Krakowskiej Straży Miejskiej gratulujemy pomysłu

30.01.12, 21:58
Dzisiaj stałem się żywym przykładem, że Kraków wziął sobie do serca pomysł jak tu załatać dziurę budżetową.

Przez pomyłkę wjechałem w ślepą ulicę Stanisława Lema. Jechałem Aleją Pokoju od Huty, w prawo w Lema 2 pasy, ten bardziej z prawej zastawiony barierami, ten mniej z prawej malowany w prawo i na wprost. Chciałem do Plazy, skręciłem za wcześnie.

20 m. za skrzyżowaniem znak zakaz ruchu. Zawrócić się nie da, bo droga z pasem zieleni. 500m dalej łącznik na przeciwległy pas. Na środku łącznika autko Straży Miejskiej, w nim aż 4 funkcjonariuszy - tyle mieli roboty. Co rusz jakieś zaplątane auto dojeżdżało do przełączki, lizaczek ciach: czy wie Pan jakie za jakie wykroczenie Pana zatrzymaliśmy? Z samego początku nie wiedziałem, chciałem tylko zawrócić. Okazało się, że przekroczyłem znak B1 - zakaz ruchu. Mandacik jak nic. Byłem trzecim zatrzymanym akurat samochodem, po mnie jak tam stałem i czekałem na mandat przyjechało jeszcze dwóch.

Zatem Krakowowi gratuluję pomysłowości. W sumie dobrze, żona nauczycielka, przynajmniej pensję dostanie w terminie...
    • seven Re: Krakowskiej Straży Miejskiej gratulujemy pomy 30.01.12, 22:24
      co za debile, może coś takiego opiszą w gazecie, w końcu co jakiś czas w krakowskim dodatku można się natknąć na mrożące krew w żyłach opowieści o tych strażnikach teksasu w cyklu artykułów pt. "z notatnika straży miejskiej"..
      • spokojny.zenek Re: Krakowskiej Straży Miejskiej gratulujemy pomy 05.02.12, 16:04
        seven napisał:

        > co za debile, może coś takiego opiszą w gazecie

        Ale po co? Mandat przyjął, po co mu robić dodatkowy wstyd?



    • wicehrabia.julian Re: Krakowskiej Straży Miejskiej gratulujemy pomy 30.01.12, 22:36
      p.manczyk napisał:

      > Okazało się, że przekroczyłem znak B1 - zakaz ruchu.

      i tyle w temacie, reszta to twoje miałczenie
      • wynick Re: Krakowskiej Straży Miejskiej gratulujemy pomy 31.01.12, 09:46
        Co to znaczy "miałczenie" ?
        Może chodzi ci o miauczenie?
        Wracając do meritum: wydaje mi się, że taki sposób inwestowania pieniędzy przez miasto, jest mało efektywny, niestety.
        Najpierw trzeba wydać 18 mln złotych, żeby zbudować ulicę, która prowadzi donikąd.
        Potem zatrudnić i wyposażyć w sprzęt i samochód kilku strażników miejskich, płacić im wynagrodzenia, odprowadzać składki ZUS i podatki.
        Ile oni zbiorą miesięcznie od kierowców, którzy dadzą się nabrać na ten cyrk?
        Załóżmy, że 20 000 zł. To ledwo wystarczy na koszty, gdzie zwrot nakładów?
        Gdyby te 18 mln wpłacić na lokatę "antybelkową" oprocentowaną na 3,5% rocznie to miasto uzyskałoby 52 500 zł miesięcznie, "na czysto".
        Może tą sprawą powinna się zająć nasza słynna, niezależna prokuratura?
        • wicehrabia.julian Re: Krakowskiej Straży Miejskiej gratulujemy pomy 31.01.12, 10:50
          wynick napisał:

          > Co to znaczy "miałczenie" ?
          > Może chodzi ci o miauczenie?

          mea culpa

          > Wracając do meritum: wydaje mi się, że taki sposób inwestowania pieniędzy przez
          > miasto, jest mało efektywny, niestety.

          ale ten post jest o ignorowaniu znaku zakazu ruchu, a nie o polityce inwestycyjnej
          • wynick Re: Krakowskiej Straży Miejskiej gratulujemy pomy 31.01.12, 15:23
            wicehrabia.julian napisał:
            ten post jest o ignorowaniu znaku zakazu ruchu

            Twój post tak. Ale to jest mało istotne.
            Odnoszę się do postu założyciela wątku.
            Prawo nie może być stanowione i stosowane dla wygody urzędników opłacanych z naszych pieniędzy.
            1.Po jaką cholerę wyrzucono pieniądze na tę ulicę?
            2.Po jaką cholerę ustawiono tam znaki drogowe jeśli ulica nie jest przeznaczona do ruchu? Czy nie prościej i skuteczniej było zamknąć ją barierami lub jakąś inną przeszkodą uniemożliwiającą ruch?
            3.Czajenie się misiów z miejskiej straży pół kilometra od wjazdu na nieszczęsną trasę jest szczytem arogancji i bezczelności w trwonieniu publicznych pieniędzy. W Krakowie jest wiele miejsc i okoliczności gdzie mogliby okazać się przydatni gdyby nie byli tak nieudolni.
            • wicehrabia.julian Re: Krakowskiej Straży Miejskiej gratulujemy pomy 31.01.12, 21:16
              wynick napisał:

              > 1.Po jaką cholerę wyrzucono pieniądze na tę ulicę?

              bo tak w PL wyglądają procesy inwestycyjne, zadanie połączenia jej do istniejącego skrzyżowania Mogilskiej jest w trakcie realizacji (wykup działek, projekty i tak dalej) - nie bądź dzieckiem, bo to nie jest budowa szopy

              > 2.Po jaką cholerę ustawiono tam znaki drogowe jeśli ulica nie jest przeznaczona
              > do ruchu? Czy nie prościej i skuteczniej było zamknąć ją barierami lub jakąś i
              > nną przeszkodą uniemożliwiającą ruch?

              zgoda, pamiętaj jednak, że tam jest dojazd do budowy hali, więc zakaz ruchu nie dotyczy każdego

              > 3.Czajenie się misiów z miejskiej straży pół kilometra od wjazdu na nieszczęsną
              > trasę jest szczytem arogancji i bezczelności w trwonieniu publicznych pieniędz
              > y. W Krakowie jest wiele miejsc i okoliczności gdzie mogliby okazać się przydat
              > ni gdyby nie byli tak nieudolni.

              śmieszy mnie takie podejście, daję głowę, że byłbyś równie nieudolny, ale cóż, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - pyszczyć w internecie potrafi każdy, zrozumieć sens działania już niewielu
              • wynick Re: Krakowskiej Straży Miejskiej gratulujemy pomy 01.02.12, 20:28
                wicehrabia.julian napisał:
                pyszczyć w internecie potrafi każdy
                > , zrozumieć sens działania już niewielu

                Coś mi się wydaje misiu, że siedziałeś w tym radiowozie...
                Typowe polactwo: byki ortograficzne, tak w PL wyglądają procesy inwestycyjne, policjanci mają się czaić w krzakach - wszystko OK.
                Nic się nie stało, wolacy nic się nie stało!
                • gph Re: Krakowskiej Straży Miejskiej gratulujemy pomy 02.02.12, 16:55
                  a ja bym obstawiał ZiKIT lub inny tego typu wykwit.
                  wynick napisał:

                  > wicehrabia.julian napisał:
                  > pyszczyć w internecie potrafi każdy
                  > > , zrozumieć sens działania już niewielu
                  >
                  > Coś mi się wydaje misiu, że siedziałeś w tym radiowozie...
                  > Typowe polactwo: byki ortograficzne, tak w PL wyglądają procesy inwestycyjne,
                  > policjanci mają się czaić w krzakach - wszystko OK.
                  > Nic się nie stało, wolacy nic się nie stało!
    • gph no cóż. samochody mają wsteczny bieg 31.01.12, 11:48
      20 metrów to niedaleko.

      nawet jakby to było zabronione, to miałbyś szanse uciec przed Strażą Wsiową - co jak sam mówisz stała 500 m dalej...

      p.manczyk napisał:

      > Dzisiaj stałem się żywym przykładem, że Kraków wziął sobie do serca pomysł jak
      > tu załatać dziurę budżetową.
      >
      > Przez pomyłkę wjechałem w ślepą ulicę Stanisława Lema. Jechałem Aleją Pokoju od
      > Huty, w prawo w Lema 2 pasy, ten bardziej z prawej zastawiony barierami, ten m
      > niej z prawej malowany w prawo i na wprost. Chciałem do Plazy, skręciłem za wcz
      > eśnie.
      >
      > 20 m. za skrzyżowaniem znak zakaz ruchu. Zawrócić się nie da, bo droga z pasem
      > zieleni. 500m dalej łącznik na przeciwległy pas. Na środku łącznika autko Straż
      > y Miejskiej, w nim aż 4 funkcjonariuszy - tyle mieli roboty. Co rusz jakieś zap
      > lątane auto dojeżdżało do przełączki, lizaczek ciach: czy wie Pan jakie za jaki
      > e wykroczenie Pana zatrzymaliśmy? Z samego początku nie wiedziałem, chciałem ty
      > lko zawrócić. Okazało się, że przekroczyłem znak B1 - zakaz ruchu. Mandacik jak
      > nic. Byłem trzecim zatrzymanym akurat samochodem, po mnie jak tam stałem i cze
      > kałem na mandat przyjechało jeszcze dwóch.
      >
      > Zatem Krakowowi gratuluję pomysłowości. W sumie dobrze, żona nauczycielka, przy
      > najmniej pensję dostanie w terminie...
      • p.manczyk Re: no cóż. samochody mają wsteczny bieg 31.01.12, 12:13
        Ja się nie wykręcam, mandat przyjąłem, zapłacę.

        Fakt jednak jest taki, że skręcając nie było zakazu skrętu w prawo, a zakaz był za skrętem i to nie aż tak blisko, więc teoretycznie nie mogłem wycofać, ani zawrócić.

        O tym, że 500m dalej mogą stać misie, to nawet nie przyszło mi do głowy...

        Zatem niesmak pozostaje. No i pojawia się odwieczne pytanie gdzie panowie są, jak mieszkańcy srają swoimi psami na Studenckiej...
        • szto_tawariszczi Re: no cóż. samochody mają wsteczny bieg 31.01.12, 19:34
          mam marzenie

          może tak sobie będą stać

          w święta i soboty/po 14/ na Alei Waszyngtona pod cmentarzem.....:-)
          • gph Re: no cóż. samochody mają wsteczny bieg 01.02.12, 11:04
            no i co będą robić?
            na cmentarz każdy ma prawo dojechać.

            szto_tawariszczi napisał:

            > mam marzenie
            >
            > może tak sobie będą stać
            >
            > w święta i soboty/po 14/ na Alei Waszyngtona pod cmentarzem.....:-)
            • szto_tawariszczi Re: no cóż. samochody mają wsteczny bieg 01.02.12, 12:10
              gph,

              ty jeździsz na wózku inwalidzkim ??

              bo tylko takim pojazdem wolno jeździć po drodze dla pieszych....
              • gph Re: no cóż. samochody mają wsteczny bieg 01.02.12, 15:03
                hm. o ile mnie pamięć nie myli to znak zakazu ruchu jest nad cmentarzem a nie pod...

                ale oczywiście nie ma przymusy rozumienia.


                szto_tawariszczi napisał:

                > gph,
                >
                > ty jeździsz na wózku inwalidzkim ??
                >
                > bo tylko takim pojazdem wolno jeździć po drodze dla pieszych....
                • szto_tawariszczi Re: no cóż. samochody mają wsteczny bieg 01.02.12, 16:04
                  aj waj

                  chyba czytasz nieuważnie /bez zrozumienia/

                  ja piszę o znaku "droga dla pieszych" :-) nie o zakazie ruchu...

                  droga dla pieszych - to jest taka śmieszna droga po której tylko piesi mogą się poruszać -
                  - naprawdę, uwierz....

    • zielonki Re: Ryba smierdzi od glowy. 07.02.12, 08:23
      Takie zachowanie to efekt sposobu zarządza miastem. Nie wierzę by ich szefostwo nie wiedzialo gdzie i co robią. Domniemam że Strażnicy wynagradzani są prowizyjnie, inaczej mówiąc mają wszystko w... i tylko robią przerób. Druga sytuacja to polecenie z góry - chlopaki musimy napełnić kasę. Kto ma jakieś pomysły niech sie zglasza.
      Kiedyś obserwowalem takich cwanikow w mundurach na ul. Lubicz. Czaili sie w bocznej uliczce i filowali czy już ktos stanął na chodniku gdzie nikomu to nie przeszkadzalo, ale nie bylo tabliczki 'nie dotyczy chodnika'. Jak podszedlem do nich i mówię by zamiast tak w kółko jeździć i zakladac blokady to niech lepiej staną i zwrócą uwagę wjeżdzającym ze nie wolno to patrzyli sie tylko na mnie jak na idiote. Robią. na akord, a porządek maja w dooopie.
    • poltergeist11 Re: Krakowskiej Straży Miejskiej gratulujemy pomy 17.06.13, 01:24
      Ja pochwalic sie musze bo poltora roku temu w nocy tez tam wjechalem. Tez straz mniejsza grodu kraka usilowala wcisnac mi mandat jednak mialem inne zdanie na ten temat .Walcze w sadzie o dwiescie zlotych /wiecej wydalem na znaczki/ juz od roku. Znaki w tym miejscu sa calkowicie nieprawidlowo ustawione sa niezgodne z przepisami i wprowadzaja w blad. Ba, tam nawet sa pasy do skretu ze strzalkami a znaku zakazu skretu nie ma .O bledach podczas kontroli i ich wykroczeniach nawet nie wspominam. Moze po skonczonej batalii napisze artykul;) Totalna BZDURA. Mam nadzieje ze wbije strazy miejskiej w krakowie gwozdz do trumny /sprawa stala sie ''rozwojowa'/ , bede takze walczyl o zwrot kosztow i odszkodowanie heh
    • aneczka-krk Re: Krakowskiej Straży Miejskiej gratulujemy pomy 19.06.13, 08:44
      To nie wina straży. Instytucja, której z góry narzuca się obowiązek "wypracowania" pewnego minimum kar nie ma prawa działać prawidłowo.

      Znajomy ma w rodzinie strażnika. Komendant wymaga od nich "wyników", nie masz wyników, jesteś na liście do odstrzału. Oni obliczają strażnikom współczynnik zgłoszeń do nałożonych kar. Masz za niski - no cóż jesteś na wylocie.

      Druga sprawa, winni są też ludzie. Kiedyś siedzieliśmy pod dawną szkołą, taki mini zlot. Ktoś otworzył piwko. Po dosłownie 10 min pojawia się straż miejska. Po chwili rozmowy okazuje się, że bardzo mili ludzie, jednak ktoś z bloku z balkonu kręci kamerą całą interwencje - strażnicy tłumaczą, że to stały "donosiciel", który dzwoni i sprawdza czy wystawiają mandaty(miejscówka pod szkołą jest jak widać dość atrakcyjna)

      Ludzie narzekają, że SM każe babcie za handel na ulicy. Kraków to nie Bużumbura, gdyby nie karali nielegalnego handlu, to na Rynku pod Sukiennicami mielibyście oblężenie Romów. Druga sprawa. To nieuczciwe prowadzić nielegalny handel, obok ludzi, którzy za prawo do handlu płacą grubą kasę.

      Reforma straży, a tym bardziej likwidacja, jest niemożliwa. Głównym powodem, jest chory system tego Państwa, który szuka źródeł dochodów nie w promowaniu gospodarki, lecz jej ciągłym hamowaniu poprzez nakładanie nowych podatków i zakładanie z góry "zysku" z nakładanych na obywateli kar.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja