Nieobecny Pan Zbyszek - Mancewicz o wypowiedzi ...

IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.05.04, 21:35
nic dodac nic ujac... wstyd mi za szefa partii ktora uwazalem niemal za
swoja. mam tylko jeszcze nadzieje ze to nie bylo jego wlasne zdanie a raczej
narzucone z gory... wstyd, Panie Zbyszku - wstyd
    • Gość: nie dla PO Re: Nieobecny Pan Zbyszek - Mancewicz o wypowiedz IP: *.ists.pl / *.ists.pl 10.05.04, 21:40
      Tez mialem glosowac na PO, ale w obliczu tego jakie zajeli stanowisko w sprawie
      marszu tolerancji nie sa juz dla mnie wzorem, partia lewicowa popiera skrajny
      nacjonalizm i chuliganstwo ...nie, NIE, PO juz dziekujemy. Zostali Zieloni, UP,
      SDL, SDPL - sposrod nich trzeba teraz wybierac.
    • Gość: wojtek Mój głos PO ma teraz napewno z głowy, a czy IP: 62.233.211.* 10.05.04, 23:06
      jakiegoś wyborcę podkradła LPRowi? Szczerze wątpię. Nawet jeśli pojawiłaby się
      teraz jakaś deklaracja centrali potępiająca krakowksich działaczy, to i tak dla
      gejów, którzy stanowili myślę, że istotną część elektoratu tej partii mieniącej
      się liberalną (...), to nieiwle zmieni.
      • Gość: f mancewicz znowu dobrze napisal IP: *.harvard.edu 10.05.04, 23:10
    • Gość: haryton Mam wrażenie, że Donald Tusk osobiście ma problem IP: 62.233.211.* 10.05.04, 23:11
      z gejami. Sam jestem gejem, więc na wszelkie wypowiedzi na ten temat jestem
      wyczulony. I to zauważyłem już dawno temu - Tusk ma problem z homoseksualizmem,
      tak naprawdę własnym (w znaczeniu: tą częścią swojej psychiki) rzecz jasna.
      Geje więc nie powinni mieć złudzeń - taki jest klimat tej liberalnej, pożal się
      Boże, partii.
    • Gość: robak Re: No Panie Mancewicz - IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 11.05.04, 01:09
      znowu dałeś Pan czadu i marnujesz się w tej gazecie :) Celne spostrzeżenia, bardzo celnie ujęte, nie
      mówiąc już o tej prostej mądrości, którą do swych zakutych łbów powinni sobie wbić tzw. politycy.
      Bardziej pożyteczne byłoby prowadzenie kursów człowieczego myślenia dla tej - opłacanej z naszych
      podatków - bandy nierobów.

      A konkluzja tej opowieści jest po prostu taka, że nie uświadczysz w tym kraju tzw. polityka (niedługo to
      słowo stanie się obelgą), który miałby cokolwiek wspólnego ze sprawami, do których jest, przynajmniej
      teoretycznie, powołany. Smutne to, ale poprzez analogię do znakomitego koła poselskiego
      Jagielińskiego, który zachowuje się jak zwykła dziwka byle coś dla siebie ugrać, możemy śledzić
      zachowania - na pozór rozsądnych i nieprzeżartych tym całym politykującym smrodem - osób. PO jak
      widać schodzi na psy i daje się przyłapać na zachowaniach, które tak piętnują u innych.

      Byle cos ugrać - byle coś zyskać - byle się pokazać, szczeknąć, zarobić... tę całą bandę krętaczy trzeba
      by skierować na ciężkie roboty. Bo tak naprawdę mają w poważaniu jedynie własne dupska i kieszenie,
      a przy tym wykorzystują najrozmaitsze gnidy tego kraju by wmawiały nam jacy to oni są prawi i
      zatroskani o nasz los.

      Szkoda gadać o Twarogu i jego kolesiu - miałem okazję troszkę ich poznać przy obnażeniu przez nich
      potwornych podłości Boya - zwykłe gnidy i tyle, co tu komentować. Za ostatnią akcję V kolumny
      miłujących bliźniego katolików dostaną z pewnością błogosławieństwo od Ojca Dyrektora i order
      zasługi od generała Giertycha. Spisali się na medal! Szepcząc, rysując plany i konspekty przygotowali
      znakomity reality show o przekazywaniu znaku pokoju bliźnim.

      Te ich gówniarskie wystąpienia przypominają dawną akcję Niesiołowskiego w telewizji, kiedy to
      zażarcie protestował przeciwko wyświetlaniu w nocy perwersyjnego niezwykle filmu Emmanuelle. To
      nic, że szanowny Niesiołowski mogł iść spać o normalnej godzinie, to nic, że jeśli nie spał mógł
      oglądać inny program - on chciał właśnie oglądać ten, a skoro on chciał oglądać, to rzeczony film
      pojawić się nie mógł, bo ranił jego uczucia, odczucia i wszystko inne. W tym żałosnym lamencie na
      temat zepsucia, wolności pana Niesiołowskiego i jego prawa do czystej wody w kranie, wtórowali mu
      Jurek i mój ulubiony Czarnecki, który znowu zachował się jak ździra i szybko przechrzcił się na
      wyznawcę Leppera, zresztą Czarnecki to wyjątkowo prymitywna kreatura.

      Tak więc szanowny katolicki Twarogu - obrońco mojej niekatolickiej rodziny, niebawem mamy Boże
      Ciało - sprawdź iluż to niewiernych zaprotestuje przeciwko procesji przez miasto i publicznemu
      wyznawaniu wiary i wartości. Ilu niewiernych będzie obrzucać tych ludzi jajkami, obelgami, kuflami? Ilu
      z tych niewierzących odmieńców wystąpi przed kamerami, że takie oto pochody bardzo im
      przeszkadzają, ranią ich poczucie dobrego smaku i gwałcą im uszy śpiewanymi pieśniami itd.

      Czyż nie jesteś zakłamaną gnidą, co wyznaje jedynie wartości miękko usadzonego dupska, nabitej
      kieszeni i licznego stada baranów podążających za twym głosem? W imię twojego widzimisie, twojej
      chęci oglądania właśnie tego programu? Chwaliłeś się kiedyś studiami historycznymi - jakby nie
      patrzeć to humanistyczny kierunek, na który nigdy nie powinieneś trafić - ciebie szanowny katolicki
      Twarogu cechuje tylko fanatyzm - jak większość katolików w tym kraju.
    • kapitan.kirk Re: Nieobecny Pan Zbyszek - Mancewicz o wypowiedz 11.05.04, 10:01
      Dobrze wiedzieć, że szef krakowskiej PO w ramach "mniejszości" utożsamia się z
      łysymi bandziorami. Do tej pory udało mu się odwieść tylko mnie od głosowania
      na swoją partię, teraz powoli dojrzewam jednak do tego, żeby zacząć przekonywać
      znajomych do tego samego :(
    • Gość: polak Re: porazka po IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.05.04, 11:44
      moj glos tez maja z glowy.
      • Gość: Lidka Autorytarne Dziady o "politycznej poprawnosci"... IP: *.cybernet.ch 11.05.04, 19:18
        ...bo co wiecej ?!...
    • Gość: Marek Gabryś Panie Macewicz! IP: *.supra.com.pl / *.supra.com.pl 11.05.04, 13:30
      Już panu przesyłałem artykuł z Rzeczpospolitej, w którym jasno było napisane,
      dlaczego marszu p.Biedronia nie można nazwać marszem "tolerancji". Ale wam, w
      wybiórczej, zdaje się, że zakazali cokolwiek czytać, poza tym co michnik
      napisał. Więc jeszczr raz:
      - pan Biedroń związany jest z grupami, z tak zwanej "postępowej" jewropy, które
      posuwają się do narzucania innym kultu własnej inności, ingerując nawet w
      trakcie uroczystości religijnych (wyobraź pan sobie, panie Mancewicz, że dla
      niektórych msza jest święta!)
      - pan Biedroń ma popracie grup, które żądają obowiązkowych lekcji w szkolach,
      lekcji, które nie jestem nawet w stanie nazwać, w trakcie których młodzieży,
      nawet 13-letniej tłumaczy się zasadność "uprawiania seksu" oralnego i
      masturbacji w imię jego "bezpieczeństwa" od AIDS. Wyobraź sobie, panie
      Biedroń, ze ja i może pan Fijak i może ze 100 000 krakowian, a może jeszcze
      więcej takich lekcji sobie nie życzy!
      że pan Biedroń tego nie żąda? Dzisiaj, bo by nie śmiał, ale jutro? Ja nie chcę
      być, panie Mancewicz postępowy! I wyobraź sobie, panie Mancewicz, że odczuwam
      co najmniej niesmak na myśl o kontakcie seksualnym z osobą tej samej płci.
      Trudno, ale dlaczego pan Biedroń ma prawo mnie molestować? Może pan, panie
      Mancewicz, pisać sobie o tym marszu jako o marszu dla "tolerancji", dla mnie
      jest to narzucanie się i sobie nie życzę... Poza tym, panie Mancewicz, proszę
      sobie przypomnieć pierwszy, proponowany termin marszu! Czy pan sobie wyobraża,
      coby było, gdyby sie na ten termin Biedroń uparł!? A sądząc po jego
      bezczelności, to groźba była realna.
      Niech sobie, panie Mancewicz, pan Biedroń chodzi, nawet po rynku, ja nic do
      niego ani do jego spraw łóżkowych nie mam, ale niestety ten typ nie poprzestanie
      na swoich dotychczasowych dokonaniach i dalej nas, krakowskich mieszczuchów,
      żyjących sobie "obok" europki, będzie prowokował. Tylko proszę, jeśli ściagnie
      na Rynku, pod Adasiem, spodnie i wraz z p.Jarugą-Nowacką zacznie się np
      "bezpiecznie" onanizować - niech w wybiórczej nie napiszą, że to INSTALACJA ...
      Kończę, panie Mancewicz, bo mnie czas goni, z Bogiem, i nie pisz pan więcej tych
      bzdur, na starość będziesz pan żałował!
      • kapitan.kirk Re: Panie Macewicz! 11.05.04, 13:36
        Nie mam bladego pojęcia kim jest ów tajemniczy Biedroń, ale jeżeli to szef tych
        chuliganów którzy obrzucali kamieniami legalną demonstrację i policjantów to
        słusznie należy go uznać za zagrożenie dla porządku publicznego. W czasie
        manifestacji przechodziłem obok Plantami i jakoś nie zauważyłem, żeby niosła
        ona transparenty wzywające trzynastolatków do uprawiania seksu oralnego w
        czasie mszy, na ale może po prostu Ty widziałeś je bardziej z bliska... ;P
        • Gość: marek napisałem wyraźnie - nie dziś IP: *.supra.com.pl / *.supra.com.pl 11.05.04, 13:38
          ale jutro....
          a p.Biedroń to organizator tej "instalacji"
        • Gość: marek, raz jeszcze proszę poczytać! IP: *.supra.com.pl / *.supra.com.pl 11.05.04, 13:45
          Rzeczpospolita, 7.05.2004:

          Skoro uzna się homoseksualizm za równoprawną orientację seksualną, pozostałe
          ograniczenia będą nie do utrzymania

          O zmaganiach z homofobią

          Stowarzyszenie Kampania Przeciw Homofobii obchodzi w Krakowie obchody "Dni gejów
          i lesbijek" pod hasłem "Kultura dla tolerancji". Dla niewtajemniczonych:
          "homofobia" w teorii oznacza irracjonalną niechęć do osób o skłonnościach
          homoseksualnych, w praktyce zaś odnosi się do "myślozbrodni", jaką popełnia
          każdy, kto nie uznaje homoseksualizmu za normalną orientację erotyczną.

          Trzeba przyznać Jerzemu Weinbergowi, który ukuł ten termin w latach 70., że
          wykazał się wybitnym zmysłem socjotechnicznym. "Homofob" to etykietka wprost
          stworzona do zaklejenia ust wszelkim oponentom homoseksualnego lobby. Nasuwa na
          myśl osobnika nie tyle żywiącego niechęć do czynów homoseksualnych, ile
          gardzącego ludźmi jako takimi. Nie może być żadnych wątpliwości, po której
          stronie powinna się opowiedzieć publiczność obserwująca starcie "tolerancji" z
          "homofobią".

          Cała krakowska impreza trwać ma cztery dni, a w jej ramach odbyć się mają m.in.
          pokaz filmów, recital piosenki, koncert rockowy, przedstawienie teatralne, a
          także wizyta w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, Marsz Tolerancji i sesja
          naukowa, zorganizowana pod patronatem Instytutu Socjologii UJ.

          Erotyczność pozagenitalna

          Wbrew temu, co piszą organizatorzy na swojej stronie internetowej, ani sesja
          naukowa, ani impreza jako całość nie miały i nie mogą być "forum dyskusji o
          miejscu i roli gejów i lesbijek w polskim społeczeństwie". Z tej prostej
          przyczyny, że z dyskusją mamy do czynienia wówczas, gdy występują przynajmniej
          dwie strony różniące się poglądem na jakąś kwestię. Zapoznawszy się z tematami
          wystąpień śmiem wątpić, by ktokolwiek z referentek i referentów zaprezentował
          stanowisko odmienne od zajmowanego przez inicjatorów imprezy. Wykład specjalny
          ma wygłosić prof. Maria Szyszkowska, która złożyła w Sejmie projekt ustawy o
          "związkach partnerskich", dr Jacek Czaja mówić będzie o szansach na dostosowanie
          prawa polskiego do "norm europejskich", zaś dr Jacek Kochanowski w ramach
          warsztatów nt. seksu gejów i lesbijek poprowadzi swoich słuchaczy (widzów?) na
          poszukiwania "nowej erotyczności pozagenitalnej". Przypuszczam, że św. Jadwiga
          Królowa rozważa właśnie wystąpienie o zwrot darowizny, która zagwarantowała byt
          Uniwersytetowi w początkach jego działalności. Jak podkreślają organizatorzy,
          festiwal cieszy się czynnym poparciem Federacji Młodych Socjaldemokratów,
          Antyklerykalnej Partii Postępu Racja i Zielonych 2004. Najwięcej kontrowersji
          wzbudziła manifestacja, która pierwotnie miała się odbyć 9 maja, w dniu
          tradycyjnej procesji św. Stanisława ze Skałki na Wawel. Po protestach,
          manifestacja ostatecznie odbędzie się 7 maja.

          Katolicy! Przestańcie krzyżować pedałów!

          Byłbym mniej podejrzliwy wobec intencji aktywistów KPH, gdyby jej założyciel i
          prezes, Roman Biedroń, nie chwalił się współpracą z OutRage! - jedną z
          największych gejowskich organizacji na świecie, działającą sposobami bardzo
          radykalnymi. Dam dwa przykłady. W niedzielę wielkanocną 1998 roku działacze
          OutRage! udali się do katedry w Canterbury na mszę odprawianą przez
          anglikańskiego biskupa Jerzego Careya. W czasie kazania wstali z ławek, weszli
          po stopniach ołtarza i otoczyli biskupa, wymachując plakatami z żądaniem uznania
          przez niego małżeństw gejowskich. Zanim służba porządkowa usunęła ich ze
          świątyni, przywódca grupy Piotr Tatchell zdążył jeszcze odsunąć biskupa od
          pulpitu i powiedzieć kilka słów do mikrofonu. Z kolei w tegoroczną Niedzielę
          Palmową, kilku aktywistów OutRage!, dzierżących plakaty z napisami "Katolicy!
          Przestańcie krzyżować pedałów!" zagrodziło drogę procesji wchodzącej do katedry
          westminsterskiej, zaś Tatchell zaczął rzucać pod adresem przewodniczącego
          procesji kardynała Murphy'ego-O'Connora oskarżenia o blokowanie równouprawnienia
          mniejszości seksualnych.

          Na razie szef KPH pozostaje przy oskarżaniu Kościoła o "propagowanie
          nietolerancji, nienawiści wobec mniejszości i osób o innych poglądach", a osobom
          o skłonnościach homoseksualnych doradza poszukanie sobie innego kościoła.
          Wtórują mu inni homofile, przy byle okazji chłostający Kościół za nietolerancję
          i zacofanie.

          Pierwszym postulatem politycznym zgłaszanym przez lobby homoseksualne jest
          legalizacja "partnerstw par homoseksualnych". Na plus należy policzyć
          przedstawicielom KPH, że zrezygnowali już chyba z używania w tym kontekście
          określenia "małżeństwo", choć w oczywisty sposób traktują owe partnerstwa jako
          alternatywną formę życia małżeńskiego. W swych zabiegach wspierani są przez
          część środowisk lewicowych.

          Tylko absolutna równość

          Obecnie propagowany przez KPH projekt ustawy o związkach jednopłciowych to
          oczywiście tylko preludium. Lider ich brytyjskich kolegów z OutRage! stawia
          sprawę zupełnie jasno: "nie zgodzimy się na nic poza absolutną równością!". I
          nie miejmy żadnych złudzeń, że w Polsce będzie inaczej. Względy taktyczne
          nakazują lobby homoseksualnemu nie żądać od razu zbyt wiele, ale skoro tylko
          zaakceptuje się homoseksualizm jako równoprawną orientację seksualną, wszystkie
          pozostałe ograniczenia będą logicznie nie do utrzymania. Jeśli homoseksualizm
          nie jest dewiacją, a pary gejów mogą zawierać sankcjonowane autorytetem państwa
          związki, to niby dlaczego nie mogliby adoptować dzieci? Ktokolwiek uważa związki
          homoseksualne za normalne, a równocześnie odmawia im prawa do wychowywania
          dzieci, jest zwykłym obłudnikiem.

          Prawo do adopcji to jednak nie koniec. Poza zmianami w sferze prawnej trzeba
          jeszcze dokonać rewolucji w sferze mentalności. Dlatego działacze lobby
          gejowskiego domagają się wprowadzenia do szkół odpowiednich programów
          "edukacyjnych". Programy te muszą być oczywiście przymusowe, gdyby bowiem
          pozostawić ich realizację swobodnej decyzji rodziców i dyrektorów szkół, nie
          trafiłyby one właśnie do tych środowisk, które cechuje największa "homofobia". O
          treści takich programów mogą dać wyobrażenie propozycje sformułowane przez
          wspomnianego już Piotra Tatchella. Zatroskany ciążami nieletnich i zakażeniami
          HIV, postuluje on, by "szkoły zachęcały [młodzież] do seksu oralnego i wzajemnej
          masturbacji jako bezpieczniejszych i zdrowszych alternatyw dla stosunku".

          Na naszym rodzimym gruncie problemy "nowej erotyczności pozagenitalnej" zgłębiać
          będą na razie uczestniczący w krakowskich warsztatach studenci. Organizatorzy
          nie zapomnieli jednak i o młodzieży licealnej. Pod egidą Towarzystwa Interwencji
          Kryzysowej odbędą się warsztaty z działaczką berlińskiej Lambdy, będące
          "prezentacją szkolenia o tolerancji wobec gejów i lesbijek", jakie prelegentka
          realizuje w swoim rodzinnym mieście. W ramach programu o nazwie "Sieć
          młodzieżowa Lambdy" w szkołach "oferowane są warsztaty o homoseksualności, stylu
          życia queer i seksualności. Ich celem jest zwiększenie akceptacji dla
          homoseksualnego stylu życia oraz wspieranie młodzieży gejowskiej, lesbijskiej i
          transseksualnej. Do szkół są wysyłani ochotnicy - młodzi geje i lesbijki -
          którzy opowiadają o swoich osobistych doświadczeniach, odpowiadają na pytania i
          prowadzą dyskusję. Według KPH określenie takich pogadanek mianem demoralizacji
          jest zapewne wyrazem ciemnoty i skrajnej nietolerancji.

          Szymanowski na Skałce

          Właśnie mija 30 lat od chwili, gdy Amerykańskie Stowarzyszenie Psychiatryczne
          przegłosowało stosunkiem głosów 58 proc. do 42 proc. (przy ok. 40 proc.
          frekwencji) wykreślenie homoseksualizmu z listy zaburzeń psychicznych (swoją
          drogą bardzo naukowa metoda orzekania o jednostkach chorobowych). Od tej pory
          sprawy poszły mocno do przodu i można się spodziewać, że w niedługim czasie
          stosowny komitet naukowy na listę dewiacji wciągnie "homofobię".

          Sądząc po recitalu piosenki, popołudniu z operą oraz koncercie muzyki
          rozrywkowej, jakie odbędą się w ramach krakowskiego festiwalu, obiecującą formą
          leczenia "homofobii" jest także muzykote
      • zyrafsko Panie Gabrys! 11.05.04, 22:24
        Czytalam owe wypociny dla Rzepy, bodajze pana Czernika, bos Pan juz wczesniej
        link do nich dal.W calosci. Dobrzes Pan to ucial w tym tutaj przytoczeniu -
        zanim Czernik do sedna sprawy doszedl. Do wizji meczacej mlodego ojca, ze jego
        dziecieciu na lekcji w szkole ktos... no, nie konkretyzujmy juz jej obrzydliwie.
        Pare naukowych artykulow w zyciu czytalam i po wypocinach pana C. stwierdzam z
        moca, ze to nie artykul naukowy byl, jak Pan zdaje sie mniemac, bo takowy
        obiektywizmem chlodnym powinien ziac i niczym wiecej, a nade wszystko
        konkurencyjne opinie przytaczac i sie z nimi za pomoca dowodow i
        wywodow /logicznych/ rozprawiac. To byla zwykla manipulacja na przytaczaniu
        dobrze przesianych faktow polegajaca przez mlodego, katolickiego ojca...
        podparta jego tytulem naukowym. Owo podpieranie nagannem bylo. Ten pan na
        naukowca kwalifikacji moralnych nie ma i na publicystyce powinien poprzestac. W
        Rzepie bedzie OK.
        O demoralizacji dzieciat nieletnich, juz tu pare postow dalam. Moja 7-latka w
        bardzo dobrym towarzystwie na marszu byla i do znakomitych wnioskow potem
        doszla.
        A jezeli chodzi o Kosciol,i jego brak ZDECYDOWANEGO POTEPIENIA chrzescijan
        rzucajacych kamienie... Coz, wspolczuje polskim katolikom, bo TO chyba powazny
        problem jest. I on jest dzisiaj, tu i teraz istnieje realnie.
        • Gość: Marek Re: Panie Gabrys! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 19:55
          Droga żyrafsko! Ja się przedstawiłem, a Ty?
          No ale z Bogie, wiesz co, mam to gdzies i nie bedę do Ciebie, ani do innych
          pisać. Jeśli nie rozumiesz o co chodzi - to żadne kładzenie do uszu (oczu) i
          tak Ci nie pomoże. Więc jeszcze raz - z Bogiem!
    • Gość: BRAWO !!!!! BRAWO i JESZCZE RAZ BRAWO!!!!! IP: *.golebia.clarus.com.pl 11.05.04, 16:12
      Ciesze sie ze w najbardzej poczytnym dzienniku polski pracuja ludzie z głową na karku.. maja takze wiele zaparcia i nie dadza zapomniec tego co złe - szkodliwe dla Państwa.. Nazim, czy faszyzm... nie moga miec miejsca w tym kraju!
      • Gość: mrek socjalizmo o muerte! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.04, 21:11
        oraz no pasaran!
    • zyrafsko Panie Mancewicz! 11.05.04, 22:42
      Gratulacje. Jesli o mie chodzi - marnuj sie Pan dalej w Wyborczej, bo wtedy
      dostepu do Pana i Panskiego Piora nie stracimy, czego szanowny Robak nie wzial
      chyba pod uwage.
      Zycie by posmutnialo gdybys Pan sie zabral za nauczanie betonu. Nasze i
      Panskie.
      Moge Pana pocieszyc nieco, ze bylam swiadkiem koalicji marszowej PO, SLD i
      PiS... Rozne mlodziezowki sie skrzyknely, zeby bezpieczniej bylo i slono za to
      zaplacily. Moze jajowo raczej. Nie cale mlodziezowki, rzecz jasna, ino
      fragmenty. Ale rosnie nowe.
      Dzieki za nowa uczte.
      Z pozdrowieniami i apetytem na dalsze dania.
      Zyrafsko
    • Gość: kosmos Re: Nieobecny Pan Zbyszek - Mancewicz o wypowiedz IP: *.zim.citynet.pl / 80.51.253.* 12.05.04, 00:12
      wczesniej PO byla moim faworytem i napewno bym glosowal na nia w najblizszych
      wyborach. teraz po tej calym idiotycznym zagraniu, ktore mialo byc niby
      "polityczne" i mialo zdobyc dla PO pare glosow - nie ma szans zebym poparl taka
      partie. wstyd i hanba!! wolnosc rownosc tolerancja!
    • Gość: anty PO teraz Re: PO WIELE STRACILA IP: *.ists.pl / *.ists.pl 12.05.04, 04:47
      PO wiele stracila tymi wypowiedziami na temat marszu. Mnostwo ludzi odwraca sie
      od nich teraz. Bedzie spadek w notowaniach!! Jeszcze troche i oglosza
      gotowosc do wejscia w koalicje z LPR. Lewica przechodzi na prawice ???
    • Gość: krakauer Mancewicz ostatecznie już zgłupiał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.04, 22:36
      Panie Mancewicz, straciłem do Pana resztki szacunku po gadzinowym artykuliku
      dotyczącego Rokity. Ja wiem, że taki prikaz taki z góry jest , że nalezy
      atakować PO w Wyborczej no bo pszeca PO to osobisty wróg jaśnie wielmożnego
      Naczelnego. Ale nie otym chcę mówić. Panie Mancewicz, dlaczego nie przytacza
      Pan wypowiedzi skarbnika krakowskiej PO zupelnie różnej od wypowiedzi Fijaka.
      Dlaczego nie przytacza Pan późniejszych słów Fijaka, że ta jego wypowiedź jest
      jego osobistym zdaniem z nie deklaracja partyjną. No ale to by psuło Panu z
      góry zamierzony zamiar, pokazać PO jako taką wiekszą ksenofobiczną LPR.
      Ja nie miałem nic przeciwko temu marszowi i ubolewam że Fijak powiedział jak
      powiedział, ale to nie znaczy, że cała PO podziela jego zdanie. Jest wyraźny
      podział na liberałów i konserwatystów światopoglądowych, z tym że ta partia nie
      robi ze swojego światopoglądu haseł ideowych.
      Tak sobie myśle Panie Mancewicz, że nie na darmo nazywają was Wybiórczą.
      Piszecie o tym co chcecie zobaczyć, a często nie opisujecie stanu faktycznego.
      Łączę wyrazy szacunku i życzę dalszych "zleceń".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja