Toalety w centrum Krakowa płatne

IP: *.med.nyu.edu 26.07.11, 03:24
w Nowym Jorku kazdy ma prawo skorzystac z toalety na dowolnym posterunku policji za darmo; policja ma obowiazek udostepniac swoje toalety zainteresowanym za darmo; w krakowie jest kilka posterunkow policji, sa rozne urzedy i inne jednostki publiczne (np. straz miejska) majace swoje siedziby; wystarczy zeby na ulicach pojawily sie drogowskazy do tychze toalet w tychze siedzibach i problem rozwiazany; ale oczywiscie malo komu w krakowie tak naprawde zalezy na rozwiazaniu smierdzacego problemu;
    • Gość: rcp Re: Toalety w centrum Krakowa płatne IP: *.dynamic.chello.pl 26.07.11, 05:43
      @eeeee: Jest tak, ponieważ w Krakowie, jak i w wielu innych polskich miastach, brakuje jakiegokolwiek spójniejszego systemu informacji o tym co, gdzie i jak dotrzeć. Króluje dezinformacja.

      Gdzie tu mówić o drogowskazach do toalet w budynkach użyteczności publicznej skoro przeważnie brak znaków o samych budynkach. Ktoś kto przyjeżdża do Krakowa pierwszy raz bardzo często się gubi i ma wrażenie chaosu.
    • Gość: Znajomy królika Co tam, siku zrobią i na Rynku Głównym. IP: *.ists.pl 26.07.11, 07:29
      A i na grubsze też, bo jak ?

      I już.
      • Gość: trzym Re: Co tam, siku zrobią i na Rynku Głównym. IP: *.policja.gov.pl 26.07.11, 07:47
        a gdyby tak toi toi na rondzie mogilskim??? mnóstwo ludzi i ....
      • Gość: ania Re: Co tam, siku zrobią i na Rynku Głównym. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 09:23
        cały Kraków!!
        kilka lat stoją kible za 300 tys. w MAGAZYNIE!!

        jak je zainstalują w końcu, to naprawa wyniesie kolejne 100 tys. a i tak beda stały smierdzace i popsute
    • bewulf Wszystko ma swoje drugie dno ... 26.07.11, 09:04
      Problem nieudostępniania prywatnych toalet ma jednak drugie dno, o którym nikt z was nie napisał. Gdyby WC były darmowe to mógłby do nich przyjść pierwszy lepszy menel i narobić takiego syfu, ze następny "klient" odszedłby zażenowany poziomem syfu i brudu. Chyba każdemu zdarzyło się wejść do darmowej szalety, gdzie o mało pawia nie puścił na widok "czystości". Nie mówię, że nie zdarza się to w płatnych WC, owszem, ale dużo rzadziej.

      Podam wam przykład: pracowałem dawno, dawno temu w jednym z krakowskich hoteli w centrum miasta, praktycznie visa vi dworca. Kierownictwo ku mojemu zdziwieniu nie pozwalało na bezpłatne skorzystanie z toalety. Ba! W ogóle kazali mówić, że nie ma u nas ogólnodostępnych toalet, jedynie w pokojach i nie ma możliwości skorzystania, nawet płatnego. Dlaczego ? Podobno był czas kiedy toaleta była ogólnodostępna, darmowa i panował w niej taki syf, że sprzątaczki nie nadążały ze sprzątaniem. Raz była afera, bo przyjechała jakaś wycieczka ważnych osób, na których zależało hotelowi i ktoś poszedł do tej toalety i narobił takiej awantury, bo było wszystko zasrane wokół ! Po tym incydencie WC zostało zamknięte i nikt nie wchodził, chyba, że była bardzo pilna sprawa, np. z malutkim dzieckiem, wtedy przymykało się oko.

      BTW. Dla porównania powiem Wam tylko, że u nas i tak nie jest źle. WC z reguły płatne jest 1 PLN, a nad morzem wszędzie po 2 PLN i to czasem za zwykły, śmierdzące toy toye, gdzie rąk nie można umyć.
      • gazeta_mi_placi Re: Wszystko ma swoje drugie dno ... 26.07.11, 09:36
        >Kierownictwo ku mojemu zdziwieniu
        > nie pozwalało na bezpłatne skorzystanie z toalety.

        Ja z kolei bym się zdziwiła gdyby kierownictwo udostępniało. Prywatny hotel czy prywatna dowolna firma to nie publiczny szalet dla każdego chętnego.

        >W ogóle kazali mówić, że nie ma u nas ogólnodostępnych toalet, jedynie w pokojach i nie ma możliwości skorzystania, nawet płatnego.

        I słusznie.
        Choć ktoś bardziej dociekliwy mógłby zapytać czy może skorzystać z toalety dla personelu (taka też musi być, niezależnie od toalet w pokojach gości).

        >Raz była afera, bo przyjechała jakaś wycieczka ważnych osób, na k
        > tórych zależało hotelowi i ktoś poszedł do tej toalety i narobił takiej awantur
        > y, bo było wszystko zasrane wokół.

        Dlatego nie dziwię się krakowskim restauratorom (lub hotelarzom), że nie chcą robić ze swojego miejsca pracy publicznego szaletu.

        >Po tym incydencie WC zostało zamknięte i ni
        > kt nie wchodził, chyba, że była bardzo pilna sprawa, np. z malutkim dzieckiem,
        > wtedy przymykało się oko.

        Akurat malutkie dziecko załatwia swoje potrzeby do pampersa.




      • misself Re: Wszystko ma swoje drugie dno ... 26.07.11, 09:59
        Każdą toaletę trzeba sprzątać. Nawet domowe WC myję raz dziennie, a jak mam gości (czyli korzysta więcej osób), to nawet częściej. W toaletach publicznych powinna być ciągle sprzątaczka, która raz na godzinę przetrze podłogę, zdezynfekuje muszlę i deskę, bo inaczej śmierdzi.

        W restauracjach nie ma sprzątaczek. Toaletami zajmują się kelnerki przed pracą (bo żeby posprzątać toaletę w ciągu dnia, musiałyby się przebierać - chyba że konsumenci wolą kelnerkę, która przed chwilą sprzątała kibel, a teraz nalewa im herbatę...) i po pracy.

        Dlatego toalety w lokalach gastronomicznych pod koniec dnia bywają "zmęczone".
        I dlatego byłoby dziwne żądać od restauratorów udostępniania toalet także osobom "z ulicy". To jest dla nich dodatkowy syf, a sprzątaczki przecież nie ma.

        Płatne szalety (np. te na Plantach) są czyściutkie i nie śmierdzą. Bo są płatne. NIE WIERZĘ, że turyści tak masowo nie mają drobnych. A jak nie mają, to dodać do Mobiletu czy mPaya obok parkomatów - opcję płacenia za toaletę :->

        Bo właściwie pasażerowie też by mogli stwierdzić, że nie mają drobnych, żeby kupić bilet, więc żądają, żeby miasto udostępniło bezpłatny transport.
        • gazeta_mi_placi Re: Wszystko ma swoje drugie dno ... 26.07.11, 11:32
          Dokładnie Misself.
          Płatna publiczna toaleta nie kosztuje majątku. Nie wierzę, że turysta w Krakowie nie ma przy sobie kwoty 1-2 zł (tyle kosztuje najczęściej).
          Uważam, że tylko właściciel danej firmy (czy to restauracja czy hotel ) powinien decydować czy udostępnia toaletę dla osób innych niż goście oraz czy płatnie czy bezpłatnie czy też w ogóle.
          • misself Re: Wszystko ma swoje drugie dno ... 26.07.11, 11:42
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Dokładnie Misself.
            > Płatna publiczna toaleta nie kosztuje majątku. Nie wierzę, że turysta w Krakowi
            > e nie ma przy sobie kwoty 1-2 zł (tyle kosztuje najczęściej).
            > Uważam, że tylko właściciel danej firmy (czy to restauracja czy hotel ) powinie
            > n decydować czy udostępnia toaletę dla osób innych niż goście oraz czy płatnie
            > czy bezpłatnie czy też w ogóle.

            Zaraz się odezwą światowi, którzy w innych krajach sikali za darmo, ale... Nie ma sensu porównywać Polski z Europą Zachodnią. U nas jest jeszcze ciągle jak we Wschodniej i najpierw by się musiała poprawić kultura narodu, zanim udostępnią bezpłatne toalety.
            Teraz by zostały zdemolowane i/lub za.s.r.ane od góry do dołu, lub po prostu byłyby syfiaste, śmierdzące i z kolejką. Tak jak to jest w Galerii Krakowskiej... i tak jak to jest w toaletach bezpłatnych obok np. Notre Dame.
      • Gość: M Re: Wszystko ma swoje drugie dno ... IP: *.absystems.pl 26.07.11, 10:46
        jest to jakis generalnie chrzan, poniewaz taki Radisson przy Straszewskiego nie ma problemu z udostepnianiem toalet ludziom spoza hotelu - zdarzało mi sie w ciagu tego roku byc w sytuacji, ze trzeba bylo skorzystac z wc - nigdy nie bylo problemu w tym hotelu. Kwestia organizacji i niczego wiecej. Oprocz tego, ze miasto nie nadaza niestety za turystami - byl swego czasu apel w mediach o to by, restauratorzy umozliwiali turystom, przechodniom korzystanie z toalet bez oplat - i jakos nie bylo wielkiego krzyku prywatnego biznesu ze jest jakis problem.
        • gazeta_mi_placi Re: Wszystko ma swoje drugie dno ... 26.07.11, 11:36
          To ich wolna wola. Być może Tobie udostępnili, ale brudnemu alkoholikowi odmówili.
          Gdyby wszedł przymus udostępniania darmowych toalet dla każdego przechodnia przez hotele czy restauracje korzystaliby z tego nie tylko normalni dobrze wychowani i czyści przechodnie, ale i menele, alkoholicy i bezdomni.
          Bo w sumie nakaz dotyczyłby każdego przechodnia, prawda? Nie byłoby możliwości wybierania, ta Pani korzysta, tych dwóch Panów w stanie nietrzeźwym już nie.
          • Gość: kraker Re: Wszystko ma swoje drugie dno ... IP: *.rev.dartybox.com 26.07.11, 19:17
            własciwie to o co ci chodzi?
            popełniasz błedy, które cieżko strawić, jak pracowałeś w jakimś hotelu to powinieneś wiedzieć że,
            vi sa vi,jest francuskojęzycznym wyrażeniem, więc jeżeli płaci ci jakaś gaceta to brukowiec.
            Od dziesięcioleci, Hotele, pracują na zasadzie że, z zewnątrz nie przyjmują, a restauracje to już inaczej..
            Miasto ma szalety, tylko taki Trol , szuka sensacji...
        • Gość: gnom Re: Wszystko ma swoje drugie dno ... IP: *.blich.krakow.pl 26.07.11, 11:54
          Do M: moja propozycja do Ciebie - po apelach urzednikow miejskich udostepnij swoja domowa toalete wszystkim przechodniom bezplatnie, chyba nie bedzie problemu?
        • Gość: xyz Re: Wszystko ma swoje drugie dno ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 14:32
          Radison na Straszewskiego znajduje sie w odleglosci mniejszej niz 100m od BARDZO CZYSTEJ i ZADBANEJ toalety publicznej na plantach. W zadnym miescie w Polsce nie widzialem toalet publicznych w tak dobrym standardzie i stanie.

          Ktos kto mimo to biwgal do Radissona albo jest strasznym tepakiem, ze nie dostrzegl (switenie oznakowanej) toalety na plantach albo zakompleksionym dupkiem jak asystent rezysera w filmie Mis (filmowy asystent - grany przez Pregowskiego), ktorego stac bylo na kasze w mlecznym ale taksowce kazal poczekac przed Victoria.

          Oprocz toalety na plantach przy Straszewskiego jest (co najmniej rownie czysta i zadbana) przy placu Szczepanskim oraz (dosc oblegana przez turystow) pod sukiennicami.

          Apropos problemu malych dzieci, przed kilku laty gdy moje dzieci byly male wielokrotnie prosilem o mozliwosc skorzystania przez nie z toalety w knajpie (w zasadzie nigdy mi nie odmawiano i nigdy nie brano za to pieniedzy).

          Dziwi mnie, ze GW rozdmuchalo do tego stopnia tak nieistotny problem. Widac im placa wierszowke od narzekania na miasto. Niech ida do toalety w Warszawie (jesli znajda publiczna do ktorej odwaza sie wejsc).
    • Gość: vbnm Toalety w centrum Krakowa płatne IP: *.centertel.pl 26.07.11, 10:55
      są dwa ważne zapachy suoir de paris i pisuar of crakowie
    • Gość: Luki Toalety w centrum Krakowa płatne IP: *.aster.pl 26.07.11, 11:20
      Mnie bardziej przeraża bród na klozetach w obecnych toaletach, zasikane deski czy nawet "osrane" bo ktoś chyba nie wycelował bo trzeba robić to "na małysza".

      W Dojczlandzie są toalety, które nie mają pokrywy na deskę, a po spłukaniu wody z rezerwuaru wystaje "część" która myje deskę (na mokro) (deska się kręci wokół tej części)

      Toalety w niemczech
      Albo mogły by być "serwetki" z dziurką na deskę w każdym kiblu to właściwie powinien być wymóg sanepidu..
      Higieniczna podkładka


      o tym już nie będe wspominał..
      • misself Re: Toalety w centrum Krakowa płatne 26.07.11, 11:45
        Gość portalu: Luki napisał(a):

        > W Dojczlandzie są toalety, które nie mają pokrywy na deskę, a po spłukaniu wody
        > z rezerwuaru wystaje "część" która myje deskę (na mokro) (deska się kręci wokó
        > ł tej części)

        I są za darmo?

        > Albo mogły by być "serwetki" z dziurką na deskę w każdym kiblu to właściwie pow
        > inien być wymóg sanepidu..

        Dlaczego Sanepidu? Sanepid się nie zajmuje stanem toalet, tylko tym, żeby to, co jest w toaletach, się nie roznosiło. Czyli: myjesz ręce po wyjściu z kabiny, choćby była dezynfekowana w całości.
        • Gość: Luki Re: Toalety w centrum Krakowa płatne IP: *.aster.pl 26.07.11, 12:52
          nie, kosztują 0,5€ ale cena warta jakości

          to niezbyt oto dba, co z tego ze se umyje ręce jak na dupie (po skorzystaniu z publicznej toalety) mam bakterie które roznoszę po innych kiblach, po za tym nawet jeśli wymyje to co.. dotknę klamki od drzwi kibla i praktycznie dalej mam brudne ręce bo są osoby co wody i mydła się boja i z kibla walą odrazu do wyjścia
    • misself Re: Toalety w centrum Krakowa płatne 26.07.11, 11:55
      0annaskwarek0 napisała:

      > Hehe, fajne to video. Choć ja bym się bała, że coś się zepsuje i już nie wyjdę.
      > ;-)
      >

      Takie toalety są w Paryżu.
      Tylko to, co na filmiku, jest PŁATNE. A zdaje się, że dyskusja dotyczy bezpłatnych toalet, których miasto nie udostępnia, więc powinni właściciele lokali.
    • Gość: jan Toalety w centrum Krakowa płatne IP: 91.186.72.* 26.07.11, 18:31
      I znowu wrzawa wokol typowo polskiego zasciankowego problemu. Jak Europa dluga i szeroka nigdzie nie mialem problemu z dostepem do WC w hotelach (wspomne niektorym, ze nie ma hoteli panstwowych). Nawet w Krakowie w duzych hotelach nie trzeba sie pytac w recepcji o WC tylko wystarczy rozgladnac sie i znalezc odpowiedni napis, a w malych nigdy mi nie odmowiono i to gratis. Brudzenie toalet, to niekoniecznie typowo polska przypadlosc, ale zaliczamy sie chyba do czolowki. Tu hotelowa sluzba musi dbac o czystosc. Co innego restauracje. W wiekszosci wlasciciele doszli juz po rozum do glowy i bezplatnie korzysta tylko klient, choc w niektorych i on placi. Turysta placi, bo tak chce restaurator i trzeba to uszanowac i nie skapic. W wielu znanych mi centrach duzych miast jest b.malo ogolnie dostepnych toalet (zreszta zawsze platnych typu wrzuc monete) i to wlasnie te w restauracjach lub duzych magazynach (tez czesto platne!) spelniaja podstawowa role. W Sopocie z uzywania WC przez turystow restauratorzy zrobili biznes i wszedzie widzi sie duze szyldy WC z podana cena. W Krakowie tez jest wiele restauracji, ktore bez problemu udostepniaja WC i najwyzszy czas, aby wszyscy tak zrobili. Co innego nasza ciagle niska kultura na co dzien no i co tu owijac w bawelne - bieda. Stad zabrudzone parki, zaulki itp, a z drugiej strony prymitywne i czesto zabrudzone toalety. Na koniec chce ostro zaprotestowac przeciwko stawianiu na stale jakichkolwiek przenosnych toalet w miescie. Niedawno bylem na duzej wieczornej imprezie w muzeum w starej zajezdni tramwajowej. Na okolo kilkaset widzow koncertu byly do dyspozycji 2 (DWIE) niebieskie toi-toiki i oczywiscie bez swiatla, wody, a papier szybko sie skonczyl, bo kolejka okresami byla bardzo dluga. I to jest dla zagranicznego turysty malo zrozumiale, bo nawet w niby biednej Grecji stoja na dzikich palazach czyste i bezwonne(!) przenosne WC bez koszmarnego widoku zawiesiny gowna i moczu na dole. Chyba najbardziej irytuja mnie WC w obiektach sluzby zdrowia. Tu przepasc jest ogromna. To samo dotyczy terenow rekreacyjnych gdzie WC jest czesto rarytasem i z reguly zamkniety na klucz. Jak to mozliwe aby w krakowskim Parku Jordana od strony ul.Reymonta, gdzie jest duzy plac zabaw dla dzieci, kiosk i zwykle pelno dizeciakow z rodzicami nie bylo WC! Kiedys byl murowany zamkniety teraz na glucho. I jak tu nie isc w krzaki?! Duzo zrobiono w sprawie WCetow, ale jeszcze duzo zostalo do zrobienia aby zasypac jeden z rowow oddzielajacych nasza od tzw zachodniej kultury.
      • gazeta_mi_placi Re: Toalety w centrum Krakowa płatne 26.07.11, 22:09
        >Jak Europa dluga
        > i szeroka nigdzie nie mialem problemu z dostepem do WC w hotelach.

        A w tej pięknej i długiej Europie nie było płatnych lub bezpłatnych publicznych szaletów, że aż musiałeś na krzywy ryj (nie będąc gościem danego hotelu) pchać się do toalety w jakiś hotelach?
        Podobno wszystko w tej Europie lepsze zatem nie powinieneś mieć większego problemu z dostępem do publicznego szaletu (nie w hotelu).

        >Tu hotelowa sluzba musi dbac o czystosc.

        Powinna sprzątać brudy po sobie, innych pracownikach, gościach i ewentualnych gościach gości hotelowych a nie po każdym obszczymurku który przechodzi w okolicy i nie chce mu się 1 euro wydać w płatnym publicznym szalecie ( a w niektórych miejscach i bezpłatnych ).
        Niby z jakiego powodu służba hotelowa ma sprzątać po osobach nie będących pracownikami hotelu ani gośćmi hotelowymi?

        >najwyzszy czas, aby wszyscy tak z
        > robili.

        A niby dlaczego? Restauracja to nie płatny (ani bezpłatny) publiczny szalet, udostępnianie toalety dla przechodniów nie będącymi klientami powinno zależeć od dobrej woli restauratora, no chyba że miasto będzie mu zwracało koszty zatrudniania dodatkowej sprzątaczki, papieru toaletowego, środków czystości...
        Ja wychodzę ze zdrowego założenia - moje gó... moja sprawa, a nie sprawa Pana restauratora u którego nie zostawiłam nawet 5 złotych za najtańszą herbatę.




        • Gość: b Re: Toalety w centrum Krakowa płatne IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.11, 23:54
          Gazeto która ci płaci jesteś ograniczona
    • Gość: mapet Toalety w centrum Krakowa płatne IP: 81.21.195.* 26.07.11, 20:28
      czyli wygląda na to, że problem publicznych gówien w Krakowie był, jest, i nadal będzie. Cały temat śmierdzi!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja