Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem

IP: *.nsystem.pl 07.07.11, 09:14
Chrzanić śmierdzące i drogie knajpy. Ja już dawno z nich wyrosłem i wolę spędzać czas przy piwku na powietrzu na działce ze znajomymi lub gdy jest zimno u kogoś w domu. Do knajpy chodzę może raz na pół roku jak jest jakaś specjalna okazja. Pzdr
    • Gość: ntn Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.11, 09:23
      Pan Tomasz chce, by klienci sugerowali się atmosferą, a nie tym, by mogli zapalić? To znaczy, że dym papierosowy nie tworzy nastroju w knajpie?
      Poza tym, po cholerę komu pełen zakaz palenia w knajpach? Nie lepiej, żeby ludzie mieli wybór? Przed wprowadzeniem kretyńskich listopadowych przepisów klienci mogli pójść do knajpy "zwykłej", albo takiej bez papierosa. Tym bardziej w Krakowie nie potrzebowaliśmy zakazu. Do listopada ubiegłego roku Kraków miał najwięcej lokali bez papierosa w całej Polsce (dane stow. Manko). Więcej niż Warszawa i (chyba) Gdańsk razem wzięte, choć były na drugim i trzecim miejscu. Czy nie da się u nas wybrać knajpy dla siebie? Chcesz palić - pal; nie podoba się - są lokale z zakazem palenia, i to całkiem sporo. To chyba lepsze niż życzenia pana Tomasza, by wszyscy dostosowali się do niego, bo on nie zamierza (albo nie ma gdzie) zrobić palarni.
      Aha, jestem jednym z klientów, którzy wypięli się na The Legends po wprowadzeniu zakazu palenia.
      • Gość: wezar Re: Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.11, 09:29
        fajnie że według ciebie smród z papierosów tworzy klimat, nie chciał bym znaleźć się twoim mieszkaniu, pewnie robisz sobie tam jeszcze dodatkowy klimat rozrzucając tygodniowe skarpety :) chyba sam muszę to spróbować bo zawsze chciałem mieć klimatyczne mieszkanie
        • Gość: Igniś Re: Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.11, 09:41
          No bez przesady. Co to za stół do pokera, czy bilarda jeśli nie ma mgiełki w tle :P. Po za tym czemu palacze mają być traktowani jako obywatele drugiej kategorii? W zimie mam sobie igloo przed knajpą zbudować, żeby móc zapalić w, w miarę przyzwoitych warunkach?

          Najlepiej dać ludziom wybór w postaci klubów bez papierosa i klubów dla palaczy. Ludzie mają równe opcje.

          Dodatkowo, jeśli całkowity zakaz przejdzie, lokale hobbystyczne stworzone specjalnie dla palaczy (klub miłośników tytoniu itp.) będą musiały zniknąć.
          • agrest.agrest Re: Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem 07.07.11, 12:11
            Gość portalu: Igniś napisał(a):
            > Po za tym czemu palacze mają być traktowani jako obywatele drugiej kategorii?

            Bo śmierdzą tak obleśnie, że zrzygać się można.
            Rozumiem, że niemyty obszczany menel nie stanowi dla ciebie obywatela drugiej kategorii, tylko traktujesz go jako równego sobie i z przyjemnością siądziesz obok niego w tramwaju wdychając jego obrzydliwy smród? Tak samo atrakcyjnych węchowych wrażeń doznaje się siedząc obok palacza, uwierz.
            • Gość: Lukas Re: Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem IP: *.180.18.126.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.07.11, 12:18
              Złe porównanie !
              Menel nie pracuje, nie płaci za bilety, nie myje się a nie którzy palacze to normalni ludzie pracujący, płacący, myje się, używa perfum i pali
              Więc teraz pytanie, obok, którego z nich wolałbyś/aś siedzieć ?
              (nie potrzebne skreślić)
              • agrest.agrest Re: Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem 07.07.11, 12:22
                Mycie się i używanie perfum, a tym bardziej praca i kupowanie biletów ma się nijak do smrodu, jaki otacza każdego palacza.
            • Gość: do pajaca wyżej Re: Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.11, 13:47
              sam śmierdzisz alkoholiku niemyty
            • aarvedui Re: Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem 07.07.11, 15:39
              agrest.agrest napisała:

              > Gość portalu: Igniś napisał(a):
              > > Po za tym czemu palacze mają być traktowani jako obywatele drugiej katego
              > rii?
              >
              > Bo śmierdzą tak obleśnie, że zrzygać się można.
              > Rozumiem, że niemyty obszczany menel nie stanowi dla ciebie obywatela drugiej k
              > ategorii, tylko traktujesz go jako równego sobie i z przyjemnością siądziesz ob
              > ok niego w tramwaju wdychając jego obrzydliwy smród? Tak samo atrakcyjnych węch
              > owych wrażeń doznaje się siedząc obok palacza, uwierz.

              po twojej wypowiedzi widać że masz przegniłą i cuchnącą duszę - nawet w świeżych fatałaszkach i butelce wody kolońskiej będziesz cuchnął zgnilizną niczym trup faszysty.
              pan śmierdzisz ścierwem i gównem, nawet nie trzeba podchodzić żeby cie wyczuć, padlinożerco.
      • Gość: gul Re: Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem IP: *.dynamic.chello.pl 08.07.11, 19:56
        Przed zakazem w każdej właściwie knajpie albo pubie śmierdziało dymem z papierosów. Po godzinie siedzenia w takim lokalu człowiek sam cuchnął jak popielniczka. I nie było z czego wybierać - nie palono może w barach mlecznych.
    • Gość: wezar Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.11, 09:24
      Chyba najgorsza sala dla palących jaką widziałem jest w "pauzie" na floriańskiej (góra), kiedyś w piątkowy wieczór chciałem w niej znaleźć znajomych, niestety po otwarciu drzwi panujący smród mnie zabił a widoczność była tak niska że nie dało się rozpoznać żadnej osoby, wróciłem do drugich znajomych na barze i poszliśmy ich szukać na miasto, szkoda tej sali bo była naprawdę fajna. jestem za całkowitym zakazem palenia :)
    • Gość: palacz Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem IP: *.rom.net.pl 07.07.11, 09:26
      Skoro palenie jest takie złe to należy zakazać produkcji i importu papierosów, a za palenie karać jak za narkotyki. Tylko kto wtedy kochanemu rządowi załata dziurę budżetową...
      • Gość: taki jeden Lepsze zioło, niż kiepy (...) IP: *.nsystem.pl 07.07.11, 09:46
        lepiej zapalić zioło, niż peta, ale w tym kraju 95% społeczeństwa myśli, że to trujący i niebezpieczny narkotyk, po którym ludzie mordują i gwałcą. Podatki do budżetu też byłyby pokaźne, a tak trafiają w ręce bonzów narkotykowych, dilerów i wszelkiej maści ludzi, którzy kręcą ten "biznes". Kto zechce zapalić i tak kupi, kwestia kto na tym zarobi ? Ciekawe ile lat upłynie, gdy będziemy w tym temacie chociażby na poziomie Czech, nie mówiąc już o Holandii.
    • Gość: takajedna Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem IP: 20.142.116.* 07.07.11, 09:45
      Temu, że Klubowi Kulturalnemu spadła frekwencja się nie dziwię.
      Sama przestałam tam chodzić, mimo, że był jednym z moich ulubionych miejsc.
      Weszliśmy tam kilka miesięcy temu i od razu wyszliśmy, ponieważ:
      najlepsza część sali została przeznaczona dla palaczy. Oddzieloną ją pseudodrzwiami i w środku było biało od dymu! Do tego te pseudodrzwi słabo izolowały dym....
      A dla niepalących zostawiono część przy barze i stoliki przy ubikacji!
      Był to ostatni raz kiedy tam byłam.

      Może gdy menadżer Klubu Kulturalnego zamiast narzekać trochę pomyśli i przeorganizuje układ - albo zrobi lokal bez papierosa, to klienci wrócą?
      Ja chętnie wtedy znowu będę do niego chodziła (i znajomi również) :-)

      Ogólnie moje spostrzeżenie jest takie, że w większości knajp zapełnione są sale dla niepalących, a do sal dla palaczych ludzie idą tylko zapalić papierosa, po czym wracają do pomieszczenia wolnego od dymu :-)
      Widziałam taki układ w naprawdę wielu pubach.
      • Gość: ntn Re: Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.11, 09:50
        Widać chodzimy do innych knajp, bo ja zawsze widziałem raczej odwrotne zjawisko. To części dla niepalących były puste w miejscach, w których byłem.
        Ale nie chodzi o Klub Kulturalny, The Legends czy inne miejsca. Chodzi o to, by klienci mieli wybór. Wtedy problem rozwiąże się sam i nikt nie będzie narzekał, że mu śmierdzi albo nie ma gdzie zapalić. Skoro sami nie palimy, to nie zabraniajmy innym, bo to chyba nie nasza sprawa. Innymi słowy, nie chcesz palić i nie lubisz zapachu (niech nawet będzie, że smrodu, jeśli ktoś woli takie nazewnictwo) - to nie pal i nie chodź tam, gdzie się pali.
        • Gość: takajedna Re: Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem IP: 20.142.116.* 07.07.11, 10:08
          pewno chodzimy do innych - ja unikam knajp, gdzie sala dla niepalących jest zrobiona na siłę, bo tak trzeba. W takich knajpach nie dziwię że nikt w nich nie siedzi ;-) miejscówka przy ubikacji albo przy drzwiach nie jest atrakcyjna ;-)
          Np w takim Re byłam zmuszona usiąść w sali dla palących, bo dla niepalących była zapełniona po brzegi. I na własne oczy widziałam jak osoby z tamtej sali przychodziły, stawały obok wolnego stolika (wolne było z 3/4 sali). Po wypaleniu papierosa wracały do "czystej" sali.
          (i uprzedzając teksty, że nie musiałam tam siedziec ;-) - było to spotkanie większej grupy i nie ja wybierałam miejsce ;-)) Inna sprawa, że akurat Re ma dosyć dobrą wentylację i całkiem przyjemnie siedziało się nawet w sali dla palących.

          Ja nikomu nie zabraniam palenia.
          Obecna ustawa mi odpowiada dlatego, że jako niepaląca mam większy wybór knajp, miejsc gdzie się nie pali. Wcześniej był z tym problem.
          Chcę tylko zwrócić uwagę, że to że nie ma klientów niekoniecznie wynika z tego ze nie można palić, a dlatego że bez głowy są wydzielane sale - dla niepalących byle gdzie byle było, a w salkach dla palących jest biało od dymu, bo jest słaba wentylacja albo mała salka
          • Gość: swiete oburzenie Re: Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem IP: 213.71.28.* 07.07.11, 10:24
            RE jest akurat kiepskim przykładem bo każdy palacz woli usiąść sobie tam w ogródku. więc nie dziwię się, że sala dla palących była opustoszała.

            warto zwrócić uwagę na pauzę gdzie sala dla palących w zasadzie codziennie od 18 a w weekendy od 16 jest pełna. i podobnie jest w bardzo wielu miejscach.
            • Gość: takajedna Re: Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem IP: 20.142.116.* 07.07.11, 10:30
              tyle, że jak śnieg za oknem, to raczej w ogródku się nie siedzi ;-)
      • seven Re: Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem 07.07.11, 12:38
        Gość portalu: takajedna napisał(a):

        >
        > Może gdy menadżer Klubu Kulturalnego zamiast narzekać trochę pomyśli i przeorga
        > nizuje układ - albo zrobi lokal bez papierosa, to klienci wrócą?
        > Ja chętnie wtedy znowu będę do niego chodziła (i znajomi również) :-)

        a jakbyś chciała inaczej to zorganizować? ani przy wejściu, ani przy barze nie może być miejsca dla palących, pozostaje więc tylko jedna sala..
    • krakusik2.0 Spadek frekwencji w knajpach nie wynika z zakazu 07.07.11, 10:27
      Spadek frekwencji w knajpach nie wynika z zakazu palenia, ale z wygórowanych cen i niemiłosiernego przesycenia rynku gastronomicznego.

      A do "obrońców wolności obywatelskich": sorry, ale to nie wina niepalących, że jesteście w szponach nałogu, więc czemu oni mają cierpieć z powodu Waszej słabości.
      • ponury_swiniarz Re: Spadek frekwencji w knajpach nie wynika z zak 07.07.11, 10:46
        Nie kazdy palacz to nalogowiec jak nie kazdy pijak to alkoholik. Dlaczego ja musze siedziec w oparach piwska i alkoholu i nie mogo pojsc do knajpy z dziecmi, tylko dlatego, ze ludzie slabi duchem oddaja sie w knajpach przeroznym rozpustom. Ze nie wspone o halasie.

        Acha! Przeciez nie ma przymusu chodzenia do knajp.
        • aarvedui Re: Spadek frekwencji w knajpach nie wynika z zak 07.07.11, 15:33
          ponury_swiniarz napisał:

          > Nie kazdy palacz to nalogowiec jak nie kazdy pijak to alkoholik. Dlaczego ja mu
          > sze siedziec w oparach piwska i alkoholu i nie mogo pojsc do knajpy z dziecmi,
          > tylko dlatego, ze ludzie slabi duchem oddaja sie w knajpach przeroznym rozpusto
          > m. Ze nie wspone o halasie.

          przy kładce Rurze Ciepłowniczej od strony Kazimierza jest spory lokal chyba wyłącznie dla dzieciatych - 2/3 zajmuje powierzchnia dla dzieci,
          niestety hałas wytwarzany przez dzieci źle działa na słuch!

          żądam od ustawodawców nałożyć obowiązek kneblowania dzieci lub wydzielenia dla dzieci w knajpach zamkniętych dźwiękoszczelnych kabin !
          nie będą jakieś bachory narzucać wszystkim swojej hałaśliwej obecności !
          a jak nie to założę stowarzyszenie MANTO i zobaczycie co będzie !

          (dla debili - powyższe to parodia retoryki antypapierosowych faszystów)
    • Gość: kopernik Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.11, 10:30
      byłem wczoraj w krakowskim Imbirze. Siedziałem w sali dla niepalących, wyszedłem z klubu jakbym się wytarzał w popielniczce, masakra.
    • Gość: kroolik Jest znacznie lepiej IP: *.171.24.86.static.crowley.pl 07.07.11, 10:34
      A ja z żoną od kiedy wprowadzono zakaz palenia, chodzimy do knajp częściej. Ostatnio szukaliśmy znajomych i weszliśmy na chwilę do sali dla palących - koszmar!! Siwo, dusząco, dramat po prostu. Nie wiem jak można pracować w takim miejscu. Współczuję kelnerkom i barmanom. Mitem jest twierdzenie o nagminnym ignorowaniu zakazu palenia. To raczej incydenty, w każdym razie komfort nieporównywalny do tego co było wcześniej. W sumie nie wydaje mi się, aby dalsze zmiany były konieczne. Zwykle najbardziej sensowny jest kompromis taki jak teraz
    • pj.pj Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem 07.07.11, 11:27
      Wychodzenie przed lokal "na dymka" powinno być bezwzględnie zabronione! Przecież w ten sposób inni klienci muszą przejść przez strefę dymu, co wystarcza, żeby się nawdychać i żeby ubrania śmierdziały.
    • Gość: ces Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem IP: *.blich.krakow.pl 07.07.11, 12:26
      Juz wszyscy wiemy, ze papierosy sa do d.., ale proponuje, aby szacowne stowarzyszenie Manko zajelo sie problemem piecow weglowych w Krakowie, a nie starala sie ubezwlasnowolnic wolny rynek i ludzi.
    • Gość: judestein Re: Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.11, 13:45
      Kabiny i palarnie to wymysł jakiegoś bezmyślnego idioty. To to samo co wydzielenie jednego rogu basenu do sikania i srania. Ale niestety to Polska, gdzie im głupszy, tym większe ma prawa i możliwości do realizacji swoich pomysłów. A może powołać jakiś urząd do wyłapywania twórców takich idiotyzmów i wywalaniu ich na pysk z pracy?. Najwyższy czas, żeby oczyścić Polskę ze szkodliwego elementu, zakłócającego normalność swoją dywersją.
    • pendrek_wyrzutek Cuda współczesnej nauki 07.07.11, 14:09
      "Nie ma bezpiecznej dawki dymu. Inhalacja nawet niewielkiej ilości (np. równej wypaleniu jednego papierosa) może uruchomić mechanizm prozakrzepowy zwiększający ryzyko zawału serca lub udaru mózgu, lub zainicjować proces nowotworowy."

      I to wszystko jest dowiedzione naukowo?

      Kupienie nawet jednego losu na loterię może cię zrobić milionerem
      zaś rzucenie palenie może cię zestresować i doprowadzić do wcześniejszej
      smierci.
    • kotecki zakaz palenia w knajpach powoduje uciażliwosci dla 07.07.11, 14:25
      okolicznych mieszkańców. Impreza przenosi sie na zewnątrz .Do późna w nocy stoja pod oknami i gadają głośno . Jak zwykle, kolesiom od ustawodawstwa zabrakło wyobraźni -mierzyli w palaczy, a cierpią sąsiedzi knajp.
    • dzaga41 Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem 07.07.11, 14:57
      Faktycznie dym z papierosów tworzy klimat,tak jak klimatyczne jest 50% knajp na Kazimierzy z połamanymi ,wystrzępionymi stołkami tuzinem brudnych ponoć dywaników na podłodze ,ciemnym brudnym wnętrzem.Nie ma sprawy ,jak ktoś lubi niech tam chodzi,ale niech nie opowiada, że niepalący ich terroryzują.
      • titus77 Re: Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem 07.07.11, 22:46
        Potwierdza sie po raz kolejny, ze palacze naprawde nie zdaja sobie sprawy, ze nie tylko smierdza ale szkodza zdrowiu i sobie i tym, ktorzy sa w ich otoczeniu. Czesc palaczy ma ta swiadomosc i czyni wszystko zeby nas niepalaczy nie zatruwac ale wiekszosc ma to gleboko gdzies.

        zaga41 napisała:

        > Faktycznie dym z papierosów tworzy klimat,tak jak klimatyczne jest 50% knajp na
        > Kazimierzy z połamanymi ,wystrzępionymi stołkami tuzinem brudnych ponoć dywani
        > ków na podłodze ,ciemnym brudnym wnętrzem.Nie ma sprawy ,jak ktoś lubi niech ta
        > m chodzi,ale niech nie opowiada, że niepalący ich terroryzują.

        Nic dodac, nic ujac.Podpisuje sie.
    • wacikowa Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem 07.07.11, 23:16
      A ja jadę na Volish'u i mam gdzieś wasze "łojeeezuuu" :)
    • w.pawelec Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem 01.12.11, 00:10
      Dziwna jest ta informacja o badaniach WHO, zarówno niemieckie ośrodki zdrowia jaki polskie wydały pełne atesty na palarnie. A swoją drogą zgadzam się że każdy powinien mieć wybór i powinny być knajpy dla nie palących jak i dla palących.
      • titus77 Re: Kabiny i palarnie nie chronią przed dymem 17.03.13, 12:43
        agrest.agrest napisała:

        > Bo śmierdzą tak obleśnie, że zrzygać się można.
        > Rozumiem, że niemyty obszczany menel nie stanowi dla ciebie obywatela drugiej kategorii

        Nie, nie stanowi, że pozwolę się wtrącić. Nasz system (ustawodawczy a także ten etyczny, a właściwie głównie ten) nie dzieli ludzi na wyższe i niższe kategorie.
        Jeżeli ty tak robisz, to współczuję; to znaczy, że z tobą coś nie tak, że tak powiem.
        Za każdym takim, według ciebie "śmierdzącym menelem", kryje się ludzki los, jakiś problem, dramat, może tragedia. Warto się może nad tym zastanowić?

        Nie znaczy to, że bronię palaczy, przemysłu tytoniowego i odoru papierosów.
        Przeciwnie, jestem za całkowitym zakazem palenia w miejscach publicznych; nawet na ulicach, ba nawet na balkonach i tarasach.
        Nie palę już prawie dziesięć lat (nie paliłem dużo, była to co najwyżej paczka "fajek" tygodniowo; paliłem od klasy maturalnej 5-6 lat z małymi przerwami, ale zdaje sobie sprawę, że postępowałem źle stosunku do mojego organizmu i otoczenia. Byłem i jestem świadomy, że nałóg nikotynowny jest czymś pejoratywnym - zresztą jak każdy nałóg). Cieszę, że nie palę, chcociaż "rozstanie z fajkami" przypłaciłem olbrzymią nadwagą, którą pokonałem właściwie dopiero w zeszłym roku.
        Co do smrodu papierosów, to fatycznie jest ohydny i intensywny. Palacze powinni sobie to uświadomić
Inne wątki na temat:
Pełna wersja