Gość: Mariusz_Kamiński
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
01.06.11, 12:18
Jeden z wielu sposobów na wyprowadzenie publicznych funduszy do prywatnej kieszeni podczas przekształcania przedsiębiorstwa państwowego w spółkę.
1) Najpierw jakiś dyrektor/kierownik/działacz ZZ wyciąga pieniądze w formie premii, zapomóg, dodatków, wynagrodzeń za fikcyjne umowy-zlecenia na etacie.
2) A potem wykupuje za te wyłudzone pieniądze akcje tego przedsiębiorstwa.
I złodziej stale się wychwalanym przez prasę operatywnym, dynamicznym, prężnym biznesmenem/managerem, który potrafił wziąść sprawy w swoje ręce. Nie wiem jak było w CEBEA, nie znam specyfiki. Ale dokładnie tak było w Budostal-8, Kraków, ul. Przewóz kilka lat temu