Matematyka w szkole: niżej zejść już nie można

    • Gość: Teodor Gdyby komuniści wprowadzili te zamiany to IP: *.ip.netia.com.pl 28.02.12, 20:41
      jaka byłaby reakcja? A teraz - żadnej. To ogłupianie narodu i to bez żadnych spiskowych podtekstów.
      • Gość: buka Re: Gdyby komuniści wprowadzili te zamiany to IP: *.toya.net.pl 28.02.12, 20:49
        a moim zdaniem to produkcja frustratow od podstawowki testy sprawdziany wyscig szczurow i po co to?nie kazdy musi miec mature nie kazdy studiowac a dzieciakom wpycha sie do glowy tony encyklopedycznej wiedzy zupelnie niepotrzebnej - mysle o liceach glownie a podstawy szwankuja bo czasu nie ma na to
    • Gość: matematyk Matematyka w szkole: niżej zejść już nie można IP: *.home.aster.pl 28.02.12, 21:13
      Prowadzę korepetycje z matematyki, głównie studentom. Niejednokrotnie zdarzało mi się, że musiałem przed rozpoczęciem tłumaczenia całek wytłumaczyć dodawanie ułamków... to jest tragedia naszego społeczeństwa. W tym kraju nie będzie lepiej jeżeli inżynierowie i inni użytkownicy matematyki nie będą przychodzić na studia z odpowiednią wiedzą.
    • teczowa-szmata O co tyle 28.02.12, 21:19
      krzyku, kazdy ma mieć matematykę w małym palcu? Ważniejsze jest czytanie ze zrozumieniem, aby nie dać sie wkręcić w idiotyczne umowy.
      • Gość: Mariusz Re: O co tyle IP: *.dynamic.chello.pl 29.02.12, 01:54
        Jak chcesz nie dać się wkręcić w idiotyczną umowę nie potrafiąc liczyć?
        • Gość: asd Re: O co tyle IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 29.02.12, 11:07
          Bardzo prosto. Niech mi podliczą ile mnie umowa będzie kosztowała. Gdy kupowałem auto na kredyt to mnie jak naliczali procenty, po prostu zapytałem ile wyniesie mnie ostateczna cena po spłaceniu. Wiedząc z góry cenę przed doliczeniem odsetek, podwali mi ile w sumie zapłacę po 3 latach. Jak mi nie chcieli policzyć i podać końcowej ceny, to mówiłem, że rezygnuję i idę gdzieś indziej. Jeszcze nigdy się nie wkręciłem w żadną niekorzystną umowę. a wystarczyło mi do tego dodawanie i mnożenie i to za pomocą kalkulatora.
      • Gość: N_Z Re: O co tyle IP: *.cityconnect.pl 29.02.12, 23:12
        To jest najlepsza odpowiedź na tą całą dyskusję.

        www.stopnudzie.pl/upload/file/675.jpg

        Jako ściślak jestem zdania, że na przedmiotach WOS, historia, WOK nauczyłem by nie interesować się tymi zagadnieniami, a wręcz trzymać się zdaleka.
    • a_weasley Można, można... 28.02.12, 22:06
      Zadaniem szkoły ludowej dla nie-niemieckiej ludności Wschodu ma być tylko: proste liczenie (najwyżej do 500), pisanie nazwiska [...] Czytania nie uważam za konieczne.
      • j666 Re: Można, można... 29.02.12, 01:51
        Głupota.
        Zadaniem dla nadwiślańskiej ludności musi być umiejętność czytania dwóch nazwisk i postawienia krzyżyka przy tym 4-literowym, bo prościej.
    • Gość: Artus Matematyka w szkole: niżej zejść już nie można IP: *.echostar.pl 28.02.12, 22:10
      Nie ma NAJMNIEJSZEGO powodu, zeby w klasie humanistycznej uczyc ludzi pochodnych! Sam jestem nauczycielem akademickim i stwierdzam, ze akademicy tez zyja jakimis zamierzchlymi historiami... Oczywisice, ze trzeba klepiej uczyc przedmiotw scislych, ale jak? To nie jest kwestia dodania/przesuniecia/odjecia tego czy innego tematu. W dzisiejszych czasach potrzebna jest przebudowa programow a nie retusze. Przede wszystkim trzeba sobie usawidomic wreszcie, ze NIE ma powrotu do kilkuletniego LO z pelnym OGOLNYM wyksztalceniem, po ktorym (na dobra sprawe po jakimkolwiek profilu) mozna bez problemu wybrac dowolny kierunek. Nie ma innego wyjscia jak tylko zaczac myslec o 1) bardziej wyspecjalizowanych 3-letnich klasach w LO, po ktorych niektore kierunki beda juz zamkniete; 2) 1-2 letnich kursach pomiedzy LO a studiami, oczywiscie w przypadku studiow na najbardziej trudnych kierunkach i w najlepszych szkolach oraz dla tych, ktorzy po profilu X w LO beda chcieli jednak studiowac profil Y. Tyle w skrocie.
      • Gość: majka Re: Matematyka w szkole: niżej zejść już nie możn IP: *.wroclaw.mm.pl 05.03.12, 15:18
        "Przede wszystkim trzeba sobie usawidomic wreszcie, ze NIE ma powrotu do kilkuletniego LO z pelnym OGOLNYM wyksztalceniem, po ktorym (na dobra sprawe po jakimkolwiek profilu) mozna bez problemu wybrac dowolny kierunek. "

        Ale dlaczego? Czemu kiedyś można było nauczyć się więcej, a teraz już nie ma do tego powrotu?
    • Gość: bambusy a ciekawe ilu mnożyło 126 x 1.3 IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.12, 22:32
      założe się że większość, a to zła odpowedź, i co lamusy?
    • Gość: nauczyciel uczący Matematyka w szkole: niżej zejść już nie można IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.12, 23:09
      Szkoła żeby nauczyła musi uczyć . Żeby szkoła uczyła należy zlikwidować MEN , kuratoria i ośrodki metodyczne . Siekiera mi się w kieszeni otwiera kiedy słyszę "fachowców" od nauczania , którzy mówią że problem polega na tym że uczniowie nie potrafią się samodzielnie nauczyć . Jeżeli uczeń ma się sam nauczyć to po jaką cholerę są szkoły i nauczyciele . Wiem z doświadczenia że dla tych debilów metodyków dobra lekcja to taka na której nauczyciel się nie odzywał .
    • culebre Matematyka w szkole: niżej zejść już nie można 28.02.12, 23:28
      "Spodnie po obniżce ceny o 30 proc. kosztują 126 zł. Ile kosztowały przed obniżką?" To bynajmniej nie poziom podstawówki, tylko MBA z wyższej szkoły grzebania tipsem w doopie! Bo, wtajemniczeni wiedzą, te spodnie w którejkolwiek z sieciówek mogły miesiącami oscylować między 69.99 a 349.99. A to już zadanie na ZPT i/lub kulturoznawstwo tybetańskie, czyli jak ostrożnie i cierpliwie odklejać kolejne nalepki z cenami, aby dojść do jedynej prawdy... Oraz magisterium z filozofii, czyli czym w istocie jest 30% a 300% w obliczu hipsterskich spodni, które są masthewem tego sezonu... No i truizm ze szkolenia o negocjacjach: ZAWSZE można zejść niżej...
      • j666 Spodnie za 180 zyli 29.02.12, 01:48
        To jakieś kijowe muszą być te łachy, mnie staruszkowie kupują co najmniej za 349 i to szorty.
        • teczowa-szmata Kupujący 29.02.12, 19:22
          zawsze jest robiony w konia, nawet matematyk, obniżki w sklepach działają na zasadzie wystawienia WYŻSZEJ przekreślonej ceny, z ogromnym napisem OBNIŻKA/PROMOCJA ( ) tu wpisujemy procenty. W innym sklepie bez obniżek kupimy taki sam towar za mniejszą cenę.
    • Gość: mgr inżynierek Matematyka w szkole: niżej zejść już nie można IP: *.globalconnect.pl 29.02.12, 00:38
      czytam i nie moge uwierzyć :(
      przecież to się oblicza "w głowie" przechodząc obok wystawy sklepowej
      braki elemntarnej edukacji sa pierwszym krokiem do zbydlęcenia polskiego narodu
      • Gość: goscLA Re: Matematyka w szkole: niżej zejść już nie możn IP: *.lsanca.fios.verizon.net 29.02.12, 01:21
        mature rowniez z matematyki pisemna i ustna, byla obowiazkowa zdalem w 1973 roku, w I LO w Gorzowie Wlkp, obok tzw 19 stki najlepszej w miescie, calki, rachumek rozniczkowy, przebieg zmiennosci funkci, trygonometrie i zaawansowany prawdopodobienstwa mielismy w malym palcu juz rok przed matura , na 33 uczniow nikt nie bral z matemy zadnych korkow.za pierwszym podejsciem na studia w panstwoowych szkolach dostalo sie 21 osob, za drugim chyba 7 . chyba 8 na politechnike , trzy na anglistyke , 4 na medycyne, 4 na handel zagraniczny (bardzo modny wtenczas), nikt nie szedl na zadne inne geografie czy historie czy polonistyki. jedna trzecia mich kolegow wyjechala z kraju po studiach, ja rowniez , nostryfikowali swoje studia, pracuja naukowo i w biznesieSwoj sukces zawdzieczaja co podkreslamuyjak sie spotykamy, solidnej wiedzy i to ze nasi nauczyciele nauczyli nas myslec i nauczyli jak sie uczyc. Moje nastepne studia MBA w USA zdalem wysoka srednia co dalo mi od razu szanse kariery w biznesie.
    • prof-antoni nasz MEN kopiuje co sie da zwlaszcza z usa 29.02.12, 01:40
      Mnostwo projektow, wielkich slow

      a efekty mizerne
    • Gość: sandi Kto promował MEN kierowany przez analfebetów, IP: *.dc.dc.cox.net 29.02.12, 02:37
      i kształcacy analfabetów? Idpowiedz : wszystkie debilne rezimy solidarusze i postkomusze po 1989 r. PRL to byl raj i high life w porównaniu z kolonialnym syfem IIIRP.
    • mister_63 Matematyka w szkole: niżej zejść już nie można 29.02.12, 03:25
      Dr Jerzy Lackowski, dyrektor Studium Pedagogicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego .... Podkreślał, że w Polsce przedmioty ścisłe są spychane na drugi plan, a wymagania coraz bardziej okrajane, podczas gdy na przykład w krajach anglosaskich są one podstawą całego nauczania.
      O jakim systemie w krajach anglosaskich doktor mowi – publicznym czy prywatnym, bo to dwa rozne swiaty. Bez kalkulatora w angielskiej czy australijskiej szkole publicznej anglosaskie dzieci nie zrobia absolutnie nic, za to dzieci z Azji lub Indii poradza sobie bez zadnego problemu. W szkolach prywatnych poziom matematyki jest przynamniej taki sam (jezeli nie wyzszy) jak byl w liceach matematycznych w Polsce 30 lat temu – w klasie maturalnej analiza matematyczna i geometria rozniczkowa na zaawansowanym poziomie.
      Jezeli polskie szkolnictwo podstawowe i srednie chce jeszcze zawrocic z rowni pochylej (bo w tej chwili stacza sie bardzo szybko na dno) musi przede wszystkim kilkakrotnie wiecej placic nauczycielom (za 40 godzin pracy tygodniowo a nie 18), przywrocic dyscypline i zagonic rozwydrzone dzieciaki do prawdziwej nauki.
      Nasze wyzsze uczelnie techniczne (te stare z tradycjami, a nie jakies prywatne dziwolagi potworzone ostatnio) caly czas wypuszczaja inzynierow na bardzo dobrym poziomie swiatowym.
      • kamyk39 Re: Matematyka w szkole: niżej zejść już nie możn 29.02.12, 03:43
        @mister_63
        "w klasie maturalnej analiza matematyczna i geometria rozniczkowa "

        - raczej geometria analityczna (aby rozniczkowac symbole Christofela trza cos wiedziec)

        Jak to zadanie o tych spodnaich rozwiazac?
      • Gość: goscLA Re: Matematyka w szkole: niżej zejść już nie możn IP: *.lsanca.fios.verizon.net 29.02.12, 05:36
        jezlei chodzi o kraje anglosaskie w tym przypadku USA i szkoly publiczne to istnieje wiele nieporozumien co do poziomu ksztalcenia np matematykii czy fizyki. W szkole sredniej (high school) ktora kazdy w USA musi ukonczyc i tuman i geniusz sa trzy poziomy nauczania kazdego przedmiotu w jednej klasie np ucze chodiz do klasy II, poziom matematyki numer 2 i ten sam uczen z drugiej klasy chodzi na poziom j,angielskiego numer 3. Uczniowie robia tzw placement test ktore kwalifikuja ich na rozne poziomy ksztalcenia. W ostatniej klasie biora natomiast dodatkowe kredyty czyli test rozszerzonego programu wg kierunku studiow.
    • Gość: jajasobierobicie Matematyka w szkole: Po co? IP: *.adsl.inetia.pl 29.02.12, 05:17
      Głupim i niewykształconym społeczeństwem łatwiej kierować. Nie umiesz liczyć? To bardzo dobrze. Łatwiej wcisną ci reklamy i produkty usług bankowych, kredytów, promocji itd.
      Usunięcie królowej nauk z matury wygląda na zaplanowane działanie. Gdzie była opozycja jak decydowano o tym fakcie.
      • gandalph Re: Matematyka w szkole: Po co? 29.02.12, 10:56
        Gość portalu: jajasobierobicie napisał(a):

        > Głupim i niewykształconym społeczeństwem łatwiej kierować. Nie umiesz liczyć? T
        > o bardzo dobrze. Łatwiej wcisną ci reklamy i produkty usług bankowych, kredytów
        > , promocji itd.
        > Usunięcie królowej nauk z matury wygląda na zaplanowane działanie. Gdzie była o
        > pozycja jak decydowano o tym fakcie.

        Gdzie była opozycja? W podziemiu, bo to był rok 1985 albo 1986.
    • Gość: mila Matematyka w szkole: niżej zejść już nie można IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.12, 08:16
      Moja córka jest w klasie mat fiz, ja sama tez jestem "ścisłym" przypadkiem, mogę więc obiektywnie ocenić jej poziom matematyki w szkole, która niebawem skończy i uczciwie muszę przyznać, że sprawdziany ma trudne i ocena dostateczna to spora wiedza u niej w klasie. Owszem pochodnych, całek, granicy nie ma, ale nie przesadzajmy że to jakieś niebywałe rzeczy, ja na biol-chemie miałam to w programie, ale nie znaczy, żed jak umiem całki to od razu jestem geniuszem. Niemniej na studiach całki juz trzeba umieć. Matury rozszerzone to tez nie kaszka z mleczkiem, są dowody do przeprowadzania i na pewno nie zadania, ktore robi się szybciutko szblonowo, na pewno nie wszystkie. Oddajmy więc uczciwie honor części nauczycieli, że wcale nie utrzymują uwłaczającego poziomu.
    • Gość: anonymous Wysoki poziom matematyki wynikal z militaryzacji IP: *.dip.t-dialin.net 29.02.12, 08:19
      Wysoki powszechny i wymuszany poziom matematyki fizyki w PRL wynikal z militaryzacji ZSSR.
      Sluzylo temu tez propagowanie modelastwa przez LOK wymagajacego znajomosci
      matematyki i fizyki przynajmniej na poziomie owczesnej szkoly podstawowej
      i powszechnosc materialow i modeli w sieci LWP dla mlodziezy Centralnej Skladnicy Harcerskiej.
      Uczyniowie w zalozeniu mieli byc zolnierzami sluzby zasadniczej i obslugiwawac
      bron co zawsze wymaga jakiegos wyksztacenia technicznego lub matematycznego
      a studenci szczegolnie Politechnik oficerami rezerwy dowodzacymi np. wyrzutniami
      rakiet, jednoskami radarowymi i telekomunikacyjnymi etc. Wielu mialo byc
      tzw. Dzieciolami tzn. telegrafistami Morsem.
      W obecnych szkolach powszechnych nalez zlikwidowac Fizyke i Chemie jako przedmioty
      obowiazkowe np. dla Informatykow czy Biznesmenow podonie jak w USA.
      Sowiecki wojskowy bullshich aparatu szkolnego PRL musi sie skonczyc w RP.
    • Gość: ww Matematyka w szkole: niżej zejść już nie można IP: *.toya.net.pl 29.02.12, 09:16
      Ja powiem szczerze, że bardzo się cieszę, bo z taką edukacją matematyczną moja pozycja na rynku pracy nie jest zagrożona przez młodych "zdolnych" ;)
      • Gość: ehh Re: Matematyka w szkole: niżej zejść już nie możn IP: *.214-103-94.adsl.internet.lu 29.02.12, 19:22
        Znasz możliwości intelektualne młodych naprawdę zdolnych? Nikt Ci nie jest w stanie zagrozić ani okazać się lepszy? Gratulacje!
    • Gość: leomi Matematyka w szkole: niżej zejść już nie można IP: *.dynamic.chello.pl 29.02.12, 09:17
      Chodzi o to, że dążymy do takiego stanu społeczeństwa jak w umiłowanej przez nas Ameryce. 80% społeczeństwa to ludzi nie kumający ile to 2X2, a to wszystko po to, żeby społeczeństwo było ciemne i głupie i łatwiej ulegało wpływom władzy. Dlatego właśnie matematyka w szkole zaczyna schodzić do poziomu przedszkola..
    • Gość: rabin Rozen Tak działa wolny rynek: IP: *.olsztyn.vectranet.pl 29.02.12, 09:19
      Ludzie ze ścisłymi umysłami mogą zarobić w przemyśle dużo więcej niż w szkole. Więc do pracy w szkole idą ci matematycznie słabsi i słabiej uczą. Matematyk nie protestuje przeciwko obcinaniu godzin matematyki w szkole - bo bez problemów znajdzie pracę gdzie indziej.
      A taki katecheta poza szkołą nigdzie nie zarobi - dlatego będzie za wszelką cenę walczył o zwiększenie godzin religii w szkole.
    • Gość: aga Matematyka w szkole: niżej zejść już nie można IP: 217.153.6.* 29.02.12, 09:22
      Od czwartej klasy serwuje się dzieciom po kilkadziesiąt przykładów (nie zadań z teścią) do domu i nawet te dzieci co lubiły matematykę to przestają ją lubić, są nią znudzone i przemeczone, do tego każdy przykład trzeba rozpisać, nie można liczyć w pamięci. Dzieci zdolne mają obniżane oceny za brak rozpisania prostych przykładów. Dla jednych matematyka jest trudna, dla innych nudna, a efekt taki sam. Wyrzućmy ćwiczenia, a nauczyciele niech zaczną uczyć. I zamiast zadać do domu 50 przykładów wystarczy 3 zadania z treścią. Dzieci zdolne może nawet znajdą coś do rozpisania, a mniej zdolne zaczną rozumieć co z czego wynika, a nie mechaniczne rozpisują przykłady i za parę dni zapominają jak to było.
      • Gość: klientka Re: Matematyka w szkole: niżej zejść już nie możn IP: 212.160.172.* 29.02.12, 10:05
        Jakiś czas temu byłam w Meblach Agata. W sumie nie planowałam zakupów na raty, ale tabliczki były tak poustawiane, że nie było cen tylko wysokość raty w kredycie 0%. Rzuciłam wzrokiem na jedną rzecz - policzyłam; potem dojrzałam małym drukiem cenę - dużo niższą niż mi wyszło; obok nastepna i to samo. No nie liczyć nie umiem; wyjęłam komórkę i rzeczywiście miałam rację. W sumie co mnie to obchodzi, ale wkurzyłam się i podeszłam do ekspedientki. Niemożliwe! Poszłam dalej, ale widzę panie z kalkulatorkami liczą, czytają tabliczki, no i w końcu znalazły regulamin - 14% (to zero to było tylko w jakiejś jednej sytuacji), jeszcze jakieś opłaty. razem 17%. Promocja nie była od dziś, a panie dopiero dzięki mnie zauważyły, że wciskają ludziom kit i były zszokowane...
    • Gość: Duath Matematyka w szkole: niżej zejść już nie można IP: *.net.pl 29.02.12, 11:10
      Czytam te komentarze i już wiem dlaczego w tym kraju jest jak jest - brak podstawowego wykształcenia wyborców.
      Po co Ci matematyka w życiu? A do czego w życiu przydaje Ci się język angielski? Więc dlaczego tak gnębicie te dzieciaki od przedszkola tymi językami? Już im emigrację przepowiadacie?
      Nikt Wam nie każe wyprowadzać równania pola Einsteina, jak dla mnie znajomość kilku schematycznych metod pozwalających na obliczenie prostych pochodnych czy całek funkcji nie zasługuje na więcej jak na 4 z maty w szkole średniej, w końcu to jest matematyka sprzed kilkuset lat, lenie śmierdzące, bo tylko do tego to się sprowadza, nie chce się!
      Matematyka jest podstawą prawie każdej innej nauki i dosłownie każdej inżynierii, to jest narzędzie pozwalające opisać prawie każdy aspekt tej rzeczywistości, nawet coś dla większości z Was tak abstrakcyjnego jak kolor, smak, dotyk, etc.
      Jeden prosty przykład z życia wzięty, wiecie dlaczego teraz możecie wypisywać takie bzdury w globalnej sieci komputerowej, do której możecie mieć dostęp z każdego zakątka tej planety, bo Bohr, Heisenberg, Feynman, Turing .. Gates nawet się nie zastanawiali się czy matematyka przyda im się w życiu, już nie wspomnę o tych, którzy te matematyczne zależności odkrywali, niejednokrotnie z narażeniem życia, bo ten czy inny fanatyk religijny miał odmienną "teorię". Wstyd i żenada ludziska, wstyd i żenada! Homo sapiens sapiens? Zmieńcie sobie na "homo nie przyda mi się w życiu"... :/
    • angrusz1 Wiele lat temu 01.03.12, 20:39
      chyba wtedy kiedy zaniechano obowiązkowej matury z matematyki , wtedy też zakazano tzw łap uznając tę karę za agresję .
      To własnie wtedy do władzy nad oświatą doszli tzw postępaki , tj ludzi - mieszanina lewaka i liberała - którzy wprowadzali postępowe metody nauczania .

      Teraz są tego skutki . Nie było matematyki więc mamy przygłupów matematycznych - im mylą się teraz miliardy polskiego długu z milionami .

      A zakazanie tzw łap skutkuje totalną bezkarnością i niesamowitym upadkiem dyscypliny - również na lekcjach matematyki .

      Postępaki byli i są na różnych szczeblach władz oświatowych .
      Po prostu trzeba ich odsunąć od władzy nad oświatą .
    • angrusz1 Ktoś chwalił tutaj 03.03.12, 22:24
      Brytanię .

      A oto co na BBC o matematyce w Wlk.Brytanii :

      www.bbc.co.uk/news/education-17224600
    • novi Matematyka w szkole: niżej zejść już nie można 07.03.12, 12:40
      Zydzi rządzą! po co im wykształcony naród tubylczy?
      nie wiem, po dobroci chyba nie oddadzą władzy? co?
    • Gość: Arnolfini Re: Matematyka w szkole: niżej zejść już nie możn IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.12, 14:06
      Ciekawe. Austria ma dokładnie takie same wyniki z matematyki w badaniach PISA 2009 jak Polska. Znacznie gorzej jest u nich z krytycznym odbiorem tekstu i rozumowaniem w naukach przyrodniczych. U nas jest przy tym tendencja rosnąca. Inne wskaźniki szkół Austriackich np. poziom wpływu domu i statusu społeczno-ekonomicznego rodziców jest większy (ergo - szkoła robi dużo mniej niż u nas), odsetek uczniów relegowanych do innych szkół z powodu słabych wyników/problemów w zachowaniu jest szokująco wysoki (u nas jest kilkukrotnie większy niż w znakomitej Finlandii, a w Austrii kilkukrotnie większy niż w Polsce). Może gdyby pomyśleli o czymś więcej niż całki na maturze (ilu uczniom jest to potrzebne? to ćwiczenie dla ćwiczenia) byłoby lepiej? Apeluję o rozsądek i mniej jęczenia.
    • Gość: Igo Matematyka w szkole: niżej zejść już nie można IP: *.jan.bellsouth.net 06.05.12, 23:51
      ** Dr Jerzy Lackowski, dyrektor Studium Pedagogicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego .... Podkreślał, że w Polsce przedmioty ścisłe są spychane na drugi plan, a wymagania coraz bardziej okrajane, podczas gdy na przykład w krajach anglosaskich są one podstawą całego nauczania. ** No to moze Dr Jerzy Lackowski wytlumaczy nam dlaczego na amerykanskich uniwersytetach i college'ach algebra oraz trygonometria sa wykladane jako normalne przedmioty akademickie? Jaka jest kara za rozsiewanie falszywych wiadomosci?
Pełna wersja