Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola

    • Gość: Gorole na pole Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.11, 17:31
      Gorole na pole
      • Gość: Beata Re: Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.11, 20:00
        a hanysy na mazowiecki DWÓR
    • Gość: seba Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.11, 17:32
      A moja żona upiekła pyszny CWIBAK... mmmmmm...
      • Gość: Beata Re: Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.11, 20:08
        uwielbiam cwibak:) niech żyją nasze małopolskie regionalizmy!
    • pandoraxxx Bzdurny artykuł z błędną tezą 27.12.11, 17:32
      Jak na podstawie 2-3 wypowiedzi można snuć teorię o odwrocie regionalizmów. Studiów redaktorzyna nie skończyła, liceum pewnie jeszcze też nie. Pisanina mająca na celu sprowokowanie odwiecznej bezsensownej dyskusji i strzępienia języka po próżnicy.

      Zamiast promować różnorodność, GW ogłasza unifikację. Wierutna bzdura! Jak się nie ma o czym pisać, to się pisze o niczym i pierdoły wymyśla.

      A bzdurne konstrukcje typu 'coś (wydarzenie) miało miejsce' popularyzowane przez też mają być prawidłowe, bo w TV (warszawskiej de facto) się tak mówi? Powyższe to rosyjska kalka, do tego nieprawidłowa (powiedzą językoznawczy), ponieważ 'coś się odbyło odbyło/ coś się zdarzyło'... Zgodnie z puentą 'miliony much nie mogą się mylić' też powinniśmy wszyscy kopiować błędy?

      Regionalizmy są cenę, należy je szanować i kultywować, tak jak regionalne potrawy czy zwyczaje. Czerpmy z różnorodności, cieszmy się nią, nawet żartujmy, ale toczenie wiecznej wojny o wyższość jest regionu nad regionem nie ma sensu.

      BTW: Jeśli krakowscy pracownicy w firmie zlokalizowanej w Krakowie przejmują język Warszawki, to wstyd, dla nich! Kto im każe?! Jeśli to prawda, że krakowska TV używa 'na dworze' (nie sprawdzę, bo TV nie posiadam) to też wstyd! Po co to robią?!

      Sama w Wawie pracuję, choć pochodzę z Krakowa (tutaj też płacę podatki) i szczytem absurdu byłoby dla mnie przystosowanie się do warszawskiej gwary (której duża cześć stała się ogólnopolska normą). Po co bowiem? Rozmawiam tymczasem, z moimi współpracownikami (z Wawy i innych części kraju) o krakowskich regionalizmach, nazewnictwie, potrawach czy tradycjach. I nie zamierzam niczego zmieniać, a na pewno nie to jak mówię :D
      • pandoraxxx Re: Bzdurny artykuł z błędną tezą 27.12.11, 17:54

        > Regionalizmy są cenę, należy je szanować

        'cenne' oczywiście nie 'cenę' żadne ;)
      • Gość: Ina z Lublina Re: Bzdurny artykuł z błędną tezą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.11, 00:33
        Generalnie zgadzam się z Tobą "w całej rozciągłości" :-), z tą wszakże uwagą, że procesu unifikacji języka nikt nie wymusza, ani nawet nie stumuluje. Jest spontaniczny, samoczynny i wynika z ekonomizacji życia oraz ogromnego wzrostu ilości "przekazów informacyjnych". Innym skutkiem tego ostatniego jest, karykaturalna niekiedy, redukcja słów i zwrotów do postaci niemal monosylabicznej (nara, muza itp). Niestety, na ten proces też nikt nie ma wpływu, decydują o tym użytkownicy języka, którycvh większość nie należy wszakże do rozmiłowanych w pięknie mowy ojczystej z całym bogactwem jej odmian i dbających o kondycję języka polskiego.
        • tymon99 Re: Bzdurny artykuł z błędną tezą 30.12.11, 11:03
          Gość portalu: Ina z Lublina napisał(a):

          > Generalnie zgadzam się z Tobą "w całej rozciągłości" :-), z tą wszakże uwagą, ż
          > e procesu unifikacji języka nikt nie wymusza, ani nawet nie stumuluje.

          tak myślisz? moje doświadczenia szkolne świadczą o czymś innym.
          • Gość: Ina z Lublina Re: Bzdurny artykuł z błędną tezą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.11, 11:32
            Oczywiście, twoje doświadczenia szkolne mają większą wartość poznawczą niż badania językoznwców. :))
            • tymon99 Re: Bzdurny artykuł z błędną tezą 30.12.11, 20:32
              to językoznawcy badali działalność "polonizatorów"? może podasz jakieś źródła, bo to ciekawe!
              • Gość: Ina z Lublina Re: Bzdurny artykuł z błędną tezą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.11, 22:12
                Badania procesów zachodzących w języku polskim prowadzone są niemal w każdym polskim uniwersytecie i każdy zainteresowany może zapoznać się z ich wynikami w uniwersyteckich bibliotekach - głównych i wydziałowych. Sporo publikacji znajduje się też w internecie, jeśli jesteś autentycznie zainteresowany tą problematyką - odnajdziesz je bez trudu.
                • tymon99 Re: Bzdurny artykuł z błędną tezą 31.12.11, 09:41
                  dziad o chlebie, baba o niebie.
                  • Gość: Ina z Lublina Re: Bzdurny artykuł z błędną tezą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.11, 10:17
                    Dziad w ogóle nie musi odzywać się do baby, skoro - jego zdaniem - baba plecie głupstwa.
                    • tymon99 Re: Bzdurny artykuł z błędną tezą 31.12.11, 13:13
                      liczyłem, że pokażesz coś ciekawego. naiwny tymon..
    • Gość: Scott Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.11, 17:33
      Kiedy poszedłem na studia, wielu "przyjezdnych" próbowało mnie nauczyć "prawdziwej polszczyzny", usiłując ze mnie wyrwać 'na pole', 'grysik', 'flizy' i in.
      Zapamiętajcie sobie: przyjeżdżając do Krakowa [czy jakiegokolwiek miasta/regionu o odmiennej kulturze] jesteś tylko gościem. Pouczanie jak powinno się mówić jest wielce nie na miejscu. Nikt w tym kraju nie mówi poprawną polszczyzną. Żaden język nie zna osoby mówiącej super poprawnie, to po prostu niemożliwe. Język tworzony jest przez ludzi a nie reguły słownikowe.

      I tak, przyznam się, moja prababka była chłopką. Służyła 'na dworze', kiedy szła na spacer mówiła 'na pole', kiedy brała się do roboty, to szła 'do pola', a kiedy pytała, gdzie jest mąż, odpowiadano jej, że 'w polu'. Mieszkam w Krakowie, ze wsi pochodzę i się nie wstydzę.
      Z uwagi na bierność szlachty w pewnych sprawach polskich, radziłbym znacznej części forumowiczów nie chwalić się, że oni też szlachta, i to zarówno tym z Mazowsza jak i z Małopolski. Poczytajcie trochę z historii...

      Regionalizmy to piękna sprawa, i uważam, że tępienie ich jest karygodne.
    • Gość: zuwdzordz Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola IP: *.ip.netia.com.pl 27.12.11, 17:33
      No zaraz zaraz, "na pole" to regionalizm, ale "borowka" to juz poprawna nazwa owocu lesnego. "Jagoda" nie jest owocem, za ktory warszawiacy go maja i jest bledem uzywanie tej nazwy w tym znaczeniu. Jako krakowianin zupelnie nie czuje sie w obowiazku bronic naszego "na pole". Jakos tak strasznie mi na nim nie zalezy, ale szkoda, zeby z uzytku wyszly typowe krakowskie zwroty jak "chodzze", "idzze", ktore moze troche "wiesniackie", ale jakze dla nas typowe.
      • llukiz Re: Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola 27.12.11, 17:55
        > wocu lesnego. "Jagoda" nie jest owocem, za ktory warszawiacy go maja i jest ble
        > dem uzywanie tej nazwy w tym znaczeniu

        chyba w Krakowie
        pl.wikipedia.org/wiki/Jagoda
        jagoda – popularna nazwa owocu borówki czarnej
    • Gość: krakus Za duzo studentow ze wsi mamy po prostu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.11, 17:33
      stad potrzeba pojscia do pana :) z radoscia podejmuje wszystkich z "Warszawy" idacych na do mnie na dwor :D
    • papa_s Wolą dwór od pola bo jest więcej tych co mówią 27.12.11, 17:39
      "na dwór". Ludzie wymieniają ze sobą słowa rozmaitymi sposobami co prowadzi do ujednolicenia. Z dwóch odrębnych języków mógłby powstać jeden język to co dopiero zanik regionalizmu;)
    • Gość: Kinga Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.11, 17:39
      Pani Renata Radłowska chyba też jest 30-letnią księgową z Krakowa a nie dziennikarką... Durniejszego artykułu nie czytałam od dawna.
    • Gość: waldi Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.11, 17:42
      Nie spotkałem się aby krakowianin mówił "na dwór" , no chyba że napływowy z Łękołodów.
      Moim zdaniem trzeba bronić "swoich" nalotów językowych. W żadnym kraju ( Chyba) nie mówi się jednym językiem, bez naleciałości zależnych od regionu.
    • jogibaboo Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola 27.12.11, 17:52
      Dodałbym jeszcze zwroty: golonko - jak jedno, bo jak więcej, to już golonka i szyldy typu "restauracja w podworcu".
    • gazetaojgazeta Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola 27.12.11, 17:53
      Ja zawsze będę mówił na pole. Zapamiętajcie to co tu napisałem! Jeżeli Krakus wychodzi na zewnątrz to wychodzi na pole(gdyż wychodzi z dworu), warszawiak wychodząc z pola wchodzi na dwór. Sprawa prosta i oczywista. Wiec nie ma się Krakusy czego wstydzic!;-)
      • Gość: Burasek Re: Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola IP: *.lan.mannet.pl 27.12.11, 20:33
        Jestem zachwycony :):):):):) zajebiste puenta :):):)
      • Gość: redkaz Re: Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.11, 20:55
        następny inteligent...
      • Gość: lol Re: Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola IP: *.xdsl.centertel.pl 29.12.11, 13:12
        Nie sądze zeby jakiś austriacki pan szedł na (a może w) pole do galicyjskiego chłopa. Od tego miał zarzadców. Tak samo chłopów do dworu, czyli na przestrzeń wokół domu szlachcica chyba nie wpuszczano? Określenie "na pole" jest właśnie spadkiem po rolniczo-chłopskiej Galicji, nie należy sie tego wstydzić i udawać szlachciców. To popularne tłumaczenie, które miałoby wskazywać na szlachecko-inteligenckie pochodzenie mieszkańców Galicji wynika z niezrozumienia słowa "dwór"
    • Gość: ger Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.11, 17:59
      Mnie najbardziej denerwuje warszawskie słowo "bazar". Jak w ogóle można tak mówić, u mnie (Opole ale i cały Śląsk) mówi się rynek albo targowisko i to jest NORMALNE słowo. A nie bazar, jak u jakichś ruskich
      • Gość: jestem z Trzebini Re: Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola IP: 193.33.124.* 27.12.11, 18:44
        i kiedyś w rmf opowiadali, jak to warszawiacy są zdziwieni juz na dworcu, bo słyszą "pociąg z peronu czeciego...do czebini'"...2 dni zachodziłam w głowę, wraz ze znajomymi, co było nie tak?
        Kiedyś na wczasach w Zakopanem było mnóstwo ludzi znad morza i tylko moja rodzina i gospodyni, góralka mówiliśmy "na pole".
        Ja tam kocham regionalizmy-wychodzi jakieś drugie dno, to takie ciekawe, śmieszne, fajne.
        A zamiast "na dwór", czy "na pole" słyszałam (najładniejsze, moim zdaniem) w kieleckim..."na świat"!Gospodyni mówiła tak do dzieci (dzieci na świat, nie siedzieć tu w izbie!), bielić chałpe w izbie i "po świecie", czyli na zewnątrz.Bardzo mi się podobało, że zaraz za progiem rodzinnego domu zaczyna się świat!
        No i tu ktoś pisze "idźże..."Przecież się mówi' "idze-idze"!
        • Gość: Antoniszczak Miód w serce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.11, 17:08
          "Pociongosobowydoczebini..." toż to dla każdego zrozumiałe, jak sądzę ? (c:

          "odjedzieztorudrugiego o godzinie czynastejpiisionjeden... poftarzam..."
          • Gość: h. Re: Miód w serce... IP: *.hari.cable.virginmedia.com 29.12.11, 18:21
            :) swietny komentarz. o to wlasnie chodzi - tak dlugo, jak jestes zrozumialy, jest dobrze. tutaj chyba jednak mamy problem.
      • johnny-kalesony Bo Warszawiacy to prawie Ruscy ... 27.12.11, 19:34
        Mazowsze jest regionem, który bodaj najpóźniej dołączył do Polski. I zawsze bardzo silne były wpływy kultury wschodniej, a szczególnie po czasach zaborów. Dotyczy to nie tylko języka, lecz również i - o zgrozo - obyczajowości ...



        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • Gość: coni Re: Bo Warszawiacy to prawie Ruscy ... IP: *.aster.pl 27.12.11, 22:16
          Nie domyte, owłosione, pół ruski - tak Krakusy widza ludzi z nie-Galicji*


          *niedotyczy ślązaków
          • Gość: yarow12 Re: Bo Warszawiacy to prawie Ruscy ... IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.11, 17:15
            W Krakowi formalnie nie było żadnej Galicji. Kraków nie należał do Galicji. Sprawdź może w książce, najlepiej do historii, zanim coś napiszesz ....
            • tymon99 Re: Bo Warszawiacy to prawie Ruscy ... 28.12.11, 21:57
              Gość portalu: yarow12 napisał(a):

              > W Krakowi formalnie nie było żadnej Galicji.

              proponuję, zamiast potocznej 'galicja', trzymać się oficjalnej nazwy odnośnej prowincji koronnej: königreich galizien und lodomerien mit dem großherzogtum krakau und den herzogtümern auschwitz und zator. zadowolony(a)?
              • Gość: Antoniszczak Mów co chcesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.11, 17:20
                Ale "Der Grossherzogtum" lepiej brzmi, niż jakaś mocno naciągana "Galicja" od Halicza i "Lodomeria" od Włodzimierza.

                A gdzie oficjalne tłumaczenie nazwy kraju koronnego?
                Taka - dejmy na to - Przedarulania..., albo Gorycja i Gradyska
                • tymon99 Re: Mów co chcesz 30.12.11, 11:06
                  królestwo galicji i lodomerii wraz z wielkim księstwem krakowskim i księstwami oświęcimia i zatora. proste chyba?
              • Gość: Ina z Lublina Re: Bo Warszawiacy to prawie Ruscy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.11, 00:06
                tymon99 napisał:
                > proponuję, zamiast potocznej 'galicja', trzymać się oficjalnej nazwy odnośnej p
                > rowincji koronnej: königreich galizien und lodomerien mit dem großherzogtum kra
                > kau und den herzogtümern auschwitz und zator. zadowolony(a)?

                Czyli po polsku "Golicja i Głodomeria", jak mawiano w Kongresówce :-)))
    • Gość: wix Warsiafka to jest dopiero bezmózgowie....... IP: *.compower.pl 27.12.11, 18:09
      czego przykładem jest cytowana pani z warsiafki. Mało mnie obchodzi zdanie mazowieckiej zbieraniny i innych wieśniaków. Regionalny język jest i będzie i żadna warszawska hołota tego nie zmieni.
    • spokojny.zenek Nieszczęsna idiotka. Żal mi jej. 27.12.11, 18:21
    • Gość: Seba Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola IP: *.fiberway.pl 27.12.11, 18:49
      bo to jest tak na pole wychodzi szlachta aby zobaczyć jak służba pracuje, a na dwór wychodzi służba żeby zobaczyć jak się szlachta bawi :)
    • stux Co robi chłop na dworze?Drapie się po w...e. 27.12.11, 18:51
      Nie wiem jak nazywały się siedziby notabli w innych regionach bo w Małopolsce gdzie kształtował się wspólczesny język polski dwór to miejsce zamieszkania, a pole to otwarta przestrzeń niekoniecznie związana z uprawą roli.
      • Gość: ya Re: Co robi chłop na dworze?Drapie się po w...e. IP: *.hsd1.il.comcast.net 29.12.11, 14:03
        i widzisz matolku,zebys dokladnie przeczytal o co chodzi,tobys sie nie rzucal jak g*wno w trawie.
        to sa regionalizmy regionalizmy kolku i jesli ty wolisz wychodzic na pole,twoja sprawa,tylko mi nieepirdziel,ze cala polska ma mowic jak ty.do szkoly tumany!!!!!
      • is200 ...sznycle, weki, flisy... polskie? 29.12.11, 16:19
        ...tak kształtował się współczesny język polski:
        sznycle, weki, flisy, bajoki... bardzo polskie...

        widocznie w innych regionach dwór obejmował nie tylko sam budynek, ale i dziedziniec i to co przylegało do budynku, a za bramą włości dopiero było jakieś pole;
        skolei chciałoby się zapytać, jak ktoś idzie na pole, to na pole czego? ziemniaków? pomidorów?
    • xabc123 Ogłaszam konkurs! 27.12.11, 19:20
      W jakich regionach Polski używa się słowa psita?
      I co ono znaczy?
      • Gość: Beata Re: Ogłaszam konkurs! IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.11, 20:01
        u nas w Małopolsce mówi sie psita na kuciapke:);)
        • Gość: Beata Re: Ogłaszam konkurs! IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.11, 20:35
          kuciapka też sie mówi ;)
    • ludwik_7125 Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola 27.12.11, 19:27
      U mnie zawsze mówiło się, mówi, i będzie mówić 'na pole'.
      A czy to źle, czy dobrze - nie obchodzi mnie.
    • sm21 Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola 27.12.11, 19:33
      jestem krakowianinem z krwi i kosci.I zawsze bede mowil<pole,sznycel,bajok,chodzżee,i wszystko przeciagal.Bo to taka zajebista nasza gwara.Taka sama jak gorali,slazakow i innych nacji.I nie zmieniajcie nam tego.jak ktos ma ochote wejsc w laski warszawiakow to niech sobie zmienai swoj jezyk.Coz na glupote nie ma lekarstwa.
    • Gość: Pan z dworu Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola IP: *.183.224.225.dsl.dynamic.t-mobile.pl 27.12.11, 19:44
      My panowie mówimy " idziemy na pole np zobaczyć co chłopi robią" Natomiast chłopi mówią "idziemy na dwór np złożyć daninę dla pana" Przecież to logiczne i naturalne. Nie wiem po co tyle rabanu robicie.
      • Gość: ? Re: Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola IP: 77.236.16.* 27.12.11, 20:28
        Kongresowiaki, proszę udać się na Starówkę i tam

        z rozpędu walnąć łbem w ścianę zabytkowej XVII wiecznej kamienicy
        /zbudowanej w 1951 roku....
        • Gość: libe pół ruski IP: *.aster.pl 27.12.11, 22:24
          owłsione, niedomyte półruski - tak Krakusy postrzegaja ludzi z poza Małopolski. Oczywiscie nie dotyczy to ludzi ze śląska
          • johnny-kalesony Tych z Pyrlandii też? 28.12.11, 17:34
            No właśnie ...


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
        • Gość: ewa Re: Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola IP: *.nitka.net.pl 28.12.11, 11:46
          ooo, super uwaga. I to jeszcze rozkradziona z cegieł ze zburzonych domów w Szczecinie.
    • teczowa-szmata bzdury, tylko przyjezdni 27.12.11, 21:04
      mogą mówić "na dwór", prawdziwy mieszkaniec Galicji zawsze powie "na pole"
      • Gość: srający pieseczek "na pole" ROTFL IP: *.play-internet.pl 27.12.11, 21:30
        i dobrze, że ten regionalizm znika, bo jest wyjatkowo kretyński...
        "na pole" w mieście? ROTFL
        • simply_z Re: "na pole" ROTFL 27.12.11, 21:46
          dwór w mieście? hahah
        • teczowa-szmata dobrze? 28.12.11, 09:40
          POprawiacze z wsrsafki na usługach wschodu i zachodu chcą aby cały naród mówił jednym POprawnym językiem. Czy np w Wielkiej Brytanii wszyscy mówią jednym językiem bez naleciałości regionalnych?
      • Gość: yarow12 Re: bzdury, tylko przyjezdni IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.11, 17:13
        Mieszkańcem Galicji to chyba Ty jesteś ... bo Kraków nigdy do Galicji nie należał. tak działają powielane stereotypy.
        • foka Re: bzdury, tylko przyjezdni 29.12.11, 13:08
          Kraków należał!!


          Gość portalu: yarow12 napisał(a):

          > Mieszkańcem Galicji to chyba Ty jesteś ... bo Kraków nigdy do Galicji nie należ
          > ał. tak działają powielane stereotypy.
    • Gość: Barbara Re: Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.11, 21:56
      Wcale nie jest śmieszny krakowski zwrot "na pole" i wiele innych używanych tu w Małopolsce, które wyróżniają mieszkańców Polski południowej od reszty kraju.
      Żałosne natomiast jest nadużywanie /nie tylko przez młodzież, ale i aspirujących do ludzi wykształconych/ zwrotu "DOKŁADNIE".
      "Dokładny" to za słownikiem wyrazów bliskoznacznych Stanisława Skorupki to: skrupulatny, akuratny, pedantyczny,staranny, szczegółowy. Tymczasem wyraz ten przez wiele osób jest nadużywany i do tego stosowany nieadekwatnie do kontekstu.
      • eskimojoe Re: Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola 28.12.11, 21:20
        zgadzam się , zwrot DOKŁADNIE jest koszmarnym przełożeniem angielskiego "exactly"
        • tymon99 Re: Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola 28.12.11, 21:58
          ja, gynau :-)
      • Gość: Antoniszczak Typowa kalka z ang. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.12, 00:26
        "Exactly". Po polsku oznacza w istocie coś innego.
        Irytuje mnie kariera rozwadniającego rzeczywistość słóweczka "JAKBY"
        • Gość: Ina z Lublina Re: Typowa kalka z ang. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.12, 01:50
          W sprawie "jakby" - zgoda. Niemniej słownik angielsko - polski Collinsa nie potwierdza twojej tezy jakoby angielskie "exactly" miało oznaczać po polsku "coś zupełnie innego" (niż "dokładnie" - przyp. mój) Cytuję za słownikiem:
          exactly, przysłówek
          dokładnie
          właśnie
          precyzyjnie
          akurat
          akuratnie
          punktualnie
          surowo
    • Gość: Paweł Krakowianie, nie poddawajcie się ! IP: *.acn.waw.pl 27.12.11, 21:59
      Zachowujcie swój język i swoje tradycje !
      I o to proszę Was ja, warszawiak z urodzenia, bo lubię do Was przyjeżdżać i czuć się jak w innym, nieco lepszym świecie :-)
    • a_weasley "Ze serem" tylko w Małopolsce?! 27.12.11, 22:23
      We Wielkopolsce też się tak mówi, nie?
      • Gość: gość Re: "Ze serem" tylko w Małopolsce?! IP: *.icpnet.pl 29.12.11, 13:45
        To samo miałam napisać. Tak, w Poznaniu też tak się mówi (tzn. niektórzy tak mówią).
    • Gość: Podkarpaciak Regionalizmy w odwrocie. Wolą dwór od pola IP: *.multimo.pl 27.12.11, 22:48
      Kilka mocnych z Podkarpacia:
      1. het - daleko
      2. bars - bardzo
      3. pociumać - pocałować, nie pociumany - nie kumaty
      • Gość: Antoniszczak Boskie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.11, 17:10
        Trzeba by Cię za to pociumać co najmniej (c:
Pełna wersja