Gość: zeev
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
01.10.11, 08:22
Teraz "pokrzywdzeni" płaczą i narzekają, znaleźli drogę do prawnika aby obalać podpisaną umowę, ale uzyskać poradę wcześniej - nie było komu.
A notariusz - co miał zrobić? Zapytać: "A czemu tak tanio?" i usłyszeć "Nie pana sprawa. Tak się umawiamy".
Wolność to odpowiedzialność za to co się zrobiło. Nawet z braku rozsądku.