Komu potrzebny jest bilet dwuprzejazdowy MPK?

27.12.11, 07:56
"Korzystanie z biletu dwuprzejazdowego byłoby skomplikowane i mało komu potrzebne"
As pióra w najwyższej formie :D Cóż jest skomplikowanego w korzystaniu z takiego biletu?
    • Gość: NJ Komu potrzebny jest bilet dwuprzejazdowy MPK? IP: *.aster.pl 27.12.11, 08:01
      To absurd płacić za czas pobytu w autobusie lub tramwaju . Celem przewozu jest przebycie odcinka drogi i za to powinno się płacić . Natomiast wciąż pojawiają się nowe głupkowate pomysły utrudnienia i skomplikowania ludziom życia .Radnym natomiast wydaje się ,że wszystko wiedzą najlepiej .Podobnie kiedyś ustalili opłaty za parkowanie w strefie . Ile kosztuje godzina parkowania ? 3 zł to ile powinno kosztować pół godziny ? Logiczne ,że połowę godziny czyli 1,5 zł natomiast radni ustalili ,że 1 zł co ani z matematyka ani z logiką nie miało nic wspólnego a sprawiło tylko kłopot bo zamiast 2 kart postojowych po 1,5 zł trzeba było skreślać 3 karty po 1 zł .Zamiast ułatwić to utrudnili ale postawili na swoim.
    • stasieczek5 Komu potrzebny jest bilet dwuprzejazdowy MPK? 27.12.11, 08:01
      Zaraz, zaraz... Czegoś tu nie rozumiem.
      A własciwie nie rozumiem Pana Radnego, który uzył sformułowania, że " jak są zawirowania w komunikacji i może czasu braknąć to taki bilet jest jak znalazł".
      Myslę, że ja, jako pasażer MPK, nie mogę ponosić odpowiedzialności (i kosztów) jak gdzieś autobus czy tramwaj utkną w korku albo ulegną awarii.
      To, chyba, sprawa MPK a nie mojej kieszeni...
      • Gość: Aimee Re: Komu potrzebny jest bilet dwuprzejazdowy MPK? IP: *.play-internet.pl 27.12.11, 09:26
        Ależ oczywiście, ze możesz.
        W imię poprawy jakości komunikacji miejskiej, w imię wygodniejszego podróżowania oraz lepszego finansowania MPK itd. nawet powinieneś!
        [tak, to była ironia ;)]

        Prawda jest taka, że nikogo nie obchodzi kieszeń pasażera, co jest dość bolesne. Miasto samo sobie bicz kręci, bo już coraz więcej ludzi wybiera samochód, który teoretycznie jest droższy w eksploatacji, a praktycznie przede wszystkim szybszy [a czas to pieniądz] i wygodniejszy.

        Osobiście wolałabym, żeby Miasto i MPK w końcu zajęło się poważnymi pomysłami, np. dyskusją nad biletem trasowanym, który przy propozycjach remarszturyzacji jest zdecydowanie bardziej potrzebny.
        Jednak coraz częściej mam wrażenie, ze są to tylko głupie mrzonki, bo przecież trzeba jakoś kasę z mieszkańców wyciągać, prawda?
      • Gość: Antoniszczak Stasieczku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.11, 13:30
        Rozmowa toczy się o zasadzie, a nie o cenie. Zasada jest niezła. A zanim MPK uniezależnią swoją płynność od potoków samochodów jednoosobowych parobków, to wiek minie. Nie zamierzam czekać.
        Pomysł godny wsparcia.
        • stasieczek5 Re: Stasieczku? 27.12.11, 14:48
          Szanowna Pani (Panie) Antoniszczak,
          Jako użytkownik "środków masowej komunikacji" pozwoliłem sobie na komentarz, że ja - jako pasażer - nie mogę się zgodzić na takie rozwiązania, które mnie - niwinnego sytuacji - walą w kieszeń. Jeśli tramwaj czy autobus ma opóźnienie bo jakaś tam awaria lub korek powoduje spowolnienie jego jazdy i przedłużenie czasu podróży to nie mam zamiaru (z tego powodu) kasować dodatkowych "minut" na bilecie. I tylko tyle.
          pozdrawiam !
          • Gość: Agnieszka Re: Stasieczku? IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.11, 20:45
            Stasieczku, obawiam się, że mocno się zdziwisz, gdy zdarzy się, iż z powodu korków przedłuży Ci się czas podróżowania. Otóż warto może wiedzieć, że płacisz za czas podróży, łącznie z czasem spędzonym w korkach. Zatem jeśli nie zmieścisz się w czasie określonym na bilecie to masz obowiązek skasować następny. Nie wiedziałeś o tym? Ergo bilet dwuprzejazdowy ma chyba większy sens, nie?
            • Gość: asti Re: Stasieczku? IP: *.compower.pl 27.12.11, 22:32
              Pięknie tylko wsiadając do autobusu nie muszę wiedzieć o tym, ze w danym miejscu akurat będzie korek. MPK podaje na stronie swoje rozkłady i na podstawie tego wyliczam sobie ile mniej więcej powinna trwać podróż. To nie moja wina jeśli MPK układając plan nie bierze korków pod uwagę.
              • Gość: kr Re: Stasieczku? IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.11, 23:21
                > To nie moja wina jeśli MPK układając plan nie bierze korków pod uwagę.

                Z tego, co kojarzę to bierze pod uwagę przeciętny czas przejazdu określonego odcinka o określonej porze dnia i tygodnia. Nie może natomiast założyć, że skoro średnio trzy razy w tygodniu określony odcinek zamiast 3 minut jedzie się minut osiem, to trzeba wydłużyć tzw. przeloty do 8 minut. Bo wówczas miałbyś sytuację taką, że autobus gdy nie ma korka dojeżdżając do przystanku musiałby stanąć, wyłączyć silnik i czekać przez 5 minut na wyrównanie czasu.
    • gieekaa Re: Komu potrzebny jest bilet dwuprzejazdowy MPK? 27.12.11, 09:05
      Po raz któryś tam zapytam - a jak to jest rozwiązane np. w Niemczech, Francji, Hiszpanii? Czy ktoś wpadł na podobny pomysł czy może znaleźli i przetestowali jakieś lepsze rozwiązania? Wiem że radni to zapewne patrioci i wolą własne polskie pomysły ale może warto sprawdzić i te zagraniczne? Ot choćby z miast partnerskich.
      • Gość: Bartosz Klimek Re: Komu potrzebny jest bilet dwuprzejazdowy MPK? IP: *.multimo.pl 27.12.11, 09:38
        A ja po raz kolejny odpowiadam: w większości miast Zachodu bilety jednorazowe są uproszczone do maksimum. Np. Zurych - jest bilet godzinny i 24-godz. Tyle! Karlsruhe - bilet na 1 przejazd, kilka przejazdów i 24-godz. Metro nowojorskie - 1 przejazd lub 24-godz. I tak to powinno wyglądać, bo ludzie, którzy podróżują sporadycznie komunikacją, mogą spokojnie dopłacić te kilkadziesiąt groszy raz na jakiś czas zamiast wybierać spośród kilkunastu typów biletów. Jak ktoś podróżuje regularnie, to kupuje sobie bilet okresowy - i tu powinna być duża różnorodność. Te wszystkie dyskusje o biletach jednorazowych to jakaś polsko-krakowska paranoja, marnowanie czasu i energii, którego chyba nigdy nie zrozumiem. Chyba trzeba być krakowianinem przynajmniej od 3 pokoleń, żeby widzieć w tym sens ;)
        • gieekaa Re: Komu potrzebny jest bilet dwuprzejazdowy MPK? 27.12.11, 10:13
          I tę wypowiedź radni powinni dostać na maila. Tyle że to rozwiązanie jest zbyt proste. Można by rzec zbyt mainstreamowe. Bo radni, jak i inni politycy to tacy hipsterzy. Im dziwniej tym lepiej. Każdy chce być oryginalny i przedstawić swój autorski pomysł.
        • gervee Re: Komu potrzebny jest bilet dwuprzejazdowy MPK? 27.12.11, 10:17
          Kolejny cudak wymyślił coś w biletach i chce "zabłysnąć" :) tylko po co? Mamusia, ciocia, żona czy ktoś znajomy potrzebuje tak się poruszać po mieście?

          Maksymalne uproszczenie taryfy biletów jednorazowych to właściwy kierunek. Bez półgodzinnych, godzinnych itp. wynalazków.
          Rozbudowana powinna być oferta biletów okresowych bo te służą mieszkańcom i tym, którzy korzystają z komunikacji często. Przyjezdnym jest wszystko jedno (o ile jeżdżą komunikacją miejską to mogą kupić dobowy lub jeździć na jednoprzejazdowych).
    • Gość: antonina Re: Komu potrzebny jest bilet dwuprzejazdowy MPK? IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.11, 09:35
      klasyk na tym forum... weźże se przeczytaj jeszcze raz
      "Czas pomiędzy jednym a drugim skasowaniem nowego biletu miałby wynosić maksymalnie godzinę. Zdaniem radnego ma to zlikwidować nadużycia i traktowanie go jako na przykład jednorazowej opłaty za dojazd do pracy i drogę powrotną. Jeśli jednak autobus utknie w korku na godzinę, co zdarza się na przykład przy okazji nagłego ataku zimy, to i tak nowy bilet straci ważność, mimo że pasażer nie przejedzie całej trasy."
      Sam bilet bierzesz i kasujesz to jest proste ale zasady na jakich korzystasz z tego biletu takie łatwe chyba nie są, nie? nie rozumiem po co mi taki bilet. radny Wantuch to by się lepiej swoją dzielnicą zajął
      • Gość: Agnieszka Re: Komu potrzebny jest bilet dwuprzejazdowy MPK? IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.11, 21:07
        Ależ szanowna Pani, zapewniam, iż radny Wantuch zajmuje się swoją dzielnicą. Pierwszy od lat właściwy człowiek na właściwym miejscu - człowiek, któremu na przekór idiotyzmom i różnym przeszkodom jeszcze się chce. Takich ludzi nam potrzeba. A bilet dwuprzejazdowy to bardzo dobry pomysł. Liczą się przejazdy a nie czas, co uniezależnia - znika obawa, że przez korek nie zmieszczę się w czasie oznaczonym na bilecie. Co jest w tym złego?
    • Gość: MT Komu potrzebny jest bilet dwuprzejazdowy MPK? IP: *.opera-mini.net 27.12.11, 09:53
      Bilety, biletami, ale są też inne problemy związane z MPK i decyzjami władz Krakowa, których - wydaje się - nie da się przeskoczyć. Dlaczego? Otóż, ciągle zastanawiamy się z innymi pasażerami, stojąc na przystankach i nikt nie rozumie. O co chodzi? Już wyjaśniam - m.in. o rozkłady jazdy. Dlaczego autobusy jadące po tych samych trasach nie są rozłożone w czasie, tylko zawsze jadą wszystkie na raz, a potem jest ok. 20 minutowa przerwa? Mieszkam w okolicach Ronda Mogilskiego. Przy zjeździe na przystanek przy ul. Prażmowskiego zaobserwowałam ciekawe zjawisko - autobusy nie mieściły sie na przystanku, zatem część musiała stać na Rondzie. Ktoś by pomyślał - ale mamy syper komunikację, tyle taboru, że się nie mieści. Ale nam, jako pasażerom nie jest do śmiechu. Gdy ucieknie ostatni z autobusów, przystanek świeci pustkami przez 20 minut. Autobusy jadące ul. Prażmowskiego 124, 424 i 184 - jadą wszystkie na raz, potem cisza. To bardzo uprzykrza życie, no chyba, że osoby układające rozkład nie mają o niczym pojęcia, bo nie korzystają z komunikacji miejskiej, ale z własnego samochodu. Jednak w ten sposób nigdy nie rozładuje się korków w Krakowie, bo na Komunikację Miejską trudno jest liczyć.
      Drugą sprawą jest brak wspólnych przystanków. Przykład - przed remontem Ronda Kotlarskiego, był świetny przystanek, gdzie można było się przesiąść np. w kierunku Al. Pokoju. Teraz jadąc od Ronda Mogilskiego, wysiadamy na Rondzie Kotlarskim, ale w drugim kierunku przystanek zlikwidowano (zupełnie nie jest to zrozumiałe, bo odległości długie, a miejsce na przystanek jest spore). Chcąc się dostać do Przychodni na Al. Pokoju (jestem osobą niepełnosprawną) muszę już do niej iść na piechotę.
      Osoby niepełnosprawne przeżywają też prawdziwy koszmar na podwójnych przystankach. Kierowcy są zobowiązani do podjeżdżania na początek przystanku, aby umożliwić zatrzymanie się następnemu podwójnemu pojazdowi. A ludzie mogą sobie pobiegać. Prawdziwa ścieżka zdrowia. Kiedyś widziałam pod Halą Targową, jak tak "biegał" niewidomy. Ludzie z przystanku mu pomogli - kierowca zdawał się nie dostrzegać problemu.
      Zastanawiam się, czy te wymienione przeze mnie sprawy są wynikiem braku życzliwości, głupoty, czy może zupełnej nieznajomości potrzeb mieszkańców Krakowa. Pozdrawiam - MT
      • Gość: xxx Re: Komu potrzebny jest bilet dwuprzejazdowy MPK? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.12.11, 10:50
        A dla mnie takie podwójne bilety są bardzo na miejscu. Mieszkam na Ruczaju, ale od ul.Kobierzyńskiej. Tak więc tramwaj mnie osobiście nic nie daje. Nie ma żadnego bezpośredniego autobusu do centrum. I o ile mogę sobie zobaczyć o której mam autobus wyjeżdżając z domu, a potem w miarę szybko przesiąść się w jakiś inny środek lokomocji, to z powrotem jest już makabra. Na autobus w kierunku ul. Kobierzyńskiej najczęściej czeka się 15 min. Te bilety czasowe może mają sens w przypadku krótszego oczekiwania na autobus/tramwaj. Ale jeżeli ja mam czekać 15 min, żeby przejechać 3-4 przystanki i to jeszcze w zapchanym autobusie, to ja dziękuję bardzo.
      • Gość: kr Konfabulujesz. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.12.11, 12:09
        > Otóż, ciągle zastanawiamy się z innymi pasażerami, stojąc na przystankach
        > i nikt nie rozumie. O co chodzi? Już wyjaśniam - m.in. o rozkłady jazdy.
        > Dlaczego autobusy jadące po tych samych trasach nie są rozłożone w czasie,
        > tylko zawsze jadą wszystkie na raz, a potem jest ok. 20 minutowa przerwa?
        > Mieszkam w okolicach Ronda Mogilskiego. Przy zjeździe na przystanek przy
        > ul. Prażmowskiego zaobserwowałam ciekawe zjawisko - autobusy nie mieściły sie
        > na przystanku, zatem część musiała stać na Rondzie. Ktoś by pomyślał - ale mamy syper
        > komunikację, tyle taboru, że się nie mieści. Ale nam, jako pasażerom nie jest do śmiechu.
        > Gdy ucieknie ostatni z autobusów, przystanek świeci pustkami przez 20 minut.

        To powyżej to opis rzeczywistości. Ok. Może tak być. Ale Ty nie masz zastrzeżeń do rzeczywistości, lecz do teorii. Teorii, którą są rozkłady jazdy. Skąd więc wyssałeś/wyssałaś te bzdury:

        > Autobusy jadące ul. Prażmowskiego 124, 424 i 184 - jadą wszystkie na raz,
        > potem cisza.

        Pokaz mi, gdzie w rozkładzie jazdy linie 124 i 424 jada na raz (ok, w odstępie mniej niż 5 minut), a "potem cisza"?
        Hę?
        Czy jest choć jeden taki odstęp a "potem cisza" w rozkładzie jazdy przez cały dzień?

        Może więc na przyszłość zanim się zbłaźnisz wypisywaniem bzdur na forum sprawdź to, co chcesz komuś zarzucić. Bo o ile owszem, 184 nie tworzy wraz z 124 i 424 idealnego 9-10 minutowego taktu, to pisanie że 124 i 424 rozkładowo jadą "na raz" jest po prostu delikatnie pisząc konfabulacją.
        Zaś uruchamiając nieco szarych komórek możesz wpaść na genialny pomysł, dlaczego to 124 i 424 są zsynchronizowane jedynie ze sobą, ale już nie ze 184.
        Na wszelki wypadek podpowiem Ci: Kraków i trasy autobusów nie kończą się tam, gdzie Ty potrzebujesz dojechać.
        • Gość: MT Re: Konfabulujesz. IP: *.opera-mini.net 27.12.11, 15:28
          Człowieku, to nie ja się zbłaźniam, ale Ty. Stań sobie na przxystanku i oceń rzeczywistość. A rzeczywistość jest taka, jaką opisałam. Natomiast nie pojmuję Pana aroganckiego tonu. Opisałam rzeczywistość, ale nikomu nie ubliżam. To, że Internet jest anonimowy, nie oznacza, że można ludzi wyzywać od błaznów itp. Miej trochę szacunku - jeżeli gardzisz forumowiczami - przynajmniej do siebie. Ciebie nie pozdrawiam, natomiast pozostałe osoby tak.
          • Gość: kr Re: Konfabulujesz. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.12.11, 16:37
            > Człowieku, to nie ja się zbłaźniam, ale Ty. Stań sobie na przxystanku i oceń
            > rzeczywistość. A rzeczywistość jest taka, jaką opisałam.

            A czy ja kwestionuje Twój opis rzeczywistości?
            Nie, co zresztą wyraźnie napisałem.
            Kwestionuję jedynie stawianie przez Ciebie znaku równości pomiędzy rozkładem (teoria) a jego realizacją (opis rzeczywistości).

            > Opisałam rzeczywistość, ale nikomu nie ubliżam. To, że Internet
            > jest anonimowy, nie oznacza, że można ludzi wyzywać od błaznów itp.

            Mój post wynika z faktu, że jest to kolejna w ostatnim czasie (a przynajmniej w okresie, który bez problemów się pamięta) wypowiedź opisująca rozkłady jazdy komunikacji w Krakowie które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
            Do tego, żeby to sprawdzić wystarczą dwie minuty.

            A czy nie ubliżasz? Można mieć wątpliwości:
            "Gdy ucieknie ostatni z autobusów, przystanek świeci pustkami przez 20 minut. Autobusy jadące ul. Prażmowskiego 124, 424 i 184 - jadą wszystkie na raz, potem cisza. To bardzo uprzykrza życie, no chyba, że osoby układające rozkład nie mają o niczym pojęcia"

            Czy zarzucanie osobom układającym rozkłady jazdy niekompetencji nie jest ubliżaniem? Zwłaszcza że Twoje zarzuty co do rozkładu jazdy są nieprawdziwe.

            No chyba że stosujesz zasadę mentalności Kalego i Twoje wypowiedzi z zasady nikogo nie obrażają ...

            > Miej trochę szacunku - jeżeli gardzisz forumowiczami - przynajmniej do siebie.

            Nikim nie gardzę, co najwyżej może czasami zbyt emocjonalnie podchodzę do kłamstw (wolę słowo bzdura i zbłaźnienie od kłamstwa i ośmieszenie - ale ok), które są w internecie wypisywane. A reaguję po to, aby kłamstwo wielokrotnie powtórzone nie zostało przez kogoś uznane za prawdę.
            Zanim odpiszesz przeczytaj raz jeszcze: Nigdzie nie kwestionuję Twojego opisu rzeczywistości, kwestionuję jedynie stawianie przez Ciebie znaku równości pomiędzy rozkładem (teoria) a jego realizacją (opis rzeczywistości).
    • Gość: Pedro Komu potrzebny jest bilet dwuprzejazdowy MPK? IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 27.12.11, 11:04
      Dawno nie jeździłem MPK ale jak jeździłem to był problem żeby kupić jakikolwiek bilet w kiosku, czy coś się zmieniło pod tym względem? szczególnie że jak zerknąłem na stronę mpk to rodzajów biletów jest sporo.
    • Gość: rado Komu potrzebny jest bilet dwuprzejazdowy MPK? IP: *.play-internet.pl 27.12.11, 21:30
      @kr: Denerwujesz się, jakbyś sam pisał te - często beznadziejne - nowe rozkłady. Nie analizowałem sytuacji z Ronda Mogilskiego, podam Ci znany mi przykład: 159 i 501 na trasie Bora-Komorowskiego - Miasteczko Studenckie. Odjazdy rozkładowe w odstępie 0 (!!) do 3 min., najczęściej 1 min. Potem 15 lub 20 min. przerwy. Genialne, prawda? Trzeba przyznać, że jeżdżą bardzo punktualnie :P
      A bilet dwuprzejazdowy, w świetle nowych pomysłów na zwiększenie liczby przesiadek, jest jedynym uczciwym rozwiązaniem i powinien zastąpić bilet jednoprzejazdowy przy zachowanej cenie. Pozostając przy obecnych typach biletów, sama zmiana organizacji przejazdów wpłynie na zwiększenie opłat. Na wielu trasach nie będzie możliwości przejechania jedną linią, jak dotychczas, a bilet godzinny jest znacznie droższy. Przykłady? Choćby Bronowice - Dąbie, Bronowice - Borek Fał.
      • Gość: kr Re: Komu potrzebny jest bilet dwuprzejazdowy MPK? IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.11, 23:12
        > @kr: Denerwujesz się, jakbyś sam pisał te - często beznadziejne - nowe rozkłady

        Standard. Skoro bronię to muszę je pisać. A co najmniej pracować w firmie.

        > Nie analizowałem sytuacji z Ronda Mogilskiego, podam Ci znany mi przykład: 159 i 501 na
        > trasie Bora-Komorowskiego - Miasteczko Studenckie.

        Wybacz, ale po pierwsze: linie te jadą zupełnie innymi trasami i wspólną trasę mają bardzo krótką, po drugie: nawet jeżeli te obie linie odjeżdżają z Miasteczka Studenckiego o 13:08, 23 i 38 to o 13:01, 16 i 31 masz #139. I szczerze pisząc z czasów, gdy codziennie pokonywałem trasę Wiślicka - Czarnowiejska to ważniejsze jest zestrojenie #139 i #159 (13 wspólnych przystanków), niż #159 i #501 (7 wspólnych przystanków).
        A jeżeli chciałbyś mieć zestrojone #139 z #159 ORAZ #159 z #501 na Czarnowiejskiej - to miałbyś #139 i #501 "naraz a potem nic". Ewentualnie mógłbyś przesunąć obie linie o 4 minuty: jedną w przód, drugą wstecz. Ale wtedy z Mydlnik zamiast odjazdów 1-8-16-23-31-38 miałbyś 1-4-16-19-31-34. Zmieniło by się tylko tyle, że ktoś inny narzekałby na "wszystko naraz, a potem nic".

        > Genialne, prawda? Trzeba przyznać, że jeżdżą bardzo punktualnie :P

        Punktualność autobusów jest rzeczą odrębną - dlatego wolę jeździć dłuższą trasą tramwajem. I mam nadzieję, że wystarczająco jasno wytłumaczyłem Ci, skąd taka sytuacja akurat w tym miejscu się bierze. Mogłem to zrobić, bo Ty opierasz się na faktach.
        Przypuszczam natomiast, że Tobie nie odpowiada linia #139 - stąd patrząc na czasy odjazdu zupełnie ją pomijasz.

        > Pozostając przy obecnych typach biletów, sama zmiana
        > organizacji przejazdów wpłynie na zwiększenie opłat.

        Wpłynie na zwiększenie opłat, oj wpłynie ... tylko że nie byłbym pewien, czy te opłaty popłyną do kasy Miasta :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja