Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy

IP: *.aster.pl 12.09.11, 22:26
Jestem za rowerami, chociaż nie da się ich używać przez rok okrągly.
Również nie są przydatne, jeśli ma się dzieci w szkołach w różnych miejscach Krakowa, a niedołężną Babcię trzeba zawieźć do lekarza.

A dopóki wszyscy uczestnicy ruchu drogowego nie nauczą się przepisów, zrównoważonego transportu nie będzie. Jak widzę rowerzystów przejeżdżających po pasach lub jadących pod prąd to mnie krew zalewa. Ale tak samo mnie zalewa, gdy kierowcy nie zatrzymują się tam gdzie droga rowerowa krzyżuje się z ulicą oraz gdy piesi chodzą niefrasobliwie po drodze rowerowej.

Może zamiast happeningów lepiej zrobić szkolenia przypominające jakie obowiązują przepisy w ruchu drogowym.
    • Gość: balusz Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.ists.pl 12.09.11, 22:28
      Całe szczęscie że to tylko happening.
      Panie starowicz, taka prośba. Czy dnia 21.09 byłby pan łaskaw zawieźć rowerem moje dziecko do przedszkola, potem pan wróci po drugie zawieźć do szkoły. Następnie wróci pan po trzecie, sąsiadów które w tym dniu jeździ razem z nami. A na koniec około 12-tej odwiezie mnie pan do pracy na 8:30. Mam tylko nadzieję że zapowiadany deszcz nie bedzie żadną wymówką. Czekamy.
      Cały świat na który Panstwo się powołują ma metro.
      Rower to rozwiązanie weekendowe przez 4 miesiące w roku - i tyle.
      Dajcie spokój z durnymi pomysłami.
      Za dwa lata usłyszymy że Wrocław stara się z unii o dofinansowanie pierwszej linii metra.
      W Krakowie się nie da, bo się nie da.

      • Gość: wini Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.dynamic.mm.pl 12.09.11, 22:38
        ludzie muszą się tłuc przez pół miasta żeby zawieźć dziecko do przedszkola, ale oczywiście potem twierdzą że problemem nie jest brak przedszkola w okolicy , tylko to że nie mają autostrad w mieście do jeżdżenia z jednego kończ na drugi samochodem...
        • Gość: pct3 Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.11, 22:45
          niemniej jednak jest problemem brak przedszkoli. To że trafnie pokazałeś, że w tej dyskusji należy nieco przesunąć akcenty (dostępność przedszkoli w miejsce dostępności nowej drugiej, dziesiątej, czterdziestej dwupasmowej tranzytowej ulicy), nie zmienia jednego - żałosności propozycji przesiadki na rower w naszych realiach (dowóz dzieci, dojazd do 3 prac itd.)

          • Gość: wini Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.dynamic.mm.pl 12.09.11, 22:56
            to jest "tydzień zrównoważonego transportu" a nie "tydzień transportu rowerowego".
            inna sprawa - przy spójnej sieci DDRów nie byłoby strasznym problemem wsadzić dzieciaki na ich rowery i podjechać z jednym pod jedną szkołę z drugim pod drugą. Dla mniejszych dzieci sąnp. przyczepki rowerowe. Najgorzej żeby się chciało chcieć ;) Nie w każdych warunkach pewnie, ale w wielu wypadkach jest to przecież możliwe.
            Dzisiaj jechałem od c.rakowickiego do kleparza samochodem 34 minuty!Kilometr! Nigdy więcej! myślałem że mnie szlak trafi że nie mogłem mieć dziś rowera. No ale niektorzy lubią stać w korkach i dobrabiać ideologię że "rower to na weekend i to tylko jak jest między 23 a 25 stopni i średnia wilgotność". Inaczej by musieli przyznać że zachowują się zwyczajnie głupio.
      • Gość: UWAGA Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.nsystem.pl 12.09.11, 23:00
        troll balusz niewolnik swej bryki zawitał do wątku!!!

        Widzę codziennie takich troli jak balusz na ulicy Smoleńsk. Muszą wjechać swoimi brykami do szkoły. Bo inaczej dzieci dostarczyć nie potrafią.
    • Gość: maciek Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 22:50
      jak promocja rowerow wyglada mozna zobaczyc na przykladzie sciezki rowerowej kolo stadionu cracovi (obiekt sportowy) i innych nowo oddanych inwestycjach ,nic sie nie dzieje poza deklaracjami i nic sie nie bedzie dzialo bo elita uwaza ze rower jest beeee
      • Gość: wini Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.dynamic.mm.pl 12.09.11, 22:57
        koło cracovi masz drogę o minimalnym ruchu z ograniczeniem do 30km/h! Asfalt nie boli!
        • Gość: krakowianka Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.emea.ibm.com 13.09.11, 09:20
          > koło cracovi masz drogę o minimalnym ruchu z ograniczeniem do 30km/h! Asfalt ni
          > e boli!
          problemy wynikające z likwidacji drogi rowerowej są tam trzy
          1. rowerzysta jadąc w stronę Focha mija dosyć ruchliwy przystanek autobusowy, musi wtedy omijać stojący nam nim autobus (albo kilka) i wcale nie rzadko wyprzedzany jest wtedy na trzeciego przez samochody. Problem większy dla kierowców niż dla roweru. To oni wtedy przekraczają podwójną ciągłą i ładują się na czołowe ze skręcającymi z Focha
          2. jadąc dalej i chcąc wjechać na drogę rowerową wzdłóż Błoń mamy przejazd rowerowy. Ale uwaga, uwaga! Nie możemy z niego legalnie skorzystać, ponieważ nie ma na niego wjazdu, no chyba, że ktoś akceptuje jazdę po przejściu dla pieszych. Rowerzysta musi więc razem z samochodami wykonać skręt w lewo w Focha, żeby praktycznie od razu wykonać skręt w prawo w zjazd na Błonia. Oczywiście, trzeba przy tym wyjechać z koleiny na Focha i podskoczyć trochę bokiem o łącznie ulicy z wjazdem (w sumie szczegół, niebezpieczny tylko jak jest ślisko)
          3. Chcąc zjechać z Błoń na Kałuży mamy wciąż nasz przejaz rowerowy. dojeżdżamy nim na chodnik przy ul. Kałuży i tutaj nasza droga rowerowa się kończy. Możemy więc jechać dalej po chodniku gdzie kiedyś była droga rowerowa (nielegalne), albo zjachać na ulicę po w miejscu gdzie znajduje się przejście dla pieszych (czy to jest legalne?), żeby potem pod koniec ul. Kałuży znowu wjechać na drogę rowerową, również w miejscu gdzie jest przejście dla pieszych. Jadąc ulicą Kałuży znowu jesteśmy wyprzedzani po linii ciągłej przez samochody. Jadą one na czołowe z samochodami wyprzedzającymi innych rowerzystów w pkt 1.

          W sumie mnie tam specjalna droga dla rowerów nie potrzebna, ale chciałabym się ze spokojem sumienia jeździć tam legalnie i w miarę rozsądnie.
    • Gość: Kazik... Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.nsystem.pl 12.09.11, 22:57
      chłopiec... co Ci szkodzi rowerzysta jadący po pasach albo pod prąd?

      Przez parę lat jeździłem por prąd ulicą św.Anny i żyje. Aż tu nagle miasto się zorientowało, ze to nie jest groźne i teraz mogę to robić legalnie. Jak to więc z tym jest, że teraz się da a kiedyś niby nie? Może więc na innych (wszystkich) jednokierunkowych też się da?!

      To samo z pasami? Co komu szkodzi, że jak jadę codziennie do pracy (przez cały rok dodajmy) to sobie przez pasy spokojnie przejadę?
      Statystyka mi mówi, że jak od kilku lat nic nikomu się nie stało (piesi, ja, kierowcy) to powinno to być poprostu legalne.
      • Gość: Kazik Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.aster.pl 12.09.11, 23:07
        Szkodzi mi to, że jest to sprzeczne z prawem.

        Tylko tyle. I aż tyle.

        Poza tym JEST niebezpieczne.
        • Gość: Kazik Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.cusi.uj.edu.pl 13.09.11, 07:30
          chłopie przy Twoich poglądach, Ty się zainteresuj więc, żeby samemu być zgodnym z prawem i nie przekraczaj nigdzie prędkości bo to niebezpieczne :-p

          A ja dalej będę jeździł po przejściach i pod prąd.
          A jak się okaże, że codziennie dostaję mandat to zacznę jeździć samochodem, który stoi teraz w garażu i troll balusz będzie miał jeszcze większe korki ;-)
          • Gość: Kazik (pierwszy) Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.aster.pl 13.09.11, 09:17
            Twoja sprawa, ale ja nie chcę Ciebie mieć na sumieniu jak mi nagle wpadniesz pod koła. Nie miej wtedy do nikogo pretensji.

