Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też!

IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.11, 01:22
"Dawid kończy felieton" - to nazywasz Pan felietonem? Dramat, co za pismaki w redakcjach pracują, co głupkowatej notki od felietonu nie umieją odróżnić....
    • Gość: monikatommy Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.pivot.net 19.08.11, 01:56
      Rowerzyści, piesi są wszędzie!
      Piesi, rowerzyści są wszędzie!
      Więc może chociaż powinniśmy wszyscy zwracać większą uwagę czy włazimy rowerzystom pod koła, a jak idziemy na spacer, powinniśmy używać chodnika.

      Dodam, że gdy używam roweru, a muszę zjechać na chodnik, z braku drogi rowerowej, poruszam się powoli i ostrożnie, a widzę często bezmyślność rowerzystów którzy pędzą na złamanie karku.
      • Gość: zz Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.aster.pl 19.08.11, 19:48
        Dokładnie ! Ja bardzo niechętnie wjeżdżam na chodnik ale jesli juz to zrobie to jadę wolno i zwracam uwage by nie przeszkadzam nikomu, zwracam szczególna uwage na dzieci, starszych...i psy na długich smyczach :)) Niestety róznie to bywa z pieszymi. Dzisiaj np jadąc chodnikiem cicho i z uśmiechem powiedziałam do małej dziewczynki idącej za mamą jedno słowo: "uwaga" . Nie chciałam dzwonić by nie wystraszyć dziewczynki, nie chciałam też by weszła mi pod koła bo balansowała po całym chodniku-ot dziecko. To samo powiedziałabym tej małej gdybym szła za nimi piechotą. I wszystko byłoby ok gdyby nie mamusia, która słowo "uwaga" uznała chyba za obelgę .....oj poziom tej pani był taki, że szkoda tu powtarzać jej słowa . Od dziś będę starała się nie jeździć chodnikiem.
        Uważać powinniśmy zawsze. Każdy z nas, no prawie każdy, jest czasem pieszym, a czasem rowerzystą lub kierowcą. I tyle.
    • Gość: Buku Prawda jak zwykle leży po środku. IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.11, 02:01
      Oczywiście dla większości osób to powiedzenie ma inną postać - "prawda jak zwykle leży po mojej stronie". Dla kierowców rowerzyści i piesi są złem, dla rowerzystów piesi i samochody. Dla pieszych wszystko dookoła. Kierowcy najlepiej zajęliby wszystkie chodniki na parkingi, oczywiście do momentu aż sami nie wysiądą z samochodu. Piesi dziwią się, dlaczego rowerzyści złoszczą się, gdy ci paradują po drodze rowerowej (o co chodzi, przecież jest krótsza i taka ładnie czerwona), a rowerzyści gdy mijają wystraszonych pieszych na centymetry. Ludzie, spróbujcie się zrozumieć i zacząć wzajemnie szanować.

      Rowerzyści może i dostali udogodnienia (które w innych krajach są normą!), ale na chodniku to pieszy jest najważniejszy, to on ma tam priorytet. Drodzy rowerzyści, jadąc rowerem po chodniku należy to uszanować i To na was spoczywa przede wszystkim obowiązek bezpiecznego ominięcia. Z dzwonka nie korzystamy - lepsze będzie "przepraszam".

      Ścieżka rowerowa to nie chodnik, dlatego drodzy piesi, nie leźcie nią, gdy obok jest chodnik. To jest miejsce do sprawnego poruszania się rowerzystów. Nie będzie takim, gdy będą się po nim wałęsać matki z dziećmi zaskoczone, że ktoś chce je szybko wyminąć.

      Kierowcy - zostawiajcie 1.5m odstępu na chodnikach. To że jest mało miejsc, nie uprawnia nas do łamania prawa i szkodzenia innym. Nie chcecie rowerzystów na jezdni - nie zastawiajcie ścieżek, uważajcie na przejazdach i przejściach.

      Tylko tyle.
      • Gość: LG Re: Prawda jak zwykle leży po środku. IP: *.acn.waw.pl 19.08.11, 06:33
        Jedyna sensowna odpowiedź w całym tym zamieszaniu. Oficjalnie rowerzyści kierują się hasłem "Miasto także dla rowerów" a nieoficjalnie, "Miasto wyłącznie dla rowerów". Inny użytkownicy w ogóle się nie liczą bo przecież rower to jedyny, święty, środek transportu. Pamiętajcie że "Polityka zrównoważonego transportu" określa zasady współistnienia WSZYSTKICH użytkowników ruchu (transportu zbiorowego, indywidualnego, rowerów i pieszych), aby transport, rozumiany jako transport osób i ładunków, był bezpieczny i najbardziej efektywny przy wykorzystaniu infrastruktury w sposób jak najbardziej efektywny, a nie wprowadzanie ułatwień wyłącznie dla jednej grupy użytkowników.
        • bosman_maly Re: Prawda jak zwykle leży po środku. 19.08.11, 08:32
          Twierdzisz, że ułatwień dla rowerzystów jest już za dużo? Gdzie?
          • Gość: ponury Za duzo ułatwień IP: *.tktelekom.pl 19.08.11, 09:37
            1/ Brak obowiązkowych rejestracji i ubezpieczeń
            2/ Brak obowiązkowych kamizelek odblaskowych i kasków ( a na nich właśnie powinno się umieszczać nr rejestracyjny);
            3/ dopuszczenie do jazdy rowerów obok siebie, co jeszcze bardziej utrudnia wyprzedzanie;
            4/ dopuszczenie do ruchu na drogach wojewódzkich, krajowych itp, pięknie wygląda kilkukilometrowy sznur aut wlokących się za jednym rowerzystą, któremu przez myśl nie przejdzie pomysł, żeby stanąć w zatoczce albo na poboczu, przepuścić korek i pojechać dalej;
            5/ brak obowiązku jazdy DDR, tam, gdzie ona jest;
            6/ traktowanie roweru jak równoprawnego uczestnika ruchu drogowego w sytuacji, gdy stara syrenka ma lepsze osiągi i jest w stanie płynniej się wpasować w ruch;

            - to tak parę uwag na szybko...
            • bosman_maly Re: Za duzo ułatwień 19.08.11, 10:02
              1/ Pieszych też rejestrować?
              2/ Pieszy też w kasku i kamizelce. W samochodzie też kas nosić i malować samochód odblaskową farbą?
              3/ Jazda obok siebie dozwolona tylko gdy nie utrudnia ruchu.
              4/ Samochody dopuszczone do ruchu w śródmieściach. Pięknie wygląda rowerzysta przeciskający się obok kierowców, którzy nie wiedzieć czemu stoją podczas gdy innym się spieszy.
              6/ Traktowanie samochodu jako równoprawnego środka ruchu w sytuacji, gdy zajmuje 20 razy więcej miejsca, hałasuje i tworzenie infrastruktury kosztuje 1000 razy więcej.
              • dzaga41 Re: Za duzo ułatwień 19.08.11, 10:49
                Właśnie takich rowerzystów jak tu produkujący bosman mamy 99%
                • bosman_maly Re: Za duzo ułatwień 19.08.11, 10:58
                  To by było wspaniale. Niestety rowerzyści są tacy jak piesi, kierowcy itp. czyli przeciętna narodu.
                  • Gość: ponury Re: Za duzo ułatwień IP: *.tktelekom.pl 19.08.11, 13:27
                    Czegoś nie rozumiem. Przecież podstawą waszych działań jest przekonanie, że rower jest równorzędnym uczestnikiem ruchu drogowego. Przekonania możecie mieć, ale na litość, zatrzymajcie się chwilę i zastanówcie: przecież w ślad za prawami muszą iść i zobowiązania (uprawnienia, rejestracja, ubezpieczenie, odpowiedzialność). Bez tego nie ma mowy o równorzędności! O równości podmiotów wobec prawa! Chcąc równości czynicie z siebie rodzaj uprzywilejowany, dodatkowo zaprzeczający swoim ideom (ekologia). Rower jest ekologiczny na spacerze na łące, ale nie w ruchu ulicznym, generując korki i opóźnienia.
                    Miałem przez lata okazję obserwować ekspansję DDR na skrzyżowaniu Kałuży / Dunin-Wąsowicza. Są tam obok siebie: trawnik i chodnik, z którego na początku za pomocą białej farby wydzielono mniej więcej 1/4 szerokości jako DDR. Obecnie DDR zajmuje 2/3 szerokości chodnika, który w międzyczasie został jeszcze poszerzony kosztem trawnika. I to ma być ekologia i równouprawnienie?
                    • Gość: Pan Tograf Ułatwień nie ma tak wiele IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.11, 14:28
                      Problem polega na tym, że ułatwienia często są pozorne, albo tam, gdzie da się je wprowadzić, panuje dziwny opór. Odróżniłbym to od przestrzegania przepisów przez rowerzystów. Gdyby tym się kierować i za karę nie budować DDR, to w ten sam sposób należałoby postąpić z drogami. :-)

                      Ja bym mimo wszystko poprosił o jakieś szczegółowe informacje, gdzie Ci rowerzyści tworzą te korki? Ciągle słyszę argument, że ktoś musi się wlec w kolejce, a potem okazuje się, że korek powodował rowerzysta radośnie sunący jezdnią. Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Nigdy nie jechałem w takim korku. Czy aby na pewno te utrudnienia od rowerzystów są tak pokaźne? Poza tym redukcja tej ekologii to właśnie drogi dla rowerów, na których jednośladowcy nie zablokują nikogo.

                      Ubezpieczenie itp. to przesada, natomiast chętnie zobaczyłbym akcję, w której rowerzyści dostają mandaty za niebezpieczną jazdę po chodnikach.
                      • Gość: ponury Re: Ułatwień nie ma tak wiele IP: *.tktelekom.pl 19.08.11, 14:58
                        Bo nierozsądne wydaje się wyrzucanie kasy na DDRy i tp nieużywane przez rowerzystów zabawki, gdy tymczasem służąca wszystkim infrastruktura drogowa umiera w ekspresowym tempie.
                        Co do korków - pojedź sobie w weekend, najlepiej słoneczny, na Księcia Józefa. Na Królowej Jadwigi. Na Balicką. Generalnie na jednojezdniowe ulice, bez poboczy i DDRów, wyprowadzające w miejsca, uważane przez Krakusów na idealne na weekendowy wypad.
                        A ubezpieczenie to nie przesada, tylko równość uczestników ruchu wobec prawa. Zastanawiam się nad wnioskiem do TK o ocenę braku wymogu OC w stosunku do rowerzystów w aktualnym systemie.
                        • Gość: p. Re: Ułatwień nie ma tak wiele IP: *.devs.futuro.pl 19.08.11, 15:21
                          A ubezpieczenie to nie przesada, tylko równość uczestników ruchu wobec prawa. Zastanawiam się nad wnioskiem do TK o ocenę braku wymogu OC w stosunku do rowerzystów w aktualnym systemie.

                          Idąc tym tokiem rozumowania - pieszy to też uczestnik ruchu drogowego więc jeśli faktycznie masz na myśli równość to i pieszy powinien mieć OC (przecież może wejść pod samochód i narobić szkód :)).
                          A tak na marginesie to osobiście od lat posiadam rowerowe OC. Dobrowolnie.
                          • Gość: Antoniszczak Pieszy - nie jest - pojazdem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.11, 19:31
                            Nie za trudne?
                            • Gość: p. Re: Pieszy - nie jest - pojazdem IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.11, 21:39
                              definicje pieszego sobie przeczytaj, jeśli nie jest to za trudne dla ciebie (a chyba jest). To także jest uczestnik ruchu drogowego.
                            • Gość: p. Re: Pieszy - nie jest - pojazdem IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.11, 22:24
                              mowa była o uczestnikach ruchu drogowego - a pieszy takim jest; jeśli coś tu jest za trudne - jak sugerujesz - to dla ciebie. Masz problem z logicznym myśleniem. Nie dyskutuj o PoRD jeśli nie znasz podstawowych definicji (o konkretach nie wspominając).
                              • Gość: Antoniszczak Pieszy - nie jest - pojazdem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.11, 02:29
                                Aleś Ty nudny. Najpierw próbujesz mnie ustawić, że niby nie na temat, a później - że to niby dowiedzione i objawione - że przecież pieszy też.
                                To się nazywa "Per fas et nefas" - prymitywna zagrywka.
                                Poczytaj sobie jeszcze to i owo. Dziecko jesteś? Czy liczysz na to, że jestem nieuważny?

                                Zanim następnym razem użyjesz trudnego wyrazu "logika" to pomyśl sobie, że niektóre problemy przelatują (zwyczajnie) za szybko nad Tobą, byś je ogarniał.

                                Problemem nie jest to, co jest czym czego
                                ale
                                zwykłe zarządzanie ryzykiem i kwestie ubezpieczeniowe. Problemem jest bowiem obowiązkowe - lub nie - ubezpieczenie OC rowerzystów.
                                i ordynarny rachunek prawdopodobieństwa, który w tych sprawach gra kluczową rolę.
                                Prawdopodobieństwo, że pieszy z własnej winy skutecznie rozbije mi swoją osobą przedni reflektor w byle jakim samochodzie (4.000 za sztukę to nie jest nadzwyczajna cena) jest zwyczajnie mniejsze od tego, że zrobi to (skutecznie) rowerzysta a w szczególności jego rower.
                                Dalej - rowerzysta ma większą szansę skutecznego zwiania, z czego często korzysta, i nie ma sposobu, by temu zapobiec bez narażania się na sprawę z KK.

                                rowerzysta jest zatem (podsumujmy) nieidentyfikowalny, nieobliczalny, nieuchwytny
            • dzaga41 Re: Za duzo ułatwień 19.08.11, 10:48
              Gość portalu: ponury napisał(a):

              > 1/ Brak obowiązkowych rejestracji i ubezpieczeń
              > 2/ Brak obowiązkowych kamizelek odblaskowych i kasków ( a na nich właśnie powin
              > no się umieszczać nr rejestracyjny);
              > 3/ dopuszczenie do jazdy rowerów obok siebie, co jeszcze bardziej utrudnia wypr
              > zedzanie;
              > 4/ dopuszczenie do ruchu na drogach wojewódzkich, krajowych itp, pięknie wygląd
              > a kilkukilometrowy sznur aut wlokących się za jednym rowerzystą, któremu przez
              > myśl nie przejdzie pomysł, żeby stanąć w zatoczce albo na poboczu, przepuścić k
              > orek i pojechać dalej;
              > 5/ brak obowiązku jazdy DDR, tam, gdzie ona jest;
              > 6/ traktowanie roweru jak równoprawnego uczestnika ruchu drogowego w sytuacji,
              > gdy stara syrenka ma lepsze osiągi i jest w stanie płynniej się wpasować w ruch
              > ;
              >
              > - to tak parę uwag na szybko...

              I to bardzo trafnych uwag.
              • Gość: raj Re: Za duzo ułatwień IP: *.motorola-solutions.com 19.08.11, 11:31
                Szczególnie "trafna" jest uwaga nr 5, która jest po prostu nieprawdziwa - jak najbardziej w przepisach jest obowiązek jazdy DDR tam, gdzie takowa istnieje i jej przebieg jest zgodny z zamierzonym kierunkiem jazdy rowerzysty (bo dlaczego jeżeli potrzebuję skręcić w lewo, to ktos ma mnie zmuszac do jazdy w prawo tylko dlatego, ze tamtędy biegnie DDR)?
                Całej reszty "uwag" nawet nie chce mi się komentować, bo to jest typowy przykład tzw. szowinizmu transportowego, czyli przekonania, ze samochód jest jedynie słusznym srodkiem transportu, a rowerzystów powinno sie pozamykac do jakichs rezerwatów...
                Niestety, taka mentalnośc jeszcze w Polsce trzyma sie bardzo mocno - widac, jak nam daleko do Europy... :(
                • Gość: ponury Re: Za duzo ułatwień IP: *.tktelekom.pl 19.08.11, 13:17
                  uwaga nr 5 jest trafna, zapraszam w każdy weekend na ul. Księcia Józefa - zobaczysz, o co chodzi: wzdłuż ulice jest DDR, ale rowerzyści wolą blokować ruch jadąc jezdnią. Bardzo to ekologiczne, gdy kilkanaście samochodów i autobusów muli się w korku na drugim biegu za nieśpiesznym rowerzystą...
                  • bosman_maly Re: Za duzo ułatwień 19.08.11, 13:19
                    Nie ma tam drogi dla rowerów a jedynie masakrycznie dziurawy chodnik z dopuszczonym ruchem rowerów.
                    • Gość: ponury Re: Za duzo ułatwień IP: *.tktelekom.pl 19.08.11, 13:30
                      chodnik z dopuszczonym ruchem rowerów. I o to chodzi. Jest, więc czego szukają rowerzyści na jezdni? A dziury, przepraszam, to już wasze zmartwienie. Wy o "nasze" w jezdni się nie upominacie, choć infrastruktura drogowa Krakowa wygląda jak Rzym w sto lat po upadku Cesarstwa...
                      • Gość: p. Re: Za duzo ułatwień IP: *.devs.futuro.pl 19.08.11, 15:04
                        chodnik z dopuszczonym ruchem rowerów. I o to chodzi. Jest, więc czego szukają rowerzyści na jezdni?

                        Ale jaki masz z tym problem, czy to jest łamanie przepisów? Nie. Oznakowanie daje wybór - ścieżka lub jezdnia. Jechać jezdnią na Ks.Józefa mam prawo i tak właśnie robiłem, robię, i będę robił. I tak ze względu na duży ruch samochody nie jadą z reguły z dużą różnicą prędkości (o ile jadą przepisowo) więc nie ma tamowania ruchu (choć tu akurat mam na myśli siebie a nie osoby toczące się 20km/h, ale takie wybierają raczej chodnik). Jeśli ktokolwiek łamie tam przepisy to wyprzedzający z nieprawidłowym odstępem kierowcy.
                        Jeśli uważasz inaczej podaj konkretne podstawy prawne i weź pod uwagę oznakowanie.
                        • Gość: ponury Re: Za duzo ułatwień IP: *.tktelekom.pl 19.08.11, 15:16
                          Fajnie, że przez całą Księcia Józefa możesz utrzymać na rowerze 50 km/h. Większość jednak nie daje rady, nawet 40 nie wyrabiają na zakrętach pod klasztorem. I właśnie chodzi o to, aby w takich sytuacjach nie było wyboru. Samochody - jezdnia, rowery - DDR. I problem rozwiązany.
                          A gdy nie ma DDR - przepuszczać korek i jechać dalej. I problem też rozwiązany.
                          Wiem, że tego sami nie rozstrzygniemy, ale chodzi o to, aby zacząć lobbować za właściwymi zmianami przepisów.
                          • Gość: p. Re: Za duzo ułatwień IP: *.devs.futuro.pl 19.08.11, 15:32
                            Fajnie, że przez całą Księcia Józefa możesz utrzymać na rowerze 50 km/h. Większość jednak nie daje rady, nawet 40 nie wyrabiają na zakrętach pod klasztorem.

                            Na prostej przy sprzyjających warunkach 40+, no ale nie o tym chciałem. Serpentyny o których piszesz mają tą zaletę, że są szerokie - jedzie się tam wolniej ale samochody, a nawet autobus nie mają większych problemów z wyprzedzeniem - i dobrze. Dla jednych i drugich. Niestety kolarstwo to w Polsce sport ekstremalny - nikt na siłę czy złośliwie nie chce blokować ruchu itp ale infrastruktura jest jaka jest i nic się na to nie poradzi (choć trzeba przyznać, że z roku na rok jest lepiej).
                            PS. Osobiście jestem przeciwny budowie DDR. W obecnej formie - jako porozrywane odcinki - więcej widzę wad niż zalet.
                          • Gość: turysta Re: Za duzo ułatwień IP: *.dynamic.chello.pl 21.08.11, 22:59
                            > A gdy nie ma DDR - przepuszczać korek i jechać dalej.

                            Przepuszczać korek? A Ty mnie przepuścisz, jak będziesz utrudniał ruch swoim samochodem i wlekł się, jak krew z nosa? Bo sytuacja taka jest o wiele częstsza, niż to, że rower blokuje rzekę samochodów. Pogódź się z tym, że samochodem będziesz jeździł po mieście coraz wolniej - a jeśli będziesz uważał rowery za zawalidrogi, to więcej ludzi pozostanie w samochodach..
                            • Gość: pk. Re: Za duzo ułatwień IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.11, 23:23
                              A Ty mnie przepuścisz, jak będziesz utrudniał ruch swoim samochodem i wlekł się, jak krew z nosa? Bo sytuacja taka jest o wiele częstsza, niż to, że rower blokuje rzekę samochodów.

                              Dokładnie.
                              Pierwszy durny stereotyp jest taki, że rowerzysta to ktoś, kogo nie stać na samochód.
                              Drugi - że rowerzysta jest powolny i tamuje ruch. Pomijając naprawdę ruchliwe ulice z kilkoma pasami jadę w dzień w mieście porównywalnie z samochodami, miny kierowców którzy ledwo mnie wyprzedzają (duży ruch) są często bezcenne. Nie bez powodu kurierzy rowerowi mają tyle zleceń :P
                              Co więcej nawet na DK94 zdarza mi się jechać równo z samochodami jeśli jest duży ruch. Niestety niesie to za sobą wiele zagrożeń- nie jedną podbramkową sytuację miałem z powodu nie docenienia tego, jak szybko np. znajdę się na skrzyżowaniu (wymuszenie, bo ktoś widział rower więc myślał że spokojnie się włączy do ruchu). Dlatego coraz częściej myślę o popularnej za granicą kamerce na kask i regularnym zgłaszaniu tych najbardziej hardkorowych przypadków!
                • Gość: ponury Re: Za duzo ułatwień IP: *.tktelekom.pl 19.08.11, 14:04
                  cyt: "(bo dlaczego jeżeli potrzebuję skręcić w lewo, to ktos ma mnie zmuszac do jazdy w prawo tylko dlatego, ze tamtędy biegnie DDR)?"

                  Wiesz, samochody tak mają - drogi jednokierunkowe, zakazy wjazdu, nakazy skrętu. I nikogo nie obchodzi, czego kierowca potrzebuje, tylko egzekwuje PoRD. A przecież rowery są pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego - więc nie używaj takich argumentów, nie nie trafiają...
                  • Gość: p. Re: Za duzo ułatwień IP: *.devs.futuro.pl 19.08.11, 14:53
                    Wiesz, samochody tak mają - drogi jednokierunkowe, zakazy wjazdu, nakazy skrętu
                    I nikogo nie obchodzi, czego kierowca potrzebuje, tylko egzekwuje PoRD. A przecież rowery są pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego - więc nie używaj takich argumentów, nie nie trafiają...


                    To porównanie jest bez całkowicie pozbawione sensu! Jeśli rowerzysta jedzie ścieżką, która skręca w lewo, a chce jechać w prawo jezdnią to jedzie jezdnią i nie łamie żadnego przepisu bo równolegle nie ma już drogi dla rowerów! A jak nie ma jeździ się jezdnią. Więc jak to się ma do zakazów wjazdu i jednokierunkowych, skoro to jest zupełnie inna sytuacja? Może pomyśl trochę zanim napiszesz coś równie głupiego? :)
                    • Gość: ponury Re: Za duzo ułatwień IP: *.tktelekom.pl 19.08.11, 15:19
                      W aktualnym systemie prawa - masz rację. Uważam że niestety.
                      Ale może się to da naprawić - choćby budując taką sieć DDR, żeby nie było konieczności mieszania rowerów z ruchem kołowym, czego sobie i wam życzę... Tylko wtedy powinien być zakaz poruszania się rowerem poza DDRem (tak jak samochodem poza jednią)!
            • Gość: asdfg Re: Za duzo ułatwień IP: *.xdsl.centertel.pl 19.08.11, 20:38
              ponury na czoło naklej sobie ten odblask i wpisz na nim numer rejestracyjny może wtedy zmądrzejesz. Ty jeździłeś kiedykolwiek na rowerze, nie sądzę, bo takie bzdury wypisujesz, że ...
      • Gość: nicdobrego też mi redaktorzy IP: *.tpnet.pl 19.08.11, 09:31
        dobrze prawisz,

        a skądinąd czemu redaktorzy na łamach gazety prawią sobie złośliwości? toż to pod trolling podpada - wyślijcie sobie opinie na gadu, albo mailem. Wszczynacie puste dyskusje, psioczenie jednych na drugich. A to ani edukacyjne, ani przyzwoite. Wiem... klikalność się zwiększa i będzie premia?

        Płytcy jesteście.
    • Gość: brednie Zatrzymać terror rowerowych oszołomów IP: *.aster.pl 19.08.11, 04:53
      Ideologia to choroba umysłu. A lobbowanie na rzecz krakowa (tylko) dla rowerów jest ideologią. Co prawda głupią i infantylną, bo taki dziś poziom umysłowy większości, ale jednak idrologią. Oznacza to, że ludzie owładnięci tą nową ewangelią wzięli rozwód z rozumem i elementarną wręcz racjonalnością. Ponieważ ideologia jest samonapędzającym się mechanizmem, jej fanatycy nie spoczną póki nie osiągną celu. A cel, wraz z osiąganiem kolejnych ustępstw, co raz bardziej będzie się przesuwał i oddalał. Wydębili co mogli na kierowcach, więc wrogiem nr 1 jest teraz pieszy. Staruszka pod laską (po co się szwenda), psy spacerujące ze swymi panami (wałesają się), dzieci idące do szkoły (rozwydrzone i niepilnowane a powinny, jak psy, być cały czas na smyczy), itp. Kiedyś to się skończy, jak każde szaleństwo, ale do tego czasu wywoła wiele zamętu i nieszczęść. Ilu potrąconych pieszych, skazanych na cierpienia, koszty i niewygody związane z bolesnymi operacjami ortopedycznymi musi zapłacić za wasze infantylne fanaberie? Ilu ludzi mam stracić matkę czy ojca w wyniku zderzenia z pędzącym po plantach rowerem lub patrzeć jak na stare lata muszą niepotrzebnie cierpieć albo bać się wyjścia z domu?
      • Gość: Ja Re: Zatrzymać terror rowerowych oszołomów IP: *.home.aster.pl 19.08.11, 08:12
        Nie wiem co bierzesz, ale zmień dostawcę.
        • Gość: kikki Re: Zatrzymać terror rowerowych oszołomów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.11, 09:00
          Koledze taki pędzący Plantami cyklista zniszczył wiolonczelę, wjechał w idącą osobę ( nie, nie ścieżką rowerową tylko chodnikiem przeznaczonym dla pieszych ) i instrument, który "poszedł" w drobny mak. Jadą jak chcą i gdzie chcą, chodnikiem, jezdnią, ścieżką rowerową, pod prąd, wymijają z prawej , lewej, jak jest im wygodniej, włączają się do ruchu zjeżdżając z pasów dla pieszych na jezdnię i na odwrót również, nie zwracają uwagi na nikogo i na nic.
          Chyba zacznę chodzić środkiem jezdni, tylko wówczas zostanę obezwaną od krów, debilek itp., zapłacę mandat lub zostanę potrącona przez jakikolwiek pojazd.
          Natomiast rowerzysta może wszystko, nawet uciec w momencie zatrzymania przez służby porządkowe, czego byłam świadkiem. Patrol był pieszy, panienka, udała że nie słyszy wezwania, ale po ujechaniu kilku metrów odwróciła się i bezczelnie uśmiechnęła.
          Chyba prawo powinno być równe wobec obywateli ? Może jednak się mylę? Życie uczy w każdej dziedzinie nawet tak prozaicznej jak chodzenie ulicą - są równi i równiejsi.
          Pozdrawiam rozsądnych użytkowników dróg.
          • Gość: p Re: Zatrzymać terror rowerowych oszołomów IP: *.183.189.84.dsl.dynamic.t-mobile.pl 19.08.11, 10:32
            Mnie taka cwaniara potrąciła na chodniku szerokości jednego metra wyrywając kurtkę z ręki. Nawet nie próbowała się zatrzymać żebym przeszedł, to było takie kilkumetrowe zwężenie, brakowało mi dwóch-trzech kroków żeby z niego wyjść. Gdy próbowała uciekać chwyciłem jej rower to zaczęła wołać pomocy !!! I pomoc przyszła, bo kawałek dalej stali strażnicy miejscy, którzy bardzo fajnie się nią zajęli :) Dzień wcześniej inny debil na rowerze potrącił mi dziecko idące za rękę i uciekł... Na szczęście nic się nie stało, ale w ten sam dzień inny pop...leniec próbował się przecisnąć szczeliną półmetrową między barierką odgradzającą drogę a moim dzieckiem, jadąc z prędkością ok.30 km/h. Chodnik miał szerokość około 2 metrów, z przeciwka też szło dziecko trzymane za rękę przez mamę... Na szczęście w ostatniej chwili szarpnąłem dziecko i się zmieścił, mam nadzieję ze kiedyś się mocno połamie iw ten sposób oprzytomnieje, zanim zabije jakieś dziecko
            • gazeta_mi_placi Re: Zatrzymać terror rowerowych oszołomów 19.08.11, 15:23
              Nie przepadam za cyklistami, ale każda przesada jest zła.
              Ile było śmiertelnych potrąceń dziecka przez rowerzystę?
          • bosman_maly Re: Zatrzymać terror rowerowych oszołomów 19.08.11, 10:33
            Koledze taki pędzący przez chodnik kierowca zniszczył zdrowie, wjechał w idącą osobę (nie, nie jezdnią tylko chodnikiem przeznaczonym dla pieszych). Jadą jak chcą i gdzie chcą, chodnikiem, jezdnią, ścieżką rowerową, pod prąd, wymijają z prawej , lewej, jak jest im wygodniej, przejeżdżają na czerwonym, nie zwracają uwagi na nikogo i na nic.
    • Gość: Marcin Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.11, 06:26
      No to teraz się zacznie tradycyjne polaczkowe najeżdzanie - rowerzyści na pieszych i kierowców, piesi na kierowców i rowerzystów, kierowcy na rowerzystów i pieszych. Bluzgi, uogólnienia, cynizmy i podkolorowywanie. A każdy oczywiście święty i przekonany o swojej racji absolutnej.
      I szkoda tylko, że przy odrobinie kultury, tolerancji i poszanowania się nawzajem moglibyśmy spokojnie współegzystować w tym mieście. Zgadzam się, że braki w infrastrukturze i buble prawne utrudniają życie, ale przedewszystkim problemem są zawistni, złośliwi i egocentryczni ludzie. Tym nawet idealna infrastruktura nie pomoże, zawsze znajdzie się powód by powarczeć na innych.
    • Gość: buraczek-rowerzyst Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.11, 07:30
      Jestem ciekaw, jaki to przepis pozwala rowerzystom na korzystanie z chodników? Śledzę wydarzenia z tej dziedziny i nie spotkałem się z takim udogodnieniem.
      • gazeta_mi_placi Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! 19.08.11, 08:13
        Od niedawna (może jakieś dwa miesiące) niestety wszedł ten głupi przepis (na pewno w Krakowie, nie wiem jak w innych miastach), rowerzyści którzy do tej pory na chodnikach wobec pieszych bywali bezczelni teraz jeszcze bardziej się rozochocili, ścieżki rowerowe dla nich, chodniki dla nich, może jeszcze czerwony dywan...
        • Gość: buraczek Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.11, 10:09
          Jaki przepis? Nie ma takiego przepisu!
          • Gość: raj Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: 123.124.240.* 19.08.11, 11:35
            buraczek ma rację, a autor artykułu palnął bzdurę. Nie ma zadnego przepisu zezwalającego rowerzyście na korzystanie z chodnika. A jako rowerzystę wkurzają mnie "chodnikowcy" jeżdżacy po chodnikach na spokojnych ulicach, gdzie bez problemu mozna jechac po jezdni. Jak tylko mogę, to gonię ich na jezdnię.
            • Gość: wini Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.dynamic.mm.pl 19.08.11, 13:25
              dokładnie! też mnie wk.... jeżdżenie rowerem po chodnikach. Ja nie wiem czemu ludzie tak się boją jezdni - mnie jeszcze nic nie zabiło, a po krakowie poruszam się prawie wyłącznie rowerem. A jazda po chodnikach jest wolna i niewygodna ( ale uwaga! na np. plantach nie ma czegoś takiego jak chodnik- tam jest park a w krakowie w parkach rowerem można jeździć) no i paradoksalnie dużo bardziej niebezpieczna (kierowcy na jezdni cię widzą)
              A jak ktoś się boi jechać jezdnią, to nie powinien wsiadać na rower i tyle, a nie straszyć pieszych
    • gazeta_mi_placi Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! 19.08.11, 08:10
      Chodnik jest głównie dla pieszych, jak cykliści tego nie rozumieją niech jadą po ulicy.
      A niespodziewany "skok" pieszego najczęściej nie wynika ze złośliwość, ale z chęci ominięcia kałuży, błota czy psiej kupy.
      • Gość: raj Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: 123.124.240.* 19.08.11, 11:36
        > Chodnik jest głównie dla pieszych, jak cykliści tego nie rozumieją niech jadą p
        > o ulicy.

        W OGÓLE niech jada po ulicy, bo tam jest miejsce roweru.

        > A niespodziewany "skok" pieszego najczęściej nie wynika ze złośliwość, ale z ch
        > ęci ominięcia kałuży, błota czy psiej kupy.

        Tylko ze zanim pieszy zrobi ten "skok", to niech się PATRZY, czy cos nie jedzie!
        • gazeta_mi_placi Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! 19.08.11, 15:21
          Pieszy nie ma oczu z tyłu a na chodniku ma prawo czuć się bezpiecznie i dowolnie skręcać, omijać kałuże itp.
          To rowerzyści powinni uważać na chodnikach bo są tam personami non grata.
    • Gość: igor Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 19.08.11, 08:24
      Rowerzyści powinni mieć OC
      • bosman_maly Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! 19.08.11, 08:42
        Samochody powinny mieć dzwonek.
    • Gość: pieszy Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.quantum.pl 19.08.11, 08:31
      "Najtrudniej jednak koegzystować na chodnikach." A od kiedy to można jeździć rowerem po chodnikach ?! To właśnie rowerzysta, na ulicę !!!
    • Gość: dziadek "korzystać z chodnika niemal w każdej sytuacji"? IP: 195.245.84.* 19.08.11, 08:34
      Prawo o ruchu drogowym (Dz.U.2005.108.908)
      Art. 33 ust. 5:
      Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
      1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem;
      2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów;
      3) warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła), z zastrzeżeniem ust. 6.
      ust.6: Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

      bez komentarza

      • Gość: rowerzysta Re: "korzystać z chodnika niemal w każdej sytuacj IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.11, 08:43
        Od 21 maja tego roku zmieniły się przepisy dotyczące rowerzystów. Dzięki nowelizacji rowerowego prawa kierowcom jednośladów o wiele więcej wolno, m.in. korzystać z chodnika niemal w każdej sytuacji (z wyjątkiem gdy równolegle do chodnika biegnie ścieżka rowerowa).

        Chłopie nie znasz prawa a wypisujesz bzdury, pozniej musze opier...lać rowerzystów za jazde po chodniku bo jakiś bzdurny przekaz medialny utkwil im w glowie ze moga wszystko i w kazdej sytuacji. JUz jednego nauczylem ze po chodniku sie nie jezdzi jak ma "spokojna droge" obok.
        • blekot Re: "korzystać z chodnika niemal w każdej sytuacj 19.08.11, 09:09
          tez mnie dziwi, ze p. redaktor piszac o rowerach nie zapoznał się z przepisami; jazda po chodnikach jest dopuszczona wyjątkowo!,
          jak powyzej - ludzie ktorzy wykorzystuja chodniki jak jezdnie maja dodatkowy argument: moge po chodniku, przeciez tak pisali w wyborczej (jesli to bedzie w wydaniu papierowym)

          durnota i nieodpowiedzialność!
      • cassiel Re: "korzystać z chodnika niemal w każdej sytuacj 19.08.11, 08:47
        a ja mam takie, być może głupie pytanie - co w przypadku, gdy przy takiej drodze, gdzie samochody jadą ponad 50 km/godz, szerokość chodnika to mniej niż 2 m? A poza tym, przecież w mieście jest ograniczenie do 50 km.
        • Gość: raj Re: "korzystać z chodnika niemal w każdej sytuacj IP: *.motorola-solutions.com 19.08.11, 11:40
          > a ja mam takie, być może głupie pytanie - co w przypadku, gdy przy takiej drodz
          > e, gdzie samochody jadą ponad 50 km/godz, szerokość chodnika to mniej niż 2 m?

          Przepis jest sformułowany jednoznacznie. Dopuszczalna predkość musi byc większa niż 50 km/h I szerokośc chodnika musi być przynajmniej 2 m. "I", czyli obydwa warunki muszą być spełnione jednocześnie. Jeżeli jeden z nich nie jest spełniony, to nie wolno jechac po chodniku. Proste.
          Niemniej jednak mało jest w Krakowie takich miejsc gdzie Vmax > 50 km/h i nie ma przynajmniej 2-metrowego chodnika...

          > A poza tym, przecież w mieście jest ograniczenie do 50 km.

          Nie wszedzie, na wielu przelotowych ulicach masz znaki ograniczające prędkość do 70 km/h.
    • Gość: maga Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.pau.krakow.pl 19.08.11, 08:51
      swiete krowy na rowerach
    • Gość: JOJ Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.11, 09:14
      Proszę p. Redaktora o zaprzestanie szerzenia nieprawdy na forum publicznym. Rowerzyści nadal NIE MOGĄ jeździć po chodniku "w niemal każdej sytuacji", piesi MOGĄ wchodzić pod koła rowerzystów na Starym Mieście, bo jest to strefa zamieszkania i ograniczonego ruchu.
      • Gość: raj Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.motorola-solutions.com 19.08.11, 11:42
        > piesi MOGĄ wchodzić pod koła rowerzystów na Starym Mieście, bo jest to strefa zamieszka
        > nia i ograniczonego ruchu.

        Niemniej jednak nadal w takiej strefie obowiązuje Konwencja Wiedeńska o Ruchu Drogowym, której podstawową zasadą jest to, że każdy uczestnik ruchu (pieszy, rowerzysta, kierowca itd.) ma się poruszac tak, aby uniknąc kolizji z innym uczestnikiem ruchu. Włażenie pod koła jadącego roweru jest złamaniem tego przepisu.
        • Gość: ChodzePoChodniku Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: 193.22.28.* 19.08.11, 12:41
          Konwencja zobowiązuje sygnatariuszy do dostosowania lokalnego prawa. I Tyle. Nie zawiesza żadnego paragrafu lokalnego. A jak ci się lokalne przepisy nie podobaja to mozsze je co najwyżej zaskarżyć do sądu. Co nie zawiesza ich działania.
          • bosman_maly Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! 19.08.11, 13:21
            Konwencja wiedeńska w sprawie ruchu drogowego bezpośrednio reguluje zasady ruchu. Jeśli lokalne przepisy są sprzeczne to są nieważne.
            • Gość: ChodzePoChodniku Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: 193.22.28.* 19.08.11, 16:54
              Alez skąd. Są ważne i są jedynymi obowiązującymi. Ratyfikacja konwencji to zgoda państwa na dostosowani swoich przepisów do zapisów konwencji. Ale to nie oznacza że przepsiy lokalne są nieważne. Nie baw się w autora artykułu i nie pisz nieprawdy !
              • bosman_maly Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! 19.08.11, 18:17
                To zapisy konwencji decydują czy wprowadzają obowiązek by strony zmieniły swoje prawo czy też bezpośrednio wprowadzają to prawo.
              • Gość: nicdobrego Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.tpnet.pl 19.08.11, 18:26
                ale bzdury piszesz! W Polsce nad ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi stoi tylko konstytucja RP, a tam nic nie ma o ruchu drogowym :P
    • Gość: jerz Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.11, 09:14
      Nowelizacja Kodeksu rozbestwiła rowerzystów zupełnie. Jeżdżą po chodnikach wszędzie -
      bo już można, w dodatku bez trzymania kierownicy, wszystko jedno po której stronie chodnika - bo przecież można. O tym, że w Kodeksie są jednak pewne ograniczenia albo
      żaden nie wie, albo nie przyjmuje ich do wiadomości. Mało tego!
      Przez nasz park poprowadzono niemałym kosztem asfaltową ścieżkę rowerową - korzysta
      z niej może co piąty rowerzysta. Reszta wali wprost przez park, pomiędzy pieszymi, dziećmi,
      wózkami... bo w ten sposób oszczędzają może 100 metrów jazdy. Przeważąją ci do 20 lat
      i ci 50+.
      Cyklista musi mieć swoją ścieżkę - na jezdni jest zawalidrogą, na chodniku zagrożeniem
      (tak jak motocyklista na drodze jadący 3 razy szybciej niż inni użytkownicy).
      W efekcie - rowerzystów będą przeklinać wszyscy a stary dowcip, że wszystkiemu są winni
      cykliści i Żydzi znów nabierze aktualności.
      • Gość: raj Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.motorola-solutions.com 19.08.11, 11:45
        > Jeżdżą po chodnikach wszędzie - bo już można

        NIE mozna! Nie ma takiego przepisu.
    • Gość: balusz Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.11, 09:16
      Nowe przepisy dające więcej "uprawnien" rowerzystą są szkodliwe nie tylko dla rowerzystów.
      Po wprowadzeniu tych w 90% głupkowatych przepisow drastycznie wzrosła liczba wypadków z udziałem rowerzystów. Rzeczpospolita całkiem niedawno pisała na ten temat
      • bosman_maly Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! 19.08.11, 10:10
        Liczba wypadków wzrosła także przed wprowadzeniem przepisów. Wzrosła liczba wypadków z udziałem pieszych i pojazdów silnikowych.
      • Gość: Pan Tograf To źródło jest niewiarygodne. IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.11, 10:10
        Ten tekst był akurat tak metodologicznie wątpliwy (mówiąc delikatnie), że nikt zdrowo myślący, nawet jeśli nie lubi rowerzystów, nie powinien się na niego powoływać. :-)
    • Gość: A_C Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.xdsl.centertel.pl 19.08.11, 09:17
      Od 21 maja tego roku zmieniły się przepisy dotyczące rowerzystów. Dzięki nowelizacji rowerowego prawa kierowcom jednośladów o wiele więcej wolno, m.in. korzystać z chodnika niemal w każdej sytuacji (z wyjątkiem gdy równolegle do chodnika biegnie ścieżka rowerowa). Z przepisami nie zapoznali się jednak piesi, którzy powinni to zrobić przede wszystkim dla własnego bezpieczeństwa, nawet jeżeli na rower nigdy nie wsiadają.

      Panie, co pan bredzisz? Pan żeś nie czytał nowego kodeksu?

      5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
      5. 1. opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem;
      5.2. szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów;
      5.3. warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła), z zastrzeżeniem ust. 6.
      6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.


      Z chodnika możesz pan korzystać jeno w trzech ściśle określonych przypadkach, przypadkach, a nie "prawie zawsze".
    • Gość: mk Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.11, 09:20
      Dla mnie paranoją jest to, że "przepuszczając" rowerzystów na rondzie mogilskim w większości przypadków słyszę "dziękuję". Kierowcy nam nie dziękują za zatrzymywanie się przy pasach, bo to nasz cholerny obowiązek. Niestety piesi są beznadziejni, szczególnie na wspomnianym rondzie, idą ścieżką rowerową albo przechodzą przez nią nie patrząc czy wchodzą komuś pod koła...
    • Gość: roweromaniak Zna ktos odp na to pytanie? IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.11, 09:54
      Jaka jest maksymalna dopuszczalna prędkość rowerzysty na drodze dla rowerów?
      Policja i Straż Miejska pojęcia nie maja.
      Czy mogę zatem pędzić po alejkach ile fabryka dała?
      Silnik mam wybitnie mocny startuję od lat w maratonach rowerowych.
      Czekam na odp.
      • bosman_maly Re: Zna ktos odp na to pytanie? 19.08.11, 10:11
        Przepisy w tym zakresie są takie same jak dla ruchu po jezdni.
      • Gość: raj Re: Zna ktos odp na to pytanie? IP: *.motorola-solutions.com 19.08.11, 11:47
        > Jaka jest maksymalna dopuszczalna prędkość rowerzysty na drodze dla rowerów?

        Taka, jak ogólnie dopuszczalna prędkość pojazdu w obszarze zabudowanym czyli 50 km/h. Nie ma tu żadnych wątpliwości prawnych.
    • Gość: drom buracwo na dwóch i czterech kołach takie samo IP: 212.120.136.* 19.08.11, 10:04
      czym sie rózni rowerzysta rozpasany w swej pewności, że chodnik nalezy do niego, a maluczcy piesi musza mu ustępowac z drogi, od buraka parkującego samochodem na chodniku? niczym, to ta sama kategoria hołoty. jak kierowcy dzibali rowerzystów, tak teraz rowezryści mogą podziobać wolniejszych od siebie
    • Gość: Nek Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: 213.241.1.* 19.08.11, 10:10
      Załóżmy że jestem chory, niewyspany, zdenerwowany, cokolwiek... i po prostu obniżoną koncentrację, czas reakcji itp. Wybieram wówczas najbezpieczniejszy środek transportu, dzięki któremu wiem, że nie zrobię krzywdy nikomu: idę pieszo i korzystam z komunikacji miejskiej. Ale okazuje się, że powinienem siedzieć w domu... bo na chodniku też jestem zawalidrogą dla rowerów... bardzo to pocieszające.
    • dzaga41 Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! 19.08.11, 10:45
      Jestem pieszym i won rowerzysto z chodnika.Już 1/3 chodnika zajmują parkujące auta ,a teraz jeszcze dzwoni na mnie jakiś koleś bo mu po chodniku idę.
      • Gość: asdfg Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.xdsl.centertel.pl 19.08.11, 20:29
        dzaga41 weź kup sobie koło i p....j się w czoło święta krowo hahaha.
        • Gość: izka Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.dynamic.chello.pl 20.08.11, 14:08
          Jak sie spadnie z roweru i walnie czolkiem w glebe to sie potem tak ma ?
    • Gość: karolajna Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.play-internet.pl 19.08.11, 10:46
      Ludzie chodzą jak zombie, zauważyłam to kiedy wsiadłam na rower - co więcej, zdaję sobie sprawę, z tego, że sama tak robiłam. I sorry, ale wymuszanie niekiedy przez pieszych przejścia na pasach i ryzykowanie niemalże życia też ma być ok? i ma być winą kierowców? Ludzie powinni otworzyć oczy i przestać myśleć, że są najważniejsi na świecie - i nie mówię piesi, mówię o ludziach. A najlepsi są turyści - myślą, że powinniśmy jeszcze pokłony przed nimi bić, bo przecież przyjechali do naszego miasta! wrrr.
      • dzaga41 Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! 19.08.11, 10:53
        Gość portalu: karolajna napisał(a):

        > Ludzie chodzą jak zombie, zauważyłam to kiedy wsiadłam na rower - co więcej, zd
        > aję sobie sprawę, z tego, że sama tak robiłam. I sorry, ale wymuszanie niekiedy
        > przez pieszych przejścia na pasach i ryzykowanie niemalże życia też ma być ok?
        > i ma być winą kierowców? Ludzie powinni otworzyć oczy i przestać myśleć, że są
        > najważniejsi na świecie - i nie mówię piesi, mówię o ludziach. A najlepsi są t
        > uryści - myślą, że powinniśmy jeszcze pokłony przed nimi bić, bo przecież przyj
        > echali do naszego miasta! wrrr.

        Sama jesteś zombie na rowerze.
    • urbanizm Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! 19.08.11, 11:09
      Nie wiem czemu, po za nabiciem licznika wierszówek służą te wypowiedzi Panów redaktorów.
      Kolejne skłócanie dwóch grup ku uciesze statystyki oglądalności?!

      Prawda jest taka, że aby wspólnie koegzystować w ruchu ulicznym najważniejsza jest KULTURA i ZROZUMIENIE, zarówno ze strony kierowców, pieszych jak i rowerzystów.

      Rowerzysto, jak już jedziesz z jakiś przyczyn po chodniku, to jedź wolno, bezpiecznie, w kulturalnym odstępie od pieszych.
      Jak się zbliżasz do miejsca na DDR, po którym często chodzą piesi to zachowaj szczególną ostrożność i wykaż się jakimś stopniem wyrozumiałością. Owszem, są miejsca w których obecność pieszych jest wynikiem tylko ich głupoty i lenistwa (np zawijas w kraterze mogilskim), ale są też miejsca gdzie obecność pieszych wynika ze złego zaprojektowania infrastruktury (Grzegórzeckie i pl.Matejki).
      Kłótnie pieszych z rowerzystami są w moim mniemaniu wynikiem zawłaszczenia przestrzeni miejskiej przez samochody, jak mają się zmieścić swobodnie rowerzyści i piesi na przestrzeni o 3 metrach szerokości. Podobny los - kłótnie, niebezpieczeństwo i niewygodę szykuje na ZIKIT na nowej Bobrzyńskiego, gdzie piesi - liczni studenci i pracownicy biurowców będą musieli się gnieść na chodniczku o sz. 1,5m, a obok szosa o szerokości ponad 25m, i to ma być zrównoważony transport?!
    • Gość: raj Informacja nieprawdziwa!!! IP: *.motorola-solutions.com 19.08.11, 11:24
      Skad autor wziął taka rewelację jak "Dzięki nowelizacji rowerowego prawa kierowcom jednośladów o wiele więcej wolno, m.in. korzystać z chodnika niemal w każdej sytuacji"? Jest to absolutna bzdura! W nowelizacji PoRD zmieniła sie tylko jedna rzecz w kwestii korzystania z chodnika przez rowerzystę - rowerzyście wolno teraz jechac po chodniku podczas złych warunków atmosferycznych (silny deszcz, snieg, mgła, ślisko itp.) Nic innego sie nie zmieniło. Zasada ogólna jest nadal taka jak była - rowerzyście zasadniczo NIE WOLNO jeździć po chodniku, poza ścisle okreslonymi wyjatkami.
      Uważam też za absolutnie szkodliwe namawianie rowerzystów do jazdy chodnikami, zwłaszcza (cytuję) "na wielu czasowo wyłączonych z ruchu samochodowego ulicach (w tym wokół Rynku Głównego)". Rowerzysta jadący po chodniku na ulicy wyłączonej z ruchu samochodowego to objaw głupoty. I tak mamy w Krakowie zbyt wielu rowerzystów-"chodnikowców" i należy ich intensywnie namawiać do jeżdżenia tam, gdzie jest miejsce roweru, czyli po jezdni, a nie podtrzymywac ich w błędnym mniemaniu, ze wolno im "korzystać z chodnika niemal w każdej sytuacji".
      Piszę to jako rowerzysta i członek organizacji "Kraków miastem rowerów", która stawia sobie za cel popularyzację jazdy rowerem w mieście i walkę o to, aby miasto było przyjaźniejsze dla rowerzystów. Rowerzyści-"chodnikowcy" robią ogółowi rowerzystów złą robotę, a takie artykuły uważam za szkodliwe. Oczywiście, czasami z uwagi na zbyt niebezpieczny ruch samochodowy na jezdni rowerzysta nie ma innego wyjścia niż przejechać (nielegalnie!) chodnikiem, ale wtedy powinien zawsze pamiętać, że na chodniku nie jest "u siebie" i musi bezwzględnie ustępowac pieszym.
      Natomiast oczywiście kwestia spacerowania pieszych po jezdniach czy drogach rowerowych i blokowania przejazdu rowerzystom, czy tez przechodzenia przez jezdnię "na słuch" (nie słychac samochodu - znaczy nic nie jedzie) i w efekcie wchodzenia tuz pod nadjeżdżający rower to inny, jak najbardziej realny problem. I tu należałoby faktycznie zaapelowac do pieszych, zeby z kolei oni chodzili tam gdzie ich miejsce, czyli po chodnikach, bo z kolei na jezdni czy DDR to oni nie są "u siebie" i musza ustapić nadjeżdżającemu pojazdowi, co wielu z nich rozkosznie ignoruje.
    • Gość: Kasia Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: 81.219.145.* 19.08.11, 12:50
      Jestem pieszą. I kierowcą. Uważam na rowerzystów. Ale dlaczego dostają oni nowe prawa a podstawowe przepisy, których powinni przestrzegać nie są egzekwowane?
      Codziennie boję się o swoje zdrowie gdy rozpędzony rowerzysta gna chodnikiem wzdłuż np. Armii Krajowej. Jeżdżą pod prąd ulicami. Nagminnie przejeżdzają na czerwonym świetle. Jeżdżą po przejściach dla pieszych, rozpychając się wśród przechodzących. Wypadają szaleńczo z chodznika na ulicę. Moim ulubionym przypadkiem jest gdy ktoś jedzie rowerem po ulicy, wjeżdża na chodnik przejeżdża przez przejście dla pieszych po to, by następnie z powrotem zjechać na ulicę (lub odwrotnie).
      Nie widziałam jeszcze nigdy, żeby policja lub straż miejska zajęła się niebezpiecznymi rowerzystami.
      Sugeruję choć jeden dzień akcji na ul. Przybyszewskiego (jazda pod prąd, chodnikiem i po przejściach) lub skrzyżowanie pod Jubilatem, gdzie na przejściu dla pieszych na Kościuszki dzieją się sceny mrożące krew w żyłach kierowców i pieszych.
      • Gość: Pan Tograf Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.11, 14:32
        Może nie przesadzajmy - rowerzyści zachowują się b. często nieodpowiedzialnie, ale nie spotkało mnie jeszcze zagrożenie od rowerzysty, tymczasem z wypowiedzi powyższych wynika, jakby to była jakaś zaraza, szarańcza. Raz ktoś pisze, że rowerzyści to margines a zaraz potem, że są narzędziem masowego mordu. Bardziej obawiam się wciąż przechodzenia przez jezdnię. :-)
      • Gość: p. Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.devs.futuro.pl 19.08.11, 15:09
        Sugeruję choć jeden dzień akcji na ul. Przybyszewskiego (jazda pod prąd, chodnikiem i po przejściach) lub skrzyżowanie pod Jubilatem, gdzie na przejściu dla pieszych na Kościuszki dzieją się sceny mrożące krew w żyłach kierowców i pieszych.

        Pod Jubilatem na tym przejściu nie raz widziałem jak rowerzysta dostał mandat za przejeżdżanie - i słusznie, skoro kawałem dalej jest przejazd dla rowerzystów. Osobiście jeżdżę na rowerze bardzo dużo ale jestem jak najbardziej za takimi akcjami.
    • yabol428 Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! 19.08.11, 13:27
      Panie Hajok, chodniki są przeznaczone dla pieszych i to pieszy ma się czuć na nich bezpiecznie! Rowerzysta powinien jeździć swoimi ścieżkami albo jezdnią, na chodniku jest zawsze intruzem zagrażającym bezpieczeństwu pieszych. Rowerzyści na chodnikach to plaga.
      Pod rozwagę polecam felieton Jacka Fedorowicza:
      wyborcza.pl/1,99069,6523902,Jacek_Fedorowicz__Koegzystencja_potrzebna_od_zaraz.html
      • Gość: ree Re: Uważajcie, rowerzyści są wszędzie. Piesi też! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.11, 14:18
        A ja od lat jeżdżę chodnikiem, jeśli ścieżki brak, a jezdnia zdaje mi się zbyt niebezpieczna-i co? Problem nie istnieje-bo jadę wolniutko, zawsze przepraszam i jeszcze zbieram uśmiechy od pieszych. Są rowerzyści i rowerzyści, podobnie jak wśród kierowców, zawsze znajdą się jakieś czarne owce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja