Cala La Pasta. Zagadka. Wielkie żarcie Nowickiego

20.01.12, 17:37
Ach, to sławne Marago Bistro!
Byłam tam tuż po zmianie właścicieli, jakieś 9 miesięcy temu.
Zero profesjonalizmu i brak szacunku do klienta, tak to podsumuję. Usiedliśmy w 10 osób i 7 zamówiło po jednej pozycji z menu. Po pięciu minutach przyszedł nowy właściciel, który słowa po polsku powiedzieć nie umiał, wraz z tłumaczką, chyba współwłaścicielką. Oświadczyli, że KAŻDY musi coś zamówić, bo to jest restauracja. Jako argument w tej całej dyskusji podawał to, że ma rachunki do opłacenia. Absurdu do tej sytuacji dodawał fakt, że byliśmy wtedy JEDYNYMI klientami w lokalu. Zapytaliśmy panią grzecznie, czy woli, by nie było tam nikogo, czy jednak lepiej jest, jak jest 10 osób, z czego "tylko" 7 coś zamawia.
Po odpowiedzi można było wywnioskować, że preferuje, by nie było nikogo. No i może być pewna, że nas, jak i naszych znajomych, jak i znajomych naszych znajomych na pewno już tam nie będzie.
Dlatego nie wiem, jak jest tam teraz i raczej nie pójdę się przekonać. Po przeczytaniu powyższej recenzji wygląda na to, że niewiele stracę.
    • Gość: znajomy Re: Cala La Pasta. Zagadka. Wielkie żarcie Nowick IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.12, 20:20
      Panie Nowicki, znam kucharza w Cala la pasta i zapewniam Pana, że do penne alla Norma nie dodaje on śmietany. Jeśli nie rozróżnia Pan jej smaku, to może ta praca to nie jest do końca to, co Pan powinien robić..
      Filakia, tamtego właściciela już nie ma.
      • filakia Re: Cala La Pasta. Zagadka. Wielkie żarcie Nowick 22.01.12, 12:51
        Nie dziwię się. :-)
    • Gość: DŻOAN Cala La Pasta. Zagadka. Wielkie żarcie Nowickiego IP: *.dynamic.chello.pl 17.03.13, 21:54
      To najgorsza restauracja w jakiej byłam!
      W niedzielne popołudnie wybraliśmy się grupą 8 osobową na obiad. Mieliśmy ochotę na kuchnię włoską i restauracja Cale la pasta była na naszej drodze. Każdy złożył zamówienie:
      1. Po 20 minutach Pani kelnerka poinformowała nas że mają zepsutą maszynę do makaronu- szef kuchni proponuje do dania inny makaron- na co znajoma zgodziła się bez problemu.
      2.Po ponad godzinie oczekiwania na włoskie przysmaki, 2 osoby dostały makaron ale z grzeczności czekali na resztę...
      3. po kolejnych 15 minutach przyszła druga Pani kelnerka z talerzem, ani me ani be i się patrzy na nas: na pytanie co Pani przyniosła, powiedziała że "sałata z rukoli"- niepewna, nikt z nas nie zamawiał takiego dania,grzecznie powiedziałam że może Pani spyta co Pani ma, z fochem odwróciła się na pięcie i z tekstem "skąd mam wiedzieć co to jest- przecież nie odbierałam zamówienia" już wzbudziła w nas dziwne wrażenie. Przyszła druga kelnerka i powiedziała do mnie:" przecież Pani zamawiała wieprzowinę w cytrynie" i mi pchnęła talerz-byłam zażenowana. Mięso mega twarde...
      4.po kolejnych paru minutach przychodzi Pani kelnerka z nowym problemem: " nie będzie pizzy- pizzer wyszedł". Wszyscy wpadliśmy w dziką złość. Chcieliśmy rozmawiać z managerem- to była ta właśnie niemiła Pani, która nas obsługiwała. Poinformowała nas "to nie moja wina, pizzer był 1 dzień i wyszedł- pizzy nie będzie".
      Stwierdziliśmy że nie chcemy tam zostać i nie płacimy za dania, bo czekamy na innych i te które dostaliśmy zostały nie ruszone. Pani pogroziła nam policją. Zawołała właściciela- Włocha, który w ogóle nie miał klasy. Wchodził w zdanie i kazał nam zapłacić za otrzymane dania, co było dla nas absurdem! Po czym poszedł wkurzony na zaplecze,po minucie rzucił na stół rachunek- za napoje.
      Bardzo nieprofesjonalne zachowania personelu, zresztą czego się spodziewać jeśli właściciel pokazał żenujące zachowanie.
      Czeka się długo, jedzenie beznadziejne- zresztą cieżko było sprawdzić bo tylko 3 osoby otrzymały dania, toaleta- okropna, humory na cały wieczór mieliśmy złe. NIE POLECAM!!!
    • salsadura Re: Cala La Pasta. Zagadka. Wielkie żarcie Nowick 05.06.13, 19:02
      Wczoraj koleżanki były tam na pizzy. Struły się straszliwie :(.
Pełna wersja