Gość: Eryk
IP: *.zax.pl
04.02.12, 07:47
Gdyby ZBK nie dopuszczało do przedawniania się roszczeń o czynsz i odszkodowania za bezumowne korzystanie z lokali to może miasto miałoby pieniądze na lokale.
Mój sąsiad niedawno radośnie oznajmił mi, że z jego prawie 60-tysięcznego długu (pracują i jest z czego egzekwować) spłaci tylko niecałe 10 tysięcy, bo sąd oddalił powództwo co do pozostałej kwoty, właśnie ze względu na przedawnienie. Czyli w tym przypadku miasto jest 50 tysięcy do tyłu.