Liga Rodzin Polskich, a koniec świata

29.05.04, 16:35
Ze względu na fakt, że na temat LRP prozą powiedziano już wszystko i temat
uznaje się za wyczerpany, ogłaszam niniejszym otwarty konkurs poetycki, pod
hasłem: „Liga Rodzin Polskich, a koniec świata”. Piszcie, kombinujcie,
rymujcie – może się z tego zrobić fajny happening albo cóś zbliżonego. Można
do tematu podejść autorsko, historycznie i (jak na nich) elegancko:

Na wieszcza
się nie szcza!

Albo też odtwórczo i mniej kurtuazyjnie (za to w ich stylu) –

Masz Twarogu czapkę, buty
I sp....j z/do Nowej Huty.

Uprasza się, aby posty w tym wątku były wyłącznie w mowie wiązanej, chyba że
chodzi o uwagi techniczne, organizacyjne itp.
    • longwehicle Re: Liga Rodzin Polskich i koniec SLD!!!:))). 29.05.04, 17:38

    • Gość: kuba powiatowy Re: Liga Rodzin Polskich, a koniec świata IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.04, 22:41
      JAK JUŻ – TO JUŻ!
      Jak się spotkać - to za rogiem,
      Jak się uchlać - to z Twarogiem,
      Jak wesz znaleźć? – pod odzieżą,
      Jak jest z Polską - tak z młodzieżą.
      • Gość: cet2 Re: Liga Rodzin Polskich, a koniec świata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.04, 00:07
        Sie ma! Brawo, kubo powiatowy! A ja wykombinowałem właśnie, że sobie założę
        nową arcypatriotyczną partię polityczną i poszukuję dla niej odpowiedniej
        nazwy. Która Twoim zdaniem będzie wystarczająco dobra? A może ktoś już chce się
        zapisać?

        Liga Miny Mongolskiej
        Liga Nogi Podolskiej
        Liga Słusznego Wzrostu
        Liga Wielkiego Postu
        Liga Prawdziwych Polaków
        Liga Bogatych Biedaków
        Liga Łysych Brunetów
        Liga Inwektyw i Epitetów
        Liga Pęka i Strąka
        Liga Kto Puścił Bąka?
        Liga Polskiej Rodziny
        Liga Wpuszczonych w Maliny
        Liga Ostatniej Godziny
        Liga Obrońców Vaginy
        Liga Przyjaciół Boga
        Liga Macieja Twaroga
        Liga Słuchaczy Radyja
        Liga Jezus Maryja!

        I jeszcze jedno, bo mi umkło (jak Lepperowi ziemniak) - na koniec konkursu
        będzie nagroda i odjazdowa balanga.


        • Gość: kubapowiatowy Re: Liga Rodzin Polskich, a koniec świata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.04, 00:13
          A więc w Warszawce, jak już ustaliliśmy, parą jest -

          Robcio z Romusiem, synem Macieja
          (Tylko jak Heros mógł spłodzić geja?)
          Za to w Krakowie, moi panowie
          Jest tak, jak piszę, w wiązanej mowie:

          Ja już złapać – to za cycki
          Jak napisać – to Ilnicki
          Jak wyszarpać – to za włoski
          Jak dać d… - Kotlinowski.

          A co do nazwy partii, to coś bym od siebie dorzucił:

          Liga Młodzieży Tyrolskiej
          Liga Macierzy Pomorskiej
          Liga Chodzieży Opolskiej
          Liga Chodzieży Zamojskiej
          Liga Żołnierzy Zapolskiej
          Liga Kiełbasy Swojskiej
          Liga Ostatniej Brygady
          Liga… już nie dam rady!

          Czy ktoś może podrzucić jakieś jeszcze rymy?!
    • matti.x Re: Liga Rodzin Polskich, a koniec świata 30.05.04, 04:54
      Wiem, że absolunie brak mi wymaganych talentów, ale ze
      względu na bliski memu sercu temat, raczej sobie nie odmówię.


      Cieszmy się, cieszmy o bracia,
      Wkraczając do zgniłej Europy
      Wniesiemy tam kilka postaci,
      Co stłamszą Francuzy i Szkopy

      Jest z nami nagi kardynał
      I krzyż - owinięty szalikiem.
      Więc Ligi nic nie powstrzyma;
      Nie z Pękiem, ze Strąkiem, Z Giertychem.

      Zastępy twarogogłowych
      Wpoją Europie wartości.
      A Euro w naszych habitach
      Zagości w obfitości.

      A żeby się nikt nie przyczepił
      Do krzyża zagiętych końcówek
      Rozwali się, drodzy bracia
      Po drodze - kilka główek.

      Ciekawe, czy dotrwam czasów
      W pułapkach tej łami-głowki,
      Kiedy to droga Ligo
      Spadniesz do okręgówki?
    • cet2 Re: Liga Rodzin Polskich, a koniec świata 30.05.04, 09:54
      Widzę, że turniej zaczyna nabierać rumieńców. Nie ma rady, trzeba przysiąść
      fałdów i temat kontynuować. Tym bardziej, że można przy tej okazji dojść do
      odkrywczych wniosków.

      Odkrycie

      Wiecie co, przyjaciele –
      Ta Liga to krytogeje
      Buzie mają rumiane
      I takie niedociumane
      Oblane krasnym wypiekiem
      Można powiedzieć – krew z mlekiem!
      I w buzi każdy z nich mocny
      A w członkach tak jakby słaby
      Tryb życie prowadzą nocny
      I niema tam żadnej baby.
      I teraz wiecie, kochani
      Czemu są tak sfrustrowani.
      Gej zwykły się jakoś wyżyje,
      Gej w Lidze wyłącznie tyje
      Tylko się czai, tajniaczy
      Że nie jest gejem – tłumaczy.
      A czemu na gejów plują
      Knują, gardłują, pałują?
      Bo oni się w nich podkochują!
      A że się zebrali zbyt licznie
      Robią to platonicznie.
      I tylko ten wódz jakiś inny
      Postawny, silny i zwinny
      I z tego chyba wynika
      Że Strąk to jest szprycha Giertycha.
      • hm_tak Re: Liga Rodzin Polskich, a koniec świata 11.06.04, 12:50
        Sliczności,

        A z tym , to co będzie? Prowokacja?


        "Hej, nie zechciałbyś opowiedzieć o tym szerzej? To nawet niezła okazja na
        takie
        rekolekcje.

        PS. Zaczynasz mnie coraz bardziej frapować. Pozdrawiam -"

        Rekolekcje - jak to rekolekcje. Wymagają skupienia i odosobnienia, przynajmniej
        na chwilkę. A o to trudno na Forum Giewu. Czyż nie?

        HT
        ===============================================================================

        cet2 napisał:

        > Widzę, że turniej zaczyna nabierać rumieńców. Nie ma rady, trzeba przysiąść
        > fałdów i temat kontynuować. Tym bardziej, że można przy tej okazji dojść do
        > odkrywczych wniosków.
        >
        > Odkrycie
        >
        > Wiecie co, przyjaciele –
        > Ta Liga to krytogeje
        > Buzie mają rumiane
        > I takie niedociumane
        > Oblane krasnym wypiekiem
        > Można powiedzieć – krew z mlekiem!
        > I w buzi każdy z nich mocny
        > A w członkach tak jakby słaby
        > Tryb życie prowadzą nocny
        > I niema tam żadnej baby.
        > I teraz wiecie, kochani
        > Czemu są tak sfrustrowani.
        > Gej zwykły się jakoś wyżyje,
        > Gej w Lidze wyłącznie tyje
        > Tylko się czai, tajniaczy
        > Że nie jest gejem – tłumaczy.
        > A czemu na gejów plują
        > Knują, gardłują, pałują?
        > Bo oni się w nich podkochują!
        > A że się zebrali zbyt licznie
        > Robią to platonicznie.
        > I tylko ten wódz jakiś inny
        > Postawny, silny i zwinny
        > I z tego chyba wynika
        > Że Strąk to jest szprycha Giertycha.
    • Gość: kubapowiatowy Re: Liga Rodzin Polskich, a koniec świata IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.04, 12:43
      Kurna, no rzeczywiście, czarno na białym! Teraz to i ja już kumam dlaczego...

      ... Ciągle trzymają się w kupie
      Nie mogą usiedzieć na d...
      Ależ to sekta padalcza!
      Nie dziwię się, że Pan ich zwalcza.
      Mojżesz ty, ożeż!
      I jeszcze wciągają w to młodzież?
    • Gość: cet2 Re: Liga Rodzin Polskich, a koniec świata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.04, 14:06
      Po pierwsze – miało być wierszem
      Po drugie – za długie
      Po trzecie do dziesiątego
      Nie czytałem nic „głębszego”.

      Chcecie więcej takich zer?
      Oto adres: twarog.lpr.pl
      • Gość: lucyna Re: czasy ostateczne ? PRZEPOWIEDNIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.04, 16:22
        Pomyślalam sobie, że to może was zainteresować:

        Objawienie i Wielka Tajemnica Matki Bożej w La Salette z dnia 19 września 1846 r.

        http://www.fortunecity.com/victorian/abbey/54/salette0.html

        „Melanio, to co ci teraz powiem, nie będzie zawsze tajemnicą; w roku 1858
        będziesz mogła to opublikować.

        Księża, słudzy mego Syna, ci księża przez swoje haniebne życie, przez ich brak
        szacunku i ich brak pobożności przy celebrowaniu świętych tajemnic, przez ich
        miłość do pieniądza, przez ich skłonność do zaszczytów i przyjemności, tak, ci
        księża stali się dołami nieczystości. Tak, życie księży woła o pomstę, i pomsta
        wisi nad ich głowami. Biada księżom i innym osobom poświęconym Bogu, którzy
        przez swą niewierność i swoje złe życie na nowo krzyżują mego Syna! Grzechy
        ludzi poświęconych Bogu wołają do Nieba i wołają o pomstę, i już pomsta stoi
        przed ich drzwiami, gdyż nie ma już nikogo, aby wybłagać miłosierdzia i
        przebaczenia dla ludu; nie ma już szlachetnych dusz, nie ma już nikogo, kto
        byłby godzien złożyć Wiecznemu ofiarę nieskazitelnego baranka dla dobra świata.
        Bóg będzie karcił w bezprzykładny sposób.

        Biada mieszkańcom ziemi! Bóg wyleje swój cały gniew, i nikt nie będzie mógł ujść
        prze wieloma plagami.

        Głowy, przywódcy ludu Bożego, zaniedbali modlitwy i pokuty, i demon zaciemnił
        ich rozum. Stali się oni tymi błędnymi gwiazdami, które stary diabeł pociągnie
        swoim ogonem za sobą, aby je zniszczyć. Bóg pozwoli staremu wężowi, aby siał
        niezgodę między rządzących, we wszystkie społeczności i wszystkie rodziny.
        Będzie się cierpiało bóle cielesne i duchowe; Bóg pozostawi ludzi samych sobie i
        ześle kary, które będą po sobie następować przez trzydzieści pięć lat.
        Społeczeństwo jest u progu straszliwych plag i największych przemian; trzeba się
        przygotować na to, że będzie się rządzonym żelaznym batem i że się wypije
        kielich gniewu Bożego.

        Niech Wikariusz mego Syna, Suwerenny Papież Pius IX, nie opuszcza już Rzymu po
        roku 1859; ale niech będzie niewzruszony i wielkoduszny i niech walczy orężem
        wiary i miłości; ja będę z nim. Przed Napoleonem niech się ma na baczności. Jest
        on dwulicowy, i gdy pewnego dnia będzie chciał stać się papieżem i cesarzem, to
        Bóg się wnet od niego odwróci; jest on orłem, który chce się wnieść coraz to
        wyżej i spadnie na miecz, którym chciał się posłużyć aby zmusić narody do
        wzniesienia go.

        Włochy zostaną ukarane za swoje dążenie do zrzucenia jarzma Pana wszystkich
        panów; zostaną oddane wojnie i krew będzie wszędzie płynąć; kościoły będą
        zamykane lub bezczeszczone; księża i zakonnicy będą przepędzani; przeznaczy ich
        się na śmierć i okrutnie zabije. Wielu z nich zrezygnuje z wiary i ilość księży
        i zakonników, którzy odpadną od prawdziwej wiary, będzie wielka; między nimi
        będą nawet biskupi.

        Papież ma się mieć na baczności przed cudotwórcami; gdyż nadszedł czas, w którym
        będą następować najbardziej zadziwiające wydarzenia na ziemi i w powietrzu.
        W roku 1864 zostanie wypuszczony z piekła lucyfer wraz z dużą liczbą demonów.
        Demony będą podkopywać wiarę kawałek po kawałku, i to nawet u osób poświęconych
        Bogu, które oślepią w ten sposób, że osoby te przyjmą ducha tych złych aniołów,
        jeżeli nie otrzymają szczególnej łaski; wiele domów zakonnych straci zupełnie
        wiarę i pociągnie wiele dusz na zatracenie.

        Złych książek będzie na ziemi w nadmiarze i duchy ciemności będą wszędzie
        rozprzestrzeniać oziębłość wobec wszystkiego, co dotyczy służby Bogu; będą miały
        one wielką władzę nad naturą. Będą kościoły do służenia tym duchom.
        Ludzie będą przenoszeni z jednego miejsca na drugie przez te złe duchy, i nawet
        księża, ponieważ nie będą wiedzeni przez dobrego ducha Ewangelii, który jest
        duchem pokory, miłosierdzia i żarliwości na chwałę Bożą.
        Będzie się dokonywać zmartwychwstania zmarłych i sprawiedliwych [tzn. zmarli ci
        przyjmą postać dusz sprawiedliwych, które żyły na ziemi, aby móc lepiej zwieść
        ludzi. Ci tak zwani zmarli, pod których postacią ukrywają się tylko diabły, będą
        głosić inną ewangelię, przeciwną tej prawdziwego Jezusa Chrystusa, zaprzeczającą
        istnieniu Nieba i także dusz potępionych. Wszystkie te dusze będą wydawać się
        zjednoczone ze swoimi ciałami]. Wszędzie będą występować nadzwyczajne cuda,
        ponieważ prawdziwa wiara zgasła i fałszywe światło oświetla świat.

        Biada Książętom Kościoła, którzy są tylko tym zajęci, aby zbierać coraz więcej
        bogactw, zachować swoją władzę i rządzić w pysze!
        Wikariusz Mego Syna będzie dużo cierpiał, ponieważ przez pewien czas Kościół
        będzie wystawiony na ciężkie prześladowania: to będzie czas ciemności; Kościół
        będzie przeżywał straszliwy kryzys.

        Ponieważ święta wiara w Boga poszła w zapomnienie, każda jednostka będzie się
        chciała sama prowadzić, stać nad podobnymi sobie. Zostaną obalone władze cywilne
        i kościelne, wszelki porządek i wszelka sprawiedliwość zostaną podeptane; będzie
        się widzieć tylko zabójstwa, nienawiść, zazdrość, kłamstwo i niezgodę, bez
        miłości do ojczyzny i do rodziny.

        Ojciec święty będzie dużo cierpiał. Będę przy nim aż do końca, aby przyjąć jego
        ofiarę.

        Niegodziwcy będą wielokrotnie nastawać na jego życie, nie mogąc zaszkodzić jego
        dniom; lecz ani on ani jego następca [na marginesie swego egzemplarza z Lecce
        Melania napisała w nawiasie następujące słowa: „który nie będzie długo rządził”]
        nie zobaczy triumfu Kościoła Bożego.
        Rządy cywilne będą wszystkie miały ten sam zamiar, którym będzie obalenie i
        zatarcie wszystkich zasad religijnych, aby zrobić miejsce dla materializmu, dla
        ateizmu, dla spirytyzmu i dla wszystkich rodzajów przywar.

        W roku 1865 będzie widać podłości w świętych miejscach; w domach zakonnych
        kwiaty Kościoła będą gniły a demon będzie udawał króla serc. Niech ci, którzy są
        głową wspólnot zakonnych, mają się na baczności wobec tych, których mają
        przyjąć, gdyż demon użyje całej swej przewrotności, aby do zakonów religijnych
        wprowadzić osoby oddane grzechowi, bo rozwiązłości i zamiłowanie do przyjemności
        cielesnych będą rozpowszechnione po całej ziemi.

        Francja, Włochy, Hiszpania i Anglia będą w stanie wojny; krew będzie płynąć
        ulicami; Francuz będzie walczyć z Francuzem, Włoch z Włochem; w końcu nastąpi
        ogólna wojna, która będzie straszliwa. Przez pewien czas Bóg nie wspomni ani
        Francji ani Włoch, gdyż Ewangelia Jezusa Chrystusa nie będzie już znana.
        Niegodziwcy rozwiną swą całą przewrotność; będzie się zabijać, będzie się
        masakrować nawzajem aż do wnętrza domów.

        Za pierwszym zamachem Jego błyskawicznego miecza góry i cała natura zadrżą z
        przerażenia, gdyż rozwiązłości i przestępstwa ludzi przenikną sklepienie
        Niebios. Paryż zostanie spalony a Marsylia pochłonięta (4, 1, 2, 3) [Melania
        powiedziała: „Paryż zostanie spalony”. Interpretowano to w roku 1870: „To będzie
        przez Prusaków”, na co Maximin odpowiedział: „Nie, nie, to nie przez Prusaków
        Paryż zostanie spalony, lecz przez swój motłoch (canaille)” - przyp.tłum.]; (3)
        wiele wielkich miast zostanie wstrząśniętych i pochłoniętych przez trzęsienia
        ziemi; będzie się sądzić, że wszystko jest stracone; będzie widać tylko
        zabójstwa, będzie słychać tylko szczęk broni i bluźnierstwa.

        Sprawiedliwi będą dużo cierpieć; ich modlitwy, ich pokuta i ich łzy wzniosą się
        do Nieba i cały lud Boży będzie prosić o wybaczenie i miłosierdzie i będzie
        prosić o moją pomoc i wstawiennictwo. Wówczas Jezus Chrystus przez akt swej
        sprawiedliwości i swego wielkiego miłosierdzia dla sprawiedliwych, rozkaże swoim
        aniołom, aby wszyscy Jego wrogowie zostali zabici. Za jednym zamachem
        prześladowcy Kościoła Jezusa Chrystusa i wszyscy ludzie oddani grzechowi zginą i
        ziemia stanie się jak pustynia.

        Wówczas nastanie pokój, pojednanie Boga z ludźmi; Jezusowi Chrystusowi będzie
        się służyło, oddawało cześć i chwałę; dobroczynność wszędzie zakwitnie. Nowi
        królowie będą prawym ramieniem Kościoła Świętego, który będzie silny, pokorny,
        pobożny, biedny, żarliwy i naśladowcą cnót Je
        • matti.x Re: czasy ostateczne ? PRZEPOWIEDNIA 30.05.04, 16:40

          Ileż to ja końców świata
          przeżyłem przez wszystkie lata.
          Zginą oddani grzechowi -
          Czyli ... słudzy giertychowi?
      • Gość: cet2 Re: Liga Rodzin Polskich, a koniec świata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.04, 21:22
        Uwaga, powyżej (o tych zerach) to nie jest odpowiedź na post kuby, tylko na
        chamski wpis jakiegoś mądrali, którego chyba moderator wyciął.
    • gph Re: Liga Rodzin Polskich, a koniec świata 30.05.04, 20:40
      Twaróg, rządca niewiniątek
      zaspamuje każdy wątek.
    • Gość: cet2 Re: Liga Rodzin Polskich, a koniec świata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.04, 20:42
      Ale nam przysadziła, aż monitor przygięło. No, chyba diabeł mnie podkusił z tym
      tytułem. Na takie dictum w zasadzie nie da się odpowiedzieć. Ani wierszem, ani
      prozą. Dlatego też zapytajmy sami siebie (Justyno! – błagam!) – retorycznie.
      Otóż tam, w trzecim wierszu od końca (Końca?), pisze:

      „…Maximin odpowiedział: „Nie, nie, to nie przez Prusaków Paryż zostanie
      spalony, lecz przez swój motłoch (canaille)” - przyp.tłum.]; (3) wiele wielkich
      miast zostanie wstrząśniętych i pochłoniętych przez trzęsienia ziemi; będzie
      się sądzić, że wszystko jest stracone; będzie widać tylko zabójstwa, będzie
      słychać tylko szczęk broni i bluźnierstwa – koniec cytatu.

      O co tu może chodzić? O wyjazdowy mecz Hutnika, o wycieczkę autokarową
      Młodzieży Wszechpolskiej czy o bliskie spotkanie trzeciego stopnia Wrzodaka z
      Lepperem, w drodze do Strasburga?
    • Gość: cet2 Re: Więcej przepowiedni tu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.04, 01:53
      Więcej proroctw – łatwo powiedzieć! No, ale jak trzeba, to trzeba.

      Przepowiednia

      Przez dni czterdzieści i nocy
      Będą padać na ziemię
      Deszcze i inne jeszcze
      Spadną na ludzkie plemię
      Objawy niebieskiej mocy.
      Zaleją Kraków, Warszawę
      Niczym Sodomę z Gomorą
      Wypłuczą Sejm oraz Wawel
      I wszystko przy tym wypiorą
      Oczyszczą naszą ojczyznę
      Wymyją moralną zgniliznę
      A będzie tej pracy sporo.
      I w końcu główny burzowy
      Stanie na baczność przed Panem
      - Jak najposłuszniej melduję
      Że wszystko już równo zalane!
      Spojrzy Pan na to z góry
      Uciszy dłonią ruczaje
      I spyta, zdmuchując chmury:
      - A tam, to co tak wystaje? -
      Co się tak w mętnej toni
      Szarpie, rochli, kotłuje
      Tak samo siebie goni
      Otrzącha i otrzepuje.
      Wypluwa wodę i prycha
      Cóż to takiego, do licha?
      Na to anieli w bieli
      Zupełnie oniemieli
      Dojrzą…
      Długonogiego Giertycha.
      A Pan westchnie szczęśliwy:
      - Ostatni sprawiedliwy!
    • Gość: prorok Nowa przepowiednia IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.04, 14:20
      Prawdziwa na bank – czy ktoś chce się założyć?

      Zaprawdę, powiadam wam
      Sczeźnie Adama plemię
      A Polskę posiądzie Cham
      I jego chamskie plemię.
      • Gość: cet2 Wyliczanka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.04, 21:11
        Ile razy nam jeszcze opatrzność pomoże
        Ile razy Czarnecki rzuci się przez zboże
        Ile jeszcze koncepcji ma profesor Biela
        Ile jest w tym zasługi Ryszarda Bendera
        Ile nam jeszcze postów nadeśle Lucyna
        Ile dyplomów wydała uczelnia z Lublina
        Ilu wielkich działaczy wyjrzało z rozpora
        Ile szydeł nam wyjdzie z wyborczego worka
        Ile razy zużyto najwyższe symbole
        Ile szkód przy tym wyrządzono w szkole
        Ile razy dzwoniono już na Anioł Pański
        Ile razy mnie wpieniał poseł Łopuszański
        Ilu pyzatych głupków kocha Pinocheta
        Ile perfum dziś zużył nasz ksiądz katecheta
        Ile razy Pęk kogoś o grandę posądził
        Ile baca by nakradł, gdyby juhas rządził
        Ile razy Europą straszono rodaków
        Ilu tam chce się teraz wpieprzyć Prawdziwych Polaków
        Ile pokoleń liczy dynastia Giertychów
        Ile kraj nasz pomieści ojczulków rydzyków
        Ilu pałom się wtłacza hasła narodowe
        Ile trzeba półgłówków, by uzyskać głowę
        Ilu ludzi się wk....., jak się Wrzodak jąka?
        Tylu mnie musi trzymać, kiedy widzę Strąka!
        ---
        Ile razy ten Wasz Nabiał nas kompromitował
        Ile razy drań nawiał lub w tłumie się chował
        Ile razy ktoś od Was przed tym protestował?
        Ile trzeba obłudy, by to tolerować?
        Ile pokładów fałszu, żeby kokietować!
        ---
        Ile trzeba nie umieć, żeby Was zrozumieć?!
        -----------------------------------------------------
        • Gość: Lidka Bigoteria - to nie Bizuteria !!! IP: *.cybernet.ch 03.06.04, 18:51
          P. S.
          Wasze teksty zdecydowanie poprawily mi nastroj !!!
          • Gość: kubapowiatowy Re: Bigoteria - to nie Bizuteria !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.04, 09:14
            Bóg zapłać, dobra kobieto!
    • Gość: belfer Nieco poważniej IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.04, 09:46
      Witam, po długim namyśle postanowiłem się wpisać, bo wątek jest ciekawy i
      zabawny. Wydaje mi się, że poza dosadnym żartem ktoś stawia tu niegłupie
      pytania. Bardzo fajna pointa „Ile trzeba nie wiedzieć...”.
      Pozwolę włączyć się do dyskusji cytatem poważniejszym, pochodzącym z Nieboskiej
      Komedii Krasińskiego. Tam zorganizowane wokół Pankracego (droga młodzieży, nie
      chodzi o psa z telewizji) i zatrute antyideologią siły śpiewają tak:

      Dalej, dalej, dalej na wroga!
      Z Bogiem, a choćby i mimo Boga!

      A kto z Was pamięta tzw. moskaliki? Było kiedyś o nich GW. Historycznie
      wszystko zaczęło się od pewnego, kultowego czterowiersza:
      Kto mi powie, że Moskale
      To są bracia dla Lechitów
      Temu zaraz w łeb wypalę
      Pod kościołem Karmelitów.
      I potem ruszyła lawina, moskalików napisano tysiące, na najróżniejsze tematy.
      Założenie jest takie, że ma to być czterowiersz, zaczynający się od pytania i
      obowiązkowo zakończony dramatycznym, ekspresyjnym wydarzeniem, rozgrywającym
      się w miejscu kultu religijnego. Sądzę, że ze względu na temat konkursu oraz
      używaną przez jego „podmiot liryczny” symbolikę i retorykę, moskalik będzie
      formą odpowiednią, a przy tym dosadną, skrótową oraz zwięzłą. Jeśli na ten
      temat uda mi się jakiegoś wymyślić, to pozwolę sobie jeszcze tu zaistnieć.
      Pozdrawiam wszystkich imternautów i uczestników zabawy.
      • Gość: cet2 Wystawka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 09:15
        To zadanie z moskalikami jest piekielnie trudne. Kombinuje człowiek, kombinuje -
        i nic. Bądźmy jednak dobrej myśli. A na razie kontynuujmy wątek główny:

        Kraków to nie Nowa Huta
        To miasto ze spiżu, mosiądzu.
        Tu nie wypada wystawiać fiuta
        Chyba że brązu.
        • Gość: kubapowiatowy Uściślijmy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.04, 10:34
          Przepraszam że pytam, ale co Pan miał na myśli? Głośny plener na rynku, znany
          wyskok pewnego patafiana, czy też listę wyborczą jego mocodawców?
          • Gość: cet2 Sam nie wiem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 12:26
            ... niech każdy interpretuje po swojemu. Za to mam bardzo aktualnego moskalika!

            Kto mi powie, że w Krakowie
            Rada nie jest dla bałwanów
            Temu zaraz dam po głowie
            Pod Aresztem Salezjanów.
    • Gość: kubapowiatowy Imieniny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 20:10
      Szanowni internauci i uczestnicy forum, czy zauważyliście, że w tej naszej
      Lidze istnieje ciekawa prawidłowość, związana z imionami jej teoretyków i
      liderów. Są takie „niezłomne”, - Roman, Ryszard, Zygmunt, bądź „wpite
      korzeniami w macierz” – Maciej, Jędrzej... Psychologowie twierdzą, że tego
      rodzaju projekcje są wynikiem niespełnionych marzeń ojców oraz ich oczekiwań
      względem synów. Podobnie, jak z tymi biednymi Pamelami czy Angelikami, jeżeli
      chodzi o matki z innej partii. A wracając do Ligi, to wydaje się, że w jej
      krakowskich strukturach nie wszyscy są szczęśliwymi posiadaczami imion,
      adekwatnych do wywodzącej się z antyku nazwy ugrupowania, wyznawanej ideologii
      oraz międzywojennej tradycji. I może trzeba im jakoś pomóc, podpowiadając parę
      tak zwanych imion (z wyjątkiem Pana Döerre) drugich:

      Piotr Döerre I
      Jan Maria Kowalówka
      Wiesława Wiktoria Łukaszewska
      Daniel Maryla Piechowicz
      Wiesław Edward Misztal
      Marek Aurelisz Kotlinowski
      Stanisław August Rachwał
      Dariusz Petroniusz Olszówka
      Andrzej Kajetan Stypuła
      Maciej Albert Twaróg

      To wprawdzie nie jest wiersz, ale jakaś muzyka w tym jest. Nieprawdaż?
      ---
      Tak przy okazji, czy wiecie, jakie jest najbardziej ojczyźniane nazwisko na „-
      ski”?
      - Skiba!
      ---
      matti.x – gdzie jesteś, kombinujesz moskalika?
      ---
      Na deser podsyłam dosłowny cytat (wklejka) z witryny: twarog.lpr.pl. - „W
      ostatnich miesiącach, Wszechpolacy skutecznie mobilizowali młode pokolenie do
      sprzeciwu wobec integracji Polski z UE, bronili w wakacje br. życia dzieci
      poczętych we Władysławowie, blokując statek Langenort” – koniec cytatu.
      Kochani, no dobrze, ale co z dziećmi poczętymi gdzie indziej? I kto, tak
      naprawdę (między nami!), w „wakacje nad morzem”, te dzieci wziął i począł?
      • Gość: na_turysta Re: Imieniny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 22:38
        Jasny kiciuś, tam przecież koczował ten cały Strąk! Od dzisiaj jeżdżę wyłącznie
        do Kryspinowa!
        • Gość: cet2 Blokada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.04, 19:31
          Przyszedł Wrzodak do Giertycha:
          - Tu, Romanie jest zagrycha
          Jest wódeczka, jest koniaczek
          Tylko wymyśl, kurka flaczek
          Jakiś sposób. Jaka rada?
          Bo w sondażach wciąż nam spada.
          Myśli Roman - dzień ,dwa, cztery -
          W końcu krzyknął - Do cholery!
          Zablokować mi „Queen Mary”!
          • Gość: cet2 Blokada cd. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.04, 08:21
            Zawezwano posła Strąka
            Cały w pąkach tak się jąka:
            - Lubię chryję, kocham władzę
            Lecz tu, kurna, nie poradzę!
            To nie pipki, ani cycki
            To jest statek atlantycki
            A ja jestem Strąk bałtycki!
            Na to Roman tak wygarnął:
            - Przymknij się już, Leonardo!
            Słuchaj, jak ja się wyrażę
            Władzę trza brać a b o r d a ż e m!
            Zebrać kutry od rybaków
            Załadować Wszechpolaków
            Wziąć kajaki, łódki, jolki
            Wsadzić na nie Matki Polki
            Jak ich tamci rozpoznają
            To ze strachu się ze.....

            cdn.
            • Gość: kubapowiatowy Sztafeta? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.04, 14:22
              Sorry, że się wcinam, ale czy mogę zaproponować chwilowe przejęcie pałeczki?:

              Na to Strąk, z przejęcia blady:
              - Któż na czele tej armady
              Mężnie, że tak powiem, stanie
              I roz pocznie blokowanie?

              I czy inni też mogą?
              • Gość: cet2 kolegialna? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.04, 18:21
                Czyżbyś chciał stworzyć wierszyk „łańcuchowy” albo „wielotorowy”? To super
                pomysł, tylko czy chwyci? Zobaczymy - i na razie ten subwątek ("Co ja widzę w
                tej Lidze") pozostawiamy otwarty.
                A w razie czego, proszę się nie pchać, odczekać dłużej po każdym poście, nie
                świntuszyć nadmiernie (sic!) i nie walić na odlew. Tu pieszmy o Lidze, a nie
                dla Ligi!
    • Gość: cet2 Bajka z 1000 i jednej (nieprzespanej) nocy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.04, 11:24
      Dwaaj znamienici rodacy
      W Krakowie oraz w Warszawie
      Kooombinowali w pracy
      Co począć w parady sprawie
      Jeeeeden gejom pozwolił
      Bo nie przestraszył się skina
      Iiiiii teraz Święta Rodzina
      Okrutnie na niego wyklina.
      Druuuuugi gejów popędził
      Poszukał na nich bata
      Wieeeeedząc, że w razie czego
      I tak będzie na brata.
      Z teeeeeeeego przepiękny morał
      Wyłaniać nam się zaczyna
      Że w takich wypadkach słowo
      Ostatnie ma zawsze rodzina.
      I teraz wiemy już wszyscy
      Że jak są mętne układy
      Tooooooo żeby im stawić czoła
      Trzeba mieć łeb nie od parady.
      • Gość: kuba powiatowy Re: Bajka z 1000 i jednej (nieprzespanej) nocy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.04, 15:00
        Bardzo przepraszam, że znowu się wtrącam, jednak pozwolę sobie zauważyć i
        dodać, że przede wszystkim:
        Trzeba mieć łeb nie od parady
        Żeby nie stracić posady!


        A korzystając z okazji, chciałbym się podzielić z Państwem pewną refleksją,
        którą dopiero co sobie uświadomiłem:

        Kto mi powie, że Polakom
        Woda zbiera się w kolanach
        Temu się przyglądnę flakom
        Przed klasztorem na Bielanach!
        • Gość: belfer Re: Bajka z 1000 i jednej (nieprzespanej) nocy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.04, 18:02
          A ja bym to ujął jeszcze inaczej, w sposób ściśle nawiązujący do tematu wątku.
          „Drugi gejów popędził
          Poszukał na nich bata”...
          Czując, że w innym razie
          Wywoła koniec świata.
          • Gość: cet2 Re: Bajka z 1000 i jednej (nieprzespanej) nocy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.04, 18:34
            Mości Belfer! Nie pointuj Waść tak dosadnie, nie klamruj i nie reasumuj.
            Innymi słowy - nie zamykaj Waszmość wątku!
    • Gość: kubapowiatowy Nie ściemniać! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.04, 21:30
      Wy ciągle tylko - kto mi powie, to, czy tamto... A co kto komu powie, to
      powie... Natomiast to, co, kto, tam, komu, jak i dlaczego, nie powie, to nikogo
      tu nie obchodzi. A powinno.

      Kto nie powie, że miłuje
      Prawdę, Cnotę i Rydzyka
      Tego się ukamienuje
      W Sanktuarium w Łagiewnikach
    • cet2 Panie omc Magistrze! 04.06.04, 19:26
      Ktoś może nam zarzucić, że nabijamy się tutaj wyłącznie z epizodów, wpadek lub
      powierzchownych cech naszych ulubieńców. Dlatego, w drodze wyjątku, wklejam
      poniżej kilka fragmentów, mechanicznie skopiowanych ze strony Macieja Twaroga
      (www. twarog.lpr.pl), jako dowód podejścia skrupulatnego i merytorycznego (kto
      nie wierzy, niech sprawdzi). A na końcu jest list otwarty do Macieja Twaroga.
      Ciekawe, czy odpowie?
      ---------------------------------------------
      O MNIE. Ja. Urodziłem się .... w Nowej Hucie. Jestem katolikiem. Moje życie
      jest związane z Nową Hutą. (...)
      Do swoich zainteresowań muszę zaliczyć miłość do Nowej Huty i jej historii (...)
      Nie mogę pominąć zainteresowań skierowanych w stronę piłki nożnej (...)
      Moja przyszłość i plany. Są rozległe. (...)
      Przyszłość i plany są osadzone w pracy politycznej. Przede wszystkim rozwój
      Ligi Polskich Rodzin w Krakowie, oraz (...)
      Prace na rzecz osiągnięcia wspomnianych zamierzeń zostały już rozpoczęte (...)
      Mam mnóstwo pomysłów, które zamierzam wcielać w życie. (...)
      Jestem redaktorem wielu książek (...)
      Poza tym chciałbym wreszcie napisać i wydać książkę poświęconą życiu (...)
      Kończę studia historyczne na ... (darujmy - przy. cet2). Chcę obronić pracę
      magisterską o (...).

      IDEA. W chwili obecnej Młodzież Wszechpolska jest aktywna na wielu
      płaszczyznach, m.in. akademickiej, społecznej, kulturalnej, naukowej, sportowej
      i politycznej. W ostatnich miesiącach, Wszechpolacy skutecznie mobilizowali
      młode pokolenie do sprzeciwu wobec integracji Polski z UE, bronili w wakacje
      br. życia dzieci poczętych we Władysławowie, blokując statek „Langenort”. (...)

      Dzięki mojej stronie internetowej pragnę zachęcić Państwa do odwiedzenia stron
      internetowych poświęconych wybitnym postaciom (...).

      Roman Dmowski (1864-1939), twórca i ideolog Ruchu Narodowego, wskrzesiciel
      Państwa Polskiego w Wersalu w 1919 r., autor wielu dzieł z kanonu polskiej
      myśli politycznej: Myśli nowoczesnego Polaka, Niemcy, Rosja i kwestia polska,
      Polityka Polska i odbudowanie Państwa, Świat powojenny i Polska, Przewrót; a
      także Kościół, Naród i Państwo, Zagadnienie rządu i wiele innych. Dmowski wiele
      swojego czasu poświęcał młodemu pokoleniu. Wierzył, że to młodzi odmienią styl
      Polskiego Ruchu Narodowego i uchwycą w swe ręce ster władzy, by poprowadzić
      polskie sprawy we właściwym kierunku. Bliskim przyjacielem i kontynuatorem
      myśli narodowej, którą konstruował przez dekady Dmowski był Jędrzej Giertych
      (1903-1992).

      Wydawanie „Wszechpolaka” na nowo rozpoczęli nasi starsi koledzy w Olsztynie w
      1992 r. Dzisiaj pismo redagowane jest przez ludzi młodych. Pomimo trudnych
      początków, czarno-białej szaty „Wszechpolak” się zmienia. Coraz lepszy skład,
      ciekawe teksty i publikacje dobrze się uzupełniają i tworzą jeden zwarty
      monolit.

      (...) Jako radny z Nowej Huty wielokrotnie powtarzałem, że obecna kadencja Rady
      Miasta Krakowa musi być dla Nowej Huty przełomową. Musi być kadencją przełomową
      nie dla inwestycji w peryferyjnych dzielnicach, w których od wielu lat gustują
      magistraccy urzędnicy, lecz dla takiego miejsca jakim jest Nowa Huta,
      największa dzielnica Krakowa. Bez wątpienia za mało czasu poświęca dzisiaj dla
      problemów Nowej Huty Prezydent Miasta Krakowa, jego zastępcy, urzędnicy...
      ________________

      Szanowny Panie Macieju, jeżeli chodzi o MNIE, to proszę raczej nie liczyć, że
      stanę się czytelnikiem wymienionych przez Pana książek. Ani tych przez Pana
      redagowanych, ani wydanych, ani – Boże zachowaj! – napisanych. Jednak zwracając
      się do Pana, pozwolę sobie skorzystać z wybranych zasobów frazeologicznych
      ściągniętych z Pańskiej strony, z nadzieją, że dzięki temu łatwiej znajdziemy
      jakiś wspólny język.

      Rzecz w tym, że JA „do swoich zainteresowań muszę zaliczyć” mowę ojczystą.
      Trochę się w tym różnimy, ale nie do końca, bo siła naszej determinacji jest
      porównywalna. Dlatego też nasze wypowiedzi w pewnym sensie „dobrze się
      uzupełniają i tworzą jeden zwarty monolit”.
      Z Pańskich enuncjacji wynika, że szanuje Pan i podziwia Romana Dmowskiego. Z
      kolei JA podziwiam oraz szanuję Boya Żeleńskiego i nie pozwolę nikomu go
      obszczekiwać. Co paradoksalne, mnie też zależy, „by poprowadzić polskie sprawy
      we właściwym kierunku”, co więcej, również dla dobra dzieci poczętych, tyle że
      w Krakowie.
      Nie mogę w tym kontekście „pominąć zainteresowań skierowanych w stronę” hokeja
      na trawie oraz Pańskiego ugrupowania, w stosunku do którego (ugrupowania) „mam
      plany bardzo rozległe” i „osadzone w pracy” organicznej. Podobnie jak Pan, „mam
      mnóstwo pomysłów”, które też „zamierzam wcielać w życie”. „Niektóre prace na
      rzecz osiągnięcia wspomnianych zamierzeń zostały” - jak Pan zapewne zauważył –
      „już rozpoczęte”.
      Własnej strony internetowej nie mam, ale gdybym ją miał, to pewnie też bym
      zachęcał do „odwiedzania (innych) stron internetowych”.

      Tyle podobieństw - teraz przeciwności. Otóż JA mam nad Panem przewagę taką, że
      swoją pracę napisałem i obroniłem już dosyć dawno. Dlatego mogę Panu po
      bratersku (jak starszy kolega) radzić, aby zawiesił Pan chociaż na trochę
      aktywność polityczną, przysiadł fałdów i spokojnie te swoje materiały raz
      jeszcze przeczytał. Bo jeśli pracę - o której czytamy na Pańskiej stronie –
      napisze Pan podobnym językiem, to (jak ich znam) wywalą z nią Pana na zbity łeb!
      Zapewne jest też Pan ciekaw, jakiegoż to jestem wyznania. Proszę wybaczyć, ale
      to jest sprawa tak poważna, osobista i intymna, że nie mogę wycierać nią sobie
      gęby na każdym kroku, i co do tej kwestii, zmuszony jestem pozostawić Pana w
      nieświadomości.

      PS. Zgadzam się natomiast z Panem całkowicie, że „bez wątpienia za mało czasu
      poświęca się dzisiaj dla problemów Nowej Huty”. Dlatego też, na swój sposób,
      staram się to naprawiać jak mogę.
      • terenia.nasweter Lektura przyjemna, pouczająca i obowiązkowa !!!!! 04.06.04, 20:18
        Ukazał się czerwcowy numer "Rodziny Radia Maryja". Jak zwykle zawiera wiele
        ciekawych artykułów. Szczególnie jednak poświęcony jest on dzieciom, wszak już
        od pierwszego dnia miesiąc ten zwraca na nich naszą uwagę.
        Na najmłodszych jako na dar wskazuje Dorota Kornas-Biela w swoim
        artykule "Każde dziecko darem...". Natomiast o ojcowskiej karierze, dla której
        niezwykle ważne jest piękne i czyste narzeczeństwo, pisze Jacek Pulikowski.
        Kilka stron, jak zwykle w "Rodzinie Radia Maryja", zajmuje "Kropelka radości",
        która tym razem przygotowuje dzieci już do wakacji. A wspaniałym prezentem dla
        najmłodszych czytelników jest płyta zawierająca Hymn VI Pielgrzymki
        Podwórkowych Kółek Różańcowych Dzieci na Jasną Górę w wykonaniu
        scholi "Serbinowskie Różyczki" oraz wybrane piosenki "Małego Chóru wielkich
        Serc".
        • Gość: kubapowiatowy Re: Lektura przyjemna, pouczająca i obowiązkowa ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.04, 11:48
          Na stronie „Wielkopolska LPR do Parlamentu Europejskiego
          (republika.pl/europarlament/Dokumenty/program.html) zamieszczony jest
          skrót „Programu Gospodarczego Ligi Polskich Rodzin”. Na końcu tego opracowania
          czytamy:

          Autorami Programu Gospodarczego Ligi Polskich Rodzin oraz tego skrótu są:
          prof. Jacek Zimny
          prof. Juliusz Sokołowski
          prof. Stefan Kurowski
          dr Janusz Szewczak
          płk. Ryszard Chwastek
          dr Dariusz Grabowski
          mgr Kazimierz Kujda
          mgr Waldemar Milewicz
          dr Józef Żyżyński

          Zespół pracował pod kierownictwem Przewodniczącego Rady
          Politycznej LPR Zygmunta Wrzodaka, Posła na Sejm RP.
    • Gość: cet2 W sprawie formalnej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.04, 15:59
      Wydaje mi się, że problem nie w ideach, hasłach lub programach. One nie są aż
      takie złe. Czy zgodzicie się, że -

      Gdyby nie ta forma
      Rzecz byłaby mniej upiorna?
      • Gość: kubaupierdliwy Re: W sprawie formalnej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.04, 18:49
        Ja bardzo przepraszam, że znowu marudzę
        Ale czy ta „forma”, to są również ludzie?
        No i jeszcze jedno, bo sprawa jest mglista -
        Jaka ma być ta forma? Moim zadaniem czysta!
    • Gość: belfer Pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.04, 20:55
      Rodaku – bądź narodowy!
      Buraku – ty bądź okopowy.
      Ziemniaku – bądź obrotowy!
      Cwaniaku! Bądź sobie rządowy.
      Lecz to się kotłuje, zaprząta mi głowę -
      Bo nasze buraki już są narodowe
      Nasze ziemniaki są już transgeniczne
      A nasze cwaniaki wciąż komunistyczne.
      I przenikliwe dręczy mnie pytanie -
      Jak oni siły złączą – co się z Polską stanie?
      • Gość: kubazaniepokojony Re: Pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.04, 00:39
        Czyżby przyszedł Panu do głowy komunizm narodowy?
        • Gość: cet2 Re: Pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.04, 11:00
          Ze swojej strony dodałbym może:

          „Ciemniaku – ty bądź zagrodowy!”.

          I (w odpowiednim miejscu):

          „Nasze ciemniaki podnoszą już głowę”.
          • Gość: prorok Re: Pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.04, 15:00
            A można tak bardziej nadziejnie?

            Bydlaku - bądź mniej zarodowy!
    • Gość: naimięmiligion Do boju! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.04, 19:05
      Hajda, hajda, hajda na wroga!
      Z Twarogiem, albo i bez Twaroga!
      • Gość: cet2 profesjonalista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.04, 19:27
        I z Zawodowym Królem Kurkowym!
        /and with Profesional Chicken King!/
        Tłumaczę, bo nie wiem
        /może ktoś z Was jest pewien?/
        Czy Miłościwie Panujący
        Jest po angielsku kumający.
    • Gość: kubamelancholijny Inteligencjo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.04, 01:43
      Na smutek twój
      I na twók lęk..
      Wystartowałem tutaj.


      Pęk
      • Gość: młody Re: Inteligencjo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.04, 08:44
        I uroczyście daję słowo
        Że kwiat mój wzrośnie odlotowo.
        A liście -
        Zajebiście.
    • Gość: cet2 Jak nadaje RFM... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.04, 14:53
      ----------------------------------------------------------------
      Z programu RMF - Rydzyk`s Family Medium-Sized
      ----------------------------------------------------------------

      /powitanie poranne/

      Chwaaal duszo moja z rana
      Ojca Dyyrektoora!
      Teraz i po południu...
      I aż do wieczora.

      Nieeeech będzie pozdrowiona
      Radyja Stolica
      I Pidzyk Magdalena
      Na zawsze dziewica!
      ------------------------------------------------------

      /popołudniowy program rozrywkowy/

      Petz Show Boys
      Ora Pro Nobis Redebtoryst`s Asocjation
      and
      The Little Orange-Acaric God Farther

      prezent-ują
      /momentów nie będzie!/
      sacro-song pt.”

      “Kulisy pewnego planu”

      Tu na razie jest laicko
      Ale będzie katolicko!
      A tam gdzie pobojowisko
      Będzie stał nasz bank.
      ------------------------------------------------------

      /pożegnanie na dobranoc/:

      Słuchajcie tatusie, mamusie
      Ojca Tadeuusza!
      On chroni przed zepsuciem
      Wszystko co się rusza.
      ------------------------------------------------------
      • Gość: kubadokładnicki Re: Jak nadaje RFM... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.04, 18:10
        Czy nie lepiej byłoby:

        Little God Father`s Small Purple-Acaric
      • Gość: słuchacz Re: Jak nadaje RFM... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 15:24
        Amen!
    • Gość: cet2 Za godność naszą i waszą... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.04, 12:40
      Będziemy powoli kończyć ten wątek, bo temat jest wyczerpany, podobnie jak
      autorzy - nie mówiąc już o czytelnikach.
      Przypięliśmy się do Ligi i jej cud działaczy dlatego, że również jesteśmy
      mniejszością. Mamy bowiem zdecydowanie odmienną orientację mentalną oraz
      intelektualną. Dlatego też staramy się w miarę możliwości solidaryzować z
      innymi dyskryminowanymi grupami. Bo jak ich Liga wykończy, to weźmie się za
      nas. A potem za Was.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja