Gość: lucjak Ciemne miasto Kraków. Nie awaria, ale oszczędności IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.12, 10:37 To mocno niebezpieczne. W Polsce nikt z zasady nie nosi odblasków, a w Krakowie tendencja do przechodzenia w miejscach niedozwolonych urasta do rangi tradycji silniejszej niż Lajkonik. W efekcie nietrudno o nieszczęście. Już parę razy zdarzało mi się hamować w ostatniej chwili tuż przez nielegalnym przechodniem na drodze. Naprawdę nie chcę się stać mordercą. Jeżdżę ostrożnie ale i to może nie wystarczyć. Zwyczajnie boję się teraz wyjeżdżać na ulicę w godzinach oszczędności. W okolicach osiedli sprowadza się to do jazdy 20 - 30 km/h i ciągłe monitorowanie chodników przed gwałtownym wyjściem na jezdnię. W tym samym czasie traci się czujność nad sytuacją na jezdni. Boję się, że zmniejsza się też poważnie bezpieczeństwo pieszych na chodnikach i ciemnych zakamarkach. Takie sytuacje sprzyjają kradzieżą, zwłaszcza kieszonkowym i napadom. Czy doraźne oszczędności w ostateczności wyjdą in plus? Wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkanka Ciemne miasto Kraków. Nie awaria, ale oszczędności IP: *.ghnet.pl 20.04.12, 20:01 Czy mnie oczy mylą czy ulice miasta znów świecą ''dawnym blaskiem'' ? Jeszcze do środy wracałam z pracy w totalnych ciemnościach, oświetlenie startowało dopiero 10, 15 minut po 20. Dziś jasność... latarnie świecą. Czyżby samochody potrąciły już wystarczającą ilość pieszych aby przemówić do rozsądku Państwu na stołkach ? Odpowiedz Link Zgłoś