filakia 26.02.12, 08:51 Świetne espresso? W Krakowie? Sprawdzę! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Leccinum Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.12, 09:26 Niektórzy w środku życia odkrywają, że mówią prozą, inni odkrywają, że wędliny lepiej smakują kiedy są cienko pokrojone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (.)(.) Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie IP: *.beskidmedia.pl 26.02.12, 09:49 a niektorzy nigdy nie odkryja, ze grubosc doskonalego plasterka zalezy od wedliny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty pol Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie IP: 93.159.164.* 26.02.12, 11:55 a rosyjsko-kongresówkowy najeźdzca może wiedzieć o wędlinie w cesarsko-królewskim Krakau? czy powstańcy jedzą w ogóle nożem i widelcem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mniam Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie N... IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.12, 10:34 Kiełbasa z dżemem - smacznego :D Odpowiedz Link Zgłoś
ebe4 Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie N... 26.02.12, 11:23 Zjeść w Kr śniadanie - niełatwa sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie 26.02.12, 22:54 ebe4 napisała: > Zjeść w Kr śniadanie - niełatwa sprawa. Z głowy wymienię Ci pięć miejsc, w których dają śniadania, i to dobre oraz różnorodne: Botanica, Nowa Prowincja, Dynia, Zielone Tarasy, Bagelmama. Czyli nowy tu jesteś, skoro się nie znasz tak dalece :-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oliwa Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie N... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.12, 12:08 To fakt, kawa pyszna, wędlina w dużej ilości cieniutko pokrojona i ten mega stary piec chlebowy dający fajny klimat.Fajnieby było gdyby sami wypiekali pieczywo. Warte odwiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie N... IP: *.182.226.65.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.02.12, 14:06 piec, miejsce, wlasciciele, atmosfera i produkty - bomba! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ruczajjj Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie IP: *.zax.pl 26.02.12, 14:47 Debniki :D spoko, coraz dalej centrum. To dobrze ze wlasciciciel nie ewangelizował o winie. Sam bylem świadkiem jak nasz redaktor byl przyatakowany przez wlascicielkę jakims moszczem chyba lub arcyciekawym starociem... zrobil mine madrą i rozmawiali. :) aha, placil sam! ;) nie jak tu niektorzy mysla ze ma darmo wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie 26.02.12, 22:57 Gość portalu: ruczajjj napisał(a): > Debniki :D spoko, coraz dalej centrum. Na Konfederacką pójdziesz pieszo z Wawelu i zajmie Ci to jakieś 15 minut. Nie warto dla jakichś mrzonek i obiegowych opinii typu "co za Wisłą, to daleeeko" kisić się w centrum, kiedy otwierają fajne miejsce z loftowymi oknami. > aha, placil sam! ;) ni > e jak tu niektorzy mysla ze ma darmo wszystko Praktyka z reguły jest taka, że płacisz, a potem Ci zwracają za rachunek, ale czy w przypadku pana Nowickiego też tak jest, to nie wiem. Ale wiem, że to nie jest jego jedyna praca, więc wcale bym się nie zdziwiła, gdyby mu nie zwracali :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozefa Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie N... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.12, 14:49 Kto to wlasciciel tego cuda,ze taka reklame dostal? Odpowiedz Link Zgłoś
dzaga41 Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie N... 26.02.12, 15:47 "widać,że ich nie stawiał nikt ostatnio" to o schodach do tego wspaniałego lokalu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MEG Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie N... IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.12, 21:33 Właściciel Konfederackiej był kiedyś właścicielem najlepszego lokalu w Suchej Beskidzkiej -czyli COFEINY. Jedyne normalne miejsce w Beskidzie w tych okolicach (dalej warte odwiedzenia!). Konfederacka prześwietna- dawno tak nie odpoczywałam.coś niesamowitego... Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie 26.02.12, 23:02 Gość portalu: MEG napisał(a): > Właściciel Konfederackiej był kiedyś właścicielem najlepszego lokalu w Suchej B > eskidzkiej -czyli COFEINY. Jedyne normalne miejsce w Beskidzie w tych okolicach > (dalej warte odwiedzenia!). > Konfederacka prześwietna- dawno tak nie odpoczywałam.coś niesamowitego... Brzmi obiecująco. To już wiem, co będziemy dzisiaj robić... I powiem to w piątek ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magital Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie IP: *.dynamic.ngi.it 27.02.12, 09:03 świetne espresso podają w "czekoladziarni" na rogu Grodzkiej i Placu Wszystkich Świętych, niestety czystość i uprezjmość obsługi pozostawiają wiele do życzenia Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie 29.02.12, 12:21 No, niestety, czekoladki są tam świetne, ale jak się chce skorzystać z czegoś na miejscu, to jest tak sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacus [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.12, 15:52 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.son Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie 06.03.12, 19:06 Czy przeszła już nawałnica ludzi spowodowana dobrą opinią ? Jaką linię wianiarską przyjął lokal ? Wybieramy się w tym tygodniu. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
jop Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie 07.03.12, 10:07 Byliśmy w weekend i wielkiej nawałnicy nie było. Wnętrze cudne, prawdziwie post-industrialne, którego nie trzeba przerabiać, żeby cokolwiek udawało. Cegła, deski, beton, zardzewiałe schody i ten cudowny piec z antresolką. Dobra kawa, wino znakomite. Ogólnie klimat bardzo fajny, niestety, miejsce przyciąga ludzi z dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.son Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie 08.03.12, 13:01 "niestety, miejsce przyciąga ludzi z dziećmi. " Czy uważasz to za wadę miejsca ? pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
jop Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie 08.03.12, 13:30 Tak, to jest jedna z poważniejszych wad, jakie może wykazywać knajpa. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.son Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie 12.03.12, 20:13 Podejrzewam że wypowiadasz słowa z punktu widzenia osoby bezdzietnej lub obsługi, która musi posprzątać po dzieciach. Odpowiedz Link Zgłoś
kissmygrass Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie 12.03.12, 22:32 tom.son napisał: > Podejrzewam że wypowiadasz słowa z punktu widzenia osoby bezdzietnej Jakoś nie przypominam sobie, żeby osobom bezdzietnym odebrano prawo do zjedzenia w spokoju, bez dajmy na to kilku dzieciątek, które stwierdziły, że będą testować jak bardzo boli upadek z płotu ogródka w Al Dente! – po tym jak wreszcie uda się na niego wdrapać, nieco demolując przy tym sąsiednie stoliki. Jedno z nich zapytane o powód oddalenia się od rodzinnego stolika przyznało z rozbrajającą szczerością, że „tata je i nie wolno mu przeszkadzać”. Takich dzieci to ja nie chcę widzieć w restauracjach. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.son Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie 12.03.12, 22:37 kissmygrass napisał: > Takich dzieci to ja nie chcę widzieć w restauracjach. Fakt, takich nie. Ale ekstrema z całą resztą w jednym worku ? Odpowiedz Link Zgłoś
kissmygrass Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie 12.03.12, 23:02 tom.son napisał: > kissmygrass napisał: > > Ale ekstrema z całą resztą w jednym worku ? Ale jakie ekstrema? Przecież to niemal standard w polskich warunkach. Celowo podkreśliłem, że w polskich, bo coś tak zupełnie normalnego na południu Francji jak ośmiolatek pałaszujący z rodzicami ostrygi u nas wzbudziłby chyba panikę przy sąsiednich stolikach. Chwilę później dostał zresztą garnek muli i w głowie mu nie postało, żeby odchodzić od stolika czy wszczynać jakieś brewerie. U nas jakimś dziwnym zrządzeniem losu w naprawdę niewielu przypadkach dzieci nie odbiegają zachowaniem od dorosłych. W Odpowiedz Link Zgłoś
tom.son Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie 13.03.12, 21:52 Albo mało chodzę po restauracjach albo za późno chodzę albo mam takiego anioła w domu.. A może wszystko na raz. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
jop Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie 15.03.12, 23:00 Co do obecności dzieci w knajpach uważam, że to jak z polem golfowym - na pole golfowe mogą wejść tylko te dzieci, które grają w golfa - czyli korzystają z tego miejsca zgodnie z przeznaczeniem i potrafią się tam odpowiednio zachować. Restauracja jest miejscem służącym do spożywania posiłków oraz do spędzania czasu w miłej atmosferze. Przy czym im bardziej jest wymyślna i droga, w tym większym stopniu znaczenie ma atmosfera i ciekawe doświadczenie estetyczne lub smakowe, a mniejszym zaspokajanie w niej głodu i wrzucenie w siebie określonej liczby kalorii. (Co bynajmniej nie oznacza, że klient baru mlecznego nie ma prawa zjeść w spokoju i komforcie - bo ma). "Ciekawe doświadczenia estetyczne lub smakowe" raczej nie są ciekawą opcją dla dzieci - te wolą McDonald'sa albo cukiernię. Brutalnie rzecz ujmując - znakomita większość dzieci nie doceni (ba, wręcz w ogóle nie zje) przegrzebków smażonych z kaszanką, bo woli frytki albo lody, a od biegania przy stole i prowadzenia rozmów o niczym woli po prostu pobiegać. A przynajmniej statystyczna większość w Polsce, bo w krajach typu Francja, Włochy czy Hiszpania niespecjalnie dziwi widok kilkulatka siedzącego przy stole z dorosłymi i spokojnie zajadającego to co oni, albo zajmującego się sobą w sposób nieuciążliwy dla otoczenia. Natomiast w Polsce musimy wprowadzać kąciki zabaw, skrzynki z zabawkami, kredki, kolorowanki, książeczki, samochodziki, konie na biegunach, klocki, hostessy, klaunów, ch...je-muje, dzikie węże, stada słoni i egzotyczne tancerki (co już samo w sobie jest dowodem na prawdziwość tezy, że restauracja to nie miejsce dla dzieci - bo gdyby takim była, to nie trzeba byłoby iść w daleko idące czynności mające na celu przystosowanie jej do pobytu takowych). Niestety, powyższe nie dają żadnej gwarancji spokoju. Dzietni w knajpach w Polsce zachowują się, jakby oto właśnie urwali się ze smyczy i udało im się wyjść raz na pół roku (co zapewne jest prawdą), żeby spotkać się ze znajomymi, którzy też się urwali po raz pierwszy od pół roku (co zapewne jest prawdą), a na opiekunkę już nie starczyło kasy (co zapewne jest prawdą) - panowie wrzeszczą do siebie, jakby byli półgłusi, panie nerwowo rechoczą, a gdzieś pośród tego pęta się dziecko, które robi co chce, a na które nikt nie zwraca uwagi (poza kelnerami, którzy muszą uważać, żeby nie wpadło im pod nogi), a jakiekolwiek zwrócenie uwagi jest przyjmowane ze świętym oburzeniem, bo przecież oni a) jedzą, b) rozmawiają, a tak w ogóle to c) co co komu przeszkadza, że pięciolatek nap'dala resorakiem w okno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ytr Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.12, 22:24 We Warszawie chodzą nie na "pole golfowe" tylko na "dwór golfowy". Poza tym masz rację! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trochę dystansu. Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie IP: *.play-internet.pl 12.03.12, 15:36 Zdał nam Pan relację ze swego śniadania, brakowało tylko szczegółów w jakich kapciach siedzicie. Mało mnie pańskie rzewne bajania obchodzą, a lokale o których Pan opowiada uznaje za niewarte odwiedzenia, skoro przyciągają równie nudne, przesiąknięte tanimi konwenansami osoby co Pan. Odpowiedz Link Zgłoś
kissmygrass Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie 12.03.12, 16:00 Gość portalu: trochę dystansu. napisał(a): > Zdał nam Pan relację ze swego śniadania, brakowało tylko szczegółów w jakich ka > pciach siedzicie. Mało mnie pańskie rzewne bajania obchodzą, a lokale o których > Pan opowiada uznaje za niewarte odwiedzenia, skoro przyciągają równie nudne, p > rzesiąknięte tanimi konwenansami osoby co Pan. Kolejny zwolennik recenzji w stylu "towar zgodny z opisem"? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kotmambo Re: Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.13, 11:31 To po co to czytasz? Zasada jest prosta, nie interesuje mnie coś, trzymam się z daleka i nie truję. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.son Bylismy - wrażenia 12.03.12, 20:23 Ciekawa atmosfera, bezpretensjonalne wnętrze. Miła obsługa. Karta win niezmaterializowana - istnieje w postaci mówionej. A to i dobrze bo stany przetrzebione nieźle powodowałyby ciągłą jej nieaktualność. A to co z kolei zmusza właściciela do wycieczki do Włoch. Ponoć jeszcze w tym tygodniu. Wędliny smaczne, rzeczywiście cienko krojone - jak dla mnie bez wpływu na smak. Wybór win z półki do 80 zł mocno ograniczony. Pytanie o kierunek i target winiarski miejsca nadal aktualne. Dziwi grzejnik konwekcyjny tuż przy składzie wina, w odległości 40 cm co trunkom nie przysparza walorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość XYZ Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie N... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.03.12, 11:51 Byłem ostatnio. Rzeczywiście klimat miejsca, który tworzy również właściciel. Jego wiedza o winach podawana bez zadęcia, robi wrażenie. Na miejscu do kupienia też świetna oliwa producenta Toscani Dario. Polecam ze względu na jakość i cenę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Nowości ? IP: *.217.6.186.f.dyn.codetel.net.do 06.04.12, 02:00 Moi Drodzy, jakies nowości w K 4 ? Nie odsylajcie mnie tylko prosze do twarzo-ksiazki.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Konfederacka 4. Fajnie, ale... IP: 213.135.33.* 04.06.12, 12:20 miejsce naprawdę inne niż wszystkie inne w Krakowie. Świetne położenie, fajny lokal, tylko niestety ceny są zupełnie nie przystające do repertuaru. Za fajne miejsce można zapłacic więcej niż przeciętnie, ale nie zgadzam się na cenę 8 złotych za herbatę. NIgdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie N... 08.07.12, 13:03 Byłam w upalne, leniwe, letnie popołudnie. Przychodzą ludzie z dziećmi, psami, kanarkami, klimat przyjazny wszystkim stworzeniom, miło, szkoda, że nie mogłam spróbować tarty, bo zostały tylko tosty i sałata. Kawa pycha! I klimat gościnności rzadki w krk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie N... IP: *.aster.pl 19.07.12, 00:45 No dobra. Podjechalismy tam dziś przypadkowo, w drodze do delikatesów. Budynek zauważyłem, bo na schodach siedział kot i widac było z daleka jakąś ladę. Rozglądnąłem się - żadnego szyldu. Co to jest? Nie będe właził do prywatnego mieszkania. Przed chwilą mi się przypomniał ten artykuł i adres się zgadza - konfederacka 4. Skoro przybytek nie ma żadnej reklamy na zewnątrz, za chwilę splajtuje. Potem wszyscy będą rozpaczać, że Kraków nie dorósł do fajnego lokalu i woli hamburgery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Konfederacka 4. Wiwat Dębniki! Wielkie żarcie N... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.14, 14:57 Bardzo lubiłam Konfederacką 4 i często tu zaglądałam do zeszłego piątku, 16.05.2014, kiedy to, najprawdopodobniej właśnie w tym miejscu zatrułam się bardzo poważnie podawanym tu ciastem czekoladowym. Do dnia dzisiejszego (19.05.2014) czuję się bardzo źle, lekarz potwierdził, że objawy, które mam to zdecydowanie zatrucie pokarmowe, a nie np. wirus grypy żołądkowej. Przestrzegam zatem kolejnych użytkowników tamtejszej kuchni, ja na pewno już do tego miejsca nie wrócę. Odpowiedz Link Zgłoś