Gość: czytelnik Do Rafała K... IP: *.zax.pl 05.10.11, 09:39 Panie Rafale K Widząc, że jest Pan bardzo chętny do wytoczenia procesu każdemu kto źle o Panu mówi, kto - w Pana mniemaniu - robi to z premedytacją bo ma w tym jakiś własny interes, sugeruję Panu w pierwszej kolejności wytoczyć proces redaktorowi naczelnemu Dziennika Polskiego, oraz innych mediów na których znalazły się nieprawdziwe informacje o pańskiej osobie. Wielokrotnie napisał Pan - na forach i komentarzach, oraz w mailach do mnie, że artykuły na Pana temat były pisane na zamówienie, a to z perspektywy prawa prasowego bardzo mocny zarzut, więc naturalną rzeczą byłoby w pierwszej kolejności wytoczenie procesów mediom które łamią je w sposób rażący i dochodzenia zadośćuczynienia z ich strony, bo komentarze internautów są tylko ich konsekwencją a nie przyczynkiem. Dostępność informacji co do autorów artykułów, co do redaktorów naczelnych ma charakter publiczny, więc znalezienie ich nie sprawi Panu żadnego kłopotu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Do Rafała K... IP: *.zax.pl 05.10.11, 10:05 Przy okazji informuję również, że zgodnie z obowiązującym prawem przysługuje Panu prawo - w mediach które naruszyły Pana dobre imię, do składania oficjalnych oświadczeń i wszelkiego rodzaju dementi. Oczywiście dotyczy to Pana Rafała K oraz notariusza którzy czują się dotknięci artykułami - w mediach, oraz komentarzami do nich - internautów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przypadkowy gość Do czytelnika. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.11, 19:51 Czytelniku - Twoja argumentacja do mnie przemawia, ja bardzo podobnie rozumiem tę sprawę. Serdecznie gratuluję też odwagi i tego że ani nie dałeś się nikomu się zastraszyć, ani odebrać sobie prawa do wolności słowa! Odpowiedz Link Zgłoś
cbk-kbc Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy internet... 06.10.11, 02:17 I ten wykształcony, nie w ciemię bity notariusz, powagą(?) swego nazwiska potwierdza transakcję sprzedaży domu wartego w 2009 roku w Zabierzowie co najmniej 700 tys. zł (przez bank uznane 800 tys.) za 120 tys !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kichał Michał Rafała K. jego zawód nie ma nic wspólnego z zaufaniem publicznym. To pan Tomaszek powinien być w trybie natychmiastowym wykluczony z palestry za potwierdzenie nieprawdy. Gdyby chciał być tak kryształowo uczciwym, w umowie powinno być zawarte oświadczenie, że nieruchomość o aktualnej wartości rynkowej 700 - 800 tys. zostaje sprzedana za 120 z powodu znanego stronom. Skoro nie, podejrzewać należy że swój kawałek tortu też dostał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.zax.pl 06.10.11, 09:07 I to właśnie mnie dziwi najbardziej. Zakładając hipotetycznie, że umowa obejmowała sprzedaż nieruchomości to doświadczony notariusz który uczestniczy przy wielu podobnych transakcjach potwierdza swoją funkcją - zapewniając interesy obu stronom - sprzedaż nieruchomości pod Krakowem za tak rażąco niską kwotę. Kwotę 8,5 tys za ar! Już po odczytywaniu aktu notarialnego - nie wspominając o jego sporządzaniu - powinna zaświecić mu się czerwona lampka bo za tą kwotę to pod krakowem można sobie kupić conajwyżej mało atrakcyjną działkę rekreacyjną a nie działkę z domem. Patrząc realistycznie to rekompensaty wywłaszczeniowe za pola uprawne mają chyba wyższą kwotę. Wniosek? Śmierdząca sprawa na kilometr i tej opinii będę się trzymał! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.gemini.net.pl 19.10.11, 13:45 To w Polsce można byc równocześnie notariuszem i adwokatem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emigrant Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy internet... IP: *.torservers.net 06.10.11, 09:32 Jezeli pan rafał k. tak samo sobie szydzi z internautów i z opini publicznej jak z sądu to daję wiarę tym Szymułom. Wypowiedzi są ostro cenzurowane, jeszcze kilka dni temu można było przeczytać jak sam pan rafał k. pisze ze wszyscy ktorzy tutaj negatywnie sie o nim wypowiadaja beda ukarani. To jakis mafiozo czy co? Jedno jest dla mnie pewne, zarowno sprzedajacy jak i kupujacy zgodzili sie co do kwoty sprzedazy domu czyli 120 tysiency zatem skoro dom jest warty conajmniej 800 tysiency to na średnio rozgarnięty potrafi stwierdzić że coś jest nie tak i że akt trzeba unieważnić (zakładajac zwrot tych 120 tysiency) i koniec sprawy Pytanie do Urzędu Skarbowego czy był wykonane doszacowanie? Przecież jeżeli podatek był zapłacony od 120 tysiency a z tego co się orientuje 2% to jeszcze 13600 musi dopłacić. Jezeli nie to kupujacy okradł wszystkich obywateli nie placac podatku. "Pokazała też dowody wpłat kolejnych rat na konto mężczyzny." oddał te pieniondze? skoro sprzedała mieszkanie to dlaczego spłacała raty? jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia, jaki bank dał prawie milion złotych kredytu pod ten dom nie wysyłając rzeczoznawcy na miejsce? Przecież jeżeli bank zobaczyłby że tam mieszkają ludzie którzy twierdzą że zostali oszukani to kredytu udzielić nie mógł? To nie jest kredyt na 2 tysiace tylko na prawie milion. Mam nadzieję ze to nie bank skarbu państwa bo znowu zostaliby oszukani podatnicy. I TO SA FAKTY !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.zax.pl 06.10.11, 10:21 Pełno wątpliwości... Jednym z podstawowych warunków każdej transakcji jest jej część finalna - dowód wpłaty. Hipotetycznie zakładając, że transakcja obejmowała sprzedaż domu, a nie pożyczki pod zastaw, to ja pytam - gdzie znajduje się jakikolwiek dokument potwierdzający, że pieniądze zostały wypłacone Państwu Sz? Ponoć - wnioskując z artykułów dziennikarskich - takiego dowodu nie ma. Co więcej, z artykułów dziennikarskich wynika, że Państwo Sz dysponują harmonogramem oraz dowodami wpłat rat na konto Pana Rafała K, co sugeruje, że w istocie mieli oni przekonanie iż umowa którą z nim zawarli faktycznie jest umową pożyczki (z pozorną sprzedażą nieruchomości) a nie sprzedażą tej nieruchomości. Ale wątpliwości zaczynają się dopiero mnożyć... Z jakimi intencjami Rafał K podpisywał umowę - z intencją pożyczki, czy z intencją kupna nieruchomości? Jeśli z intencją pożyczki (z pozorną sprzedażą nieruchomości) to jest to lichwa i jest to niezgodne z prawem. Jeśli zaś z intencją kupna nieruchomości, to zachodzi bardzo poważne podejrzenie, że wprowadził w błąd Państwa Sz, bowiem oni szukali możliwości zaciągnięcia pożyczki a nie sprzedaży nieruchomości. Ja bynajmniej przesiedziałem kilka wieczorów na internecie i żadnej oferty sprzedaży tej nieruchomości nie znalazłem. Zachodzi zatem kolejne pytanie, na jakiej drodze Pan Rafał K podjął informację, że nieruchomość jest do sprzedania? W internecie nie ma. W lokalnej prasie? Sprzedaż domu spod Krakowa pojawiła się w prasie wydawanej i dystrybuowanej pod Warszawą? Wątpliwe. Czy może dowiedział się od osoby trzeciej? Jesli tak to od kogo i na jakiej drodze to ta osoba dowiedziała się o sprzedaży domu? A może wręcz Pan Rafał K przyjechał do Krakowa, pojechał na wycieczke do Zabierzowa, okolica tak mu się spodobała, że postanowił kupić tu dom, pukał do każdych drzwi i pytał kto ma dom do sprzedania? Nie wiadomo... A może by tak sprawdzić billingi telefoniczne? I to, kto do kogo wykonał pierwszy telefon? Pan Rafał K do Państwa Sz, czy jednak Państwo Sz do Rafała K? To by wiele wyjaśniło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.zax.pl 06.10.11, 10:29 Tak na marginesie. Billingi telefoniczne są przez operatorów archiwizowane przez okres 24 miesięcy, więc jeśli pierwszy kontakt odbył się w okresie do 24 miesięcy wstecz, trzeba czymprędzej złożyć wniosek do sądu o to by zobowiązał operatora zabezpieczenia wskazanych billingów - ponieważ mogą mieć istotny wpływ w sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Nawiązując do intencji... IP: *.zax.pl 06.10.11, 11:31 Nawiązując jeszcze do intencji Pana Rafała K, to trzeba zadać sobie pytanie, czy faktycznie jego intencje były jasne i klarowne - od samego początku, szczególnie patrząc przez pryzmat chociażby tego ogłoszenia o wynajęciu domu hałaśliwym lokatorom. Chyba nikt nie jest w stanie przekonać mnie, że postawa Rafała K jest zgodna z postawami moralnymi, bowiem samo nawoływanie do głośnych i uciążliwych biesiad, biesiad narażających spokój i bezpieczeństwo mieszkających tam osób, ale również osób - dorosłych i ich dzieci - które mieszkają w sąsiednich domach, jest conajmniej mówiąc - sprzeczne z jakimikolwiek postawami moralnymi i metodami cywilizowanymi. A już tłumaczenie, że ów Rafał K, chce takimi radykalnymi metodami "wykurzyć" z domu zamieszkałe tam osoby, i zrobić to jeszcze całkowicie zgodnie z prawem, nawet wypłacając z tego tytułu gratyfikacje, jest delikatnie mówiąc - kpiną z ludzi, z prawa i obyczajów. Kończąc ten temat. Żywię szczerą nadzieję, że sprawa zakończy się dla Państwa Sz z Zabierzowa pełnym zwycięstwem bowiem nie wyobrażam sobie takiej ojczyzny, za którą walczyli i ginęli moi dziadkowie, w której w tak wątpliwych okolicznościach nabywana jest nieruchomość od starszych ludzi za 1/7 jej wartości rynkowej - i sąd który powinien stać na straży praworządności daje wiarę wąpliwościom. Życzę powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znajacy sprawę Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 14:53 właśnie o to chodzi że rat nie wpłacała, ani jednej raty ! rzeczoznawca banku oczywiście był na miejscu, rozmawiał z panią Sz., która jemu też potwierdziła sprzedaż domu kredyt jest na 470k a nie 800 - kto takie brednie wymyśla? I TO SĄ FAKTY! ------------------ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.zax.pl 06.10.11, 16:52 @ znajacy sprawę > właśnie o to chodzi że rat nie wpłacała, ani jednej raty ! Słownictwo trochę dziwaczne, bo ja bym zaprzeczył, że Pani Sz miała spłacać jakiekolwiek raty, a nie zaprzeczał temu że żadnych rat nie spłacała, czytując - "nawet jednej". To tylko czepianie się słówek, ale i one mają fundamentalne znaczenie. Niestety na tym - braku dostępu do kluczowych dokumentów - moje możliwości dochodzenia do prawdy, jak również konfrontowania ich z waszymi komentarzami się kończą. I na dobrą sprawę śmiało można przyjąć za fakt, że Pani Sz jest z Venus, Pan Rafał K z Marsa, a notariusz podróżuje wehikułem czasu między przyszłością a teraźniejszością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iks Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy internet... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.11, 13:08 wszystkim ktorym szkoda -biednej pokrzywdzonej rodziny to wyglada tak -kobieta nie zyla juz dlugo ze swoim mezem i nie chciala sie z nim dzielic majatkiem, chciala sie z kims dogadac i po kryjomu sprzedac dom tak zeby nikt nie wiedzial. notariusza znalazla ona bo wczesniej juz sprzedawala u niego jakies nieruchomosci, ktorymi niestety musiala podzielic sie z mezem (a twierdza twardo ze notariusz byl podstawiony. maz dowiedzial sie o sprawie przypadkiem po jakims czasie zone i stwierdzil ze nie da sie tak wykiwac bo on tez dokladal sie do tego domu i zaczal sie kabaret. na potwierdzenie tego wszystkiego dodam ze mezulek aktualnie procz wystepowania razem z zona we lzach we wszystkich mediach, pozwal zonke i rzeczonego lichwiarza o wyplacenie mu jako rekompensaty pewnej sumy. dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: To się nie klei... IP: *.zax.pl 06.10.11, 13:33 @ iks To co piszesz praktycznie się nie klei. Jaki interes miałaby Pani Sz ze sprzedaży domu za 120 tys zł , kiedy jego realna wartość liczona jest na 7 razy więcej - na około 700-800 tys zł? Nawet gdyby założyć że tak było i w istocie chciała "wykręcić męża z interesu" to równie dobrze mogla sprzedać dom w sposób całkowicie jawny - za pełną jego wartość rynkową, podzielić w połowie z mężem i tak byłaby jeszcze na kilkaset tysięcy złotych na plusie. Relacji między małżonkami Państwa Sz nie komentuję - to są ich intymne sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kropka Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.80-90.static-ip.oleane.fr 06.10.11, 14:32 A propos...twoj styl wypowiedzi tez mi juz cos mowi...Zalosne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kropka Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy internet... IP: *.80-90.static-ip.oleane.fr 06.10.11, 14:29 Pani Sz od lat 35 mieszka ze swoim mezem pod jednym dachem i ciekawa jestem skad masz takie informacje natury prywatnej. Wiec dementuje te brednie jako czlonek rodziny. Notariusz nie byl notariuszem Pani SZ tylko zostal wybrany przez Pana Rafala K. Poza tym zgadzam sie z zytelnikiem co do absurdalnosci takiego rozumowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blejk Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 14:55 dwa lata temu u tego samego notariursza do którego zaprowadziła rafała k. sprzedawała swój drugi dom. sprzedawała razem z mężem sprawa ma drugie dno, wcale nie jest tak jednoznaczna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kropka Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.80-90.static-ip.oleane.fr 06.10.11, 15:41 Notariusz ktory spozadzil akt byl notariuszem Pana Rafala K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.zax.pl 06.10.11, 16:39 @ blejk skąd możesz wiedzieć takie rzeczy skoro są one objęte tajemnicą zawodową? O takich rzeczach wiedzieć mogą jedynie strony transakcji i notariusz. Jeśli nie doszedłeś do tej wiedzy ze strony Państwa Sz, to rozumiem, że doszedłeś do wiedzy po znajomości z Panem Rafałem K lub notariuszem. Jaki jest Twój stopień znajomości z tymi osobami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blejk Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 16:55 nie jest to tajemnica zawodowa niestety muszę stać po stronie Państwa Sz i oficjalnie się wypowiadam też po ich stronie... choć znam sprawę dobrze i jak napisałem nie jest wcale jednoznaczna - rafał k. ma duuużo racji, a w wersji Pani Sz jest duuuużo nieścisłości, notariusz był ten do którego poszła Pani Sz. biorę za to odpowiedzialność. nie wolno mi napisać czy czytałem akta sprawy czy nie (i cywilnej i karnej) - ale myślę że mała lekturka przydałaby się każdemu piszącemu tu komentarze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.zax.pl 06.10.11, 17:22 @ blejk A od kiedy czynności notarialne nie są objęte tajemnicą? Z pewnymi dwoma istotnymi wyłączeniami owszem, ale zastosowanie ma przecież art. 18. § 1. którego treść brzmi "Notariusz jest obowiązany zachować w tajemnicy okoliczności sprawy, o których powziął wiadomość ze względu na wykonywane czynności notarialne.". Notariusz informacje co do tych spraw udzielić może stronom lub ich pełnomocnikom, więc albo jesteś w tej kwestii stroną albo pełnomocnikiem któregoś z nich. Wybacz, ale prawdomówność i odpowiedzialność w komentowaniu będzie miało jakiekolwiek znaczenie jeśli opinie będą podpisane konretnym imieniem i nazwiskiem, a w chwili obecnej oświadczenia o "odpowiedzialności" i intencji pisania tylko prawdy - za pisane słowo ma się tak jak garbaty do ściany. Nie można tego ani zmierzyć, ani zweryfikować, więc takie opinie odbieram bardzo sceptycznie. Rozumiesz, tak? Równie dobrze mogę stwierdzić, że odbyłem podróż w kosmos :) Sprawdzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ddarek Kruczki prawne.. IP: *.adsl.inetia.pl 06.10.11, 16:56 Prawnicy tak skonstruowali prawo aby zwykły obywatel nie umiał w nim się poruszać a tym bardziej je rozumieć . To co może wyglądać jak pożyczka tak naprawdę może być aktem sprzedaży ,. To nie pierwszy i nie ostatni przypadek kiedy notariusz bierze udział w takim procederze , który jest legalny w świetle prawa ale nie społecznie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Kruczki prawne.. IP: *.gemini.net.pl 19.10.11, 13:52 No i po co te bzdety? Umowa sprzedaży wygląda jak umowa sprzedaży, darowizna wygląda jak darowizna. Każdy akt notarialny jest przed podpisaniem odczytywany, tak też było w tej sprawie, co jest przyznane w artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jas. Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy internet... IP: 178.73.49.* 07.10.11, 10:54 Jak to się ma do etyki zawodowej notariusza, to naprawdę nie wiem. Na stronie kancelarii widnieje szumnie brzmiące oświadczenie: "Notariusz Piotr Tomaszek jako osoba zaufania publicznego, po mianowaniu do pełnienia funkcji notariusza przez Ministra Sprawiedliwości, czuwa aby czynności notarialne zabezpieczały interesy klientów kancelarii oraz innych osób, dla których czynność te mogą powodować skutki prawne. Swoją osobą i posiadaną wiedzą notariusz Piotr Tomaszek gwarantuje poprawność wykonywania czynności oraz ich zgodność z obowiązującymi w Polsce przepisami prawa. Notariusz ma obowiązek odmówić dokonania czynności notarialnej sprzecznej z przepisami prawa. Notariusz Piotr Tomaszek prowadzi Kancelarię Notarialną w mieście Kraków, w której odczytuje stronom teksty umów - aktów notarialnych (umowy sprzedaży, protokoły, pełnomocnictwa, testamenty, ustanowienie służebności, ustanowienie hipoteki) przed podpisaniem oraz dokonuje poświadczeń dokumentów, przy czym w uzasadnionych przypadkach istnieje możliwość dokonania czynności notarialnej poza siedzibą Kancelarii w domu, szpitalu, firmie klienta, musi być to jednak uwarunkowane szczególnymi okolicznościami bądź wymagać tego charakter czynności. "Jako notariusz powierzone mi obowiązki wypełniam zgodnie z prawem i sumieniem, dochowując tajemnicy państwowej i zawodowej, w postępowaniu swym kieruję się zasadami godności, honoru i uczciwości." Hahahahaha taki z niego mąż stanu i osoba zaufania publicznego jak ze mnie ksiądz. Jeśli jednak "odczytuje stronom teksty umów - aktów notarialnych (umowy sprzedaży...)", to pytanie: 1) jeśli odczytał obu stronom tekst umowy o sprzedaży domu, to właścicielka już wtedy powinna zapalić się lampka ostrzegawcza, a nie dopiero po powrocie do domu, 2) jeśli jednak nie odczytał tekstu umowy (bo była za długa czy żeby nie przedłużać formalności) - to ZŁAMAŁ PRAWO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika czemuś biedny? boś głupi IP: *.comarch.com 07.10.11, 12:12 niestety stara prawda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak nie złodziej Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy internet... IP: *.catv.net.pl 08.10.11, 22:39 Przecież Urząd Skarbowy też powinien się zainteresować taka transakcją jeśli nawet byśmy przyjeli że gość kupił za 10 % wartości to US ma obowiązek weryfikacji i dowalenia niedomiaru A po pierwsze to Notariusz jak nic był w zmowie bo powinien poinformowac ze na pewno US sprawdzi i powinien sie spytac czy ta cena jest prawdziwa Fakt pozostaje tez do sprawdzenia czy tylko żona była właścicielem tej nieruchomości Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik A jednak... IP: *.zax.pl 17.10.11, 18:59 Chociaż obiecałem sobie, że nic w tym temacie nie napiszę to jednak trudno mi przejść obok tego obojętnie. Właśnie oglądałem na TVP INFO materiał na ten temat. Pan Rafał K zdemontował okna w domu Państwa Sz, oraz zatrudnił ochroniarzy do jego "ochrony". Ciekawe przed kim i przed czym no ale jeśli brakuje siły argumentu to stosuje się argument siły a wszystko po to żeby przed ostatecznym wyjaśnieniem sprawy - w ostatniej instancji - pozbyć się lokatorów. Ręce opadają! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kropka Gosc: I ... gosc: Rafal K??? IP: *.fbx.proxad.net 20.10.11, 21:41 @ I:Mozesz sobie pod kazdym artykulem dotyczacym tej sprawy probowac udowadniac ze wszystko odbylo sie zgodnie z prawem...Rafala K, ale opinia publiczna w wiekszosci ewidentnie widzi ze przekret jego jest wielki. Nie wspominajac juz o notariuszu ktory jako krakowianin znajac ceny nieruchomosci nie odmowil sporzadzenia tego aktu na taka karygodna kwote. A jak mowi Czytelnik Rafal K potwierdzenie zaplaty za dom wyrzucil gdzies... ludzie gdzie tu logika??Konkluzje same sie narzucaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OBIEKTYWNA Re: Szukam hałaśliwych lokatorów... Kulisy intern IP: *.netrun.cytanet.com.cy 20.11.11, 19:33 zeev -nie badz taki cfany i wszechwiedzacy-bo oszusci tacy jakPAN RAFAL wiedza jak zakrecic klijentem -nawet ten najmadrzejszy da sie wyrolowac i uwazaj zeby jutro TOBIE cos podobnego sie nie przykleilo CFANIAKU..... Odpowiedz Link Zgłoś