            Gość portalu: Kazik napisał(a):

            > A ja dalej będę jeździł po przejściach i pod prąd.
      • Gość: reni Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.11, 07:29
        Szkodzi.
        W zeszłym roku potrąciłam na pasach jadącą na rowerze 60 letnią paniusię. Piesi przeszli: pani z wózkiem, jakieś dzieci w stadzie itd., wszystkich przepuściłam. I gdy ruszyłam autem nagle pojawiła się ta łajza. Policja, szpital, awantura, łzy mojej córki, potem prokuratura i sąd - na szczęście postępowanie zostało umorzone! A baba jechała: po chodniku, po pasach i równolegle do urządzonej po drugiej stronie ulicy ścieżki rowerowej, nie patrzyła na nic i na nikogo! Może gips na ręce i trzy stówy mandatu ją czegoś nauczyły. I właśnie dlatego nie wolno jeździć na rowerze po pasach, proszę pana/pani.
        • Gość: franek Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.11, 07:38
          Ona Ciebie potrąciła, czy ty ją?

          Ciekawe, czy też sobie pomyślała "piesi przechodzili, pani z wózkiem, jakieś dzieci w stadzie itd, wszystkich ta łajza przepuściła a gdy ja nadjeżdżałam to specjalnie ruszyła".
        • tu-teodor Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy 13.09.11, 09:00
          Hmm mam mieszane uczucia co do opisanego zdarzenia, wysnułem je obserwując jak kierowcy jeżdżą po Krakowie. 'Wysnuwanie' było przeprowadzane z pozycji: pieszego, rowerzysty, kierowcy, pasażera MPK.

          Jeśli ruszając nie dostrzegłaś rowerzystki to jest duża szansa, że następnym razem nie zobaczysz przechodnia.
          Tylko nie pisz, że 60 letnia babcia pocinała na kolarce 40km/h ;-)



          > Szkodzi.
          > W zeszłym roku potrąciłam na pasach jadącą na rowerze 60 letnią paniusię. Piesi
          > przeszli: pani z wózkiem, jakieś dzieci w stadzie itd., wszystkich przepuściła
          > m. I gdy ruszyłam autem nagle pojawiła się ta łajza. Policja, szpital, awantura
          > , łzy mojej córki, potem prokuratura i sąd - na szczęście postępowanie zostało
          > umorzone! A baba jechała: po chodniku, po pasach i równolegle do urządzonej po
          > drugiej stronie ulicy ścieżki rowerowej, nie patrzyła na nic i na nikogo! Może
          > gips na ręce i trzy stówy mandatu ją czegoś nauczyły. I właśnie dlatego nie wol
          > no jeździć na rowerze po pasach, proszę pana/pani.
          • Gość: stefan Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.aster.pl 13.09.11, 09:21
            Nie zmienia to faktu, że po pasach na rowerze jeździć nie wolno!!!
          • Gość: Bartosz Klimek Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.deltavista.pl 13.09.11, 13:16
            Nic nie zastąpi zdrowego rozsądku. Sam codziennie jadę po jednym przejściu, jednak robię to po pierwsze z prędkością "pieszą" i przepuszczam pieszych, po drugie, będąc jednocześnie kierowcą, przewiduję, co mogą zrobić kierowcy i zwyczajnie uważam. Wiem, że łamię tutaj prawo, ale zwyczajnie nie widzę powodu, żeby je zachowywać.
        • Gość: Kazik (pierwszy) Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.aster.pl 13.09.11, 09:23
          No właśnie o taką sytuację mi chodziło.

          Kierowca nie spodziewa się, że po pasach będzie się przemieszczał ktokolwiek z prędkością większą niż prędkość pieszego. I stąd jest ten przepis zakazujący przejeżdżania.
          • tu-teodor Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy 13.09.11, 10:25
            Nie gadaj bzdur, kierowcy w tym mieście nawet pieszego na przejściu uważają za intruza.

            Doskonale było to widać na przejściu dla pieszych pod Kinem Kijów (na szczęście są tam teraz światła). Widać doskonale na przejściu Na Dietla przy zjeździe z motu Grunwaldzkiego.
            Jest tam ograniczenia do 40km/h przed przejściem ale codziennie jak tam przechodzę to muszę się wpychać pod koła, nikt nie jedzie przepisowo, nikt nie chce pieszego przepuścić.

            Pozatym osoba, która chce przejechać przez przejście bezpiecznie dla pieszych będzie tez bezpieczna dla rowerzysty.
            Oczywiście mogą się trafić sytuacje niebezpieczne gdy ktoś jedzie za szybko na rowerze ale tak samo jest z pieszym, który może wtargnąć lub wbiec na przejście.

            • Gość: kazik (pierwszy) Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.aster.pl 13.09.11, 10:29
              Są wśród kierowców chamy i są też kulturalni. Podobnie jak w każdej populacji. Wśród forumowiczów też.

              A propos, gdzie napisałem "bzdurę"?
          • Gość: lokals Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.11, 10:25
            Wobec tego przepis powinien zakazywać przejeżdżania z prędkością powyżej prędkości pieszego, a nie przejeżdżania w ogóle.
            W kraju, gdzie brakuje dróg dla rowerów, w centrach miast daje się priorytet samochodom (Aleje, Dietla), a z agresją i chamstwem na jezdni szczególnie się nie walczy ("łapiemy rowerzystów, bo tak jest łatwiej" - cytat z policjanta) - ten przepis to skandal i głupota.
            • Gość: Kazik Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.aster.pl 14.09.11, 18:14
              Gość portalu: lokals napisał(a):

              > Wobec tego przepis powinien zakazywać przejeżdżania z prędkością powyżej prędko
              > ści pieszego, a nie przejeżdżania w ogóle.

              Ale właśnie przepis tego dotyczy. Wykładnia mówi, że można przejechać odpychając się nogą jak na hulajnodze. Pedałując, prawie zawsze jedziesz szybciej niż porusza się pieszy. Zauważ, że przebiegać przez jezdnię też nie wolno, z tych samych przyczyn.

              > W kraju, gdzie brakuje dróg dla rowerów, w centrach miast daje się priorytet sa
              > mochodom (Aleje, Dietla), a z agresją i chamstwem na jezdni szczególnie się nie
              > walczy ("łapiemy rowerzystów, bo tak jest łatwiej" - cytat z policjanta) - ten
              > przepis to skandal i głupota.

              Ten przepis ma na celu ratować życie rowerzysty, nawet wbrew jego woli. Skandalem i głupotą jest wypowiedź tępego policjanta. Podobnie jak skandalem i głupotą jest nieznajomość (albo lekceważenie) przepisów ruchu drogowego przez wielu rowerzystów.
    • Gość: Kramapuck Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.ksi-system.net 12.09.11, 23:02
      Wzruszająca jest troska Miasta o to, aby mieszkańcy korzystali z komunikacji zbiorowej i rowerowej. Szkoda tylko, że ta troska ogranicza się do wypowiedzi p. Starowicza, natomiast nie przekłada się na żadna działania, w właściwie przekłada się na anytdziałania - skutecznie zniechęcając mieszkańców do używania rowerów czy komunikacji zbiorowej. O P+R (a właściwie jego braku) już pisaliście Państwo w artykule. Wobec tego dwa „drobiazgi”:
      * Może zamiast przytaczać przykład Goeteborga p. Starowicz wyjaśniłby jak do polityki transportowej ma się taki drobiazg, że po wydaniu dobrze ponad 100 000 000 złotych od podatników (mieszkańców) na przebudowę stadionu Cracovii jednocześnie zlikwidowano odcinek ścieżki rowerowej wzdłuż ul. Kałuży? Czy to na wzór Goeteborga?
      * Podobny przykład mamy przy przebudowie Ronda Ofiar Katynia, też dobrze ponad 100 000 000 złotych z naszych podatków i podobny brak troski o transport zbiorowy i rowerowy. Dlaczego przygotowano "ogryzki" ścieżek rowerowych i tylko nie podłączono ich do JEDYNEJ ścieżki rowerowej w okolicy, wzdłuż ulicy Radzikowskiego (do Fiszera) zachęcając do korzystania z roweru w błocie? Dlaczego (nie za darmo) przygotowano dojścia/ wyjazdy do nieistniejących posesji, a "zapomniano" o cywilizowanym dojściu z największego skupiska mieszkańców w okolicy do przystanków autobusowych przy Rondzie? Czy to też forma zachęcania do korzystania z komunikacji zbiorowej poprzez kąpiele błotne?
      * W jednym i drugim przypadku przy olbrzymich kosztach inwestycji uwzględnienie powyższych drobiazgów nie powinno było stanowić żadnego problemu
      * takich "drobiazgów" mieszkańcy Naszego Miasta na pewno dodać mogą jeszcze dużo
      Byłbym wdzięczny za zadanie tych pytań p. Starowiczowi, najlepiej przed Dniem bez Samochodu. Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: Stefan "jak na razie" IP: *.aster.pl 12.09.11, 23:22
      Drogi Redaktorze,

      Biedna ta nasza polska języka. "Jak na razie" to związek frazeologiczny wymyślony przez ś.p. Jana Tadeusza Stanisławskiego w celach kabaretowych. Prawidłowo po polsku powinno być: "na razie" lub "jak dotąd". Ale co się potem dziwić ogółowi społeczeństwa, że nie umie poprawnie mówić i pisać skoro redaktorzy poczytnej gazety tak kaleczą język polski.

      Na pocieszenie dodam, że wczoraj w TVN24 też usłyszałem "jak na razie".

      UWAGA: Nie jestem polonistą. Jestem biologiem.
    • mwituszy Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy 12.09.11, 23:25
      rozwiazanie jest dziecinnie proste.
      - zbudowac parkingi podziemne w okolicach plant - np jeden kolo poczty glownej, drugi gdzsies przy barbakanie, trzeci przy bagateli i czwarty gdzies przy grodzkiej wjazd na parking
      - jednokierukowa ulica i wyjazd inna jedno kierukowa ulica,
      - zakaz wjazdu i parkowania w oberbie 2iej obwodnicy czyli Dietla i alei 3 wieszów dla wszystkich oprocz taksówek
      - cale miesce zwolnione z chodnikowych parkingów przerobic na szerokie sciezki rowerowe

      no i zacząc w koncu metro to jest jakas porazka miasta mniejsze i duzo duzo starsze od krakowa np Lizbona maja metro a my wciaż nie mozemy miec o cos tam.

      • Gość: wini Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.dynamic.mm.pl 12.09.11, 23:33
        > rozwiazanie jest dziecinnie proste.
        > - zbudowac parkingi podziemne w okolicach plant - np jeden kolo poczty glownej,
        > drugi gdzsies przy barbakanie, trzeci przy bagateli i czwarty gdzies przy grod
        > zkiej wjazd na parking

        świetny pomysł - nich ludzie jeszcze tłumniej się pchają na pierwszą obwodnicę.

        > - jednokierukowa ulica i wyjazd inna jedno kierukowa ulica,
        > - zakaz wjazdu i parkowania w oberbie 2iej obwodnicy czyli Dietla i alei 3 wies
        > zów dla wszystkich oprocz taksówek

        No ale jak zakaz wjazdu to po co te parkingi koło plant.
        i dietla to NIE JEST DRUGA ODWODNICA , druga obwodnica to powstania warszawskiego...

        > - cale miesce zwolnione z chodnikowych parkingów przerobic na szerokie sciezki
        > rowerowe
        >

        Po co w centrum ścieżki rowerowe? OD tego są ulice...

        > no i zacząc w koncu metro to jest jakas porazka miasta mniejsze i duzo duzo sta
        > rsze od krakowa np Lizbona maja metro a my wciaż nie mozemy miec o cos tam.
        >


        Metro to taki pociąg tylko że (czasem) pod ziemią . Przy liczbie torów w krk nie ma sensu robić metra tylko trzeba wykorzystać linie kolejowe do tego..
        • Gość: ? Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: 77.236.16.* 13.09.11, 05:18
          ciekawa kolejność w tytule

          jak zwykle najważniejsze rowery, potem komunikacja zbiorowa...
    • Gość: Ja Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: 62.233.212.* 13.09.11, 07:46
      Ha ha ha - ostatnio próbowałam się poruszać transportem miejskim jestem w 8 miesiącu ciąży, powiem Wam tak :duszno ciasno i NIEMAL NIKT nie ustąpi miejsca (czy stary czy młody) Panie biegną do drzwi tramwaju żeby wejście przede mną, nawet kiedy widzi że ledwie stoję będą siedzieć. Jeśli czuję się dobrze ok sama staję w kącie ale czasem trochę współczucia by się przydało.
      To jest zaleta komunikacji miejskiej.
      Nie mogę długo chodzić bo dostają skurczy i jedyne co mogę to po 5 min spaceru zawrócić bo powinno mi się uda w następne 5 dojść do domu.
      Skoro jeździć na rowerze nie mogę, chodzić na nogach długo nie mogę a duszenie się w ciasnych tramwajach i autobusach odpada co mi pozostaje? W tym pięknym mieście, tylko samochód. Ale tutaj tez nie mogę mieć za dobrze muszę stać w korkach być narażoną na przepychanie się innych i swoje bo nie powiem też zależy mi żeby szybko przejechać a nie siedzieć samej w tej puszce godzinami jadąc do pracy czy do lekarza. Do tego stawać i tak muszę daleko bo nie ma miejsc postojowych i te moje 10 min na spacer może nie wystarczyć.
      Więc najlepiej mieszkając w Krakowie siedzieć w domu i nie wychylać nosa. (Szczególnie będąc chorym, w ciąży, z wózkiem, czy niepełnosprawnym) dla takich nie ma tu miejsca.
      Gratuluję rządzącym przyjaznego miasta i happeningów? Tylko po co to ostatnie i dla kogo?

    • Gość: Melanż Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 13.09.11, 08:18
      Zamiast robić jakieś durne dni po prostu ktoś mógłby pomyśleć jak poprawić komunikację zbiorową. Można by zrobić hepening: MPK bez forsy i wytłumaczyć na co idzie kasa albo na co nie poszła.
    • Gość: MAX Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.11, 10:15
      OK !
      Kierowcy ! Zbierzmy się, nie korzystajmy w ten dzień z samochodów i WSZYSCY przesiądźmy się do MPK. Wtedy pokażemy jak beznadziejnie działa MPK, ile jest miejsc, jak jest punktualne... Położymy urzędasów na łopatki ...
      • Gość: wodnikSzuwarek Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.tktelekom.pl 13.09.11, 12:03
        autobus to też auto...
    • Gość: Tomek Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.11, 13:52
      Wszystko dobrze, ale tak naprawdę zarówno miasto jak i mpk nie robi nic w tym kierunku aby zachęcić mieszkańców Krakowa do korzystania z komunikacji miejskiej, wprost przeciwnie. Jestem mieszkańcem Bieżanowa w ostatnim czasie linia 163 Bieżanów-Kombinat została skrócona, co dla osób jadących z tego kierunku stało się wielkim problemem, bowiem liczyć sie trzeba z dodatkowymi przesiadkami oraz kupnem biletu na wszystkie lub dwie linie a nie jak wcześniej na jedną.
      Ponadto rozkład jazdy jest zaplanowany bezsensownie, często wysiadając z tramwaju przy Powstańców Wielkopolskich okazuje się że autobus 163 już pojechał i trzeba czekać na następny.Czy tak trudno zsynchronizować odjazdy linii 163 z tramwajami? lub przyjazdy tego autobusu z tramwajami? oraz linią 174, gdzie zdarza się że te dwa autobusy praktycznie dublują się w czasie a później trzeba czekać co najmniej 20 minut na następny. Na pewno sytuacje takie nie zachęcają do podróżowania komunikacją miejską, nie rozumie tłumaczenia urzędników, którzy skracając linię 163 tłumaczyli się dublowaniem autobusu z tramwajem. Moje pytanie wobec tego, czy linia 174 nie dubluje się również z tramwajami? Jeżdżę do pracy po tej trasie w różnych porach dnia i widzę wielkie niedociągnięcia, bo jeżeli ktoś decyduje się na skrócenie linii, to powinien zorganizować rozkład w taki sposób, aby pasażerom było łatwo pomimo przesiadki dostać się do celu. Bardzo często zdarza się paradoks gdzie autobus z kombinatu dociera do terminalu autobusowego na Powstańców Wielkopolskich i co się okazuje? aby dostać się na Bieżanów trzeba czekać nawet około 20 minut na tramwaj bo wszystkie które jadą, jadą na Kurdwanów. Panowie urzędnicy zastanówcie się nad rozkładem!!! bo na chwilę obecna jest bezsensowny. Czy jeden dzień zrównoważonego transportu zrekompensuje 364 dni transportu niezrównoważonego?, raczej nie.
    • Gość: holender Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: 95.155.122.* 13.09.11, 15:21
      Przy każdej pętli autobusowej/tramwajowej powinien być parking dla rowerów a tego ku...rwa mać jeszcze nie ma i dla rowerów przede wszystkim a na drugim miejscu dla samochodów
    • Gość: Atk Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.11, 17:09
      A może by tak w ramach tego tygodnia zorganizować szkolenia dla rowerzystów, aby zapoznali się z obowiązującymi przepisami? Ludzie na rowerach nie mają z reguły o tym bladego pojęcia.
      • Gość: Kazik Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.aster.pl 13.09.11, 17:11
        Gorąco popieram!!!
      • Gość: lokals Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.11, 10:34
        Pojęcie mają za to kierowcy, szczególnie o ograniczeniach prędkości.
        • Gość: Stefan Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy IP: *.aster.pl 14.09.11, 18:16
          Żeby prowadzić samochód (przynajmniej w założeniu) trzeba się jakąś wiedzą o przepisach wykazać. Żeby prowadzić rower nic nie trzeba.
    • Gość: raj Pan Starowicz teraz niby popiera rowery... IP: *.ghnet.pl 13.09.11, 21:19
      ...a jak był wiceprezydentem odpowiedzialnym m.in. za komunikację, to szło jak po grudzie przekonac go do jakiegokolwiek prorowerowego rozwiązania w miescie... w słowach zawsze popierał, ale już żadne czyny ani decyzje za tym nie szły. A czasem wręcz na odwrót.
    • czesiekkk Re: Zamiast aut - rowery, tramwaje i autobusy 13.09.11, 23:30
      Wszystko dobrze, ale tak naprawdę zarówno miasto jak i mpk nie robi nic w tym kierunku aby zachęcić mieszkańców Krakowa do korzystania z komunikacji miejskiej, wprost przeciwnie. Jestem mieszkańcem Bieżanowa w ostatnim czasie linia 163 Bieżanów-Kombinat została skrócona, co dla osób jadących z tego kierunku stało się wielkim problemem, bowiem liczyć sie trzeba z dodatkowymi przesiadkami oraz kupnem biletu na wszystkie lub dwie linie a nie jak wcześniej na jedną.
      Ponadto rozkład jazdy jest zaplanowany bezsensownie, często wysiadając z tramwaju przy Powstańców Wielkopolskich okazuje się że autobus 163 już pojechał i trzeba czekać na następny.Czy tak trudno zsynchronizować odjazdy linii 163 z tramwajami? lub przyjazdy tego autobusu z tramwajami? oraz linią 174, gdzie zdarza się że te dwa autobusy praktycznie dublują się w czasie a później trzeba czekać co najmniej 20 minut na następny. Na pewno sytuacje takie nie zachęcają do podróżowania komunikacją miejską, nie rozumie tłumaczenia urzędników, którzy skracając linię 163 tłumaczyli się dublowaniem autobusu z tramwajem. Moje pytanie wobec tego, czy linia 174 nie dubluje się również z tramwajami?

      Panie Tomaszu po 1.1.2012 będzie jeszcze gorzej, bo pieniądze poszły na stadiony.
      Rower to nie jest żadne rozwiązanie w naszym klimacie, to dobre na 4 ciepłe miesiące, o ile w ogóle się trafią, bo zawsze może być powódź stulecia albo po prostu być zimno jak w lipcu.
      Boli mnie brak metra, wyśmiewanego, obalanego fachowymi argumentami i kalkulacjami matematycznymi. Tymczasem trzeba mieć ambicje i iść do przodu, metro to właśnie jest pójście do przodu, to naprawdę jedyne rozwiązanie dla transportu publicznego i wolę dopłacać do niego. Co pozostają - tramwaje, a z nimi korki tramwajowe i absurdalna siatka połączeń autobusowych np. 163, w tle próby zmuszania do przesiadkowania pasażerów, żeby wykupili droższe bilety. Pomijając problemy z parkowaniem, samochód jest jednak wygodniejszy, zwłaszcza kiedy trzeba przemieścić się z jednego końca Krakowa na drugi. Czas to też jest pieniądz, a właśnie samochód oszczędza czas i jest po prostu wygodny od zatłoczonych autobusów i tramwajów.
      Ehj, i tak szkoda metra, bo metro to znak, że miasto ma ambicje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja