Gość: skandynaw Czerwona honda, ryk silnika, śmierć IP: *.tbcn.telia.com 26.09.11, 11:26 Zamiast na znicze trzeba lepiej opłacić pomoc psychologiczną dla RZECZYWISTEJ ofiary wypadku !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: su Re: Czerwona honda, ryk silnika, śmierć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.11, 15:01 Gość portalu: kierowca napisał(a): > A tak na koniec: jeżeli to był ten sam właściciel czerwonego ścigacza, który o > mały włos się we mnie nie wbił bo nie raczył jechać z rozsądną prędkością w mie > jscu, gdzie widoczność z bocznej drogi nie przekracza 100 metrów i z tego wzglę > du na głównej obowiązuje ograniczenie do 40km/h - to tym bardziej po nim płakał > nie będę. Ciekawe czy to Ty jesteś tym kierowcą nie odróżniającym ścigacza od golasa w którego omal nie wbił się mój przyjaciel na czerwonej Hondzie i który wyjechał z podporządkowanej nie patrząc czy coś jedzie. Akurat więcej niż 40 - 50 km/h na liczniku nie miał (sam wyjechał z poprzedniej podporządkowanej) dlatego zdążył wyhamować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cruiser idioci na drodze IP: *.aster.pl 26.09.11, 16:00 To, że iluśtam idiotów na motocyklach, robi złą sławę wszystkim motocyklistom, to nie oznacza, że wszyscy motocykliści to idioci. A statystycznie rzecz biorąc jest wielu więcej idiotów w samochodach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olgierd Re: idioci na drodze - statystycznie IP: *.aster.net.pl 26.09.11, 17:21 Jeżeli uwzględnić (a tak jest prawidłowo) ilość kierowców i samochodów i ilość motocykli i motocyklistów to obawiam się, że jednak większy procent idiotów jest wśród motocyklistów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cruiser Re: idioci na drodze - statystycznie IP: *.aster.pl 26.09.11, 22:01 Ciekawe. A możesz to jakoś udowodnić? Bo moim zdaniem, wszyscy zauważają pędzących na złamanie karku ścigaczy, a spokojnie przmieszczający się starsi panowie (i panie) na cruiserach jakoś nie są dostrzegani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olgierd Re: idioci na drodze - statystycznie IP: *.aster.net.pl 26.09.11, 22:47 Ci na chopperach też dają po zaworach, rozwiercają tłumiki (żeby było głośniej), na zlotach motocyklistów piją alkohol a potem wsiadają na swoje wspaniałe maszyny i pędzą w siną dal. Ale nie o tym miało być. Ja sam jeżdżę (samochodem) trzymając się górnej granicy dopuszczalnej prędkości bądź nieznacznie ją przekraczając. I wiesz co? Zdumiewa mnie gdy spotykam ścigacz, który jedzie równo ze mną albo wolniej - zgodnie z przepisami. To się nie zdarza! Ale sprowokowałeś mnie i poszukałem statystyk. (np. tu: www.scigacz.pl/Wypadki,motocyklowe,2010,bezpieczniej,15002.html) W Polsce jest zarejestrowanych około 17 mln samochodów (jeżdżących przez cały rok) i około 1 mln motocykli (jeżdżacych przez pół roku). W 2010 roku było około 39 tys. wypadków, zginęło 3,9 tys. osób. Motocykliści uczestniczyli w 2,4 tys. wypadków (240 ofiar śmiertelnych) z czego spowodowali około 1 tys. wypadków (a jest ich 17 razy mniej i nie jeżdżą przez cały rok!) Jedyny kamyczek do ogródka kierowców to fakt, że w wypadkach z udziałem motocyklistów oni sami spowodowali około 41%. Wnioski pozostawiam Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: idioci na drodze - statystycznie IP: *.ksi-system.net 01.10.11, 15:53 > Jedyny kamyczek do ogródka > kierowców to fakt, że w wypadkach z udziałem motocyklistów oni sami spowodowali > około 41%. Tylko trzeba uwzględnić, że jeśli jadący 110 km/h na autostradzie kierowca zmienia pas na lewy żeby wyprzedzić jadącego 90 km/h tira i zdarzy się, że nie zauważy grzejącego 200 km/h motocyklisty (którego tam chwilę wcześniej nie było a w momencie zmiany pasu kierowca patrzy raczej w przód) a ten wbije mu się w tył, to taki wypadek jest liczony jako wina kierowcy (bo ten nie zachował należytej ostrożności i zajechał drogę). Odpowiedz Link Zgłoś
czesiekkk Re: Czerwona honda, ryk silnika, śmierć 26.09.11, 20:27 na kobietę, która kierowała vanem i której całe życie właśnie runęło w gruzach, bo zabiła człowieka (formalnie przecież zajechała mu drogę). Więcej... krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,10353642,Czerwona_honda__ryk_silnika__smierc.html#ixzz1Z5IFjcg0 Gratuluję lekkości w ferowaniu wyroków i wzbudzania poczucia winy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosć Czerwona honda, ryk silnika, śmierć IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.11, 23:01 Ile razy widzę tych pędzących na motorach młodych ludzi z przerażająco głośnym rykiem motoru myślę sobie:znowu jeszcze jeden samobójca.Niestety!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (*) Czerwona honda, ryk silnika, śmierć IP: *.t-mont.net.pl 26.09.11, 23:06 znałam tego motocyklistę, to był równy gość - więc może trochę szacunku, zostawił żonę w ciąży (*) Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Czerwona honda, ryk silnika, śmierć 26.09.11, 23:35 Tym bardziej przykre, że dla własnej przyszłej rodziny nie był w stanie zawiesić swojego hobby. Od kobiet w ciąży wymaga się często całkowitej zmiany trybu życia i większość z nich się temu poddaje, szkoda, że od ojców dziecka w niektórych przypadkach nie wymaga się także zmiany trybu życia choćby po to aby dziecko miało ojca, przykre bardzo tym bardziej.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziuta Re: Czerwona honda, ryk silnika, śmierć IP: *.tktelekom.pl 26.09.11, 23:38 > .....zostawił żonę w ciąży (*) czy to znaczy, że myślał też ch.... . Pewnie tak, jeżeli w mieście odwinął tak, że zabił się ledwie ruszył Odpowiedz Link Zgłoś
buszel Re: Czerwona honda, ryk silnika, śmierć 27.09.11, 14:06 Mój Małżonek marzy o motocyklu. Jako że współczynnik chamstwa i przemocy jest bardzo wysoki, a policji to koło pióra lata (nie wiem po cholerę w ogóle ich opłacamy) jak kierowcy łamią wszelkie możliwe przepisy, więc na razie o motocyklu może sobie pomarzyć. Nie chcę umierać ze strachu że go jakiś kretyn przejedzie. I możne sobie pomarzyć nie dlatego, że On jeździć nie umie, tylko dlatego że kierowcy mają w najgłębszym poważaniu przepisy a drogę traktują jako swoje własne podwórko. Przerażające jak po powrocie z Norwegi świeżymi oczami zobaczyłam co się w PL na drogach wyrabia. Choćbyście ludzie nie wiem jaki mieli rząd i nie wiem co, to dopóki sami nie zmienicie swojego podejścia do innych to życie w PL będzie ciężkie. Kolega z Irlandii który w PL chwilowo mieszka, twierdzi że boi się jeździć samochodem i chodzić po ulicy, bo Polacy są bardzo złymi kierowcami. Pozdrawiam tego idiotę, który mnie wyprzedził dzisiaj jak dojeżdżałam do skrzyżowania gdzie świeciło się jak byk czerwone i idiota mnie wyprzedził wymachując rękoma (że niby tak wolno dojeżdżam, bo powinnam oczywiście pruć i hamować przed światłami z piskiem kiedy i tak z kilometra widać że czerwone) i ustawił się jako pierwszy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Czerwona honda, ryk silnika, śmierć IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 27.09.11, 00:21 Ja też go znałam i to bardzo dobrze i ludzie opamiętajcie się !!!! te komentarze czytają wszyscy nawet rodzina zmarłego. Z głębi całego serca współczuje mojej przyjaciółce a żonie (kobiecie w ciąży) tragicznie zmarłego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: równy Re: Czerwona honda, ryk silnika, śmierć IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.11, 00:46 Równy gość - ha ha ha ! Poniósł zasłużoną karę , szkoda tylko kobiet które przez tego idiotę motocyklistę maja spaprane życie ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tubylec Czerwona honda, ryk silnika, śmierć IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.11, 14:30 Czy ktoś z Was widział miejsce wypadku? startując ze skrzyżowania ulicy długiej i żuławskiego gość nie mógł się tam rozpędzić do 70 km/h tam jest odcinek 70 metrów do skrętu w prawo 90 stopni w artykule piszą od momentu STARTU do KOLIZJI 52 krokach, to jest max 30 metrów trzeba pamiętać iż motocyklista wcześniej położył motocykl na bok i dopiero uderzył, wiec to minimum 5 metrów musiało być daje to odcinek 25 metrów proszę pamiętać iż żaden motocyklista nie odkręcał by na max skoro jest tam wąski zakręt 90 stopni - nie zmieścił by się w niego. kobieta pewnie miała auto zaparkowane tyłem do jezdni wiec jej pole widzenia było ograniczone przez parkujące obok samochody, żeby coś dostrzec musiała się wychylić. wg mnie max prędkość motocykla mogla być rzędu 50km/h Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzina Czerwona honda, ryk silnika, śmierć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.11, 14:50 Jestem z rodziny i aż serce ściska czytając te Wasze komentarze. Nie życze nikomu takiego nieszczęscia w rodzinie. Jeśli ktos nie był na miejscu i tego nie widział to niech poprostu sie nie wypowiada.To co wypisujecie to jedna wielka bzdura.-poprostu wasza wyobraznia działa az za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Czerwona honda, ryk silnika, śmierć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.11, 14:58 To jakiś wariat i dobrze, że nie zabił nikogo. Teraz mamy już gwarancję , że nikogo nie zabije co wcześniej nie było takie pewne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jusia [*] kondolencje dla żony i nienarodzonego dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.11, 20:21 [*] Choć zamknięte masz powieki w naszych sercach żył będziesz na wieki Darku...żegnam Cię.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Czerwona honda, ryk silnika, śmierć IP: *.ists.pl 28.09.11, 11:10 Na forum odezwali się wszyscy,którzy nie łamią przepisów drogowych,nie przekraczają dozwolonej prędkości i wielu "specjalistów" od badania wypadków. Może zamilczymy nad tą trumną ponieważ tak naprawdę o winie będzie można mówić po przesłuchaniu świadków i opinii biegłych sądowych.Każdy wypadek to splot różnych okoliczności i tak było pewnie i tym razem. Nawet jesli 99% motocyklistów to osoby niosące zagrożenie dla innych w poszukiwaniu adrenaliny, to być może atakujemy tu zmarłego,który znajdował się w tym 1%. rodzinie proponuję skupić się na przeżywaniu żałoby a nie śledzeniu komentarzy internautów (sama w takiej sytuacji nie miałabym siły na śledzenie internetu,dlatego drodzy znajomi zmarłego nie wmawiajcie nam,że rodzina siedzi i czyta komentarze na forum). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hornet Re: Czerwona honda, ryk silnika, śmierć IP: *.toya.net.pl 30.09.11, 11:27 To, że na obrotomierzu było 7500obr/min nie świadczy z jaka prędkością jechał motocyklista tą ulicą. Nie trzeba dużej wyobraźni by stwierdzić możliwość wystąpienia podczas kładzenia moto, nagłego wciskania klamki hamulca niekontrolowanego ruchu manetka gazu i oczywistego wzrostu obrotów silnika. Składam szczere kondolencje dla rodziny [*] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MARTI [...] IP: *.ghnet.pl 01.10.11, 13:22 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Czerwona honda, ryk silnika, śmierć IP: 77.236.16.* 01.10.11, 17:36 jak miło było przeczytać pełną kultury i w ogóle cool wypowiedź motocyklisty /chyba/ MARTI :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: posesjant Czerwona honda, ryk silnika, śmierć IP: 149.156.55.* 05.10.11, 08:27 Ryk..tam nie ma się gdzie rozpędzać, po co tak odkręcał. Rano kupił motocykl, po południu już go nie ma www.tvp.pl/krakow/motoryzacja/jedz-bezpiecznie/wideo/akcja-policji-na-ulicach-dabrowskiej-i-meissnera-2-x-2011/5394610 od 9 min. O jednego chama mniej, bo nie ma nic bardziej chamskiego jak odkręcanie w takich miejscach. Odpowiedz Link Zgłoś