gwałtu, rety czyli kotek migruje :)

17.06.04, 18:03
dzisiaj moje szanse zamieszkania w okolicy hali targowej, na Dietla, wzrosły
z powiedzmy 30% do powiedzmy 50%, a wszystko za sprawą dokładniejszego
obejrzenia mieszkania.
ostatnie piętro w jednej z najwyższych kamienic
pokój z zamkiem
wu-cacz i wanna osobno.
poezja!
chyba mnie opętało, mruczy z cicha pokraczna kocica, ciągle szczerze nie
znosząca miasta. ale kroi się, kroi prawie ścisłe centrum.
:)
parapetóweczka, hę? :) ukraińska wódka ciagle się konserwuje na jakąś okazję
:D
    • tempe Re: gwałtu, rety czyli kotek migruje :) 18.06.04, 00:11
      toż to raczej
      zamek z pokojem
      niedzisiejszego pokroju

      'wu-cacz i wanna osobno'
      niedobrze dla czytelnika w wannie
      niedobrze dla czytelnika w 'wu-cacz'

      że wysoko i że parapet
      dobrze
      :)

      • pokraczny_kotek Re: gwałtu, rety czyli kotek migruje :) 18.06.04, 12:33
        tempe napisał:

        > toż to raczej
        > zamek z pokojem
        > niedzisiejszego pokroju

        niedzisiejszego? powiedz to wszystkim mieszkańcom kamienic na Dietla :)

        >
        > 'wu-cacz i wanna osobno'
        > niedobrze dla czytelnika w wannie
        > niedobrze dla czytelnika w 'wu-cacz'

        właśnie że bardzo dobrze! mogą wspólnie egzystować w jednym czasie. i nikr się
        nie musi spieszyć specjalnie.

        > że wysoko i że parapet
        > dobrze
        > :)

        bardzo dobrze :)
    • gph Re: gwałtu, rety czyli kotek migruje :) 19.06.04, 13:05
      pokraczny_kotek napisała:


      > parapetóweczka, hę? :) ukraińska wódka ciagle się konserwuje na jakąś okazję
      > :D

      jeżeli miodowo - paprykowa
      to czemu nie...
      • pokraczny_kotek Re: gwałtu, rety czyli kotek migruje :) 19.06.04, 17:49
        gph napisał:


        > jeżeli miodowo - paprykowa
        > to czemu nie...

        tas za moim łóżkiem jest zwyczajna bez papryki :) ale może po wakacjach
        przybędzie butelczyna paprykówki.
Pełna wersja