Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne!

14.05.11, 18:10
dwie sprawy:

1) automat biletowy czesto swieci "tylko za odliczona gotowke" i ludzie sie gubia (np. nie znajac podstaw pisania aplikacji nie wszyscy wpadaja na pomysl, zeby dorzucic mu 10gr i odebrac bilet ;)

2) wg wikipedii jest 255 skladow tramwajowych i 516 autobusow - ciekawe czy wiecej jest przystankow ? moze zamiast ladowac automaty do pojazdow lepiej ustawic je na przystankach ?
    • golfstrom Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! 14.05.11, 18:35
      Nie da sie, panie Jacku, po prostu sie nie da.
      • Gość: Witek Nie da IP: *.play-internet.pl 17.05.11, 19:27
        się to - rozwinąć precla w dupie.
    • Gość: a Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.ds14.agh.edu.pl 14.05.11, 19:27
      Automatów nie dość, ż jest mało, to jeszcze często są uszkodzone (nie przyjmują monet), więc nie narzekajcie jak ktoś kupuje bilet u kierowcy. W kioskach można usłyszeć, że biletów nie ma albo jest jeden rodzaj.
      • mam.problem Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! 14.05.11, 21:54
        Gość portalu: a napisał(a):

        > Automatów nie dość, ż jest mało, to jeszcze często są uszkodzone (nie przyjmują
        > monet),

        wlasnie o tym pisalem powyzej:
        one nie maja jak wydac Ci reszty... jesli ktos kupuje bilet za 3,10zl i wrzuca 5zl (a automat nie ma juz 10gr... to nie wyda reszty tylko zwroci 5zl... prostym sposobem na obejscie tego jest wrzucenie 10gr a nastepnie 5zl... )
        • Gość: a Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.ds14.agh.edu.pl 14.05.11, 23:18
          Problemem nie jest brak monet do wydania reszty (rzadko mi się to przytrafiało), ale odrzucanie monet przez automat. Kolejne złotówki i inne po prostu przelatują przez automat i nie da się kupić biletu.
          Inna sytuacja: idziesz na autobus, stajesz w kolejce do automatu, a ktoś przed nie potrafi dać sobie rady z automatem. Wtedy czasem trzeba kupić awaryjnie bilet u kierowcy.
    • Gość: MD Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.dynamic.chello.pl 14.05.11, 20:40
      Bilety można kupić na zapas, automatów jest pewnie z 300 w mieście, można zapłacić za dwa, trzy, cztery etc. jeśli automat nie ma wydać - wszystko się da, jak się nie jest leniem i nie ma w nosie 100 pasażerów, którzy czekają, bo jeden niemądry i wygodnicki musi kupić bilet u prowadzącego :(
      • Gość: Zojka Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.ghnet.pl 14.05.11, 21:39
        Pomysł REWELACYJNY!!!Prosty i na pewno skuteczny.Jak taki studencik(który ma zniżkę)będzie musiał zapłacić 3.10 to się okaże ,że kioski sprzedają bilety......automaty są czynne........a i w tramwaju można kupić na zapas...itd...Nic tak nie mobilizuje ludzi jak wydanie większej kasy!!!
        • mam.problem Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! 14.05.11, 21:58
          a dlaczego nie 1,55zl ?

          poza tym jesli uwazasz, ze roznica 30gr (1,55zl - 1,25zl) ma mnie zmotywowac do poczekania na nastepny tramwaj i szukania kiosku/automatu to chyba nie doceniasz czasu ;)
          • lucusia3 Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! 14.05.11, 22:09
            Ale ludzie, komunikacja publiczna nie jest po to, żeby ludziom było wygodniej, mogli dojechać czymś zamiast blokować miasto samochodami. Wręcz przeciwnie - miastu zależy, żeby ludzie nie jeździli, będą likwidować kolejne linie i rozbudowywać strefy. Tu zysk czysty - z parkomatów i z mandatów, jak jeleń się spóźni albo zaparkuje w pułapce, z niewielkim nakładem własnym. Obecnie są likwidowane linie podmiejskie - jak np. 279, a i inne, niech jeżdżą samochodami, miejsc parkingowych nie przybędzie, po prostu przybędzie mandatów, które może już na pełny etat dawać straż miejska. Bo przecież straż nie będzie pilnować pod Cracovią czy bandyci w szalikach klubów sportowych, nie wyciągają ludzi z autobusów i nie biją. To zbyt niebezpieczne i nie przynosi żadnych zysków.
            • Gość: stu Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.11, 22:28
              Skąd informacja, że 279 jest likwidowana??
          • Gość: Buku Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.11, 09:58
            Przepraszam bardzo, cenisz swój czas wyżej niż 30 gr. Dlaczego nie cenisz czasu kilkudziesięciu pasażerów jadących tym autobusem, którym ten czas zabierasz? Kupujesz bilet pół minuty. W autobusie jest 60 osób - w sumie stracili 30 minut. W 30 minut nie znajdziesz kiosku? Nie pomyślisz wcześniej by mieć bilet zapasowy na czarną godzinę? To jest lenistwo i brak szacunku dla innych pasażerów. U kierowcy bilet kupuje się w ostateczności!

            I to nieprawda, że u nas bilety są trudno dostępne. Pojedźcie na Śląsk. U kierowcy/motorniczego można kupić tylko najdroższy bilet za 4 zł, kioski zabite dechami, automatów ni mo. Nikt z tego powodu nie jęczy jak w Krakowie, gdzie jest sporo kiosków i 300 automatów biletowych.
            • Gość: Zojka Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.ghnet.pl 15.05.11, 11:33
              100% RACJI!!! I jeszcze jedno-NIE PRAWDĄ JEST ,ze kupienie biletu za "odliczoną kwotę" trwa krótko...Niestety często widzę jak kierowca szuka biletu....przelicza kwotę..chowa pieniądze A CZAS PŁYNIE....WSZYSCY CHCEMY GDZIEŚ DOJECHAĆ,GDZIEŚ SIĘ PRZESIĄŚĆ NA NASTĘPNĄ LINIĘ WIĘC S Z A N U J M Y CZAS!!!!!!!!!!
              • Gość: kk Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.11, 13:21
                dokładnie - a najgorzej jest jak chcesz się przesiąść - mieszkam na zadupiu i autobusy są nieczęsto, bywa że czekam na następy od 30 minut, nawet do godziny. Na przesiadkę zwykle zakładam od 7 do 10 minut - tramwaj się spóźni, autobus będzie za wcześnie. Choć bywa, że jadę niemal "na styk" - różne są wypadki. Jak na szóstym przystanku z kolei ktoś się gramoli z biletami to mam ochotę wywalić za drzwi.

                Btw... gdybym miała usłyszeć sztampowe zarzuty występujące na forach dot. komunikacji, uprzedzę, żeby powstrzymać peniaczy - mam półroczną kartę i zero problemów z biletami oraz mieszkam w Krakowie i tu płacę podatki.
                • Gość: Piotr Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.11, 16:39
                  Ze sprzedaża biletów nie maja jakoś problemu kierowcy prywatnych busów :))

                  Często jeżdzą nawet szybciej niż MPK, bilon maja zawsze pod ręką a dosłownie przed nosem w takich wielkich pojemnikach na bilon i zawsze maja drobne na wydawanie.

                  Może ich trzeba zapytać jak to robią że daja radę tak fajnie sobie wszystko zorganizować? Nawet miasto nie musi im dopłacać do transportu publicznego a są tański od MPK. Szok!!!

                  Cud jakiś.
                  Taniej, szybciej, bez dopłat i jeszcze bilety sprzedają. Fakt - busy są często przepełnione, to spory minus.
                  • Gość: gosc Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.play-internet.pl 15.05.11, 18:50
                    i nie dają biletu :>
        • Gość: a Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.ds14.agh.edu.pl 14.05.11, 23:19
          Ktoś chyba ma kompleks, bo nie dostał się na studia...
          • Gość: ? Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.16.* 15.05.11, 06:40
            a po co wyważać otwarte drzwi, inni już wpadli na pomysł:

            na Śląsku kierowca sprzedaje tylko
            takie najdroższe normalne bilety na 3 gminy - za 4 zł :-)
    • Gość: grzeesix Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.11, 08:23
      zrobić bilet ostatniej szansy za 4 zł.
    • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 15.05.11, 12:57
      Mało automatów - w Poznaniu w całym mieście jest chyba 1/10 automatów stacjonarnych z tego co mamy w KRK, w tramwajach i autobusach nie ma wcale...
      Jeśli chodzi o kioski to w mojej (nie tylko najblizszej) okolicy mozna kupowac bilety wszedzie nie tylko w kioskach ale tez w kolekturze i zabce na przyklad - oczywiscie nie ma jakiegos wielkiego wyboru w stylu dzienne, 48 godzinne etc ale podstawa jest.
      Najlepiej byloby rzeczywiscie chyba wprowadzic ten bilet ostatniej szansy ale odpowiednio drozszy, zeby ludzie sie nie przyzwyczajali...
    • Gość: ewa Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 15.05.11, 12:58
      A co zrobić jeżeli w tramwaju jest automat (zepsuty), ja mam 2 zł, bilet kosztuje 1,35 i kierowca NIE CHCE (NIE WOLNU MU) wydać reszty, to mam jechac na gapę? wysiąść?
      • Gość: Jacek777 Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.11, 15:17
        Tak, masz wysiąść!!!
      • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 16.05.11, 18:13
        kupić wcześniej - halo w mieście jest na prawdę baaardzo dużo punktów gdzie się można zaopatrzyć w bilety a nie że paniusia wchodzi...
        • Gość: Pengos Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.11, 18:21
          A co to, komuna że trzeba kupować bilety na zapas? 80% kiosków nie prowadzi sprzedaży biletów, automaty biletowe są tylko na nielicznych przystankach - więc jak ma korzystać z MPK osoba której się zdarzy pojechać raz na jakiś czas? Oczywiście bilety "komórkowe" trzeba pominąć - bo ich realizacja to jest koszmarek funkcjonalny i ergonomiczny... Jakoś na całym świecie bilety się kupuje u kierowcy/konduktora, ale to oczywiście w Krakowie trzeba robić wielki problem ludziom, którzy po prostu chcą skorzystać z komunikacji miejskiej.
          • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 16.05.11, 18:57
            jaka komuna, jaki zapas.
            Skąd dane o 80% kiosków - mam dokładnie odwrotne dane, ale nie będę się rozpisywał z osobą, która bierze dane z kapelusza!
            Bilety komórkowe nie są takie złe tylko trzeba się nauczyć obsługiwać, Warszawa ma to od wielu lat i się sprawdza. Co do kupowania u kierowcy\konduktora to konkrety - w Poznaniu nie można, w wielu pociągach nawet jak można kupić to z dopłatą za zakup w pociągu etc - może trochę więcej realizmu a nie bujania w obłokach
            • Gość: Pengos Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.11, 02:28
              Nie każdy mieszka w centrum gdzie ma pod ręką kilkadziesiąt kiosków by w którymś znaleźć bilety. Co do 80% - w okolicy Jubilata ta wartość wynosiła czasami i 100%...
              Bilety komórkowe są złe - bo trzeba się rejestrować, wpłacać z góry pieniądze, ściągać aplikacje (które często zawodzą gdy trzeba właśnie kupić bilet)... Już ktoś podawał że w Czechach jakoś da się załatwić sprawę jednym SMSem bez dopłacania choćby grosza do biletu. A u nas? Oczywiście standardowe krakowskie "niedasie".
              A co do zakupu biletu u kierowcy: mówiłem o cywilizowanych krajach - tam się często kupuje bilety WYŁĄCZNIE u kierowcy. I jakoś ludzie jeszcze nie poumierali...
              • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 17.05.11, 15:31
                Jubilat akurat jest blisko centrum. Poza tym fakt, że tam nie ma wcale nie znaczy, że nie ma wszedzie w takiej samej proporcji. Nam miejsca gdzie w 100% są bilety i wcale nie oznacza to, ze tak jest wszędzie. Nie generalizujmy
                Nie każdy system tak działa, ten tak działa no i trudno. Poza tym rozumując tak to zwykłe bilety też są złe, bo jakąś kasę trzeba nosić, a w krytycznym momencie kierowca nie wyda, do kiosku się nie chce albo w kiosku nie ma, a automat nie działa...

                A co to są cywilizowane kraje?
                • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 21.05.11, 11:54
                  >
                  > A co to są cywilizowane kraje?

                  To takie kraje, gdzie administracja publiczna jest dla obywateli i ułatwia im życie.
                  • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 24.05.11, 16:03
                    tak na pewno jako obyty w świecie człowiek sypniesz lekko dziesięcioma
                    poza tym co ma administracja do MPK?
              • Gość: BG Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.ds18.agh.edu.pl 18.05.11, 08:57
                Glupoty piszesz z tymi biletami w komórce. Odkad wszedl mpay w Krakowie, masz bilety w komórce bez dopłat. Przelwasz kase na swoje indywidualne konto w mpay i krotkim kodem kupujesz bilet. Latwizna i szybko!
                www.mpay.pl/dla_uzytkownikow/bilety_krak.html
                • Gość: Pengos Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.11, 10:42
                  Nie piszę głupot.
                  1. Nie każdy ma czas i ochotę na zabawę w rejestrowanie się na jakichś stronkach mpay/mobilet, wpłacanie im z góry jakiejś kwoty. Co z tego że nie trzeba dopłacać, skoro trzeba się doktoryzować z używania systemu? Ich strony internetowe (zwłaszcza mpay) wołają o pomstę do nieba - znaleźć jakieś konkrety inaczej niż szukając w googlach to "mission impossible", w dodatku jest sporo nieaktualnych informacji.
                  2. mpay i mobilet miewają często awarie - i co wtedy? Bo kanar ma gdzieś to że te "cuda" nie działają
                  3. W pojazdach MPK nadal często brakuje informacji o tym jakimi kodami się płaci za poszczególne bilety.
                  Generalnie - płatności komórkowe w ogóle nie nadają się dla osób bardzo sporadycznie korzystających z MPK ani dla przyjezdnych.
                  • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 21.05.11, 11:56
                    Gość portalu: Pengos napisał(a):

                    > Nie piszę głupot.
                    > Generalnie - płatności komórkowe w ogóle nie nadają się dla osób bardzo sporady
                    > cznie korzystających z MPK ani dla przyjezdnych.

                    Ani dla osób starszych i nie posługujących się biegle komórkami.
                    • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 31.05.11, 00:31
                      kwestia podejscia - mysle ze spokojnie daloby sie zrobic to tak, zeby platnosc byla smsem, ale podejrzewam ze moga wtedy dochodzic kwestie podatkowe i dlatego jest jak jest
                      • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 31.05.11, 09:11
                        Tu się z Tobą zgadzam całkowicie. Gdyby tak było, z pewnością byłoby więcej osób płacących komórką. Dlaczego tak nie jest, nie wiem pewnie są jakieś racjonalne powody, o których piszesz. Niestety na tym też się nie znam.

                        Gość portalu: eso napisał(a):

                        > kwestia podejscia - mysle ze spokojnie daloby sie zrobic to tak, zeby platnosc
                        > byla smsem,
                        • eso1984 Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! 02.06.11, 22:19
                          pewnie chodzi o to, że bilet jeśli dobrze pamiętam ma 7% podatku a płatność smsem byłaby pewnie potraktowana jako usługa z 23%VATem co nie byłoby korzystne dla nikogo, a takto przy przedpłacie jest jak jest
                          • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 03.06.11, 08:33
                            Pewnie tak jest. A swoją drogą, jeśli są tacy, którzy są gotowi (jak nawet wynika z głosów na forum) dopłacać za kupno biletu u kierowcy, to może byliby skłonni płacić 23% VAT za bilet, mogąc łatwo wysłać SMS i dostać SMS zwrotny będący biletem. Ja pewnie bym tak robił. A że pąnstwo by na tym zarobiło, to trudno. :-)
      • misself Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! 17.05.11, 11:08
        Kupić w kiosku bilet. Albo pudełko zapałek, żeby mieć drobne.
      • Gość: Torchwood Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.ip.netia.com.pl 20.07.11, 16:21
        Wysiąść i kupić bilet albo rozmienić pieniądze. Pamiętam jak w Stanach jechałem autobusem, to musiałem mieć dokładnie odliczoną kwotę - monety wrzucało się do automatu. Jak ktoś nie miał dokładnej kwoty nie jechał. Proste.
    • Gość: PD Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.11, 16:51
      tak sobie myślę, że wszystkie problemy zniknęłyby gdyby uwolnić ceny i oddać ten zafajdany transport publiczny w prywatne ręce.
      przez tydzień mielibyśmy może mały bałagan w temacie transportu, przez miesiąc kłopot ze sprzedażą biletów lub ich odpowiedników, przez dwa-trzy miesiące może nawet znacznie wyższe ceny a po pół roku świetnie zorganizowany prywatny, tani transport miejski, wygodny bez samorządowych dopłat.
      jakoś sobie nie wyobrażam, że kierowca nie chciałby sprzedać biletu pasażerowi który ma zamiar jechać jego autobusem
      • Gość: Zojka Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.ghnet.pl 15.05.11, 21:03
        Opiszę sytuację jakiej byłam niedawno świadkiem.Dworzec wschód-stoi autobus 425(ma odjazd za 3 minuty).Wchodzi mężczyzna z ciężką torbą(pewnie przyjezdny)i pyta grzecznie kierowcy czy mu sprzeda bilet.Kier.odpowiada(grzecznie),że tu(wskazuje ręką) stoi automat....Gość pyta ile ma minut do odjazdu...3 -pada odpowiedź!Gość idzie do automatu(dźwiga ciężką torbę-to widać)stoi kilka sekund(ale ja widzę ,że nie ma szansy kupić w automacie bo stoją 2 kobiety i to długo już trwa...)On tez to już wie i znowu wchodzi do autobusu pokazując ,ze nie ma szansy kupić...To kierowca(nadal uprzejmie!)pokazuje mi KIOSK (trochę dalej).Gość -już biegnie z ciężką torbą ,ale cały czas ogląda się czy mu ten 425 nie odjedzie.....W tym czasie wchodzi młoda kobieta i KUPUJE u kierowcy bilet.....Na szczęście gość z torbą zdążył kupić i biegiem wpadł do autobusu(nie opiszę jak popatrzył na kierowcę....bo jego wzrok wyrażał bardzo wiele...).Pewnie ten człowiek nie miał ODLICZONEJ kwoty a kierowca WŁAŚNIE WYPOCZYWAŁ....To tyle w temacie prywatyzacji komunikacji...(prywatny by tak nie potraktował pasażera!)
        • Gość: Taa... Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.play-internet.pl 22.05.11, 08:59
          Taki super bo prywatny?
          Otóż wyobraź sobie, że busiarnia też nie traktuje pasażera zbyt dobrze.
          Przykład z wczoraj. Czekamy na Mat-Bus naprzeciwko galerii krakowskiej, żeby pojechać do Niepołomic. Przychodzimy ok. 11:35, sprzed nosa ucieka nam bus tejże firmy, ale kierowca pokazuje, że się już nie zatrzyma (był jeszcze na terenie parkingu). OK. Nastepnu kurs o 12.00. Bus nie przyjeżdża w ogóle. OK, może ma jakąś awarie, stoi w sobotnim korku. Czekamy dalej. Dzwonimy na 2 nr telefonow do Mat-Bus, żeby uzyskać jakąś informację. Nr miejski- nikt nie odbiera, komórkowy - po 6 próbach dodzwonienia się odbiera facet (właściciel? dyspozytor?) i mówi "nie mogę rozmawiać".
          O 12.15 pojawia się bus, ale to ten co ma odjazd o 12.30... Czyli godzina w plecy.
      • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 16.05.11, 18:15
        a pomyślałeś, że transport miejski przez swoją cenę odciąga ludzi od korzystania z samochodu, prywatny musiałby być rentowny więc byłby zapewne drogi, albo jeździłby rzadko co przełożyłoby się na monstrualne korki na których wszyscy by stracili...
        • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 21.05.11, 11:59
          A dlaczego miałby być drogi?

          Może byłby tańszy bo nie utrzywałby armii darmozjadów z własnej administracji i ZIKiTu.

          Porównaj sobie jak funkcjonują PKSy, a jak prywatni przewoźnicy np. Szwagropol.
          • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 24.05.11, 16:05
            no słucham - jak specjalisto do spraw zarządzania, planowania, obmyślania i wielu innych rzeczy - konkrety.
            Obecne PKSy nie ustępują jakoś bardzo prywaciarzom
            • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 24.05.11, 17:17
              Jeśli porównasz PKS na trasie przelotowej z tzw. "busiarzem", to nawet ten PKS będzie lepszy. Ale jeśli porównasz przeciętny PKS z przeciętnym Szwagropolem, to...

              A za konkretne porady dobrze mi płacą. Na forum nie zamierzam ich sprzedawać.

              Gość portalu: eso napisał(a):

              > Obecne PKSy nie ustępują jakoś bardzo prywaciarzom
              • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 24.05.11, 18:18
                nie bardzo wiem jakie porady skoro nawet nie wiesz co to kredyt kupiecki... ale co począć... na necie można się dowolnie wykreować
                • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 24.05.11, 19:42
                  Wystarczy, że moi klienci wiedzą.
                  • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 31.05.11, 00:29
                    To raczej nie dobrze, kiedy tylko klienci wiedza o co biega prawda?
                    Chyba zasada należytej starnnosci wymagalaby, zeby obie strony to wiedzialy, zwlaszcza jesli posluguja sie taka terminologia badz co badz publicznie
                    • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.11, 13:11
                      Miałem na myśli, że moi klienci wiedzą jakich porad im udzielam. Była to odpowiedź na Twoje stwierdzenie, że nie wiesz jakich porad ja udzielam.

                      Wyjaśnię, że akurat nie zajmuję się doradztwem kredytowym ani handlowym.
                      • eso1984 Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! 02.06.11, 22:20
                        aha, no to źle zrozumiałem
    • Gość: x Podnieść ceny IP: *.ghnet.pl 15.05.11, 17:43
      Żadnych biletów godzinnych. Wystarczy podnieść ponownie ceny biletów kupowanych u kierowcy, najlepiej zaokrąglając do pełnej złotówki. Studencki 2zł, normalny 3 albo 3,50. Podejrzewam, że od razu byłoby mniej chętnych. A osobie w sytuacji awaryjnej ta różnica w cenie nie zrobi wielkiej różnicy.
      • Gość: ? Re: Podnieść ceny IP: 77.236.16.* 16.05.11, 05:49
        Aj waj

        jednak p. Mikke zawrócił paru lemingom w głowach....

        tylko prywatyzacja uratuje komunikację miejską :-)
      • Gość: eso Re: Podnieść ceny IP: *.net.autocom.pl 16.05.11, 18:16
        pomyśl zanim napiszesz - widziałeś ustawę dającą 50% zniżki studentom? Jak nie to informuję, że taka jest i cena normalnego/2 = cena studenckiego...
      • big_gadu Re: cena za złotówki ! 17.05.11, 21:15
        każdy bilet w cenie po zaokrągleniu w górę do złotówki !

        proste i szybkie wydawanie,

        tylko za odliczone dokladnie 1 i 2 złotych,
        żadnego wydawania reszty !
    • Gość: assd Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.11, 12:47
      Najprostsze rozwiazenie :
      W kazdym autobusie, tramwaju ma byc zainstalowany biletomat. Ma on byc przygotowany do wydawania reszty z kazdej postaci bilonu. Nie ma jak wydac albo sie zepsul jade za darmo.
      Ja jestem przygotowany do kupna biletu (posiadam pieniadze na zakup) jezeli mpk nie jest przygotowane to juz ich problem. Nie zamierzam latac po całym autobusie z 5 zł w reku i szukac osoby ktora mogla by mi rozmienic na drobne.
      Moim obowiazkiem jako pasażera jest zakup i skasowanie biletu. Jezeli jest to w jakis sposob nie możliwe to juz nie moja sprawa.
      • Gość: Pengos Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.11, 15:37
        Jak najbardziej zgoda. To MPK jest dla ludzi, a nie odwrotnie. Jeśli nie potrafią zapewnić działających (i wydających resztę) automatów to nie widzę powodu by pasażer miał wykonywać jakieś dodatkowe kombinacje w celu nabycia biletu...
        • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 16.05.11, 18:20
          Wielka kombinacja - isc do kiosku albo zaplacic przez komorke - nooo nie wykonalne.

          A jak jedziesz pociagiem to tez bilet kupujesz u konduktora? A samolot tez - przychodzisz do schodkow i mowisz - jeden do Londynu prosze? Moze czas zaczac myslec a nie tylko wymagac?
          • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 21.05.11, 12:10
            Gość portalu: eso napisał(a):

            > A jak jedziesz pociagiem to tez bilet kupujesz u konduktora?

            Owszem tak. Ile razy jestem w Warszawie i nie wiem, na który pociąg zdążę, tak robie. I robię to dokładnie z tego samego powodu, dla którego kupuję bilety w automacie wsiadając do tramwaju. Zarówno PKP jak i służby odpowiedzialne za krakowską komunikacje miejską skutecznie utrudniają wcześniejsze zaopatrzenie się w bilety.

            > A samolot tez - pr
            > zychodzisz do schodkow i mowisz - jeden do Londynu prosze?

            Wyobraź sobie, że w cywilizowanych krajach i to jest mozliwe. Leciałem kiedyś do Bostonu. Coś mi poprzekładali w locie przez ocean i wylądowałem na JFK w New Yorku, nie mając żadnego biletu na dalszy etap podróży. Na lotnisku podszedłem do kasy i powiedziałem: "Proszę o bilet na najbliższy samolot do Bostonu." Godzinę później leciałem do Bostonu.

            > Moze czas zaczac mys
            > lec a nie tylko wymagac?

            Może czas pozbyć się sposobu myślenia rodem z PRL?

            • Gość: lil Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.noc.fibertech.net.pl 21.05.11, 13:00
              U konduktora pobierana jest opłata za wypisanie biletu (przynajmniej jeszcze jakiś czas temu była) to po pierwsze. Po drugie mam dla ciebie świetną wiadomość: w krakowskiej komunikacji miejskiej bilety na wszystkie trasy są takie same, mało tego: nie maja terminu ważności! Hurra, skoro już wiesz, nie będziesz się musiał martwić czy dany bilet pasuje i możesz sobie kupić kilka na zapas.
              Co do samolotu: sam napisałeś, że kupiłeś bilet godzinę wcześniej. Proponuję zastosować tę taktykę również do komunikacji miejskiej. Możesz kupić bilet godzinę wcześniej, dwie, 5 minut, miesiąc albo rok wcześniej - jak ci wygodnie.
              I nie chrzań, że w Krakowie nie można dostać biletów, bo się słabo robi.

              > Może czas pozbyć się sposobu myślenia rodem z PRL?
              Może czas sobie przestać myśleć, że jest się pępkiem wszechświata i wszyscy muszą się do mnie dostosowywać i na mnie czekać?
              • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 21.05.11, 13:16
                Kupiłem bilet na najbliższy samolot i nie musiałem za wczasu planować. O to chodziło w mojej wypowiedzi. Tak samo jak nie muszę planować jazdy tramwajem. Tylko kupuję bilet tuż przed podróżą.

                Żeby nie było niejasności: Nie twierdzę, że nie można kupować biletów za wczasu. Nie twierdzę, że nie ma miejsc gdzie takie bilety można kupić. Nie twierdzę też, że motorniczy powinni się zajmować sprzedażą biletów. Twierdzę jedynie, że jeżeli komunikacja miejska chce aby ludzie z niej korzystali i za to płacili, to powinna ułatwić im tę czynność. Jak to zrobi, nie narzucam rozwiązań. Ale niestety w Krakowie nie jest łatwo (nie mówię, że niemożliwe) kupic bilet za wczasu (vide wiele - nie mam statystyk - kiosków z napisem "biletów MPK brak", zacinające się automaty, itp.).

                Przypominam, że transport miejski jest dla ludzi, a nie odwrotnie. I nie dla mnie, tylko dla wszystkich, więc powinien im wychodzić na przeciw, a nie mnożyć trudności.
                • Gość: lil Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.noc.fibertech.net.pl 21.05.11, 13:42
                  > Tylko kupuję bilet tuż przed podróżą.
                  "przed podróżą" powinno być podkreślone. Nie w trakcie podróży, a właśnie przed podróżą.

                  > to powinna ułatwić im tę czynność. Jak to zrobi, nie narzucam rozwiązań. Ale
                  > niestety w Krakowie nie jest łatwo (nie mówię, że niemożliwe) kupic bilet za w
                  > czasu (vide wiele - nie mam statystyk - kiosków z napisem "biletów MPK brak", z
                  > acinające się automaty, itp.)

                  Ja w odróżnieniu od Ciebie i innych osób szczekających na forum, że jedynym miejscem, gdzie można w Kr kupic bilet jest autobus, widzę właśnie jak ludziom ułatwia się zakup biletów. Kilka lat temu nie było automatów, a bilety były o 50gr droższe niz kupione w kiosku i o dziwo, ludzie nie mieli problemów, żeby się w bilety wcześniej zaopatrzyć.
                  Pamietam, że kilka lat temu był jakiś problem z kupnem biletów w kioskach. Kioskarze mówili, że im się nie opłaca i nie maja ochoty obsługiwać ludzi, którzy kupują jeden czy dwa bilety, a oni mają z tego kilka groszy, tak, że nawet na papier paragonowy nie wystarcza. I tu jest problem: jak "zmusić" prywatnego przedsiębiorcę, żeby sprzedawał towar, którego nie chce sprzedawać?
                  Od tego czasu, a zwłaszcza ostatnio, dużo się zmieniło. Bilety można kupić w kioskach, automatach, przez sms, a ostatnio nawet w sklepach spożywczych, m.in największej sieci w Kr, ale nie tylko. Bilety kupuję zwykle PRZY OKAZJI (nawet specjalnie po nie nie idę) kupna piątkowej gazety czy zakupów w spożywczaku i nie widzę powodu dla którego miałabym je kupować w autobusie tracąc czas swój i innych.
                  Jeżeli ktoś pisze, że w Kr nie da się kupić biletów, to w 90% wynika to zapewne z bezmyślności piszącego, któremu zapewne w drodze na przystanek nie chce się nawet zapytać w mijanym kiosku czy są bilety.
                  • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 21.05.11, 13:50
                    Tuż przed podróżą znaczy również, tuż po wejściu do pojazdu zanim ten ruszy. :-)

                    A czy coś jest łatwe, czy nie, to pojęcie względne. Uzależnione od wielu czynników.

                    Natomiast kupowanie biletów na zapas jest niczym innym jak udzielaniem przewoźnikowi (czy raczej ZIKiTowi) kredytu kupieckiego. Ja nie mam ochoty finansować tych darmozjadów.
                    • Gość: lil Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.noc.fibertech.net.pl 21.05.11, 14:56
                      > Tuż przed podróżą znaczy również, tuż po wejściu do pojazdu zanim ten ruszy. :
                      > -)
                      To również pojęcie względne, dla mnie to juz w trakcie podróży.

                      > Natomiast kupowanie biletów na zapas jest niczym innym jak udzielaniem przewoźn
                      > ikowi (czy raczej ZIKiTowi) kredytu kupieckiego. Ja nie mam ochoty finansować
                      > tych darmozjadów.
                      To może pora zacząć chodzić piechotą albo przesiąść się na rower?
                      Jeżeli kupujesz karnet na siłownię czy do kina albo nawet kupujesz zwykły bilet do kina na kilka dni przed seansem to też "udzielasz kredytu kupieckiego"? Dorośnij.
                      Jeżeli ktos mieszka na jakims zadupiu, gdzie nie ma kiosków i automatów biletowych to niech zdobędzie na ten niesamowity wysiłek i np. na tydzień "udzieli kredytu kupieckiego" ZIKiTowi w kwocie 2,5zl i nie zawraca całemu swiatu doopy, bo on chce kupić bilet na sekundę przed odjazdem autobusu.
                      • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 21.05.11, 15:51
                        Gość portalu: lil napisał(a):

                        > > Tuż przed podróżą znaczy również, tuż po wejściu do pojazdu zanim ten rus
                        > zy. :
                        > > -)
                        > To również pojęcie względne, dla mnie to juz w trakcie podróży.

                        Tu zgoda. Jest to pojęcie względne. Ale jako pasażer komunikacji PUBLICZNEJ mam prawo oczekiwać, że przewoźnik umożliwi mi jak najłatwiejsze wniesienie opłaty za tę usługę.

                        >
                        > > Natomiast kupowanie biletów na zapas jest niczym innym jak udzielaniem pr
                        > zewoźn
                        > > ikowi (czy raczej ZIKiTowi) kredytu kupieckiego. Ja nie mam ochoty finans
                        > ować
                        > > tych darmozjadów.
                        > To może pora zacząć chodzić piechotą albo przesiąść się na rower?

                        Można jeszcze taksówką, tam nie trzeba przedpłacać. Właśnie podejście transportu publiczengo do pasażera na zasadzie, że to on ma się dostosować, prowadzi do niechęci do korzystania z transportu publicznego.

                        > Jeżeli kupujesz karnet na siłownię czy do kina albo nawet kupujesz zwykły bilet
                        > do kina na kilka dni przed seansem to też "udzielasz kredytu kupieckiego"? Dor
                        > ośnij.

                        Zapewniam Cię, że jestem dorosły (i to przez dużo większą część życia). Właśnie lata doświadczenia życiowego nauczyły mnie odróżniać usługi publiczne od prywatnych. Jeśli idę na siłownię (wolę basen) i wykupuję karnet, to mam WYBÓR gdzie idę i mogę, jeśli chcę, udzielić kredytu kupieckiego temu ośrodkowi sprotowemu, który wybieram. W przypadku transportu miejskiego nie mam takiego wyboru. Do kina kupuję bilety tuż przed seansem. Na szczęście wśród kin też mamy wybór. Naprawdę czas skończyć z myśleniem rodem z PRL: "Jakaś instancja wymyśliła jedynie słuszny sposób działania, to my durny naród mamy się podporządkować." NIE, obywatel, klient, użytkownik powinien mieć prawo wyboru. A transport miejski nie jest zwykłym usługodawcą, z którego możemy skorzystać lub nie. Ma służyć ludziom.

                        > Jeżeli ktos mieszka na jakims zadupiu, gdzie nie ma kiosków i automatów biletow
                        > ych to niech zdobędzie na ten niesamowity wysiłek i np. na tydzień "udzieli kre
                        > dytu kupieckiego" ZIKiTowi w kwocie 2,5zl i nie zawraca całemu swiatu doopy, bo
                        > on chce kupić bilet na sekundę przed odjazdem autobusu.

                        Mieszkam na Salwatorze. Automat jest na przystanku przy pętli. Ale przy Komorowskiego (gdzie mam bliżej) lub przy Focha (przystanek autobusowy) nie ma automatów, a na wszystkich kioskach, w logicznym promieniu od tych przystanków, wiszą wywieszki "biletów MPK brak". Bardzo więc proszę o kulturalne wypowiedzi, szczególnie gdy nie wie się o czym się pisze.
                        • Gość: lil Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.noc.fibertech.net.pl 22.05.11, 12:08
                          > Tu zgoda. Jest to pojęcie względne. Ale jako pasażer komunikacji PUBLICZNEJ ma
                          > m prawo oczekiwać, że przewoźnik umożliwi mi jak najłatwiejsze wniesienie opłat
                          > y za tę usługę.

                          I umożliwia, a że niektórym nie chce się przejśc pięciu kroków do kiosku, to już nie jest moja wina, ani komunikacji miejskiej. Dokładnie to samo myślenie, jak w przypadku samochodów: cały świat musi mi umożliwić parkowanie dokładnie tam, gdzie mam na to ochotę, najlepiej pod samymi drzwiami mojego mieszkania.

                          > Właśnie podejście transport
                          > u publiczengo do pasażera na zasadzie, że to on ma się dostosować, prowadzi do
                          > niechęci do korzystania z transportu publicznego.

                          Ale pasażerem nie jesteś tylko ty. Jestem nim także ja, a jak widać zupełnie się nie zgadzamy. I jak tu znaleźć consensus?

                          Wszystko sprowadza sie do tego, że wydaje ci się, ze jesteś najważniejszy i w o ogóle nie bierzesz pod uwagę innych ludzi. Wytłumacz mi, dlaczego ja mam czekać na każdym przystanku dlatego, że ty i dziesiątki innych osób chcą kupić bilet w autobusie? To nie ma nic wspólnego z PRLowskim myśleniem, tylko z szacunkiem do innych i normami współżycia w społeczeństwie, a z tym jak widać, bardzo u nas kiepsko.
                          • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 23.05.11, 08:20
                            Gość portalu: lil napisał(a):

                            > I umożliwia, a że niektórym nie chce się przejśc pięciu kroków do kiosku, to ju
                            > ż nie jest moja wina, ani komunikacji miejskiej.

                            Manipulujesz moją wypowiedzią. Rzecz w tym, że po przejściu pięciu kroków do kiosku zastajesz na nim kartkę: "Biletów MPK brak". I co wtedy?

                            > Ale pasażerem nie jesteś tylko ty. Jestem nim także ja, a jak widać zupełnie si
                            > ę nie zgadzamy. I jak tu znaleźć consensus?

                            Przecież mamy consensus: Za przejazd trzeba płacić, a przewoźnik powinien nam to ułatwić. Różnimy się tylko w ocenie jak przewoźnik to powinien robić.

                            > Wszystko sprowadza sie do tego, że wydaje ci się, ze jesteś najważniejszy i w o
                            > ogóle nie bierzesz pod uwagę innych ludzi. Wytłumacz mi, dlaczego ja mam czeka
                            > ć na każdym przystanku dlatego, że ty i dziesiątki innych osób chcą kupić bilet
                            > w autobusie? To nie ma nic wspólnego z PRLowskim myśleniem, tylko z szacunkiem
                            > do innych i normami współżycia w społeczeństwie, a z tym jak widać, bardzo u n
                            > as kiepsko.

                            NIGDY nie pisałem, że chcę kupować u kierowcy!!! Więc proszę niczego mi tutaj nie imputować. Uważałem tylko i nadal uważam, że ZIKiT nie ułatwia kupowania biletów. Popieram uatomaty biletowe zarówno na przystankach jak i w tramwajach. Ale niech one działają, wydają resztę i przyjmują wszyskie dostępne środki płatnicze. Jako klient tego wymagam. Jeżeli uważasz, że wymganie dobrej obsługi jest nieuprzejmością, to dowodzi, że od PRLu nigdy się nie uwolnimy.
                            • Gość: lil Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.noc.fibertech.net.pl 23.05.11, 11:47
                              Ok, widzę, że cała rozmowa nie rozbija się o to jak MPK czy ZIKiT powinien ułatwiać zakup biletów tylko czy to robi. Ja uważam, że ułatwia i to bardzo. Kilka lat temu nie było automatów, kioskarze mieli chyba jakąś wojnę z ZIKiTem i często albo w ogóle nie było biletów, albo brakowało ich czasowo, bilet kupiony w pojeździe był droższy itd. Teraz nie dość, że są automaty, to bilety kupić można i w kioskach, i niektórych sklepach spożywczych. Nie jeżdżę MPK codziennie (wtedy pewnie miałabym miesięczny), ale w ciągu ostatnich lat tylko raz zdarzyło mi się natrafić na kiosk, który nie sprzedawał biletów i raz na niedziałający automat, który nie działał, bo miał stłuczony ekran dotykowy (to już chyba nie wina urzędników, prawda?). Ale ja nie lubię stwarzać sobie problemów tam gdzie ich nie ma, więc nie jest dla mnie problemem noszenie w portfelu dwóch biletów, a dla ciebie to już problem mieć w zapasie bilet, bo w jakiś magiczny sposób poprzez kupienie biletu tydzień przed jego użyciem "utrzymujesz bandę darmozjadów". Genialnie byłoby gdyby na każdym przystanku i w każdym pojeździe były automaty akceptujące karty kredytowe albo wydające z 200złotowego banknotu, nigdy się nie psujące i zawsze mające wydać resztę, ale nigdzie nie ma tak dobrze, bo żyjemy w realnym świecie.
                              Na koniec zadaję jeszcze raz pytanie odnośnie twoich żali do braku biletów w kioskach: jak zmusić prywatnego przedsiębiorcę do sprzedawania towaru, którego nie chce sprzedawać?
                              • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 23.05.11, 16:11
                                No i znów wychodzi na to, że jednak się zgadzamy. :-)

                                A tak naprawdę nie lubię biletów kupować na zapas od czasu, gdy zanim zużyłem ten zapas, to ceny się zmieniały. :-) :-) :-)

                                > Jak zmusić prywatnego przedsiębiorcę do sprzedawania towaru, którego ni
                                > e chce sprzedawać?

                                Nie da się. Dlatego cieszą mnie automaty. Jednakże wolałbym, gdyby było ich więcej i były wygodniejsze w obsłudze.
                                • Gość: lil Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.noc.fibertech.net.pl 23.05.11, 16:56
                                  Jeżeli dobrze pamiętam, to po jednej z podwyżek był jakis okres przejściowy, w którym mozna było zużyć bilety kupione przed podwyżką. Przy następnej mozna było z kolei dokupić bilety dopłatowe, więc to też nie jest problem, że z dnia na dzień zostaje się ze starymi biletami w kieszeni.
                                  Moim zdaniem Miasto od dłuższego czasu stara się ułatwić ludziom życie (chociaż nie wiem jak to będzie po zapowiadanej rewolucji komunikacyjnej), bo nie sądzę, żeby Kefirek czy Avita robiły interesy życia sprzedając bilety i jeszcze, że wpadły na ten pomysł w tym samym czasie. Ja akurat widzę te zmiany na lepsze, ale niektórzy tak lubią narzekać, że niedługo będą narzekać, że w tramwaju razem z biletem nie mogą kupić pracy codziennej i papierosów.
                                  • Gość: Pengos Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.11, 14:58
                                    Ale nadal to się rozbija o to, że miasto idzie na łatwiznę i ułatwia trochę, zamiast zdecydowanie ułatwić kupowanie biletów.
                                    A takim krokiem byłoby ustalenie, że w każdym pojeździe ma być automat wydający resztę i akceptujący karty, a jeśli nie działa - można jechać bez biletu. Szybko i prosto. Koszty? Marginalne w porównaniu z tym jak ZIKIT marnuje ciężkie miliony (choćby budowa ul. Lema która teraz będzie zniszczona ciężkim sprzętem) i wykazuje się indolencją w zasadzie przy jakiejkolwiek sprawie w której ma swój udział...
                                    • Gość: lil Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.noc.fibertech.net.pl 24.05.11, 15:34
                                      Człowieku, skąd ty się urwałeś? W każdym pojeździe terminal do obsługi kart, żeby jedna łajza z drugą mogła kupić bilet za 1,25zł? Od każdej transakcji jest pobierana prowizja, dzierżawa za terminal itp. To są marginalne koszty? Chyba nie chcesz wiedzieć ile kosztowałyby bilety. Automat zawsze wydający resztę.. A jak to sobie wyobrażasz, jeżeli wsiądzie kilku gości z 200zl banknotami? Człowieku, zejdź na ziemię! To pasażer ma obowiązek posiadać bilet, urzędnicy mają tylko obowiązek ułatwienia zakupu biletów, a nie bezwzględnego dostępu do biletów na życzenie pasażera. Poza tym nawet gdyby w każdym pojeździe był automat, to zaraz by się okazało, że i tak za wolno wydaje resztę z 200zł, jest ich za mało i tworzą się kolejki, nie mogę się do niego dopchać w tłoku, więc nie zdąże kupic i mogę jechać za darmo albo inne podobnie genialne pomysły. Możesz kupic bilet na każdym rogu, więc korzystaj zamiast narzekać, że cały świat ci do doopy nie wchodzi.
                                      • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 24.05.11, 16:20
                                        Nadal podziwiam chęć dysputy z tym panem, podziwiam za cierpliwość i siłę argumentów nie połączoną z butą, jednak obawiam się, że trafiają one w pustkę i jest to kopanie się z koniem, dlatego dla własnego zdrowia odradzałbym dalszą rozmowę...
                                        • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 24.05.11, 16:59
                                          Jeśli to przytyk do mnie (jestem Stefan, nie Pengos), to gratuluję postawy: "Nie zgadzam się z interlokutorem, więc nie będę z nim rozmawiał". Mnie rozmowa z lil bardzo się podoba: Rzeczowa wymiana argumentów, a nawet w paru kwestiach pomimo poczatkowych róznic doszlismy do konsensusu. No ale Ty włączasz się do dyskusji i stwierdzasz ex cathedra, że masz rację i ci co się z Tobą zgadzają mogą się wypowiadać, a inni niech zamilkną.

                                          A z Pengosem zgadzam się tylko w jednym. Jeżeli już są automaty do biletów w tramwaju, to w przypadku gdy nie działają, przejazd powinien być bezpłatny.
                                        • Gość: Pengos Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.11, 17:14
                                          Ależ u Ciebie jadu...
                                          Przypominam, że wszystko zaczęło się od tego że kilku pieniaczom przeszkadza gdy ktoś kupuje bilet u kierowcy. Tym pieniaczom serdecznie życzę, by wracali do domu parę kilometrów pieszo gdy się okaże że akurat zużyli ostatni rezerwowy bilet, a w kieszeni mają tylko 20 złotych.
                                          Jak najbardziej popieram "karę" w postaci wyższej opłaty za zakup biletu u kierowcy - a tak jak proponował autor listu pod którym jest ta cała dyskusja, można ją zrealizować choćby przez sprzedaż wyłącznie biletów godzinnych. Wilk syty i owca cała.
                                          Pomysł by wszędzie były biletomaty robiące wszystko wcale nie jest jakiś absurdalny - wystarczy by wydawały z 50zł i obsługiwały płatności zbliżeniowe (w zasadzie każdy bank coś takiego teraz oferuje). Aż taki problem? I tak dopłacamy do komunikacji, więc niech chociaż coś z tego będzie! Tak jak pisałem, wolę tak wydane pieniądze niż kolejne marnotrawstwo w wykonaniu "geniuszy" z ZIKITu...
                                          • Gość: lil Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.noc.fibertech.net.pl 24.05.11, 19:00
                                            Pieniaczom, do których się zresztą zaliczasz, nie przeszkadza awaryjne kupowanie biletów u prowadzącego, tylko to, że ludzie zrobili sobie z pojazdu kiosk i jeszcze maja pretensje.
                                            A skoro masz 20zł to możesz kupić np. 8 biletów, przynajmniej będziesz miał w zapasie i nie będziesz się musiał tyle bulwersować.

                                            > alny - wystarczy by wydawały z 50zł i obsługiwały płatności zbliżeniowe (w zasa
                                            > dzie każdy bank coś takiego teraz oferuje).
                                            Oferuje. A wiesz ile sobie za to liczy? Odpowiadałoby ci gdyby przy zakupie biletu za 2,5zł doliczano ci prowizję 5zł? Znając życie niewielu byłoby chętnych na kupowanie biletów z prowizją, więc żeby była jakakolwiek racja utrzymania takich terminali, to i prowizja musiałaby być wysoka.
                                            A jak wyobrażasz sobie automaty wydające resztę z 50zł gdy kupuje się bilet za 2,50? Te automaty musiałyby być wielkości szafy albo trzeba by zatrudnić sztab ludzi uzupełniających ciągle drobne, a to też generuje koszty. Albo jesteś jeszcze bardzo młody albo... i dlatego wydaje ci się, że wszystkie problemy można rozwiązać na pstryknięcie palców. Jak dorośniesz, to zrozumiesz.
                                            • Gość: Pengos Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.dynamic.chello.pl 24.05.11, 22:52
                                              > Pieniaczom, do których się zresztą zaliczasz, nie przeszkadza awaryjne kupowani
                                              > e biletów u prowadzącego, tylko to, że ludzie zrobili sobie z pojazdu kiosk i j
                                              > eszcze maja pretensje.
                                              > A skoro masz 20zł to możesz kupić np. 8 biletów, przynajmniej będziesz miał w z
                                              > apasie i nie będziesz się musiał tyle bulwersować.
                                              A przy 50zł - 20 biletów? Dla niektórych 8 biletów to byłby zapas na dwa miesiące. W tym czasie MPK zdąży podnieść ceny, a bilety się pogubią... Chodzi o to, by istniała możliwość awaryjnego zakupu biletu, a nie robienia sobie zapasu na pół roku.
                                              Podstawowym złem jest idiotyczny nakaz sprzedaży biletów bez opłaty dodatkowej, i w liście była podana prosta propozycja która by zapobiegła "robieniu kiosku z autobusu".
                                              Co do terminali - jakimś cudem zaczynają się pojawiać nawet w niewielkich sklepikach. Myślisz że miasto by nie miało dobrej karty przetargowej instalując kilkaset terminali? O przytoczonych przez Ciebie prowizjach szkoda się nawet rozpisywać - nawet za dawnych czasów nie było takich kwot, nie mówiąc już o tym co jest teraz...
                                              A wracając do wielkich problemów które niby wynikają z tego że ktoś kupuje bilety u kierowcy: jak to się dzieje, że na tzw. zachodzie WSZYSCY kupują bilety u kierowcy, wsiadając pierwszymi drzwiami i nikomu nie dzieje się krzywda? Chyba że według Ciebie na tym zgniłym zachodzie sami bumelanci żyją, co wiecznie spóźniają się do pracy...
                                              • Gość: lil Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.noc.fibertech.net.pl 25.05.11, 00:07
                                                > A przy 50zł - 20 biletów?
                                                Dokładnie. Lepiej wg ciebie zainstalować automaty, które wydają resztę z 50zł, a potem pojawią się oburzone głosy, że skoro wydaje z 50zl, to dlaczego nie ze 100zł itd.

                                                > Myślisz że miasto by nie miało dobrej karty przetargowej instalując kilk
                                                > aset terminali?
                                                I za dzierżawę terminali nic nie będzie płacić, jak również za transfer danych itd? I tylko po to, by móc kupic bilet za 2,5zł. Pewnie jakiś Polbank będzie zachwycony i będzie to mu się bardziej opłacało niż interesy z hipermarketami, gdzie operuje się dziesiątkami i setkami złotych. Zakładając, że znaczna część ludzi jeździ na okresowych, reszta kupi albo w automatach albo w kioskach, bo nie będzie chciała płacić prowizji, do tego dojdą ci, którzy w obawie o bezpieczeństwo danych nie będą chcieli płacić kartą, to jak myślisz ile osób będzie płacic kartą za bilety i jaka powinna być prowizja, żeby to komukolwiek się opłacało?
                                                Co do małych sklepów, to racja, coraz częściej można płacić kartą, ale ile sklepów przyjmuje płatności kartą poniżej 10zl? I znów, biedaku, musiałbyś narobić sobie zapasów na pół roku.

                                                > jak to się dzieje, że na tzw. zachodzie WSZYSCY kupują bilety u
                                                > kierowcy, wsiadając pierwszymi drzwiami i nikomu nie dzieje się krzywda?

                                                Wszędzie na zachodzie? Pierwsze słyszę, a zdarzyło mi się jeździć komunikacją miejską w różnych krajach i mało gdzie można kupić bilet u kierowcy.
                                                A jechałeś kiedyś takim autobusem, gdzie wszyscy wsiadają jednymi drzwiami i kupuja bilet u kierowcy? Chyba nie, bo bzdur byś nie pisał. Po pierwsze zwykle możne kupić bilet tylko za odliczoną gotówkę (za twój pomysł z kartami kredytowymi zabili by cię śmiechem), a jazda takim autobusem to koszmar. Parę razy zdarzyło mi się też zostać na przystanku, bo autobus był pełny i nawet się nie zatrzymał. Ciekawe czy chciałbys tak do końca czerpać wzorce z tego "zgniłego zachodu". Powtarzam jeszcze raz: dorośnij dzieciaku, to przejrzysz na oczy.
                                              • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 31.05.11, 00:42
                                                no to jak to się mówi - sprawdzam.

                                                Konkrety - przykłady. W jakich krajach tak jest i w jakich środkach lokomocji.

                                                Jakoś nie widzę tego, żeby w metrze wszyscy sobie kupowali bilet w wagonie, a przecież piszemy o komunikacji miejskiej. Sugerujesz, że w tramwaju, w każdym wagonie jest osoba od sprzedawania biletów. Na tym świetnym zachodzie - nawet jeśli już sprzedają bilety przy wejściu to na pewno każdemu wydają z banknotu 20 GBP/EUR/CHF, na pewno akceptują karty i takie tam.

                                                Pochwal się doświadczeniami - powiedz o jakich krajach i środkach lokomocji piszesz!

                                                Co do zmian cen w MPK nie są one nigdy z dnia na dzień a jak się ma zapas dwumiesięczny biletów to też się nic nie dzieje, inna rzecz to to, żeby realnie ocenić na ile często się jeździ i kupować odpowiednio do potrzeb. Ja mam na przykład po dwa bilety 15 minutowe na krótkie trasy i po dwa bilety zwykłe na dłuższe przejazdy i w razie czego jak jestem w tramwaju, w którym da się kupić bilet to sobie uzupełniam i nie mam problemów, że pojadę gdzieś gdzie rzeczywiście lub rzekomo biletów kupić się nie da!
                                            • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 31.05.11, 00:36
                                              i znów celnie - brawo lil!
                                          • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 31.05.11, 00:36
                                            zdarza mi sie wracac do domu pare kilometrow - zwykle jak nocny jest zapchany do granic mozliwosci, ale na to nic nie poradze

                                            jesli chodzi o bilety to jakos tak mi sie udaje ze mam zapas i nie ma problemu

                                            co do pieniactwa to zastanowmy sie kto tu jest pieniaczem - czy np. 100 osob jadacych tramwajem, ktore mogą się spieszyć ale jednak bilet miały, czy szczęśliwa osoba, która dobiega na ostatni moment do tramwaju i jeszcze ochoczo idzie sobie kupić bilet - może zważmy racje - jedna osoba przez wygodę vs wiele osob z koniecznosci (bo co maja zrobic - wysiasc)?

                                            Więc sugerowalbym przemyslec sytuacje obu stron tymbardziej, ze sugerujesz ze u mnie nie wiadomo ile jadu a ty widzisz potencjalnie tylko czubek wlasnego nosa nazwyajac pieniaczami ludzi, ktorzy cierpia przez wygodnickich...
                                    • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 24.05.11, 16:19
                                      jak jestes taki obyty to zobacz jak jest w innych polskich miastach i zamiast narzekac moze pochwal, albo najlepiej zamiast nadawac na forum zastanow sie co zrobic, zeby bylo lepiej, skoro to jest publiczne to przeciez mozesz kandydowac zeby zostac np. radnym i miec w programie np. dzialania na rzecz instalowania wiekszej ilosci automatow, niestety taki program to zaden program a zarzadzanie miastem to rzecz duzo bardziej skomplikowana.
                                      Swoja droga ciekawe kim jestes na codzien (wiek, zawod, wyksztalcenie) ze masz (rzekomo) tak bogate i dorosle doswiadczenia przez wiekszosc zycia i... ze nie wiesz m.in. co to jest kredyt kupiecki
                                      • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 24.05.11, 16:51
                                        Wyjaśniam, że ja "Stefan" to nie to samo co "Pengos", którego nie znam.

                                        A swoją drogą skąd u Ciebie tyle agresji?
                        • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 24.05.11, 16:13
                          przy następnej wizycie na Salwatorze zrobię badania terenowe - tak przy okazji
                          PS jak ci się nie chce ruszyc 4 liter na petle to sie nie dziwie ze tak pienisz...
                          • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 24.05.11, 17:05
                            Zapraszam na Salwator. Przyznam, że jest postęp. Dziś właśnie na jednym sklepiku zauważyłem napis "bilety", jednakże nie miałem czasu sprawdzić czy faktycznie są, bo nadjeżdżał tramwaj. :-)

                            Gość portalu: eso napisał(a):

                            > przy następnej wizycie na Salwatorze zrobię badania terenowe - tak przy okazji

                            Abstrahując od eleganckiej (sic!) formy Twojej wypowiedzi, właśnie cały czas o tym piszę, że aby móc mówić o wychodzeniu naprzeciw potrzebom pasażerów, nie powinni oni musieć chodzić aż na pętle po bilety.

                            > PS jak ci się nie chce ruszyc 4 liter na petle to sie nie dziwie ze tak pienisz

                            • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 24.05.11, 18:32
                              Na Salwatorze bywam dość często, wprawdzie nigdy nie wizytuje kiosków, ale chyba czas zacząć...
                    • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 24.05.11, 16:11
                      weeeź ty poczytaj co to kredyt kupiecki zanim znów będziesz rzucał "mądrymi" tekstami tymbardziej, że ZIKIT raczej nie bardzo prowadzi jakkolwiek rozumiany handel
                      • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 24.05.11, 17:12
                        ZIKiT prowadzi (w imieniu miasta) odpłatne usługi dla ludności. Jeśli to nie jest handel, to oświeć mnie co jest.

                        Gość portalu: eso napisał(a):

                        > weeeź ty poczytaj co to kredyt kupiecki zanim znów będziesz rzucał "mądrymi" te
                        > kstami tymbardziej, że ZIKIT raczej nie bardzo prowadzi jakkolwiek rozumiany ha
                        > ndel
                        • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 24.05.11, 18:31
                          usługi to handel - nooo to neoekonomia nam się tu rodzi. Pewnie dlatego często skrót FHU tłumaczy się jako firma handlowo usługowa, ale czekaj czekaj - to przecież usługi to handel no to jak... szalone to!
                          czym zajmuje się zikit nie będę ci pisal bo jest to na ich stronie, no ale jesli handel = uslugi to wszystko jasne.
                          Skoro juz doszlismy do punktu gdy nie chcesz sie odniesc do wpadki z kredytem kupieckim (nie wiadomo kto komu) i masz swoja wizje zikitu to moze uznaj swoja porazke na argumenty co?
                          PS kredyt kupiecki to odroczenie terminu ZAPŁATY więc krótkoterminowy kredyt dla nabywcy (to nabywca nie płaci sprzedawcy/producentowi) ; w przypadku biletów jest nieco na odwrót, bo chyba kupujesz bilet więc (teoretycznie) płacisz przed otrzymaniem towaru, bo jak widac cech kredytu kupieckiego nie ma. Poza tym bilet uprawnia do skorzystania z usługi a często chyba zdarza się wcześniej płacić a później korzystać (przykłady można mnożyć), ponadto MPK i tak ma rozkład i czy kupisz bilet czy nie kupisz wykonuje przewozy - z tobą czy bez ciebie, z pasażerami z biletem czy bez biletu więc tutaj nie do końca mamy czystą, rynkową sytuację, ale to raczej oczywiste w przypadku tego rodzaju usług jak przewóz komunikacją miejską.
                          Doradzaj, doradzaj, bierz kasy ile chcesz, ale uważaj, żeby ktoś na tym "doradzaniu" nie popłynął
                          • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 24.05.11, 19:52
                            Bo usługi wg. Ciebie nie podlegają obrotowi gospodarczemu?

                            Nie słyszałeś o pojęciach: "sprzedaż usług", "eksport usług", czy "import usług"?

                            Czy gdybym użył cudzysłowu i napisał "kredyt kupiecki", czy uznałbyś moją wypowiedź? Oczywiście wiem czym jest kredyt kupiecki. W mojej wypowiedzi użyłem pewnej przenośni, a może nawet przesady. Chodziło mi o fakt, że kupując bilety zawczasu finansuję przewozy z góry. Podobnie jest z biletem miesięcznym, czy abonamentem. Z zasady jestem im przeciwny.
                            • eso1984 Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! 02.06.11, 22:26
                              co do zasady mimo cudzysłowiu coś by się we mnie burzyło, bo to nadal nie będzie to. Wiem, że to byłaby nazwijmy to - forma przedpłaty ale jednak MPK nie jest komercyjnym podmiotem (znaczy może i jest - w końcu S.A. ale ma umowę z miastem) więc jeździ tak czy tak i nie jest tak, że to czy kupisz bilet (przychody z tych nie idą dla MPK (!) ) wcześniej czy później nie ma korzystnego wpływu na ich kondycję finansową etc
                              co do usług to raczej używam terminologii zamawianie, świadczenie, wykonywanie eksport i import nie przeszkadza w niczym, bo transgraniczne świadczenie jest esportem/importem
                              • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 03.06.11, 08:37
                                OK. Rozumiem, że zależy Ci na precyzji wypowiedzi. To godne pochwały.

                                Ja czasem świadomie posługuje się terminami nieadekwatnymi, aby podkreślić jakąś tezę. Ale masz rację, że tekście pisanym nie powinno się tego robić, bo trudno ocenić intencję autora.
                  • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 24.05.11, 16:10
                    swieta racja lil - tylko dziwię się, że chce Ci się pisac z tamtym panem...
            • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 24.05.11, 16:07
              jest chyba różnica pomiędzy nie wiem którym pojadę (pociagi, gdzie bilety są różne) a biletem tramwajowym, gdzie można kupić bilet na zapas, nie?
              Tak tak znów cywilizowane kraje - a jakie obycie, no no pozazdrościć. Szkoda, że próba rozmowy z tobą to jak rozmowa z JKM który mówi mówi mówi i w ogóle nie słucha, bo przecież on ma rację...
              • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 24.05.11, 17:09
                Argumenty ad personam świadczą o braku argumentów merytorycznych oraz o miałkości intelektualnej.

                Gość portalu: eso napisał(a):

                > Szkoda, że próba rozmowy z tobą to jak rozmowa z JKM który mówi mówi mówi
                > i w ogóle nie słucha, bo przecież on ma rację...
            • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 24.05.11, 16:07
              co do myślenia to w PRLu go za wiele nie było wiec nie wiem do czego pijesz a jeśli już o PRLu to jednak ja tamtych czasów nie pamiętam, ty - z tym podejściem na pewno!
              • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 24.05.11, 17:10
                Powtórzę: Argumenty ad personam świadczą o braku argumentów merytorycznych oraz o miałkości intelektualnej.

                Gość portalu: eso napisał(a):

                > co do myślenia to w PRLu go za wiele nie było wiec nie wiem do czego pijesz a j
                > eśli już o PRLu to jednak ja tamtych czasów nie pamiętam, ty - z tym podejściem
                > na pewno!
                • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 24.05.11, 18:23
                  no to sugeruję cofnąć się wyżej i popatrzyć kto zaczął o myśleniu rodem z PRLu w formie insynuacji, ale zapomniałem - podwójne standardy zobowiązują!
                  • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 24.05.11, 19:41
                    Gość portalu: eso napisał(a):

                    > no to sugeruję cofnąć się wyżej i popatrzyć kto zaczął o myśleniu rodem z PRLu
                    > w formie insynuacji, ale zapomniałem - podwójne standardy zobowiązują!

                    Proszę bardo: Oto nasza wymiana zdań z 21 maja:

                    eso> Moze czas zaczac mys
                    eso> lec a nie tylko wymagac?

                    Stefan> Może czas pozbyć się sposobu myślenia rodem z PRL?

                    No i kto zaczął od insynuacji? A poza tym wzywanie do zaprzestania PRL-owskiego myślenia może być obraźliwe tylko dla kogoś, kto gloryfikuje tamten system. A Ciebie o to nie podejrzewam, więc o co się burzysz?
                    • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 31.05.11, 00:23
                      Czas zacząć myśleć to wezwanie do wykonania procesu myślowego, które niczego nie sugeruje, przeciwnie - oznacza, że pokłada się nadzieję, że druga osoba jest do takowego zdolna. Czasami zdarza się komuś zamyślić, albo nie przemyśleć wszystkich opicji i najpierw powiedzieć (napisać) a potem pomyśleć. Tak więc tyle gwoli wyjaśnienia.

                      A insunuacja o myśleniu rodem z PRL jest obraźliwa (tak jak wiele innych rzeczy, których nie zamierzam przytaczać) dla każdego a nie tylko dla danego kręgu osób. Myślałem, że to oczywiste, zwłaszcza w momencie kiedy ktoś w dyskusji stwierdził coś co można podsumować tak, że (nie cytuję dokładnie) dyskryminuje się osoby nie obyte z technologią poprzez promocję kupowania biletów przez komórkę.

                      Brak słów...
                      • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.11, 13:06
                        Ja Twoje wezwanie, że czas zacząć myśleć odebrałem jako sugestię, że dotychczas nie myślałem i nie przyjąłem tego jako komplement, a raczej jako przytyk. Ale przyjmuję Twoje wyjaśnienie.

                        Ze swej strony wyjaśniam, że moje wezwanie do zerwania z myśleniem z PRL w założeniu nie odnosiło się do Ciebie osobiście, lecz nawoływało do zmiany podejścia. W PRL obywatel się musiał podporządkować decyzjom odgórnym, a każda instytucja uważała, że ma władzę i może obywatelowi coś nakazać. Teraz uważam, że jednak usługodawcy powinni klientom wychodzić naprzeciw. I tylko o to mi chodziło. Ale skoro poczułeś się osobiście dotknięty moją wypowiedzią, to bardzo Cię przepraszam. Nie miałem takiego zamiaru.

                        Nie zgadzam się, że "szkoda słów", bo tylko rozmawiając można sobie coś nawzajem wyjaśnić.

                        I nie do końca rozumiem, co ma nieradzenie sobie ze zdobyczami techniki do myślenia rodem z PRL.

                        Gość portalu: eso napisał(a):

                        > Czas zacząć myśleć to wezwanie do wykonania procesu myślowego, które niczego ni
                        > e sugeruje, przeciwnie - oznacza, że pokłada się nadzieję, że druga osoba jest
                        > do takowego zdolna. Czasami zdarza się komuś zamyślić, albo nie przemyśleć wszy
                        > stkich opicji i najpierw powiedzieć (napisać) a potem pomyśleć. Tak więc tyle g
                        > woli wyjaśnienia.
                        >
                        > A insunuacja o myśleniu rodem z PRL jest obraźliwa (tak jak wiele innych rzeczy
                        > , których nie zamierzam przytaczać) dla każdego a nie tylko dla danego kręgu os
                        > ób. Myślałem, że to oczywiste, zwłaszcza w momencie kiedy ktoś w dyskusji stwie
                        > rdził coś co można podsumować tak, że (nie cytuję dokładnie) dyskryminuje się o
                        > soby nie obyte z technologią poprzez promocję kupowania biletów przez komórkę.
                        >
                        > Brak słów...
                        • eso1984 Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! 02.06.11, 22:34
                          Szczerze to o zaczęciu myślenia było w formie przytyku ale raczej chodziło o myślenie (np. nie tylko o sobie), ale zostawmy tę kwestię.

                          Co do PRLu jak pisałem nie bardzo pamiętam, rozumiem o czym piszesz i w sumie masz na myśli coś podobnego jak ja. Przy czym mi chodziło o "rozumowanie logiczne" lub "nieegoistyczne podejście do rzeczy" skąd dość niefortunny i może nieco obraźliwy skrót myślowy o zaczynaniu myślenia (rzeczywiście może sugerować, że wcześniej się nie myślało - na przyszłość postaram się dopisać - logicznie albo nie tylko o sobie ;) ).

                          Co do PRLu to się nie gniewam, ale nie zakładaj, że coś jest obraźliwe tylko dla części ludzi, bo tak się rodzi dyskryminacja - zwykle jak się kogoś obraża to się bazuje na jakimś sterotypie (nie chcę przytaczać, bo i po co - ale jeśli coś jest niejasne chętnie się wytłumaczę). Szkoda słów jest wtedy, gdy ktoś uprawiając retorykę najpierw jedno komuś zarzuca a potem sam to robi (vide przytyki ad personam i imputowanie myślenia PRL-style) - aha i to ten argument a nie ten o osobach starszych miał być na końcu poprzedniego posta (nie ma to jak pisać szybciej niż myśleć ;) )
                          • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 03.06.11, 08:42
                            No i widzisz, że nie szkoda słów. :-)

                            Pomimo nieprzyjemnej chwilami wcześniejszej rozmowy, dochodzimy kulturalnie do wniosków, że sprawy, w których się zgadzamy. Cieszę się.

                            Co do obrażania, to też się zgadzam, że nie powinno się bazować na stereotypie. Ale, że jesteśmy tylko ludźmi, to bazujemy na jakichś naszych poglądach i mimochodem innych jakoś szufladkujemy. Nikt nie jest doskonały, więc i ja wpadam w tę pułapkę.
        • Gość: wujek Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.11, 15:16
          mpk nie ma nic do automatów To własność zikitu
          • Gość: Jan Winnicki Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.dynamic.chello.pl 19.05.11, 09:04
            Nieprawda.
      • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 16.05.11, 18:19
        tak twoim obowiązkiem jest zakup ale mpk nie ma obowiazku umozliwiac ci zakupu gdzie jak i kiedy chcesz - pomysl o bilecie zanim sie wepchasz do autobusu/tramwaju moze, co?
        Poza tym biletomaty tanie nie sa i fakt, ze pan wygodny z pania wygodna dobiegaja na ostatnia chwile do tramwaju i to na bezczelnego bez biletu wcale nie oznacza, ze trzeba te bieltomaty montowac.
        A komoreczka za bilet zaplacic nie laska? A moze z technika jest sie nie za pan brat
        • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 21.05.11, 12:12
          Czy uważasz, że ludzie nie radzący sobie ze zdobyczami techniki powinni być dyskryminowani?

          Gość portalu: eso napisał(a):

          > A komoreczka za bilet zaplacic nie laska? A moze z technika jest sie nie za pan
          > brat
          • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 24.05.11, 16:03
            retoryka na poziomie -1 po prostu
            osoby które nie umieją sobie poradzić z techniką wychodzą wcześniej i kupują w kiosku albo w biletomacie - proste? To koniec dyskusji
            • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 24.05.11, 16:53
              Czyli jednak dyskryminujesz. Pocieszę Cię. Też kiedyś będziesz stary i nie będziesz nadążał za nowinkami technicznymi.
              • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 24.05.11, 18:21
                zapomniałem, że zawsze wiesz najlepiej!
                • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 24.05.11, 19:58
                  UWAGA sarkazm:

                  A co uważasz, że nie będziesz stary? Czy może, że mimo wieku zawsze będziesz wszystkie nowinki techniczne sobie przyswajał?

                  25 lat temu, też uważałem, że to dziwactwo, że starsi ludzie boją się obsługiwać komputery. Teraz dziwię się, że w telefonie (komórkowym) są takie opcje jak radio, czy aparat fotograficzny. Smartfony mnie przerażają, dotykowych nie dotykam i nie umiem zainstalować aplikacji. Dlatego nigdy nie zapłacę za tramwaj przez telefon. I co uważasz, że jestem gorszym obywatelem?
                  • Gość: eso Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.net.autocom.pl 31.05.11, 00:28
                    Znowu robisz to samo - podkreslajac uzycie sarkazmu obrazasz moja inteligencje, ale do tego poziomu rozmowy juz przywyklem, wiec puszcze to mimo uszu

                    Jesli chodzi o kontakt z technologia to kwestia osobowa - nie jest tak, ze osoby np. 40+ czy 60+ nie dotykaja telefonow albo cos. Z tego co wiem to takie systemy projektuje sie tak, zeby bylo prosciej.

                    Poza tym rozumujac w ten sposob mozna uznac, ze panstwo dyskryminuje obywateli bo w wielu ustawach wprowadza sie wymog rozliczen przez konto, a przeciez nie kazdy ma i nie kazdy jest obyty z zarzadzaniem kontem etc. Napisalem ze jest mozliwosc placenia przez komorke i jak ktos juz rzeczywiscie nie ma czasu a nie chce jechac na gape to moze z tego skorzystac. Inna rzecz, ze zwykle (nie chce pisac stereotypowo) osoby starsze, nawet jesli sa na bakier z technologia to maja wiecej czasu i moga sobie spokojnie kupic bilet wczesniej a nie robic wielkiego halo o wszystko...
                    • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.11, 13:47
                      Gość portalu: eso napisał(a):

                      > Znowu robisz to samo - podkreslajac uzycie sarkazmu obrazasz moja inteligencje,
                      > ale do tego poziomu rozmowy juz przywyklem, wiec puszcze to mimo uszu

                      Niepotrzebnie mi zarzucasz złe intencje. Znowu nie miałem zamiaru Cię obrażać. Chciałem podkreślić sarkazm, gdyż słowo pisane nie oddaje np. modulacji głosu, po której można wywnioskować, kiedy mówca mówi coś złośliwie, a kiedy żartobliwie, a kiedy z sarkazmem.

                      Cała moja wypowiedź miała charakter wypowiedzi zrzędliwego zgreda, który sugeruje młodszemu (z naszych wypowiedzi wnioskuję, że jestem sporo starszy), że też może kiedyś nadejdą czasy, że będą ludzie od Ciebie młodsi radzący sobie lepiej z techniką niż Ty. Ale to nie miało być obraźliwe, raczej refleksyjne dla mnie samego.
                      >
                      > Jesli chodzi o kontakt z technologia to kwestia osobowa - nie jest tak, ze osob
                      > y np. 40+ czy 60+ nie dotykaja telefonow albo cos. Z tego co wiem to takie syst
                      > emy projektuje sie tak, zeby bylo prosciej.

                      Jednakże, statystycznie rzecz biorąc starszym jest trudniej opanować nowinki techniczne. Co nie oznacza wcale, że nie ma gadżeciarzy nawet wśród starców. Systemy projektują ludzie młodzi i dla nich może są one coraz prostsze. Nie wszyscy, szczególnie starsi za tym nadążają.

                      >
                      > Poza tym rozumujac w ten sposob mozna uznac, ze panstwo dyskryminuje obywateli
                      > bo w wielu ustawach wprowadza sie wymog rozliczen przez konto, a przeciez nie k
                      > azdy ma i nie kazdy jest obyty z zarzadzaniem kontem etc. Napisalem ze jest moz
                      > liwosc placenia przez komorke i jak ktos juz rzeczywiscie nie ma czasu a nie ch
                      > ce jechac na gape to moze z tego skorzystac. Inna rzecz, ze zwykle (nie chce pi
                      > sac stereotypowo) osoby starsze, nawet jesli sa na bakier z technologia to maja
                      > wiecej czasu i moga sobie spokojnie kupic bilet wczesniej a nie robic wielkieg
                      > o halo o wszystko...

                      Tu się w pełni zgadzam.
                      • eso1984 Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! 02.06.11, 22:38
                        No dobra - wyjaśnienie odnośnie sarkazmu niechętnie ale przyjmuje :P

                        Co do techniki - ok statystyka (najgorszy rodzaj kłamstwa) jest jaka jest, ale czy to nie jest nieco hamowanie postępu (żeby nie było - nie jestem za bezwarunkowym i szybkim postępem). Ja rozumiem, że są osoby które mają problem z technologią, ale to nie jest tak, że muszą kupować komórką albo wcale - po prostu mają nieco mniejszy dostęp niż inni, ale standardowe kanały dystrybucji mają wciąż dostępne, więc nie używałbym od razu słowa dyskryminacja (argumentacja jak poprzednio) , poza tym - jak już pisałem, osoby starsze zwykle (statystycznie - emerytura, renta etc) mają więcej czasu i mniej się spieszą więc mają czas nabyć bilet przed wyjazdem
                        • Gość: Stefan Re: Listy. Bilety u kierowcy? Tylko godzinne! IP: 77.236.26.* 03.06.11, 08:47
                          eso1984 napisał:

                          > No dobra - wyjaśnienie odnośnie sarkazmu niechętnie ale przyjmuje :P

                          :-)

                          >
                          > Co do techniki - ok statystyka (najgorszy rodzaj kłamstwa) jest jaka jest, ale
                          > czy to nie jest nieco hamowanie postępu (żeby nie było - nie jestem za bezwarun
                          > kowym i szybkim postępem). Ja rozumiem, że są osoby które mają problem z techno
                          > logią, ale to nie jest tak, że muszą kupować komórką albo wcale - po prostu maj
                          > ą nieco mniejszy dostęp niż inni, ale standardowe kanały dystrybucji mają wciąż
                          > dostępne, więc nie używałbym od razu słowa dyskryminacja (argumentacja jak pop
                          > rzednio) , poza tym - jak już pisałem, osoby starsze zwykle (statystycznie - em
                          > erytura, renta etc) mają więcej czasu i mniej się spieszą więc mają czas nabyć
                          > bilet przed wyjazdem

                          Zgadzam się w pełni. Trochę naciągałem moje tezy, żeby pasowały do dyskusji. Dyskryminacją byłoby, gdyby kupno biletu mogło odbywac się tylko przez komórkę.

                          I żeby była jasność: Ja nie jestem przeciw płaceniu za pomocą komórki. Jestem za jak najszerszymi metodami dokonywania płatności za bilety. Sugeruję tylko, że ta metoda nie jest dla wszystkich dostępna z różnych powodów.
    • Gość: malkontent przerzuć sie na taxi - i po problemie IP: *.ghnet.pl 18.05.11, 10:00
      taxówkarz Ci wyda, poczeka, nie narzeka, nie marnujesz czasu współpasażerów.. same zalety..
    • Gość: anielka Listy. Bilety u kierowcy? O co ta afera? IP: *.tktelekom.pl 19.05.11, 07:33
      Tak czytam i oczom nie wierzę. Rozumiem, że wszystkim się spieszy zawsze i wszędzie, ale robić aferę z powodu kupowania biletów w autobusie????
      Często kupuję w ten własnie sposób (w kiosku nie ma, automatu nie mam w okokicy) i wychodzi na to, że za każdym razem nieświadomie narażam się na nienawiść współpasażerów. A przecież nie jest moim zamiarem robienie nikomu na złość.
      • Gość: lil Re: Listy. Bilety u kierowcy? O co ta afera? IP: *.noc.fibertech.net.pl 19.05.11, 13:55
        No to się dowiedziałaś, że jednak robisz innym na złość. Przykład z ostatnich dni: czasami jeżdżę kilka przystanków jedną autobusową linią, przejazd rozkładowo i rzeczywiście zajmuje około 10 minut, więc kasuję bilet 15-minutowy. Ostatnio wsiadłam do autobusu, skasowałam bilet i zajęłam miejsce, ale autobus nie ruszył przez kilka kolejnych minut. Dlaczego? Ano dlatego, że ustawiła się kolejka do zakupu biletów. Na kolejnym przystanku znów ktoś chciał kupic bilet itd, a ja siedziała jak na szpilkach zastanawiając się czy zdążę czy będę musiała kasować kolejny bilet. Jakiś czas temu miałam podobną sytuację. Skasowałam godzinny i dzięki takim "nieświadomym" pasażerom jak ty nie zdążyłam na przesiadkę i i tak musiałam kasować następny.
      • Gość: ? Re: Listy. Bilety u kierowcy? O co ta afera? IP: 77.236.16.* 19.05.11, 20:01
        częsta Anielko

        ja nie wiem, ale skoro często kupujesz to może kupisz sobie np 5 biletów
        i problem masz już rozwiązany na 5 przejazdów ?
        • Gość: anielka Re: Listy. Bilety u kierowcy? O co ta afera? IP: *.dynamic.chello.pl 20.05.11, 16:48
          Tak własnie robię - kupuję bilety na zapas (w automacie, nie u kierowcy) czasami jednak zmuszona jestem z ich braku kupić je u kierowcy, czyli innymi słowy LEGALNIE ZAPŁACIĆ ZA PRZEJAZD.
          Ludzie, nie moją winą jest mała liczba automatów biletowych, ani całkowity brak automatów rozmieniających pieniądze. Nie ja też wymyśliłam, że kioski nie sprzedają biletów.
          Nie wyładowujcie swojej frustracji na przypadkowych osobach.
          I do tego jestem pewna, że codzienne korki na ulicach wydłużają czas przejazdu bardziej niż kupowanie biletów. Życzę wam więcej spokoju w życiu.
          • Gość: lil Re: Listy. Bilety u kierowcy? O co ta afera? IP: *.noc.fibertech.net.pl 21.05.11, 13:05
            Między "czasem" a "często" jest spora różnica. Więc jeśli "często" zabierasz czas innym pasażerom, to się nie dziw, że głaskają cie po główce.
            P.S. Uważasz, ze skoro korki wydłużają czas przejazdu to ty mozesz go wydłuzyć jeszcze bardziej, bo jesteś na tyle nieudolna, że nie potrafisz sobie kupić biletu poza autobusem?
            • Gość: anielka Re: Listy. Bilety u kierowcy? O co ta afera? IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.11, 17:40
              Mogę się pochwalić tym, że żyję szczęśliwie i spokojnie. Nie żywi nienawiści do innych ludzi. W zamian potrafię się uśmiechnąć i powiedzieć "dzieńdobry".
              Czasami lepiej jechać wcześniejszym autobusem i posiedzieć 20 minut rano na ławce niż spieszyć się i mieć o wszystko pretensje. Jeżeli ktoś jest sfrustrowany i zmęczony, to nawet całkowity zakaz sprzedaży biletów gdziekolwiek mu nie pomoże. Także raz jeszcze życzę z całego serca więcej spokoju w życiu.
              • Gość: lil Re: Listy. Bilety u kierowcy? O co ta afera? IP: *.noc.fibertech.net.pl 22.05.11, 12:13
                Anielko, pragnę zauważyc, że to ty tu wpadłaś z pretensjami, że ktoś może ci miec za złe, że zrobiłaś z autobusu kiosk. Jeżeli tak chętnie radzisz innym korzystanie z wcześniejszych autobusów, to radzę tobie samej skorzystać z tej rady, ale zamiast wsiadać do tego wcześniejszego autobusu wykorzystać ten czas na zakup biletów. Jak widać, najlepiej samemu najpierw korzystac ze swoich rad i również zyczę ci spokoju, żebyś nie musiała robić więcej awantur na forum.
                • Gość: anielka Re: Listy. Bilety u kierowcy? O co ta afera? IP: *.dynamic.chello.pl 22.05.11, 20:42
                  W sumie to chyba już domyślam się czemu część ludzi woli nie korzystać z komunikacji miejskiej. Życie im miłe ;) Bez odbioru
                  • Gość: lil Re: Listy. Bilety u kierowcy? O co ta afera? IP: *.noc.fibertech.net.pl 22.05.11, 21:31
                    A stała ci się jakaś krzywda? Czy po prostu trudno zaakceptować, że ktos może mieć inne zdanie i nie składac ci wyrazów podziwu za to, że zabierasz mu czas?
    • big_gadu Automat u kierowcy ? 20.05.11, 20:53
      W kanadzie to był taki automat przy kierowcy autobusu:

      wrzucacsz kasę a on liczy ile wpadło + kierowca co patrzy,

      wrzucisz więcej - nie wydaje sie reszty !!!!!!

Inne wątki na temat:
Pełna wersja