Czego młodzi uczą się na Grzechyni?

IP: *.dynamic.chello.pl 28.07.11, 06:03
Zostawcie sprawę księdza Natanka kościołowi, każdy katolik wie że kościół jest tam gdzie Biskup! to nie jest materiał na wybiórcze potraktowanie! los tej wspólnoty jest ważniejszy niż widzimisię redaktorów z wyborczej. Albo szanujecie wolność słowa albo ...
    • Gość: gość Ten skomasowany atak medialny rodzi podejrzenia... IP: *.ists.pl 28.07.11, 06:19
      Ten skomasowany atak medialny rodzi podejrzenia co do intencji atakujących.

      Zamiast jak drzewiej ataku na "skarlałych karłów reakcji" atak na jakiegoś tam księdza, bo głosi pogląd, który zaistniał w przedsoborowym kościele o konieczności Intronizacji Chrystusa.

      Totalniacy po prostu wprowadzają w Polsce faszyzm na każdym kroku i wszędzię i każdego próbują zgnoić za najmniejszą próbę okazywania wolności.

      A niech sobie każdy wierzy w co chce, gdzie chce i jak chce. Jak tam się księża między sobą krytykują, to jeszcze bym jakoś z najwyższym trudem rozumiał, chociaż Jezus potępił zdecydowanie takie ataki.

      Ale mieszanie się do spraw teologicznych czynione przez rozmaitych totalniaków, szpicli i twardych ateistów jest kompletnie niezrozumiałe.

      A na wódkę iść, na balangę, kraść, pić, celebrować, to jest domena czerwonych.

      Ale teologia ?!

      No we łbach się komuchom ewidentnie pomieszało.
    • Gość: takisiaki Kibuc tam założyć i będzie ok! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.11, 08:17
      A napewno Wybiórcza Gazeta będzie zadowolona.
      Pani red. S w programie 3 Polskiego Radia połączyła tragedię w Norwegi z działalnością ks Natanka. I to dyskwalifikuje ją jako dzinnikarza, a jej opinie, wywiady właściwie na każdy temat odsyła na smietnik dziennikarstwa.
    • anteas Czego młodzi uczą się na Grzechyni? 28.07.11, 09:03
      sądząc po artykule, wszyscy dostrzegają problem, ale tylko nieoficjalnie. Organy powołane do przestrzegania prawa oficjalnie nie zostały poinformowane więc po co mają cokolwiek robić skoro oficjalnie nie mają obowiązku skoro nie zostały oficjalnie poinformowane. Ale to nie jest wina sanepidu, PSP czy kogoś tam jeszcze. Urzędnicy wiedzą że najbiezpieczniej siedzieć na swoim stołku i nie wychylać się, a broń Boże być nadgorliwym, nadgorliwość zostanie szybko i sprawnie ukarana. To kwestja systemu.
    • Gość: ja Wolę powierzyć dziecko Natankowi niż Michnikowi IP: *.dynamic.chello.pl 28.07.11, 09:47
      Choć jestem ateistą. A wy?
    • Gość: ccc Ks. Satanek ;) IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.11, 09:51
    • Gość: pap Czego młodzi uczą się na Grzechyni? IP: 80.50.142.* 28.07.11, 10:27
      teraz nie będzie Ave Satan, tylko Ave Natanek (nowa sekta of course)
    • tadeusz.4 Czego młodzi uczą się na Grzechyni? 28.07.11, 10:35
      Młodzi nauczą się ciekawych rzeczy... Duchowny podczas godzinnego kazania rzuca słowa typu "tyłek", "burdel", opowiada o księżach, że mają kobiety i chłopców (porównuje zresztą ich do siebie - podobnie jak oni, on też odprawia msze "ważne, ale niegodne") - twierdzi, że skala tego zjawiska jest tak olbrzymia w Kościele rzymskokatolickim w Polsce, że gdyby opowiedział wszystko, to obecni na mszy straciliby wiarę... To takie "NIE" Urbana ubrane w ornat, pokazujące Kościół katolicki jako najbardziej zdemoralizowaną instytucją na świecie. Przy takich tekstach przekręcanie słów, charakterystyczne dla ludzi o niskim poziomie intelektualnym ("Mieżdugorje", "altyleria", "układy bytowsko-wełtawskie" zamiast "bytowsko-welawskie") i mówienie, że zaakceptowani przez papieża "Rycerze Kolumba" (największa świecka organizacja charytatywna katolików na świecie), to pikuś...
      • icchaq Re: Czego młodzi uczą się na Grzechyni? 28.07.11, 18:47
        Mnie najbardziej interesuje, kto osobie o takim poziomie umiejętności posługiwania się językiem polskim dał habilitację? Jak wyglądał jego wykład habilitacyjny? Przecież habilitacja - przynajmniej w tradycji - to prawo wykładania na wyższej uczelni, a tu poziom z wiejskiej gospody. Mierzi mnie to tym bardziej, że jestem też historykiem i doktorem - co prawda niehabilitowanym, i nigdy - bez względu na audytorium - nie pozwoliłbym sobie na tyle błędów językowych i przejęzyczeń. Te ostatnie - jeśli się zdarzą, co niestety jest nieuniknione - po zauważeniu zawsze należy uświadomić audytorium, a jeśli były poważne - i przeprosić. Tu mamy takich błędów MERYTORYCZNYCH pełno i co ważne - nie mają one znaczenia dla toku wykładu dra hab. Natanka, a więc nie są celowym przemilczeniem, które zważywszy cele oracji dra hab. Natanka, można zrozumieć (choć nie wybaczyć jako naukowcowi) ale po prostu wynikają z braku wiedzy, kompromitującej dla osoby będącej doktorem habilitowanym historii.
        • Gość: gość Ten skoordynowany atak jest bardzo podejrzany.... IP: *.ists.pl 28.07.11, 20:16
          Co to jest, że suspensa kanoniczna powoduje natychmiastowe uruchomienie organów nadzoru budowlanego, sanepidu, straży pożarnych i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

          Dziewne !?

          Bardzo dziwne.

          Nagonka medialna, jakby się paliło, większa niż przy okazji różnych wielomilionowych afer decydentów.

          Co ja piszę, przecież z okazji afer panuje kompletna cisza. Kraść decydentom w tym kraju wolno.

          Ale czy takie ostentacyjne koordynowanie działań krakowskiej Kurii z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie wzbudzi aby jakichś wątpliwości co do miejsca, z którego Jego Eminencja czerpie natchnienia do swoich aktów strzelistych? - jak napisał pan red. Stanisław Michalkiewicz, a?
          • tadeusz.4 Re: Ten skoordynowany atak jest bardzo podejrzany 29.07.11, 02:22
            Michalkiewicz jest niezłym trefnisiem - dzisiaj rżnie z siebie pierwszą gwiazdę antykomunizmu w Polsce, a tymczasem za Gierka pracował ...tak, tak, myszko, zgadłeś! W najbardziej komunistycznej organizacji czasów PRL, czyli w ...warszawskim oddziale agencji prasowej Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, gdzie uprzejmie donosił towarzyszom z Moskwy (donoszenie zostało mu we krwi, bo dzisiejsze jego "felietony", pożal się Boże, to donosy w czystej postaci). Co do zdziwka naszego przyjaciela radzieckich przyjaciół z lat 70. - mnie też zaszokowało (o mało nie straciłem przytomności), że dzień po rzuceniu suspensy na Szatanka z GrzechamySwymi okazało się, że facio od lat prowadził tam nielegalną stołówkę, urządzał kolonie wbrew wszelkim regulaminom i przepisom (od przeciwpożarowych i sanitarnych zaczynając, a na pedagogicznych kończąc) oraz wybudował kompleks domów, nie posiadając ŻADNEGO (ani JEDNEGO!!!) zezwolenia w tym celu (poczynając od planu zagospodarowania przestrzennego Urzędu Gminy, a kończąc na dozorze budowlanym i BHP). Tyle że ja wyciągam odwrotne wnioski niż towarzysz breżniolub Michalkiewicz - otóż władze świeckie są w Polsce tak zastraszone przez Kościół rzymskokatolicki, że nawet gdyby jakiś proboszcz wybudował bez zezwolenia szpital, w którym sam by operował, czy Empire State Building, nikt go nie ruszy. W dniu, w którym Szatanek przestał być z urzędu księdzem, można było głośno powiedzieć, że jest bandytą, który złamał tyle przepisów, że osoba świecka za takie czyny nie wyszłaby z więzienia przez 10 lat. I zastanawiam się nad jednym - ilu w tym nieszczęśliwym kraju jest takich Szatanków, którzy nigdy nie podpadną swemu biskupowi miejsca, a więc nigdy nie zostaną zasuspendowani i będą się drwiąco śmiać prosto w oczy, kpiąc sobie przez dziesięciolecia z prawa państwa polskiego?
            • Gość: gość A co to ciebie obchodzi dyżurny? IP: *.ists.pl 29.07.11, 07:53
              Ciężko pracujesz pisząc te wypociny po nocy. A co to, nie masz dzisiaj nocki w "słuchaniu" RM ?? Przecież raport musisz napisać oficjerowi prowadzącemu, a?

              Nie masz co robić we własnym życiu i dlatego zajmujesz się cudzum, czy też taką masz pracę w tajnych służbach? Pracę polegającą na szpiclowaniu bliźnich i obrzucaniu fekaliami ?

              Zajmij się czymś, co lubisz, czyli: piwko, samogwałt, celebryci w TVN. To jest twój świat.

              Ty i teologia?? Z byka spadłeś? Czerwona palma ci odbiła ??

              Ps. Michalkiewicz jest ok. Pracował w pRL-u w różnych czerwonych gazetach. Nie było innych. Ja też, chociaż antyreżimowiec pracowałem na co dzień wóczas u boku szpicli takich jak ty, oprócz tego u boku mnóstwa czerwonych złodziei i kretynów i innych komuchów. Bo nie było wyboru.

              Ale jak widzisz, zarówno pan red. Michalkiewicz jak i ja, jeśli tylko można, wybieramy wolność.

              A ty jak dawniej, na czerwonym łańcuchu...
              • tadeusz.4 Re: A co to ciebie obchodzi dyżurny? 29.07.11, 11:24
                Przecież raport musisz napisać oficjerowi prowadzącemu, a?
                czy też taką
                > masz pracę w tajnych służbach?

                Masz jakąś obsesję na punkcie tajnych służb?

                pracowałem na co dzień wóczas u bo
                > ku szpicli takich jak ty, oprócz tego u boku mnóstwa czerwonych złodziei i kret
                > ynów i innych komuchów.

                Aaa, to wiele wyjaśnia, dlaczego tyle piszesz o służbach - trzeba było tak od razu, że jesteś byłym milicjantem...

                Pracę polegającą na szpiclowaniu bliźnich i obr
                > zucaniu fekaliami ?

                Teraz piszesz o Michalkiewiczu, tak? Bo to on uwielbia grzebanie się w cudzych życiorysach do 10 pokolenia i obrzucaniu guanem wszystkich dookoła (nie ma jednego jego tekstu, w którym by tego nie robił)...
                • Gość: gość Re: A co to ciebie obchodzi dyżurny? IP: *.ists.pl 29.07.11, 12:18
                  1) Nie byłem nie jestem i nie będę milicjantem ani jakimkolwiek czyimkolwiek agentem. Jestem od zawsze całkowicie wolnym człowiekiem.
                  Natomiast żyję w zadżumionym kraju, w który, jak mi się wydaje, mnóstwo ludzi dorabia sobie na stanowisku płatnych donosicieli. Na przykład niejaki znany forumowicz, "Tadeusz4".

                  2) Pan redaktor Stanisław Michalkiewicz jest rzetelnym publicystą. A kiedyś rzeczywiście był pracował w "Zielonym Sztandarze". Zatem chociaż w tramtych czasach cała prasa była w zasadzie kompletnie zdominowana przez czerwoną hołotę, to takie tytuły, jak ówczesny "Tygodnik Powszechny", w którym pisywali Leopold Tyrmand czy Stefan Kisielewski, albo właśnie "Zielony Sztandar" w którym publikował pan red. Stanisław Michalkiewicz, to były ówczesne enkalwy swojskości. Bo o wolności trudno mówić, gdy cenzura ostro wykreślała każdy antyreżimowy niuans.

                  W tym sensie napisałem w przenośni, że w tamtych czasach każdemu najuczciwszemu człowiekowi mogło się zdarzyć, że przymusowo pracował w jakiejś czerwonej placówce.
                  Gdzieś pracować każdy musiał, bo w tamtym czasie był ustawowy przymus pracy.

                  W stanie wojennym pan Stanisław Michalkiewicz został wyrzucony na zawsze z "Zielonego Sztandaru", który to tytuł potem, o ile się nie mylę, był upadł.


                  Co do mnie:
                  pracowałem w urzędzie na stanowisku czysto technicznym, gdzie przypatrywałem się, jak już w 1980 roku krążyły powielaczowe druczki dotyczące pracy urzędu na wypadek wprowadzenia stanu wojennego, który był skrycie przygotowywany i zaplanowany od samego początku prowadzonego przez tajniaków ruchu "Solidarność".

                  Oczywiście w urzędzie tym było pełniutko czerwonych kanalii od spodu do góry, zarówno ideowych leninistów i stalinistów jak i pospolitych czerwonych złodziei.
                  Po opuszczeniu tej pracy, w której trudno było wytrzymać, gdy otrzymałem naganę, udało mi się przenieść na "stanowisko gospodarza domu" w pewnej spółdzielni mieszkaniowej /bardzo mnie ta praca cieszyła, najbardziej mi się podobało, gdy doradca prezesa prosił mnie kiedyś o wystąpienie w roli tłumacza podczas rozmów prezesów z jakąś amerykańską delegacją.../, skąd zostałem wyrzucony w stanie wojennym za otwarte krtykowanie nielegalnych krzywdzących pracowników decyzji I sekretarza POP.
                  Potem spotkałem tego "pana" na ulicy i pojednawczo usiłował mnie zagadywać, że nie mógł inaczej postapić, no bo "wicie rozumiecie". I czy wiem, dlaczego mnie wyrzucił. Odparłem, że oczywiście wiem...

                  A potem, od tamtej pory jestem wolnym człowiekiem w ciągle skomunizowanym kraju i walczę o odzyskanie rodzinnego mienia dużej wartości, które czerwoni ukradli rodzinie w latach 50-tych - ukradli bez jakiejkolwiek podstawy prawnej i nie chcą oddać mimo naszych uporczywych trwających wiele - wiele - wiele lat starań...

                  Więc mi panie konfidencie czerwonych tajnych służb nie imputuj nieszlachetnej przeszłości.


                  Bo źle celujesz.

                  Zajmij sie wreszcie sobą i tym, co lubisz najbardziej. Czyli piwkiem, celebrytami, w telewizji TVN, gadającymi czerwonymi głowami w innych stacjach betomniary oraz samogwałtem na swojej personie.

                  Chyba, że jako dożywotni płatny tajniak "robisz" na odcinku, na którym cię tutaj napotkałem.

                  Wówczas rzecz jasna nie masz wyboru, musisz nadal atakować wolnych ludzi oraz "zajmować stanowisko teologiczne", które naraili ci wiadomi "prorocy mniejsi".


                  I nie zaponij sporządzić kolejnego raportu dla oficjera prowadzącego.
                  • tadeusz.4 Re: A co to ciebie obchodzi dyżurny? 29.07.11, 12:33
                    Stanisław Michalkiewicz pracował w warszawskim oddziale agencji prasowej "Nowosti", jak na prawdziwego antykomunistę przystało... ;-)))

                    > A potem, od tamtej pory jestem wolnym człowiekiem w ciągle skomunizowanym kraju

                    Mieszkasz w Korei Północnej?

                    > Co do mnie:
                    > pracowałem w urzędzie na stanowisku czysto technicznym

                    Każdy były esbek tak mówi... "Manikiurzysta", wyrywający paznokcie w latach stalinowskich, też pracował technicznie - z cążkami...

                    > Zajmij sie wreszcie sobą i tym, co lubisz najbardziej. Czyli piwkiem, celebryta
                    > mi, w telewizji TVN, gadającymi czerwonymi głowami w innych stacjach betomniary
                    > oraz samogwałtem na swojej personie.

                    Ooo, jak dobrze mnie znasz i ile o mnie wiesz - to wiedza z czasów, gdy pracowałeś w esbecji? Czy może zdobyłeś ją wczoraj, bo nadal prowadzisz inwigilację mojej skromnej osoby, emerytowany ubowcu?
                    • Gość: gość Re: A co to ciebie obchodzi dyżurny? IP: *.ists.pl 29.07.11, 14:24
                      Przebywam w Polsce, kraju nadal kompletnie skomunizowanym. Tyle, że decydenci zmienili sobie w locie panów z sowieckich na eurosowieckich, lecz nadal budują czerwony faszyzm.

                      Urząd w kórym pracowałem, to NIE BYŁ jak natychmiast ci przyszło na myśl Urząd Bezpieczeństwa Publicznego /co to tak ci się wszystko natychmiast kojarzy z UBP?/ , lecz był to Urząd Miejski. dziasiaj mawia się na to : magistrat.

                      Wymieniałem żarówki, naprawiałem klamki itp., obsługiwałem powielacz i urządzenia elektroniczne, miałem dostęp do wszystkich urzędników, prawie wszystkich znałem i wiedziałem czym się zajmują - z tych powielaczy... Miałem wtedy 20 lat.

                      Jak chodzi o kontakty z funkcjonariuszami Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, to nachodzili mój rodzinny dom, szukali złota, bizuterii, dolarów, głośno pytali o to i zastanawiali się z czego żyjemy, mój ś.p. ojciec miał zakaz pracy w kraju w którym był nakaz pracy i w końcu za zbudowanie domu posadzili go w więzieniu na 2 lata, gdy ja miałem 4. Pamiętam jak nachodzili uzbrojeni w krótką broń w prochowcach, ustawiali nas pod ścianą i robili liczne rewizje, grzebali w moich zabawkach i wypytywali mnie... Normalka.

                      Czy coś się zmieniło w metodach działania "tych panów" oprócz nazewnictwa ?

                      Ciągle przesladują jakichś wybranych kozłów ofiarnych.

                      A ty popierasz Ich i ich metody...

                      Nieprawdaż ?
                      • tadeusz.4 Re: A co to ciebie obchodzi dyżurny? 29.07.11, 14:44
                        Gość portalu: gość napisał(a):

                        > Przebywam w Polsce, kraju nadal kompletnie skomunizowanym.

                        Piszesz z roku 1978? Masz tam wtedy internet?

                        /co to tak ci się wszystko natychmiast kojarzy z UBP
                        > ?/

                        Sam zacząłeś, rybeńko, pisać o oficerach prowadzących, insynuować mi ubecką przeszłość itd.

                        > A ty popierasz Ich i ich metody...
                        >
                        > Nieprawdaż ?

                        Nieprawdaż... Popieram zrobienie porządku ze świrem, który ośmiesza swoją organizację religijną i szczuje ludzi jednych na drugich. Nie ma to nic wspólnego ani z chrześcijaństwem, ani z pracą duchownego. Należy zacząć od sprawdzenia wszystkich papierów w sprawie budowy i prowadzenia obiektów użyteczności publicznej, przepisów przeciwpożarowych i sanitarnych - żeby zbudować altankę na działce trzeba mieć odpowiednie zezwolenie, a co dopiero kompleks budynków, w tym stołówkę?...
    • Gość: obywatel Czego młodzi uczą się na Grzechyni? IP: 192.166.203.* 29.07.11, 10:01
      A przecież wymienione organa jak Nadzór Budowlany Sanepid Straż pożarna to są organa państwowymi utrzymywane z Naszych podatków,i winny interweniować w wtedy gdy jest jakiś wypadek, zgłoszą obywatele.Jest to przypadek który pokazuje kto tu rządzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja