Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie"

16.11.11, 10:10
Mam nadzieję, że to się porządnie rozkręci po tych wszystkich artykułach.
Po to jest właśnie dziennikarstwo, żeby zaglądać w podejrzane miejsca i patrzeć ludziom na ręce.

Ogólnie rzecz biorąc: Wiem, że prawo ma być ślepe, ale nie może być głupie.
    • Gość: Xav Robicie coś naprawdę ważnego.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.11, 10:18
      ...pisząc o tej sprawie. To przejmująca historia, która zapewne zakończyłaby się tragicznie dla tych ludzi, gdyby nie została nagłośniona. Szanowni dziennikarze, to istota Waszej misji. Nie odpuszczajcie. Trzymam kciuki za pomyślny obrót spraw dla tych pokrzywdzonych ludzi.
      • Gość: analityk korespodencja niejakie pruszkowa IP: *.tktelekom.pl 16.11.11, 10:29
        Jak my jej nie oprawimy, to zrobią to inni..." - tak rafał k. zachęcał internautów do zbiórki pieniędzy na pożyczkę dla Stanisławy Szymuli.
        Dotarliśmy do zapisu rozmowy, która toczyła się na ten temat na forum kokos.pl, w serwisie dla pożyczkodawców. Wątek "deal stulecia" pojawił się 19 kwietnia 2009 r., czyli kilka dni po tym, jak 60-letnia pani stanisława odpowiedziała na ogłoszenie o prywatnych pożyczkach, zamieszczone na innym internetowym portalu.
        pierwszy wpis w tym wątku: "pani stanisława, nagoniona do oprawienia przez Rafała Black Devila, ma życiowy problem. Potrzebuje 40k (tysięcy złotych - ek) na 2-3 lata. Dużo, wiem. Ale życie różowe nie jest i dlatego będzie zastaw z wyceną działki. Sprawa wygląda tak: 40 k pożyczki, czyli każdy się zrzuca na deal po 2-3k i modli się, żeby ona tego nie spłaciła. Wiem, ma chore dziecko-nowotwór, dlatego jest zmuszona zastawić nieruchomość w Zabierzowie pod Krakowem (...)" - pisze użytkownik Cod.
        Black Devil (z ang. - czarny diabeł), czyli Rafał K.: "No i każdy kupuje Absolut gruszkowy, po 0,5 l przynajmniej. I pijemy sobie za zdrowie tego dzieciaka, żeby nie wykitował... Kurdę, szkoda mi jej było, i jest nadal, k... strasznie szkoda. Ale jak my jej nie oprawimy, to zrobią to inni... Jak nie będzie chętnych, to dajemy pewnie z Codem do końca... Nie Cod???".
        W kolejnym poście Black Devil chwali się, że pracuje nad następnym "klientem stulecia" i radzi inwestorom, by zbierali pieniądze na kolejny biznes. Jeden z nich zgłasza wniosek: "W momencie zarobienia przez spółkę pierwszego miliona - pierwsze 5 tysięcy przeznaczymy na pomoc jakieś rodzinie, w której dziecko jest chore na raka".
        Black Devil: "Popieram, w ogóle myślę, że jeśli zaczniemy zarabiać jakieś pieniądze, to mogliśmy zająć się działalnością charytatywną. Trzeba w życiu robić dobre rzeczy. Nie??? Poza tym myślę, że wyjdzie to na korzyść spółki. (...) Zrobić taki dział »Działalność charytatywna«. Wtedy każdy, kto wlezie na naszą stronę będzie mile zaskoczony, że nie tylko kasujemy tych zdesperowanych biedaków, ale też coś od siebie potrafimy dać. Nie mówię tu o dużych pieniądzach, ale takie tam wizyty w domach dziecka ze zdjęciami, czy jakoś tak, itp. Poza tym wyrzuty sumienia trzeba by jakoś przytłumić, bo jak sobie pomyślę o tym dziecku pani Szymuli, to k... sam na siebie zły jestem, że ten świat jest taki poj.... (...)".
        W rozmowie nie ma mowy o zamiarze sprzedaży domu przez panią Stanisławę. W grę wchodzi wyłącznie 40 tys. zł pożyczki. Zabezpieczeniem ma być: wpis hipoteki kaucyjnej - 120 tys. zł - do księgi wieczystej nieruchomości w Zabierzowie, weksel in blanco oraz notarialne zobowiązanie do dobrowolnego poddania się egzekucji (zgodnie z art. 777 kpc).
        5 maja, Cod: "Nadszedł mail od p. Stanisławy Szymuli. Zgadza się na warunki, prosi o telefon. Fajnie, ale mamy zebrane 28k. Co z resztą?".
        • Gość: Gosc Re: korespodencja niejakie pruszkowa IP: *.ksi-system.net 16.11.11, 11:34
          W glowie sie nie miesci, ze takie przekrety mozna robic! Ciekawe ile wczesniej bylo takich przypadkow, ktore nie zostaly naglosnione przez media. Mam nadzieje, ze sad zwroci tej rodzinie dom !
        • gazeta_mi_placi Re: korespodencja niejakie pruszkowa 16.11.11, 12:08
          Kanalia.
      • Gość: wx ale dlaczego taka jednostronna nagonka ? IP: *.dynamic.chello.pl 16.11.11, 10:31
        trzy osoby w takim drogim domu
        mozna bylo sprzedac za 2/3 z tego kupic mniejszy a pozostala kasa by była na leczenia

        ale nie lpeiej wyłudzac pozyczki z bankow i od ludzi z premedytacja wiedzac ze niespłaci sie ich a potem trabic na cala Polske ze ktos chce odzyskac pieniadze

        tyle tragedii a gazeta broni tak akurat tego tematu, to jakas SBcka rodzina czy jak ?



        • Gość: czytelnik Re: ale dlaczego taka jednostronna nagonka ? IP: *.zax.pl 16.11.11, 11:05
          @ wx,

          a co Cie obchodzi ile w tym (drogim) domu ludzi mieszka, co? Czy mieszka jedna, czy trzydzieści osób to nie to jest istotą problemu.

          A może jesteś Rafałem K? Twój sposób myślenia a nawet styl pisania jest "toćka w toćkę" identyczna. Może to moja nadinterpretacja, ale coś jednak może być na rzeczy...
        • Gość: Lukasz Re: ale dlaczego taka jednostronna nagonka ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.11, 11:06
          Dla mnie czy dla Ciebie jest to oczywiste. Ale starsi ludzie, ze wsi (bo tak naprawdę Zabierzów, to raczej spora wieś, a nie małe miasteczko) są przywiązani do swoich domów, posiadłości itp. Np. moi teściowie mieszkają w okolicach Krakowa. Żyją bardzo skromnie, ale mają dużo ziemi nabytej od rodziców, i dom o powierzchni 200 metrów. Całość można by z powodzeniem sprzedać za ponad milion złotych, kupić 40 metrowe mieszkanie, trochę dać dzieciom, a resztę zainwestować i żyć dostatnio. Ale oni tego nie zrobią, przez przywiązanie do tzw. ojcowizny. Ci państwo pewnie mają tak samo, i trzeba ich rozumieć i uszanować to.
          • Gość: gość portalu A już, sprzedać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.11, 11:59
            "Z powodzeniem sprzedać" w dzikim kraju, gdzie obsługą rynku zajmują sie przestępcy jak rafał k., albo kombinatorzy z biur nieruchomości, agencji doradztwa, albo oszuści - budujący na lewych pożyczkach i sprzedający z marżą 120% "deweloperzy".

            To na koniec interesu by się okazalo, ze ziemia sprzedana nie za milion, a za pół "bo taki rynek + kryzys", a mieszkanie 2x przepłacone, bo jak mafia deweloperska zwietrzy pieniądze to nikt taniej mieszkania nie sprzeda.
        • Gość: ab Re: ale dlaczego taka jednostronna nagonka ? IP: *.net.autocom.pl 17.11.11, 18:32
          Kolejna wypowiedz broniaca zwyrodnialca, rafala k.., z adresu dynamic.chello.pl, czyli odezwal sie sam rafal k.
          Takich jak ty należy izolować od spoleczenstwa. Mam nadzieję, ze jesli nie dopadnie cie sad i prokuratura, to trafisz w koncu na kogos rownie zdeprawowanego i bezlitosnego, jak ty. Mam nadzieje, ze kiedys, gdy bedziesz ciezko chory, ktos inny cie "oprawi" - mialem napisac "czlowieku", ale na to okreslenie nie zaslugujesz.
    • Gość: angel Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.11, 10:36
      czyta sie umowy, a jak nie to się później ma problemy. za goopote sie placi
      • Gość: steff Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: 192.166.203.* 16.11.11, 13:08
        Właśnie, czyta się umowy. Proszę zauważyć, że pani Sz. nie była taką bezradną emerytką, umiała posługiwać się internetem, wysłała maile. Czy tak trudno przeczytać to co się podpisuje?
        • Gość: czytelnik Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.zax.pl 16.11.11, 13:57
          @ steff

          Rozumiem, że czytasz wszystko i każdy dokument przed złożeniem podpisu analizujesz w kancelarii adwokackiej, nawet potwierdzenie odbioru listu poleconego i regulamin operatora "poczty"...

          Nawet komentując na forum gazeta.pl zgadzasz się z warunkami regulaminu i polityką prywatności. Zapewne masz te dwa dokumenty bardzo dobrze przeanalizowane a ich treść zrozumiała.

          Nie? Tak myślałem...
          • Gość: muuu Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.xdsl.centertel.pl 16.11.11, 15:05
            jest to jakiś argument (te regulaminy), ale my nie mówimy o czymś tak powszechnym i mało ważnym (no chyba, że jest to regulamin czegoś o czym nie mamy zielonego pojęcia.. a nie forum) tylko o umowie pożyczki na duże pieniądze..
            są tu osoby, które nie przeczytały swojej umowy o pracę zanim ją podpisały?? wątpię! czytały bo w naszym interesie jest zadbac o swoje pieniądze i własność

            • Gość: czytelnik Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.zax.pl 16.11.11, 15:44
              No to wyobraź sobie taką hipotetyczną sytuację w której sprzedajesz samochód. Wraz z kupującym wspólnie sporządzacie umowę, wszystko - stan techniczny, stan prawny, cena, itd. jest zapisane i zgodne z tym co zostało umówione. Nagle kupujący pomylił (umyślnie) daty sprzedaży i zamiast "16 listopada 2011 roku" wpisał datę "16 listopada 2010 roku" a podpisy już zostały złożone. Proponuje sporządzenie umowy "od nowa" by wszystko - jak twierdzi - było zgodne z literą prawa. Po zniszeniu pierwszej - wadliwej umowy, sporządzeniu właściwej umowy i złożeniu podpisów zauważasz, że kwota za jaką sprzedałeś samochód to nie 100 000 zł a 10 000 zł.

              Niezły przekręt? Z życia wzięty...

              Sposobów na zamydlenie jest cały repertuar i gwarantuję Ci, że nawet niezłego prawnika można łatwo wkręcił w "deal stulecia"...
              • Gość: muuu Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.xdsl.centertel.pl 16.11.11, 16:19
                oczywiście zgadzam się że są takie sytuację.. ale wciąż zauważasz ze kwota jest inna..
                a tu mam wrażenie, że dla Pani S. bardziej było ważne to że kasę ma niż to co w umowie jest zapisane.
                nie bronie Rafała K. ale (jak już kiedyś napisałam) nie róbcie z Pani S. świętej.
                • Gość: czytelnik Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.zax.pl 16.11.11, 16:43
                  Gość portalu: muuu napisał(a):

                  > oczywiście zgadzam się że są takie sytuację.. ale wciąż zauważasz ze kwota jest
                  > inna..

                  A jak nie zauważysz, że w umowie kwota jest inna? Zmienia to coś? Nawet kwota nie musi być inna, wystarczy walutę wpisać inną "rubli" zamiast "złotych" i pozamiatane.

                  > a tu mam wrażenie, że dla Pani S. bardziej było ważne to że kasę ma niż to co w
                  > umowie jest zapisane.

                  I ja mam takie wrażenie ale nie ma się co dziwić. Jak ktoś jest w podbramkowej sytuacji i szuka rozwiązania to każda iskra nadzieji pielęgnowana jest właśnie w ten sposób, dlatego tak często osoby zdesperowane padają ofiarami oszustów. To typowy model jaki w artykule został zacytowany "jak my jej nie oprawimy to zrobią to inni" bo to łatwa do zmanipulowania ofiara.

                  > nie bronie Rafała K. ale (jak już kiedyś napisałam) nie róbcie z Pani S. święte
                  > j.

                  Jej grzeszki to pikuś w porównaniu z grzechami Rafała K. Świętą Pani Sz. nie będzie ale nie jest black devil'em...
        • Gość: jml13060 Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.11, 22:11
          Ta pani ma może kogoś wpływowego w GW ? Stąd jednostronne publikacje w krakowskiej GW. Nie udał jej się numer ... bo trafiła na LEPSZEGO od niej cwaniaka.
          • Gość: czytelnik Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.zax.pl 16.11.11, 22:22
            Ta Pani - Stanisława Sz. musi mieć niezłe plecy. Gazeta Wyborcza, Dziennik Polski, TVN24, Polsat, SuperStacja, TVP1, TVP2 a z Rupertem Murdockiem grilluje przy weekendach.

            Jeszcze chwila a pomyślę, że to najbardziej wpływowa emerytka w tym kraju...
    • Gość: M Skumbrie w tomacie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.11, 11:12
      Chcieliście Polskę, no to ją macie!
      skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie....
    • gieekaa Notariusz 16.11.11, 12:17
      A czy dziennikarze sprawdzili notariusza który sporządził tę umowę? Przecież musiał mieć świadomość że uczestniczy w przekręcie. Zresztą jeśli Rafał K. planował przekręt to poszedł do notariusza u którego takie oszustwo można zrobić. Może powinno się sprawdzić czy ten notariusz nie miał więcej takich klientów jak Ci z Zabierzowa?
    • Gość: jml13060 Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.ite.waw.pl 16.11.11, 13:27
      Nie można wykorzystać okazji i kupić coś poniżej wartości ?

      Przecież nie ma w tym przestępstwa.

      Sąd RP przestępstwa ze strony nabywcy sie nie dopatrzył.

      Podważenie aktu notarialnego to poważna sprawa godząca w pewność obrotu nieruchomościami.
      • Gość: czytelnik Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.zax.pl 16.11.11, 13:44
        Gość portalu: jml13060 napisał(a):

        > Nie można wykorzystać okazji i kupić coś poniżej wartości ?

        Można, ale nie można z premedytacją działać na cudzą szkodę.

        > Podważenie aktu notarialnego to poważna sprawa godząca w pewność obrotu nieruch
        > omościami.

        Wierutna bzdura!
        • Gość: jml13060 Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.ite.waw.pl 16.11.11, 14:25
          Sąd RP z pewnością oceniał ten problem. Chyba się zgodzisz, że nie będziemy podważać prawomocnych wyroków i niezawisłości władzy sądowniczej.

          Świadomy zakup rzeczy, nieruchomości zdecydowanie poniżej jej wartości jest działaniem "z premedytacją". Kupuję daną rzecz, nieruchomość, bo wiem, że na tym skorzystam. Nie jest moim problemem motywacja drugiej strony transakcji żeby przeprowadzać ją ze stratą. A może ta dwuga strona ma "cynk", że ceny nieruchomości gwałtownie spadną wskutek jakiegoś zdarzenia ?

          To działa w druga stronę - świadoma sprzedaż towaru powyżej jego wartości.

          Jeżeli dopuścimy, że każda (!) transakcja może być zakwestionowana "no bo nie wiedziałam", "no bo mam chorego męża", "no bo potrzebuję, a nie mam", "no bo zmieniłam zdanie", "no bo nie przeczytałam umowy przed notariuszem". Notariusz jest właśnie po to, żeby strony miały gwarancję tego, że druga strona transakcji ma pełną świadomość dokonywanej czynności i jej późniejszych skutków. To nie jest zwykły zakup odkurzacza, który można zwrócić po 2 tygodniach bo kolor nie pasuje do dywanu. Ustawodawca zabezpieczył formą aktu notarialnego pewność obrotu nieruchomościami.

          Kiedy eksmitowałem "swoich" lokatorów, to też zapadli na epidemię chorób i bezrobocia. Nie rozumieli treści pism, jakie do nich kierowałem. Posługiwałem się tekstami i terminami prawniczymi zaczerpniętymi prosto z ustaw i k.c. żeby potem w sądzie cwany adwokat nie zarzucił mi błędnie postawionego przecinka. Wygrałem.

          Jesli znasz mechanizm prawny zabezpieczający stronę przed jej własną niewiedzą i niekorzystny dysponowaniem posiadanym majątkiem, to proszę napisz o tym.
          • Gość: czytelnik Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.zax.pl 16.11.11, 15:25
            Gość portalu: jml13060 napisał(a):

            > Świadomy zakup rzeczy

            Właśnie, właśnie "świadomy" to słowo klucz w tej sprawie! Kupno-sprzedaż ma być transakcją świadomą w której obie strony są zaznajomione ze stanem faktycznym przedmiotu transakcji i godzą się na takie warunki, nawet jeśli są obarczone pewną wadą prawną, wadami konstrukcyjnymi, etc. Świadomość wad musi zaistnieć...

            ale póki co wszystko wskazuje na to, że Rafał K i Pani Sz. spotykali się celem umówienia warunków udzielenia pożyczki której zabezpieczeniem miała być nieruchomość, wspólnie zgodzili się na takie, ale w konsekwencji - u notariusza - doszło do podpisania umowy kupna-sprzedaży nieruchomości. I w tym przypadku świadomość Pani Sz. została mocno zaburzona, bo jeśli wierząc tym wszystkim doniesieniom, to najpierw była przekonywana przez Rafała K, że zaciąga u niego pożyczkę (prywatną) ale podstępnie i z premedytacją została jej podłożona umowa sprzedaży domu.

            Nie może być tak, że strony ustnie negocjują zupełnie coś innego niż w później sporządzone jest w umowie. Owszem, trzeba czytać to co się podpisuje ale wprowadzanie w błąd, lub zatajenie czegoś istotnego to oszustwo.
            • eminey Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" 16.11.11, 21:17
              Umowa "ustna" jest w jakis sposob wiazaca?
              • Gość: czytelnik Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.zax.pl 16.11.11, 21:59
                Tak, umowa ustna jest wiążąca. Stanowi o tym art. 60 Kodeksu Cywilnego:

                Z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie się tej osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny, w tym również przez ujawnienie tej woli w postaci elektronicznej (oświadczenie woli).

                Wyjątkami są oczywiście obrót nieruchomościami, czy inny obrót gospodarczy w których dokumentem wykonalnym są umowy pisemne, ale nie zmienia to faktu, że zawarcie umowy pisemnej zawsze poprzedzone jest pewną umową ustną a więc oświadczeniem woli.
                • eminey Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" 18.11.11, 14:09
                  Dziekuje za informacje :)
      • Gość: muuu Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.xdsl.centertel.pl 16.11.11, 15:12
        można można.. ale w tym przypadku oszukano osobę wmawiając jej że to pożyczka.. oczywiście zgadzam się, ze Pani S. przez swoją nazwijmy to ładnie nieuwagę pozwoliła się oszukać.. co nie zmienia faktu, że Pan R. jest oszustem i działam z premedytacją.. i kare za to powinien ponieśc ogromną
        swoja drogą tez jest głupcem skoro zostawił takie wpisy na forum
        • Gość: jml13060 Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.11, 20:52
          No to oceńcie działania :
          1) kościoła katolickiego w Polsce, szczególnie w Krakowie, który wchodzi(-ł) w posiadanie majatków po starszych osobach, darowizny na rzecz kościoła za obietnice gruszek na wierzbie w zaświatach,
          2) państwa polskiego wprowadzającego oczywiście niekorzystne przepisy hipoteki odwróconej ; ciekawe ile osób juz dało się oszukać ?
          3) państwa polskiego z okresu po '68 kiedy polscy żydzi byli zmuszani do wyjazdu z Polski ; musieli wtedy w trybie nagłym wyzbyć się swoich nieruchomości i ruchomości. Jak myslicie, czy robili to ekwiwalentnie, czy ich przymusowa sytuacja była wykorzystywana przez Polaków ? Zapewne podobnie było w czasach okupacji.
          4) ..........

          Jest generalna zasada - trzeba pilnować swojego interesu. Żadne przepisy nie uchronią Was przed cwaniakami. Od dziecka trzba wpajać, że jak ktoś dostaje sms'a o wielkiej wygranej, to zaraz powinna zapalać się mu "czerwona kontrolka". Jak bank radzi lokatę lub inwestycję to znaczy, że sam traci płynność, albo potrzebuje sprzedać swoje (swoich maklerów) "gorące kartofle". No proszę, kupujcie greckie obligacje. Tanieją na potęgę. To świetny interes :) .... tylko dla kogo ?

          Dziennikarze GW potrzebuja zarobić na wierszówkach, więc piszą, piszą, piszą. A my czytamy i się opowiadamy. Podają niby-fakty na dowód, że ten jest oszust, a tamten niewinny aniołek. W dodatku na dziecko chore. Z dowodami zapoznały się sądy RP 2 instancji. Ja wiem, jakie sa polskie sądy, ale mimo to nie wierzę, że nie zbadały dowodów w sprawie i okoliczności dogłębnie. Dziennikarz nie jest sędzią. Nie zna wszystkich akt sprawy, nie zna przepisów. On gra naszymi emocjami. I o to chodzi.
          • Gość: czytelnik Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.zax.pl 16.11.11, 22:12
            @ jml13060

            ciekawe jakie jeszcze argumenty wyciągniesz na światło dzienne. Kościów wyłuszczyłeś, wywłaszczenia wyłuszczyłeś, cofniesz się jeszcze do bardziej odległych czasów, może holokaustu? Przypominam, jesteśmy tu i teraz!

            Masz rację, trzeba samemu bronić własnego interesu. Pani Sz. broni go jak potrafi, póki co robi to zgodnie z prawem, a Pan Rafał K? Cóż, na białorusi musiał mieć praktyki...
    • Gość: góral Panie Rafale - proszę kupić absoluta gruszkowego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.11, 14:50
      i pić z kolegami na intencję tego żeby chłopaki pod celą mieli wazelinę ;-)))
    • Gość: antygw Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.11, 14:37
      ciekawe ile ta rodzina z zabierzowa płaci gryzipiórkom za rozpowszechnianie takich bzdur...
      "biedna starsza pani" nie wiedziała co podpisuje... tylko że wcześniej sprzedała kilka nieruchomości a przed sprzedażą tego domu podpisała z mężem rozdzielność majątkową...
      biedna starsza pani... wykręciła kilka banków aż w końcu trafiła na mądralę co się nie dał wykręcić - woził wilk razy kilka ... ... ...
      • gazeta_mi_placi Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" 17.11.11, 14:41
        Skąd masz takie informacje? Możesz podać źródło?
        • Gość: l Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.gemini.net.pl 17.11.11, 19:17
          Na ten temat było mnóstwo wątków na różnych forach.
          • Gość: . Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.11, 00:04
            Ach, no skoro tak, to widocznie jest to święta prawda.
            • Gość: l Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.gemini.net.pl 18.11.11, 07:42
              Nie. Nie "święta prawda". Wręcz przeciwnie.
              Wyklucza to jednak udawanie, że niczego takiego nie pisano.
              Tym bardziej nie należy za "świętą prawdę" uznawać wszystkiego tego, co pasuje do obrazka a ignorować to, co świadczyłoby, że mogło być całkiem inaczej.
              • Gość: czytelnik Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.zax.pl 18.11.11, 09:21
                A czego to ma dowodzić? Skoro Pani Sz. sprzedała wcześniej jakąś nieruchomość to ma świadczyć o czym, przestępstwie? Zaciąganie kredytów też? Cholera, 80% zadłużonego społeczeństwa pójdzie w odsiadkę? Bez żartów!

                Pali się grunt pod nogami Rafałowi K, a jego poplecznicy wypisują bzdury by zasiać niepewność i wątpliwości co do Pani Sz, ale jak widać ze "sledztwa internautów" to dopiero wierzchołek góry lodowej tego całego szemranego interesu "kokosowego"...

                Już powoli padają nazwiska i tylko kwestią czasu jest dotarcie do sensacyjnych informacji o panach "biznesmenach" i "łowcach skór".
                • Gość: l Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.gemini.net.pl 18.11.11, 21:53
                  Niczego to nie ma "dowodzić" Wystarczy, jeżeli niektórym otworzy oczy i uświadomi, że historyjka o "niekumatej' i pogrążonej w depresji niepiśmiennej, zahukanej kobiecinie nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Jeśli niektórzy naiwni to sobie uświadomią, to już będzie dużo.
                  • Gość: czytelnik Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.zax.pl 19.11.11, 09:36
                    Gość portalu: l napisał(a):

                    > Niczego to nie ma "dowodzić"

                    I to jest kwintesencja Twojej wypowiedzi...
                    • Gość: l Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.gemini.net.pl 19.11.11, 21:59
                      Nie. Prosta odpowiedź na Twoje skrajnie niemądre pytanie.
                      Może wreszcie pojmiesz, że świat nie jest czarno-biały i że nie wszyscy mają obowiązek podzielać Twoje zamiłowanie do jednostronnego angażowania się po jednej stronie połączonego z głuchotą i ślepotą na wszystko to, co mogłoby naruszyć Twój z góry ukształtowany pogląd.
                      • Gość: czytelnik Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.zax.pl 20.11.11, 08:49
                        Nie ma głupich pytań są tylko głupie odpowiedzi i w swojej erudycji i elokwencji powinieneś o tym wiedzieć.

                        A mój pogląd na sprawę "domu w Zabierzowie" został ukształtowany na podstawie informacji prasowych oraz tych które wykopali internauci i doprawdy nie wiem co w tym irracjonalnego. Tak, bardziej wierzę w argumenty Pani Sz niż Pana Rafała K. Boli? Musi!
                        • Gość: l Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.gemini.net.pl 20.11.11, 10:17
                          Nie. Pogląd ukształtowałeś sobie na podstawie części informacji prasowych i części tego, co wykopali internauci. Resztę natomiast zignorowałeś, bo nie pasuje do obrazka. Stąd Twoja jednostronność i wrogość wobec tych, którzy biorą pod uwagę całość dostępnych informacji i dopiero na podstawie tej całości wyrabiają sobie pogląd.
                          • Gość: czytelnik Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.zax.pl 20.11.11, 10:32
                            W takim razie proszę uświadom mnie co zignorowałem, oraz przedstaw argumenty które mają w tej sprawie znaczenie.
                            • Gość: l Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.gemini.net.pl 20.11.11, 10:53
                              To, że bywała wcześniej u notariuszy jest "bez znaczenia" bo nie pasuje do obrazka?
                              To, że teraz twierdzą, ze sprzedaż była przeprowadzona za plecami męża też jest "bez znaczenia"?
                              To, że już wcześniej dokonywała operacji wyraźnie wyglądających na usuwanie różnych składników majątkowych spod egzekucji - też "bez znaczenia" bo nie pasuje do obrazka?
                              To, że notariusz wyraźnie odczytał akt notarialny i upewniał się, czy obie strony rozumieją, że chodzi o sprzedaż - też bez znaczenia?
                              To, że pieniądze gdzieś zniknęły (i sam pan Sz. sugeruje, że żona prawdopodobnie wydała je na audiotele - ma widać takie doświadczenia z przeszłości) - też bez znaczenia?
                              Wszystko bez znaczenia, co nie pasuje do bajeczki o biednej zahukanej analfabetce, która "myślała" że dom sprzedaje "na niby", bo jej ktoś powiedział, że to się potem (kiedy potem? kiedy się wyroluje bank?) da rzekomo łatwo "odkręcić"?



                              • Gość: czytelnik Re: Rodzina z Zabierzowa skazana na "oprawienie" IP: *.zax.pl 20.11.11, 12:11
                                Tak sądziłem, że nic nowego nie wniesiesz. Ta sama paplanina bez sensu ale ustosunkuję się do niej...

                                > To, że bywała wcześniej u notariuszy jest "bez znaczenia" bo nie pasuje do obra
                                > zka?

                                A ma znaczenie? Jeszcze chwila a zaczniesz lansować, że jeśli ktoś kiedys występował w sądzie w charakterze świadka to jest niemal pewne, że musi wystąpić w charakterze podejrzanego.

                                Tak pokrętne jest Twoje rozumowanie, że aż brakuje mi kontrargumentu...

                                > To, że teraz twierdzą, ze sprzedaż była przeprowadzona za plecami męża też jest
                                > "bez znaczenia"?

                                O ile sobie przypominam od początku była ta sama relacja, czyli od początku oboje (Państwo Sz.) twierdzili, że transakcja była wykonywana bez wiedzy Pana Sz.

                                Możesz wskazać źródło (prasa, radio, telewizja, internet) w którym pierwotną relacją była, iż o transakcji wiedzieli oboje? Szukaj, szukaj...

                                > To, że już wcześniej dokonywała operacji wyraźnie wyglądających na usuwanie róż
                                > nych składników majątkowych spod egzekucji - też "bez znaczenia" bo nie pasuje
                                > do obrazka?

                                A skąd to niby wiesz? Skąd niby znasz wcześniejsze zadłużenie Państwa Sz, skąd niby wiesz jaki majątek, kiedy i z jakiej przyczyny został zbywany?

                                Oj coś mi się wydaje, że i tu stosujesz metodę "rzucaj błotem bo zawsze jest szansa, że coś się przyczepi"...

                                > To, że notariusz wyraźnie odczytał akt notarialny i upewniał się, czy obie stro
                                > ny rozumieją, że chodzi o sprzedaż - też bez znaczenia?

                                Tego nie twierdzę. Owszem, znaczenie ma ale ja mam wątpliwości czy jedna ze stron nie została czasem umyślnie wprowadzona w błąd przed podpisaniem aktu notarialnego. Tego nie wykluczysz!

                                > To, że pieniądze gdzieś zniknęły (i sam pan Sz. sugeruje, że żona prawdopodobni
                                > e wydała je na audiotele - ma widać takie doświadczenia z przeszłości) - też be
                                > z znaczenia?

                                A czy audiotele jest wykroczeniem lub przestępstwem? Jeśli ktoś ma ochotę wydać własne pieniądze na audiotele czy waciki, to mnie to najzwyczajniej w świecie nie interesuje. To są jego pieniądze i ja kompletnie nie wnikam co z nimi robi. Może sobie nawet nimi mieszkanie wytapetować, spalić, rozdać sąsiadom czy powycinać zwierzątka...

                                Nawiasem mówiąc, nie słyszałem (w TV i radio) i nie czytałem (w prasie) nigdzie takiej relacji w której Pan Sz sugeruje iż jego żona mogła wydać środki na audiotele. Mógłbyś wskazać źródło? Szukaj, szukaj... kombinuj...

                                > Wszystko bez znaczenia, co nie pasuje do bajeczki o biednej zahukanej analfabet
                                > ce, która "myślała" że dom sprzedaje "na niby", bo jej ktoś powiedział, że to s
                                > ię potem (kiedy potem? kiedy się wyroluje bank?) da rzekomo łatwo "odkręcić"?

                                W pytaniu zawarłeś tezę - dość ciekawe zagranie, ale sam sobie zaprzeczasz. W jednym zdaniu twierdzisz iż doszło do sprzedaży domu, w innym, że do pożyczki. Zdecyduj się które relacje wydarzeń są bliższe prawdzie...

                                No tak, wszystkie przedstawione argumenty dla Ciebie nie mają znaczenia, nawet to, że "black devil" - Rafał K, na jednym z biznesowych for dyskusyjnych omawiał z niejakim "cod'em" udzielenie pożyczki. Nie przemawia nawet, że oboje niemal modlili się, żeby oba pożyczka nigdy przez Panią Sz. nie została spłacona bo pożyczka zaledwie na 40k a wartość nieruchomości na 800k.

                                Ile jeszcze rzeczy pominiejsz? A może pomijasz je celowo bo jesteś Rafałem K, znajomym, przyjacielem, żoną? A może jesteś "kokosowym inwestorem" lub z tzw. "spółdzielni warszawskiej"? A może jesteś wynajęty i opłacany przez Rafała K?

                                Kimkolwiek jesteś, zaklinaj rzeczywistość dalej bo paradoksalnie większą szkodę czynisz właśnie Rafałowi K.

                                Cóż, kto sieje wiatr ten zbiera burzę :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja