Gość: Janek IP: 193.22.252.* 22.02.12, 15:47 a mi przeszkadzają ci którym wszystko przeszkadza Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: r. Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Czyt... IP: *.ip.netia.com.pl 22.02.12, 15:51 mnie akurat bardziej drażni jak ktoś stoi przy kasie i zgrywa damulkę i gada przez telefon robiąc przy tym kolejkę i lekceważąc sprzedawce... Natomiast co do tramwaji..hmm bardziej wku*** mnie jak małolaty jezdza ,albo chodzą po ulicach i na głos puszczają muzykę z telefonu...Sorki ale po tą są słuchawki !!! Odpowiedz Link Zgłoś
harrison_bergeron Re: Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Cz 22.02.12, 16:20 Gdybyś miał słuchawki i ich używał... trach - po kłopocie. Gadają głośno? - niech sobie gadają. Puszczają muzyczke? - pff ty masz lepszą. Najprostsze rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bas Re: Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Cz IP: *.acn.abpl.pl 22.02.12, 19:13 czasem własne słuchawki nic nie dają. często słucham swojej muzyki, ale zdarzało się tak, że obok mnie usiadł ktoś, kto słuchał swojej głośniej. i co mam zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: h. Re: Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Cz IP: *.dslgb.com 23.02.12, 00:26 tune up? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lubelski Subir el volumen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 22:03 Subir el volumen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gali Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Czyt... IP: *.nsystem.pl 22.02.12, 15:52 Szlag mnie trafia jak widzę ogłoszenia pseudo biznesmenów na każdej możliwej latarni. Najgorsze jest to ,że miasto NIE ROBI Z TYM NIC. Wszystkie dane takiego delikwenta podane są na tacy i co ? I NIC ! Ścierwa reklamowe tych samych szemranych firemek pojawiają się z częstotliwością co kilka dni na każdym możliwym słupie bądź latarni. Sam już zdarłem kilka ton takich śmieci pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wściekły gość Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Czyt... IP: *.radom.vectranet.pl 22.02.12, 16:01 a mnie szlag trafia, że gazeta publikuje takie postulaty i propaguje przez to jakieś zapędy ograniczania rodem z czasów prlu. Nie można zabronić wolności. Jeśli tak wam to przeszkadza, biedni poszkodowani pięciominutowym słuchaniem czyjejś rozmowy, zrzućcie się na kampanię. Zorganizujcie kampanię reklamową przeciwko takim szkodnikom rozmawiającym bezczelnie przez komórki, albo słuchających muzyki w słuchawkach... Skandal, że wy, ludzie, chcecie wszystkiego siebie pozbawić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zet Re: Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Cz IP: *.aster.pl 22.02.12, 17:51 jak zrozumiałam tobie też..... Szczerze mówiąc mam w d czy rozmawiają. Sami o sobie świadczą taką rozmową publicznie, gorzej, że treść tych rozmów jest tak dramatycznie głupia, że aż niedobrze. Coż, znak czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikoś Re: Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.13, 23:05 A tobie to nie przeszkadza,że jakaś durna baba pie... na głos o swoich prywatnych sprawach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ir Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Czyt... IP: *.szybszyinternet.pl 22.02.12, 16:06 Ja i moi znajomi zawsze słuchamy muzyki w autobusach/tramwajach, bo inaczej uszy by nam zwiędły od wysłuchiwania tych wszystkich głupot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CM Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Czyt... IP: *.telnet.krakow.pl 22.02.12, 16:12 Zaskakują mnie takie teksty w gazecie- zakazać rozmowy? Umówmy się, że transport publiczny to zasadniczo nie jest miejsce służące do wyciszenia, zachowania intymności i medytacji. Oczywiście jeśli ktoś ma na to ochotę, niech to robi w takich warunkach. Ale fakt, że chciałby aby tramwaj był miejscem medytacji nie sprawia, że wszyscy inni mają mu takie warunki utworzyć. W dużych miastach coraz więcej jest nerwic i mnóstwo ludzi, którym wszystko przeszkadza- od głośnych rozmów poprzez słuchanie muzyki na brzydkiej twarzy kończąc. A najbardziej frustrujące dla nich jest to, że to co im przeszkadza nie jest ujęte w regulaminie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciocia Re: Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Cz IP: *.48.classcom.pl 22.02.12, 16:25 Po prosu to nieelegancko się narzucać innym swoją głośną rozmową (czy to przez telefon, czy z osobą towarzyszącą, łodewa), kiedy jest się stłoczonym na niewielkiej powierzchni z innymi ludźmi. Nie chodzi o to żeby zakazywać, bo to paranoja, ale czasem warto przypomnieć, że to objaw złego wychowania. I samolubstwa. O. Pardon za niegramotność, jestem w nastroju nieprzygramotnym. A za słuchanie muzyki z komórki (na głos) proponuję instant karmę, jakieś batogi i kamienowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krakus Ciocia - co to jest łodewa? IP: *.adm.agh.edu.pl 24.02.12, 14:40 Zaciekawiło mnie to słowo: łodewa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ciocia - co to jest łodewa? IP: *.play-internet.pl 24.08.13, 15:13 :) taka nowomowa - "whatever" (fonetycznie to będzie rzeczone "łodewe") - wszystko jedno Odpowiedz Link Zgłoś
biedron78 Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Czyt... 22.02.12, 16:28 hahaha! Zakazać rozmów??? to ja proponuję zakazać rozglądania się na boki, bo co oni się tak patrzą? to podejrzane! i czytania gazet! tramwaj to nie czytelnia! a tak zupełnie poważnie, to zakazałbym czynienia znaku krzyża przy każdym mijanym kościele. to ewidentne naruszenie neutralności światopoglądowej środków komunikacji miejskiej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komóra Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Czyt... IP: *.dynamic.chello.pl 22.02.12, 17:19 Polska to taki kraj na dalekim wschodzie Europy, gdzie większość mieszkańców ma wszystko w dupie. Ot i problem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafal Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Czyt... IP: *.alior.pl 22.02.12, 17:28 hahahha jestescie chorzy!! Odpowiedz Link Zgłoś
popijajac_piwo Słuchawki w uszy i mam gdzieś 22.02.12, 18:03 komórkowych chuliganów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Panda 34 Re: Słuchawki w uszy i mam gdzieś IP: *.gemini.net.pl 22.02.12, 20:32 Dokładnie tak. Mnie nie tyle osłabiają ludzie rozmawiający przez telefon tylko tacy, którzy przy tej czynności drą ryja na cały pojazd. Na szczęście praktycznie wszędzie jeżdżę z słuchawkami w uszach i te problemy mnie nie dotyczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktośtam Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Czyt... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 18:20 Moim zdaniem słuszność... niektórzy mówiąc kolokwialnie drą japę na cały tramwaj gry rozmawiają przez telefon-inaczej nie da się tego nazwać ! ale jestem przeciwko zakazowi całkowitych rozmów ! Co ciekawe, zauważyłem ze w rozmowach w komunikacji miejskiej lekko mówiąc przodują kobiety.... 90% osoby które drą japę to 40-50+ (tak wynika z moich obserwacji !). słuchanie przez kogokolwiek muzyki na słuchawkach nigdy mi nie przeszkadzało, nie popadajmy w paranoje ! gorzej jak delikwent nie ma słuchawek... to jest wku...ające ! ale jak tak narzekamy to mnie nie podobają się starsze panie chrząkające nad uchem że chce żeby jej miejsce zrobić, kieszonkowcy i oczywiście żydomasoni :P ale żyjemy w wolnym kraju, kultura powinna obowiązywać wszystkich (może jakaś kampania reklamująca) ale broń Boże zakazy ! Odpowiedz Link Zgłoś
crossopterygii Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Czyt... 22.02.12, 18:47 Do wszystkich, których denerwują rozmowy przez telefon. Wbrew wyrażanym tutaj opiniom, problem leży po stronie słuchacza a nie osoby rozmawiającej. Na przykład, kiedy obok was w tramwaju lub autobusie rozmawiają dwie !!! osoby płci dowolnej, wasz mózg rejestruje całość konwersacji, wartościuje je pod względem logicznym i merytorycznym,po czym odkłada "ad acta". Innymi słowy: jednym uchem wpadło, drugim wyleciało. Inaczej sprawa przedstawia się ze słuchaniem rozmowy telefonicznej. Wasz mózg rejestruje głos jednej !!! osoby czyli połowę konwersacji. Mózg jak to mózg,lubi mieć wszystko poszufladkowane więc pracuje na zwiększonych obrotach, próbuje "dopowiedzieć" sobie niesłyszalną część. Wy koniecznie musicie przecież znać powód, dla którego czyjś pies się pochorował lub kto zawinił w małżeńskiej sprzczce. A tu nic, brak odpowiedzi, cicha jedna ze stron, ta w telefonie i irytacja gotowa. No bo jakże to wypada słuchacza z niedopowiedzeniami zostawić. To jakby w książce co drugie zdanie czytać ... Irytują się ci, którzy mają naturę podglądacza/podsłuchiwacza bo nie mogą dostrzec szczegółów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ivo Re: Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 21:35 No cóż, każdy sądzi według siebie. Kompletny brak logiki w tym Twoim wypoconym na siłę wywodzie. Zdrowy psychicznie człowiek nie ma ochoty wysłuchiwać obcych problemów, bo ma - jak każdy- swoich pod dostatkiem. Nie uogólniaj, tacy jak Ty to na szczęście nie całe społeczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wściekły gość Re: Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Cz IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.12, 13:56 Logika to słowo dla Ciebie nie znane. Zdrowy psychicznie człowiek ma trochę inne zainteresowania, niż zakazywanie rozmów przez telefon. A jeśli jakiś tępak nie może tego znieść, proszę bardzo, ma cały autobus/tramwaj - nikt nie zakazał przesiadania się w komunikacji miejskiej. Jeśli to nie pasuje, zainwestuj w zdrowie, kup sobie rower, albo idź na pieszo. I tak wtedy będzie Ci coś przeszkadzało, bo taka już Twoja natura, ale może nie wkurzy Cię, że pieszy, którego mijasz rozmawia przez telefon. To taka rada dla tych, którzy nie potrafią być kreatywni, a jedyne co znajduje się w ich bardzo wąskich horyzontach, to zakazywanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.13, 23:12 Jeśli lubisz drzeć mordę przez telefon w tramwaju, to sam sie przesiądź, jedź rowerem lub idź na piechotę. Nie umilaj na siłę swoimi durnotami innych pasażerów. Nie każdy lubi mieć takiego chama obok siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
nec999 Re: Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Cz 22.02.12, 21:38 Piwo dla tego pana proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Czyt... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 18:54 Nie rozumiem Was. Dla mnie to też jest problem, wiem mój, bo mnie to denerwuje. Ale uważam, że jeśli ktoś posiada minimalny poziom kultury osobistej, zdaje sobie sprawę, że wokół są osoby, które nie mają ochoty na słuchanie ich rozmów telefonicznych. Dotyczy do komunikacji miejskiej, autobusów i pociągów. Wiem jak bardzo mnie to denerwuje i gdy wiem, że nie są to sprawy bardzo istotne, mogące poczekać te 15 minut, gdy jestem w komunikacji publicznej - nie odbieram albo informuję, że oddzwonię. Czy to takie trudne? Wystarczy trochę pomyśleć o tym, że jest to transport publiczny i jak ja bym się czuł/czuła, gdyby ktoś mi nad uchem darł się do telefonu, gdy ja chcę poczytać albo zebrać myśli. Tylko trzeba myśleć... Nie jestem za zakazem, ale za wzajemnym szacunkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: h. Re: Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Cz IP: *.dslgb.com 23.02.12, 00:51 problem ma oczywiscie dwie strony. z jednej jest tak, jak mowisz. i ja np. mam podejscie podobne, tzn. nigdy nie rozmawiam glosno przez komorke w srodkach komunikacji miejskiej, ale przede wszystkim z jednego powodu: uwazam ze moje rozmowy sa moja prywatna, intymna sprawa i nie chce ich tresci dzielic ze wspolpasazerami, kompletnie przeciez mi obcymi. stad jest to zwyczajnie niewygodne. poza tym zawsze mam problem z sygnalem czy innymi zagluszaczami, a zeby rozmawiac, kiedy nie ma mnie w domu, a jestem na miescie, szukam spokojnego, cichego zakatka, gdzie moge sie skupic i przede wszystkim slyszec, co sie do mnie mowi. jest tez jednak i druga strona medalu. tzn. rozmowy sa naprawde ciekawym materialem socjologicznym. ja dlatego lubie uzywac srodkow komunikacji miejskiej, ze moge sluchac o czym ludzie ze soba rozmawiaja. najczesciej sa to rzeczy przyziemne, malo zajmujace, ale wlasnie to duzo nam o nich mowi. i wystarczy tu przypomniec Szymborska, ktora pisala tzw. "podsluchance". to dziala na wyobraznie ludzi tworczych. stanowi dla nich material, bo jest zywe, naturalne. musze tu tez nadmienic, ze w Polsce naprawde nie jest jeszcze tak zle z kultura zachowan w miejscach publicznych wsrod ludzi mlodych. w kraju, gdzie mieszkam, autobusy sa pietrowe i tzw. upper deck, szczegolnie jego tyly, to jakby w niepisanej umowie specjalnie miejsce wyznaczone dla wszelkiej masci "chuliganow". kiedy wiec tam siadamy, liczyc sie z tym nalezy, ze wysluchamy bardzo glosnych zachowan rozmaitych typow, przoduja wsrod nich chyba dziewczyny pochodzenia Afro. oczywiscie muzyka, krzyki, celowe prowokacje wspolpasazerow o podtekscie erotycznym sa na porzadku dziennym. zdarzaja sie tez agresywne ekscesy jak i wszelkiej masci wariaci, rozmawiajacy b. glosno z samymi soba. w Polsce z kolei czesto spotykamy sie z osobami na tym punkcie przewrazliwionymi, jak, zdaje sie, pania Irena z listu powyzej. i tak, jak kiedys przylecialem akurat do Krakowa, jechalem z lotniska z ukochana osoba, od b. dawna niewidziana, do jej mieszk. w strone Kurdwanowa. bylem podekscytowany, bo dzien wczesniej sluchalem na zywo recitalu Rafala Blechacza grajacego Chopina. zdawalem z tego relacje. a tu jakas kobieta jak nie wyskoczy na mnie z tzw. morda: zebym sie nie darl jej nad uchem. pomyslalem sobie: witamy w Krakowie. jak to milo byc na powrot w ojczyznie i zderzac sie z tamtejsza rzeczywistoscia. zbilo mnie to z tropu, szczegolnie ten jej mentorski ton - nie wiem czy nie dodala przy tym sakramentalnego: gowniarzu! na pewno jednak powiedziala do mnie na "ty". wygladam b. mlodo, ale wieku jestem raczej sredniego i na pewno nie moglbym byc jej synem (byla moze z 10 lat starsza). na szczescie moj partner jest znacznie mniej zachowawczy, za to bardziej pyskaty, i na jej zachowanie odpowiednio zareagowal. ta sie oburzyla, poczerwieniala cala na twarzy ze zlosci i opuscila tramwaj na najblizszym przystanku. my w tym momencie moglismy tylko z poblazaniem sie usmiechnac, w czym zreszta utwierdzili nas najblizsi wspolpasazerowie, ktorych twarze byly o tym wlasnie wyrazie - poblazania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amen Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Czyt... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 19:19 To se nevrati. Nikt już nikogo nie będzie pouczał. Nauczyciel ucznia, przełożony podwładnego, kierowca pasażera, policjant menela, dziennikarz czytelnika. A na końcu, no tak, a na końcu - ksiądz nikogo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aglaya Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Czyt... IP: *.dynamic.chello.pl 22.02.12, 19:28 Szczerze... Byłam przekonana, że w artykule o komórkowym chuligaństwie przeczytam o dresach i dresiarach uszczęśliwiających współpasażerów polskym hyp hopem tudzież techno zapuszczanym z komóry... Bo to JEST okropne - irytujące dla wszystkich pasażerów, ale również dla kierowców. Szczyt buractwa i tyle. Ale na litość boską... rozmów chcecie zakazać?! Może w ogóle przestańmy rozmawiać? Owszem zdarzają się przypadki, kiedy ktoś na pół autobusu zwierza się, że okres się spóźnia albo właśnie się zaczął czy że Kryśka mu dała albo nie dała. Ale to są wyjątki. Chamstwa nie brakuje, ale w wypadku autorów cytowanych wypocin problem leży chyba raczej w ich frustracji. Proponuje zacząć się dokładnie przyglądać tym denerwującym słupom w poszukiwaniu ogłoszenia od psychoanalityka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalM Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Czyt... IP: *.rwd.prospect.pl 22.02.12, 19:57 Może mnie ktoś oświecić jaka jest różnica miedzy rozmową w komunikacji miejskiej przez telefon a rozmową prowadzoną przez dwie jadące razem osoby? Czy rozmowa dwóch osób jest czy nie jest irytującą a jeżeli nie jest to dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r_xxx Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Czyt... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 21:16 Szczerze? Wolę osoby wykazujące jakiekolwiek oznaki życia niż resztę zombi podróżujących komunikacją - w zaciętym ponurym, depresyjnym milczeniu lub ze słuchawkami na uszach, w poczuciu obrzydzenia do reszty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M.Rawicz Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Czyt... IP: *.adsl.inetia.pl 22.02.12, 23:02 Pomyśleć, że kiedyś wystarczyło dobre wychowanie, by takich problemów nie było. Owszem, zdarzały się rozmowy za głośne, ale wystarczyło jedno spojrzenie współpasażerów, żeby głośność rozmowy wracała do dobrego tonu. Dzisiaj pewnie trzeba kolejnego przepisu, konsultacji, strażników decybeli, żeby sprawę uregulować. A tych starszych z państwa (pewnie w moim wieku) trzeba by zapytać, kto wychowywał to młode pokolenie, że takie hałaśliwe? No, kto? Warto by też spytać, co się stało, że gdy byliście młodski byliście odważniejsi, a dzisiaj – w większości milczący i bez mała wystraszeni? No, co się stało? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taol Re: Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Cz IP: *.ists.pl 23.02.12, 03:26 Skoro zakazać rozmów przez komórkę, to wypadałoby zakazać rozmów w ogóle! Jakichkolwiek. Co za po**b to napisał! Odpowiedz Link Zgłoś
aarvedui a może od razu obozy koncentracyjne ? 23.02.12, 04:40 a może od razu obozy koncentracyjne ? i siup - przestępców rozmawiających za głośno do obozu. tak nawiasem mówiąc, to zakaz zachowywania się w sposób uprzykrzający jazdę innym już jest. tyle, że do tych co go nagminnie łamią - dresowatej albo zwyczajnie głupiej młodzieży - nie ma go kto wyegzekwować. no bo szczerze - jak często zdarza się trwające dłużej niż 10 minut poważnie upierdliwe zachowanie ? (upierdliwe - czyli słuchanie muzyki bez słuchawek czy robienie małej gimnazjalnej imprezki śmichy-chichy). aż tak często ? ktoś tu napisał o nerwicach - jest to pewnie prawda, trzeba może ustalić - jeśli zgłaszający denerwujące zachowanie ma nerwicę, to powinien także ponieść karę. etc. ludzie, dajcie se spokój... Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: a może od razu obozy koncentracyjne ? 24.08.13, 09:11 10 minut - to o 9 minut i 56 sekund za długo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: allelujaidoprzodu Re: a może od razu obozy koncentracyjne ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.13, 11:06 Nie "tymonie99" nie, wystarczy po prostu spuścić ci wp...l i robić to dotąd, aż przystosujesz się społecznie i zaczniesz rozumieć, że czynisz nie rozumnie i zakłócasz spokój ludziom. Komórki takim chamom i prymitywom powinny być obligatoryjnie odbierane za używanie ich w miejscach i w sposób nie dozwolony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krakus Sprawa jest prosta - należy przez chwilę (czasem IP: *.adm.agh.edu.pl 24.02.12, 14:36 Sprawa jest prosta - należy przez chwilę (czasem dłuższą) pilnie wpatrywać się w rozmawiającą osobę i sprawiać wrażenie, że się uczetsniczy w rozmowie. Tzn. przytakiwać, kiwać głową, podnosić brwi ze zdumieniem. Stosuję taką metodę już kilka lat i ZAWSZE rozmowa kończy się zdaniem brzmiącym mniej więcej tak: "Słuchaj, ja oddzwonię do ciebi, bo tu nie mogę spokojnie rozmawiać..." Polecam - metoda skuteczna w 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Czyt... IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.12, 14:09 takie mamy niestety czasy że uwagi nt. czyjegoś braku kultury odbierane są jako ingerencja w czyjąś wolność i próby przywrócenia PRLu. a czy nie jest ingerencją w moją wolność wywnętrzanie się przy obcych osobach? czy ja muszę wysłuchiwać tych wszystkich bzdur? dlaczego dwie osoby jadące razem i rozmawiające robią to ciszej niż osoba drąca się przez komórkę? kiedyś miałem "przyjemność" wysłuchać całej listy problemów pana o odmiennej orientacji seksualnej, mało nie zwymiotowałem. podobnie z muzyką, po to są słuchawki żeby jedna osoba słuchała czego chce, a nie 5 dookoła niej siłą rzeczy też. mi by było po prostu wstyd opowiadać o moim życiu/problemach/znajomych w tłumie obcych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smok wawelski Re: Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Cz IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.13, 18:09 jak płace za abonament to rozmawiam tyle by to wykorzystać a nie żeby pieniądze za brak rozmów/sms-ów itd zarabiała sieć komórkowa ! Chuligaństwem to może być picie alkoholu w środkach komunikacjii miejskiej bo na to zakaz jest !,a na gadanie przez komórki zakazu nie ma więc nie jest to chuligaństwo ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zx Re: Komórkowe chuligaństwo, czyli co denerwuje Cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.13, 23:06 smoku - nażryj się siarki !!! Odpowiedz Link Zgłoś