Gość: Widz
IP: *.ds14.agh.edu.pl
25.03.12, 16:37
Serce się kraja, gdy człowiek myśli, jak tacy ludzie potrafią wykorzystywać młodych utalentowanych i wartościowych ludzi. Pan Bartłomiej to profesjonalny manipulator psychologiczny, a aktorzy to niesłychanie wrażliwi ludzie. Jeżeli zrazi się ich do teatru w młodym wieku i pokaże środowisko reżyserskie ze strony chamstwa i lewactwa, to pewnie zmienią swoje zainteresowania. Gość tworzy kicz, a wszystko co dzieje się do o koła to dla niego sztuka. Dobrze, że przynajmniej Pan Janek zgodził się zostać po godzinach i przekazać młodym aktorom trochę rad i przede wszystkim dać nadzieję, że warto się w temat wkręcić.
Druga kwestia to widz. Na widowni byli praktycznie sami aktorzy lub ich rodzina. Ludzie nie będą chodzić do teatru jeśli będzie się każdą kwestie sprowadzać do pojęcia sztuki.
W teatrze chodzi przecież o szczegóły, wszystko musi być dograne aby niepotrzebnie nie stresować aktora.
Na koniec dziękuję aktorom, że mimo powyżej wymienionych faktów stworzyli coś magicznego.
Pozdrawiam serdecznie.