Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę prawa

IP: 195.150.224.* 10.01.12, 23:57
paranoja- więzienia zapełnione (20-30% !!) wioskowymi rowerzystami którzy po paru piwach są zagrożeniem co najwyżej dla siebie (ile osób zabijają pijani rowerzyści? poza sobą oczywiście) , a gwałciciele złodzieje czy choćby kierowcy samochodów którzy po alkoholu kogoś zabili oczywiście albo w zawiasach (1/3 spraw o gwałt!) albo nie ma miejsca w więzieniu. A podatnik płaci, bo policja (i prokuratura) nabija sobie statystyki! Wystarczy spokojnie mandat i tyle!
    • Gość: hej Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.internetia.net.pl 11.01.12, 00:24
      niedługo pół Polski będzie wpierdlu siedziało, skoro za takie pierdoły się u nas wsadza.
    • poborowy102 Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę prawa 11.01.12, 00:34
      normalne jest, ze jak się gdzieś jedzie na rowerze po wioskach to się piwo machnie. Nawet swojego czasu w katowickiej GW była mapka dla rowerzystów, sponsorowana przez Tyskie, z zaznaczonymi szlakami rowerowymi i ... knajpami z piwem Tyskim. W Czechach jest szlak rowerowy Radegasta - w knajpach przy szlaku można odbic sobie pieczątkę, z logo Radegasta, nazwą miejsca/knajpy i zbierać punkty do rowerowej odznaki Radegasta.
      No bo co z tego, ze się machnie piwo będąc na rowerze? To się szybko wypaca przecież, wysiłek kasuje promile, a zagrożenie na drodze stwarza się praktycznie rzecz biorąc takie same jak pieszy. Teoretycznie można sie zatoczyć pod koła samochodu, ale takich zataczających się to fakt - powinno się surowo karać, natomiast normalnie jadącego po dwóch piwach, szlakiem rowerowym, boczną drogą albo scieżką rowerową, żeby do wiezienia wsadzać? To idiotyzm i niszczenie ludzi.
    • Gość: jan.grz Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę prawa IP: *.ghnet.pl 11.01.12, 01:32
      To smutne żyć w kraju, w ktorym urzędnicza i polityczna paranoja goni następna paranoję; w kraju, w którym tak łatwo zgnoić obywatela co z lubością robi m.in. straż miejska czyli grupa ludzi wyposażona przez polityków w niezwykłe uprawnienie i balansująca w swych działaniach na granicy prawa . A poza tym mamy kolejne pomieszanie z poplątaniem - jaki limit promili rozgranicza kierowcę/rowerzyste pod wlywem alkoholu od takiegoż ale już pijanego. Nasze media z rozkoszą trąbią, że kolejny pijany kierowca spowodował wypadek, bo miał...0,4 promila alkoholu we krwi podczas gdy w ponad 2/3 krajow europejskich limitem jest 0,5, a w kilku nawet 0,8 promila. A więc...?
    • Gość: M i K i MANDAT I TYLE... IP: *.play-internet.pl 11.01.12, 02:22
      Noga podaje...!
      A ręka nie poda ?
    • Gość: maja Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę prawa IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.12, 03:08
      Po pijaku powinno się w domu siedzieć, a nie pałętać po drogach. Jakiś czas temu miałam wypadek - pijany w sztok rowerzysta wjechał mi pod samochód. Auto skasowane, uszkodzony mój kręgosłup, on najpierw w spiączce, teraz sparaliżowany.
      Rodzina pijaka chce mnie skarżyć o odszkodowanie!!!!
      Ja się pytam, za co???

      Polacy pić nie potrafią i nie znaja miary. Pozwolić na trochę, to strach będzie po ulicach chodzić.
      • Gość: morszczyn Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.12, 04:46
        uszkodzony kręgosłup po zderzeniu z rowerzystą? jak się jeździć nie umie i zapieprza ile fabryka dała dodatkowo bez pasów to jest to nadal mało prawdopodobne auto musiało by się zatrzymać powiedzmy z 60km/h praktycznie w miejscu żeby taka możliwość zaistniała
        • Gość: ? Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: 77.236.16.* 11.01.12, 05:48

          "jadąc po pijanemu na rowerze, nie stwarzali żadnego zagrożenia na drodze;"

          aj waj, bardzo dziwna teoria :-)

          ale jej autorem jest "działacz rowerowy", to nie ma się co dziwić...
        • Gość: Michał Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.01.12, 06:23
          Aby samochód zatrzymał się praktycznie w miejscu trzeba jechać do 10 km/h, to jest zależne także od nawierzchni i czynników atmosferycznych. Problem nie tkwi w tym, że kierowca jechał za szybko (może Pani maja jechała, może nie) tylko w tym, że rowerzysta wyjechał pod samochód nie bacząc na nic!!! Gdyby był trzeźwy to może by się rozglądnął!!! Każdy normalny człowiek, zatrzyma się widząc rozpędzony inny pojazd, a nie pcha się pod jego koła!
        • Gość: gzesiolek Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.pnet.com.pl 11.01.12, 17:09
          Zwłaszcza jak pijany rowerzysta na nieoświetlonym rowerze pomyka w sobotę wieczór drogą między wioskami zajmując swoim pojazdem cały pas... ruchu i ledwo jadąc...
          Kumpel do dziś ma wyrzuty sumienia jak mu taki bezmyślny człowiek wjechał z przeciwległego pasa pod maskę... tylko 1,5 promila miał jak wyszlo na sekcji... życia sie nie przywróci...
          Gnoić jeżdżących po drogach po pijaku niezależnie czym jadą... bo u nas to debilne przyzwolenie, że po paru piwkach to można przecież... gnoić i tyle... bo zwykle Ci co sobie folgują na rowerze, wcześniej czy później folgują sobie na czymś większym... nie ma litości czy furtek w prawie...
      • Gość: . Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.internetia.net.pl 11.01.12, 07:04
        co innego pijany w sztok, a co innego po dwóch piwach, a prawo tego nie rozgranicza. Czy ktoś po dwóch piwach krzywo jezdzi na rowerze albo krzywo chodzi?
        • Gość: gzesiolek Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.pnet.com.pl 11.01.12, 17:17
          Fajna definicja... czy się ktoś słania czy nie...
          Przecież każdy inaczej reaguje na alkohol... mam kumpla który potrafi prosto chodzić, robić stojke/bociana itp. po takiej rzece alkoholu że głowa mała... i następnego dnia potrafi tego nie pamiętać...
          a np. mojej żony to bym nawet na rower po jednym dużym piwie nie wsadził bo by miała problemy żeby ruszyć z miejsca bez upadku ;)
          Więc nie opowiadaj głupot... to czy ktoś się słania czy nie nie świadczy o tym czy będzie dobrze jeździć czy nie... bo wystarczy totalna brawura i brak wyobrazni i nieszczescie gotowe a jak sam dobrze wiesz alkohol sprzyja takiemu zachowaniu...
          Wiec prosta zasada pije nie jade, jade nie pije... ludzie bez alkoholu da sie zyc i dobrze sie w zyciu bawic...
    • Gość: Michał Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę prawa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.01.12, 06:06
      Nie wsiadać po pijaku na rower i problem znika! Prosne! Każdy człowiek jest w pewnym sensie zagrożeniem po spożyciu alkocholu, nie ma zasady czy idzie piechota czy jedzie jakimś pojazdem prze siebie prowadzonym, tym bardziej na jedno śladzie, niech mi taki nagle zjedzie z chodnika na ulice i co ja żeby nie przywalić w rowerzystę hamuje odbijając w lewo na przeciwny pas i dajmy jedzie inny samochód z naprzeciwka i bach czołówka, to nie zagrożenie ? Nie pośrednie spowodowanie wypadku? Przykład na samochodzie, ale nie zapomnijmy, że i pieszy unikając pijanego rowerzystę (zresztą jak to robi też w przypadku podejrzanie zachowujących się kierowców) gdzieś odskakuje, a odskakuje bo ktoś inny złamał prawo. STOP pijanym kierowcą, także rowerzystą!
      • Gość: a moze by tak... Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.internetia.net.pl 11.01.12, 06:58
        trzeźwy też może wtargnąć na jezdnię z nienacka, pieszy, rowerzysta, trzeźwy kierowca samochodu również moze spowodować wypadek, co w tym wypadku robić? Może po prostu poodbierać wszystkim prawo jazdy, samochody, rowery i po pół roku więzienia dla każdego + mandat 1000 zł - tak prewencyjnie.
        Potrójny zysk - mamy bezpieczeństo na drogach, państwo opiekuńcze (wszyscy w więzieniu dla naszego wspólnego dobra) i dziura budzetowa się zmniejsza!
      • dokto Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr 11.01.12, 08:04
        Gość portalu: Michał napisał(a):

        > STOP pijanym kierowcą, także rowerzystą!


        Stop pijanym internautOM!
        • Gość: Michał Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.01.12, 08:26
          Wow, złapał mnie za literówki ;) pogrom internetu i jaki błyskotliwy komentarz do tego ;)
          • htoft Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr 11.01.12, 10:19
            Gość portalu: Michał napisał(a):

            > Wow, złapał mnie za literówki ;) pogrom internetu i jaki błyskotliwy komentarz
            > do tego ;)

            To nie są literówki, tylko błędy ortograficzne, jakich normalny człowiek powinien się oduczyć najpóźniej w III kl. podstawówki.
      • gervee Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr 11.01.12, 10:44
        Gość portalu: Michał napisał(a):

        > Nie wsiadać po pijaku na rower i problem znika! Prosne! Każdy człowiek jest w p
        > ewnym sensie zagrożeniem po spożyciu alkocholu, nie ma zasady czy idzie piechot
        > a czy jedzie jakimś pojazdem prze siebie prowadzonym, tym bardziej na jedno śla
        > dzie, niech mi taki nagle zjedzie z chodnika na ulice i co ja żeby nie przywali
        > ć w rowerzystę hamuje odbijając w lewo na przeciwny pas i dajmy jedzie inny sam
        > ochód z naprzeciwka i bach czołówka, to nie zagrożenie ? Nie pośrednie spowodow
        > anie wypadku? Przykład na samochodzie, ale nie zapomnijmy, że i pieszy unikając
        > pijanego rowerzystę (zresztą jak to robi też w przypadku podejrzanie zachowują
        > cych się kierowców) gdzieś odskakuje, a odskakuje bo ktoś inny złamał prawo. ST
        > OP pijanym kierowcą, także rowerzystą!


        Tego nie da się czytać! Skąd u Ciebie takie "zdolności"?
        No ale po pijaku ani za kółko ani na rower NIE NALEŻY wsiadać.

      • Gość: gość Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.12, 17:15
        i pieszych też! w końcu są równoprawnymi użytkownikami drogi. idzie taki po dwóch piwach i nie rozejrzy się a ja przez to mogę na przeciwny pas zjechać. Do więzienia z nim na pół roku to się nauczy, że pije się tylko w domu albo chodzi polami.
    • Gość: henio Alkohol a rowerzyści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.12, 08:02
      Problem jest śliski.

      Z jednej strony, trzeba sobie powiedzieć, że w Polsce mamy problem z nadużywaniem alkoholu. W Krakowie wystarczy przejść się po plantach w lecie. Można też dostrzec nieletnich z puszkami piwa na obrzeżach. Obecnie "nieletnich" a w przyszłości "klientów pomocy społecznej". Tego problemu nie wolno bagatelizować.

      Z drugiej strony, niebezpieczeństwo spowodowane przez pijanego przechodnia i rowerzystę jest mniej więcej tej samej wielkości, ale kary są już niewspółmierne. I to nie jest dobre prawodawstwo. Jako mieszkaniec Krakowa wolałbym, żeby Policja oraz Straż Miejska skupiły się na poszukiwaniu np. złodziei samochodów, sprawców rozbojów. To wykrywalność takich przestępstw ma dla mnie znaczenie, ściganie rowerzystów to w moich oczach "poprawianie" statystyk...
      • spokojny.zenek Re: Alkohol a rowerzyści 11.01.12, 17:13
        Gość portalu: henio napisał(a):

        >
        > Z drugiej strony, niebezpieczeństwo spowodowane przez pijanego przechodnia i ro
        > werzystę jest mniej więcej tej samej wielkości

        Chyba żartujesz :-)))


        > Jako mieszkaniec Krakowa wolałbym, żeby Poli
        > cja oraz Straż Miejska skupiły się na poszukiwaniu np. złodziei samochod
        > ów, sprawców rozbojów.

        A ja bym wolał, żeby Straż Miejska zajmowała się tym, do czego jest powołana a nie realizacją twoich pomysłów dublowania Policji.



    • sprawazlewa Za jazdę po pijaku powinno się karac! 11.01.12, 08:12
      Za jazdę po pijaku powinno się karac! Problem tylko jak!! A te pokrętne tłumaczenia o braku zagrożenia, to lepsze niż "humor zeszytów szkolnych" Panowie rowerzyści - aktywiści, trochę pomyślcie i nie uważajcie innych za durniów. Wymyślcie coś fajnego, np. : za jazdę na gazie rowerzysta przez tydzień będzie przeprowadzał staruski przez jezdnię albo zbuduje 0,5 km ścieżki rowerowej w swojej wsi.
    • Gość: motorolka Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę prawa IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.12, 08:45
      Pijani rowernicy wiozą śmierć i stanowią zagrożenie o wiele gorsze niż pijany kierowca śmieciowozu.
    • Gość: Janusz Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę prawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.12, 09:05
      Szanowna Pani redaktor
      Ładnie wygląda: ..."W ciągu 11 miesięcy ubiegłego roku małopolska policja zatrzymała 6938 pijanych kierowców samochodów i 3558 rowerzystów."
      Tylko jak już to poproszę o wskaźnik % by mieć jakąś skalę zjawiska.
      Jeżeli któraś z tych cyferek = 100% to jest "fajnie".
      Rowerowe bractwo jest BEZIMIENNE, a kierowcy NIE.
      Jak taki kapturkowicz wystrzelił z chodnika i zrobił salto przez maskę, to w efekcie miałem błotnik do wymiany. Kapturek chyba koło skręcone. Tyle że on się pozbierał i dał "dyla", a ja zostałem i wyszło na to, że sam sobie to zrobiłem.
      Może jednak rejestrować te rowerki, jak było to dawniej?
      A w temacie używek: czy naprawdę chwytając kierownicę trzeba być "PO UŻYCIU"
      Może troszkę rozsądku?
      Pozdrawiam MYŚLĄCYCH
      • Gość: Agent Tomek ♠ Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.12, 10:42
        Tablice rejestracyjne dla rowerów i obowiązkowe ubezpieczenie OC. Od tego należy zacząć, a dopiero później zastanawiać się nad łagodzeniem sankcji za jazdę po pijaku.
        • Gość: realista Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.ip.netia.com.pl 11.01.12, 11:03
          To pokaż mi kraj na świecie, który jest taki wspaniały i rejestracje oraz OC dla rowerzystów jest obowiązkowe. Jeśli nie znajdziesz, to przemyśl jeszcze raz swoją propozycję...
          • Gość: mk Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.internetia.net.pl 11.01.12, 11:41
            zobacz jak się podpisał - to jest agent... ubezpieczeniowy. Dużo tego na forach, domagają się obowiązkowych ubezpieczeń od wszystkiego.
    • Gość: aq Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę prawa IP: 81.219.183.* 11.01.12, 09:09
      w 2010 więcej wypadków spowodowali nietrzeźwi piesi niż roweżyści. Czy ich też będziemy wsadzać do więzienia?
    • frey8b Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę prawa 11.01.12, 11:57
      Słusznie karać rowerzystów po piwkach. Pijany rowerzysta jakby zagrażał tylko sobie, niemiałbym nic przeciw, lecz jadący rowerem pijak w każdej chwili może wjechać pod koła samochodu zmusić kierującego do nieprzewidzianego w skutkach manewru. Niemożna pozwolić na jazdę po pijanemu tak jak karzdemu innemu kierowcy i rowerzyście. PIŁEŚ NIEJEDZ JEDZIESZ PONOŚ KONSEKWENCJE
      • spokojny.zenek Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr 11.01.12, 17:11
        Między niekaraniem a obecną sytuacją jest jeszcze całe może sytuacji. Tymczasem cała ta dyskusja toczy się, jak gdyby istniały tylko te dwie skrajności.

    • frey8b Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr 11.01.12, 12:03
      Gość portalu: wini napisał(a):

      > paranoja- więzienia zapełnione (20-30% !!) wioskowymi rowerzystami którzy po pa
      > ru piwach są zagrożeniem co najwyżej dla siebie (ile osób zabijają pijani rower
      > zyści? poza sobą oczywiście) , a gwałciciele złodzieje czy choćby kierowcy samo
      > chodów którzy po alkoholu kogoś zabili oczywiście albo w zawiasach (1/3 spraw o
      > gwałt!) albo nie ma miejsca w więzieniu. A podatnik płaci, bo policja (i proku
      > ratura) nabija sobie statystyki! Wystarczy spokojnie mandat i tyle!
      >>>Ciekawe czy byś taksamo pieprzył jakby rowerzysta pijany swoją jazdą zmusił kierowcę samochodu do raptownego skrętu by go nie zabić, wjechał w twoje dziecko idące chodnikiem.?
      • Gość: mk Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.internetia.net.pl 11.01.12, 12:20
        brednie, co by było gdyby i w ten deseń. Kierowca ma obowiązek zachować ostrożność gdy widzi rowerzystę albo pieszego. Może ich minąć łukiem tak szeroki, ze żadne skręty trzeźwego czy pijanego nikomu nie zaszkodzą. Może też zwolnić. Rowery jeźdżą powoli, więc nie ma ryzyka, ze nagle pojawi się jak spod ziemi.
        • Gość: gzesiolek Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.pnet.com.pl 11.01.12, 17:28
          Zwlaszcza te ktorymi kieruja Ci po paru piwkach i przelatuja pomiedzy ludzmi pedzac ponad 30km/h...
          Niestety nawet trzezwi potrafia zrobic cos glupiego i trzeba bardzo uwazac... pijani to juz masakra... jak juz pisalem kumpel ma takiego na sumieniu... ile takich zdarzen zdarza sie co weekend w Polsce - wole nie myslec...
          Zrozumcie...Kary sa takie jakie sa nie po to zeby gnebic rowerzystow, ale po to zeby odstraszac od wsiadania na pomykacza na gazie... tak trudno wypic Cole/Sok/Wode/Izotonika miast piwka? albo po wypiciu nie pchac sie na rower? Rowery sa super srodkiem transportu i rozwoj wszystkiego z nimi zwiazanego popieram z calych sil... ale zeby robic akcje zmniejszania kar za jazde po piwku... aktywisci od siedmiu bolesci...
          • spokojny.zenek Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr 11.01.12, 17:31
            I co? Odstraszają?
            "Odstraszająca funkcja kary" jest mitem. Nie ma czegoś takiego.

            Pomysł likwidacji wszelkiej odpowiedzialności jest absurdalny, ale obecna sytuacja też nie jest dobra. Reakcja musi tu być proporcjonalna. Niech to będzie wykroczenie - jak zawsze było i jak w większości innych państw.
            • Gość: gzesiolek Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.pnet.com.pl 11.01.12, 17:37
              Tak odstraszajaca funkcja kary jest mitem... dopuki do samej wielkosci kary nie dolaczy jej "nieuchronnosc"...
              Wiem jak na drodze potrafia jezdzic Szwajcarzy, wiem jak jezdza tacy malo rozgarnieci ludzie jak Amerykanie... i powiem Ci... niezaleznie czy korzystaja z motocykla, samochodu czy roweru, nie lamia zadnych przepisow gdyz wysokosc i nieuchronnosc kary wyleczyla kazdego...

              Zaproponuj inny sposob na polactwo przy kufelku/kieliszku... znajdz sposob zeby ludzie nie siadali po alkoholu na rower czy do auta, czy zataczali sie po poboczach... chetnie bym poznal... ale patrzac na ten temat czy na kazdy temat np. o statystykach zatrzymywanych kierowcow po spozyciu to sie tylko przekonuje jaka ilosc glupoty jest w naszym spoleczenstwie jesli chodzi o picie alkoholu...
              • spokojny.zenek Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr 11.01.12, 17:47
                Gość portalu: gzesiolek napisał(a):

                > Tak odstraszajaca funkcja kary jest mitem... dopuki do samej wielkosci kary nie
                > dolaczy jej "nieuchronnosc"...

                Dopóki.
                Tak to zgoda. Ale sama eskalacja zagrożeń to droga donikąd. Co wszyscy zresztą widzimy na wielu przykładach.

                > Wiem jak na drodze potrafia jezdzic Szwajcarzy, wiem jak jezdza tacy malo rozga
                > rnieci ludzie jak Amerykanie... i powiem Ci... niezaleznie czy korzystaja z mot
                > ocykla, samochodu czy roweru, nie lamia zadnych przepisow gdyz wysokosc i nieuc
                > hronnosc kary wyleczyla kazdego...

                Bez przesady. Kary za przewinienia drogowe wcale nie są na zachodzie takie wielkie. Np. w Niemczech w proporcji do zarobków bywają wręcz niższe, niż w Polsce. Tu chodzi jeszcze o wiele innych czynników.

                To powinno być z powrotem wykroczenie.
                • poborowy102 Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr 11.01.12, 19:03
                  no nie wiecej, nie róbmy sobie żartów, nie można pić piwa w Polsce w miejscu publicznym - tak na wszelki wypadek, żeby odstraszać, w Czeskim Cieszynie Polacy piją i co? I jakoś nic się nie dzieje, to samo z tymi rowerami - można wypić dwa piwa i iść siedzieć, można wypić dwa piwa i jechać, mozna wypić piwo na ławce w parku w PL i dostać za to 1000 zł, może ta sama osoba zrobić to w Czechach i nic złego się nie stanie nawet gdy nie dostanie mandatu.. Bez jaj, szanujmy się, nie domagajmy się trzymania za rączkę przez polityków, Polsicję, Straż Miejską i ORMO.
                  • spokojny.zenek Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr 11.01.12, 21:56
                    Cieszę się, że się ze mną zgadzasz. Kryminalizacja bezwypadkowej jazdy rowerem była nieporozumieniem.
        • jarabbit Jakieś bzdury pie.... piszesz 12.03.12, 19:08
          Kierowca ma nie tylko obowiązki,ale też i prawa. A cała reszta uczestników ruchu ma nie tylko prawa,ale i obowiązki. Więc takie bzdolenie,że kierowca powinien to czy tamto w buty sobie wsadź, bo rowerek ma obowiązek jechać tak,aby nie stwarzać zagrożenia dla innych uczestników, a nie być świętą krową z promilami.
      • Gość: wini Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: 195.150.224.* 11.01.12, 13:17
        brednie- a co by było jakby dziecko wbiegło na ulice i tir wpadł na przstanek, a co by było jakby emerytka wpadła na jednie i samochód wjechał w wycieczkę przedszkolaków.

        Ile jest przypadków że w wypadku spowodowanym przez rowerzystę ginie ktoś inny ? 1,(3) rocznie! (4 przypadki w ciągu 3 lat - polecam zapoznać się z danymi ...) z 4000 zabitych w wypadkach rocznie. Jaki jest sens wsadzać do więzień (poza statystykami) potencjalnego SAMOBÓJCY zamiast dać mu mandat? A, tak zapomniałem - bogaci jesteśmy to nas stać ...
        • Gość: gzesiolek Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.pnet.com.pl 11.01.12, 17:32
          Ale kara jest nie po to zeby wsadzac do wiezienia ile sie da... ale po to zeby jeden z drugim 10x sie zastanowil czy chce wypic te piwka jak bedzie jechac rowerem, albo czy wsiasc na rower jak wypil te pare piwek... wymysl inny sposob na wyplenienie ilosci pijanych rowerzystow (i kierowcow tez...) w Polsce to bede nawet za likwidacja kar... bo po porstu takich nie powinno byc wiec kary wtedy nie byly by potrzebne... a tu miast walczyc z nasza glupota narodowa my sie napinamy bo kary za wysokie... jakie to polskie... nauczmy sie pic...
          a co do kar dla samobojcow... mam nadzieje ze nigdy nie bedziesz mial w zyciu okazji miec samobojcy jakiegokolwiek na sumieniu (czy pieszego czy rowerzysty)
    • pastor a jak pijany kolarz przejedzie dwulatka, to co? 11.01.12, 12:28
      też mandat? Chcecie być pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego to odpowiadajcie tak samo, jak kierowcy samochodów.
      • Gość: fantasta Re: a jak pijany kolarz przejedzie dwulatka, to c IP: *.ip.netia.com.pl 11.01.12, 13:33
        A gdyby dwulatka wbiegła pod koła pianego rowerzysty, a ten rowerzysta pod koła pędzącego samochodu kierowanego przez nietrzeźwego kierowcę rozmawiającego akurat przez telefon komórkowy, który aby uniknąć zderzenia wjeżdża w przystanek pełen niepełnosprawnych turystów z Izraela, następnie 4. armia świata wypowiada wojnę Polsce w celu pomszczenia swoich rodaków. Na koniec przylatują ufoludki i rozwalają ziemię, układ słoneczny i cały wszechświat z sobą włącznie.
        Tak oto należy prewencyjnie zamykać 2-latki w więzieniu żeby uniknąć końca świata :)
      • spokojny.zenek Re: a jak pijany kolarz przejedzie dwulatka, to c 11.01.12, 17:10
        pastor napisał:

        > też mandat?

        Nie, bo wtedy będzie całkiem inne przestępstwo, co zrozumiałe chyba?


      • Gość: gość Re: a jak pijany kolarz przejedzie dwulatka, to c IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.12, 17:10
        przypominam, że nie chodzi o karę za spowodowanie śmierci tylko o jazdę na rowerze, do której (na dzień obecny) nie są potrzebne ŻADNE uprawnienia.
        ergo: wyższe limity na alko na rowerze, zniesienie kary więzienia, zniesienie utraty uprawnień na kierowanie innymi pojazdami ALE karane stwarzanie niebezpieczeństwa na drodze, karane spowodowanie wypadku. Równouprawnienie nie ma nic do rzeczy - w większości przypadków nawet jak rowerzysta SPOWODUJE wypadek to i tak ON będzie najbardziej poszkodowany.
        • spokojny.zenek trochę nie na temat 11.01.12, 17:15
          Karanie za spowodowanie wypadku nie budzi żadnych wątpliwości i nie o tym jest dyskusja. Dyskusja dotyczy karania za samą nietrzeźwość na rowerze. Niestety, niektórym się wydaje, że istnieją tylko dwie możliwości - w ogóle nie karać, albo zostawić jak jest. A można np. wrócić do stanu prawnego sprzed 2000 - niech to będzie wykroczenie.


        • Gość: gzesiolek Re: a jak pijany kolarz przejedzie dwulatka, to c IP: *.pnet.com.pl 11.01.12, 17:39
          A to picie alkoholu to mus?
    • Gość: Łukasz A nie wystarczy jeździć na trzeźwo? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.01.12, 12:56
      Wtedy wszelkie kary nic nikogo nie obchodzą, choćby za jazdę po pijaku na rowerze groziło dożywocie. Nie proste?

      Tylko rozgraniczyć w prawie jazdę na rowerze od prowadzenia roweru, czyli poruszania się pieszo pchając rower obok siebie.
      • Gość: pavka Re: A nie wystarczy jeździć na trzeźwo? IP: *.pansa.pl 11.01.12, 16:57
        Tylko rozgraniczyć w prawie jazdę na rowerze od prowadzenia roweru, czyli porus
        zania się pieszo pchając rower obok siebie

        no to Cię zadziwię, bo takie rozgraniczenie już jest...
    • kornel-1 150 kg? Lubię mówić! 11.01.12, 13:03
      Poseł Gibała mówi, że rowerzysta z rowerem ma masę 150 kg.

      Czy p. poseł kontroluje to, co mówi?

      Kornel
      • poborowy102 Re: 150 kg? Lubię mówić! 11.01.12, 13:10
        mniej więcej tyle, a ile niby?
        • Gość: wini Re: 150 kg? Lubię mówić! IP: 195.150.224.* 11.01.12, 13:18
          no właściwie bardziej 100 niż 150 ;)
          • Gość: Kajzer Re: 150 kg? Lubię mówić! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.12, 15:44
            A nie zapominajmy też o Paniach ;) wtedy może być i mowa nawet o ledwie 65-70 kg
    • Gość: GOSC jak nie stwarza jak stwarza! IP: *.opera-mini.net 11.01.12, 13:27
      Obecne prawo prowadzi do patologii: w więzieniach siedzą ludzie, którzy, jadąc po pijanemu na rowerze, nie stwarzali żadnego zagrożenia na drodze;



      jak nie stwarza jak STWARZA!
    • Gość: Kajzer Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę prawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.12, 15:41
      Taka ciekawosta. Słyszałem że w Europie nawet zachęca się żeby idąc na piwo pojechać na rowerze, rezygnując z samochodu ;p Jeśli rozwiązałoby to choć częściowo problem pijanych kierowców to poparłbym coś takiego też u nas. Oczywiście chodzi mi o kulturalne wypicie 2, 3 piw. Nie o narżnięciu się
    • teczowa-szmata miotła i zamiatać chodniki 11.01.12, 18:51
      przez miesiąc w kamizelce z napisem "jechałem rowerem nawalony jak świnia"
    • Gość: bullock Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę prawa IP: *.multi-play.net.pl 11.01.12, 19:55

      Skoro rowerzyści chcą być traktowani jak równorzędni partnerzy w ruchu drogowym - to ze wszystkimi tego konsekwencjami. Niech płacą jak każdy. I tyle.
      • Gość: mk Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.internetia.net.pl 11.01.12, 19:58
        a kto powiedział, ze rowerzyści tego chcą? Nigdy nie będa i nie chcą, bo jeżdzenie na ropwerze to co innego niż samochodem, bo samochodem jedzie się przeważnie dokądś, a rowerem przeważnie dla przyjemności. Pa
        • Gość: bullock Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.multi-play.net.pl 11.01.12, 20:37
          Dla przyjemności ? - owszem, po ścieżkach rowerowych (których brak). Jaka to przyjemność przeciskać się pomiędzy samochodami na jezdni ???. Nawiasem, podziwiam tych zapaleńców, którzy przy temperaturze powietrza ok.0 pedałują. Ale nie rozumiem. Nigdy nie jeździłam na rowerku, okrutniem leniwa - wolę 4 kółka :).
          • Gość: mk Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.internetia.net.pl 11.01.12, 23:43
            ale to niekoniecznie o przeciskanie się chodzi, wyjeżdżasz za miasto i wbijasza się w takie rejony, których Ty, jako zwolenniczka 4 kółek, nigdy nie poznasz... Ścieżki leśne, polne, rzeki, łąki. Jakieś nawet głupie potoki cieszą oko i zmysły pieszczą. I po wypieszczeniu się tymi wrażeniami wypijamy sobie dwa piwa w jakiejś wiejskiej knajpie, na świeżym powietrzu, zjadamy sobie coś jeśli mają jakieś jedzenie, jeszcze gdzieś tam nad wodą się posiedzi, zwiedzi jakiś pałac n.p. albo inny zabytek, no i wracamy z wycieczki - cała historia. I prześladowanie za to piwo jest bez sensu....
            • Gość: gzesiolek Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.ksi-system.net 12.01.12, 08:14
              Znaczy sie bez piwa cala wycieczka traci wyraz?
              Nie lepiej soczek jakis czy swiezo ugotowany kompot... taka knajpka powinna cos takiego serwowac, a nie wszedobylski alkohol... parafrazujac slowa niektorych w tym temacie: "Szanujmy sie"
              • Gość: mk Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.internetia.net.pl 12.01.12, 11:35
                tak, bez piwa wycieczka traci sens, bo piwo do chleb w płynie. A poważnie, piwo mi smakuje, sok nie.
                • Gość: gzesiolek Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.pnet.com.pl 13.01.12, 13:37
                  Moze bezalkoholowe?
                  Sorry ale nie zaufam nikomu kto po 2-3 piwach stwierdza, ze tylko lekko zaszumialo i nic nie czuje... i moze za kierownice wsiadac...
                  To juz wole zakazy... bo skoro na trzezwo tak mysli to po 2-3 stwierdzi, ze jeszcze 2-3 moze wypic ;) bo to Polska wlasnie...
            • Gość: bullock Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.multi-play.net.pl 12.01.12, 18:19
              Też lubię pifko (z sokiem = profanacja). Jeżeli zniosą kary dla rowerzystów "pod wpływem" - przesiadam się na rower. Przynajmniej po pifku nie stracę prawa jazdy :).
    • Gość: xx Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę prawa IP: *.bb.sky.com 11.01.12, 20:40
      Sam jestem i rowerzysta i kierowca i uwazam ze karanie wiezieniem za jazde rowerem pod wpływem alkocholu jest duzym nieporozumieniem. Przyznaje sie bez bicia ze jezdze rowerem po spozyciu, nigdy bym zas tego nie zrobił kierujac samochodem. Kara powinna byc współmierna do
      popełnionegowykroczenia. Mysle ze kara finansowa dla kogos ewidentnie pijanego byłaby odpowiednia. Jako rowerzysta byłbym zdolny zgodzic sie z potrzeba rejstrowania rowerów, placenie zas kolejnych podatkow lub OC uwazam za kolejny niepotrzebny podatek.
      • spokojny.zenek Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr 11.01.12, 22:00
        W zupełności się z Tobą zgadzam, pozwól jednak, że sprostuję jedną kwestię, którą powtarzasz bez zastanowienia za innymi - otóż nikt nikogo nie karze za jazdę na rowerze pod wpływem alkoholu. Za to się za kratki nie trafia. Ci, którzy trafili to tacy, którzy w krótkim czasie dali się nie wiadomo który raz znowu złapani na czymś takim. To jednak jest pewna różnica.
        • Gość: mk Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.internetia.net.pl 11.01.12, 23:55
          2-3 piwa powinny byc legalne, sam przyznaj, ze nawet gdy zaszumi w głowie to po chwili jest już normalnie gdy się pociśnie po pedałach. Zresztą każdy kto gdzieś tam jedzie na rowerze to nie po to, zeby narżnąć się jak świnia, zeby się uchlać, jeśli już to się pije piwo dla przyjemności, w ramach odpoczynku.
          Ewentualnie rozgraniczenie - na drogach ruchliwych, typu wojewódzkie, krajowe, całkowita trzeźwość, na lokalnych - nawet 3 piwa, na ścieżkach, gruntowych drogach - bez ograniczeń - bo istnieje co prawda ryzyko zderzenia się z jakąś strażą leśną albo z traktorem (albo z jeleniem), ale to małoprawdopodobne;)
          • Gość: ? Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: 77.236.16.* 12.01.12, 06:11
            mk, co ty tu wypisujesz o tych ścieżkach i jeleniach w lesie...

            karalna jest tylko jazda rowerem po drogach publicznych i strefie zamieszkania...

            PS. Przypominam - bo to dla większości forumowiczów jest abstrakcja - chodnik jest częścią drogi...
          • Gość: a Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.law.uj.edu.pl 19.01.12, 16:41
            Rozróżnienie między drogami krajowymi i lokalnymi - czemu nie. Co do miejsc poza drogami i publicznymi - to co piszesz jest bezprzedmiotowe, bo tam przepis o który tu chodzi nie obowiązuje.
    • Gość: LUDZIE TO BARANY Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.12, 14:43
      Dlaczego mandat? Tyle fatygi, papieru, pieczątek - to kosztuje.
      Nie lepiej zezwolić na jazdę po alkoholu.
      Koszty odszkodowań pokryje hurtownia alkoholu ALTI - powiązana rodzinnie z posłami Gowinem i Gibałą, której znacząco wzrośnie zysk.
      To jest ta perwersyjna logika filozofów spod Jasła podających się za mieszkańców Krakowa
    • Gość: balusz Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę prawa IP: *.ists.pl 13.01.12, 13:50
      W tym temacie popieram rowerzystów !!!
      W tym popieprzonym kraju za 0,79 promila jest się przestępcą który trafia do więzenia, w Niemczech czy Anglii jedzie się dalej.
      • mn7 Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr 13.01.12, 16:54
        Bez przesady. Nikt za pierwszym razem do wiezienia nie trafia.
    • Gość: Obywatel Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 15:09
      Pijani rowerzysci powinni byc tak samo surowo karani jak pijani kierowcy.Pijany kierowca odebranie prawka, mandat w wysokoci 20000zl i tak samo rowerzysta,przy okazji kofiskata pojazdu,moze w konuc ten narod baranow by sie otrzasnal.
      A co do samych rowerzystow ktorzy mysla ze juz wszystko moga na drodze to przedewszystkim bierzmy pod uwage ze ni eprzejedzie on dziecka psa czy kota ale pijany idiota na rowerze wjedzie na ulce powodujac wypadek i oby tylko on ucierpial na tym, jednak zazwyczaj to inni cierpia najbardziej!Tyle w temacie!
      • Gość: a Re: Ile za promile? Rowerzyści walczą o zmianę pr IP: *.law.uj.edu.pl 19.01.12, 15:38
        To byłby skrajny idiotyzm. Nigdzie na świecie tak nie ma, żeby rowerzysta był w takich sytuacjach karany tak samo, jak kierujący pojazdem mechanicznym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja