Antyplagiatowym programem sprawdzą prace liceal...

IP: *.182.94.27.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.11.11, 08:47
W przypadku każdej takiej samodzielnej pracy, na takim etapie edukacji, powinno się dać każdemu wskazówki, pomóc w napisaniu planu takiej pracy i egzekwować treś pracy według tego planu.
Ogólnie trzeba poświęcić na to czas
Pisania prac trzeba nauczyć, ale ciała pedagogiczne sa zainteresowanie swoim przerośniętym wymiarem godzin.
    • Gość: Taaa Antyplagiatowym programem sprawdzą prace liceal... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.11, 09:12
      Niestety od lat już wielu szkoła nie uczy, a jedynie egzekwuje. Proste ćwiczenia - napisz jedną pracę jako bezpośrednią (ściągniętą żywcem) kompilację z materiałów źródłowych, i drugą - napisz to samo własnymi słowami, starając się, by była sugestywna i przekonująca. Dodaj własną opinię na ten temat (i później jeszcze ją obroń ustnie w dyskusji). I nie jest ważny rzeczywisty temat (musimy szybko przerobić pozytywizm, bo nie zdążymy z awangardą!), tylko ćwiczenie metody. Trzeba: 1. chcieć, 2. mieć czas. A czasu nie ma. Można się przyjrzeć seminarium dyplomowym na wielu uczelniach - jest tak samo. Profesor akceptuje kolejne fragmenty nawet nie oczekując konspektu - więc nie ma pojęcia, czemu fragmenty służą, ale nie ma: 1. czasu, 2. ochoty, żeby się temu starannie przyjrzeć. Dlatego już przestałem uczyć, bo lepiej być bezrobotnym, niż uczestniczyć w tej edukacyjnej zmowie.
    • Gość: al uczniowie robią to samo co nauczyciele: kopiują IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.11.11, 10:18
      należałoby powiedzieć, że większość TEMATÓW zadawanych uczniom to GOTOWCE które ściągane są przez leni (zwanych nauczycielami) z innych leni od dziesiątków lat

      skoro nauczyciel zadaje temat, który był już powtarzany tysiące razy i nie chce mu się wymyślić czegoś własnego - to co: uczniowi ma się chcieć napisać całe wypracowanie?
      przecież uczniowie robią dokładnie to samo co nauczyciele: KOPIUJĄ
      • Gość: al więc najpierw tym programem zbadać zadawane tematy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.11.11, 10:27
        wyjdzie gdzie mają źródło plagiaty

        a za umiejętność korzystania z nowych technologii i wiedzy dostępnej via internet - to dałbym najwyższą ocenę a nie ścigał jak przestępcę

        szkoła jest od tego by uczyć jak sobie radzić w życiu a nie tego jak po raz tysięczny napisać, że Słowacki wielkim poetą był - tyle że innymi słowami niż poprzednie tysiąc prac na ten sam durny temat
        • Gość: Taaa Re: więc najpierw tym programem zbadać zadawane t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.11, 11:19
          i tak, i nie. Nowa technologia - internet! Ale ile trzeba wiedzy i krytycyzmu, żeby z tego śmietnika, jakim jest internet (ponad 80% nieprawdy, reszta niekompletna i nieuporządkowana) wydobyć coś sensownego. Bezkrytyczna wiara w komputer i internet jest straszna!
          • Gość: al Re: więc najpierw tym programem zbadać zadawane t IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.11.11, 11:39
            niewątpliwie
            i tego mogłaby uczyć szkoła - to już jest jakiś sensowny temat - uczenie krytycznego myślenia
            tylko, że...
            akcja antyplagiatowa tego nie uczy - a jedynie wprowadza jakieś państwo policyjne w szkolnictwie, które samo nie jest świadome celów jakie ma osiągać

            ale to raczej nie chodzi o to w tym antyplagiatowym ruchu
            chodzi o to, że szkoła się po prostu z zasady boi wszystkiego nowego i z - mimo wszystko - największego zbiornika wszelkiej wiedzy robi od razu wroga

            poza tym chodzi też o to by sprzedać produkt (program) wystraszonym nauczycielom

            boli też moralizatorstwo - nauczyciele bardzo chętni są do rzucania oskarżeniami (w kierunku internetu, uczniów) - a nie widzą, że nieuczciwy plagiat pojawia się w momencie "wymyślania" ;) tematu pracy
            • Gość: Taaa Re: więc najpierw tym programem zbadać zadawane t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.11, 12:50
              Ale tu dochodzimy do meritum: system edukacji nie wisi w próżni - jest elementem systemu społecznego. Wizji społeczeństwa za 10 - 20 - 30 lat!. Czy którakolwiek partia zaproponowała taką perspektywę? Jeśli całym programem jest niedopuszczenie innej partii do władzy, albo znalezienie winnych zamachu smoleńskiego czy usunięcie krzyża z Sejmu i religii ze szkół - to chyba trochę mało. I na takim programie trudno budować programy szkolne. Nawet kwestia staników-pushupów, kaleczących dziewczyny, jest sprawą społeczno-polityczną: czy chcemy, żeby nasze córki i wnuczki swojej wartości upatrywały w cyckach, zamiast w głowie i sercu? Musimy chyba jeszcze trochę poczekać na nowy pozytywizm, niestety. Niewidzialna ręka rynku, jaką nam zaserwowali liberałowie, nie rozwiązuje problemów społecznych, tylko je tworzy.
        • Gość: wenge Słowacki to przy tym "pikuś". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.11, 13:10
          Gratuluję światopoglądu. Ciekawe skąd ta internetowa dostępna wiedza się wzięła? Napewno nie od tych, którzy nabyli tylko "umiejętność korzystania z niej" .
          Po co? Przecież wszystko jest w internecie?
          Uważam,że nie musisz się uczyć ani ile jest 2x2 , ani twierdzeń Pitagorasa , Newtona , Talesa itd.. Wiedza z dziedzin biologii , chemii , geografii , historii też jest Ci do niczego niepotrzebna - jak będą jej wymagać, to siądziesz przy kompie i dokonasz bardzo skomplikowanej operacji "kopiuj- wklej" i gotowe.
          Za to wszyscy dookoła Ciebie powinni nauczyć się modlić , bo później "niedaj boże" spotkać takiego lekarza, architekta, prawnika, hydraulika, elektryka itd.
          • Gość: Taaa Re: Słowacki to przy tym "pikuś". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.11, 13:36
            działa! wpisz w gugla 2*2 !
            • Gość: wenge Re: Słowacki to przy tym "pikuś". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.11, 13:49
              Prawda, że proste? :)
              Choć "*" to już "wyższa szkoła jazdy" w obsłudze "nowej technologii" jaką jest internet . :)
          • Gość: al Re: Słowacki to przy tym "pikuś". IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.11.11, 14:07
            ta wiedza wzięła się m.in. od tych, którzy nauczyli się korzystać z wiedzy dostępnej np w książkach ale też w internecie
            oczywiście - internet jest tak młody, że trudno porównywać z wpływem i wiedzą książkową - ale to nie znaczy, że akurat jest narzędziem gorszym - jest narzędziem nieporównanie lepszym niż książki, choćby ze względu na interaktywność i szybkość docierania do wiedzy, która z każdym dniem się powiększa

            co do twierdzeń Talesa i in. - to nie przeceniałbym znajomości tych tematów wśród ludzi nawet po kilku stopniach edukacji - polecam eksperyment: przebadać z twierdzenia Talesa nauczycieli od biologii i historii

            problem w tym że szkolnictwo jest dość "tępym narzędziem" - podstawowe założenia są żywcem przeniesione z teorii wychowania jeszcze gdzieś z XVIII wieku - np założenie, że człowiek jest "niezapisaną tablicą" i można wziąć kredę i ją dowolnie zapisać

            nauki o funkcjonowaniu mózgu już dawno obaliły tego rodzaju założenia (daaawno) - a co? szkoła dalej działa w taki sposób jakby wkuwanie na pamięć cokolwiek dawało

            szkolnictwo stoi dalej w czasach oświecenia a my tu rozmawiamy o internecie...
            zamiast traktować internet jako zjawisko bez precedensu w historii świata, które może być niesamowicie użytecznym narzędziem w rozwoju ludzkiej wiedzy - szkoła podchodzi do tego jak do największego zagrożenia
            • Gość: Taaa Re: Słowacki to przy tym "pikuś". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.11, 14:24
              i znowu trafiamy w elementarz. Czy najpierw kupić dziecku komputer z internetem, czy lupę, mikroskop, teleskop (taki zestaw optyczny nie jest drogi), pokazać jak z ziarna fasoli wyrasta roślina. Większość materiałów popularyzujących wiedzę niestety przygotowują teraz nie badacze, tylko operatorzy 3DMaxa, i już nawet w drukowanej encyklopedii Larousse'a dla młodych można znaleźć zegar słoneczny z tarczą budzika! Poza tym: jedno oko, jedno ucho. A co z pozostałymi zmysłami? Co z zapachami, których pamięć jest najtrwalsza, i które niosą bardzo ważne informacje? Nadto - w internecie jest tylko to, co ktoś chciał w nim zamieścić. W internecie nie da się zrobić odkryć! Miejsce internetu w procesie edukacji jest niewątpliwie ważne, ale na pewno nie pierwszoplanowe.
              • Gość: al Re: Słowacki to przy tym "pikuś". IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.11.11, 16:04
                no i się zgadzam
                szkoła musi szukać w jakich obszarach internet jest narzędziem użytecznym i gdzie w tym wszystkim proces nauczania
                oczywiście że internet nie wszystkiego nauczy a źle używany w ogóle niczego nie nauczy

                tyle, że właśnie opisany w artykule przypadek to przykład tego, że szkolnictwo jest w tej materii kompletnie bezrefleksyjne

                bo jeśli dla nauczyciela lekcja jest okazją na spotkanie z uczniem i pokazanie mu tego czego gdzie indziej się nie nauczy w inny sposób - to taki nauczyciel nie ma problemu z jakimiś plagiatami - bo to w ogóle nie ten poziom myślenia o edukacji

                natomiast nauczyciel, którego metoda polega na zadawaniu prac domowych pt napisz po raz n-ty coś co ja muszę potem czytać i biadolić, że mi nie płacą za nadgodziny a w dodatku i tak odpiszesz bo zadałem ci ten sam temat, który nauczyciele zadawali już od lat 50tych - a poza tym jakiś straszny internet się pojawił (zjawisko wspierające przestępczość ;)
                no to rzeczywiście taki nauczyciel ma problem - tylko ten problem jest jego problemem wewnętrznym
                • Gość: Taaa Re: Słowacki to przy tym "pikuś". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.11, 16:16
                  od kilku już lat siedzę w pracach badawczych nad procesami kształcenia. I pierwsze, na co zwraca się uwagę, to bagaż, jaki przynoszą do szkoły nauczyciele. Jest nim strach i pamięć o instytucji szkoły wyniesiony z własnych doświadczeń. Podobnie jest zresztą z problemem przemocy w rodzinie - żony bije taki sam procent robotników niewykwalifikowanych, co profesury akademii nauk. Żeby coś skutecznie móc zrobić, trzeba przede wszystkim sformułować i - po społecznej akceptacji - wdrażać nową wizję społecństwa. Bo już tu się pojawił głos o zbędnej dla "robola" wiedzy! Pewnie napisany przez aktywnego wyborcę, więc i na zmiany wizji społeczeństwa nie ma co liczyć. Zresztą demokracja jest najgorszym z systemów. Jestem za światłym absolutyzmem - gdy władca ma narzędzia do realizacji swoich pomysłów, otacza się ludźmi mądrymi, i z ich wiedzy umie korzystać.
                  • Gość: wenge Re: Słowacki to przy tym "pikuś". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.11, 18:37
                    "Światły absolutyzm" - cóż mamy kilka przykładów historycznych rządów "zdrowego absolutyzmu", tylko trwał on co najwyżej przez długość życia jego twórcy . Jak każda władza - ulega wypaczeniu , a ograniczona kontrola, naraża ten sposób sprawowania władzy na błędy i w ostatecznym rozrachunku kończy się totalitarną hegemonią . To utopia jak komunizm .
                    Demokracja to pełen niedoskonałości system sprawowania władzy ( też ulega błedom i wypaczeniom) , ale jak narazie nikt nie wymyślił czegoś mądrzejszego.
            • Gość: wenge Re: Słowacki to przy tym "pikuś". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.11, 17:32
              Ta wypowiedź jest zupełnie odmienna od "durnego Słowackiego" ( choć można go nie lubieć).
              Użyłeś sformułowania "nauczyli się korzystać z wiedzy" - podpisuję się pod tym .
              "Nowa" wiedza powstaje dzięki umiejętnemu wykorzystaniu już istniejącej .
              Internet to narzędzie komunikacji, które daje nieograniczone możliwości zdobywania wiedzy . Dzieje się to szybciej niż kiedykolwiek w historii. Dzisiaj nie jest problemen dotarcie "do wiedzy" , ale raczej oddzielenie "ziarna od plew".
              Niewątpliwie jest to rewolucja kulturowa i technologiczna, która postawiła "świat do góry nogami" .
              Nie powiesz jednak, że działania "kopiuj - wklej" są twórczym korzystaniem z dostępnej wiedzy, co najwyżej przypomina mozolne przepisywanie ksiąg przez średniowiecznych skrybów ( tylko dzisiaj dzięki "nowym technologiom" to stało się mniej mozolne).
              Problem ze szkolnictwem i sposobem nauczania to niewątpliwiewielki problem w dzisiejszych czasach, nie nadąża za postępem - tak jak prawie wszystko .
              Odrębną sprawą jest "lenistwo człowieka" w podejściu do wiedzy - ponieważ mamy jej w nadmiarze i jest dostępna na wyciągnięcie ręki , to tracimy nią zainteresowanie , wychodząc z założenia ,że jest nam niepotrzebna ( tu i teraz ) , a jak będzie potrzebna - to jest ona na wyciągnięcie ręki .
              Nic bardziej błędnego . Żadnej gruntownej wiedzy specjalistycznej nie przyswoisz sobie w kilka dni w stopniu pozwalającym na twórcze wykorzystanie jej, pomimo takiego narzędzia jakim jest internet.
              Czy to aby nie "dziejowe fala" ( starożytność- średniowiecze- czasy nowożytne - ?) ? Jeśli tak to stoimy na granicy epoki, którą można by nazwać neośredniowieczem.
              • Gość: al Re: Słowacki to przy tym "pikuś". IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.11.11, 23:02
                zgadzam się z jednym "ale"
                nie sądzisz, że najbardziej logicznym i racjonalnym postępowaniem w przypadku napotkania nowego (bądź niekoniecznie nowego) problemu jest w pierwszym odruchu sprawdzenie czy przypadkiem ktoś tego problemu wcześniej dobrze nie rozwiązał?
                jeśli nauczyciel chce sprawdzić logiczne myślenie (sprawdzić... a nauczyć? ;) ) to może popracować nad zadaniami logicznymi

                natomiast wszelkie problemy z plagiatami.. wynikają po prostu z plagiatów popełnianych przez samych nauczycieli

                a wystarczy być choć trochę twórczym - jak się zada np cokolwiek w odniesieniu do ostatnich wydarzeń - to nie ma siły, żeby w internecie była już podobna praca - a nawet jak jest podobna to i tak trzeba ją przerobić i dostosować do tematu

                problem jest jedynie wtedy gdy mamy do czynienia z tematem tego nieszczęsnego Słowackiego i dlaczego wielkim poetą był...

                problemem są sami nauczyciele i ich podejście oparte na lenistwie oraz podejrzliwości (wręcz paranoi)
    • Gość: osm Re: Antyplagiatowym programem sprawdzą prace lice IP: *.uz.zgora.pl 23.11.11, 13:42
      A co będzie, jeśli uczeń przyniesie wypracowanie napisane ręcznie. Przecież nie ma obowiązku posiadania komputera i drukarki. Jak wtedy sprawdzą pracę programem antyplagiatowym?
      A co jeśli uczeń napisze ją w LaTeXu, a nie w jedynie słusznym M$ Wordzie?
    • Gość: Lukas Antyplagiatowym programem sprawdzą prace liceal... IP: *.aster.pl 23.11.11, 14:25
      Ja myślę ze prościej było by zapłacić nauczycielom za ta 1h -2h więcej i niech w szkole odrabiają dzieci lekcje, a w domu niech mają spokój, niech sie bawią w końcu są młodzi. Szkoła powinna uczyć i sprawdzać umiejętności! A nie zawracać dupę ludziom, prace długoterminowe ? OK !

      Niech mi tylko ktoś wytłumaczy... np. po co w technikum elektrycznym 4h polskiego ? Pisać umie ? Umie. Mówić umie ? Umie ! do komunikowania się między ludźmi starczy, (oczywiście w podstawówce i gimnazjum powinni nauczyć języka na perfect) jak będzie chciał poszerzać swoją wiedzę na ten temat to wybierze humanistykę czy coś (czyli LO), myślę ze 2h/3h w technikum starczy

      podobnie z biologią, chemią, fizyką, geografią, powinno się to połączyć w przyrodę z naciskiem na geografie i biologią, w końcu każdy musi wiedzieć gdzie znajduje się australia czy z czego się składa ludzkie ciało, ale fizyka czy chemia ? a co ? Państwo chce wyuczyć obywateli jak budować bomby ? Jak ktoś chce wiedzieć jak je zrobić to niech pójdzie na profil Chem/Fiz
      • Gość: Taaa Re: Antyplagiatowym programem sprawdzą prace lice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.11, 14:50
        idźmy dalej tym tropem: po co każdy ma wiedzieć, że w ogóle istnieje Australia, a ciało człowieka składa się z czegoś więcej niż przewód pokarmowy? Tu widzę jakąś szerszą koncepcję społeczną - i nie wiem, czy nie najtrafniejszą: społeczeństwo jako nieskomplikowany dodatek do szpadla.
        • teczowa-szmata Re: Antyplagiatowym programem sprawdzą prace lice 23.11.11, 18:17
          Gość portalu: Taaa napisał(a):

          > idźmy dalej tym tropem: po co każdy ma wiedzieć, że w ogóle istnieje Australia,

          Amerykanie podobno mało wiedzą na temat europy i żyją, nawet lepiej niż europejczycy.
          • Gość: wenge Re: Antyplagiatowym programem sprawdzą prace lice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.11, 18:45
            Bo oni ze szpadla w pierwszej kolejności robią doktorat. Później są dodatkiem do szpadla .
    • szama3 Antyplagiatowym programem sprawdzą prace liceal... 23.11.11, 17:15
      wszytko jest lepiej robić w szkole napad na bank, gwałt, nie tylko plagiat...
    • Gość: kj Antyplagiatowym programem sprawdzą prace liceal... IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.12, 07:51
      Interesujące, że wśród dyskutantów nikt nie potępia plagiatu, tylko szuka usprawiedliwienia tego zjawiska...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja