Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie

29.02.12, 09:49
Chciałbym się rozpisać o kryzysie, o sztucznie wywindowanych cenach mieszkań, o przesadnej dostępności do kredytów, o przesadzonych cenach mieszkań pompowanych RnS. Ale skrócę to to jednego hasła:

patologia.
    • Gość: ad Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.12, 09:51
      Kraków i kawalerki? Proste! Najłatwiej wynająć studentom...
      • Gość: Hugo Re: Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 29.02.12, 10:05
        e... dla studencioków lepsze są mieszkania kilku pokojowe. Na kawalerkę wielu nie stać, chyba że para.
        To raczej dla małżeństw. Bida, bida z jednej strony z drugiej pazerność deweloperów 50% ceny mieszkania to marża.
    • Gość: mariolka Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie IP: *.ghnet.pl 29.02.12, 09:54
      "Według Marcina Jańczuka z agencji Metrohouse, jeśli deweloperzy w Krakowie i Katowicach budują tak dużo kawalarek, to z pewnością wynika to z dogłębnej analizy lokalnego rynku. '

      Dawno tak się nie uśmiałem. "Dogłębna analiza lokalnego rynku". A może raczej przemożna niechęć do obniżenia swoich niebotycznych marż z metra kwadratowego??? A może chęć utrzymania swoich zysków na tym samym poziomie, pomimo spadku cen??? Może po prostu zwykła chciwość, która mam nadzieję kiedyś zemści się na tym pazernym plemieniu, które buduje mieszkania o gorszym nieraz standardzie niż za komuny?? Może te czynniki mają tu udział, a nie "dogłębna analiza"? Mam nadzieję, że nikt twojej dogłębnej analizy nie kupi, analityku od siedmiu boleści....
    • Gość: ex Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie IP: 149.156.58.* 29.02.12, 10:19
      Taki duży udział kawalerek w krakowskim rynku nieruchomości to bezpośrednia odpowiedź na zapotrzebowanie i ograniczone możliwości przyjezdnego motłochu, który rękami i nogami będzie się zapierał, żeby tylko nie wrócić na wioski.
      • harrison_bergeron Re: Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie 29.02.12, 10:28
        Bzdura. Już pomijając twoje chamskie i śmiesznie płytkie przemyślenia to ciągle wynajem jest lepszą alternatywą.

        I nie ma znaczenia czy dla przyjezdnych czy tutejszych.
      • Gość: iloraz Re: Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie IP: *.ghnet.pl 29.02.12, 11:57
        "przyjezdny motłoch..." kontra tubylcze chamstwo
    • Gość: gośćgość Ludzie, nie kupujcie tego badziewia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.12, 10:25
      Trzeba ich przetrzymać. Albo zakładać mikrospółdzielnie. Taki metraż nie jest nawet ułudą czegokolwiek: ani mieszkania, ani niskich kosztów.
      Ledwo zamieszkacie, okaże się, ze musicie płacić za parking, bo w promieniu 0,5 km jest tylko jeden strzeżony, prywatny - słono płatny ,a przy bloku zero miejsc postojowych. Będziecie musieli płacić za przechowanie opon, rowerów, nart, walizek, a nawet ubrań sezonowych, bo w takim metrażu tego nie wciśniecie, a piwnice już dawno przestali budować. Policzcie sobie WSZYSTKIE koszty. Łącznie z kosztami dojazdów do niezbędnej infrastruktury.
      Za to wszystko mamią was absurdalnymi pozorami luksusu w postaci bloków w klatce (szumnie zwanych strzeżonymi albo grodzonymi).
      Jedyną metodą walki z chciwością deweloperów jest zostawić ich z tym chłamem, który pobudowali.
    • Gość: MICHAL Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie IP: *.investpbb.pl 29.02.12, 11:31
      Ludzi stać na coraz mniejsze mieszkania dlatego średni metraż inwestycji jest coraz niższy, deweloperzy to widzą i tak przekształcają swoje przyszłe inwestycje, w niektórych juz wybudowanych zdarzaja sie przpadki dzielenia duzych mieszkan zeby je w koncu opchnac.
      Miasto nie dba o swoja przestrzen pozwala budowac deweloperowi 400 mieszkan gdzie miejsc postojowych jest np 200 a jak wiadomo w wielu przypadkach na jedna rodzine przypadaja 2 samochody, w konsekwencji kazdy skrawek chodnika, skweru jest oblezony samochodami (to jest wolna amerykanka dziki zachód) brak kontroli, brak planowania.
      Ziemia jest droga a chec zysku wielka, dlatego na niewielkiej przestrzeń upycha sie jak sie da. Przez 30 lat spłacając swój niewolniczy dług będziesz mógł codziennie oglądać co sasiedzi z najbliższych kondygnacji jedza na obiad...
      • Gość: Heh Re: Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie IP: 194.0.236.* 29.02.12, 11:58
        Absurdem w polskim spoleczenstwie jest to, ze stac ludzi na 2 samochody, ale na porzadne mieszkanie juz nie. W zwiazku z tym wozicie pupcie mercami i mieszkacie w 30 m2 w cztery osoby. Po co przecietnej 4 osobowej rodzinie 2 samochody, skoro w jednym jest zazwyczaj 5 miejsc siedzacych? Tylko po to, zeby pokazac przez innymi swoj status spoleczny. W koncu samochod kazdy widzi, a do mieszkania wcale nie trzeba zapraszac :)
        • crises Re: Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie 29.02.12, 12:18
          Ciekawe, jak podzieliłbyś jeden samochód między dwie osoby pracujące w zupełnie różnych miejscach, zaczynające pracę o różnych godzinach i kończące też przeważnie o różnych godzinach. Poranny rzut monetą? Czy rozpiska na lodówce?
          • Gość: Heh Re: Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie IP: 194.0.236.* 29.02.12, 12:59
            Akurat w Krakowie komunikacja miejska jest bardzo dobra. Co za problem dojechac do pracy tramwajem czy autobusem? Albo pieszo, albo rowerem. Jak widze ludzi jezdzacych do pracy odleglej 2 km od miejsca zamieszkania, to nie wiem czy sie smiac czy plakac.
            • crises Re: Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie 29.02.12, 14:05
              Samochodem jadę do/z pracy w normalnych korkach (tuż przed 9/tuż po 17) 20 minut, zbiorkomem co najmniej 50 (50 przy optymalnej konfiguracji, sprawdzaniu rozkładów itp.).

              Nie upadłam na mózg, żeby dobrowolnie marnować codziennie godzinę na staniu w tłumie, w towarzystwie niedomytych dziadków i nastolatków drących się do komórek, kto kogo przeleciał na ostatniej imprezie, z plecakiem jakiegoś studenta pod żebrem.
              • Gość: Heh Re: Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie IP: 194.0.236.* 29.02.12, 14:42
                Zapomnialas, ze w tych smierdzacych autobusach sa, nie tylko niedomte dziatki i wrzeszczace nastolatki, ale rowniez ludzie pracujacy, podobnie do Ciebie. No ale coz, arogancja kurczy pole widzenia. Przeprowadzilam sie z Krakowa do Kopenhagi: w Krakowie jezdzilam do pracy komunikacja miejska, i w CPH tez. Roznica jest taka, ze w Krakowie byle sprzataczka zada samochodu sluzbowego, a w CPH komunikacja miejska jezdze razem z moim dyrektorem i CEO duzej korporacji, bo oni nie uwazaja, ze samochod to dowod na wysoki ststus materialny :) Tutaj 80% ludzi jezdzi do pracy rowerem albo komunikacja miejska, dzieki czemu nie tylko nie ma korkow, ale jest mniej wypadkow, mniej stresu i mniej zanieczyszczen, a piesi przechodzacy przez ulice nie boja sie, ze ich zabije jakis zestresowany kierowca, przejezdzajacy na czerwonym, jak to regularnie jest w Kraku.
                • Gość: ax Re: Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.12, 15:10
                  Jak Kraków będzie miał metro i tyle ścieżek rowerowych, co Kopenhaga, to będzie można porównywać te dwa miasta. Na razie jednak Kraków, a raczej banda rządząca tym miastem, ma w planach redukcję komunikacji miejskiej o 1/3 przy równoczesnej podwyżce cen biletów. Od czerwca ktoś, kto przesiadał się raz, będzie musiał się przesiadać 3 razy, co oznacza wydłużenie czasu dojazdu o kilkanaście minut w jedną stronę przy bardzo optymistycznym założeniu, że - jak twierdzi ta parszywa banda - tramwaje i autobusy będą jeździć co 6 minut, co jest oczywiście niemożliwe.
                • crises Re: Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie 01.03.12, 08:47
                  No cóż, to mogę wyrazić współczucie dla tych biednych, normalnych, pracujących ludzi, że mają pracę tak podłą, że nie stać ich nawet na używane seicento i muszą się męczyć z młodzieńcami noszącymi spodnie z krokiem w okolicy kolan, słuchającymi umc-umc z komórek bynajmniej nie przez słuchawki.

                  Funkcjonowałam bez problemu bez samochodu w Berlinie i Londynie, mam kumpelę w Wiedniu i też wiem, jak to wygląda (jedzie przez pół miasta z przesiadką - a i tak dojazd do roboty zajmuje jej jakieś 20-25 minut), przypuszczam, że w Kopenhadze też by się dało.

                  W Krakowie - zbiorkomowi już dziękujemy: jak napisaliśmy MPK prośbę o wydłużenie jednej linii autobusowej o jedną przecznicę, dzięki czemu czas dotarcia na butach do przystanku skróciłby się z 15 minut do jakichś 5, napisali, że widzą podstaw ekonomicznych. Po prawie 2 latach remontu Ronda Ofiar Zikitu łaskawie puścili jakiś autobus, który w wakacje i tak przestał jeżdzić (zajebioza dla normalnych, pracujących ludzi - autobus przestający kursować w wakacje).
                  • crises Re: Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie 01.03.12, 08:48
                    ... NIE widzą... oczywiście.
      • Gość: ygrek Re: Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie IP: *.ghnet.pl 29.02.12, 12:01
        Michał, to że przeciętni ludzie nie mają za dużo kasy, to wiadomo, ale nie trzeba dzielić dużych mieszkań na mniejsze, wystarczy obniżyć ceny, tak by były przystępne dla przeciętnego zjadacza chleba. Mam nadzieję, że to się w końcu stanie i że ta granda deweloperska dostanie wreszcie po dupie.
    • Gość: Heh Re: Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie IP: 194.0.236.* 29.02.12, 11:54
      Jestem bardzo ciekawa, jak na wolnym, konkurencyjnym rynku, gdzie obowiazuje zasada popytu-podazy i nie ma sytuacji monopolu, wedlug Ciebie "sztucznie winduje sie ceny mieszkan". Byc moze sie myle ale na wolnym rynku popyt reguluje podaz, czyli jesli ktos kupuje, to znaczy, ze go na to stac, i uwaza, ze cana jest wlasciwa. Oswiec mnie prosze :)
      • Gość: Olsen Re: Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 29.02.12, 12:07
        Tak, popyt reguluje podaż. Obecnie popyt znacznie przewyższa podaż. Szczególnie że popyt jest poniekąd strukturalny np. nowe mieszkania wydają się być atrakcyjniejsze od tych z drugiej ręki, pewne rejony są bardziej popytne niż inne. Generalnie rządzi psychologia. Dopóki się ludzie nie obudzą i powiedzą sobie dość, nie będziemy kupować dziury w ziemi za chore pieniądze nic się nie zmieni.
        Oprócz tego oczywiście jest też popyt ze strony osób kupujących mieszkania pod wynajem. Oni też czasem po prostu nie liczą że na zwykłej lokacie większy mieliby dochód.
        Rynek mieszkań nie jest aż tak płynny aby spadek cen nastąpił gwałtownie. Będzie zapewne to proces ciągły, w każdym razie nic nie wskazuje na to aby mieszkania znowu drożały. Bo z jakiego powodu? Wiele osób już zaczyna widzieć na oczy i np. wybiera mieszkania gdzies na uboczu.
        • Gość: Olsen Re: Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 29.02.12, 12:08
          Oczywiście nawet na konkurencyjnym rynku gdy podmiotów sprzedających jest stosunkowo nie dużo może dojść do zmowy cenowej. Jednak tutaj jest to dużo mniej prawdopodobne. Po prostu taki się wykształcił w ostatnich latach model działalności a nie ma alternatywy. Spółdzielnie byłyby czymś ciekawym ale znowu one kojarzą się źle i następuje kwadratura koła.
      • harrison_bergeron Re: Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie 29.02.12, 13:35
        Oświecam niniejszym:

        - łatwo (zbyt łatwo) dostępny kredyt = większy popyt
        - dopłaty RnS = większy popyt.
        - duze zakupy inwestycyjne = większy popyt

        Przy zwiększonym popycie rosną ceny.
        No i to właściwie tyle.
        • Gość: Heh Re: Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie IP: 194.0.236.* 29.02.12, 14:47
          Ciekawe spostrzezenia, bo sama bralam w 2001 roku kredyt w Krakowie na mieszkanie, i wcale nie bylo tak latwo. Wrecz przeciwnie, wiekszosc bankow twierdzila, ze nie mialam zdolnosci kredytowej. Wybor mieszkan mialam bez liku, o roznych standardach i lokalizacjach, wiec tez roznych cenach. Byc moze troche sie od tego czasu zmienilo, ale zeby od razu twierdzic, ze "sztucznie zawyza sie ceny", to chyba za daleko posuniete twierdzenie.
          • harrison_bergeron Re: Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie 29.02.12, 15:25
            2001 to czasy przed bańką. W mojej okolicy jeszcze w 2003/2004 roku m2 kosztował odrobinę ponad 3000zł, teraz fantaści życzą sobie ponad 7000.

            Druga rzecz - RnS zaczął działać w 2006 roku.

            W tych okolicach czasowych można było dostać też kredyty we franku z marżą poniżej procenta.

            Brał kto mógł, mieszkań było więcej niż chętnych, zapisy na dziury w ziemi, no i ceny poszły w górę.

            Czy sztucznie? Można dyskutować, że to przecież naturalny mechanizm :)

    • Gość: gos Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie IP: *.mespce.com 29.02.12, 14:27
      moim skromnym zdaniem gdyby stosunek ceny najmu mieszkania do wynagrodzenia był bardziej korzystny to ludzie wcale nie chcieliby brac kredytów na 30 lat żeby kupić te mikro mieszkanka
      niestety jak sobie często ludzie liczą, że dopłacająć 800zł do ceny najmu moga spłacać ratę "swojego" mieszkania to wolą trochę zacisnąć zęby i wziąć kredyt z ratą 2000zł niż placic za wynajem 1200zł

      pomijam fakt że ceny m2 są zdecydowanie wysokie jak na wysokość zarobków, ale to niestety sprawa dużego popytu.
    • Gość: veav Najwięcej kawalerek buduje się w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.12, 18:15
      Ja póki co dojeżdżam do pracy 35 km w jedną stronę, stojąc w korkach na Prądniku, kolega z pracy biurko obok dojeżdża 60km, koleżanka prawie 100 w jedną stronę pociągiem. Przy obecnym rynku pracy popyt na jakiekolwiek mieszkanie w Krk nigdy nie zmaleje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja