Rada miasta nie potępiła siebie

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.04, 00:28
UW? To jeszcze istnieje??? Noc Żywych Trupów czyli powrót Unii Wolności.
Brawo! Na pedałach można zarobić parę głosów. Może uda się dobić do 3%.
    • Gość: Krzysztof K. Re: Rada miasta nie potępiła siebie IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 27.05.04, 20:16
      Kiedy wreszcie skończą się dyskusje na temat tego całego marszu. Na drugi raz
      proszę nie proponować terminu zbieżnego z poważnymi uroczystościami. Przecież
      była to świadoma prowokacja.
    • Gość: cet2 Re: Rada miasta nie potępiła siebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.04, 20:47
      Kiedy Unia Wolności zeszła z głównej sceny było wiadomo, że padł ostatni
      bastion przyzwoitości w polityce. I że bardzo szybko za nią zatęsknimy.

      A Twój (mg) komentarz jest po prostu beznadziejny. Najlepiej klapnij se, cycu,
      spokojnie w fotelu, włącz jakiegoś horrora, albo talk show Powiatowego i nie
      bierz się, kurna, za sprawy, o których nie masz pojęcia.
      • Gość: Man Re: Rada miasta nie potępiła siebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.04, 22:41
        jesli to ten sam mg o którym myśle /a jest tak na 99%/
        :)
        to ma pojęcie
        oj ma...
        :)
        • Gość: mg Re: Rada miasta nie potępiła siebie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.04, 23:41
          Jasne, że mam :-)))

          UW - bastion przyzwoitości - he, he, he. Dobre!

          A Pan przewodniczący Jan P. już z ciupy wyszedł czy jeszcze nie?
          Może spotykają się w krakowskim sądzie z Januszem L., choć wątpię, bo ten
          zasłaniając się immunitetem olewa sądy jakby był z Samoobrony a nie byłym
          działaczem Partii Największych Moralnych Autorytetów.
          • Gość: Man na 100% n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.04, 23:52
            • Gość: Man za szybko mi sie wcisło "wyślij" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 00:06
              jeszcze Janusz S. (nie wiem czy siedzi, ale zarzuty poważne miał w internecie
              niestety cisza)
              no i Krzysztof G. któremu sąd uwierzył, iż jako nie-prawnik nie zrozumiał
              pytania notariusza o "roszczenia osób trzecich"
              hehehe
Pełna wersja