Co ma ACTA do Bazyliki Mariackiej

IP: *.inig.pl 23.02.12, 10:32
Co będzie jak w końcu pojawią się spadkobiercy wynalazcy koła?
Historia cywilizacji to jedno wielkie złodziejstwo własności intelektualnej, naśladownictwo i kopiowanie. Jakoś to działało przez co najmniej 10 tysięcy lat. Teraz okazuje się, że autorami tych wszystkich wynalazków są amerykanie, którzy sprzedali prawa autorskie wielkim koncernom. I to na zawsze.
    • Gość: r_xxx Re: Co ma ACTA do Bazyliki Mariackiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.12, 10:55
      Gdyby nie kopiowanie to siedzielibyśmy pewnie w jaskiniach.
      Bo cóż znaczy na przykład stwierdzenie w podręcznikach historii "pomału upowszechniała się trójpolówka"? Przez kopiowanie oczywiście.
    • Gość: Mary Co ma umowa ACTA do Bazyliki Mariackiej IP: *.muz-nar.krakow.pl 23.02.12, 14:36
      Przykład kościoła Mariackiego - zarówno w kontekście gotyku francuskiego, jak i kopiowania architektury i ornamentów - jest tak absurdalny, że aż szkoda go komentować... Ludzie, pomyślcie, popytajcie specjalistó nim coś znów palniecie!
    • Gość: jml13060 Co ma umowa ACTA do Bazyliki Mariackiej IP: *.ite.waw.pl 23.02.12, 14:44
      1. Internet nie jest niczyją własnością. Ani żadnej instytucji, ani polskiego rządu PO-PSL, ani nawet Amerykanów. To dobro światowej wolnej społeczności.
      2. Prawo własności intelektualnej jest anachronizmem w czasach globalizacji. Patenty to XIX/XX wieczna przeszłość. Wynalazek może być chroniony tylko przez mocne podmioty dysponujące potężnymi kanelariami prawnymi. I temu celowi (zarobkom korporacji) ma służyć ACTA. Jest to anachronizm hamujący postęp cywilizacyjny techniczny i kulturalny. I tak w czasach globalizacji nie ma sposobu na chronienie praw patentowych. Dlatego niektórzy pomysły zamykają w sejfach, a nie publikuja jako patenty.
      3. Twórca powinien sam zadbać o swoje dzieło i jego ochronę. To jest jego problem, jak to zrobić ? Nie może oczekiwać, że ktoś będzie mu pilnował majątku. To tak jakby pojechał na warszawską Pragę w okolice bazaru luksusowym Maybachem, zaparkował w ciemnej uliczce i nie zamknął drzwi. I oczekiwał, że do rana nikt mu nie ukradnie wozu, że policja będzie pilnowała samochodu, ... Trórca powinien sam zabdać o owo "zamknięcie drzwi" do zwojego dzieła żeby nikt niepowołany (bez zapłaty) nie użył go.
      4. Co jest większą, ważniejsza WARTOŚCIĄ ? Partykularne interesy twórców, czy wolność Internetu ? Według mnie wolność, bo jak ją oddamy to kolejnym krokiem będzie świat według Orwela, że nawet nie będzie można wyszcz... się swobodnie w lesie pod krzaczkiem bez pozwolenia URZĘDU.
    • Gość: jml13060 Własność amerykańska IP: *.ite.waw.pl 23.02.12, 14:50
      Podobno już trwa handel działkami na Księżycu i Marsie. Sprzedającymi sa podobno Amerykanie.
    • Gość: spowiednik Co ma umowa ACTA do Bazyliki Mariackiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.12, 19:41
      Pani hrabino, to nie wiadomo czy ważne jest jeszcze siódme przykazanie?
      • Gość: jml13060 Re: Co ma umowa ACTA do Bazyliki Mariackiej IP: *.ite.waw.pl 24.02.12, 10:57
        Definicja pojęcia "kradzież" za czasów Mojżesza była inna niż obecnie. Ot, choćby ... nie było pojęcia "własności intelektualnej".

        Kradzież dotyczyła dóbr materialnych np. kozy, monety, ryby, ... ale nie używania programu komputerowego komputerowego, powielania tekstu piosenki, muzyki w Internecie. Nie było Microsoftu i podobnych korporacji. Nie było patentów i wzorów użytkowych. Książki bywały przepisywane ręcznie bez płacenia tantiem autorom pierwowzorów. Kopiowaniu (bez zgody wydawnictwa) zawdzięczamy m.in. teksty Starego i Nowego Testamentu. Piosenki, przysłowia, opowiadania były przekazywane z ust-do-ust. Wykonywane zapewne bez podawania nazwiska autora tekstu, muzyki. Prawami do nich nie handlowano. Pewnie Starożytni by się zdziwili, że podpadaliby pod ACTA.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja