Kontrola biletów MPK z szamotaniną

IP: *.n4u.krakow.pl 25.05.04, 21:33
biedny kanar dal sie pobic agresywnemu zakonnikowi, coz za nieszczescie...
pewnie jeszcze franciszkanin byl w glanach i z bejsbolem - to tez przymulony
kontroler opisal w swoim raporcie?
    • Gość: malarauko Re: Kontrola biletów MPK z szamotaniną IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 25.05.04, 21:45
      jeszcze księdzem nie został a juz go posądzaja o przekręty.. nie ma to jak
      Polskie MPK i wogóle Polska i jej "prawa"
      • Gość: Krakus. Re: Kontrola biletów MPK z szamotaniną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 17:48
        Księdzem jeszcze nie został, to prawda, ale już z księżmi miał kontakt i to
        wystarcza do wszelkich podejrzeń i zarzutów. Po tej grupie i ich sympatykach a
        kandydatach do tego "zawodu" w szczególności, można się spodziewać wszystkiego
        najgorszego.
    • Gość: Kurka Re: Kontrola biletów MPK z szamotaniną IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 25.05.04, 21:47
      heh ale to że ktos nosi glany nie znaczy że jezd zle..a ksiedzofi by sie
      przydaly takofe .. bylby bezpieczniejszy .. i bejsbol zamiazd kshyshyka :P
    • Gość: pasazer kontrolerzy to chamy IP: *.inversas.jazztel.es 26.05.04, 09:55
      Juz dawno MPK powinna sie za nich wziasc.
      Chmstwo i brak kultury. Dlaczego podczas kontroli nie moga miec legitymacji
      przyczepionej do ubrania w widocznym miejscu jak to jest w Warszawie, a tylko
      nia machaja???
      A obrazek wysiadania z autobusu i brania lapowki to codziennosc.

      A MPK tylko przytakuje i kiwa glowa...
      • szut Re: kontrolerzy to chamy 26.05.04, 10:08
        A mnie zdarzylo sie pare razy (kilka lat temu to bylo) jechac bez biletu i kanary do mnie nie podchodzily.
        Raz zlapali kogos na poczatku tramwaju i sie zlecieli do niego jak sepy. A innym razem (tloku nie bylo) po prostu mnie omineli.
        Teraz mam karte, a i nerwy juz nie te...
        • Gość: azazel Re: kontrolerzy to chamy IP: *.g / *.g-net.pl 28.05.04, 01:02
          a mi sie zdarzyla taka sama sytuacja jak temu zakonnikowi, tyle ze w autobusie
          linii 409. ledwo podszedlem do kierowcy podszedl kanar i zazadal bileciku,
          zaczalem mu tlumaczyc, ze dopiero wsiadlem i jeszcze nie zdazylem to kupic (a
          bylo to po przejechaniu 20 m od przystanku Jubilat). wtedy kanar zaczal mi
          wmawiac ze jade tym autobusem od poczatku trasy (czyli spod Cracovii), a ja w
          rzeczywistosci wsiadlem pod Jubilatem. po kilku minutach klotni z nim (wszyscy
          pasazerowie potwierdzali moja wersje) zdenerwowalem sie, nie poprosilem, lecz
          zazadalem zeby mi pokazal swoja legitymacje, poniewaz chce zlozyc na niego
          zazalenie w MPK...wtedy sie nieco uspokoil i polecil mi kupic bilet i skasowac
          go :D fuksa mialem wtedy
      • Gość: ewa1900 Re: kontrolerzy to chamy - święta prawda IP: 5.2.* / *.chello.pl 26.05.04, 10:12
        mam takie szczęście,że ile razy wsiądę do tramwaju i jeszcze nawet nie
        usiądę - wystarczy,że tramwaj tylko ruszy podlatuje do mnie "kanar" i woła
        kontrola biletów. Nie jestem ani młoda ani ładna więc po co ten pośpiech ????
        A skoro wsiadłam do tramwaju,to nie po to żeby gdzieś uciekać tylko dojechac w
        konkretne miejsce.A gdzie proszę,a gdzie pokazanie swojej legitymacji,a gdy
        żądam takowej to tylko machnięcie przed nosem taką legitymacją.A ponieważ
        jestem uparta i chcę poczytać co napisano na tej legitymacji -kończy się
        zazwyczaj awanturą,abo ja też macham inteligentowi przed nosem biletem.Nie
        wierzę w to - by nie mogło inteligentne MPK spytać kierowcę autobusu jak było
        naprawdę !!!!A skoro człowiek chcial kupić bilet i Kierowca mu sprzedał to
        nałożyc karę ale "kanarowi" za brak kultury osobistej.
    • Gość: gs Re: Kontrola biletów MPK z szamotaniną IP: 213.25.149.* 26.05.04, 12:39
      Standardowa odpowiedź numer jeden Krakowskiego MPK: pracownik nie potwierdza
      skargi. Proszę przyjść na konfrontację - oczywiście zwolnić się w tym celu z
      pracy, bo przecież nie można oczekiwać od biednego nisłusznie oskarżonego
      kierowcy / motorniczego / kontrolera stawienia się na konfrontację poza
      godzinami pracy biura. I ta firma ma Fair-Play? ZA CO???
      • dorbo Re: Kontrola biletów MPK z szamotaniną 27.05.04, 00:11
        Co z tym wszystkim ma wspólnego kierowca ???
        Z treści artykułu wynika, że sprzedał bilet, słowem nie padło przeciwko niemu
        złe słowo.
        Sytuacja dotyczy chamskiego zachowania "kanara" , nie mieszaj w to niewinnego
        człowieka wykonującego swoją pracę (myślę tu o kierowcy) - bo stawiasz go na
        równi z "kanarem + rzecznikiem MPK".
        • Gość: gs Re: Kontrola biletów MPK z szamotaniną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 00:35
          A ja komentuję STANDARDOWĄ ODPOWIEDŹ NUMER JEDEN MPK. Jest zresztą wymienione:
          kierowcy / motorniczego / kanara. Mogłem dopisać: / innego pracownika MPK.
          Komentuję szerzej, nie tylko ten jeden przypadek - spróbuj napisać JAKĄKOLWIEK
          skargę na pracownika MPK - np. że motorniczy zasmrodził tramwaj, bo nie mógł
          dojechać do pętli tylko dwa przystanki wcześniej zapalił peta. Jaką odpowiedź
          dostaniesz? Standardową numer jeden.
          • dorbo Re: Kontrola biletów MPK z szamotaniną 27.05.04, 13:01
            Tak masz rację, ale w tym przypadku kierowca był w porzadku.
    • Gość: spamerx Re: Kontrola biletów MPK z szamotaniną IP: *.pgd / *.pgd.pl 26.05.04, 14:27
      Mam zamiar założyć galerię www dotyczącą krakowskich kontrolerów-jeśli masz zdjęcia kontrolera-takie żeby było widać że jest kontrolerem, lub w czasie kontroli (najlepiej z widoczna twarza, albo legitymacja) - wyślij na adres spamerx(malpa)wp.pl

      • Gość: konradm Re: Kontrola biletów MPK z szamotaniną IP: *.net.autocom.pl 26.05.04, 20:53
        Pomysł bomba! Od jutra jeżdżę z aparatem!
    • Gość: malgosia Re: Kontrola biletów MPK z szamotaniną IP: *.ies.krakow.pl 31.05.04, 13:21
      to nie jest pierwszy taki przypadek w krakowie. dwukrotnie byłam świadkiem
      pobicia pasażera przez kanarów. za drugim razem napisałam pismo do MPK, opisałam
      sytuację i miejsce zdarzenia, mój list pozostal bez odzewu. najwyraźniej
      kontrolerzy maja prawo bic i zatrzymywać nas siłą. widze że staje się to
      niepisanym standardem w naszym mieście.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja