Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwersu...

IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.12, 09:16
Wszędzie barany! Stado baranów! Wielkie połacie baranów ! Taki obraz mam przed oczami!
    • Gość: hmm Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwersu... IP: *.net.autocom.pl 18.04.12, 09:18
      panu mądremu sugeruje poczytać o opcjach - to niby też umowa, ale jedni mają prawa a drudzy obowiązki i takie umowy też działają, jak tylko jak ktoś nie chce to się nie pakuje w to...
    • Gość: magali Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwersu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.12, 09:19
      ja uważam, że proponowane rozwiązanie jest OK. Przedszkola muszą zaplanować jakoś prace, a potem rodzice skarżą się, że o 15:00 są łączone grupy i zwalniani nauczyciele.
      Do przedszkola nie dostają się dzieci z 36 czy 37 pkt, a potem okazuje się , że od 13 w przedszkolu nie ma 50 % dzieci, które z babcią siedzą a w domu przed telewizorem.
      • Gość: zabcia Re: Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwer IP: *.polimex-mostostal.pl 18.04.12, 10:03
        92 mają i też się nie dostają:( Dzieci które są zadeklarowane na 5 darmowych godzin, powinny być przyjmowane w drugiej kolejności ponieważ najwyraźniej mają inną alternatywę. Rodzice pracujący 8 godzin nie mają czesto żadnej...
        • Gość: mc Re: Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwer IP: *.if.uj.edu.pl 18.04.12, 12:23
          Dokladnie tak!!! Powinny byc dodatkowe punkty dla tych rodziców, którzy muszą pracować dłużej i w związku z tym przedszkole jest im bardziej potrzebne. Przedszkola też by na tym zarobiły. Generalnie zawsze najłatwiej marudzić na to co się dostaje za półdarmo.
          • flamengista sensowny postulat 18.04.12, 12:42
            Jak kogoś stać na luksus w postaci darmowej opieki domowej przez babcię czy dziadka (tak, to jest luksus - ktoś dla Was pracuje, nie pobierając za to opłat) - to niech nie posyła dziecka do przedszkola publicznego. Albo niech wysyła do pół-przedszkoli, na parę godzin dziennie. Są takie placówki.

            Faktycznie przy rekrutacji powinno być już wyraźnie określone, że opiekunowie zobowiązują się płacić za pobyt dziecka przez min. 8 godzin dziennie. To powstrzymałoby przed zapisem do przedszkola niepracujące panie mające bogatych partnerów, które potrzebują przedszkola tylko po to, by zrobić sobie paznokcie albo wyskoczyć na zakupy.
          • Gość: edi Re: Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwer IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.12, 12:52
            No nie do końca tak się da, bo u nas oczywiście każdy wpisywałby od 7:00 do 17:00 a pod zakończonej pomyślnie rekrutacji podpisuje umowę od 8:do 13:00 i tyle.
            • Gość: Pani Mania Re: Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwer IP: *.ghnet.pl 18.04.12, 15:17
              Wystarczyłoby zrobić zapis że zmiana deklaracji godzinowej może skutkować przeniesieniem do oddziału przedszkolnego przy najbliżeszj szkole i skreśleniem z listy przedszkola a na to miejsce wskakuje dziecko z listy rezerowej.
              • lukilukk Re: Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwer 18.04.12, 17:59
                Wystarczyłoby aby nam Polskie Państwo nie zabierało tyle w podatkach i pozwalało zarabiać!!! To takie proste.

                Każdy by sobie zadecydował jako drugi rodzić czy chce zostać w domu czy może woli posłac dziecko do prywatnego przedszkola bo tych byłoby na pęczki. Przypuszczam nawet, że przedszkola namawiały by rodziców na zapisy juz w porodówkach.

                Na telefon kiedyś też czekało sie 25 lat a teraz jak mi jakiś dzwoni kolejny raz z promocja, że założy druga linię bo jedną już mam albo da mi internet prawie za friko to rzucam słuchawką.
                • Gość: Maciek Paranoja jest to ze urzednicy organizuja przedszko IP: *.radionet.info.pl 18.04.12, 22:53
                  Ludzie gdyby cała kasa które idzie na przedszkola w Krakowie została podzielona 10% na Panie kontrolujące standard przedszkoli a 90% rowno dla kazdego dziecka w wieku przedszkolnym jako bon edukacyjny (moze wydac na prywatne przedszkole lub opiekunke)
                  wszystkie przedszkola samorzadowe zprywatyzowac (tylko jako firmy, budynki zostawic w miescie i wynajac przedszkolom) to kasa na dziecko wyszła by ponad 700 pln miesięcznie a to starcza na dobre przedszkole prywatne gdzie nikt nie narzeka ze dziecko jest wczesniej czy pozniej, tylko z usmiechem na twarzy Pani czeka na rodzica nawet do 19.00 jak mu sie wyjatkowo np auto zepsuło jadac do przedszkola.

                  ale lud głupi i słucha tych urzedasów aby oni mieli prace a nie mysli o swoim dziecku.
          • Gość: krisio Re: Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwer IP: *.tktelekom.pl 18.04.12, 14:46
            dzisiaj pracujesz jutro możesz nie pracowac. Bez sensu jest zmiana ze względu że ktos pracuje krócej np. na 1/2 etatu ..
    • Gość: JacekKra Wrocmy do ryczałtu, czy 5 czy 9 godzin... IP: 31.187.13.* 18.04.12, 09:28
      ... opłata taka sama niezależnie od czasu spędzonego przez dziecko w przedszkolu i wszyscy wiedzą na czym stoją.

      Rodzice płacą co miesiąc tyle samo, a kierownictwo jednostek wie ile ma kasy.
      • Gość: krakus Re: Wrocmy do ryczałtu, czy 5 czy 9 godzin... IP: *.bnpparibas.pl 18.04.12, 09:35
        popieram rękami i nogami, zarówno ja i moja żona i pewnie córka (przedszkolak) też:):)
      • Gość: zabcia Re: Wrocmy do ryczałtu, czy 5 czy 9 godzin... IP: *.polimex-mostostal.pl 18.04.12, 10:06
        Dokładnie, dobrze było i po co mieszać. A 5 godzin nie za darmo tylko za mniejszą stawkę miesięczną. Tymi dziećmi też ktoś się musi zająć. Te same nauczycielki które zajmują się moim dzieckiem, które przebywa tam odpłatnie. Dlaczego więc moje ma mieć gorszą opiekę skoro przez darmowe wychowanie przedszkolne zwalnia się nauczycieli i kucharzy.
        • Gość: Jajec Re: Wrocmy do ryczałtu, czy 5 czy 9 godzin... IP: *.tktelekom.pl 18.04.12, 10:48
          TAK JEST!!!!
          • Gość: Maciek Re: Wrocmy do ryczałtu, czy 5 czy 9 godzin... IP: *.radionet.info.pl 18.04.12, 22:57
            SPRYWATYZUJMY WSZYSTKIE PRZEDSZKOLA
            w prywatnym pani opiekunka pracuje na umowe o prace a nie na karte nauczyciela - wiec płacimy jej za 40 godzin pracy w tygodniu a nie za 18.
            a dotego jak jest kiepska to sie ja zwalnia a nie trzyma latami bo jest nauczycielem mianowanym i moze miec w dupie dzieci i całe przedszkole
    • Gość: Urszula Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwersu... IP: *.ip.netia.com.pl 18.04.12, 09:34
      Niech się cieszą ci, których dzieci chodzą do przedszkoli publicznych, którym udało się zapisać dziecko, ale wiele rodzin musi zostawiać dziecko pod opieką bądź posłać do przedszkola prywatnego, których również jest mało. Zachęcam do zakładania przedszkoli prywatnych, bo wtedy nasze dzieci będą miały gdzie chodzić, ponieważ nie ma, co stawiać na miasto. Przy założeniu takiej inwestycji warto zapoznać się z ścieżką formalno-prawną na portalu e-harmonogram. By być przygotowanym do rozpoczęcia działalności, i wypełnić wszystkie formalności.
    • gervee Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwersu... 18.04.12, 09:41
      W przypadku takich "cudownych" umów wystarczy, że rodzice zadeklarują pobyt dziecka w godzinach darmowych. W rezultacie zapłacą tylko za faktyczny czas przebywania dziecka w przedszkolu - co prawda to będzie rozwiązanie dla pieniędzy a nie dla dzieci.

      Był sprawdzony system, w miarę sprawiedliwy i banda baranów dorwała się do jego "uzdrawiania". Efektem jest to, że mniej kasy wpływa do miasta.
      • Gość: Jagoda. Re: Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwer IP: *.tktelekom.pl 18.04.12, 10:05
        Dobry pomysł, ale niestety niemożliwy do wykonania. Ktoś to przewidział. W umowie jest klauzula, że w razie wydłużania czasu przebywania dziecka w przedszkolu zostanie NATYCHMIASTOWO sporządzony aneks do umowy!!! Ja się nie czepiam-przedszkole musi mieć jakieś stabilne podtawy finansowe, aczkolwiek uważam, że to nieuczciwe.
        • gervee Re: Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwer 18.04.12, 10:30
          Gość portalu: Jagoda. napisał(a):

          > Dobry pomysł, ale niestety niemożliwy do wykonania. Ktoś to przewidział. W umow
          > ie jest klauzula, że w razie wydłużania czasu przebywania dziecka w przedszkolu
          > zostanie NATYCHMIASTOWO sporządzony aneks do umowy!!! Ja się nie czepiam-przed
          > szkole musi mieć jakieś stabilne podtawy finansowe, aczkolwiek uważam, że to ni
          > euczciwe.

          No ale czy w takim razie w przypadku "skracania" taki aneks nie może być sporządony? Wystarczy postarać się, żeby dany wpis znalazł się w rejestrze klauzul niedozwolonych UOKiK i już nie będzie mógł być stosowany.

          UOKiK zajmuje sie przedszkolami -> www.uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=502
          Jeśli zajmował się podmotami niepublicznymi to i gminnymi może.
      • Gość: ja Rodzice sami sobie sa winni IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.04.12, 11:20
        Ta banda baranow jak napisales to rodzice dzieci ktorzy skierowali skarge do WSA i od tego sie wszystko zaczelo.
        I tyle w tym temacie
        • gervee Re: Rodzice sami sobie sa winni 18.04.12, 11:37
          No i jeśli to niezbyt mądrzy rodzice, powodowani swoimi interesami byli motorem tego całego zamieszania a dodatkowo sądy z radnymi dołożyli zwoje "trzy grosze" to znaczy, że nie są baranami?
          • Gość: ja Re: Rodzice sami sobie sa winni IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.04.12, 16:03
            Co do sadu nie wypowiadam sie nie znam akt i nie bede zajmowal stanowiska, a co do radnych to niby co mieli zrobic skoro w polskim systemie prawnym jedna z wykladni prawa sa sady ???, radni musieli dostosowac przepisy do wykladni sadu.
            Reasumujac uwazm ze w pewnych sytuacjach namiar demokracji (czytaj kazdy ma tylko prawa a obowiazki to juz nie) prowadzi do anarchii i powyzsza sytauacja jest tego doskonalym przykladem
      • Gość: MamaPrzedszkolaka Re: Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwer IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.12, 15:05
        No właśnie zadeklarują pobyt w godzinach darmowych, a dziecko będzie w przedskolu dłużej. Jeśli będzie więcej takich rodziców efekt będzie taki że zostaną 2 przedszkolanki na grupę 50 dzieciaków - stracą na tym przedszkola, a przede wszysktim odbije się to na bezpieczeństwie naszych dzieci.
        Coraz lepsze pomysły mają nasze władze .....
        Nic tylko pogratulować
    • Gość: nikiteczka Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwersu... IP: *.home.aster.pl 18.04.12, 09:48
      Ten kto wymyślił 5 darmowych godzin albo nigdy nie miała dziecka i równocześnie nie pracował zawodowo albo miał sztab babć, które niańczyły malucha. 8 godzin pracy + minimum 0,5 na dojazd to daje 9 godzin. Moim zdaniem 5 darmowych godzin to jest nie fair. Nasze przedszkole zaczęło zionąć pustką około 14. Dziwne
      • Gość: zabcia Re: Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwer IP: *.polimex-mostostal.pl 18.04.12, 10:35
        Oczywiście, na pięć godzin powinny być przyjmowane dzieci w drugiej kolejności. Ewentualnie to powinno być brane pod uwagę przy puntacji we wnioskach rekrutacyjnych.
        Poza tym dlaczego darmowe ma być pięc godzin- niech będzie odpłatne tyle, że za mniejszą stawkę ryczałtową np. 100 zł/m-c
      • Gość: Jaaaa Re: Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwer IP: *.tktelekom.pl 18.04.12, 10:53
        Czyli miasto sponsoruje tych, którzy nie płacą podatków i na dodatek wcale przedszkola nie potrzebują. Jak to jest możliwe, że przy obojgu pracujących rodzicach dziecko przebywa w przedszkolu 5 godzin?? A co ciekawsze - dziecko przebywa w przedszkolu dokładnie TE pięć godzin które są BEZPŁATNE!!! (dodam, że w różnych przedszkolach te godziny są inne).
      • Gość: Pani Mania Re: Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwer IP: *.ghnet.pl 18.04.12, 15:27
        Nie tylko twoje przedszkole. Większość pustoszeje ok. 14.
        5 godzin jest darmowe bo tyle wynosi plan edukacyjny. I cieszyć się trzeba że przedszkola pracują dłużej niz owe 5 godzin. Widać rodzice krakowskich przedszkolaków nie potrzebują opieki na dłużej. Jeszcze trochę i powstana przedszkola 5 godzinne i całodniowe co byłoby sensowne i korzystne.
    • Gość: madame Duuulska Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwersu... IP: *.devs.futuro.pl 18.04.12, 10:05
      Szanowni Forumowicze,
      czemu sie dziwicie ,ze nie zwracaja oplat ,a za co zaplaca zadluzenie wobec MPK, odsetki za kredyty na budowe stadionow,modernizacje nowowybudowanych stadionow dla nielicznych, gazetki prezydenckie ...moze to nie duzo ,ale zawsze cos !JEsli bedzie ktos bardziej dociekliwy to znajdzie wiecej.....
    • Gość: pola Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwersu... IP: *.dynamic.chello.pl 18.04.12, 10:11
      Zgadzam, że taka opłata jest uczciwsza, jeżeli deklarujemy sie na kilka godzin to tak tez jest planowana praca przedszkola, a jak zmienimy zdanie to albo aneks albo płaćmy. Jak dzieci chodza na zajęcia dodatkowe to płaci sie nawet gdy sa chore, a cóż dopiero jak im sie nie chce przyjść
    • Gość: eee zadziwiające IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.12, 10:47
      We wszystkich aspektach życia za usługę wykupioną i wcześniejsze wyjście nie ma zwrotu pieniędzy. Wykupuje się usługę na okres czasu i poza przedszkolami nikt nie żąda zwrotu pieniędzy. Przykłady można mnożyc 45 min na basenie - kogo interesuje to że zrobiło nam sie zimno po 5 minutach i rezygnujemy z pływania, kiepski film w kinie kiedy po 15 min wychodzi połowa sali itd .., Przedszkole podlega takim samym prawom. Ilość zatrudnionych związana jest z ilością dzieci. A sztywny czas pracy tak naprawdę powinien byc ustalony na 9 godzin i te dzieci powinny mieć priorytet w przyjęciach do przedszkoli, bo dla tych dzieci przedszkole jest konieczne.
      • Gość: Ana Re: zadziwiające IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.12, 10:56
        Popieram przedmówcę. Ja mam szczęście (w nieszczęściu), że mieszkam w Olkuszu. U nas sa inne warunki przyjęc do przedszkoli niż w Krakowie. U nas w pierwszej kolejności są przyjmowane dzieci z deklaracją na najdłuższy pobyt w przedszkolu. I faktycznie ma to sens. Pieniędzy też nie zwracają za krótszy pobyt dziecka i każdy się z tym liczy przy zapisywaniu dziecka.
        • flamengista skoro jest w Olkuszu, może być w Krakowie 18.04.12, 12:47
          "U nas w pierwszej kolejności są przyjmowane dzieci z deklaracją na najdłuższy pobyt w przedszkolu"

          Szanowni Radni i Radne - rozwiązanie problemu już podano na tym forum. Warto je rozważyć!
      • flamengista dokładnie, ja tego nie rozumiem 18.04.12, 12:37
        zaczęło się od tego, że jakiś milusiński na śląsku pozwał gminę o to, że musi płacić za niewykorzystane godziny. Bo akurat facet miał luźną pracę i mógł sobie pozwolić na luksus odbierania dziecka po 3-4 godzinach. Nie chciał płacić tyle samo, co przeciętny Kowalski, pracujący po 8 godzin dziennie.

        Ok, sąd przyznał mu rację, wywracając system do góry nogami. Ale teraz to już są jaja.

        Przecież przedszkolanki nie są zatrudnione na godziny - tylko na etaty. Jak się rodzicom nie podoba, niech założą własne przedszkole i tam zaoferują pracownikom podobne warunki. Albo wynajmą opiekunkę do dziecka na czarno - będą płacić tylko za wykonaną usługę.

        Zupełnie nie rozumiem, co jest tu bulwersującego. Ja zadeklarowałem, że będę posyłał córkę do przedszkola od 8 do 16. I za to mam płacić co miesiąc określoną kwotę. Proste jak drut.

        A jak mam fantazję wziąć wolne i zabrać córkę do kina w środę popołudniu, lub dzieciak łapie infekcję i zostaję z nim w domu - to mój problem, nie przedszkola. Niby dlaczego mają mi zwracać pieniądze? Oni przecież w tym czasie świadczyli te usługi.

        Smutnym dziedzictwem PRL jest to, że mamy społeczeństwo roszczeniowe, bez poczuwania się do żadnych obowiązków.
    • Gość: j23 Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwersu... IP: *.dynamic.chello.pl 18.04.12, 10:53
      Sądzę, że treść umowy zostanie przez urzędników wojewody zakwestionowana, a rezeltutaem będzie kolejne podpisywanie aneksów do umów - tak jak w ubiegłym roku. Szkoda tylko czasu osób je sporzadzających i papieru...
    • Gość: Wojski Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwersu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.12, 10:54
      A ja kolejny raz pytam szanownych dziennikarzy:
      Kto to jest przedszkolanka?
      Ile razy trzeba Wam dziennikarze pisać n a u c z y c i e l w przedszkolu?
      Taki sam jak w szkole mianowany lub dyplomowany. Proszę znaleźć mi stanowisko pracy przedszkolanka albo w końcu się nauczyć!
      • Gość: k. Re: Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwer IP: *.dynamic.chello.pl 18.04.12, 11:53
        sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2510024
        • Gość: bibi Re: Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwer IP: *.fdk.abpl.pl 18.04.12, 17:10
          przedszkolak
          przedszkolanka

          psycholog
          psycholożka

          minister
          ministro ministra czy jakoś tak

          ot conauczyciel pracuje w przedszkolu, miejscu pracy nie zatrudnia się nieletnich.


    • Gość: Edi Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwersu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.12, 10:55
      Z przeczytanych powyżej opinii widzę, że większość popiera takie rozwiązanie, więc jakich rodziców te umowy bulwersują ?
      • Gość: janek Re: Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwer IP: *.gemini.net.pl 18.04.12, 11:31
        Takich, ktorzy wcale nie musza posylac dziecka do przedszkola bo sa w stanie sami zapewnic dziecku opieke.

        Takich, ktorzy korzystaja z darmowych 5 godzin, zabierajac tym samym miejsce w przedszkolu dzieciom, ktore nie maja sie gdzie podziac przez 9-10 godzin dziennie.

        Maruderzy po prostu.
        • Gość: edi Re: Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwer IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.12, 11:47
          Zgadam się, wiec niech nie robią zamieszania. Przedszkola Samorządowe i tak są wg mnie za tanie.
      • Gość: al Re: Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwer IP: *.interia.pl 19.04.12, 09:29
        Zapewne tych samych, których bulwersuje podniesienie dziennej stawki żywieniowej o 40 groszy... To jest ok. 8 zł miesięcznie!!!!!!!!!!
        Po prostu pieniaczy.
    • Gość: ja Rodzice sami sobie sa winni oni nawazyli tego piwa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.04.12, 11:26
      Wszystko zaczelo sie od skierownia skargi do WSA przez rodzicow ktory nie podobal sie poprzedni system naliczania oplat, sami nawazyli tego piwa zatem niech go pija.
      I tyle w tym temacie
      • b_marciszonek Re: Rodzice sami sobie sa winni oni nawazyli tego 18.04.12, 11:32
        heh, a jak wyobrażacie sobie płynność finansową placówek w przypadku keidy rodzice by otrzymywali zwrot za wcześniejszy odbiór z przedszkola?
        mnie bulwersuje ta afera
        moje dzieci się nie dostały do przedszkola, muszą chodzić do prywatnego (1 córka już chodzi do zerówki szkolnej)
        ludzie, przestańcie na wszystko narzekać, marudzić!
        deklarujecie,że dziecko będzie ileś godzin w przedszkolu to placówka ma prawo wyliczyć ile zarobi.
        ja wczoraj zwolniłam się 3 godziny z pracy i pędem leciałam po córkę bo dostała jakiegoś zatrucia, czy powinnam się starać o zwrot za wcześniejszy odbiór dziecka?
        ludziska, ludziska, dajcie na luz
        a jak masz przy kim dziecko zostawić to zostaw a nie zajmuj miejsca dzieciom, których rodzice chcą normalnie pracować i to przedszkole należy im się tak jak i Wam

    • Gość: exra Mnie to nie bulwersuje IP: *.dynamic.chello.pl 18.04.12, 12:40
      Bo jak do jasnej anielki te nieszczęsne przedszkola mają planować swoje finanse? Ciekawe czy jak któraś z pociech Pani Redaktor zachoruje (czego oczywiście nie życzę) to prywatna placówka zwraca jej kasę za godziny nieobecności? Po swoich doświadczeniach z prywatnym żłobkiem jakoś nie wierzę.

      Bulwersuje mnie co innego - kiedy kończą się darmowe godziny, w przedszkolach robi się pusto. Dłużej zostaje mały procent dzieci - czyli zapewne te, które przedszkoli naprawdę potrzebują. To oczywisty dowód, że obecny system punktacji promuje nie potrzebujących, tylko kombinatorów (którzy zapewne najgłośniej protestują przeciw brakowi zwrotów). I pewnie masa ludzi naprawdę potrzebujących musi bulić krocie za prywatne przedszkola (a ponieważ oni nie mają alternatywnej opieki, to za te wszystkie godziny w prywatnej placówce naprawdę bulą krocie). To jest dopiero bulwersujące.
      • Gość: gg Re: Mnie to nie bulwersuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.12, 12:51
        popieram!
    • Gość: ja Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwersu... IP: *.toron.pl 18.04.12, 13:05
      Spieracie się o to, o co nie trzeba. Gdyby ktoś 'mądry' nie wymyślił obowiązkowego przygotowania przedszkolnego dla pięciolatków, to pewnie duża część tych, które zostają w przedszkolu w godzinach 'darmowych' do przedszkola by nie poszła, bo i po co.
    • Gość: czytelnik opole Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwersu... IP: *.dynamic.chello.pl 18.04.12, 13:11
      Czytając ten artykuł po raz kolejny dochodzę do wniosku, że w Polsce najwięcej krzyczą i mają największe prawa bezrobotne nygusy i lumpy. W ogóle nie rozumiem o co jest wielkie halo. Skoro się deklarujesz, że oddajesz dziecko pod opiekę przedszkola na 5 czy 9 godzin to się tego trzymaj. Oczywiście za przekroczenie czasu powinny być opłaty. W końcu z czegoś trzeba pracownikom zapłacić nadgodziny. Choć niektórzy też przeginają pałę traktując przedszkole jako długoterminową przechowalnię (w sumie się dziwię takim ludziom. Nie mają czasu bo robią wielkie kariery a powołują dziecko na świat). A jak odbierasz dziecko szybciej niż deklarowałeś to twój problem (a może zysk bo spędzisz z pociechą więcej czasu). Liczba godzin to nie żarty, więc warto to dokładnie przemyśleć żeby jeden z drugim przygłupem nie musiał biegać po redakcjach gazet. Chyba ze mnie marzyciel i idealista...
      • Gość: eva Re: Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwer IP: *.range109-153.btcentralplus.com 18.04.12, 14:00
        Dziwi mnie brak przedszkoli skoro jest taki popyt na nie. Dziwi mnie tez jakies dziwne punktowanie dzieci. Wg mnie kazdy powinien byc na rowni i decydowac powinna kolejnosc zgloszen.
    • Gość: Ewa Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwersu... IP: 194.153.115.* 18.04.12, 13:24
      A ja mam inny problem związany z tematem. Jak zapisywałam dziecko do przedszkola dwa lata temu, to było ono czynne do 17:15. W zeszłym roku okazało sie, że jest ono już czynne tylko do 17, ponieważ Pani dyrektor zaczęła oszczędzać. Jak podpisywała umowy, to wszystkim podsunęła do 17 i potem na zebraniu powiedziała, że skoro nikt nie podpisał do 17:15, to ona skraca czas otwarcia przedszkola do 17. Ja pracuję do 17 i teraz muszę się wczesniej urywać z pracy, żeby dziecko odebrać.
      A w tym roku doszło do jeszcze większego absurdu, bo godziny bezpłatne są do 16:30 i pani dyrektor namawia wszystkich, aby podpisywali umowy do 16:30, żeby płacili tylko za 4 godziny, bo jak podpiszą do 17, to będą musili płacić za 5 godzin, a mogą wykorzystać tylko 4,5 godziny, bo przedszkole o 17 zamknie. I już mi zapowiedziała, że jak wszyscy podpiszą do 16:30, to ona dla jednego mojego dziecka przedszkola otwartego do 17 nie będzie trzymać.
      Co więcej, uważam, że to jest dopiero niezgodne z prawem, że mam płacić za całą godzinę od 16:30 do 17:30, chociaż przedszkole jest czynne tylko do 17.
    • ggargi A co z odbiorem po 17.00? 18.04.12, 13:33
      To jest dopiero ubaw ... przedszkola sa otwarte do godz. 17.00 po tej godzinie naliczane są słone opłaty za to że Pani muszą siedziec po godzinach. Absurd polega na tym że 95% rodziców pracuje do 17.00 !!!!! a gdzie czas na dojazd??? Ja musiałem się dogadać z pracodawcą że wyjdę 30min wcześniej ale i przychodze 30 min wcześnie. W większości dzieci odbierają dziadkowie, starsze rodzeństwo ....
      Przecież przedszkole to nie instytucja sama w sobie ale instytucja ułatwiająca nam pracę (ba, nie jest produktywna, pensje pochodzą z naszych podatków) więc czemu robią wszystko by nam utrudnic pracę ... - do niedawna przedszkole nie miało swojego konta i musiałem biegać w godzinach 12-14 do okienka kasowego by zapłacić :) oczywiście musiałem zwolnić się na trochę z pracy ....
      • alinalen Re: A co z odbiorem po 17.00? 18.04.12, 13:49
        są przedszkola otwarte do 17.30 i do 18, tak samo jak otwierane o 6.00 lub 6.30. wolny wybór
        • Gość: Aaa Re: A co z odbiorem po 17.00? IP: *.tktelekom.pl 18.04.12, 13:54
          Puknij się w głowę. Jaki wolny wybór??? Gdzie masz publiczne przedszkola czynne do 18???
          • alinalen Re: A co z odbiorem po 17.00? 18.04.12, 14:33
            w przedszkolu 152 zajęcia są do 19...2 tury...normalna i popołudniowa
      • Gość: Pani Mania Re: A co z odbiorem po 17.00? IP: *.ghnet.pl 18.04.12, 16:04
        Wiekszość dzieci znika o 14. Nie opłaca się wydłużać pracy przedszkola do 17.30 czy 18.00 dla 1-5 dzieci. Ciesz się że o 13 nie zamykają i nie musisz pędzić po dziecko.
      • Gość: mela Re: A co z odbiorem po 17.00? IP: *.cityconnect.pl 18.04.12, 17:59
        Rodzice pracują do 17.00?????? Ale gdzie?????? Proszę przejść się po krakowskich przedszkolach. O godzinie 15.00-15.30 nie ma już ok 60% dzieci a między 16.30-17.00 jest ich garstka!!!! Można policzyć na palcach jednej dłoni!!! A JEST TAK W PRZEDSZKOLU DO KTÓREGO UCZĘSZCZA OK 130 DZIECI!!!! Wiem o czym mówię bo pracuję w jednym z nich, a mam też koleżanki, które pracują w innych przedszkolach. To dlatego redukowane są etaty a dzieci po 15.00 łączone w grupy!
        Rodzice może i pracują do 17.00 i dłużej, ale odkąd płacą za rzeczywisty pobyt dziecka w przedszkolu to kombinują! Jeśli mogą zaoszczędzić to tak robią. Dzieci odbierają z przedszkola babcie, dziadkowie, ciocie, starsze rodzeństwo, sąsiadki..... a nawet nianie! Ale gdzie tu oszczędność skoro w Krakowie niania to wydatek minimum 9 zł za godzinę?????
        • przeciwcialo Re: A co z odbiorem po 17.00? 18.04.12, 18:05

          > Rodzice może i pracują do 17.00 i dłużej, ale odkąd płacą za rzeczywisty pobyt
          > dziecka w przedszkolu to kombinują! Jeśli mogą zaoszczędzić to tak robią. Dziec
          > i odbierają z przedszkola babcie, dziadkowie, ciocie, starsze rodzeństwo, sąsia
          > dki..... a nawet nianie! Ale gdzie tu oszczędność skoro w Krakowie niania to wy
          > datek minimum 9 zł za godzinę?????

          No ale jaka satysfakcja jak rachunek za przedszkole spadnie o 50 zł ;)
    • alinalen Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwersu... 18.04.12, 13:48
      moim zdaniem to słuszne postępowanie, bo większość kombinuje jak może. Chcesz 5 godzin za darmo to dopiero np po 12, takie godziny dla nie pracujacych to chyba nie problem. Wkurza mnie to bo moje dziecko sie nie dostało w ogóle mimo tego ze deklarowałam czas do 16. A nawet ta opłata do 16 jest tańsza niz to co w tej chwili płacę za państwowy żłobek gdzie godzin nie rozliczają. i jak dziecka nie ma to też płacę, i jakoś nikt nic nie mówi. jak wszyscy odbierają dzieci o 13 to jak maja przedszkola funkcjonować!!, deklarujesz to płać. a nie na deklaracji co innego a potem co innego
    • Gość: monira Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwersu... IP: 80.50.47.* 18.04.12, 14:22
      No to "mojego" przedszkole nikt chyba nie pobije ponieważ bezpłatne godziny są pomiędzy: 1.7:30 - 8:30 (1 godz.)
      2.9:00-12:30 (3,5 godz.)
      3.14:00-14:30 (0,5 godz.)
      wszelkie luki, przed po i pomiędzy tymi godzinami są płatne. Przedszkole jest czynne od 6.30 do 16.30. O 15.00 pustki........ Ech....
    • Gość: monira Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwersu... IP: 80.50.47.* 18.04.12, 14:23
      nie dodałam, że przedszkole jest w zachodniopomorskiem
    • Gość: wenge To pułapka administracyjnej hiperpoprawności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.12, 14:47
      Przedszkola muszą planować budżet z precyzyjną dokładnością, jednocześnie muszą planować (nie do wykonania) gotowość do opieki nad dzieckiem w nadplanowym czasie.
      Dotychczasowe (przed zmianami) rozwiązania były sprawdzone, a co najważniejsze doskonale funkcjonujące. Płacony ryczałt ( 162zł) za opiekę w godzinach funkcjonowania przedszkola (obejmujący również 5 godzin bezpłatnych, które pokrywało miasto) - nazywano opłatą "za pobyt dziecka przedszkolu".
      Wystarczyło zmienić nazwę tej opłaty np na " za opiekę i gotowość do jej sprawowania w miesiącu.. , w czasie nie obejmującym ustawowo bezpłatnej opieki". Do tego w podaniach przyjęć do przedszkola, należałoby wskazać planowy czas pobytu dziecka w przedszkolu. Przyjmować do przedszkola wg tych samych warunków co dotychczas i planowego czasu pobytu dziecka w przedszkolu.
      Wyszłoby na to, że wszystkie zgłoszenia wskazywałyby na maksymalny (możliwy) czas pobytu dziecka, a rodzice z góry godziliby się z ustalonym ryczałtem (tak jak było dotychczas).
      Przy deficycie miejsc w przedszkolach, problem by nie istniał.
      Zniknęłyby licytacje o "15min dłużej lub krócej" przebywania dziecka w przedszkolu, chipowanie pobytu, kłotnie o czas nieobecności (choroba), itp.
      Wróciłaby normalność.
      Panu, który podał sprawę do sądu administracyjnego, miejsce dla dziecka zapewne by nie przysługiwało ( tylko 5 godzin pobytu dziecka w przedszkolu). Za to poprawnie miałby sformułowaną "umowę świadczenia usługi", usługi, której i tak by nie dostał.
      Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze , gmina zaczęła komplikować temat, bo zakładała, że na tym zarobi, a wyszło jak wyszło.
      Zastanawia mnie tylko, gdzie w tym wszystkim są DZIECI? To już jednak inna bajka.
      Osobną bajką jest też niewywiązywanie się przez gminę z obowiązku zapewnienia opieki wszystkim dzieciom - to jest dopiero TEMAT. Osoby, którym jej odmówiono,subsydiują gminę kosztem zapewnienia dziecku opieki w czasie, w którym jest do tego zobligowana gmina.
      • Gość: Marek Re: To pułapka administracyjnej hiperpoprawności IP: *.radionet.info.pl 18.04.12, 23:00
        mam 2 dzieciaków w prywatnym przedszkolu
        i jakos przedszkole daje rade.

        moze poprostu trzeba przegonic całe to nauczycielskie bagno - i zatrudnic ich na umowe o prace na 40 godzin.
        zrobi sie o połowe taniej i kasy starczy dla wszystkich
        • Gość: wenge Re: To pułapka administracyjnej hiperpoprawności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.12, 03:24
          Co znaczy daje radę? Przedszkole rozlicza Ci każdą minutę pobytu i niebytu twoich dzieci? I płacisz za to 2,50 zł godz/dziecko? Czy też płacisz ryczałtem stawkę miesięczną i ewentualnie rozliczasz posiłki w przypadku nieobecności (zgłoszonej!) dziecka, bądź nie korzystania np. ze śniadania?
          Odrębnym problemem są wywalczone nauczycielskie przywileje przez ZNP - które w dzisiejszych realiach są postkomunistycznym archaizmem- bronionym przez nauczycieli jak niepodległości. Prawa raz nadane są niezbywalne i tu tkwi problem. Nie chcąc otwartych zatargów z nauczycielską społecznością próbuje się to obejść tylnimi drzwiami. Przywileje wynikające z KN obowiązują tylko placówki publiczne. Nauczycieli prywatnych (społecznych) szkół przedszkoli, samofinansujących się domów kultury KN już nie obejmuje. Ponieważ pensje i przywileje to główny koszt ich funkcjonowania, to okazuje się, że np. funkcjonowanie społecznej szkoły jest dużo tańsze niż publicznej. Tylko, że taka szkoła naogół powstaje gdy ma przysłowiowy nóż na gardle (jest przeznaczona do zamknięcia), wtedy okazuje się, że można pracować bez przywilejów KN.
          Skąd niby protesty dotyczące propozycji likwidacji (słabych naogół) szkół, domów kultury (te miałyby być zastąpione niezależnymi instytucjami subsydiowanymi przez miasto)? Wszystko to w mieście gdzie dzieci jest o ok. 30 % mniej niż naście lat temu.
          Nie łudźmy się, że to chodzi o dobro naszych dzieci. To strach przed utratą nauczycielskich przywilejów! Wywiesza się więc transparo-szmaty, oflagowuje budynki i namawia rodziców do podpisywania protestów i petycji.
          To przynosi skutek! "Władza" nie chcąc otwartej konfrontacji ze ZNP, tuli uszy po sobie i tam gdzie jest głośno odpuszcza, likwiduje tylko tam gdzie cicho.
          W istniejących realiach nie da się niestety "tego przegonić".
          Przedszkola to jednak co innego, ustawowo gmina zobligowana jest do organizacji opieki na dziećmi 3-6 lat w czasie 5 godzin. Realizuje to znowu za pośrednictwem publicznych (własnych) zakładów ( problem ten sam co powyżej). Gdyby ustaliła "bon przedszkolny"(na te 5 godzin) na każde dziecko zamieszkałe w gminie, "sprywatyzowała" ( uspołeczniła placówki przedszkolne) i płaciła prywatnej czy też społecznej placówce za opiekę (wymieniony bon), a resztę pokrywaliby rodzice, powstałaby prawdziwa konkurencja. Funkcjonowałyby przedszkola tańsze i droższe, ale rodzice mieliby wybór, a już napewno miejsce w przedszkolu.
          Niestety nie dojdzie do tego- już wyobrażam sobie jaki by został podniesiony krzyk!
          Pomijając to, że gmina dzisiaj oszczędza na dzieciach posłanych do prywatnych przedszkoli i tych, które do przedszkoli się nie dostały- więc dla niej takie rozwiązanie też by było nie na rękę.
    • Gość: Pani Mania Re: Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwer IP: *.ghnet.pl 18.04.12, 15:13
      Bardzo dobrze że takie umowy są. Przedszkole musi przecież rozplanowac pracę a to zależy od deklaracji. W końcu umowy nie trzeba podpisywać, no ale najlepiej kręcić nosem jak się ma miejsce w półdarmowym przedszkolu. Szybko znajdą się chętni którzy wykorzystają efektywnie miejsce w przedszkolu.
    • Gość: JuJu Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwersu... IP: 57.66.175.* 18.04.12, 15:23
      W Polsce sytuacja oplat za zlobki/przedszkola jest sielankowa, oplaty sa smiesznie niskie a ludzie i tak narzekaja. Mieszkam w Wielkiej Brytanii i na zlobek mojej corki wydajemy polowe mojej miesiecznej pensji (~£750). Do 3 roku zycia dziecka, dla przecietnej rodziny, gdzie oboje rodzicow pracuje, nie ma doplat rzadwych.
      • Gość: Antypolka Re: Opłat nie zwracamy. Przedszkolne umowy bulwer IP: *.dynamic.chello.pl 18.04.12, 17:09
        To zapraszamy do Polski. Sielanka tu jak cholera!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja