Nie ma składek? To nie wydamy świadectwa

    • Gość: Belf Re: Nie ma składek? To nie wydamy świadectwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.11, 21:11
      Tyle hałasu o 5 zł/miesiąc? A za co szkoła ma np.organizować wyjazdy do placówek artystycznych typu filharmonia czy opera? Za te drobniaki dzieci otrzymują nagrody . Czy mają być ich pozbawione, bo niektórzy nie wpłacą w/w kwoty?Żałosne i nie dyrektorka powinna się wstydzić, lecz mama i autor stronniczego artykułu.
      • agulha Re: Nie ma składek? To nie wydamy świadectwa 25.06.11, 21:41
        Oprócz autora powinna wstydzić się też korekta. Mnie w szkole podstawowej uczono, jak się odmienia imiona męskie zakończone na -o. Czy zjazd gnieźnieński odbył się z udziałem cesarza Otta? Nie, Ottona. Wiersze są Bruna Jasieńskiego? Nie, Brunona.
        A co do całej sprawy, powinni to wreszcie uregulować. Albo tak, że składki są obowiązkowe, a w razie niemożności ich zapłacenia prosi się o zwolnienie (tak, jak opłaty sądowe - a wszak sprawiedliwość należy się każdemu nie mniej, niż edukacja), albo tak, że ich nie ma wcale i zbiera się na poszczególne cele odrębnie (np. na wycieczkę) i kto nie ma, nie jedzie (plus ew. uzyskiwanie funduszy z zewnątrz, np. od sponsorów). Dlaczego rodzice niezamożni, którzy poczuwają się do składek, mają finansować dzieci rodziców, którzy się nie poczuwają? Albo dlaczego mamy pozwolić rodzicom bogatym na szpanowanie finansowaniem innych dzieci?
        W artykule nie było wprost napisane, czy rodzice Brunona zalegają z opłatami za wynajem instrumentu. Jeżeli tak, powinni je uiścić albo: przenieść dziecko do normalnej szkoły lub postarać się o stypendium. Edukacja artystyczna nie jest obowiązkowa ani zagwarantowana w konstytucji. Tylko nie mówcie mi o marnowaniu talentów. Większość absolwentów podstawowych szkół muzycznych nie robi później kariery muzycznej - po prostu nabywa pewnej wrażliwości muzycznej. To mówię ja, którą przeniesiono w połowie szkoły podstawowej ze szkoły muzycznej do "zwykłej". Kilkoro moich dawnych kolegów zrobiło kariery muzyczne, większość natomiast pracuje w zupełnie innych zawodach.
        • Gość: Szczery Re: Nie ma składek? To nie wydamy świadectwa IP: *.208.236.255.getinternet.no 26.06.11, 10:21
          Tu nie poszło o opłaty za instrument, tylko o DOBROWOLNĄ składkę na "tzw. radę rodziców"...
      • Gość: bc Re: Nie ma składek? To nie wydamy świadectwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.11, 21:54
        W szkole podstawowej Nr 1 w Krakowie mieliśmy przynieś po 20 zł na szafki w szkole.
        Informację otrzymaliśmy na pismie.
      • Gość: mia Re: Nie ma składek? To nie wydamy świadectwa IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.11, 22:39
        Mam nadzieję, że Szanowny Belf nie uczy matematyki, a jeśli nawet nie, to jako Belfer powinien się wstydzić, gdyż nie umie ani liczyć, ani czytać ze zrozumieniem. Jak byk bowiem w tekście stoi, że składka jest COMIESIĘCZNA, co w skali roku szkolnego daje 200zł. Ciekawe również jak Belfrowi podział 20zł na 10 miesięcy nauki w roku, czy nawet 5 miesięcy w semestrze dał wynik 5zł/mies.? Co prawda łatwiej mi teraz pojąć żenująco niski poziom nauczania w szkołach, ale też nie pociesza mnie ta wiedza, bo potwierdza moje nieśmiałe przypuszczenia, że sytuacji tej nie jest winien jakiś bliżej nieokreślony "system", tylko słabe wykształcenie Belfrów przez Wielkie B, jak sami się raczą skromnie podpisywać.
        Interesuje mnie również wiedza, w której to szkole pieniądze z Rady Rodziców są przeznaczane na "wyjazdy do placówek artystycznych typu filharmonia czy opera"? Bo jak dzieci moje mają za sobą/są w trakcie pobierania nauki w kilku szkołach - w sumie dwie podstawowe, dwa gimnazja i jedno liceum, tak w ŻADNEJ z tych szkół pieniądze z Rady Rodziców NIE BYŁY przeznaczane na wyjścia/wyjazdy dzieci ani do "placówek artystycznych..." ani gdziekolwiek indziej. Jeśli takie wyjścia się zdarzały, to ZAWSZE była informacja, w dzienniczku lub ustna, "przynieść 10,15,20 zł na...". Z pieniędzy na RR klasa, która najszybciej wpłaciła pełną kwotę, dostawała z niej "w nagrodę"... 10%, co w przypadku klas o niewielkiej liczbie uczniów skutkowało kwotą żałośnie śmieszną. Wychowawca był dodatkowo zobowiązany kupić z tej marnej sumy nagrody dla swojej klasy - faktycznie, można zaszaleć, że ho ho! Normalnie na wszystko wystarczy - na TAKIE nagrody i na oblot po TAKICH placówkach artystycznych, że się dzieciom w głowie ze szczęścia i zachwytu popierniczy! Z pieniędzy na RR, proszę Belfra, to się kupuje wyposażenie i remontuje, bo odkąd budżet państwa nie przysyła pieniążków w dwóch workach - "na pensje" i "na szkołę", to wszystko idzie "na pensje/premie/dodatki/sratki/dupatki", a drugi worek muszą zapełniać rodzice, w ramach OBOWIĄZKOWEJ, BEZPŁATNEJ NAUKI W SZKOLE PUBLICZNEJ. I zamiast nagród dla dzieci i "wyjazdów do placówek artystycznych typu..." jest WYMIANA OKIEN, MALOWANIE KLAS, KUPNO NOWYCH ŁAWEK, etc., etc. ... W szkole powinien być MENEDŻER (a nie nauczycielina - dyrektorzyna), który zarządzałby budżetem szkoły, zamiast wydawać go w 80% na pensje. Bo prawda jest taka, że gdyby pieniądze z RR rzeczywiście szły NA DZIECI i nic poza tym, to by w szkole pies z kulawą nogą się tym nie interesował ile rodzice zebrali na nagrody i wycieczki dla swoich pociech!
    • Gość: józef Nie ma składek? To nie wydamy świadectwa IP: *.cela.pl 25.06.11, 22:19
      Lux mordo ty moja ,zapłać za tego dzieciaka spełnisz dobry uczynek katolicki i wtedy możesz umierać,,,,,
    • Gość: Marcin Kowalczyk Głos od sponsora IP: 77.236.26.* 26.06.11, 00:10
      Postanowiłem, jako jeden ze sponsorów szkoły (Wydawnictwo Euterpe), zabrać głos w dyskusji. Przede wszystkim dlatego, że odebraliśmy dwa maile od Panów będących w sporze z dyrektorką szkoły, nawołujące do zerwania przez sponsorów kontaktów ze szkołą (jeden z nich występuje na tym forum pod pseudonimem kalmar 1967).

      Na wstępie dziękuję za informację o sytuacji w szkole, nigdy jednak nie podejmuję jakichkolwiek decyzji bez wysłuchania obu stron sporu.

      Chciałbym także wyrazić moje zdziwienie, że w tak nieelegancki, typowo polski, sposób obaj panowie prowadzą spór z p. Gubałą. Wydawnictwo Euterpe bowiem nie sponsoruje p. dyr. Gubały, tylko dzieci (przekazaliśmy nagrody rzeczowe na jeden z konkursów organizowanych przez szkołę). Z jednej strony piętnowane są błędy dyrekcji, z drugiej niszczone pozytywne przejawy jej działalności, chociażby poprzez naciski na sponsorów. Nasuwa mi to wniosek, że bardziej zależy wspomnianym panom na osobistych porachunkach, niż na dobru dzieci.

      Kończąc pragnę poinformować, że p. kalmar 1967 jest w błędzie co do bezprawnego używania przez szkołę cytatu z Karola Wojtyły. Jako specjalista z dziedziny prawa autorskiego kategorycznie stwierdzam, że użycie cytatu jest zgodne z obowiązującą ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

      Marcin Kowalczyk
      Redaktor Naczelny
      Wydawnictwo EUTERPE
      • kalmar1967 Re: Głos od sponsora 26.06.11, 07:59
        Szanowny Panie!

        Nie namawiałem Pana do zrywania kontaktów ze szkołą. Pisząc do Pana, jak i do innych sponsorów namawiałem jedynie do wywarcia wpływu na panią dyrektor, by przestała łamać prawo. I oczywiście, jak Pan pisze, po wysłuchaniu obu stron. Jak napisałem, sponsor powinien wiedzieć, kogo sponsoruje. Często sponsorzy wycofują się z bardzo błahych powodów. Miło słyszeć, że Pan do takich nie należy. Jednak oczekiwać należy, że jako sponsorowi zależy Panu by instytucja sponsorowana działała prawidłowo.

        Nie mam żadnych osobistych porachunków (ani żadnych innych) z panią dyrektor. Nie znam jej, podobnie jak nikogo innego z personelu i wychowanków szkoły. Natomiast nie znaczy to, że nie mam prawa występować przeciw ewidentnemu łamaniu prawa. Jeśli Pan będzie świadkiem kradzieży, to pierwszym działaniem winno być łapanie złodzieja, a nie zastanawianie się, czy znam okradzionego, czy złodziej nie jest sympatyczny, czyli relatywizowanie. Występuję natomiast przeciwko łamaniu prawa niezależnie od tego, kto go dokonuje. Stąd także moje wystąpienie do Państwa Sponsorów, byście to właśnie Wy wpłynęli w miarę Waszych możliwości na naprawę tej sytuacji.
        Odnosi się Pan do prawa autorskiego do słów Karola Wojtyły. I ma Pan rację, jeśli bierze Pan pod uwagę wyłącznie zapis prawa. Ale to nie oznacza, że np. morderca ma prawo promować swoje "usługi" cytatem o prawie do życia. Tu mamy sytuację w której szkoła "reklamuje się", bo przecież po to zastosowała cytat Wielkiego Papieża, jednak opisywana w artykule sytuacja zaprzecza słowom zawartym w tym cytacie, doprowadzając (choćby w tym jednym konkretnym przypadku) do krzywdy dziecka i do naruszenia jego godności. Jeśli zaistniała sytuacja, w której dziecko za całoroczny trud nie otrzymuje dokumentu potwierdzającego etap edukacji (bo rodzice z jakichś powodów nie wnieśli "dobrowolnej" opłaty) i na uroczystym zakończeniu roku wszystkie dzieci otrzymują świadectwo, a jedno, lub kilka nie, to jest to krzywdą dziecka. Zapewne nie chciałby Pan, by Pana dziecko znalazło się w takiej sytuacji.

        Rozumiem również, że zgodnie z tym, co Pan pisze, zechce Pan dowiedzieć się również od drugiej strony, czy i jak zechce naprawić zaistniałą sytuację. I to jest właśnie rola, jakiej od Sponsora mogę oczekiwać, a nie rezygnacji ze sponsorowania, co również byłoby krzywdą dla dzieci. Wydawnictwo Euterpe zgodnie z informacjami na stronie internetowej szkoły jest jej sponsorem (zakładka "Sponsorzy").

        Działalność Pana firmy świadczy o tym, że nieobce jest Panu pojęcie "Etyki w biznesie". Napiętnować należy działania nieetyczne, a do takich zaliczam działania opisane w artykule. Nie naciskam na sponsorów, by przestali sponsorować, lecz właśnie proszę o naciski na instytucję przez Was sponsorowaną, by do sytuacji nieetycznych w nich nie dochodziło. I taki właśnie był sens listu skierowanego do Pana.

        Przesyłam wyrazy szacunku dla Pana i działalności podejmowanej przez Pana wydawnictwo.
        kalmar1967




        • Gość: Zainteresowany Re: Głos od sponsora IP: 83.2.103.* 26.06.11, 08:22
          jeżeli jest Pan tak obiektywny, to zakładam, że nie ocenia pan działań Dyrektorki wyłącznie poprzez ten jeden artykuł, lecz w oparciu o całokształt jej działań...
      • Gość: etyka Re: Głos od sponsora IP: *.de 26.06.11, 08:48
        Sponsorze Marcinie, masz rację, że trzeba wysłuchać obu stron, tylko wątpię, aby dyr. Gubała powiedziała ci prawdę. Wyprze się wszystkiego, już się wyparła, bo zarzuciła rodzicom kłamstwo. W takiej sytuacji powinieneś zawiesić jakąkolwiek współpracę z dyr. Gubałę do chwili ostatecznego wyjaśnienia sprawy przez kuratora oświaty i prokuraturę. Taka decyzja byłaby zgodna z etyką w biznesie. Ta dyrektorka, to co budowała przez wiele lat, zburzyła i tego nie da się odbudować. Zapomniała o rzeczy najważniejszej w etyce pracy nauczyciela i dyrektora szkoły, zapomniała o godności dziecka, a przede wszystkim wszystko wskazuje, że jest kłamcą, a z kłamcami się nie współpracuje. Z kłamcami współpracują tylko kłamcy. Zasady etyki w biznesie wyraźnie o tym mówią.

        To, że prawo złamała jest oczywiste, z tego się nie wykręci. Nikt nie posiada prawa określania wysokości jakichkolwiek opłat (składek) wnoszonych przez kogokolwiek (rodziców, uczniów). W art. 54 ust. 8 ustawy o systemie oświaty (Dz. U. z 2004 r., Nr 256, poz. 2572, z późn. zm.) wyraźnie zapisano: W CELU WSPIERANIA DZIAŁALNOŚCI STATUTOWEJ SZKOŁY LUB PLACÓWKI, RADA RODZICÓW MOŻE GROMADZIĆ FUNDUSZE Z DOBROWOLNYCH SKŁADEK RODZICÓW ORAZ INNYCH ŹRÓDEŁ. Dlatego też każda opłata wnoszona przez rodzica może odbywać się wyłącznie na zasadzie dobrowolności w formie składek.
    • wybitniemadry samowola swinskiej baby 26.06.11, 04:36
      wywalic gubale na zbita morde
      • Gość: miś Prokuratura powinna wszcząć postępowanie z urzędu IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.11, 08:18
        wredna wiolonczelistka, ale nie do ruszenia, będzie dalej dyrektorem.
        www.szkolamuzyczna.dobczyce.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=5:dyrektor-monika-gubala&catid=11:aktualnosci
        www.dziennikpolski24.pl/pl/region/region-myslenicki/1106904-chor-z-dobczyc-w-filharmonii-krakowskiej.html
    • Gość: Sceptyk Nie ma składek? To nie wydamy świadectwa IP: 83.2.103.* 26.06.11, 08:13
      Autorka artykułu (jakoś trudno nazwać mi ją dziennikarką), postanowiła "obiektywnie" przedstawić całą prawdę (prawda jest tylko obiektywna) o p. Dyrektor, przebywającej obecnie na wakacjach (rozumiem, że autorka mając na uwadze rzetelną;-) prezentację faktów, sprawdziła, gdzie i czy na pewno p. Dyrektor przebywa na wakacjach. Wg mojej wiedzy, nie są to wakacje, tylko opieka nad uczniami w trakcie wyjazdu). Mam (złudną) nadzieję, że autorka działa w interesie poszkodowanych rodziców i dzieci bez świadectw, a nie w interesie kumoterstwa, które nie może znieść sukcesów p. Dyrektor.
      No cóż, musiało to umknąć autorce, żeby wspomnieć o całokształcie osiągnięć p. Dyrektor, no ale zdarza się, podobnie jak pani Dyrektor zdarzyła się być może jedna wpadka (podobno przestępstwo, tyle tylko, że autorka, w trosce o "obiektywny" przekaz cytuje rzecznika, a nie podaje konkretnego przepisu, który został w tej sprawie naruszony). No chyba że o zasługach tej osoby z politycznych względów nie wspomniano - nie wpisywało się to w ogólny przekaz artykułu. A przepraszam, coś się jednak przemyciło: Mama Kowalska przeczekała "cały ten tłum z kwiatami". A skąd ten tłum w kolejce do bezdusznej, żądnej kasy pani Dyrektor...?
      A propos Kowalskiej, wnosi o obniżenie składek, znajduje bez problemu drogę do redakcji (artykuł ukazuje się w tempie ekspresowym), upublicznia wizerunek syna, narażając go na szykany tych tłumów spod gabinetu Dyrektorki i nie tylko, a nie potrafi napisać jednego zdania na rzekome "żądanie" p. Dyrektor. Nie, Kowalska postanowiła zawalczyć z systemem. Pytanie, dlaczego spośród grona pokrzywdzonych tylko jedna Kowalska i pytanie, czy to na pewno Kowalska.., czy nie została w to wmanipulowana przez kogoś, kogo bardzo rażą sukcesy pani Dyrektor...

      Dla tych, którzy na forum tak walczą o bezpłatny dostęp do oświaty: mówimy tu o nieobowiązkowej szkole muzycznej i o opłatach za wypożyczenie instrumentów.


      • Gość: ej Racja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.11, 08:49
        Dodatkowo śmieszy fakt, że rzsekomo nauczyciele sa na wakacjach. To uczniowie zaczęli wakacje, nauczyciele jeszcze pracują. Czeka ich jeszcze masa "papierówki", Przygotowanie do konferencji, konferencja no i zadania związane z przyjmowaniem nowych uczniów. No ale co kilkulatki pyszczące na tym formu moga o tym wiedzieć.
        Oprócz tego zastanawiam się czemu ta poszkodowana matka nie kupiła dziecku własnego instrumentu, tylko wypożyczyła a teraz nie chce za to zapłacić? Czy to nie kradzież?
      • Gość: Szczery Re: Nie ma składek? To nie wydamy świadectwa IP: *.208.236.255.getinternet.no 26.06.11, 10:52
        1. W tym konkretnym przypadku mowa nie o opłacie za wypożyczenie instrumentu, lecz o odmowie wydania świadectwa z powodu nieopłacenia DOBROWOLNEJ składki...
        2. A GW akurat błyskawicznie wykazała zainteresowanie sama w reakcji na wysłany w tej sprawie list e-mail do kuratorium, w którym dyżurny adres redakcji był podany w polu "DW".3. I nie o niemożność napisania oświadczenia przez matkę tu wreszcie chodzi, lecz o to, że żądanie tego typu "oświadczeń" przez dyrektorkę PUBLICZNEJ szkoły jest jawnym naruszeniem prawa, za które powinna ponieść konsekwencje...
        4. A szykany? Nie obawiamy się ich...
    • Gość: wrr Nie ma kasy, to nie pozyczamy sprzętu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.11, 08:33
      Tak będzie od przyszłego roku. Znaczy oni nie zapłacili za wynajem sprzętu i jeszcze mają pretensje? Może ja u nich pomieszkam gratis jak tam będę na wycieczce skoro to taka postępowa rodzina.
    • tbarbasz Nie ma składek? To nie wydamy świadectwa 26.06.11, 09:15
      Takie rozumowanie "może popełniła błąd, ale trzeba oceniać całokształt" jest niedopuszczalne. Za naruszenie prawa należy ukarać - a za sukcesy nagradzać! I kropka.
      Nie usprawiedliwia też takiego postępowania jego powszechność, na którą prawie wszyscy rodzice (dla "dobra" dzieci) się zgadzają.
      To praktyka stosowana we wszystkich znanych mi szkołach - na pierwszym zebraniu Pani Wychowawczyni "prosi" o deklarację w sprawie składek zaznaczając równocześnie, ze "w naszej szkole zwyczajowo jest to XXX złotych". I nikt nawet nie śmie zaprotestować, a na kolejnych zebraniach sprawdza się publicznie listy wpłacających, nie wspominam już o tym, że przypomina się dzieciom na lekcjach wychowawczych "Kasiu, przypomnij rodzicom o Komitecie Rodzicielskim".
      A pisanie "podań" o zwolnienie z DOBROWOLNYCH składek to już absolutne kuriozum!

      Taka jest po prostu polska szkoła - praktykuje "dwójmyślenie" i p.Dyrektorka nie jest tu wyjątkiem. Dobrze jednak, że ta sprawa została nagłośniona, po szantaż świadectwem to już absolutne przegięcie!
    • Gość: ziu Nie ma składek? To nie wydamy świadectwa IP: *.cela.pl 26.06.11, 09:19
      wywalić babiszona na zbity ryj na jej miejsce są dziesiątki mądrych nauczycieli
    • Gość: adadaa to jest przestepstwo IP: *.adsl.szeptel.net.pl 26.06.11, 11:28
      nie ma powodu do debaty, to jest przestępstwo, dyrektor w ten sposób przekracza swoje uprawienia i narusza wiele innych p-stw , pobieranie haraczu przez bandytów nie różni się niczym od tego procederu!!
    • Gość: Gonzo Pani dyrektor popłynęła, niestety. IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.11, 13:00
      • Gość: koko Re: Pani dyrektor popłynęła, niestety. IP: *.dynamic.chello.pl 12.07.11, 12:59
        nie widzę zmiany na stołku dyrektora ...
    • Gość: nauczyciel Nie ma składek? To nie wydamy świadectwa IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.11, 15:16
      jak zwykle racja jest po obu stronach - zdecydowanie należy pomóc rodzinie, której nie stać na tę opłatę - ale z drugiej strony nie możemy uczyć młodych przez przykład, że 'jakoś to będzie' - potem na studiach, gdzie rodziców nie ma, zdecydowana większość dzisiejszych dzieciaków nie radzi sobie z podstawami załatwiania spraw (napisanie podania, złożenie jakichś dokumentów w terminie, zaliczanie sesji, itp.) bo nie są uczone obowiązkowości przez rodziców - to wszystko odbije się na nas wszystkich - z jednej strony można się cieszyć, bo edukacja leci na łeb na szyję(nie tylko szkolna, ale i akademicka), ale z drugiej strony za parę lat nie będzie komu robić
      • Gość: nauczyciel Re: Nie ma składek? To nie wydamy świadectwa IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.11, 15:20
        zdanie jedno jest niepełne: z jednej strony można się cieszyć, bo nie rośnia konkurencja, ale z drugiej...
Pełna wersja