Nie mój prezydent, nie moje rowery?

26.07.11, 00:38
Obecna infrastruktura rowerowa w Krakowie przypomina tę samochodową sprzed dziesięciu lat. Niby drogi są, ale bardzo dziurawe i nieprzyjemne dla jeżdżących, niby jest ich dużo, ale są też braki w sieci i brakuje strategicznych połączeń między dzielnicami, niby kierowcy umieją jeździć, ale są niedoświadczeni* i prowadzą bardzo niebezpiecznie łamiąc powszechnie przepisy i siejąc terror na drogach...

Minęło dziesięć lat, stan dróg poprawił się kosmicznie, sieć dróg łączy prawie wszystkie dzielnice (brakuje tylko połączenia Ruczaju z Bronowiczami oraz kontrowersyjnej S7), kierowcy przez ten czas nauczyli się przestrzegać przepisów i jeździć bezpiecznie.

Minie kolejne 10 lat i być może stan infrastruktury rowerowej będzie równie dobry.

*albo nowicjusze, albo kierowcy doświadczeni na pustych komunistycznych drogach
    • urbanizm Re: Nie mój prezydent, nie moje rowery? 26.07.11, 01:08
      Należy pamiętać, że budowa infrastruktury rowerowej i samochodowej to dwie różne rzeczy. Kraków już wydał miliardy złotych na infrastrukturę stricte samochodową, a inwestycji rowerowych tak na prawdę to nie ma. No bo przecież nie sposób nazwać inwestycją wydanie 120tys. złotych w przeciągu roku na infr. rowerową, a tak było w 2010r.
      Kraków, do wybudowania sensownej i spójnej sieci dróg rowerowych, na prawie całym swym obszarze, wg mnie potrzebuje stokilkadziesiąt milionów złotych, lecz już wydanie ok 10mln złotych mogło by przynieść olbrzymie i pozytywne skutki.
      10mln to o kilka milionów mniej, niż koszt niepotrzebnych ekranów akustycznych na niepotrzebnie poszerzanej ul. Bobrzyńskiego...
      • Gość: hg Re: Nie mój prezydent, nie moje rowery? IP: *.gigainternet.pl 26.07.11, 03:58
        Kolejny urzędnik. W mieście, w którym nie ma pieniędzy. Bo to dobrze wypadnie medialnie. Dyletanci to drugie imię doradców Majchra.
        • Gość: prof_UJ Re: Nie mój prezydent, nie moje rowery? IP: *.chem.cornell.edu 26.07.11, 04:18
          Niestety i bardzo szkoda bo to nie glupi prawnik, ale u Majchra tylko z "klubu" i klucza.
    • Gość: skąd my to znamy To było "Kracikowe gadanie" wyborcze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 07:09
      A Krakowianie jak zwykle nie wierzą gadułom. Swoją drogą Kraków to bardzo bogate miasto, bo stać go na wszystko o czy zamarzą mieszkańcy ( i dziennikarze).
    • Gość: Gobike PO-pies ogrodnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 07:23
      Radni PO mając przewagę w Radzie moga zrobić wszystko.
      Zrobia jednak wszystko, by pokazać, że Majchrowski nie robi nic.
      Wolą by miasto straciło 4 lata, niz żeby Majchrowski miał sukces.
      Tak jak EURO i inne centralne inwestycje, które od tylu lat omijaja Kraków, po to, by nie wzmacniać Majchrowskiego.
      Wstyd Panaowie z PO jesteście jak pies ogrodnika.
      • Gość: dziad borowy kretyński tekst dla kretynów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 17:43
        Gość portalu: Gobike napisał(a):

        > Radni PO mając przewagę w Radzie moga zrobić wszystko.
        > Zrobia jednak wszystko, by pokazać, że Majchrowski nie robi nic.
        > Wolą by miasto straciło 4 lata, niz żeby Majchrowski miał sukces.

        W jaki sposób radni (PO czy dowolnej innej partii) mają wymusić na Majchrowskim powołanie urzędnika ds. psich kup albo do spraw rowerów? Bieżące zarządzanie miastem to WYŁĄCZNA prerogatywa prezydenta miasta. Pani redaktor nie odrobiła lekcji albo nasłuchała się przedwyborczych uzasadnień UPR dlaczego UPR popiera Majchrowskiego ("bo prezydent nic nie może"), nie ma pojęcia jak wygląda zarządzanie miastem i robi zarzut radnym z tego, że robią swoje a nie udają że sterują Majchrowskim.

        Pretensje o brak takiego czy innego urzędnika należy kierować WYŁĄCZNIE pod adresem prezydenta Majchrowskiego. Radni mogą przegłosować co najwyżej "uchwałę kierunkową" (albo budżet miasta). W budżecie dzięki PO są pieniądze na drogi dla rowerów, dzięki radnym PO jest uchwała kierunkowa w sprawie pasów rowerowych pod prąd ulic jednokierunkowych. Czy ktoś Majchrowskiego z tego rozlicza? Nie, pani redaktor postanowiła rozliczyć radnych z tego, czego nie mogą zrobić.
    • Gość: Al Nie mój prezydent, nie moje rowery? IP: *.dynamic.chello.pl 26.07.11, 08:08
      Artykuł jest równie pokrętny jak polityka miasta względem użytkowników rowerów.
      Urzędnik rowerowy powinien w Krakowie być pierwszą osobą w mieście odpowiedzialną za politykę rowerową i wiązać prerogatywy posiadane przez inne wydziały urzędu i ZIKiT. Powinien również ściśle współpracować z organizacjami społecznymi, być swoistym łącznikiem.
      Argumentacja radnych PO trąci hipokryzją, jako radni mogą mieć wpływ na pracę urzędnika rowerowego choćby przez zatwierdzanie budżetu na działania celowe.
      A... szkoda gadać
      • Gość: Bartek Re: Nie mój prezydent, nie moje rowery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 08:42
        Jak budżetem zmienią mentalność antyrowerowego Zikitu?
      • Gość: kok Re: Nie mój prezydent, nie moje rowery? IP: *.aster.pl 26.07.11, 11:13
        Urzędnik rowerowy? Nowy wydział w magistracie i naście urzędników za dobre pieniądze w dodatku krewnych i znajomych królika.
    • Gość: Witek Kracik prorowerowy? IP: *.dynamic.chello.pl 26.07.11, 08:09
      ha ha ha
      • kukulat Re: Kracik prorowerowy? 26.07.11, 09:15
        Chciałbym przypomnieć, że w Krakowie buduje się też ścieżki rowerowe z budżetów poszczególnych dzielnic.
        Tak jest na przykład w Nowej Hucie i Bieńczycach gdzie w ostatnich latach powstało kilka kilometrów ścieżek.

        Nowa Huta ma chyba najdłuższą sieć dróg rowerowych spośród wszystkich dzielnic Krakowa.
    • Gość: balusz Nie mój prezydent, nie moje rowery? IP: *.ists.pl 26.07.11, 09:24
      Radłowska wróciła z urlopu i zaczął się temat rowerów. Dotyczący 0,8% krakusów, botyle jezdzi na rawerach pomiedzy majem a wrzesniem pod warunkiem ze jest sloneczna pogoda. Smieszne
      • kukulat Re: Nie mój prezydent, nie moje rowery? 26.07.11, 09:31
        Ty weź się rozejrzyj. Nawet dzisiaj. Są rowerzyści którzy jeżdżą cały rok. To, że nie jest ich tak wielu to znaczy, zę się nie liczą?
        Twierdzisz, że rowerzystów w tym mieście jest 6000 ??
        Jest co najmniej 10 razy więcej.
      • Gość: Profeteusz Re: Nie mój prezydent, nie moje rowery? IP: *.nsystem.pl 26.07.11, 09:33
        A skąd te statystyki, że niby 0.8%? Bo jeśli z palca, to mój palec mi mówi, że jeździ 130% Krakusów, a nawet więcej :)
        • Gość: palec statystyka Re: Nie mój prezydent, nie moje rowery? IP: *.124.7.2.szara.net.pl 26.07.11, 09:59
          mój też
          :)
          • Gość: ll Re: Nie mój prezydent, nie moje rowery? IP: *.dynamic.chello.pl 26.07.11, 10:15
            Dobry artykul, dokladnie oddaje co to sie dzieje. Kraków sie cofa..
    • Gość: TheGreenGreenGrass Jeśli prezydent jest przeciw roweretardom... IP: 95.154.230.* 26.07.11, 23:45
      ...tym bardziej ma mój głos. Brawa za odwagę w nieuleganiu wrzaskliwym mikromniejszościom brudasów!
      • eminey Re: Jeśli prezydent jest przeciw roweretardom... 01.08.11, 00:18
        Ten post potwierdza tylko to, ze wiekszosc jest glupia...a wlasnie ona wybiera Majchrowskiego...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja