Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy?

26.07.11, 11:18
Popieram wypowiedź Pana Darka. Chciałbym tylko zaznaczyć, że powinien Pan poinformować tą kobietę, żę na ścieżce rowerowej nie wolno parkować i jeśli się nie usunie to dzwoni Pan na policję/SM. A następnie to uczynić. Nie ma co się kłócić z takimi ludźmi. Są przepisy i służby odpowiedzialne za ich egzekwowanie.
Ewentualnie można zrobić komórką wyraźne zdjęcie z widocznym numerem rejestracyjnym pojazdu a potem z krótkim opisem wysłać na policję listem. Moja koleżanka dostała mandat gdy źle zaparkowała i ktoś to sfotografował i zgłosił policji. Dostała wezwanie po jakimś czasie na posterunek, obejrzała zdjęcie i zapłaciła.
    • Gość: Krakus Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 11:20
      rowerzyści i kierowcy to te same istoty.
      jedni i drudzy są czasem poprawni, czasem chamscy i jeżdżą nieprzepisowo.

      koniec dyskusji. po co te ciągłe dywagacje i podżeganie ludzi do głupich dyskucji, którzy chcą po prostu sprawnie i szybko przemieszczać się po mieście, Gazeto???
    • Gość: X zamiast budować szerokie drogi i parkingi IP: *.multi-play.net.pl 26.07.11, 11:27
      jak w USA to tylko zakazy i nakazy które powodują konflikty. Szeroka droga jest bezpieczniejsza. A w Polsce nigdy nie bedzie wiecej kierowców niż 25 milionów bo trudno jeździć dwoma autami naraz.
    • misself Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy? 26.07.11, 11:34
      Większość spięć na liniach kierowcy-rowerzyści-piesi wynika ze skrajnego egoizmu przedstawicieli tych grup. Są przepisy, których wszyscy powinniśmy przestrzegać, i jest też dobre wychowanie - zasady, które każą nam myśleć o czymś więcej niż o czubku własnego nosa.

      Wystarczy, że wszyscy będziemy tych zasad przestrzegać i wszystko będzie OK.
      Nikt nie jest święty, więc poprawianie zacznijmy od siebie.
      Bo jak na razie to jest na zasadzie: ja nie przestrzegam przepisów?! Ale tamci też!
    • Gość: raj Kompletnie obok tematu IP: *.motorola-solutions.com 26.07.11, 11:38
      Autorzy i pierwszego, i tego listu kompletnie omijają sedno sprawy.
      A polega ono na tym, ze wspomniana droga rowerowa na Radzikowskiego NIE MA WJAZDU Z JEZDNI.
      Kiedy rowerzysta jedzie tą ulica i nagle "znikąd" po prawej stronie pojawia mu sie droga rowerowa oddzielona wysokim krawężnikiem, nie ma jak na nią wjechać. A zanim znajdzie wjazd, to DDR sie już skończy, bo jest jej niecałe 300 metrów.
      Dlatego rowerzysta po prostu NIE MA MOŻLIWOŚCI jazdy tą DDR i dlatego też nikt nią nie jeździ.
      Koniec dyskusji.
    • Gość: Łukasz Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.07.11, 11:45
      A jest tam już oznakowanie pionowe?
      Ja kiedyś tam jeździłem do pracy, ponad rok temu. Ścieżka niby była, była wymalowana, znaki poziome... ale nie było pionowych. I SM na mój telefon że ścieżka nieprzejezdna odpowiadała, że w świetle prawa nic nie mogą zrobić, bo dla nich to jest chodnik z braku oznakowania pionowego.

      Pozdrawiam rowerzystów i kierowców, szanujmy się, szanujmy pieszych.
    • Gość: pieti Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy? IP: 57.66.195.* 26.07.11, 12:35
      Ja dodam od siebie tylko to, że po zimie nikt nie usunął zalegającej kupy piachu po stopieniu się śniegu, oraz kosz na śmieci znajduje się na środku tejże "drogi dla rowerów". Pozdrawiam
    • Gość: wenge Gazetowa hipokryzja ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 12:53
      Większość komentarzy jest wywarzona i sprowadza się do jednego : "po co kłótnie swary głupie " i SŁUSZNIE !!
      Podsycanie tematu na płaszczyźnie rowerzyści -reszta świata ( Krakowa) i traktowanie tego z punktu widzenia konfliktu ,do niczego nie prowadzi .
      W Krakowie jest mało ścieżek rowerowych - JEST , w Krakowie są dziurawe drogi - SĄ , nie ma zbiorczych parkingów -NIE MA , w Krakowie chodniki nie są remontowane , za wąskie , zniszczone - SĄ . Nie upoważnia to jednak do nie respektowania prawa i roszczeniowego podejścia do ruchu po Krakowie przez którąkolwiek grupę "zainteresowanych" - na zasadzie "należy mi się " .
      Domyślam się ,że prowokujące listy na portalu ,umieszcza zagorzały redaktor - rowerzysta w myśl zasady "nie ważne czy mądrze, ważne ,żeby było głośno" . Stąd listy typu : od "biednego tatusia" , który nie mógł pojechać z dziećmi do Tyńca , bo Bulwar Wiślany był zajęty z powodu Wianków i nikt wcześniej go o tym nie uprzedził, od "zimowego rowerzysty" dla którego nie odśnieżono ścieżki rowerowej nad Wisła itp.
      Czy tego typu listy-roszczenia pomagają w obiektywny sposób spojrzeć na wszystkich uczestników ruchu w Krakowie - na pewno NIE .
      Prowadzą tylko do niepotrzebnej ostrej polemiki w temacie , tak naprawdę nie rozwiązując prawdziwych problemów ani pieszych, ani rowerzystów , ani kierowców w Krakowie .
      I w końcu o przestrzeganiu praw ruchu drogowego i wzajemnej uprzejmości - tutaj zawsze musi panować zdroworozsądkowe myślenie "za innych" uczestników ruchu pieszych, rowerzystów, kierowców - a nie : "bo moja racja , jest mojsza" .
      • q-ku bardzo sensowna wypowiedź 26.07.11, 15:48
        popieram
    • aarvedui kupić BMX i jeździć po samochodach 26.07.11, 13:10
      to jest doskonałe rozwiązanie na wszelkich buraków - mimo, że oni olewają przepisy, stosujmy się do nich.
      samochód na ścieżce ? przecież to ścieżka, nikt normalny by tam nie stanął, jedziemy więc po samochodzie.
      podobnie z blokowaniem przejść dla pieszych - polecam przechodzić po masce wozu zajmującego zebrę.

      do buraków przemawia tylko jeden język - ich własny język chamstwa, żeby im coś przetłumaczyć trzeba posługiwać się ich własnym językiem.
      • Gość: wikipedia po co ? wystarczy jezdzic kluczem po masce IP: *.dynamic.chello.pl 26.07.11, 14:17
        a najlepiej dookola zarysowac tak zeby jak najwiecej elementow do lakierowania było

        • q-ku bardzo mądrze, gwałcisz też i kradniesz? 26.07.11, 15:48
          bo to też przestępstwa - tak jak uszkodzenie czyjegoś mienia
      • Gość: król szosy Re: kupić BMX i jeździć po samochodach IP: 62.233.182.* 26.07.11, 16:56
        baranie jeden !!! to mam cię przejechać albo twoją dziewczynę, siostre brata jak mi wyjedziesz pod maske w miejscu gdzie nie powinieneś? Taka oto twa logika spaprana. NIe ma problemu , jeździj po samochodach ale potem samochód przejedzie po tobie.
        Ile razy tak jest że czekam na światłach , z tyłu jedzie rower i nagle z ulicy jedzie na pasy i chodnik, bo tak mu wygodnie. Ilu pajaców jeździ na rowerze w zimie, jak jest lód albo śnieg. Co 10 ma kamizelke odblaskową albo oświetlenie a potem jest płacz że kierowca nie widział pół biedy w dzień ale rano albo pod wieczór... dramat. Lepiej se zapamietajcie rowerzyści z bożej łaski.... auto jest duże i ciężkie a wy mali i wątli, dlatego to Wam powinno bardziej na bezpieczeństwie i przestrzeganiu przepisów ..... miejcie instynkt samozachowawczy!
        • 777artur777 Re: kupić BMX i jeździć po samochodach 15.09.11, 09:11
          Czyli rozumiem, że stosując Twoją logikę pierwszeństwo przed Tobą jadącym osobówką ma każdy TIR bo jest cięższy a Twój samochód osobowy jest taki wątły... Totalna bzdura po prostu niech wszyscy zarówno rowerzyści jak i kierowcy niech przestrzegają przepisów ruchu drogowego i sytuacja znacznie się poprawi!
    • Gość: eazzy_d Jak dla mnie filmik poniżej kończy temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 13:12
      Dodatkowo odpowiedź dla Pana, który powoływał się na przykład USA

      www.youtube.com/watch?v=bzE-IMaegzQ
    • Gość: Radzikowianka Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy? IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.11, 13:36
      Mieszkam przy tym odcinku Radzikowskiego i nie jest prawdą, że auta notorycznie parkują na ścieżce. Faktycznie było tak na początku po remoncie ulicy, ale potem kierowcy się przyzwyczaili. Owszem, nadal można natknąć się na auto stojące na ścieżce, ale zwykle tylko pod Lewiatanem, ewentualnie czasem taksówki czekające na pasażera, ale wcale nie jest to nagminne. Natomiast bardzo często widzę rowerzystów jadących ulicą, mimo że z daleka widać, że ścieżka jest wolna na całej długości. Jest to tak powszednia sytuacja, że nawet się dziwię, kiedy widzę rowerzystę jadącego ścieżką - to prawdziwy ewenement na tej ulicy. Może więc przemądrzalscy rowerzyści wyjaśną mi, dlaczego uporczywie omijają pustą ścieżkę rowerową. Czasami mam wrażenie, że robią to specjalnie, żeby utrudnić życie kierowcom.
      • Gość: nik Re: Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 14:16
        Dlaczego? Jeden z rowerzystów już w innym wątku to napisał. Mózg rowerzysty notuje, że widział kiedyś zaparkowane auto na ścieżce i już tą ścieżką nie jedzie - w drugą stronę to u nich nie działa.
      • Gość: RK Re: Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy? IP: *.dynamic.chello.pl 26.07.11, 14:16
        > to prawdziwy ewenement na tej ulicy

        Prawdziwym ewenementem to jest 300m drogi rowerowej na spokojnej, ślepej ulicy. Płakać się chce, że urzędnicy w taki sposób wydają pieniądze na infrastrukturę rowerową.
      • Gość: krzyZio odpowiedź dlaczego rowerzyści omijają pustą ścieżk IP: *.telnet.krakow.pl 26.07.11, 16:46
        oto fragment odpowiedzi jaką uzyskałem od Straży Miejskiej

        "...Jak słusznie Pan zauważył w swoim mailu samodzielnie występujący znak poziomy P-23 nie tworzy jeszcze drogi dla rowerów, która zgodnie z art. 2 Ustawy z dnia z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym droga dla rowerów jest drogą lub jej częścią przeznaczoną do ruchu rowerów jednośladowych, oznaczoną odpowiednimi znakami. zgodnie z punktem 5.2.9.1 Rozporządzenia z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach znak P-23 jest uzupełnieniem znaku pionowego C-13. Zgodnie z zapisem punktu 4.2.13 tegoż Rozporządzenia znak C-13 „droga dla rowerów” stosuje się w celu wyeliminowania z drogi innych niż rowery pojazdów. Parkowanie pojazdów na drodze dla rowerów jest zabronione, co ustawodawca określił jednoznacznie w art. 49 ust. 1 pkt 11 Prawa o ruchu drogowym. Jak wynika ze zgromadzonych w sprawie materiałów we wskazanym przez Pana miejscu, to jest na odcinku ulicy Radzikowskiego od Ronda Ofiar Katynia do ulicy Fiszera na wydzielonym z chodnika pasie występują tylko znaki poziome P-23, brak jest natomiast znaków pionowych C-13.
        W związku z powyższym brak jest ustawowych podstaw prawnych do działań Straży Miejskiej w zakresie parkowania pojazdów na drodze dla rowerów we wskazanym przez Pana miejscu.


        Jak widać NIE JEST to droga dla rowerów, więc zgodnie z prawem rowerzyście NIE WOLNO tamtędy jechać. Dlatego jedzie jezdnią. Pismo zostało przesłane do ZIKiT-u ale jak widać nie zostało w tej sprawie jeszcze nic zrobione.
        • Gość: niespodziewajka Re: odpowiedź dlaczego rowerzyści omijają pustą ś IP: *.ists.pl 27.07.11, 20:10
          A co ciekawe pod Lewiatanem jest tymczasowy(?) znak C-13a informujący o końcu drogi rowerowej postawiony wówczas, gdy w tym miejscu zorganizowany został tymczasowy przystanek autobusowy. Innymi słowy jest to "ścieżka rowerowa", która pojawia się nagle, na którą nie za bardzo jak jest wjechać (jadąc w stronę ronda), której początek nie jest i nigdy nie był prawidłowo oznakowany, natomiast jest oznakowany jej "tymczasowy" koniec. Ech...
    • Gość: Agent Tomek Re: Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy? IP: *.dynamic.chello.pl 26.07.11, 13:43
      > obejrzała zdjęcie i zapłaciła.
      A wcale nie musiała. Takie zdjęcie to żaden dowód i przyczynę jego powstania można wytłumaczyć na 10 sposobów.
      • Gość: kukulat Re: Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.11, 14:31
        A jakie to ma znaczenia jaka była przyczyna powstania tego zdjęcia?
        Faktem jest, że ktoś sfotografował wykroczenie. I to jest dowód. A policja za to karze. I dobrze.
        • Gość: ponury Re: Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy? IP: *.tktelekom.pl 26.07.11, 14:51
          mógł być fotomontaż. Zdjęcie, zwłaszcza z cyfrówki, nigdy nie powinno mieć rangi bezpośredniego środka dowodowego. Trzeba było nie płacić i iść do sądu
          • Gość: kukulat Re: Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.11, 14:59
            A w sądzie - po ekspertyzie okazałoby się, ze to nie fotomontaż. Poza tym mogłaby zostać powołana na świadka osoba która zrobiła zdjęcie. Trzeba by zapłacić karę (wyższa niż mandat) + koszty postępowania sądowego i ekspertyz. I po co tak kombinować?

            Równie dobrze można by udowadniać, że zdjęcie z fotoradaru to fotomontaż...
            • Gość: Łukasz Re: Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.07.11, 15:03
              Z tego co ja się dowiadywałem na policji, to żeby ukarać kogoś na podstawie zdjęcia, ponoć zawsze autor zdjęcia jest wzywany na świadka. Że samo zdjęcie nie starcza.
              • gazeta_mi_placi Re: Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy? 15.09.11, 12:47
                W czym problem? Powie, że on jest autorem zdjęcia i widział na własne oczy źle zaparkowany samochód i jeszcze dostanie dzień wolnego z pracy na okoliczność zeznawania w sądzie, więc kolejny plus.
    • Gość: Krzysio.... Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy? IP: *.adsl.highway.telekom.at 26.07.11, 13:47
      Tak czytam, czytam.... i uważam że obydwa listy są zgodne z prawdą....
      Myślę, że każdy z nas powinien patrzeć na siebie.... i na pewno się w tedy poprawi....
      dodam że bywam zarówno kierowcą jaki i motocyklistą jak i rowerzystą....
      Co do parkowania na ścieżce dla rowerów... zwracajmy uwagę... czasem to coś daje a na bezczelne odpowiedzi i olewanie.... no cóż każdy zn as ma przy rowerze jakiś ostry klucz... imbus... może trzeba czasem go użyć !
      • misself Re: Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy? 26.07.11, 16:02
        Gość portalu: Krzysio.... napisał(a):

        > Co do parkowania na ścieżce dla rowerów... zwracajmy uwagę... czasem to coś daj
        > e a na bezczelne odpowiedzi i olewanie.... no cóż każdy zn as ma przy rowerze j
        > akiś ostry klucz... imbus... może trzeba czasem go użyć !

        Primo - nie mam. Nie wożę ze sobą narzędzi, po co?
        Secundo - wróć do czasów, kiedy obowiązywała zasada "oko za oko". Parkujesz, to ja ci porysuję, to ty mnie pobijesz, to ja ci zamorduję psa, to ty mi porwiesz dziecko, to ja ci podpalę dom...

        Eskalacja przemocy jest bez sensu. Parkowanie na ścieżce rowerowej - tak jak niekorzystanie z istniejącej ścieżki - są wbrew prawu. A przestrzeganie prawa egzekwują nie obywatele, tylko odpowiednie służby.
        • gazeta_mi_placi Re: Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy? 15.09.11, 12:46
          Te odpowiednie służby nie zawsze są na miejscu, zatem musi je poinformować zwykły obywatel.
    • Gość: Rodror Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy? IP: *.wse.krakow.pl 26.07.11, 15:12
      A ja jestem kierowcą - pieszym - rowerzysta w dowolnej kolejności. Jeżdżę też autobusem i tramwajem, nie rezygnuję z pociągów i samolotów. To nie kwestia środka komunikacji, ale prawa i kultury osobistej, ot co...
      • Gość: pk. Re: Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy? IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.11, 17:21
        Dokładnie tak!

        PS. A tak na marginesie to trochę zabawne jest to, że to właśnie kierowcy, którzy nie raz piszą o rzekomym braku znajomości przepisów wśród rowerzystów nie wiedzą, że na Radzikowskiego
        (brak odpowiedniego oznakowania) - NIE MA drogi rowerowej :)
    • Gość: hmm Re: Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy? IP: *.dynamic.chello.pl 26.07.11, 17:20
      I to jest najgorsze. Oczywiście zgadzam się, że taka paniusia powinna przestawić auto, ale widocznie uwaga nie była na tyle przekonująca. Mniejsza z tym.
      Żal tylko tego, że każdy kierowca dostanie mandat, ale w momencie, kiedy szaleni rowerzyści zjeżdżają z pasa na pas tuż przed maskę nawet nie wystawiając łapy, nie można takiemu wlepić mandatu. Lub kiedy blokują ruch, choć mogą jechać po chodniku.
      Jestem zarówno kierowcą jak i rowerzystą. Nigdy, nawet jeśli mam do wyboru trochę zastawioną ścieżkę, nie wybieram ulicy, bo ulicę wybierają głównie Ci leniwi rowerzyści, dla których jakikolwiek manewr jest problemem. Nie ma ścieżki, lamentują. Jest ścieżka, jeszcze gorzej.
      Najgorszy jest jednak brak poszanowania innych uczestników drogi i przepisów ze strony rowerzystów. Kierowca musi przestrzegać przepisów, szanować innych prowadzących, uważać na skretyniałych rowerzystów którzy wjeżdżają na przejścia, lub z umiłowaniem blokują ruch, po czym zjeżdżają bez żadnego sygnału na chodnik.
      Jako rowerzysta ZAWSZE poruszam się chodnikiem i jak widać da się, wystarczy nie marudzić i trochę wymagać od siebie. Kierowcy to też ludzie.
    • Gość: pk. Tak to się robi w NY :) IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.11, 17:42
      polecam: www.youtube.com/watch?v=bzE-IMaegzQ

      :)
    • Gość: wenge Zaczęło się spokojnie a skończyło jak zwykle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 19:49
      I zaczęło się ( a raczej skończyło) : ja przejadę po dachu BMX , ja przejadę kluczem i najlepiej dookoła żeby szkoda była większa , narzędzie zawsze jakieś się znajdzie itd .
      Po prostu słoma z butów wychodzi i brak podstawowej wiedzy o zasadach postępowania w cywilizowanym kraju .
      Wg waszych zasad , ja powinienem wkładać kijek w szprychy wszystkim przejeżdzającym po pasach rowerzystom , polować na przeciskających się między samochodami rowerzystów-desperatów , a tych,którzy pojadą pod prąd jednokierunkową przewieźć na masce , dla przykładu- Gratis
      Lepiej nie wypowiadajcie się na forum w tym tonie bo przynosicie wstyd grupie (rowerzystom) utożsamiając się z nią , a inni ( piesi i kierowcy) patrząc na taką postawę o rowerzystach mogą myśleć tylko jak najgorzej .
    • gazeta_mi_placi Listy. Rowerowa hipokryzja? A kierowcy? 15.09.11, 12:51
      A ja nigdy nie parkuję na ścieżce rowerowej ani na miejscu dla niepełnosprawnych czy innych osób upoważnionych, nigdy nie zastawiam samochodem wjazdów, wyjazdów czy innych samochodów, nie trąbię na rowerzystów, nie wymijam na trzeciego, mam zero punktów karnych, nie jeżdżę rowerem po chodnikach i nie przejeżdżam po pasach na rowerze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja