Jak urzędnicy rozumieją słowo "mikroprzedsiębio...

IP: *.ists.pl 05.11.11, 08:00
To już jest przegięcie. Gość robi obroty na setki tysięcy a żałuje dwóch setek na parkowanie auta? JUż teraz rozumiem skąd się bierze bałagan na krakowskich drogach, blokowanie skrzyżowań, rozjeżdżanie trawników zastawianie ścieżek rowerowych - jedzie biznes.
    • Gość: vvv A pozostałe maluchy? IP: *.ists.pl 05.11.11, 08:11
      Mikroby spoza centrum.
      Czy już złożyliście do magistratu pisma w sprawie zmniejszenie o 200 zł opłat na rzecz miasta?
      • Gość: henio Re: A pozostałe maluchy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.11, 09:27
        Tylko najpierw sprawdź dokąd wiejesz żeby nie wpaść z deszczu pod rynnę. Ograniczenia w parkowaniu w centrach dużych miast to nie jest polski wynalazek...
        • Gość: vvv Re: A pozostałe maluchy? IP: *.ists.pl 05.11.11, 09:50
          Jakie ograniczenie skoro są ułatwienia dla niektórych.
          • Gość: qq Ale nawet 300zł to daje tylko 10 zł dziennie! IP: *.ghnet.pl 05.11.11, 10:44
            Bez jaj. 10 zł dziennie to tylko 3 godziny parkowania za które się płaci, a reszta za friko! Sknerstwo polskich biznesmenów jest porażające... żal im 0,5% obrotu na abonament... żenada, że zęby bolą.
            • Gość: vvv Jakie sknerstwo? IP: *.ists.pl 05.11.11, 11:58
              Przecież nie zapłaci więcej niż opiewa faktura.
    • Gość: r_xxx Re: Jak urzędnicy rozumieją słowo "mikroprzedsięb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.11, 08:17
      Uzależnianie tego od obrotów jest głupie, jeśli już mówimy o tym, kogo na co stać.
      Rentowność rożnych rodzajów działalności jest nieporównywalna. I "rodzinną" firmę np. prawniczą może być stać na wiele więcej niż nierodzinną w branży o niskiej rentowności - mimo dużych obrotów tej drugiej.
    • Gość: tqew w Jak urzędnicy rozumieją słowo "mikroprzedsiębio... IP: *.aster.pl 05.11.11, 08:27
      Przez wiele lat obowiązywały stałe rozwiązania i jakoś było .Nagle za modernizacje strefy wzięli się ludzie ,którzy uważają ,domyśją się ,przypuszczają czyli amatorzy w tej dziedzinie . Zamiast tego należy dokonać badań , ankietować i w ten sposób pozyskać informacje wskazujące jakie są włąściwe potrzeby osób parkujących w centrum . Ponadto odkąd kilka lat temu ZIKiT wziął się za zarządzanie strefą zaczęła się seria błędów w nowotworzonych przepisach i rozwiązaniach organizacyjnych .Pomogli w tym radni i nie tylko ,bo rażąco naruszające prawo przepisy lokalne uchwalone przez radnych powinny być uchylone w trybie nadzoru przez wojewodę a nie były . W ten sposób nadal trwa koncert życzeń urzędników i radnych czyli eksperymenty na kierowcach parkujących w centrum . Takie metody mogą być stosowane w domu kultury na zajęciach ale nie w urzędzie .
    • Gość: kkk Jestem "mikroetatowcem" IP: *.dynamic.chello.pl 05.11.11, 08:40
      Ciekawa polityka: moje obroty są ponad 10 razy mniejsze niż 600 tyś. zł., a mam płacić 5 razy tyle co mikroprzedsiębiorca. Trzeba wiać z tego kraju.
      • Gość: ygrek Re: Jestem "mikroetatowcem" IP: *.sferanet.pl 05.11.11, 09:03
        Nie no, to jest chore. chore. Te całe ulgi dla mikroprzedsiębiorców. I to w tej wysokości. banda nieudaczników urzędniczych. A o pracujących w centrum ludziach to nic, ktoś zarabia 2500 tys. i ma wykładać 250 zł, a mikroprzedsiębiorca zarabia 10, 20, 30 razy tyle, i ma płacić 50 zł. Bolandia!
        • Gość: x Re: Jestem "mikroetatowcem" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.11, 10:05
          Kto zarabia 2,5mln złotych?
          Swoją drogą - widać że ani jednego dnia nie prowadziłeś własnej działalności. Podoba mi się to podejście etatowców, że każda mikrofirma zarabia od razu na czysto pięciocyfrowe kwoty.
          • Gość: ygrek Re: Jestem "mikroetatowcem" IP: *.sferanet.pl 05.11.11, 14:21
            chyba coś źle policzyłeś. 2,5 razy 10 razy 12 miesięcy to 300 tysięcy. Owszem zarobku, nie obrotów, owszem nie wszyscy tyle zarabiają, ba, tyle zarabia mała część. Ale przecież jak gość z artykułu ma powyżej 600 tys. obrotu rocznie i żałuje 250 zł na abonament za samochód, to jak to nazwać? To jest żałosne. Jeszcze się w gazecie uskarża jaki to uciskany. Bezczelny typ pozbawiony wstydu.
            • Gość: x Re: Jestem "mikroetatowcem" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.11, 14:52
              "2500 tys."

              2500 * 1000 = 2 500 000zł
              Kłania się znajomość podstaw matematyki.
              • Gość: ygrek Re: Jestem "mikroetatowcem" IP: *.sferanet.pl 05.11.11, 15:02
                Taak, złapał drugiego na czeskim błędzie i cieszy koparę. Zamiast przyjąć racjonalne założenie, że mowa jest o 2,5 tysiącach złotych. Bo tyle się pi razy oko w Krakówku zasranym zarabia. Ale lepiej strugać cwaniaczka, co to nigdy błedów w postach na forum nie robi. Wal się.
                • Gość: RAFI Re: Jestem "mikroetatowcem" IP: *.ghnet.pl 05.11.11, 23:09
                  A Twoim zdaniem 600 tyś rocznie to tak strasznie dużo? to jest jedyne 50 tyś miesięcznie policz sobie 50 tyś x 10 % marży ( w branzy komputerowej w której pracuję średnia marża wynosi 6 % ) to jest 5 tyś zarobku odlicz od tego koszty funkcjonowania czyli zus, czynsz za lokal, pracownika no iwychodzi na to, że Twoje 2,5 tyś to całkiem niezła pensja.
                  To sa własnie etatatowcy jak przeczyta 600 tyś to wydaje mu się, że całośc zgarnia gośc do kieszeni.
                  • Gość: x Re: Jestem "mikroetatowcem" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.11, 23:20
                    A wręcz to zawyżyłeś. Przy 50tys. obrotu żeby zarobić 5 tysięcy musiałby mieć marżę nie 10% a blisko 20% - w końcu to nie jest przychód a obrót.
    • Gość: ~artur W czym problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.11, 09:09
      W czym ten pan ma problem? Wykupuje po 250 zl (przy jego obrotach to pryszcz) i już.
      • Gość: o Re: W czym problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.11, 09:52
        a nie widzisz różnicy między "obroty" a "przychody" a - używając bardzo potocznego języka - "zarobki"?
        Jeśli ktoś nawet ma duże obroty, to wcale nie oznacza, że dużo zarabia...
        • Gość: vvv A jakie to ma znaczenie? IP: *.ists.pl 05.11.11, 12:03
          Rozumiem jakby obrotów miał 600 zł miesięcznie to dodatkowy koszt 250 a nie 50 zł miałby znaczenie . A tak nie ma żadnego znaczenia.

          Zresztą czy nasi przedsiębiorcy cokolwiek zarabiajają? Zyją na kosztach, nieprawdaż?
        • Gość: Ktos Re: W czym problem? IP: *.telnet.krakow.pl 05.11.11, 14:13
          Jak już to różnicy między obroty inaczej przychody, a zysk inaczej dochody. Dla kogoś kto nigdy biznesu nie prowadził to często są pojęcia tożsame. I nie dociera że firma która ma milion obrotu może przynosić właścicielowi raptem dwa tysiące zysku miesięcznie. Bo koszty działalności to dla takich osób pojęcie abstrakcyjne. Podobnie jak marża która jest jedynym źródłem na ich pokrycie w przypadku handlu.
    • Gość: francjosef Budować parkingi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.11, 10:32
      Nie tylko podziemne, najdroższe, ale piętrowe, wkomponowane w otoczenie elewacją. Tańsze konstrukcje, szybsze w realizacji! I tak je trzeba zbudowac, nawet biorąc pod uwage wyprowadzanie ruchu z centrum!
      W Krakowie Dulszczyzna panuje - metro nie bo nie, wysokie budynki - nie bo nie, parkingi podziemne- najdroższe najlepsze, kładki przez Wisłe 200 m od mostów - super, system zarządzania ruchem Siemensa za 20 mln najlepszy w generowaniu korków i spowalnianiu przejazdu na głównych osiach komunikacyjnych( 7,5 km - 30 minut )- a można do Wiednia pojechać i sprowadzić gotowe rozwiązania zielonej fali za grosze w porównaniu z rozwiązaniami Tajstera i spadkobierców po nim...Więc po co pieprzyc o abonamencie - nic to zmieni.
      • Gość: ygrek Re: Budować parkingi IP: *.sferanet.pl 05.11.11, 14:24
        Dokładnie. Wprowadzili nowe strefy, nowe popieprzone przepisy i myślą, że rozwiazali problem z parkowaniem w centrum. Szkoda słów.
        • Gość: ygrek Re: Budować parkingi IP: *.sferanet.pl 05.11.11, 14:27
          Aaaa, metro nie, bo zabytki :-). Ciekawe tylko że w takich Atenach im się udało zbudować metro, a zabytków jest tam trochę jakby więcej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja