Szkoła zniechęca do wychowania do życia w rodzinie

IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.11, 07:58
Mój syn chodzi do II klasy w VI LO tak więc sprawę znam z ubiegłego i aktualnego roku. Nikt nikogo nie zinechęcał, chociaż rzeczywiście rodzice podejmowali decyzję o zwolnieniu masowo (ja z resztą też). Powód jest jasny - jeżeli nauka w liceum trwa 3 lata , a w zasadzie 2,5 (matury zaczynają się przecież na poczatku maja, a od marca -kwietnia "dzieci' o niczym innym nie myslą) to każda godzina w tygodniu jest na przysłowiową wagę złota. Dodatkowo uważam, że szkoła powinna nauczać, a nie przygotowywać do życia w rodzinie. Do tego ma przygotowywać DOM !. I nikt rodziców z tego nie zwolni, nawet gdyby z WDŻ wprowadzono obowiązkową maturę (to żart- mam nadzieje że nikt z Ministerstwa tego nie podłapie- mamy juz dośc wywracania "do góry nogami"systemu nauczania .
    • Gość: mamuśka Szkoła zniechęca do wychowania do życia w rodzinie IP: *.lerkins.com 15.09.11, 08:15
      A ja tam bym chętnie poprowadziła takie zajęcia.. niestety trzeba mieć do tego zapewne bardzo określone wykształcenie, bycie mamą, żoną i zwykłym zjadaczem chleba z magistrem z budownictwa niewystarczy... a szkoda.. bo to są przecież zwykłe sprawy o których w domach wszyscy krępują się rozmawiać zwykle ze względu na to że wymaga to wielkiej otwartości i ze strony dzieci przyznania się do myśli czy uczynków jakie trudno będzie zaakceptować ich rodzicom - dzieci dla rodziców zawsze będą do wszystkiego za młode, za małe, za głupie itd. Także jakby ktoś potrzebował ja się zgłaszam z chęcią, nie krępują mnie rozmowy z młodzieżą, mam też w zanadrzu kilka na prawdę niezłych książek, które świetnie opisują świat relacji między ludzkich w które to również wpisuje się miłość i seks.

      E.
      • lucusia3 Re: Szkoła zniechęca do wychowania do życia w rod 15.09.11, 12:52
        Jest mnóstwo miejsc, gdzie można za swoje pieniądze zrobić studia podyplomowe i otrzymać uprawnienie do prowadzenia takich zajęć. To nie problem. Problemem są za to często uczestnicy takich studiów. Panie (posunięte w latach) na słowo "seks" czy "stosunek" robią się purpurowe albo chichoczą. Jak widziałam kto ma uczyć dzieci, to sama z dużą ulgą podpisuje podobne oświadczenie w innej szkole.
        • Gość: Bartosz Klimek Re: Szkoła zniechęca do wychowania do życia w rod IP: *.deltavista.pl 15.09.11, 14:36
          A ja miałem lekcję z nauczycielką, lekko po 30-ce, która wręcz przeciwnie, nie miała żadnych zahamowań ;) Waliła terminami medycznymi bez mrugnięcia okiem ani zająknięcia, jakby mówiła o tokarce lub snopowiązałce. Ech, też mi się na jakiś czas odniechciało tego całego seksu ;)
    • Gość: Ola Re: Szkoła zniechęca do wychowania do życia w rod IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.11, 08:28

      No właśnie po co uświadamiać dzieci w domu i z nimi rozmawiać na różne tematy lepiej niech szkoła zrobi lekcje WDŻ jak coś będzie nie tak z dzieckiem to tatuś bęedzie miał pretensje do szkoły nie do siebie. Nikt nikogo nie zmuszał do podpisania oświadczenia był to dobrowolny wybór rodziców. Mama uczennicy. Klasa I C VI Lo
    • Gość: Krakus To zależy kto poprowadzi takie zajęcia... IP: *.adm.agh.edu.pl 15.09.11, 08:34
      Jeżeli takie zajęcia będzie prowadzić nawiedzona katechetka z kółka radia z ryjem, to może faktycznie lepiej żeby dzieci nie chodziły na takie coś....
      • Gość: gość Re: To zależy kto poprowadzi takie zajęcia... IP: *.ghnet.pl 15.09.11, 09:21
        Dokładnie. Te zajęcie są stratą czasu bo zwykle prowadzą je jakieś oszołomy w stylu wspomnianej katechetki. Gdyby były lepiej prowadzone to może zainteresowanie byłoby inne.
        Swoją drogą - sądzę, że "dzieci" w liceum wszystko o "tych sprawach" wiedzą lepiej od niejednego nauczyciela
        • Gość: raj Re: To zależy kto poprowadzi takie zajęcia... IP: *.ghnet.pl 15.09.11, 09:48
          > Swoją drogą - sądzę, że "dzieci" w liceum wszystko o "tych sprawach" wiedzą lep
          > iej od niejednego nauczyciela

          To znaczy - wydaje im się (i Tobie także), ze wiedzą.
          To, ze ktos sie rucha na prawo i lewo to nie znaczy, że cokolwiek na ten temat wie. Że potrafi w pełni przezywac seks i dostrzegac w nim cos więcej niż tylko prymitywną rozrywkę. A o relacjach damsko-meskich w innym aspekcie, o całej psychologii związków, problemach jakie moga wyniknąc, właściwej postawie wobec drugiego człowieka itd. itp. już nie wspomnę.
          Natomiast otwartym pytaniem jest, czy takich rzeczy da się faktycznie nauczyć w szkole? A zwłaszcza przez ludzi, którzy sami nie mają dostatecznej wiedzy w tym zakresie?
          • misself Re: To zależy kto poprowadzi takie zajęcia... 15.09.11, 10:14
            Gość portalu: raj napisał(a):

            > Natomiast otwartym pytaniem jest, czy takich rzeczy da się faktycznie nauczyć w
            > szkole? A zwłaszcza przez ludzi, którzy sami nie mają dostatecznej wiedzy w ty
            > m zakresie?

            Trochę krzywdzące jest zakładać, że katecheta (człowiek świecki, bądź co bądź, najczęściej w związku małżeńskim, dzieciaty) nie ma dostatecznej wiedzy w temacie świadomego przeżywania seksu.

            Ale na pewno nie ma dostatecznej, obiektywnej wiedzy w temacie antykoncepcji, na przykład. I to jest fakt.
    • Gość: Walijczyk Szanowny ojciec nie umie dziecka uświadomić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 09:27
      To jakiś absurd, żeby z pieniędzy podatnika organizować takie coś, podobnie jak lekcje religii.

      Normalną sytuacją by była pełna autonomia szkół - dyrektor mógłby zadecydować czy w jego szkole nauczyciele uczą WDŻ i matematyki, czy np. grania w tenisa i wibroakustyki. Wtedy nie byłoby problemu - bo rodzic zapisałby dziecko do takiej szkoły, do jakiej by chciał, a nie do takiej, jaką narzuca mu minister oświaty.
    • tygrysio_misio Re: Szkoła zniechęca do wychowania do życia w rod 15.09.11, 09:42
      Marzy mi się, aby na pierwszym zebraniu rodzice dostawali przygotowaną rezygnację z religii katolickiej.
      • Gość: gość Re: Szkoła zniechęca do wychowania do życia w rod IP: *.ghnet.pl 15.09.11, 10:52
        Dokładnie. A największym skandalem jest, że to dziadostwo trwa przez cały okres edukacji i na dodatek ocena liczy się do średnie.
      • Gość: hehe Re: religia jest nieobowiązkowa IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.11, 12:03
        Religia jest nieobowiazkowa, nikt nie musi dzieci z niej wypisywać. To tylko nieznajomość rozporządzenia od kuratorium, przez dyrektorów szkól, do nauczycieli ,powoduje takie skrzywienie.
        ABY RELIGIA BYŁA W SZKOLE NALEZY DZIECI ZAPISAC. Te które nie są zapisane z automatu nie chodzą.
        DzU z 1992 r. nr 36 poz.155

        www.infor.pl/dziennik-ustaw,rok,1992,nr,36/poz,155,rozporzadzenie-ministra-edukacji-narodowej-w-sprawie-warunkow-i-sposobu.html
        • lifpi01 Re: religia jest nieobowiązkowa 15.09.11, 14:00
          W VI LO chyba nie znają tej ustawy. Wychowawczyni kazała napisać oświadczenie o rezygnacji z lekcji religii.
        • tygrysio_misio Re: religia jest nieobowiązkowa 16.09.11, 11:01
          przepisy prawa to nie jest niezmienny dekalog.... skoro rzeczywistość jest inna niż prawo powinn0 zostać zmienione

          Polska rzeczywistość jest taka, że większość rodziców chce, aby ich dzieci chodziły na religie... to powoduje, że łatwiej jest zbierać deklaracje o nieuczestniczenie, a nie o uczestniczeniu.. i tak powinno być, bo prawo ma być przyjazne ludziom, a nie powodować komplikacje....

          jest problem tych niezdecydowanych, którzy po prostu nie składają deklaracji z lenistwa/lekceważenia/bo inni nie składają.... najprawdopodobniej nie złożyliby jej też gdyby chodziło o zapisanie dziecka na religie

          możliwe są 3 rozwiązania:
          - wszyscy składają oświadczenia albo o religii, albo etyce
          - większość społeczeństwa dostaje dodatkowy obowiązek o złożeniu deklaracji o uczestnictwie na lekcjach religii
          - respektowana jest wola większości i obowiązek deklarowania spada na mniejszość chcącą religii

          w takim wyborze najlepszym rozwiązaniem jest to pierwsze, które stymuluje rodziców do świadomego wyboru.. najgorszym to drugie, które nakłada pewne malutkie represje na większość społeczeństwa powodując nierówność względem "uprzywilejowanej" mniejszości
      • lucusia3 Re: Szkoła zniechęca do wychowania do życia w rod 15.09.11, 12:55
        W VLO dostaje kartkę na której może się zdecydować czy chce religii czy etyki. Dla mnie to OK, ale i tak wolałabym, że ta godzinę przeznaczyć na uczenie czegoś konkretnego. Wartości etyczne i moralność, to coś, co się wynosi z domu, ze środowiska a nie z lekcji.
        • tygrysio_misio Re: Szkoła zniechęca do wychowania do życia w rod 16.09.11, 10:48
          akurat kwestia etyki wynoszonej ze środowiska to dla uczniów podstawówki głownie kwestia szkoły, w której dzieci spędzają większość czasu...

          szkoła jest miejscem gdzie dzieci mają spotykać się z autorytetami.... w domu nie zawsze mają wykształcone osoby, a biorąc pod uwagę obecne trendy w wykształceniu, nawet jeśli rodzice są wykształceni to rzadko kiedy oznacza to przygotowanie do dyskusji o filozofii (na większości kierunków nie stymuluje się ludzi do filozofowania, a nawet jeśli filozofia jest w programie to traktowana jest jako zapychacz)

          ponadto z domu wynosi się 1 pogląd na świat.... szkoła jest miejscem, gdzie dzieci mają spotykać się z innymi poglądami i rozmawiać o nich

          obecnie natomiast wielu ludzi dąży do tego aby szkoła była fabryką wbijania koniecznej wiedzy i ani grama więcej.... a jednocześnie marudzi, że szkolnictwo sięga dna
    • Gość: babciamoherowa przyrost naturalny maleje IP: *.ip.netia.com.pl 15.09.11, 10:10
      bardzo dobrze, wszak przyrost naturalny maleje - bardziej nieświadoma młodzież, to więcej przypadkowych dzieci
    • Gość: look Kto tu kręci? Oczywiście okaże się, że rodzice IP: *.static.hostnoc.net 15.09.11, 11:07
      „Małopolskie Kuratorium Oświaty już zapowiedziało, że zajmie się skargą rodzica z VI LO” i z pewnością ustali, że „w 1 A niewłaściwie zinterpretowano słowa nauczyciela”, a „ponieważ jednak rodzice uważają inaczej”, a dyrektor szkoły i nauczyciel mają zawsze rację, zrobią z rodziców rozrabiaków i oszołomów.
      Jeżeli szkoła nie świadczy pewnych usług, czyli w tym przypadku lekcji wychowania do życia w rodzinie, to powinna uzyskiwać odpowiednio pomniejszony bon oświatowy. Nie ma pracy, nie ma płacy, i problem rozwiązany.
      Panie dyrektorze, a dlaczego nie przygotował Pan odpowiednich druków do złożenia rezygnacji z nauki religii? Taką rezygnację przecież też rodzice mogą złożyć. W kwestii lekcji wychowania do życia w rodzinie stał się Pan taki uczynny, to również w kwestii nauki religii powinien Pan pomóc rodzicom w podjęciu decyzji.

      (W cytacie przedstawiono fragmenty artykułu)
      • Gość: ojciec no i kto tu kręci? IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.11, 11:44
        Nie ma obowiązku rezygnacji z lekcji religii. Jesli rodzic chce ma na rzeczoną religię zapisac na początku nauki, lub początku roku szkolnego. Wtedy gmina zapłaci panu księdzu i będą lekcje religii. Co do WDZ jest w programie nauczania, przyznane ministerialne godziny, lecz są to zajecia nadobowiazkowe i rodzic może z nich zrezygnować. Dyrekcja posiadając pieniądze na godziny lekcyjne, może wymienic WDZ w przypadku złożonej rezygnacji z nauczania tego przedmiotu przez rodziców na np dodatkowe zajecia, również nadobowiazkowe np. języka polskiego lub matematyki. Rodzice powinni znać podstawowe zasady działania szkoły, o prawie do rezygnacji z WDŻ i możliwości wymiany na inny przedmiot nie dowie się rodzic nigdzie indziej , jak na wywiadówce. Uczciwa szkoła powinna informowac o takich opcjach, a rodzic sam wybierze, czy chce lekcje przysposobienia do życia w rodzinie, czy uzupełniające z matematyki , które pomogą jego dziecku opanowac obszerny program i dobrze zdac mature.
      • Gość: mama Re: Kto tu kręci? Oczywiście okaże się, że rodzic IP: *.xdsl.centertel.pl 15.09.11, 22:31
        A odnośnie religii to temat również był poruszany i były odpowiednie oświadczenia, wiem bo tam byłam. Oskarżanie szkoły, nauczycieli i dyrekcji o manipulację jest co najmniej śmieszne jeżeli nie zna się przebiegu całego zebrania. Szanowny tatuś który poczuł się taki zmanipulowany zrezygnował również z religii i jakoś tu nie podnosi protestu i nie obraża się na na wychowawcę że nim manipuluje. Rodzice napisali oświadczenia wg. własnego uznania, więc proszę się nie wypowiadac na temat sytuacji, o której nie ma się zielonego pojęcia.
        • Gość: haha Re: Kto tu kręci? Oczywiście okaże się, że rodzic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.11, 15:27
          Z religii każde dziecko w liceum, nawet niepełnoletnie, może zrezygnować pisząc oświadczenie na kartce wyrwanej z zeszytu. Wiem, sam tak zrobiłem
    • Gość: K Szkoła zniechęca do wychowania do życia w rodzinie IP: 89.76.118.* 15.09.11, 11:27
      Skonczylem niedawno LO . Przez 3 lata nauki mialem 2-3 lekcje WDŻ. Wszystkie odbyły się w ramach zastępstw , z czego jedna dotyczyła ptasiej grypy, która szalała w tym czasie. Potem dziwic sie pytaniom nastolatkom czy przy pierwszym stosunku nie mozna zajsc w ciąże...
    • Gość: mirka Szkoła zniechęca do wychowania do życia w rodzinie IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.11, 13:26
      W V LO też jednogłosnie rodzice zrezygnowali z tych lekcji. Owszem nauczyciel namawiał,ale miał całkowitą rację. Pistoletu mi nikt do głowy nie przystawił i mogłam powiedzieć ,ze chcę. Ale dla mnie to zbyt ważna sprawa, żeby powierzać ją niewiadomo komu. (mam uraz po katachetce w podstawówce) I dlatego moje dziecko jest już dobrze uświadomione.
      Na biologii jest omówione wszystko co trzeba- dokładnie i bez przekrecania, moralność i zasady- to sie wynosi z domu,a nie uczy na lekcji.Praktyka... no zobaczymy w przyszłosci
    • Gość: Mila Szkoła zniechęca do wychowania do życia w rodzinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 13:53
      Drodzy Rodzice! A czy ktokolwiek z Was zapytał dziecko o to, czy ma ochotę chodzić na takie lekcje? Przecież to już prawie dorośli ludzie, mają prawo decydować o swoich potrzebach. Być może - wbrew Waszym wyobrażeniom - część uczniów czuje się jednak niedoinformowanych. Ja sama bardzo długo miałam błędne wyobrażenia na temat seksu, mimo że rodzice byli przekonani o moim świetnym rozeznaniu w temacie.
      • Gość: zua Re: Szkoła zniechęca do wychowania do życia w rod IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.11, 21:16
        bardzo dobre pytanie Mila! W gim 75 koło 80% uczniów chodzi na WDŻ. Tak lubią te lekcje, że ostatnio strajkowali z powodu zmiany nauczyciela. I potem nagle przychodząc do LO VI czy V już nie mogą się uczyć, albo czekać na lekcję 3h... no to gratuluję liceom... wstyd proszę panstwa!
    • Gość: mama Szkoła zniechęca do wychowania do życia w rodzinie IP: *.xdsl.centertel.pl 15.09.11, 22:53
      Jestem oburzona artykułem i całym zajściem. Wiem co mówię bo byłam na tym zebraniu. Nikt nikogo do niczego nie zmuszał i nic nie sugerował, a szanowny zmanipulowany tatuś najwyraźniej ma problemy z oceną sytuacji. Osobiście jestem za WDŻ ale nie sądzę żeby ten przedmiot był konieczny akurat na poziomie liceum. Dzieci i tak mają już masę zajęc, a jak to zauważył już ktoś przede mną szkoła nie jest w stanie nauczyc życia w rodzinie a jeśli chodzi o seks to w wieku 16 lat są już tak wyedukowani,że nic im więcej nie trzeba poza właśnie rodziną i wsparciem ze strony rodziców bo to oni powinni byc oparciem dla swoich dzieci oraz wskazywac im właściwą drogę Moim zdaniem taki przedmiot ma największą rację bytu na przełomie szkoły podstawowej i gimnazjum, bo to wtedy rozpoczyna się u większości młodych ludzi zainteresowanie płcią przeciwną. Mam jeszcze pytanie czy pisząc oświadczenie o nieuczestniczeniu w religii tatuś również czuł się zmanipulowany? bo jakoś o tym nic nie wspomniał. Jeszcze raz podkreślam ,że oskarżanie w tym wypadku wychowawcy i szkoły o naciski to jakaś paranoja, jak tatuś chce to niech zapisze swoje dziecko na te lekcje a moje i tak nie będzie chodziło bo ma mnie i zawsze służę radą i pomocą
      • Gość: zua Re: Szkoła zniechęca do wychowania do życia w rod IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.11, 23:32
        17 letnie dziecko nie zawsze wyznaje poglądy rodziców. Widać to już w gimnazjum. I wtedy dobrze kiedy przy swoich dylematach ma dorosłego z którym może porozmawiać. Pedagog (jest ich jak na lekarstwo) czy nauczyciel wdż (który jest z klasa co tydzień) to właśnie taka osoba. Dorosły a nie rówieśnik który mało jeszcze wie o życiu. Pakujecie w swoje dzieci wiedzę a nie myślicie o tym, że potrzeba im też kogoś do rozmowy kto nie jest rodzicem. Bo rodzic w tym wieku to obiekt buntu nastolatka - naturalnego w tym okresie. Zatem zapewniacie dzieciom rozwój intelektualny, natomiast emocjonalnie - zostają same - mogą odwołać się do rodzica albo.. do nikogo! I w czasie kiedy pojawiają się pierwsze, gwałtowne miłości zostaje im tylko... obowiązkowa religia. I Ksiądz, siostra ew katecheta... to widoczny brak wiedzy rodzicielskiej co do potrzeb nastolatka. Cała ta rozmowa tylko pokazuje jak bardzo rodzice nie wiedzą czego potrzeba ich dzieciom.. Zapraszam na stronę organizacji PONTON która zrobiła ostatnio badania o tym co wiedzą i jak zapobiegają ciąży nastolatki.To jest przerażające! Dzieci robią sobie krzywdę bo nie wiedzą jak używać antykoncepcji. Brawo rodzice.
    • Gość: Dramat Szkoła zniechęca do wychowania do życia w rodzinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.11, 15:24
      Wolę, żeby takich rzeczy nauczyła mnie mama niż obca osoba, chwaląca się tytułem doktora. Poza tym oczywiście w artykule nie zostało zaznaczone, że w VI LO znajdują się osoby PEŁNOLETNIE, które same decydują o uczestnictwie w tych zajęciach czy nie.
      • Gość: zua Re: Szkoła zniechęca do wychowania do życia w rod IP: *.dynamic.chello.pl 20.09.11, 21:04
        taaa... niedawno czytałam właśnie skargi tych pełnoletnich, że w VI LO nie można samemu się usprawiedliwiać za nieobecności.. To znaczy, że raz wam wolno decydować o sobie raz nie? Do czego to zależy? Jak to szkoła tłumaczy? Przecież to absurd..
    • yrene Re: Szkoła zniechęca do wychowania do życia w rod 13.06.12, 11:07
      Ten temat bardzo żywo mnie interesuje. Mam dzieci w wieku szkolnym. Dlatego polecam nowy magazyn internetowy www.expionage.pl skierowany do aktywnych i wymagających rodziców. Jest tam bardzo ciekawy artykuł o edukacji domowej.
Pełna wersja