filakia
20.01.12, 17:37
Ach, to sławne Marago Bistro!
Byłam tam tuż po zmianie właścicieli, jakieś 9 miesięcy temu.
Zero profesjonalizmu i brak szacunku do klienta, tak to podsumuję. Usiedliśmy w 10 osób i 7 zamówiło po jednej pozycji z menu. Po pięciu minutach przyszedł nowy właściciel, który słowa po polsku powiedzieć nie umiał, wraz z tłumaczką, chyba współwłaścicielką. Oświadczyli, że KAŻDY musi coś zamówić, bo to jest restauracja. Jako argument w tej całej dyskusji podawał to, że ma rachunki do opłacenia. Absurdu do tej sytuacji dodawał fakt, że byliśmy wtedy JEDYNYMI klientami w lokalu. Zapytaliśmy panią grzecznie, czy woli, by nie było tam nikogo, czy jednak lepiej jest, jak jest 10 osób, z czego "tylko" 7 coś zamawia.
Po odpowiedzi można było wywnioskować, że preferuje, by nie było nikogo. No i może być pewna, że nas, jak i naszych znajomych, jak i znajomych naszych znajomych na pewno już tam nie będzie.
Dlatego nie wiem, jak jest tam teraz i raczej nie pójdę się przekonać. Po przeczytaniu powyższej recenzji wygląda na to, że niewiele stracę.