Gość: autor IP: *.multi-play.net.pl 02.03.12, 08:20 nareszcie! to co się dzieje i od zawsze działo z socjalnymi, to jest skandal, zawsze dostawali nie ci co najbardziej potrzebowali i jeszcze się z tym obnosili Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pfg Bogato wyszłam za mąż. Za stypendium dziękuję 02.03.12, 08:41 Gibała ma rację twierdząc, że są studenci, którzy pobierają stypendia socjalne, które "po ludzku" im się nie należą. Dla przykładu, rodzice prowadzą firmę, ale wszystko "wpuszczają w koszta" - studiujące dziecko jeździ samochodem zarejestrowanym na firmę, korzysta z telefonu na firmę, mieszka w wynajętym na firmę mieszkaniu - więc wykazywany dochód na członka rodziny jest niewielki. W papierach wszystko jest w porządku, to raczej jest kwestia obyczajowości i poczucia przyzwoitości, nie prawa. Jednak pomysł Gibały, aby uczelnie jakoś weryfikowały studentów ubiegających się o stypendia socjalne, jest piramidalnie głupi. I to z dwóch powodów. Po pierwsze, jak pan poseł wyobraża sobie, że uczelnie miałyby to robić? O ile z łatwością wyobrażam sobie, że uczelniane administracje z ochotą powołają rozbudowane działy do spraw weryfikacji stypendiów socjalnych - przejadające znaczną część środków na stypendia! - o tyle nie widzę w jaki sposób taka weryfikacja miałaby działać. Ubiegający się o stypendia studenci także obecnie muszą składać tony zaświadczeń o osiąganych dochodach; uczelnie weryfikują je tylko pod względem formalnym, merytorycznie przyjmując je prima facie. Powiedzmy, jeśli w przykładzie powyżej Urząd Skarbowy nie zgłasza zastrzeżeń, uznając, że ów samochód, telefon i mieszkanie faktycznie potrzebne są firmie do prowadzenia działalności, to na jakiej podstawie uczelnia miałaby kwestionować osiągane dochody?! Po drugie propozycja Gibały wpisuje się w polską kulturę braku zaufania: wszystkie urzędy zakładają, że każdy jest oszustem i dopiero musi udowodnić, że nie jest. Koszta tego są ogromne, korzyści niewielkie w stosunku do ponoszonych kosztów, a kapitał zaufania społecznego, którego Polsce bardzo brakuje, zbliża się do zera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: głos Gibała wie co mówi! Do dziś nie rozliczył kampanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.12, 22:04 Mieliśmy go okazję widzieć na kazdym rogu na wielkopowierzchniowych plakatach, na które nie mógł sobie pozwolić żaden inny kadnydat. W sprawozdaniu napisał, że nie kosztowalo go to prawie nic. A jego życiorys? Bogaty tatuś, dziwne studia zagraniczne na certyfikat, nie dyplom, dziwne biznesy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Gibała wie co mówi! Do dziś nie rozliczył kam IP: *.ap-media.pl 05.03.12, 13:49 'Gościu' -jesteś w błędzie ,poseł Gibała ukończył studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jak nie wiesz to nie pisz nie sprawdzonych wiadomości.POZDRAWIAM WSZYSTKICH ZAZDROŚNIKÓW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubaNH Bogato wyszłam za mąż. Za stypendium dziękuję IP: 57.66.195.* 02.03.12, 08:44 poseł ma rację, moja mama pracuje na uczelni i czasami mówi, że stypendium dostaje ktoś kto na papierze pokaze odpowiedni dochod, a faktycznie pochodzi z rodziny ktora zwyczajnie ma pieniądze, ale któa dochodów nie wykazuje np pracuje za granica lub prowadzi gospodarstwo rolne ale takie z duza iloscia szklarni (kto jest zorientowany wie ze duza ilosc szklarni przynosi zwykle duze pieniadze), a osoby ktore sa z rodzin ktore ledwo wiaza koniec z końcem, a przekroczą dochód o kilka złotych stypendium nie dostają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raffi Bogato wyszłam za mąż. Za stypendium dziękuję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.12, 09:50 Sprawa stara jak świat, ja studiowałem w latach 80 i miałem kolegę pobierającego stypendium socjalne na Uczelni, który jeździł luksusowym "zachodnim autem" bo dochód mieli rodzice w Polsce zerowy ponieważ siedzieli w Ameryce i słali $$$$$ synusiowi. I jak widać przez 30 lat się nic nie zmieniło!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pim Re: Bogato wyszłam za mąż. Za stypendium dziękuję IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.12, 10:31 mam takie same wspomnienia: kolezanka kupowala za cale stypendium fajne pioro w pewexie...nic sie nie zmienila pod tym wzgledem i dalej sie chwali takimi "sukcesami" generalnie zgadzam sie z pfg:..." propozycja Gibały wpisuje się w polską kulturę braku zaufania: wszystkie urzędy zakładają, że każdy jest oszustem i dopiero musi udowodnić, że nie jest. Koszta tego są ogromne, korzyści niewielkie w stosunku do ponoszonych kosztów, a kapitał zaufania społecznego, którego Polsce bardzo brakuje, zbliża się do zera" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: posesjant Bogato wyszłam za mąż. Za stypendium dziękuję IP: 149.156.55.* 02.03.12, 10:37 No narobi dużo, w teorii biedni inwalidzi w terenówkach, biedni studenci w samochodach na kwaterach...., a jak wiadomo "praktyka jebiot teoriu" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał niech MOPS przyznaje to stypendium, nie uczelnia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.12, 12:27 i bedzie to stypendium tylko dla ludzi w naprawdę trudnej sytuacji, a nie dla manipulatorów kosztami uzyskania przychodu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eso Re: Bogato wyszłam za mąż. Za stypendium dziękuję IP: *.net.autocom.pl 02.03.12, 12:32 ciekawe stwierdzenie posła Gibały "(...) rodzice prowadzą działalność gospodarczą, mogą wykorzystywać fakt zaniżania przez niektórych z nich zgłaszanych do organów podatkowych dochodów - argumentuje Gibała (...)" w kontekście tego, że jego rodzina uchodzi za przedsiębiorczość a i on sam swego czasu jeśli dobrze pamiętam miał parę biznesów. Czyżby pokutowało podejście, że kto ma ten na pewno ukradł? Rzecznik AGH jest nieco groteskowy "wprawdzie komplikuje całą procedurę, ale sprowadza możliwości nadużyć niemal do zera. Teraz studenci nie zgłaszają przypadków niesprawiedliwego traktowania, jeśli chodzi o stypendia socjalne" - to, że nie ma skarg nie znaczy, że nie ma nadużyć, albo studenci ich nie składają, bo jak to mówi standard "nie udzielam, odmawiam, odrzucam" więc po co się starać. Postawić sobie taki miernik moga tylko giganci. A może jakąś ankietkę przeprowadzić czy coś - poprosić WH i wtedy wiadomo co ludzie myślą a nie czy bawią się w papierkologie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opinia Dzieci bogatych rolników! IP: 83.238.5.* 02.03.12, 12:33 szczerze, to jedynymi osobami, które znam i które niesłusznie pobierają stypendium socjalne, to dzieci rolników, których dochodów przecież "nie da" się zmierzyć. Wierzcie mi, że koleżanka, której rodzice mają gigantyczne gospodarstwo, dostaje stypendium socjalne, ma dopłaty do akademika, itp. W życiu nie będzie mnie stać na takie ciuchy, jakie ona nosi, na takiego fryzjera. Ale socjalne dostaje i przecież nikt jej nie odbierze. Do pracy też przez wszystkie lata studiów się nie wybiera, a to z tego prostego powodu, że zabraliby jej stypendium. Z kolei znajomy, którego rodzice nie żyją i sam ledwo wiąże koniec z końcem mając 700 zł renty, nie kwalifikuje się do stypendium socjalnego, bo ma przecież za duży dochód. P.S Tak, przemawia przeze mnie zazdrość, ale i oburzenie na niesprawiedliwość społeczną i krętactwo. Sama mam "tatę w Ameryce" i chociaż nie dostaję od rodziców kokosów, to się utrzymuję. I nigdy, przenigdy ani ja, ani moje rodzeństwo nie pobieraliśmy stypendium socjalnego, chociaż teoretycznie dochody rodziców nie były wysokie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaka Re: Dzieci bogatych rolników! IP: *.dsv.agh.edu.pl 02.03.12, 14:27 Taka prawda, szczegolnie rolnicy, znam goscia ktorego rodzice maja mieszkanie w krakowie, a ma akademik. Nie wiem jaki jest wal z tym mieszkaniem, ale tam nawet nikt nie mieszka. Jeszcze trzeba wspomniec o rodzicach co prowadza dzialanosc gospodarcza, i fikcyjnie wykazuja straty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Dzieci bogatych rolników! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.14, 20:55 Brednie brednie brednie. Gdy byłem w wieku szkolnym, rodzice prowadzili gospodarstwo o powierzchni 75 ha. Z wyliczeń urzędasów (da się wyliczyć teoretycznie dochód rolnika) wychodziło że mamy zbyt duży dochód na osobę w rodzinie, (mając 6cioro rodzeństwa!) aby uzyskać stypendium socjalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sd Re: Bogato wyszłam za mąż. Za stypendium dziękuję IP: *.multi-play.net.pl 02.03.12, 13:10 U mnie na roku co najmniej 75% pobierających socjalkę robi to nieuczciwie. Tatuś robi na czarno albo nie wykazuje dochodów. A synuś jeździ całkiem niezłą furą na uczelnię. Najlepiej byłoby zlikwidować w ogóle socjalne i pieniądze przenieść na naukowe stypendium. Socjalne to promowanie nieróbstwa i kombinatorstwa a nie pomoc najuboższym. Jeśli kogoś nie stać na studiowanie to jego problem. Natomiast jeśli jest biedny a zdolny to dostanie naukowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gugcia0 moze pan posel PO Gibala zostawi w spokoju IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.12, 15:42 studentow i te groszowe stypendia jakie to podobno niektorzy "wyludzaja" i zamiast tego opowie nam troszke o wynagrodzeniach czlonkow rzadu,wladz warszawskich,spolek i spoleczek tworzonych w ramach panstwa-pierwszy z brzegu przyklad to pl.2012,premie za rozwalone stadiony bez lacznosci -od 600 tys zl do 1 mln zl!,premie w ratuszu warszawskim,pensje czlonkow rad nadzorczych panstwowych spolek,o tych przymierajacych glodem czlonkach zarzadow PKN Orlen,Lotos,o KGHM, setkach,moze tysiacach innych takich "bidnych",oj,byloby o czym gadac,bylo.A on studentow widzi jako wiekich oszustow.W PRL tez,jak miesa nie bylo,to PZPR mowila,ze to ekspedientki winne.Stare wraca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: with_greetings Re: Bogato wyszłam za mąż. Za stypendium dziękuję IP: *.umed.lodz.pl 09.03.12, 16:27 To w takim razie co, studia tylko dla głupich i bogatych? Mnie ten problem dotyka osobiście bo jestem studentem medycyny, pochodzę z biednej rodziny i otrzymuję groszowe stypendium od uczelni, po opłaceniu akademika zostaje mi z niego 15 złotych. Nie mogę liczyć na więcej pieniędzy z domu, ze względu na wyszkształcenie techiniczne i wiek rodzice nie mogą znaleźć pracy - nie zaś z powodu lenistwa. Wszystkie egzaminy mam do tej pory zaliczone, lubię to co studiuję. chociaż jeżeli tak dłużej będzie to zwyczajnie nie będę miał pieniędzy na materiały i zacznę zawalać egzaminy bo nie będę miał się z czego uczyć. I co, mimo tego że będę w przyszłości i o ilę skończę te studia będę dobrym lekarzem, uprzejmym i z pasją to z tego powodu że nie mam pieniędzy na studia ma na moje miejsce wskoczyć ktoś kto ma mnóstwo kasy aby opłacić studia niestacjonarne (24 tysiące za rok) a jest zwyczajnym DEBILEM? A potem truć pacjentów, ewentualnie wymuszać od nich korzyści majątkowe w zamian za zabiegi i generalnie partaczyć całą robotę? TO JEST MÓJ PROBLEM?! Weź się OGARNIJ człowieku bo widać że nie wiesz o czym piszesz!!! Pewnie mamusia i tatuś załatwili posadkę w urzędzie i nigdy nie zhańbiłeś się uczciwą pracą, co? I myślisz ze możesz cwaniakować? A swoją drogą sprawa wyłudzeń jest niestety powszechna, znam mnóstwo osób, które pobierają stypendium socjalne mimo że (najczęściej) ich rodzice prowadzą firmy. Czas wreszcie uszczelnić ten system. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zrobic porządek Bogato wyszłam za mąż. Za stypendium dziękuję IP: *.play-internet.pl 02.03.12, 17:31 to niestety smutna prawda, najlepiej pójść pod akademiki i zobaczyć jakie fury tam stoją.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka studentów Bogato wyszłam za mąż. Za stypendium dziękuję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.12, 17:36 zgadzam się z opinią, jestem matką troje studentów - uczciwie oddajemy podatki państwu, uczciwie wykazujemy dochody z mężem - mamy na utrzymaniu jeszcze czworo dzieci - nasze dochody przekraczają 5 (słownie: pięć złotych) jakiegoś (dosłownie: jakiegoś) kryterium. Nasze dzieci nigdy nie otrzymały stypendium żadnego -ani szkolnego, ani studenckiego -socjalnego, ani żadnej pomocy - pomimo, że żyjemy na granicy - magiczna liczba nie "puszcza"; znam przypadki, kiedy rodzice pracują za granicą, dziecko studiuje, ma najwyższy socjalny- bo oficjalnie rodzice nie mają dochodów - czas aby ktoś się za to zabrał - warto, aby gminne czy miejski MOPS-y czy OPS-y weryfikowały takie rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antipatico Tak jest, towarzyszu Gibała. Pogonić badylarzy! IP: *.net.autocom.pl 02.03.12, 23:11 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWA Bogato wyszłam za mąż. Za stypendium dziękuję IP: *.ap-media.pl 05.03.12, 13:54 POPIERAM POSŁA . Odpowiedz Link Zgłoś