
        Wystarczy wymalować pas w jezdni albo tylko zmienić szerokość pasów tak aby prawy był szerszy od lewego i aby auta się nie ocierały o rowerzystów.
        Nic więcej nie potrzeba.
        Standarowo jednia ma 7 metrów a pasy maja po 350 cm ( na węższych starych drogach mają zwykle 3,20) .Tymczasem pas na drodze klasy L i G (większość miejskich) powinien mieć nie mniej jiż 270 cm czy na 7 metrowej drodze można wygospodarować 2x80 cm a na węższej 2x 50 zatem prawy pas można poszerzyć o 100-160 cm w stosunku do lewego
        Na pasie 430 cm można bez problemu zrobić bikebuspas bo autobus ma szerokość 240 cm.
        Tak szerokim pasem mogą jeździć ciężarówki i wyprzedzać rowerzystę bez wjeżdżania na sąsiedni pas.
        Odpada wydawanie pieniędzy na konfliktogenne ścieżki na chodnikach.
        Nie potrzeba nic przebudowywać czy poszerzać. Żadnych nowych świateł , obniżania krawężników, tysięcy znaków pionowych i zebr na przecięciu ddr i ddp.
        Nie potrzeba odśnieżania ddr , piesi nie będą wchodzili pod koła (łazili po ddr) i masę innych korzyści.
        Nawet farby nie potrzeba bo jezdnie maluje się 2 razy do roku, a nawet farbę się zaoszczędzi bo nie trzeba będzie odnawiać ddpir na chodniku.
        Same korzyści czyli powrót do czasów gdy rowerem po jezdni jeździło się bezpieczniej i rowerzystów było więcej.
        W dobie korków coraz wiece rowerzystów będzie wyprzedzać z prawej na co pozwala nowe PoRD.
        Po co mają urywać lusterka ?
        Wydaje mi się że całą energia lobby rowerowego powinna iść w kierunku zmiany szerokości malowania pasów bo w Berlinie w ten sposób zrobiono setki km ddr a to przełożyło się na skokowy wzrost ilości rowerzystów.
        UM nie będzie się tłumaczył brakiem pieniędzy bo na to nie trzeba pieniędzy.
        Dziś jak jedziemy po ddr to nie możemy przejechać przez przejazd bo na nim auta czekają w kolejce.
        Jadąc po jezdni auta będą nas musiały przepuszczać a nie wierzę, że nowelizacja PoRD zmieni coś w blokowaniu przejazdów czy wymuszeniach pierwszeństwa na przejazdach.

        > ewentualnie do Tyńca. I
        > to pod warunkeim że jest słoneczny weekend. Rowerowy pomyleńcy !!!
        Nie powiem ze jesteś niedorozwinięty bo jesteś na etapie wczesnego rozwoju (komunikacji) .
        Że drogi w mieście są ważniejsze od innych funkcji jakie ma do spełnienia miasto.
        My po prostu idziemy ta samą drogą tylko z offsetem 25-30 lat.
        Zatem tak głupich poglądów jakie ty głosisz należy spodziewać się u większej iloci kierowców.
        Zapodam ci jeden przykład do którego może zaprowadzić cię twoje myślenie.Skoro aut przybywa to pieszych ubywa co widać zresztą gołym okiem.
        Można zlikwidować chodnik po jednej stronie ulicy i dorobić dodatkowy pas dla aut.
        Mam więcej takich pomysłów np co zrobić z trawnikami.

        >Jeszcze jak
        > ieś sluzy dla rowerów spowalniające dodatkowo ruch w mieście, błazenada
        Ruch w mieście będzie celowo spowalniany bo to dobra metoda do zniechęcania do jazdy KI a skorzystania z KZ.
        Szybki ruch będzie kierowany na obwodnice.
        To nie błazenada a konieczność bo głupota kierbaranów jest tak wielka , ze nie pojmują że generują coraz większe korki a wzrost liczby aut jest szybszy niż rozwój infrastruktury.
        Zatem dla kierowców będzie tylko gorzej więc chyba normalne, że wysiłki będą szły aby pomóc rowerzystom po czym część kierowców może się przesiać na rowery.
        Nikt nie będzie przekonywał wszystkich kierowców bo są jeszcze gorsi od Ciebie :)i szkoda czasu.
        Zresztą nieprzekonani mogą dołączyć do tych co lubią stać w korkach.

    • Gość: benek Re: Rowerowe trendy do naśladowania w Krakowie IP: *.e-wro.net.pl 29.04.11, 06:35
      > Ten pan niech nie wypowiada się u nas w Krakowie, lepiej niech przypilnuje Wroc
      > ławia.
      Nie zrozumiałeś przesłania artykułu ?
      Chodzi o to ze w każdym mieście są sukcesy na innym polu i kopiując rozwiązania innych miast można coś zrobić szybciej albo w ogóle to zrobić, pokazując że przepisy tego nie zabraniają albo, że coś dobrze działa.


      >Wbrew temu co pisze w artykule we Wrocławiu jeszcze nawet nie przetestow
      > ano , systemu Bike & Ride, dopiero w czerwcu ruszy na razie można tylko OGLĄDAĆ
      > jedną stacje .
      Piszesz o Rowerach Miejskich a Bike & Ride to kalka słowna od systemu Park &Ride czyli sytemu parkingów przy stacjach PKP i pętlach komunikacji miejskiej aby kierowca dojechał do peryferii miasta i przesiadł się na komunikację zbiorową.
      B&R to system wiat (widać je na zdjęciach) które stoją głównie na pętlach i węzłach przesiadkowych. Działa to u nas dobrze już chyba ponad 3 lata.
      Polega to an tym ze jeśli osiedle jest oddalone ok 20 km od centrum to rowerzyści z wiosek czy tego willowego osiedla dojeżdżają do pętli i jadąc tramwajem oszczędzają sporo czasu na dotarcie do centrum. Zwykle na takich pętlach brakowało słupów do przypinania , tak były oblegane.
      B&R rozwinie się w wielkie parkingi jakie znamy np z Ultrechtu przy stacji kolejowej.

      >Ma ruszyć za mniej więcej 2 miesiące a u nas w Krakowie hula
      > juz od dłuższego czasu.
      Akurat nasze RM będą równie upośledzone jak i krakowskie ze względu na niewielką ilość.
      Ale i tu wymiana doświadczeń jest cenna aby zmniejszyć ilość błędów jakie będą podczas pilotażu zaliczane.

    • tbarbasz Rowerowe bzdury do naśladowania... 29.04.11, 09:28
      Po pierwsze - pas ruchu według przepisów ma mieć minimalną szerokość 2,5 m. To oczywiście na bocznych drogach, normalnie w mieście ma 3,20 do 3,50 m. Na autostradzie norma to 3,75 m.
      Uważasz Benku, że dla roweru wystarczy pas o szerokości 80 cm (do jazdy w jednym kierunku). Bzdura, bo kierownica roweru ma 60 cm (zmierz!). A więc zostanie Ci po obu stronach po 10 cm. Przejedź się pomiędzy dwoma ścianami odległymi od siebie o 80 cm. Może Ty potrafisz, ale na dłuższym odcinku nie jest to proste.
      Tak więc pas dla rowerów o szerokości 80 cm to ABSOLUTNA BZDURA!
      Ale jest jeszcze gorzej - bo jeśli wytniesz z 3,20 m te Twoje 80 cm to ile zostanie? 2,40 m! A wiesz, że to mniej niż dopuszczalna szerokość pojazdu?
      Ok - nie będzie pas 3,5 m - tak jak napisałeś zostaje po wycięciu 2,70 m. Autobus ma 2,40 m a więc zostanie 30 cm!!! I Ty uważasz, że może wyprzedzić bezpiecznie rowerzystę na tym Twoim pasie 80 cm? Przecież jeśli oba pojazdy będą jechać środkiem swego pasa (a jak mają inaczej, skoro pasy są takie wąskie) to odstęp autobus-rowerzysta wyniesie 15+10=25 cm! Popisujesz się znajomością przepisów - to wiesz, że to 4 razy za mało!
      No ok, autobus zjedzie na skraj pasa i rower też - i tak zostanie tylko 30+20=50 cm czyli dwa razy za mało! Jeśli pasy ruchu ograniczysz do 2,70 m, to będziesz musiał znacząco ograniczyć prędkość ruchu samochodów i autobusów.
      Czyli w żadnym przypadku autobus nie będzie mógł wyprzedzić rowerzysty bez użycia drugiego pasa ruchu jeśli bez naruszenia przepisów. Już słyszę te wrzaski rowerzystów-terrorystów o bezczelnych kierowcach autobusów i tirów!

      Reszta Twoich pomysłów na podobną wartość -
      • bosman_maly Re: Rowerowe bzdury do naśladowania... 29.04.11, 12:31
        tbarbasz napisał:
        > Uważasz Benku, że dla roweru wystarczy pas o szerokości 80 cm
        Ja tam się tego nie doczytałem, ale ja nie mam dysleksji.

        > Reszta Twoich pomysłów na podobną wartość
        Dobrą, w przeciwieństwie do twoich umiejętności czytania ze zrozumieniem.
        • tbarbasz Re: Rowerowe bzdury do naśladowania... 29.04.11, 15:41
          bosman_maly napisał:

          > Dobrą, w przeciwieństwie do twoich umiejętności czytania ze zrozumieniem.
          Argumenty, Bosmanie - nie inwektywy! Jak się nie ma dowodów na poparcie swych tez, to się próbuje wrzasku.
          • Gość: . Re: Rowerowe bzdury do naśladowania... IP: *.adsl.inetia.pl 29.04.11, 16:19
            "Standarowo jednia ma 7 metrów a pasy maja po 350 cm ( na węższych starych drogach mają zwykle 3,20) .Tymczasem pas na drodze klasy L i G (większość miejskich) powinien mieć nie mniej jiż 270 cm czy na 7 metrowej drodze można wygospodarować 2x80 cm a na węższej 2x 50 zatem prawy pas można poszerzyć o 100-160 cm w stosunku do lewego "
            Proszszsz.
            • tbarbasz Re: Rowerowe bzdury do naśladowania... 05.05.11, 12:09
              Gość portalu: . napisał(a):

              > "Standarowo jednia ma 7 metrów a pasy maja po 350 cm ( na węższych starych drog
              > ach mają zwykle 3,20) .Tymczasem pas na drodze klasy L i G (większość miejskich
              > ) powinien mieć nie mniej jiż 270 cm czy na 7 metrowej drodze można wygospodaro
              > wać 2x80 cm a na węższej 2x 50 zatem prawy pas można poszerzyć o 100-160
              > cm w stosunku do lewego "
              > Proszszsz.
              Jasne!
              Pas ruchu 2,70 m ma wystarczyć i kropka. A czy wiesz, że są dopuszczone są
              do ruchu pojazdy o szerokości 2.50, a warunkowo nawet 2,65 m?
              A ten "wygospodarowany" (oczywiście cudzym kosztem) pasa 100-160 cm ma służyć ruchowi rowerowemu. Fajnie, tylko czy w jedno czy w obie strony? Już widzę jak się mijają dwa rowery jadące z przeciwnych kierunków na pasie o szerokości 100 cm!
              Pojazdy w ruchu nie mogą się mijać na centymetry. To nie apteka!
Pełna wersja