Dodaj do ulubionych

Miasto chce się pozbyć młodzieżowych domów kultury

14.11.11, 08:53
Słusznie. Po co kultura i szkolnictwo specjalne, skoro są MTV i Caritas.
Obserwuj wątek
    • Gość: KKKL Miasto chce się pozbyć młodzieżowych domów kultury IP: *.aster.pl 14.11.11, 08:53
      Pani Patena nie zauważyła chyba ,że czasy się zmieniły a większość rodziców dzieci zarabia teraz kilkanaście tysięcy miesięcznie .Mieszkają w pięknych domach lub drogich mieszkaniach i jeżdżą furami za 100 tys i jak mają chwilę czasu to spędzają ją na zakupach w galeriach handlowych .Wożą dzieci do prywatnych szkół i na prywatne korepetycje . MDK to przeżytek dla ogółu młodzieży . Tak teraz jak i kiedyś korzystają z tego tylko pasjonaci a to za mała aby gmina wydawała na realizecje ich zainteresowań takie pieniądze .Jak rodzice chcą rozwijać talenty dzieci to niech za to płacą tak jak wszyscy za inne dziedziny życia a nie darmocha z pieniędzy podatników . O miejsca pracy osób tam zatrudnionych nie może się troszczyć rada tak jak nie troszczy się o los tysięcu ludzi ,którzy codziennie tracą pracę .Od tego są inne instytucje . Urzędasy nie liczą kosztów bo myślą,że pieniądze pochodzą z drukarni a tu przyszła na wice osoba , która prowadziłą prywatną szkołe jak biznes i wie czym to się je . Nie można bez końca utrzymywać ogromną rzeszę osób od lat przyzwyczajonych do budżetowego garnuszka bo garnuszek do którego nalewają podatnicy w końcu okaże się pusty.
        • Gość: KKKL Re: Miasto chce się pozbyć młodzieżowych domów ku IP: *.aster.pl 14.11.11, 16:48
          A coś taki zdziwiony ? Spojrzyj w koło swojego otoczenia . Mieszkania po 70- 100 m , urządzone za 100 tys , co najmniej 2 auta w domu , markowe ciuchy , wakacje w tropikach i zakupy w najlepszych sklepach . Ja w czasie ostatniej dekady zarabiałem pomiędzy 15 a 30 tys brutto miesięcznie ,ale nie stać mnie na takie wystawne życie .Więc ile muszą zarabiać tacy o których piszę . Z publikacji prasowych wynika też ,że milinerów jest w Polsce ponad milion więc jeżeli ktoś mówi ,że jest bieda to nie wie o czym mówi . Nie wiem natomiast skąd biorą pieniądze na mieszkania i samochody pracownicy MDKów skoro zarabiają 1000 zł czyli tyle ile płacę jednorazowo za zakupy do domu . Niech więc mi nikt nie wmawia ,że bez MDKów świat się zawali . Ponadto warto prześledzić co z zajęć w MDKach pozostało dorosłym , czy nadal grają na gitarach i pasjami rzeźbią malują rysują haftują tańczą w balecie czy grają w teatrze czyli co zostało z tego o co tak walczą ci którzy chcą nadal mieć za darmo zajęcia dla swoich dzieci . Ponieważ chodzi o spore środki budżetowe to należy do sprawy podchodzić racjonalnie a nie emocjonalnie . Żadne z moich dzieci nie chodziło na zajęcia do MDKu a mają bardzo różnorodne zainteresowania . Wiem natomiast ,że każdy woli posłać na darmowy angielski do MDKu niż płacić 120 zł za lekcje w liceum bo szkoła uczy na takim poziomie ,że na studia nie wystarcza wiedzy .
          • Gość: Piot Re: Miasto chce się pozbyć młodzieżowych domów ku IP: *.147.150.114.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.11.11, 21:57
            > Utrzymanie 11 krakowskich MDK-ów kosztuje rocznie 25 mln zł

            Średnio licząc 227.000 miesięcznie na jeden obiekt lub 9.080 na dzień licząc że edukują 25 dni w miesiącu przez 10 miesięcy w roku! KOSMOS
            Nie jedna firma za połowę tych pieniędzy zorganizowałaby lepsze zajęcia przez 12 miesięcy w roku

            Stadion Wisły 700.000.000 stadion Cracovii 150.000.000

            Kraków - bogate miasto absurdu
            • Gość: mackos Re: Miasto chce się pozbyć młodzieżowych domów ku IP: *.play-internet.pl 15.11.11, 17:09
              Chyba coś Ci się pomyliło = nie 227 tysięcy miesięcznie a 189. Ponadto ze stadionami to nie 700 i 150 milionów a o jedno zero mniej czyli 70 i 15 milionów. Więc z matematyką na bakier. Co do tematu- trzeba zlikwidować wszystko co bezpłatne i wprowadzić minimalne koszty żeby rodzice nie wysyłali za darmo tylko na przykład za 10 zł miesięcznie, a resztę dokłada miasto. co do nauczycieli tam zatrudnionych to jak to możliwe że nauczyciel zarabia tyle samo w gimnazjum i w takim ośrodku. Ktoś tam mówił że do jakiegoś mdk dowoził dziecko. Tak, tylko jeśli rodzic pracuje po 12 godzin to jeszcze ma wozić dziecko? Przecież to właśnie po to jest miejski d.k. żeby to było w mieście czyli blisko i szybko. Co do szkół specjalnych nie wypowiadam się, ale wydaje mi się że powinny być jak największe ale i ich jak najmniej. W ogóle należało by w myśleniu o takich reformach
              1. Zapomnieć o status quo
              2. Zaprojektować na nowo.
              3. Zmienić projekt na podstawie istniejących placówek
              4. Zlikwidować pozostałe.

              Na ogół ludzie odczuwają bardziej zniknięcie czegoś niż potrzebę- dlaczego na ruczaju nie ma nic poza mieszkaniami, a na przykład na hucie tyle jest usługowych budynków niehandlowych? Należało by rozprowadzic to wszystko równomiernie po całym mieście a nie kierować się zasadą że tak już jest i po co zmieniać. Jeśli się mylę to proszę o rzeczową odpowiedź.
          • Gość: rodzic Re: Miasto chce się pozbyć młodzieżowych domów ku IP: *.dynamic.chello.pl 19.11.11, 19:12
            Właśnie spójrz w koło i otwórz oczy i to bardzo szeroko widać że czas wolny spędzasz w galeriach i nie obchodzą Cię losy innych, co? ci co nie zarabiają tych tysięcy to najlepiej pozamykać ich w obozach żeby robiły za was czarną robotę i nie miały prawa do rozwoju ich dzieci nie mogłyby korzystać z zajęć pozaszkolnych? Widać kim jest ten człowiek który chce zamknąć MDK. Dlaczego nie pójdziecie i nie sprawdzicie czym się zajmują jak bardzo dużo dzieci uczęszcza na zajęcia a niestety ich rodzice są zwykłymi pracownikami lub bezrobotnymi i takich to właśnie zniszczyć, zastanówcie się ludzie nad swoimi domniemaniami i dajcie pracować tym co naprawdę robią dużo dla tego społeczeństwa
          • antygona72 Re: Miasto chce się pozbyć młodzieżowych domów ku 12.12.11, 20:13
            Gość portalu: KKKL napisał(a):
            "...ja w czasie ostatniej dekady zarabiałem pomiędzy 15 a 30 tys brutto miesięcznie ... pracownicy MDKów ... zarabiają 1000 zł czyli tyleile płacę jednorazowo za zakupy do domu . Niech więc mi nikt nie wmawia ,że bez MDKów świat się zawali ..."


            Szanowny Panie chciałam przypomnieć , że większość normalnych ludzi (którzy nie załapali się do sejmu lub chociaż do RMK) zarabia te 1000-2500 miesięcznie i musi za to opłacić mieszkanie , kupić jedzenie więc na zajęcia dodatkowe zostaje (jeśli w ogóle) niewiele. A sama religia opłacana tak hojnie z budżetu państwa nie wystarczy za strawę duchową dla naszych dzieci ….
      • Gość: Nov. Re: Miasto chce się pozbyć młodzieżowych domów ku IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.11, 10:30
        nie wiem w jakim świecie żyjesz, ale chyba nie w krakowie. kilkanaście tysięcy? większość rodziców? o matko, byłeś kiedyś w takim mdku? do tego, którego ja uczęszczałam chodzi mnóstwo dzieci, wiele tak zwanej 'trudnej młodzieży', która chce coś zrobić ze swoim życiem - zamiast rozrabiać i szlajać się po ulicach , wolą przyjść posiedzieć na kompie lub zając się czymś pożytecznym. i nie mówię tu o pięciu czy dziesięciu osobach, zawsze, kiedy wpadam do swojego mdk siedzi sporo w nim dzieciaków, na zajęcia na które chodziłam ja, ciężko było się dostać, z powodu sporej liczby chętnych.
        poza tym, jeżeli kogoś stać na korepetycje z matematyki, to nie znaczy, że ma też kilka tysięcy złotych na warsztaty z decoupage, fotogfrafii, gry na gitarze czy wokalu. takie zajęcia kosztują dużo więcej i to cudowne, że można na nie chodzić za darmo, właśnie dzięki domom kultury.
    • baatszeba Miasto chce się pozbyć młodzieżowych domów kultury 14.11.11, 09:12
      edukacja, w tym zapewnianie możliwości rozwoju młodzieży, to jedno z z najważniejszych zadań, jakie powinno spełniać państwo, pozwalające wyrównywać szanse i stanowiące w istocie inwestycję (zdecydowanie lepszą niż stadiony), dlatego uważam to za skandal (inna sprawa, że dlaczego miejsca pracy, jakie stwarzają domy kultury, są gorsze od innych? zysk, jaki przynoszą, trudniej zmierzyć, bo w znacznej mierze polega na przeciwdziałaniu stratom...)
      • Gość: anulka Re: Miasto chce się pozbyć młodzieżowych domów kul IP: *.dynamic.chello.pl 17.11.11, 15:25
        Pani wiceprezydent chce się pozbyć młodzieżowych domów kultury
        i chce oszczędzać to niech utnie sobie pensje , a nie innych ludzi wysyła na bruk.
        Pomyślcie o tych biednych dzieciach które w domu " alkoholików " nie chcą siedzieć w "domu"
        Więc idą do takiego DOMU KULTURY bo chyba tylko tam mogą zrobić coś dla siebie.
        Nie pisze tylko o biednych dzieciach czy młodzieży . Pani wiceprezydent nie rozumiemo że taki jeden DOM KULTURY może być po prostu DOMEM . Być może Ona wychowała się w normalnym
        domu i nie wie co to znaczy być może dla wielu ludzi DOM KULTURY . Niech pani wiceprezydent
        przejdzie się do MDKów i sprawdzi czy rzeczywiście są przeżytkiem komuny.
    • baatszeba Miasto chce się pozbyć młodzieżowych domów kultury 14.11.11, 09:18
      jeszcze jedno - zadziwia mnie też sformułowanie, że "nie ugnie się przed protestami" - trudno sobie wyobrazić bardziej bezbronnych przeciwników niż pracownicy domów kultury i korzystająca z nich młodzież tudzież jej rodzice. Pani radna ustawia sobie ofiarę na pozycji agresywnych darmozjadów (zamiast się chwilę zastanowić, np. nad kompromisową restrukturyzacją, w której nie będzie chodzić o pieniądze, ale o ludzi, bo zdaje się, że o to chodzić powinno)
    • Gość: tina Miasto chce się pozbyć młodzieżowych domów kultury IP: *.187.252.145.ip.abpl.pl 14.11.11, 09:29
      Może przede wszytskim trzeba zmienic zasady zatrudniania osób w takich placówkach. Długie wakacje- chyba własnie wtedy jest najwększa potrzeba zajęć w takiej placówce. Nieodplatnych bądz za niewielka odplatnością. Moze kwot, która teraz jest przeznaczana na utrzymanie MDK-ow powinna byc rozdzielona np. na konkretne projekty w różnych instytucjach dzialajacych w mieście a zajmujących sie mlodzieżą? Likwidacja szkół specjalnych? z tego co wiem, jest deficyt insttucji, do których moga uczęszczac dzieci z problemami w nauce wynikającymi z ich stanu zdrowia...
    • Gość: Pola Miasto chce się pozbyć młodzieżowych domów kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.11, 09:32
      Likwidacja domów kultury i małych szkół może mieć miejsce tylko w "Mieście Kultury". Kraków zapewne chce udowodnić, że potrafi oszczędzać, tylko jak sądzę długi naszego miasta nie pojawiły się przez niegospodarność tych instytucji.
      Domy kultury są potrzebne mieszkańcom miasta, a nie turystom więc po co mają funkcjonować, niech nasze dzieci i młodzież błąkają się po ulicach, piją piwko i palą papieroski, ewentualnie pobawią się w kałuży, wszak rodzice w dobie kryzysu prędzej opłacą czynsz i kupią coś do jedzenia niż dadzą dzieciom pieniądze na zajęcia dodatkowe. Zresztą kultura powinna być dostępna jak sądzę po słowach pani wiceprezydent tylko ludziom zamożnym, ludowi rzućmy Sylwestra na Rynku Głównym, może na chwilę zamkniemy mu usta. Pani wiceprezydent od czasów socjalizmu jak sądzę nie była w domach kultury, bo to nie miejsca w których się nic nie dzieje, tak jak pani sądzi, tam tętni życie, mnóstwo osób korzysta z tego dobrodziejstwa i tu rodzą się talenty, które w przyszłości rozwiną się w ogromne talenty plastyczne, muzyczne, itp. Szkoda, że pani wice chodzi tylko do szkół i placówek prywatnych, bo może zauważyłaby, że są one niedofinansowywane przez miasto i często same szukają sponsorów własnych działań, a małe czy duże szkoły sięgają do kieszeni rodziców, by remontować sale lekcyjne, wstawiać okna czy zakupować wyposażenie konieczne do procesu uczenia.
      • Gość: Pola Re: Miasto chce się pozbyć młodzieżowych domów ku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.11, 10:11
        Panie Nauczycielu, osoby zatrudnione w MDK mają wyższe wykształcenie artystyczne i dodatkowo przygotowanie pedagogiczne, pracują tu znani krakowscy muzycy, artyści malarze, literaci, aktorzy itp. Widać, że pan nie ma częstego kontaktu z takimi placówkami. Moje dziecko mimo, iż mieszkam w Nowej Hucie korzysta z zajęć artystycznych w MDK na Kazimierzu, poziom tych zajęć jest bardzo wysoki o czym świadczy zainteresowanie dzieci, młodzieży i rodziców. Co prywatne nie zawsze jest najlepsze, bo i publiczne, jeśli ktoś przykłada do tego wagę jest takie samo, a bywa, że i lepsze niż prywatne. Poza tym może pana jako Nauczyciela stać na fundowanie zajęć prywatnych swoim dzieciom, a ja zapewniam pana nie wszyscy są tak majętni.
        Kultura powinna być dostępna dla wszystkich, a nie tylko wybrańców.
        • Gość: Nauczyciel Re: Miasto chce się pozbyć młodzieżowych domów ku IP: *.devs.futuro.pl 14.11.11, 10:29
          Masz racje, ze w niektorych z nich pracuja ludzie doswiedczeni z poczuciem misji, zdloni , artysi itd.. Na podstawie doswiadczen z moimi dzieci i MDK'iem przy ul. Krowoderskiej wiem ze utrzymywano tam 4 Panie sprzataczki, 3 recepcjonistki, jednego mechanika (chociaz zarzadzali flota skladajaca sie z 3 samochodow ), chyba z 4 sekretarki, nie mowiac o dyrektorze, wice-dyrektorze itd. Wydaje mi sie ze administracja byla na prawde bardzo przerosnieta. I pieniazki w malym stopniu trafialy na dzieci a w duzym stopniu na rozbudowana administracje.
          Poza tym nie widze zednego powodu zeby zeby pracownicy mieli byc zatrudniani tam na uprzywilejowanych kartach nauczyciela.
          Pamietam, ze np na zajecia baletowe i tak musielismy corke zapisac to wyspecjalizowanej szkoly baletowej, gdyz zajacia w MDK'u byly malo profesjonalne i bardzo czesto odwolywane. Podobnie z zajaciami informatycznymi na ktore chodzil syn, komputery stare jak swiat, Pan prowadzacy na etacie laske robil ze wogole dzieciom wlaczal komputery i caly czas im gry wlaczal zeby miec spokoj. Za taki MDK dziekuje !

          Ale zgadzam sie z Toba 'Pola' ze kultura powinna byc dostepna dla wszystkich, wydaje mi sie jednak ze w przypadku MDK;ow te srodki sa w duzej mierze zrzerane sa przez administracje a zajacie sa prowadzone na niskim poziomie (ale to oczywiscie moje subiektywne odczucia zwiazane z wlasnymi dziecmi i jedym MDK'iem).
          Wydaje mi sie ze jesli zostane one przejete przez Stowarzyszenia to jest szansa na podwyzszenie poziomu i wyslecjalizowanie ich.

          Serdeczne Cie Pola pozdrawiam.

    • Gość: Jacek Miasto chce się pozbyć młodzieżowych domów kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.11, 09:55
      To kolejny skandal ekipy Prezydenta !!! Jestem rodzicem dziecka które uczęszcza na takie zajęcia i zapraszam urzędników by zobaczyli jak to jest i ile dzieci przychodzi na te zajęcia !!! Lepiej byłoby by poszli na "klatkę" lub pod "garaże" ?
      URZĘDNICY szukajcie oszczędnośći u siebie przede wszystkim !!! Ile np miasto zapłaciło za ugody i działalność Jana Tajstera ??? Czy Pani prezydent o tym wie ? Z czyich pieniędzy szły te miliony wypłacone jak nie z podatników !!!
      Kraków mieni się być miastem kultury - to jak do tego ma się taki pomysł ?!
      Ilu róóżnego rodzaju artystów zaczynało w ten właśnie sposób !!! Polecam na zadanie domowoe pani prezydent by to sprawdziła a potem niech wymyśla oszczędności !!! Argument o pracownikach i ich przywilejach bez komentarza. Jeżeli to ma być główny powód do tego by likwidować MDK-i to proszę wymyślić inną formę !!! Od tego Pani jest i bierze Pani pensję od NASZYCH- WSZYSTKICH PODATNIKÓW !!!
      Wolimy wyjazdy naszych dzieci niż wyjazdy radnych, a proszę sprawdzić ile to kosztuje !!!
      ŻENUJĄCE PANI PREZYDENT !!!
    • Gość: Nauczyciel Popieram dzialania Okonskiej Walkowicz ! ! ! ! IP: *.devs.futuro.pl 14.11.11, 09:57
      Czy wy na prawde wierzycie ze utrzymaywanie budynkow, pedagogow pracujacyhc 18 godzin tygodniowo na Karcie Nauczyciela sluzy nam jako podatnikom i naszym dzieciom ??? Nie rozumiecie ze wiekszosc naszych pieniedzy z podatkow nie trafiaja do dzieci tylko przerosnietych administracji i malo (18 godzin /tyg) pracujacych pedagogow... Popieram Okonska, jesli te pieniadze pojde faktycznie na obnizenie deficytu miasta oraz za dziecmi do bardziej wyspecjalizowanych, prywatnych placowek.
      Powiedzmy sobie szczerze ze na zajecia gimnastyczne, informatyczne, sportowe, taneczne itd. i tak wysylamy dzieci prywatnie bo w MDK'ach jest to robione duzo mniej profesjonalnie niz w prywatnych, wsypecjalizowanych placowkach.
      I faktycznie nie sa dostepne i tak rowno dla wszystkich. Myslicie ze Okonskiej przyniesie to popularnosci..? Oczywiscie nie i tym bardziej szanuje babke ze ma odwage je zlikwidowac. Oby wiecej odwaznych osob w polityce a nie tchorzy ktorzy boja sie narazic roznych srodowiskom, zwiazkom zawodowym itd.

      • Gość: nauczycielka Re: Popieram dzialania Okonskiej Walkowicz ! ! ! IP: *.aster.pl 17.11.11, 21:16
        Na zajęcia w "profesjonalnych prywatnych ośrodkach" uczęszczają dzieci osób, które do MDK nawet nie zaglądają, a ci , których dzieci chodzą do MDK, w większości nie mają środków na zajęcia prywatne. Co do kompetencji - uważam, że o tym nie świadczy wysokość opłat w prywatnych szkółkach, tylko wykształcenie i zapał prowadzących. Moje dziecko od 4 roku życia do dzisiaj (3 Kl. LO) korzysta z różnych form zajęć MDK Dom Harcerza na Reymonta, i nigdy się nie nudziło ani nie chciało odejść!
      • Gość: Joma Re: Miasto chce się pozbyć młodzieżowych domów ku IP: *.ip.netia.com.pl 09.06.12, 11:29
        Placówki prowadzone przez stowarzyszenia również nie pracują dla zysku ponieważ to instytucje społeczne, jeżeli jeszcze ktoś rozumie co to znaczy? Jednak dzięki temu, że mają osobowość prawną mają dużo większe możliwości i dzięki temu mogą zarządzać bardziej efektywnie posiadanymi środkami. Mogą zatrudniać nauczycieli na podstawie umów o pracę bez Karty Nauczyciela, a co za tym idzie nie wydawać pieniędzy np. na urlopy na podratowanie zdrowia, które przysługują nauczycielom 3 razy w ciągu ich kariery, a każdy urlop to rok podwójnego płacenia temu kto jest na urlopie i temu kto go zastepuje w pracy. Przykłady placówek oświatowych prowadzonych przez stowarzyszenia można znaleźć w całej Polsce i wszędzie gdzie gminy współpracują ze stowarzyszeniami efekty pracy są rewelacyjne. Placówki osiągają lepsze wyniki pracy za mniejsze pieniądze, a oferta zajęć jest bogata i zróżnicowana. Część zajęć jest odpłatna, część bezpłatna, a często płatność zależy od stanu zamożności korzystających z zajęć. Proszę poczytać w internecie o stowarzyszeniu "Edukator", o reformie edukacji w gminie Jarocin z 2002 roku i efektach tych zmian. Pani Prezydent doskonale wie co robi, bo prowadziła szkołę społeczną i jest prezesem Społecznego Towarzystwa Oświatowego(funkcja społeczna). Kraków jest w tyle ze zmianami, a przecież podobno jesteśmy takim światłym miastem i wyedukowanym.
    • Gość: Jabo Miasto chce się pozbyć młodzieżowych domów kultury IP: *.ip.netia.com.pl 14.11.11, 10:52
      Alternatywny sposob na zdobycie srodkow:
      1) Wystawic stadion wisly (tfu, przepraszam, Stadion Miejski) na sprzedaz
      2) Razem z dzialka i calym otaczajacym kurnikiem, ktory nalezy do miasta
      3) Wypieprzyc z pracy dyscyplinarnie wszyskich ktorzy brali udzial w procesie decyzyjnym budowy tegoz stadionu i przyoszczedzic na wyplatach
      4) obiac budzet na promocje miasta - czas pomyslec o mieszkancach, nie o turystach
      Pozdrawiam.
    • wojciech.dembinski Miasto chce się pozbyć młodzieżowych domów kultury 14.11.11, 10:53
      Bardzo dużo emocji, rozgoryczenia i ataków na wiceprezydent. Nic dziwnego, tak jest zawsze gdy komuś zabiera się jakieś przywileje np. będzie musiał płacić za coś co dotychczas miał za darmo. Tymczasem w artykule padają dosyć rzeczowe, racjonalne argumenty.

      Jedne domy kultury próbują utrzymać się na wolnym rynku: przyciągnąć dzieci, skłonić ich rodziców żeby zapłacili za zajęcia, ewentualnie walczyć o miejską dotację, ich pracownicy ciężko pracują długich bez urlopów itd. Tymczasem MDK dostają wszystko na tacy, a to nie tylko niesprawiedliwe. ZAWSZE dostawanie czegoś za darmo rozleniwia kierownictwo, sprawia że instytucja jest nieefektywna (pomimo że ludzie tam pracujący mogą być świetni i pełni zapału). Do czego prowadzi to zjawisko na szerszą skalę można zobaczyć na przykładzie bankrutującej Grecji.
    • wojciech.dembinski Re: Popieram dzialania Okonskiej Walkowicz ! ! ! 14.11.11, 11:03
      A dlaczego kultura powinna być równo dostępna dla wszystkich? Gdy czytam coś takiego kojarzy mi się największy komunistyczny mit że wszyscy powinni mieć po równo. Właśnie że nie powinni bo nie wszyscy są tak samo pracowici, mają te same zdolności czy tyle samo szczęścia. Tak samo kultura nie powinna być dostępna dla wszystkich. Rodzice jednych dzieci wolą wydać na papierosy, innych na zajęcia z rysunku, jeszcze innych na zajęcia sportowe, a kolejnych na języki. Niech sami określą swoje priorytety i za nie płacą.
      • Gość: Leccinum Re: Popieram dzialania Okonskiej Walkowicz ! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.11, 11:26
        > A dlaczego kultura powinna być równo dostępna dla wszystkich? Gdy czytam coś ta
        > kiego kojarzy mi się największy komunistyczny mit że wszyscy powinni mieć po ró
        > wno. Właśnie że nie powinni bo nie wszyscy są tak samo pracowici, mają te same
        > zdolności czy tyle samo szczęścia. Tak samo kultura nie powinna być dostępna dl
        > a wszystkich. Rodzice jednych dzieci wolą wydać na papierosy, innych na zajęcia
        > z rysunku, jeszcze innych na zajęcia sportowe, a kolejnych na języki. Niech sa
        > mi określą swoje priorytety i za nie płacą.

        Z komunizmem to się kojarzy prostacka powierzchowność tego typu stwierdzeń. Trzeba było jeszcze dodać, że w kapitalizmie każdy może zostać bogaczem i że zależy to wyłącznie od jego zdolności i pracowitości.
        • wojciech.dembinski Re: Popieram dzialania Okonskiej Walkowicz ! ! ! 14.11.11, 12:25
          Możemy podyskutować jeśli podasz jakieś argumenty bo na razie Twoja wypowiedź ogranicza się do epitetów i wkładaniu mi w usta czegoś czego nie powiedziałem. W kapitalizmie każdy ma szansę zostać bogaczem albo przynajmniej należeć do klasy średniej. Zależy to od pracowitości, zdolności i - w dużym stopniu - szczęścia. W komunizmie wszyscy mieli po równo: po równo źle. Nikt nie czuł wielkiej odpowiedzialności za swoje życie bo jednostka mimo wysiłków w niewielkim stopniu mogła poprawić swój los.
          • Gość: Leccinum Re: Popieram dzialania Okonskiej Walkowicz ! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.11, 14:35
            > Możemy podyskutować jeśli podasz jakieś argumenty bo na razie Twoja wypowiedź o
            > granicza się do epitetów i wkładaniu mi w usta czegoś czego nie powiedziałem. W
            > kapitalizmie każdy ma szansę zostać bogaczem albo przynajmniej należeć do kla
            > sy średniej. Zależy to od pracowitości, zdolności i - w dużym stopniu - szczęśc
            > ia. W komunizmie wszyscy mieli po równo: po równo źle. Nikt nie czuł wielkiej o
            > dpowiedzialności za swoje życie bo jednostka mimo wysiłków w niewielkim stopniu
            > mogła poprawić swój los.

            Z czym ja mam polemizować? Z tym propagandowym bełkotem? Doświadczyłeś życia w komunizmie czy powtarzasz slogany z materiałów IPN?
            "Nikt nie czuł wielkiej odpowiedzialności za swoje życie..." Jak to rozumieć? Ludzie nie dbali o to czy zachorują, wpadną pod pociąg albo spowodują pożar w swoim domu?
            Nikt nie mógł poprawić swojego losu? To znaczy nie mógł skończyć studiów, zrobić kariery? Poziom edukacji był wtedy wyższy niż obecnie, a wielu z tych, którzy tu czuli się ograniczeni wyjeżdżało za granicę więc nie demonizuj tamtego okresu.
      • Gość: ax Re: Popieram dzialania Okonskiej Walkowicz ! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.11, 01:45
        wojciech.dembinski napisał:

        > A dlaczego kultura powinna być równo dostępna dla wszystkich?

        Na przykład dlatego, że na tzw. blokowiskach domy kultury są obecnie jedyną instytucją, dzięki której część młodzieży, która nie miała szczęścia urodzić się w rodzinach bogatych i inteligentnych, nie schodzi na złą drogę.

        Dzięki temu zmniejsza się prawdopodobieństwo, że oberwiesz na przystanku w łeb maczetą za to, że krzywo patrzysz.
    • Gość: Alergik na głupotę Miasto chce się pozbyć młodzieżowych domów kultury IP: 193.193.81.* 14.11.11, 11:14
      Przez mądrą organizację czasu wolnego, przez podpowiedź młodym, że można w wolnym czasie twórczo, mądrze, wartościowo ... ratuje się młodych przed kompletną degradacją; to co dociera przez media, w kanałach TV (trafna nazwa kanałach !!!), co oferują często grupy rówieśniocze, ulica... np. kiedyś usłyszałem o gimnazjalistach tarzających się w łajnie, a galerianki, a słoneczko i długo mozna wymieniać co jest na topie. MDK - i to alternatywa, możliwość wyboru, to sznsa dla tych, którzy czują się odrzuceni, niechciani, to pomoc dla tych którzy chcą bardziej po ludzku.
      A przecież chodzi o to, że w kasie miejskiej pustki, szuka sie na siłę pieniędzy. Tylko za jaką cenę. To wstrentne. Podłe.
    • Gość: bezksywy Miasto chce się pozbyć młodzieżowych domów kultury IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.11, 11:15
      To zatem również 'społecznie niesprawiedliwe', że z podatków bezdzietnych małżeństw utrzymuje się oświatę, z podatków ludzi, którzy nigdy nie złamali prawa, utrzymuje się więzienia, z podatków ludzi będących okazami zdrowia - utrzymuje się NFZ, a z moich - taką panią wiceprezydent. 'Wyrównywanie szans' poprzez likwidację tych istniejących, to absurd w najgorszym duchu 'poprawności politycznej', za którym, jak zwykle, kryje się mamona, a raczej jej brak. Brawo, pani wiceprezydent! Ale jakoś jestem pewien, że wiceprezydencka pensja na tym nie ucierpi.
      Z drugiej strony, może lepiej, żeby MDK-i przeszły pod inny zarząd, lub nawet przekształciły się w stowarzyszenia, jeśli mają być nadal narażone na tego rodzaju żarty 'władz'...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka