Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy internet...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.11, 08:22
Teraz "pokrzywdzeni" płaczą i narzekają, znaleźli drogę do prawnika aby obalać podpisaną umowę, ale uzyskać poradę wcześniej - nie było komu.
A notariusz - co miał zrobić? Zapytać: "A czemu tak tanio?" i usłyszeć "Nie pana sprawa. Tak się umawiamy".
Wolność to odpowiedzialność za to co się zrobiło. Nawet z braku rozsądku.
    • Gość: czytelnik Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.zax.pl 01.10.11, 08:58
      Psim obowiązkiem notariusza - osoby zaufania publicznego, jest kompleksowe wyjaśnienie warunków umowy obu stronom transakcji. I nie ma znaczenia, czy przedmioten transakcji jest ołówek, garaż, motocykl, rezydencja czy biurowiec.

      Z doświadczenia wiem, że notariusze swoją drogą a prawo i kodeks zawodowy - swoją. I nie ma co owijać też w bawełnę, bo niemal każdego notariusza da się - że tak powiem, "urobić". Osoby zaufania publicznego? Śmiech na sali...

      Już wtórną sprawą jest kręgosłup moralny tego człowieka - Rafała K, czy jak się tam zwie. Zwykły lichwiarz i kombinator który wykorzystuje ludzkie nieszczęścia do zbijania sobie fortuny. Zapewne gdyby widział interes to sprzedałby nerkę własnej matki, a z siostry czy córki zrobiłby prostytutkę. To taki typ dla którego ważniejsze są miliony niż godne życie. Taki szczur na dwóch nogach.

      Notabene, mnie kiedyś pewne starsze małżeństwo zapisało majątek szacowany na 1,5 mln zł - przepiękna posiadłość w kujawsko pomorskim. Gdy się o tym dowiedziałem, to namawiałem ich by zmienili swoje zdanie na korzyść własnych dzieci z którymi byli skłóceni. Tak zrobili, a ja dziś potrafię popatrzeć sobie prosto w twarz. Nie muszę się też martwić, że ktoś mnie na ulicy opluje, rzuci do mnie kamieniem czy zdesperowany wręcz zamorduje.
      • Gość: nort Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.10.11, 12:20
        masz rację - notariusz za coś bierze tę ogromną kasę - i tym czymś nie jest jedynie składanie swojego drogocennego podpisu na kartce
        • Gość: mmm Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.ists.pl 01.10.11, 13:06
          Notariusz ma obowiązek przeczytać umowę w obecności stron i odpowiedzieć na ewentualne pytania. Nie wierzę, że mogło być inaczej. Jeśli było to trzeba notariusza skarżyć, jeśli nie to wina głupoty tych ludzi.
          • manhu Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern 01.10.11, 13:58
            Głupota mnie nie dziwi to normalne dla starszych ludzi, ale ...

            "To przez to wpadłam w długi. Bank nie chciał już udzielać pożyczek, więc szukałam innych źródeł"
            Długi są po to by je spłacać! Wiarygodność obu stron jest mała. Jeśli złodziejka miała dom warty 800 tys (!) to powinna go sprzedać i kupić normalny. A tu weszła w układ z lichwiarzem żeby okraść bank, kradzież się udała, okradziony bank nic nie dostał, a ale lichwiarz złodziej też okradł złodziei.
            • Gość: czytelnik Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.zax.pl 01.10.11, 14:21
              @ manhu,

              nie ma to jak sprowadzić poważny problem i dramat ludzki do poziomu absurdu, prawda? Takie to polaczkowate...
            • titta Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern 01.10.11, 22:26
              A w ktorym miejscu tej histori bank zostal okradziony?
              • Gość: Piotr Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.11, 11:40
                "Dopiero w domu zastanowiła ją wpisana tam kwota: 120 tys. zł. Do ręki dostała tylko 36 tys. zł "pożyczki", bo Rafał K. potrącił cztery tysiące na opłatę dla notariusza"

                4 tysiące dla notariusza za transakcję 120.000???
                • Gość: PD Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.11, 11:50
                  Mnie zastanawia dlaczego sąd bierze za wiarę to, że ten człowiek zapłacił tym ludziom 350.000.
                  Już sam fakt że transakcja odbyła się z naruszeniem prawa - kwota w akcie notarialnym (jak twierdzi nawet sam pozwany!!!) nijak ma się do stanu faktycznego - powinna prowadzić do jej anulowania. Widać jednak, że sąd nie jest tym zainteresowany.

                  A notariusz zapewne nic nie podejrzewał bo na stronie www reklamuje się słowami:
                  "Jako notariusz powierzone mi obowiązki wypełniam zgodnie z prawem i sumieniem, dochowując tajemnicy państwowej i zawodowej, w postępowaniu swym kieruję się zasadami godności, honoru i uczciwości."

                  notariusz Piotr Tomaszek"


                  www.notariusz-cennik.pl/Krakow/Notariusz-Piotr-Tomaszek.html
                  • Gość: kropka Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.fbx.proxad.net 02.10.11, 13:56
                    Godnosc, honor i uczciwosc....piekne slowa, szkoda ze nie respektowane!Nawet jesli odczytal ten karygodny akt notarialny to nie zastanowil go ze za taka kwote to nawet budy dla psa na skrawku trawnika w Zabierzowie nie kupisz!!!To wola o pomste do nieba, lub raczej do Prokuratury!!!
                    • Gość: Trocki. Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.dynamic.chello.pl 03.10.11, 17:33
                      no coz notariusz powinien powiedziec "prosze Pani - wlasnie pozbywa się Pani swojego domu za 1/20 jego sumy - jest Pani pewna ,ze chce Pani stracić dach nad głową?". każde inne zachowanie nie powinno być wogóle brane pod uwage w tej sytuacji. NOTARIUSZ powinien ostrzegać strony o tym co robią. czasy "gierek" sie skonczyly. nie powinno byc tak ,ze 'cwaniak' oszukuje dobrych i naiwnych ludzi dlatego ze 'system mu na to pozwala'. zreszta ten system niebawem upadnie i takie ku..wy jak Rafal K. beda wisiec na latarniach.
                • Gość: l Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.gemini.net.pl 19.10.11, 13:56
                  O podatku od czynności cywilnoprawnym pobieranym przez notariusza cos słyszałeś? Nie? Ano właśnie...
      • Gość: wika Notariusz.... swój chlop ? IP: *.60.citypartner.pl 01.10.11, 22:54
        Czyzby ten notariusz był... kupiony? Podstawiony, znajomek ?
        Sprzedawałam i kupowałam mieszkanie. Za każdym razem (różni notariusze) odczytywali na glos CAŁY akt notarialny. Przed podpisaniem.
        Coś mi tu nie pasuje......
        • Gość: l Re: Notariusz.... swój chlop ? IP: *.gemini.net.pl 19.10.11, 13:38
          Takie odczytanie jest standardem. Stąd zapewne sąd nie dał wiary tym Państwu...
    • Gość: dah Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy internet... IP: 91.213.255.* 01.10.11, 09:01
      ale młodzi, wykształceni z fejsbuka się pobawili przynajmniej
    • Gość: JJLH Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy internet... IP: *.aster.pl 01.10.11, 09:49
      To skandal co robi notariusz . Przecież orientuje się w cenach rynkowych nieruchomości bo podatek odprowadza od tych cen.Ponadto uważam ,że akt notarialny powinien być sporządzony nie wjęzyku prawniczym od którego normalnych ludzi boli głowa tylko w języku polskim bez określeń prawniczych ( sanuje ,każdoczesnych , włada itp. ) .Dom wart co najmnie milion wpisuje za 120 tyś . Poza tym dziwi mnie jedno ,że sąd II instancji uwierzył w świadomą sprzedaż domu za podaną cenę pomimo ,że "logika i doświadczenie życiowe " wskazuje ,że chcąc sprzedać dom właściciele pytają znajomych ,dają ogłoszenie o sprzedaży lub zgłaszają w agencji nieruchomosci a nie gościowi ,który ogłasza się ,że daje pożyczki. Nie jest też prawdopodobne ,że aby nie płacić wysokich podatków właściciele zgodzili sie na podanie niskiej ceny bo po pierwsze nic to nie daje gdyż urząd skarbowy nie musi badać za jaką cene sprzedano tylko liczy według cen rynkowych i kropka o czym każdy notariusz doskonale wie . Poza tym gdzie by poszli mieszkać ? Poza tym nie wyobrażam sobie aby ludzie ,którzy poradzili sobie w życiu , o czym świadczy choćby wybudowanie tego domu świadomie za parę groszy pozbyli się ot tak domu wartego ponad milion Są dowody ile zapłacili właściciele za pozyczkę ale nie ma dowodu ,że on zapłacił tyle ile podaje . Facet ma widocznie przekręt przećwiczony z prawnikami i idzie na pewniaka bo wie ,że wygra w sądzie .Być może już tak kiedyś było . Natomiast prokuratura coraz częściej zaczyna być od tego ,żeby stwierdzić formalnie np. ,że facet przejechany przez walec nie żyje choć wszyscy widzą ,że została mokra plama .
      • Gość: czytelnik Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.zax.pl 01.10.11, 10:27
        @JJLH, dokładnie! Ta sprawa na kilometr śmierdzi przekrętem!

        Warto też zauważyć, że w jakiś niezwykłych okolicznościach Rafał K już obciążył nieruchomość na kwotę około 800 000 zł.

        Jedno trzeba przyznać temu gnojowi. Ma sztab ludzi w koło siebie którzy potrafią działać na granicy prawa i kpią sobie z ludzi, tudzież z państwa.

        Mam tylko nadzieje, że tym gnojkom ktoś solidnie skóre przetrzepie (prawnik, prokurator, sąd i zwykli ludzie) - dosłownie i w przenośni...
      • titta Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern 01.10.11, 22:10
        Sedziami zostaja czesto "siusiumajtki" bez doswiadzczenia zyciowego i kontaktu z zeczywistoscia. Wymogiem powinno byc min. 5 lat udokumentowanej pracy jako radca prawny/adwokat i wiek > 35 lat.
    • Gość: nosek Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy internet... IP: *.nsystem.pl 01.10.11, 10:19
      Sprawa śmierdzi na kilometr, ale najgorsze, że są jeszcze ludzie w Polsce, którzy biorą "pożyczki" od podejrzanych gości i podpisują coś nie czytając ... to jest dopiero dramat. Niestety.
      • Gość: aga Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.11, 10:26
        Notariusz ma obowiązek przed podpisaniem umowy przez strony całą umowę przeczytać na głos,
        jeżeli starsi państwo twierdzą, że nie wiedzieli, o sprzedaży, tzn., że nie przeczytał albo ci państwo kłamią.
        • Gość: mfs Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.superkabel.de 01.10.11, 12:07
          Na wątpliwości czas był przed notariuszem. Jak przychodzą i mówią że chcą podpisać, to notariusz na jednym oddechu czyta ileśtam stron prawniczej nowomowy. Dogłębnie zrozumieć o co chodzi w momencie czytania umowy, to coś co tylko Chuck Norris potrafi.

          Można dyskutować, czy notariusz nie powinien jakoś zareagować, ale czytanie umowy "na czas", to nie moment orientowanie się o co chodzi.
          • Gość: czytelnik Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.zax.pl 01.10.11, 13:11
            Bez przesady. To była umowa których dziennie zawieranych są tysiące - umowa kredytu/pożyczki i do tego nie są potrzebne żadne porady prawne, ale jak rozumiem, Ty zalecasz by przed podpisaniem każdej umowy konsultować z radcą prawnym. Winszuję!

            Ciekawe tylko czy kiedy bierzesz telefon komórkowy na abonament też wcześniej konsultujesz umowę z radcą prawnym i podpisujesz ją w obecności notariusza, bo na dobrą sprawę niewielkimi zapisami w umowie - drobnym maczkiem i umiejętną nomenklaturą, każdego da się z majątku ogołocić.

            Wcale bym się nie zdziwił gdyby Rafał K i notariusz dogadali się w taki sposób i tak pokierowali całym spotkaniem obu stron, by zwykła pożyczka pieniężna zakończyła się w istocie pozbawieniem ludzi majątku, a że mają wiedzę teoretyczną i praktyczną zdesperowaną kobietę łatwiej było omamić.

            Jak dla mnie ta sprawa ewidentnie śmierdzi! Czy wina leży po stronie Rafała K, czy notariusza to jedno jest pewne - z premedytacją działali na szkodę tej Pani.
            • Gość: mfs Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.superkabel.de 01.10.11, 22:00
              > Bez przesady. To była umowa których dziennie zawieranych są tysiące - umowa kre
              > dytu/pożyczki i do tego nie są potrzebne żadne porady prawne, ale jak rozumiem,
              > Ty zalecasz by przed podpisaniem każdej umowy konsultować z radcą prawnym. Wi
              > nszuję!

              Jeśli te powinszowania dla mnie, to sam winszuję umiejętności czytania między wierszami, bo nic takiego nie napisałem.
              Piszesz
              > Ciekawe tylko czy kiedy bierzesz telefon komórkowy na abonament też wcześniej k
              > onsultujesz umowę z radcą prawnym i podpisujesz ją w obecności notariusza, bo n
              > a dobrą sprawę niewielkimi zapisami w umowie - drobnym maczkiem i umiejętną nom
              > enklaturą, każdego da się z majątku ogołocić
              Tak się akurat składa, że tu nie chodzi o komórkę, tylko całkiem porządną umowę, takie rzeczy muszą mieć wystarczająco dużo czasu, żeby się zapaliły "światełka ostrzegawcze". Scenariusz, który artykuł opisuje - nieznany gość z ogłoszenia przyjechał, popatrzył na dom, a potem zaraz poszli do notariusza podpisać umowę, której ta pani nie miała możliwości przetrawić, to to jest jedno wielkie "światełko ostrzegawcze". Zaraz musi być że notariusz współwinny?
              • titta Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern 01.10.11, 22:19
                > Zaraz musi być że notariusz współwinny?
                Biorac pod uwage cene domu w umowie, to tak. Nie zapytal pani, czy na pewno chce sprzedac dom za tak niska cene i czy jej maz o tym wie?
      • Gość: Crack-off Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.11, 10:34
        Szkoda mi tych ludzi, bo jak ktoś ma babcię i dziadka to wie, że są to w większości ludzie, którzy mają zaufanie do innych. "Przed wojną" się nie traktowało ludzi w ten sposób na masową skalę, nikt się nie spodziewał, że ktoś podając mu rękę wciąga go do łajna... Dlatego mnie szlag trafia jak czytam o takich ludziach jak ten cały Rafał K. :/
        Fakt, ci państwo zachowali się trochę naiwnie, ale wiem co by moja babcia powiedziała: "A co ja się tam znam, pan wie lepiej..."
        • rock73 Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern 03.10.11, 11:37
          Przed wojną to i trawa była bardziej zielona. Nie żyjemy przed wojną i trzeba się do tego przyzwyczaić. A jeśli ci starsi przedwojenni ludzie są tacy naiwni i niedostosowani do życia, to czemu ciągle uważają się za autorytety i chcą nas uczyć jak żyć?
    • Gość: ble Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy internet... IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.11, 10:33
      przeciez normalną rzeczą byłoby sprzedanie domu, kupno kawalerki i życie z pozostałych pieniędzy.

      oszustwem smierdzi na kilometr.
      a oszustow powinno sie wyrywac. z korzeniami.
    • Gość: dd Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.11, 12:01
      szkoda tych ludzi,bo wpadli w łapy lichwiarza.
      Myślę,że sprawę trzeba maksymalnie nagłaśniać,wtedy i sądy są bardziej operatywne.
      Przydałby sie tym ludziom dobry adwokat,może pan Giertych zająłby sie ta sprawą..??
      Raz,że jest dobrym prawnikiem, a dwa on lubi takie spektakularne sprawy,bo przysparzają mu popularności,a skorzystać mogliby na tym pokrzywdzeni.
      Trzymam kciuki za tych państwa,bo takich ludzi jak Rafał K.trzeba bezwzględnie tępić.
    • Gość: nort punkt dla wyborczej IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.10.11, 12:14
      za to, że pomyślała, że jest jeszcze drugi punkt widzenia

      a jeden z wniosków - ludzie, bądźcie mądrzy przed szkodą i zanim weźmiecie kredyt, tysiąc razu się zastanówcie - co ile skąd i czy w ogóle tego potrzebujecie
    • Gość: gg Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.ksi-system.net 01.10.11, 12:43
      tak a pan rejent Tomaszek skasował taksę, a teraz udaje głupiego.
    • Gość: ANALYSE Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy internet... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.10.11, 12:45
      Z tego co widać, sprawa wygląda na faktyczne oszustwo, o ile jest prawdą, że wcześniej facet przeprowadził podobną transakcję z innymi ludźmi. Powinno znaleźć się dowód w postaci ogłoszenia dotyczącego udzielania przez niego pożyczki, poza tym ktoś (może ewentualny adwokat tych ludzi lub np. gazeta lub TV) powinien bardzo szczegółowo zbadać temat, gdyż z góry widać, że jest facet jest bardzo podejrzany.
      Po sprawdzeniu w internecie wychodzi trochę więcej informacji o facecie;

      - podał na wielu portalach następujące ogłoszenie, które same z siebie jest podejrzane, o czym świadczy jego treść: ogłoszenia podał między innymi tutaj:

      www.krakowmiasto.pl/nieruchomosci/domy-do-wynajecia/oferuje/krakow-za-darmo-wynajme-studentomstudentkom-lub-innym-lokatorom-powierzchnia-220-m2-bez-posrednikow-prosze-o-kontakt-oferuje.htm
      oraz na Allegro:
      allegro.pl/za-darmo-wynajme-studentom-piekny-dom-zabierzow-i1840240683.html
      - przedtem szukał kochanek - utrzymanek podając się jako bardzo dobry sponsor - ciekawe czy tak samo uczciwy w sponsoringu ;-) (ogłoszenia te co prawda już usunął, ale nie do końca), co świadczyć może o rozwiązłym i lekkodusznym stylu życia - sugeruje to nawet sposób, w jaki wyraża się w swoich ogłoszeniach:
      webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:gSaLcxBVQtEJ:www.pajeczyna.pl/Osobiste-pan_szuka_pani/426568-dobry_sponsor_szuka_do_sta_ego.html+zubilewicz%40gmail.com&cd=8&hl=pl&ct=clnk&gl=pl
      - zagłębiając się dalej można dojść do jego konta w allegro, gdzie po kupowanych przedmiotach można stwierdzić, co kupował oraz ustalić profil jego osoby, itd., itd...

      Temat jest bardzo podejrzany i skomplikowany, więc jak najszybciej ktoś powinien zdecydowanie pomóc tym ludziom np. poprzez mocne nagłośnienie sprawy, gdyż w innym przypadku niedługo w świetle prawa stracą dorobek całego życia...!

      • Gość: ztls Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.fbx.proxad.net 01.10.11, 15:52
        Dodam wiecej, ten gosc jest chyba jednym ze sponsorow i promotorow ruchu social lending w Polsce. Tak mi wynika z glebszego przejrzenia stron internetowych. Coz za ironia...Mam nadzieje, ze tym co zrobil sam sie spalil swoja zapalka w gronie tego ruchu i inni naiwni ludzie sie nie nabiora na jego pozyczkowy interes. Poza tym jak piszesz prowadzi on inna dzialalnosc ktora niezbyt ladnie pachnie. Mam nadzieje ze opinia publiczna i to co sie dzieje aktualnie w prasie ukroci jego dzialania i odda sprawiedliwosc rodzinom pokrzywdzonym.
        • Gość: . Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.11, 19:45
          Tak, oszustem jest ten Pan, tutaj jest link do konferencji z jego udziałem
          tv.umk.pl/#channel=3,movie=1252
          (od 1:49:30)
          • Gość: krakus Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.10.11, 11:14
            czy to przypadkiem nie jest ten gość z kokosa?
    • Gość: maar nazistowski kraj IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.11, 13:59
      III RP szybciej i lepiej wyniszczy słabych i niedołężnych niż III Rzesza. prokuratura, urzędy, policja i przekręciarze - wszystko działa na wyniszczenie zwykłych obywateli. Tak się właśnie robi biznes w Polszy! W normalnym kraju policja mając podejrzenia wobec takiego przekręta podstawiłaby w roli ofiary tajniaka, który by go w odpowiednim momencie zdemaskował, dziecinnie proste biorąc pod uwagę jak bezczelnie działa. No ale to w normalnym kraju. Tutaj prowokacji policja nie robi, bo to fe i nie na miejscu, agent Tomek już zbyt wiele łez wycisnął. Za to mamy nazistowskie urzędy, prokuraturę i policję która nic nie może. A przekręciarze działają w najlepsze, dziennikarze nawet nazwiska boją się podać, bo kryminalista to u nas pan i władca. Ten Rafał K. jeszcze wielu wyroluje, nazbiera fortunę i jak będziemy mieli szczęście to sobie pojedzie i da nam spokój. A jak mu się uwidzi, to sobie w mediach zrobi kampanię i wystartuje w następnych wyborach. Taki to mamy wesoły kraj.
      • rock73 Re: nazistowski kraj 03.10.11, 11:38
        Widzę tu marzenie o silnym, policyjnym państwie, które aresztuje i skazuje na podstawie podejrzeń. Na takie państwo nie ma zgody z mojej strony.
        • Gość: jajacek Re: nazistowski kraj IP: *.kki-bci.pl 03.10.11, 14:07
          bo ten idiota nie rozumie najprostszej sprawy - w państwie gdzie jest tak silna władza policji, wszyscy kryminaliści, oszuści i aferzyści wstępują właśnie do policji i dalej w najlepsze kręcą lody. no ale to trzeba trochę dorosnąć żeby zrozumieć.
    • the_rapist Widzialy galy co braly. 01.10.11, 14:00
      Nie rozumiem sformulowania ''tak nas skolowal, ze nie wiedzielismy co podpisujemy''. Moze mamy do czynienia z wyjatkowo wyrafinowanym i bezwzglednym oszustem. Oszusci byli, sa i beda pewnie do konca swiata. Nie rozumiem jednak jak mozna podpisac umowe nie czytajac jej i nie rozumiejac jej zawartosci. Czy to wtorny analfabetyzm, czy glupota, a moze przekonanie o uczciwosci ludzkiej. Szkoda mi pokrzywdzonych, ale z drugiej strony sami sie w te klopoty wpakowali.
      • Gość: czytelnik Re: Widzialy galy co braly. IP: *.zax.pl 01.10.11, 14:26
        @ the_rapist

        życzę Ci żebyś nigdy nie był stary. Zyczę Ci także żebyś nigdy nie musiał brać kredytów by móc leczyć swoje dziecko. Życzę Ci również żeby na Twojej drodze byli sami uczciwi i kompetentni ludzie. Czego Ci więcej życzyć? Chyba trzeźwego popatrzenia na świat i odrobiny empatii...
        • Gość: Geist Re: Widzialy galy co braly. IP: *.adsl.inetia.pl 02.10.11, 12:49
          On ma rację: notariusz powinien był głośno odczytać akt, a nawet jeśli ściemniał, to ona nie powinna być w stanie sprzedać sama domu, który zapewne był częścią majątku wspólnego. Dlatego sprawa ostro śmierdzi, a artykuł jest jednostronny i tendencyjny. Sprzedaż domu to nie sprzedaż samochodu, tego się tak łatwo nie robi.

          A w ogóle tak kończą ludzie, którzy skąpią na prawnika.
          • Gość: kropka Re: Widzialy galy co braly. IP: *.fbx.proxad.net 02.10.11, 13:19
            Wez pod uwage ze ta Pani nie sprzedawala domu wiec po co mial byc jej prawnik. Jak ktos z desperacja szuka kredytu na internecie to raczej logiczne ze nie stac go na prawnika!!! A notariusz jesli ma cos wspolnego z przekretem Pana Rafala to mogl przeczytac jak chcial, tego nikt nam nie udowodni!!Sporo ostatnio bylo afer dotyczacych notariuszy. Czyzby ciag dalszy??Miejmy nadzieje ze sprawiedliwosci stanie sie za dosc!Wierze w to ze opinia publiczna nie pozwoli skrzywdzic niewinnych ludzi!
            • Gość: Geist Re: Widzialy galy co braly. IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.11, 12:24
              I co z tego, że nie sprzedawała? Jak się dokonuje czynności prawnej mającej za przedmiot dom, można by się troszeczkę zainteresować, prawda?
              Nie mówiąc już o tym, że ciekaw jestem, jak można było dokonać takiej czynności samemu? Nie mieli wspólności majątkowej? A może to był tylko jej dom? Artykuł tego nie wyjaśnia, a to są podstawowe sprawy. Jak w polskim dziennikarstwie: zero faktów, tylko Olaboga, zabrali!
              • Gość: nick Re: Widzialy galy co braly. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.11, 13:35
                oczywiście że artykuł wszystko wyjaśnia osobie mającej choćby blade pojęcie o prawie. Pani dom odziedziczyła, a więc z mocy prawa wszedł do jej majątku osobistego i na rozporządzanie nim nie musi posiadać niczyjej zgody.
                • Gość: Geist Re: Widzialy galy co braly. IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.11, 16:07
                  Hmm... Przeoczyłem fragment o dziedziczeniu. W takim wypadku, zwracam honor.
      • Gość: Ewelina Re: Widzialy galy co braly. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.11, 16:45
        Wyobraź sobie, że to stały proceder oszustów, potrafią uczynić taką atmosferę, że osoba dopiero po powrocie do domu , gdy na spokojnie może skupić się na czytaniu, odkrywa , że została oszukana... niestety... moja znajoma została podobnie oszukana przy kupnie samochodu, poświadczenie o kwocie jaką zapłaciła wręczył sprzedawca jej synowi 12 latkowi, który był z nią w trakcie transakcji, teczka byłą pięknie zapięta, miały być w niej wszystkie dokumenty... dopiero w domu przeczytała, że za samochód zapłaciła nie 30 tys, a 12 tys, mało tego myślała, ze kupuje rocznik 2005 , a to był samochód z roku 2001
    • bewulf Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy internet... 01.10.11, 14:30
      Na allegro koleś ma prawie 300.000 wyświetleń - sam sobie strzelił w kolano tym anonsem, bo zrobił się taki szum wokół tej sprawy, że sporo ludzi może zacząć węszyć i zobaczyć, że sprawa ma drugie dno. Mam nadzieję, że odpowiednie organa ścigania i wymiar sprawiedliwości stanie teraz na wysokości zadania i wydana słuszny wyrok unieważniający lichwiarską umowę.
      Swoją drogą zobaczcie jakie mamy w Polsce sądy. Jeden sąd potrafi wydać wyrok w 100% inny niż drugi. Komu w takiej sytuacji wierzyć ? Który sędzia jest lepszy i który ma rację ? Czy jest jakiś wyznacznik wyroków ? Jak mamy ufać sądom, skoro pan X wydaje wyrok zgoła inny pan Y ... A potem pan Z wyda jeszcze inny wyrok, a ostatecznie Trybunał w Strasburgu jeszcze inny.

      Kupy się niestety nie trzyma w tym kraju, oj nie trzyma ...

      p.s. Oczywiście w zdecydowanej większości winni są ci ludzie, którzy jak te osły nie czytali i podpisywali, ale prawo powinno bronić obywateli przed oszustami, nawet jeśli ci obywatele nie mają odpowiednio dużo szarych komórek.
      • Gość: czytelnik Święte słowa! IP: *.zax.pl 01.10.11, 14:51
        Święte słowa! Państwo ma obowiązek bronić obywateli nawet gdyby ów obywatel był analfabetą lub niepoczytalny!
        • Gość: Kroolik Jakie świetę? IP: 77.236.28.* 01.10.11, 21:55
          Co to znaczy że państwo powinno kogoś bronić? Osoba dorosła, w pełni poczytalna, zdolna do decydowania o sobie, musi odpowiadać za swoje czyny. Jeśli nie wie co robi, to niech się zwróci do sądu o ustanowienie kuratora. Nie wiem jak było w tej sprawie, ale zawierałem parę umów w formie aktu notarialnego i nie pojmuję jak można pomylić umowę pożyczki z umową sprzedaży. Notariusz pisze akt, potem go czyta dokładnie, pyta czy wszystko jest zrozumiałe i dopiero sie to podpisuje. Jeśli się nie odróżnia stwierdzenia: "X pożycza Y kwotę Z zł", od "X sprzedaje Y dom za Z zł", to ja nie wiem jak państwo ma za to wziąć odpowiedzialność
          • titta Re: Jakie świetę? 01.10.11, 21:59
            Ok, ale w takim razie ten pan powinien wyplacic cala sume zawarta w umowie.
      • Gość: bart Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.nplay.net.pl 01.10.11, 15:20
        Zrozumiałeś w końcu! Tak samo jest ze skarbówką - psy wieszamy na "urzędasach", a w dwóch identycznych sprawach o zwrot podatku dwa różne wyroki - ale to oczywiście urzędnik powinien odpowiadać swoim majątkiem za podejmowane decyzje (a i tak każdy sąd będzie mógł go udupić bo się nie będzie zgadzał)
    • Gość: pozdrawiam kiedyś też podpisałem umowę IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.11, 17:26
      której do końca nie doczytałem.
      I musiałem płacić za swój błąd.

      Dokument to dokument, niestety.
    • Gość: Mateusz Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy internet... IP: *.dynamic.mm.pl 01.10.11, 17:52
      Tyle że w originale tego ogłoszenia była mowa o uciążliwej kobiecie i 17 letnim chłopaku a teraz nagle to jest dwójka starszych ludzi?!
      • Gość: w Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.11, 19:25
        Pierwszy artykuł był pisany w oparciu o brednie oszusta Rafała K. - ten był napisany w oparciu o potwierdzone i sprawdzone informacje.
    • Gość: góral Czy o tym kolesiu nie było już wcześniej art. IP: *.net.autocom.pl 01.10.11, 21:17
      kupowanie za grosze mieszkań czy prawa do mieszkań od osób uzależnionych czy niepełnosprawnych umysłowo ???
      Nieważne, ten facet ma już zgodnie z aktualnym art. drugi przypadek szemranej transakcji - bardzo pradopodobne zatem że to oszust - związki biznesowe pana notariusza z panem rafałem też powinny zostać sprawdzone, jeżeli coś jest na rzeczy wsadzić ich na 3 miesiące sankcji z kibolami dowolnego klubu do paki - szybko zaczną śpiewać lepiej niż uczestnicy the voice of poland ;-)))
    • Gość: IAN Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy internet... IP: *.noc.fibertech.net.pl 01.10.11, 21:51
      złodziej!!!! i tyle w temacie
    • Gość: Aga Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy internet... IP: *.dynamic.chello.pl 02.10.11, 12:07
      Jak sprzedawałam i kupowałam trzykrotnie mieszkania, kwote zakupu i sprzedazy przeswietlił urzad skarbowy (czy nie zaniżam wartości i tym samym okradam państwo z należnego podatku). Notraiusz PRZECZYTAŁ NA GŁOS (!!!) CAŁA UMOWE.DOPIERO PO ZGODZIE Z TYM CO SIE USŁYSZAŁO PODPISALIŚMY DOKUMENTY.Wg mnie w tym przypadku notariusz dostał swój udział......Swoja droga ciekawe jak głeboko siega ta korupcja....urzad skarbowy???
      • Gość: nick a ja się nie dziwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.11, 13:06
        W artykule jak wół stoi:
        "Przyjechał, obejrzał, potem poszliśmy do notariusza. Odczytano mi akt."

        A połowa komentujących pisze jak to możliwe że notariusz aktu nie odczytał, jak ja kupowałem mieszkanie to mnie odczytał itp.
        Czytanie ze zrozumieniem w narodzie leży.
        • Gość: krakus Ok, przeczytał. IP: *.adsl.inetia.pl 02.10.11, 18:11
          Tylko czy to na pewno była "Umowa sprzedaży", czy może inna umowa notarialna, której skutkiem było/mogło być przewłaszczenie nieruchomości?
          • Gość: nick Re: Ok, przeczytał. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.11, 19:08
            na ten przykład jaka "inna umowa notarialna"? niech pomyślę ... umowa darowizny, tak ta zdecydowanie może zmylić człowieka, mogłoby jeszcze być przeniesienie własności w celu zabezpieczenia spłaty pożyczki, tym że wówczas musiałaby być spisana umowa pożyczki. Oświeć mnie proszę jakie są inne umowy których skutkiem może być przewłaszczenie nieruchomości?
    • Gość: m k Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy internet... IP: 62.87.192.* 03.10.11, 10:04
      Jak można nie zauważyć, że podpisuje się akt notarialny? Takie coś jest sporządzane przez notariusza i ma wszędzie jednolitą formę i wielki tytuł "Akt Notarialny" z reguły na pierwszej stronie. Nie popieram działań kupującego bo pewno faktycznie kręcił i ściemniał, ale sprzedający sami sobie są winni. Trzeba czytać co się podpisuje!
      • Gość: kropka Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.80-90.static-ip.oleane.fr 03.10.11, 11:05
        Poprawka: jacy sprzedajacy?Problem polega na tym ze nie to miala w zamiarze ta Pani. Nie zycze ci tego co przezywaja teraz ci ludzie wiec nie sprowadzaj tego problemu do : "trudno sami sa sobie winni". Sprawa jest duzo bardziej skomplikowana zwlaszcza ze w sprawe wchodzi oszustwo. Wiec nie oceniaj nie analizujac wszystkich faktow.
      • Gość: :/ Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.org 03.10.11, 11:20
        musiala byc w niebywalej desperacji
    • rock73 Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy internet... 03.10.11, 11:40
      Trzeba by chyba wprowadzić obowiązkowe badania psychiatryczne przed podpisaniem czegokolwiek. Ale za taki pomysł zaraz wszyscy by się obrazili. Skoro nawet prezes Kaczyński uznał, że propozycja badań to prześladowanie, a obecnie rządzący zgodzili się z tym. Już widzę te artykuły w Wyborczej i nie tylko: "starszym ludziom nie pozwolono sprzedać domu, bo notariusz miał wątpliwości co do ich rozumienia sprawy".
      • Gość: dynamit Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.nsystem.pl 03.10.11, 16:45
        Owszem, zgoda, ale ty pierwszy do tych badań staniesz za pisanie głupot. Jeśli do twojej tępej głowy nie może dotrzeć, że dla starszego człowieka zawiłe sformułowania prawne typu "pożyczka pod zastaw parceli" mogą być niezrozumiałe. Wytrawny notariusz, prawnik i osoba biegła w prawie potrafi wszystko tak namotać, że niejeden młody, wykształcony będzie miał problem, a co dopiero starsi ludzie. Jeśli nadal nie wierzysz to weź do ręki pierwszą lepszą umowę kredytową z bankiem i "rozszyfruj" wszystkie paragrafy i podpunkty. Powodzenia i daj znać jak ci się uda bez prawnika.
        • rock73 Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern 03.10.11, 17:07
          Tak, taka głupota nie dociera do mojej "tępej głowy". Jeszcze raz powtarzam: jeżeli ktoś jest na tyle tępy, że nie rozumie co podpisuje, to niech sobie weźmie kogoś mądrzejszego do pomocy, a nie tkwi w przekonaniu, że jak jest starszy, to na pewno mądrzejszy.

          > Jeśli nadal nie wierzysz to weź do ręki pierwszą lepszą umowę kredytową z bankiem
          > i "rozszyfruj" wszystkie paragrafy i podpunkty. Powodzenia i daj znać jak ci
          > się uda bez prawnika.

          Na przykład moją umowę? Daję znać: zrozumiałem, bez pomocy prawnika, a sam prawnikiem też nie jestem. Dzięki temu nie jestem jednym z "nabitychwmbank". Jak się czegoś nie rozumie, to trzeba dopytać. Jak Ty czegoś w swojej umowie nie rozumiesz, to mogę Ci wytłumaczyć. Tylko jeden warunek: nigdy więcej nie wyjeżdżaj do mnie z tekstami typu "za pisanie głupot" i "do twojej tępej głowy nie może dotrzeć". Nie ma to dla mnie znaczenia, że tak się przed wojną mówiło, a w Twoim środowisku nadal się mówi.
          • Gość: czytelnik Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.zax.pl 03.10.11, 17:27
            @ rock73

            Pieprzysz człowieku jak potłuczony. Gdybyś miał 900 zł emerytury z której 400 zł bulisz na lekarstwa na nadciśnienie tętnicze, to ciekaw jestem z czegoś byś zrezygnował - z porady prawnej czy z lekarstw które utrzymują Cię przy życiu. Łatwo się mówi jak jest się człowiekiem młodym i zdrowym, jak ma się dostęp do nowych technologii - np. internetu, do źródeł informacji, i rozumie prawa rynku. Zobaczymy czy będziesz taki wiracha jak alzheimer zapuka do Twojego mózgu, czy ból kręgosłupa uniemożliwi Ci poruszanie a nawet siedzenie na krześle, a pielęgniarka spóźni się z kaczką i basenikiem. Życzę Ci, żeby wtedy ktoś Ci podobnej świni nie podłożył!

            • Gość: Kropka Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.fbx.proxad.net 03.10.11, 20:30
              Sluchajcie nie ma co sie obrazac nawzajem.Znam sprawe troche glebiej i mowie wam ze ta Pani zaufala gosciowi bo do glowy jej nie przyszlo ze z gadka kochajacego wnuczka moze jej krzywde zrobic. Wszyscy wiemy ze jest coraz wiecej dranstwa w swiecie ale zanim nam sie to przydazy to nie myslimy tak naprawde czy moze to nas dotknac. Sprawa zostala naglosniona i dobrze bo moze w koncu sprawiedliwosc zapanuje i ukroci taka przestepcza dzialalnosc. Ilu ludzi dalo sie tak wyrolowac nie dowiemy sie pewnie ale trzeba dac przyklad ze takim procederom spoleczenstwo i prawo mowi stop. A swoja droga ta Pani jest faktycznie zchorowana, wiec prosze nie obrazajcie jej bo to niczemu nie sluzy. Tak jak piszecie nie zycze nikomu aby go taka sytuacja kiedys spotkala.
              • Gość: Kropka Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.fbx.proxad.net 03.10.11, 20:35
                A i jeszcze jedno, nie walczmy z gosciem jego bronia. Facet tym rynsztokowym ogloszeniem pokazal swoj poziom wiec nie znizajmy sie do jego poziomu. Poza tym zgadzam sie z cala reszta, goscia musi dosiegnac sprawiedliwosc!!!
              • Gość: Kropka Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.fbx.proxad.net 03.10.11, 20:52
                A i jeszcze jedno, nie walczmy z gosciem jego bronia. Facet tym rynsztokowym ogloszeniem pokazal swoj poziom wiec nie znizajmy sie do jego poziomu. Poza tym zgadzam sie z cala reszta, goscia musi dosiegnac sprawiedliwosc, bo do tej pory to prawo paradoksalnie opowiadalo sie po jego stronie mimo ze fakty mowia same za siebie.Ironia losu. Jak pomoc tej rodzinie?? W ktore drzwi zapukac aby w koncu otworzyc oczy sadom na krzywde ludzka i pokazac ze tego typu typki wodza prawo za nos!!
    • Gość: gg Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy internet... IP: *.devs.futuro.pl 03.10.11, 18:07
      Szkoda że w Polsce nie ma takich mścicieli np. jak Branson. Przeczytałby taki artykuł i zajął się panem Rafałem odpowiednio.
    • Gość: ja Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy internet... IP: *.connected.pl 04.10.11, 10:18
      Mnie cos tu jednak nie gra. Po pierwsze kto oddaje w spadku, nowy, duzy dom? Po drugie dom wygląda na drogi wiec można było go zamienic na mniejszy i pieniadze na leki juz by sie znalazly. Po trzecie na zdjeciu widac ze na podwórku stoi dodatkowo auto i quad, króre jak brakuje pieniędzy na leki tez mozna sprzedać...
      • Gość: nick Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.11, 10:23
        po pierwsze kto oddaje w spadku, nowy, duzy dom?

        Ktoś kto umiera?
      • Gość: l Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.gemini.net.pl 19.10.11, 13:42
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > Mnie cos tu jednak nie gra. Po pierwsze kto oddaje w spadku, nowy, duzy dom?

        To pytanie to jakis żart??
    • Gość: weezzeeellll Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy internet... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.11, 14:06
      Teraz to płaczą że im dom zabrali a jak byli u notariusza to co, "stopery" w uszach mieli???? przecież notariusz na głos czyta warunki tak żeby każdy był świadom tego co podpisuje. pazerni na kase, wzieli ile chceli. A czemu nie poszli do banku??? pewnie zadłużeni po uszy a teraz szukają winnego ....... kase dostali, wydali a teraz znow potrzeba i sensacje trzeba zrobić..... Człowiek maił pieniądze poratował ludzi kupując od nich dom a teraz jako oszusta go przedstawiają....... paranoja!!!!!!
      • Gość: autorrek Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.11, 14:27
        nie ma co się stresować - ciągle te same nicki, ten sam styl pisania, komentowania... widać że komuś bardzo zależy żeby zrobić z tego rafała oszusta. ciekawe tylko komu? pytanie retoryczne. skoro ani policja, ani prokuratura ani sąd nie widzieli przestępstwa to dlaczego wszyscy piszą że to oszust? a może piszą tylko zainteresowani? zmieniając nicki sami do siebie piszą? nie chciałbym być w ich skórze jak on napisze zawiadomienie i wskaże adresy IP z których były te komentarze pisane, ja na jego miejscu bym nie podarował
        • Gość: czytelnik Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.zax.pl 04.10.11, 15:05
          @ autorek

          A może piszą zbulwersowani? Kombinatorów w dzisiejszym świecie nie brakuje a z całej tej sytuacji widać, że coś w tej sprawie śmierdzi. Nie wyobrażam sobie bowiem takiej sytuacji, żeby w warunkach w których udzielana mi jest pożyczka (pod zastaw obiektu) pożyczkodawca zaraz po tej transakcji zadłużał go w banku.

          Kilka faktów...

          1. Pożyczkobiorca szukał pożyczkodawcy
          2. Pożyczkodawca udzielał pożyczki na kwotę 40 tys zł (pod zastaw domu)
          3. Umowa sporządzona notarialnie miała obejmować umowę pożyczki a nie sprzedaży domu.
          4. Pożyczkodawdca twierdzi, że pożyczył 350 tys zł, w umowie napisane jest 120 tys zł.
          5. Pożyczkodawca nie ma dokumentu potwierdzającego wpłaty - na żadną z wymienionych wyżej kwot.
          5. Zabezpieczeniem pożyczki jest dom o wartości 1 mln zł
          6. Pożyczkodawca zadłuża dom w banku na 800 tys zł ... chociaż (czytaj punkt 7)
          7. Pożyczkobiorca zgodnie z umową regularnie spłaca raty na konto pożyczkodawcy

          A to tylko kilka faktów wyciągniętych z całej sytuacji i średnio rozgarnięty człowiek dostrzega, że coś tu "nie halo", a ja szczerze mówiąc widzę tu nieźle uknuty szwindel bo z merytorycznego punktu widzenia "umowa pożyczki pod zastaw domu" a "umowa sprzedaży domu" jest szalenie od siebie różna. To chyba rzecz oczywista.

          I proszę bardzo, namawiaj Rafała K na pozwy. Chętnie podejmę rękawice! Nawet podam swój adres mailowy - czytelnik@o2.pl , nawet zbiorę swoje komentarze do przysłowiowej kupy, dopisze jeszcze coś od siebie bo takie strachy na lachy nie robią na mnie żadnego wrażenia - ani mnie ziębią ani grzeją, tymbardziej takie kreatury jak Rafał K.

          P.S. Do Twojej świadomości. Nie mam żadnych związków z tą sprawą, nawet nie znam tych ludzi, obserwuję jedynie to co dzieje się wokół tej sprawy.
        • Gość: Kropka Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.80-90.static-ip.oleane.fr 04.10.11, 15:56
          Dokladnie chcialam napisac podobny komentarz w sprawie sprawdzenia adresow IP jak wczoraj wieczorem pojawil sie komentarz ktory dzis zostal usuniety (szkoda ze inni nie zdazyli przeczytac tego paszkwila)niejakowego zabierzowianina ktory byl napisany dokladnie jezykiem Pana Rafala z ogloszenia...dziwne. Oczywiscie podpisujac sie jako sasiad. Wiec prosze zauwazyc ze nieszczesliwy Pan Rafal ma grono swoich obroncow piszacych jego bulwarowym jezykiem. To chyba normalne ze jest grono ludzi ktorzy wspieraja ta rodzine i widza ewidentne slady przestepsywa w jego dzialaniu. Moj pseudonim jest niezmienny, jest mi bliska ta rodzina,sprawe znam i nie ukrywam ze bede ich wspierac calym sercem.
        • Gość: Kropka Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.80-90.static-ip.oleane.fr 04.10.11, 16:00
          Sprawa w Prokuraturze jest zlozona i nie zostala umozona. Sad pierwszej instancji przyznal racjie rodzinie, apelacyjny zmienil wyrok wiec teraz czekaja na decyzje sadu kasacyjnego, wiec nie pisz ze winy nikt mu nie udowodnil. Opinia publiczna analizuje fakty i normalne ze wydaje opinie.
        • Gość: kropka Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.80-90.static-ip.oleane.fr 04.10.11, 16:04
          On ma zlozyc skarge o IP a za zamieszczenie jego ogloszenia ktore bylo jawnym namawianiem do przestepstwa nie powinien zostac ukarany???Czlowieku ludzie nie sa slepi i umieja czytac i na szczescie niektorzy maja jeszcze sumienie!
    • Gość: blejkcarington Notariusz właśnie przestał być notariuszem IP: *.inter-tech.krakow.pl 04.10.11, 15:41
      Przyłożył rękę do wielkiego przekrętu a na dodatek na jego oczach dopuszczono się oszustwa . Zaniżenie wartośi domu w akcie notarialnym jest działaniem na szkodę skarbu państwa. Nie jestem pewien kto ma sprawę zgłosić, ale notariusze podlegają odpowiedzialności zawodowej. Pytanie ile wziął Pan notariusz? Ja obstawiam, że za ten przekręt zainkasował kilkadziesiąt tysięcy złotych..
      • Gość: notariusz [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.11, 21:46
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: czytelnik Re: Interesująca opinia o notariuszu... IP: *.zax.pl 05.10.11, 11:25
        W przerwie na kawę trochę pośledziłem kilka rzeczy w sieci i znalazłem opinię o notariuszu:
        fachowcy.pl/company/533855,Tomaszek-Piotr-Kancelaria-Notarialna
        Opinia pochodzi z końca czerwca bieżącego roku, cytuję:

        "Bardzo drogo i wolno, kilka linijek aktu notarialnego (dokładnie 2 strony) zajęło 2 godziny - poprawienie wyrazu trwało 45 min. Okropność - pozatym duża niekompetencja - pomimo wcześniejszej konsultacji z adwokatem Pan Tomaszek był zupełnie nieprzygotowany do sporządzenia aktu notarialnego!!! Szczerze odradzam. Chyba, że ktoś ma dużo czasu, cierpliwości i pieniędzy a nie zależy mu na fachowości :)"

        Oczywiście warto takie anonimowe opinie traktować z przymróżeniem oka, niemniej jednak i takie trzeba brać pod uwagę.
    • Gość: czytelnik Wiarygodność Rafała K... IP: *.zax.pl 04.10.11, 15:48
      Pomijając już wszystkie inne aspekty poruszę temat wiarygodności.

      Po publikacji ogłoszenia na jednym z portali wysłałem do Rafała K maila. Oczywiście nie miałem wtedy żadnej wiedzy co do imienia i nazwiska ogłoszeniodawcy. Odpowiedź otrzymałem dość szybko z podpisem "Michał". W ogłoszeniu podawał też adres mailowy który do złudzenia przypominał nazwisko "Zubilewicz" - zubilewicz@gmail.com .

      Wiarygodność i prawdomówność tego Pana, nawet w tak prozaicznej kwestii jak korespondencja - niestety bardzo daleka od ideału, bo Rafał K to chyba co innego niż Michał Z.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja