zonzonel Artykuł tendencyjny: 03.07.11, 12:12 Jeśli ktoś rysuje gorzej butelkę bo został tym wielce skomplikowanym tematem "zaskoczony" to z niego dupa a nie rysownik. Po za tym: - artykuł mówi o treści SMSa a czy temat egzaminu był też "butelka"? Tej informacji już nie ma. (n.b. jeśli temat był rzeczywiście "butelka" to artykuł świadczy nie tyle o korupcji ile o płytkim intelekcie układających tematy) - a co jest nielegalnego w prowadzeniu prywatnych korepetycji, jeśli się nie jest w komisji? - dlaczego wcześniejsze rozpoczęcie rysunku ma być znakiem korupcji? Może to znak nerwicy? - tematy powtarzają się z roku na rok, może nie identycznie ale cyklicznie, tak jest też u nas na uczelni; jeśli nauczyciele przygotowujący o tym nie wiedzą to są kiepscy. Zresztą (to sugestia dla kandydatów) wystarczy zapytać studentów kilku kolejnych roczników i ma się bardzo dobre rozeznanie w typie pytań/tematów Zaznaczam że nie jestem w żaden sposób związany z Politechniką, ani z Architekturą, tylko ze zdrowym rozsądkiem (i z inną uczelnią). Sam przygotowuję na egzamin wstępny do uczelni na której pracuję. Nigdy by mi nie przyszło do głowy wpływać na komisję, choć pracują tam ludzie z którymi się kumpluję od dziesięcioleci. Źaden z nich nie poprosiłby też mnie o coś podobnego, to byłby po prostu straszny obciach. Jak mi zależy na tym aby ktoś się dostał to po prostu go dobrze przygotowuję, a egzamin zdaje sam. Słabych studentów nie potrzebujemy bo potem hamują cały kierunek, ich przyjmowanie to powolne samobójstwo jednostki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bronio Protesty po egzaminie wstępnym na architekturę IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.11, 12:14 Gość a10: >sam czytasz GW mimo, że na nią nadajesz. To z kolei oznacza (przypadek nierzadki) że GW oddziałuje i na tych, którzy jej nie cierpią.< Bardzo dobry wniosek. Naprawdę tak jest. W tym względzie GW osiągnęła absolutne mistrzostwo świata. >Wylądowałeś w kraju, który ma najniższą korupcję na świecie i chcesz go porównywać do Polski, zajmującej 80-te miejsce od mety? Puknij się w czółko. To nie polscy emigranci tak ustawili niską korupcję w Danii - trafili tam, gdy już taka była. < To racja. W tym drugim zdaniu zawarta jest smutna prawda o nas samych. Niepoprawnych megalomanach, paradoksalnie z nieprawdopodobnym kompleksem niższości. A co do samego tematu egzaminów na PK WA. Różne są przyczyny takiego stanu rzeczy. Rok temu też był o tym artykuł. Mit najlepszego wydziału architektury w Polsce na Polibudzie Krakowskiej służy samej uczelni, służy w pewnym sensie miastu (prestiż), ale nie służy samym kandydatom na studia. Mit powoduje, że zjeżdża tutaj wiele osób spoza Krakowa, które są przekonane, że tutaj się najlepiej nauczą "bo w Krakowie najlepsi profesorowie są". Żebym nie został źle zrozumiany. Nie mam nic do kogoś kto przyjeżdża tu na studia, jego wybór jego prawo. Ale ten tłok powoduje właśnie korupcję i przekręty. A Architektura w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu, Szczecinie, a przede wszystkim w Gdańsku niczym, ale to absolutnie niczym nie ustępuje krakowskiemu wydziałowi, a nawet czasem zdecydowanie go przewyższa. A atmosfera studiowania tam gdzie nie ma takich problemów jak te krakowskie może przez to być o wiele przyjemniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natka Protesty po egzaminie wstępnym na architekturę IP: *.tvkstella.pl 03.07.11, 13:16 Ja zostałam wczoraj poinformowana przez komisję rekrutacyjną że wgl się nie stawiłam na egzamin pierwszego dnia. Byłam, siedziałam z koleżanką, ale udowodnić tego nie ma jak... Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Do rysunku albo się ma talent, albo się go nie ma. 03.07.11, 14:48 Tak więc żadne przygotowaniaq, czy znajomość lub nieznajomość tematu nie ma tu żadnego znaczenia. To nie jest teoretyczny egzamin z wiedzy, do którego trzeba się przygotować, tylko egzamin z predyspozycji, których nauczyć się nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna Re: Do rysunku albo się ma talent, albo się go ni IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.12, 08:45 Nie zgadzam się. Na politechnice krakowskiej nie liczy się talent, wyłącznie szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arch Protesty po egzaminie wstępnym na architekturę IP: *.igloonet.pl 03.07.11, 17:26 Witam. Studiuję AiU na PK i na prawdę już mam dość słuchania z roku na rok tych samych opowiastek rozgoryczonych ludzi, którym nie poszło na egzaminie wstępnym. A mianowicie, że na ten kierunek dostają się tylko ludzie po znajomości albo ci którzy zapłacili. Z roku na rok słyszę o nieustannych przekrętach... i zaczyna już się robić to żenujące. Naprawdę uwłacza to ludziom, którzy ciężką roczną lub dwuletnią pracą dostali się na swój wymarzony kierunek. Chcąc dostać się na architekturę na jakąkolwiek uczelnię(w tym oczywiście również na PK) wypadałoby się zorientować w gustach komisji. A ta krakowska słynie z tego, że wyznaje kult sześcianu;)Wiadomo, że egzamin jest subiektywny, więc chyba logicznie myśląc najbezpieczniej narysować tak aby spodobało się komisji. Ponadto rysunek architektoniczny jest też specyficzny, ponieważ bardzo ważną rolę odgrywa tu perspektywa i dynamika rysunku. Na prawdę- fakt, że cała wasza rodzinka zachwyca się waszymi rysunkami, nie oznacza, że rysujecie dobrze. Polecam oglądnąć rysunki studentów lub kursowni rysunku przygotowujących do egzaminu. Sama już w podstawówce i gimnazjum miałam mnóstwo sukcesów w konkursach plastycznych, a jednak chodziłam na dwuletni kurs, przygotowujący pod egzamin. Nauczył mnie on nie tylko sprawnego operowania perspektywą i wyćwiczył rękę w robieniu prościutkich kresek, ale również nauczył jak podchodzić do tematów egzaminacyjnych i jak je interpretować. Jak wiadomo egzamin sprawdza predyspozycje plastyczno-ARCHITEKTONICZNE, co nie polega tylko na ładnym plastycznym wykończeniu rysunku. Predyspozycje architektoniczne pokazują czy kandydat umie operować przestrzenią, czy za pomocą jak najmniejszej ilości elementów umie stworzyć interesującą przestrzeń. Na prawdę nieraz 3 sześciany mogą wyglądać ciekawiej niż zbytnio wymyślny (wręcz eklektyczny) projekcik z mnóstwem niepotrzebnych detali. A jak ktoś chce rysować pierdółki to niech rysuje obrazki w książkach dla dzieci, a nie idzie na architekturę, bo do tego się nie nadaje. Też nie miałam oczywiście pewności, że się dostanę, bo jak wiadomo egzamin jest subiektywny. Niestety taka już specyfika tego kierunku (oraz każdego innego związanego w jakikolwiek sposób ze sztuką), że jest on subiektywny i taki już pozostanie. Co dla jednego jest piękne, dla drugiego może być co najwyżej przeciętne. Trzeba to po prostu zaakceptować, bo całe studia są równie subiektywne. Oczywiście przed rozpoczęciem studiów nasłuchałam się mnóstwa opowieści o korupcji na aiu. A jednak zarówno ja jak i mnóstwo moich znajomych z kursu się dostało bez jakichkolwiek znajomości, tylko po prostu ciężko wypracowując to sobie. Także zalecam wziąć się porządnie do roboty, a nie wylewać swoich żali do mediów oraz przykrych i kłamliwych oskarżeń na kolegów, którzy dostali się na architekturę. Ponadto nie mogę słuchać tych bzdur, że trzeba chodzić na kurs pk albo do profesora żeby się dostać. Sama chodziłam do prywatnej kursowni, z której bardzo dużo osób także się dostało. Generalnie wśród moich znajomych z roku praktycznie zdecydowana większość chodziła na kursy do prywatnych szkół albo do studentów, a sam kurs pk nie cieszy się zbyt dobrą zdawalnością i nie daje żadnej przepustki na studia. Sama od kilku lat udzielam lekcji rysunku i jakoś z roku rok moi podopieczni dostają się na studia:)Powiem szczerze, że obstawienie tematu na popołudnie (znając temat z rana) nie jest zbytnim problemem. A jeszcze przed egzaminem z rana też można obstawić kilka tematów, które mogą się pojawić, bo przecież wiadomym jest co lubi komisja (wszelkie ulice, place, symbole, pomniki, znaki informacyjne, buteleczka na perfumy też była już na egzaminie bodajże w 2005 roku! itp itd)Jeśli ktoś porządnie przygotowywał się do egzaminu, to narysował tyle rysunków, że na każdy temat jest w stanie bez problemu odpowiedzieć. Koleżanki i koledzy składający zażalenia mieli najwidoczniej słabych nauczycieli albo sami nie napracowali się zbytnio przed egzaminem, że nie potrafili przewidzieć co będzie podczas popołudniowej tury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rr Re: Protesty po egzaminie wstępnym na architektur IP: 83.2.129.* 03.07.11, 20:11 Tak sie składa że chodzilem na kurs PK, wcale nie żałuje,ciezko pracowalem w domu,ale dużo sie nauczyłem. Tak sie składa ze byłem jednym z najlepszych na kursach, co wielokrotnie mi podkreslali wykladowcy. Na sali, na ktorej mialem egzamin, na 115 osob rysunkow dobrych było, naciągając, z 10, w tym mój. Jednakze oblali mnie na egzaminie. A Ci ludzie ktorzy naprawde slabo rysowali dostali duzo wieksze oceny ode mnie. Problem tkwi w kresce i sposobie walorowania. Niestety ale mam miękką i plastyczną. Trzeba rysowac kreską bez jakiegokolwiek polotu, bez wyrazu artystycznego - ma byc twarda, ostra, prosta, techniczna. Inaczej jest tak jak u mnie - Dead Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gazda Protesty po egzaminie wstępnym na architekturę IP: 81.26.15.* 03.07.11, 22:00 -podobnie "rekrutują" na Wydział Wzornictwa Przemysłowego ASP w Krakowie. W ubiegłym roku akademickim, na egzamin wstępny z projektowania niektórzy kandydaci (po kursie profesorskim) przynieśli gotowe półprodukty prac zadania egzaminacyjnego. Inni o tym nie byli poinformowani i tak demokratycznie zostali potraktowani. Uważam, że jest to skandaliczne ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nfc Tak.... IP: 77.236.26.* 03.07.11, 22:20 Jakie to niesamowicie niesprawiedliwe, że co roku jeśli rano jest mała forma architektoniczna - po południu również, jeśli rano jest duża forma architektoniczna - po południu również. No ja nie wiem jak to możliwe, że w tym roku było tak samo! Toż to jakieś czary i przekręty są! W ogóle to niesprawiedliwe, że grupy popołudniowe rysują w tej samej konwencji. Rano powinien być wazon, a po południu pijalnia wód! Wtedy by było wszystko dobrze. Skąd się ci kandydaci pourywali? Chcą się dostać na uczelnię, wiedzą że są egzaminy - na stronie internetowej są tematy z poprzednich lat. Widocznie młodzi ludzie i nauczyciele rysunku są na tyle ograniczeni, że nie potrafią tego sprawdzić.... Jeśli rano był wazon to było wiadome w 200 %, że grupa popołudniowa też będzie mieć formę użytkową... A że tu chodzi o rysowanie prostej formy to czy to będzie wazon, butelka na perfumy, puszka na piwo, słoik na dżem czy rolka na papier toaletowy jest bez znaczenia. Projekt powinien być na tyle uniwersalny, że może pasować do każdego z tych przedmiotów. Pozdrawiam tegorocznych kandydatów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kociastopka Art. napisany na zamówienie szkoły Majchrowskiego? IP: *.51.classcom.pl 03.07.11, 22:35 Tam przecież też jest architektura? A chłopcy Pana Prezydenta Majchrowskiego agitują i rozdają ulotki pod bramami PK :) Jak komuś nie pasuje na PK to niech idzie na KSW. Tam dopiero pozna co to "poziom"! I jaka kadra kreatywna! Szkoda łez - kariera w szkole Prezydenta czeka! A adepci jaką renomą się cieszą na rynku pracy!! ho ho!! Frustraci mają zatem alternatywę. Zapomnieli o niej celowo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wołodia Re: Art. napisany na zamówienie szkoły Majchrowsk IP: *.malopolska.uw.gov.pl 04.07.11, 12:51 Celne spostrzeżenie! Dodać wypada, że uprawnień budowlanych po szkole Majchrowskiego nie budiet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: silence567483 Bo jak co, ale GW nigdy Majchrowskiego nie rekla.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 21:48 ...mowała. A swoją drogą ciekawe że na PK jest tyle przekrętów.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzek Szkoła Frycza a architektura IP: *.51.classcom.pl 05.07.11, 08:08 Tak się składa, że GW lansuje grupę architektów (kadra) skupioną w szkole Majchrowskiego od lat. Tym razem nikt nie zauważył, że w Krakowie jest przecież alternatywa a jakoś nikt się nie garnie do szkoły Frycza. Prawda jest taka, że egzamin na PK jest organizowany bardzo skrupulatnie ale konkurencja duża i skoro 80% odpada to zawsze będą niezadowoleni amatorzy teorii spiskowych. Tak jak ktoś zauważył - jak komuś PK nie pasuje to niech idzie do Frycza. Tam nie ma przecież przekrętów. Tylko ta cała szkoła-akademia to jeden wielki przekręt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wołodia Re: Szkoła Frycza a architektura IP: *.malopolska.uw.gov.pl 05.07.11, 13:28 Przekręty to specjalność lewusów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa-Krakowianka Re: Art. napisany na zamówienie szkoły Majchrowsk IP: *.xdsl.centertel.pl 04.07.12, 21:10 Zapoimniałeś dodać, że kadra wykładowców oraz asystentów TA SAMA. Dlatego tez poziom podobny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Protesty po egzaminie wstępnym na architekturę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 02:01 każde miejsce jest juz obstawione, a system kodowania prac to jakaś paranoja, wiem coś o tym bo sam próbowałem swoich sił, sprawdzenie po egzaminie czy dana praca jest aby na pewno moja czy nie zostało podmienione 90 zl do tego czesne razy1,2 tys osob plus 250 miejsce w cenie 200-300 i biznes sie kreci Odpowiedz Link Zgłoś
aja-77 Re: Protesty po egzaminie wstępnym na architektur 04.07.11, 09:46 niestety jest to proceder od lat. Ja już skończyłam architekturę jakieś 8 lat temu, dostałam się dopiero za drugim razem, choć wiem ze za pierwszym narysowałam bardzo dobrze - jednak oceny były słabe. Prawdopodobnie zostały podmienione karteczki na pracy ( nie wiem jak jest teraz ale wtedy kiedy zdawałam do każdej pracy były przypinane zszywaczem karteczki z numerem odpowiadającym nazwisku na liscie. Pytanie po co one były przypinane, a nie wpisywane na kartce z rysunkiem? po to właśnie żeby dany profesorek mógł je podmienić z pracą swojego słabego ucznia. Tych którzy chcieli je przykleić na egzaminie do kartki z rysunkiem straszono że nie zdadzą egzaminu przez to! Chodziałam na lekcje rysunku ale nie do profesora który robił takie przekręty. Chodziałm na rysunek do uczciwych ludzi i jak widac dlatego nie zdałam za pierwszym razem. Za drugim widocznie miałam szczęscie bo nikt nie podmienił moich rysunków i zdałam na najwyższych ocenach. Paru moich kolegów nie zdało choć byli wybitnie zdolni rysunkowo, ba raz nie zdała osoba która była najlepsza na kursie. Za drugim razem jak zdawałam to widziałam jak rysuje dziwczyna siedząca przede mną. To był jakiś koszmar. Ale jak się potem okazało znalzała się ze mną na studiach dziennych. Pytanie dlaczego się tam znalazła - możecie sobie sami odpowiedzieć. Takich przykładów było mnóstwo. Wiem do jakiego profsera chodziła na rysunek. Nie wiem jak jest teraz ale wtedy oszustami nie byli ci co prowadza oficjalnie rysunek na PK. ale taki jeden profesorek który miał znaną szkołę rysunku poza uczelnią. Same studia noceniam tez słabo. W pracy się potem mało przydają. trzeba się wszystkiego uczysć na nowo. Moze tylko budownictwo na I i II roku w miarę - choć tez za mało - uczyliśmy się raczej starych systemów zamiast nowych, ale reszta technicznych przedmiotów to już wogóle była tragedia. Acha nie jest tak ze jak ktoś nie ma znajmości to się nei dostanie - musi miec jednak nie tylko zdolności ale i szczęscie żeby się dostać. Sama podczas studiów przygtowywałam kilka osób do egzaminu i niektóre się dostały szczególnie te co systematycznie na to pracowały. Ale wiem ze jak koś ma pecha to mogą mu podmienić pracę itp. Kryteria tez powinni zmienić. i przed wszystkim pownno być tak, że można po nei zdanym egzaminie zobaczyć swoja pracę - czy nei podmieniono numeru itd, takiej mozłiwości nie było - chyba włąsnie dlatego zeby nie było jak udowodnić oszustwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maniera Re: Protesty po egzaminie wstępnym na architektur IP: *.quarto.pl 05.07.11, 00:52 Spiskowa teoria dziejów jest znana od lat. Nie ma jasnych reguł w świecie ,który sami zdefiniowali twórcy hasłem ,ze o gustach się nie dyskutuje. Wolno zatem wybrać rysunek którego wartość oceni tylko oceniający, dla reszty może być to" koszmar " bo sami znają tylko szkolny wypracowany rysunek w manierze oczekiwanej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ble ble ble Protesty-pozew zbiorowy IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.11, 09:26 proponuję by kandydaci zawiązali się w grupę (min. 10 osób) i złożyli pozew zbiorowy przeciwok PK!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ARCH Chwila zastanowienia nad wynikami. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.11, 12:38 Z szybkich obliczeń na podstawie wyników wynika, że po odliczeniu właściwego rocznika ('92 liceum i '91 technikum), 148 starszych osób zdawało ten egzamin. Na pewno zdażył się ktoś kto zdawał drugi bądź trzeci raz albo się chciał przenieść na dzienne (i niestety miał doświadzczenie w zdawaniu). Ciekawe ilu z obecnych niezdanych spróbuje za rok. Gadanie o przeciekach jest mocno zmyślone. "Będzie do narysowania mały fiat z pamięci... itp" słyszałem za moich czasów i co? I NIC!. Tematyka była zgodna z wcześniejszymi oficjalnymi informacjami. Jak ktoś nie umie rysować to niech się nie dziwi. Oceniający mają duuuże doświadczenie w tym co robią, a podwójne kodowanie daje dodatkową gwarancję uczciwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TF Protesty po egzaminie wstępnym na architekturę IP: 212.244.23.* 05.07.11, 18:49 Ja się nie dostałem bo brakło mi 0,25 punkta ale miałem szansę z odwołania bo było nas kilkoro z taką oceną. Papiery złożyliśmy bo co roku przyjmowali te osoby ale niestety stwierdzili, że nie będą przyjmować z odwołań kandydatów. Smutno się zrobiło ale cóż pogodziliśmy się z tym. Po kilku miesiącach rozmawiam z kolegą, który się dostał i mi powiedział, że przyjęli z odwołań 20 parę osób. Więc uczelnia kłamie. Znajomości to podstawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Protesty po egzaminie wstępnym na architekturę IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.11, 12:42 poziom na wydziele architektury w krakowie spaaaaaaaaaaadaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ocenq Protesty po egzaminie wstępnym na architekturę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.11, 15:54 Ciekawe czy ludzie którzy już studiują na PK i nie wiedzą co to jest perspektywa to na pewno mieli taakie umiejętności żeby się dostać za pierwszym razem. Tych którzy się nie dostali tylko profesorzy później pytają ,,jak to Pan zrobił ,że się za n-tym razem Pan nie dostał?" . Lekkie wzruszenie rękami i odpowiedź,że może szczęścia zabrakło ,albo umiejętności. Tak, tylko jak ludzie którzy nigdy nie rysowali mają oceny 4 i 4? A natomiast ktoś kto rysuje wiele lat , liceum plastyczne ,kilka lat kursu rysunku architektonicznego w jednej z Krakowskich szkół znowu dostaje taką ocenę jak rok wcześniej. Dowiaduje się ,że przekombinował ,bo to nie egzamin z projektowania i chciana rzecz na egzaminie przez szacowną komisję na temat ,, wazon na kwiaty cięte" jest zwykły prostopadłościan np. Przy możliwości wglądu do prac co i raz słychać śmiech ludzi wychodzących ,bo komisja zaprzecza sama sobie ,czyli sama nie wie co chce. Po co wogóle są te kursy rysunku architektonicznego skoro często wychodzi na to,że rysować wcale nie trzeba umieć . To tylko stwierdzenie wydarzeń,nie żadne flustracje, bo może Kraków ma renomę ,ale świat się na nim nie kończy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thewhite Kursy rysunku na politechnice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.11, 16:27 Okazuje się , że 4 lata rysunku w liceum plastycznym, ponad miesięczny intensywny kurs rysunku architektonicznego na Politechnice Krakowskiej oraz roczny kurs rysunku również na tej samej politechnice, organizowany pod patronatem Dziekana tejże uczelni oraz prowadzony przez profesorów z Katedry rysunku, malarstwa i rzeźby nie jest na tyle skuteczny żeby na tą uczelnie uczciwie się dostać. Podczas konsultacji, po miesiącu rocznego kursu profesor zapytał ,,jak to pani zrobiła, że z tak dobrym rysunkiem nie dostała się pani w zeszłym roku”. Notabene w tym także się nie dostałam z tak dobrym rysunkiem. Tym razem powiedziano mi ,że przekombinowałam i praca była za dobra ,a wystarczyło narysować zwykły prostopadłościan jako wazon. W takim wypadku po co są organizowane płatne kursy rysunku na politechnice skoro przygotowują ,,za dobrze” ,a nie tak żeby się dostać na wymarzone studia. Mam jeden wniosek żeby się dostać na PK trzeba nie umieć rysować, a najlepiej bazgrać jak małpa, lub mieć szczęście albo znajomości. Skoro niektórzy uważają, żeby dostać się na tą uczelnie , na ten kierunek trzeba mieć niebanalne umiejętności, to jak się dostali tam ludzie którzy w swoich rysunkach robią rażące błędy świadczące o nie znajomości zasad perspektywy i nawet nie wiedzą co to jest i na czym polega. Należy tylko pogratulować takich studentów, oby uczelnia miała ich jak najwięcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz1 Re: Kursy rysunku na politechnice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.11, 16:57 Taak to bywa , próbują tobie wmówić uczciwe reguły a za nimi kryje się zwykła kasa i korupcja . Za często natknąłem się na takie sytuacje . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Voros Nepotyzm oraz pieniądze - to wyznaczniki WAPK! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.11, 18:43 Pozwolę sobie także wtrącić parę zdań na temat – podkreślmy to z całą stanowczością – rażącej niekompetencji jaką okazał Wydział Architektury na Politechnice Krakowskiej wraz ze swym Dziekanem, który przecież powinien dbać o swój wydział. Owszem dba, ale tylko o nabijanie kabzy swoim znajomym, ale czy czyni to w pełni świadomie – nie wiem. Na pewno jednak z powodu jego postępowania, a także rzeszy innych doktorów, mają miejsce rzeczy nie do przyjęcia w normalnym kraju. Dzięki Bogu i historii jesteśmy jednak w Polsce i tutaj jest miejsce na istnienie takich „cudów”. Oczywiście pamiętajmy, że wśród kadry są także doktorzy, profesorowie, którzy nie biorą udziału w tej całej farsie. Chwała dla nich, że są jeszcze normalni ludzie na uczelniach. Nie jestem architektem i nigdy nie będę, jedyne co potrafiłbym zaprojektować to budę dla psa, a i to zapewne z oporami i skutkiem takim, że zwierzę traktowałoby tę konstrukcję jako kpinę ze swego psiego jestestwa. Mimo, że nie należę do kręgu bezpośrednio zainteresowanych wynikami oraz rekrutacją to miałem nieprzyjemność – bardzo wielką nieprzyjemność – widzieć jak wyglądają tłumy ludzi czekających na egzamin, nastroje panujące, traktowanie studentów oraz coś takiego jak wgląd do pracy i „odwołanie się”. Przy czym cudzysłów jest tu bardzo na miejscu, bo „odwołanie się” to kolejny doskonały żart. Nie można bowiem odwołać się od ocen komisji. Jedyne co pozostaje to kłamanie w żywe oczy, że się źle czuło i wtedy istnieje możliwość poprawy egzaminu. Kpina? I owszem, do tego ucząca młodych ludzi, który dopiero wkraczają w ważny etap życia, że kłamstwo oraz kombinatorstwo popłaca. Jeżeli polityka WAPK ma na celu pokazać młodym jak istotne jest mijanie się z prawdą, nepotyzm oraz pieniądze to zaiste – wywiązuje się z tego doskonale. Byłem pod salami przez 2 dni i widziałem jak młodzi ludzie tłoczyli się jak bydło aby móc dostać się na egzamin, który jak się okazuje w wielu przypadkach był jedynie formalnością. Niektórzy podchodzili po raz pierwszy, inni drugi, zdarzali się weterani trzeciego i czwartego podejścia, stłoczeni jak nieboskie stworzenia. Cóż im z tego przychodzi? Nic, śmiech w żywe oczy oraz brak docenienia ich umiejętności. Wgląd w prace to też niesamowity żart, który ma na celu chyba tych młodych ludzi jedynie dobić, złamać psychicznie, a najlepiej zmusić aby po raz kolejny opłacili pieniądze za kurs, egzamin, lub poszli na zaoczne studia. Najbardziej jednak boli mnie – i zapewne nie tylko mnie – fakt, że podczas kursu rysunku, a także egzaminu uczy się młodych ludzi, bardzo kreatywnych często oraz uzdolnionych, aby rysowali „pod Pana Dziekana”. Wstyd. Co to znaczy „pod Pana Dziekana”?! Kimże on jest – wyrocznią? Najważniejsza osobą na świecie, wyznacznikiem trendów i mody architektonicznej? Tak? Jeżeli tak myśli to jest w grubym błędzie. Jest Dziekanem a jego psim obowiązkiem, który jest mu powierzony to dbanie o Wydział, o to aby jego jakość stała na wysokim poziomie, by nowi studenci, którzy chcą wiązać swój rozwój z tą właśnie uczelnią zyskali jak najwięcej możliwości oraz by trafiali na WAPK Ci utalentowani pasjonaci. I po to ma ten swój ukochany tytuł oraz całą tytulaturę, ale nie zasługuje na nią tak długo, jak będą dochodziły głosy o takich przekrętach. Jak to jest, że wszyscy są świadomi tego, że nie liczy się na WAPKu talent, pasja oraz umiejętności, ale więzy krwi oraz pieniądze? Dlaczego to jest takie oczywiste i nikt z tym nic nie robi? Dlaczego na myśl o WAPKu chce się spluwać z pogardą, bo wiadomo z czym się kojarzy? Dlaczego jest tak, że synek bądź córka Pana Architekta z WAPKu nie mając żadnych predyspozycji dostaje się na uczelnię zabierając miejsce innym, o wiele bardziej uzdolnionym ludziom? Bo szanowny rodzic sobie tak zażyczył? Wstydu nie macie, czy jak? Dlaczego wszyscy wiedzą, że najlepiej „zakręcić się” wokół młodego architekta, związać się z nim lub zostać dobrym przyjacielem, bo wtedy będzie łatwiej się dostać za sprawą rodzica? Przecież to śmiechu warte. I wszyscy to wiedza. Afera jest co roku! Na co trzeba czekać? Aż popadniecie w bezpłodność i wtedy zwolni się miejsce dla osób nie będących waszymi krewnymi, wnukami, pociotami, kuzynami i Bóg jeden wie kim? Tak to ma działać? Oczywiście ironizuję, ale w takim wypadku pozostaje sarkazm, ironia oraz łzy. Żeby Ci ludzie chociaż mogli się odwołać od ocen, zebrać opinie od doktorów, którzy dostrzegli ich talent podczas kursu, ale przecież to niemożliwe. Wszak widmo Pana Dziekana straszy nawet najdzielniejszych spośród sprawiedliwych. A jakie pocieszenie krąży między doktorami i profesorami? Ha, że za rok lub dwa już się zmieni Dziekan. Ot oznaka szacunku podwładnych do przełożonego, ale cóż – otrzymujemy tyle na ile zasłużyliśmy swą pracą. Czy jednak zniknięcie Dziekana wpłynie na zanik nepotyzmu? Nie sądzę, już na tyle silnie wrósł on w WAPK, że doprawdy nie wiem czy można coś z tym zrobić. Najgorsze, że to wszystko się zemści. Na Wydziale, który po prostu będzie jednym z najsłabszych w Polsce. Na ludziach, którzy na początkowym etapie dorosłego życia dowiedzą się, że talent, pasja, umiejętności potrafią zostać stłamszone przez więzy krwi i pieniądze. Zemści się to także na Nas, na każdy z osobna, na mnie i innych obywatelach, bo oto WAPK wypuści ludzi z tytułem i bez umiejętności. Gratuluję, XXI wiek daje nam wspaniałe możliwości dla Kraju oraz obywateli, ale nasz niesamowity talent do marnotrawienia potencjału znów wypłynął na wierzch. Pozostaje się smucić. I wierzyć. Że Ci młodzi ludzie, którzy mieli prawo dostać się na kierunek marzeń, bo mają zdolności i poświęcili temu wiele czasu, że właśnie oni nie poddadzą się i trafią na architekturę, będą się rozwijać. Na pewno jednak nie w Krakowie, nie na WAPKu, któremu wypada zaśpiewać smutne „Requiem” na dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NIe mogę milczeć.. Re: Nepotyzm oraz pieniądze - to wyznaczniki WAPK IP: *.multi-play.net.pl 18.01.12, 22:30 Przejrzałam pobieżnie ten tekst i ciężko mi to zignorować... byłam i w kolejkach, i na egzaminach i na TYCH studiach.. Bez znajomości, za to z porządnie wypracowanym warsztatem rysunku. Szkoda czasu na czytanie takich tekstów, jeśli ktoś na prawdę chce się dostać na te studia, to należy wziąć się do pracy i nauczyć się rysować zgodnie z powszechnymi standardami (autor zapewne nie widział rysunków piesków i kotków na mostkach, bo nie wszedł do sali -Dziekanowi faktycznie takie standardy nie odpowiadają). I właśnie istnieją standardy rysunku architektonicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w. Protesty po egzaminie wstępnym na architekturę IP: *.ists.pl 08.07.11, 13:19 tez bym wiedziala po porannej sesji jaki temat bedzie popoludniu, bo te tematy byly juz na egzaminie sprzed kilku (6-7) lat i sa trenowane caly czas w szkolach rysunku!!! wiec nie bulwersujmy sie o przecieki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mdw Re: Protesty po egzaminie wstępnym na architektur IP: *.ip.netia.com.pl 09.07.11, 13:10 zgadzam się z przedmówcą. Tak było w roku ubiegłym, kiedy powtórzył się temat sprzed 7 lat, i tak było teraz. Ja sama dzwoniłam do mojej uczennicy, znając już poranny temat, że na 100% tematem rysunku będzie butelka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka "nieuzasadnione " protesty IP: *.star.net.pl 10.07.11, 19:20 Szczerze to temat bardzo łatwo było zgadnąć, szczególnie jeśli rysowało się tak jak tu napisano o godzinie 15. Na sali razem z ludźmi siedzącymi obok (nie znanymi mi wcześniej) z nudów "strzelaliśmy" możliwe tematy i trafiliśmy, co wywołało nasz śmiech po ogłoszeniu faktycznego tematu i dodaniu że tematem jest buteleczka na perfumy "bez perfum" bo w żartach tak właśnie sugerowaliśmy. Każdy kto zdaje ten egzamin powinien wiedzieć , ze temat z rana i popołudnia muszą być podobne więc wiadomo, że skoro rano rysowano wazon, który jest przedmiotem małym to po południu nikt nie dostanie tematu wieżowca lub innej rzeczy o dużych gabarytach. Poza tym jest mnóstwo osób niezadowolonych ze swoich ocen. Rozumiem , ze każdy uważa iż jego praca była najlepsza lub jedną z lepszych ale czasami rysunki wołały o pomstę do nieba. Moim zdaniem w tym roku poziom rysowania był dużo niższy niż w zeszłym roku , prace były do siebie podobne, źle skadrowane, szare lub przesadnie skontrastowane i przede wszystkim brak było na nie pomysłu (2 dnia)ale to tylko moje odczucia. a propos osób , które zaczęły wcześniej rysować to zapewne wrysowywały sobie horyzont ,a następnie zaczęły wrysowywać na kartkę co popadnie, bo jak już mówiłam pracom brakowało pomysłu i przeważnie były to kupki nieskładnie ułożonych brył nie nawiązujących do tematu. Tak więc nie wiem o co ta cała afera skoro nikt nikomu nie zabrania rysować na zakodowanej kartce jeśli taka jest jego wola i wszystko mu jedno jaki jest temat;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkkk Re: "nieuzasadnione " protesty IP: 193.200.133.* 06.07.13, 14:32 Nie, sama byłam tego świadkiem jak dziewczyny koło mnie szeptały 30min wcześniej, że do narysowania będzie "siedzisko". Nie zrozumiałam tego fenomenu i szału rysowania, "projektowania", aż do momentu przybycia komisji i ogłoszenia tematu. Multum osób także używało kartki do rysowania pionów i szrafowania. W odpowiedzi na pytanie dlaczego jej używają usłyszałam "bo dziekan tak lubi". Co tu dużo mówić, uważam, że cały przebieg egzaminu jak na poziom politechniki jest na prawdę niski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ocenq Protesty po egzaminie wstępnym na architekturę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.11, 22:52 Zabawne i żenujące ,gdy niektórzy ludzie uderzą w sedno sprawy,a inni od razu zmieniają temat. Odpowiedz Link Zgłoś
mgruszec Protesty po egzaminie wstępnym na architekturę 30.07.11, 19:12 Jeżeli szukacie opinii o krakowskich uczelniach i nie tylko, polecam stronę neib.org Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eliott Protesty po egzaminie wstępnym na architekturę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.12, 21:55 to że zaczyna się rysować przed ogłoszeniem tematu nie oznacza wcale jego znajomości. regulamin nie zabrania narysowania przez kandydata na arkuszu siatki pomagającej w późniejszym prawidłowym rozłożeniu rysowanego obiektu. a ci którzy najbardziej protestują nie mają nawet pojęcia że można przygotować sobie wcześniej siatkę pomocniczą i krzyczą że część ze zdających znała temat wcześniej. żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misio Re: Protesty po egzaminie wstępnym na architektur IP: 91.238.76.* 23.07.12, 09:49 żałosne to jest to co napisałeś. Wasza siatka nijak nie pomaga w rozłożeniu czegokolwiek, co jest zgodne z perspektywą dwubiegową To jakby regulamin wyścigów nie zabraniał wcześniejszego wybiegnięcia sobie o kilka metrów bo przecież nie oznacza to, że wiecie, kiedy będą strzelać na start. To jest dopiero żałosne, jak ktoś zdający egzamin nie jest w stanie na formacie 50 na 70 cm w 4 godziny narysować tematu i musi sobie "pomagać" wcześniej. To może przynieście już gotowe rozrysy? Ja uważam, że to nie jest w porządku, żeby zaczynać pracę wcześniej bez znaczenia jest to, co jest na tym rysunku. A, że ludzie znają temat wcześniej to wszyscy wiedzą. Wszyscy, którzy się sprawą interesują od dłuższego czasu, a nie pochodzili sobie do jednej szkoły sam wiesz jakiej bo tylko ta robi te idiotyczne niepoprawne geometrycznie siatki i bredzą że wszystko jest spoko. a później że nie jest, ale dopiero jak nie zdajecie.co? Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Dlaczego nie ma 23.07.12, 16:28 losowania z kilku tematów w obecności uczniów ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: go Re: Dlaczego nie ma IP: *.home.aster.pl 25.07.12, 01:48 o ile pamiętam to jest takie losowanie na sali rysunkowej przy świadkach w postaci przyszłych studentów po 1 z każdej sali więc nie rozumiem tej całej głupiej paplaniny, ze ktoś znał temat;/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkkk Re: Protesty po egzaminie wstępnym na architektur IP: 193.200.133.* 06.07.13, 14:37 A właśnie, że zabrania. Regulamin prosto i logicznie mówi, że rysunek zacząć można jedynie po ogłoszeniu tematu. Niektórzy rzeczywiście przestrzegają tego i sami pilnujący nie pozwalają na tego typu rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś