terrtt
26.07.11, 00:38
Obecna infrastruktura rowerowa w Krakowie przypomina tę samochodową sprzed dziesięciu lat. Niby drogi są, ale bardzo dziurawe i nieprzyjemne dla jeżdżących, niby jest ich dużo, ale są też braki w sieci i brakuje strategicznych połączeń między dzielnicami, niby kierowcy umieją jeździć, ale są niedoświadczeni* i prowadzą bardzo niebezpiecznie łamiąc powszechnie przepisy i siejąc terror na drogach...
Minęło dziesięć lat, stan dróg poprawił się kosmicznie, sieć dróg łączy prawie wszystkie dzielnice (brakuje tylko połączenia Ruczaju z Bronowiczami oraz kontrowersyjnej S7), kierowcy przez ten czas nauczyli się przestrzegać przepisów i jeździć bezpiecznie.
Minie kolejne 10 lat i być może stan infrastruktury rowerowej będzie równie dobry.
*albo nowicjusze, albo kierowcy doświadczeni na pustych komunistycznych drogach